oldnick5 Kryterium 24.05.09, 21:45 Jeśli to kogoś obchodzi, to moja opinia - człowieka wychowanego w etosie rycersko-harcerskim - jest taka: W dyspucie publicznej anonimowość jest niedopuszczalna od momentu, w którym anonimowy krytyk zarzuca wymienianemu z nazwiska krytykowanemu łamanie powszechnie obowiązującego prawa. Innymi słowy, jeśli krytyka narusza np. dobra osobiste krytykowanego, to nie powinna być anonimowa. Tak uważam. Stanisław Remuszko Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Kryterium 25.05.09, 13:41 oldnick5 napisał: > W dyspucie publicznej anonimowość jest niedopuszczalna od momentu, w > którym anonimowy krytyk zarzuca wymienianemu z nazwiska > krytykowanemu łamanie powszechnie obowiązującego prawa. ************************** Łamanie prawa zarzucają wymienionym z nazwiska politykom całe rzesze internautów. Więc dlaczego akurat ten? Wyroki na polityków zapadają anonimowo - przy urnach. Kiedyś jedyną skuteczną formą anonimowej polemiki były graffiti. Dziś mamy internet o niekończenie większej sile rażenia. Anonimowe oskarżenia są jego ważną częścią - z której bez wątpienia korzystają również sami politycy. Nie bądźmy hipokrytami - skoro politycy przyjęli do wiadomości fakt społecznej krytyki via internet, sami z niego korzystali i nie wprowadzili żadnego prawa narzucającego reguły krytyki, to trzeba przyjąć, że takich reguł nie ma. W porządku, mogę się zgodzić na Twoją wizję. Ale od jutra. Władza ustala termin, od którego pewne zasady zaczynają obowiązywać, a nie zmienia zasady w trakcie gry. Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 Mój punkt widzenia 25.05.09, 17:56 Pan, zdaje się, był łaskaw nie zauważyć, iż 1. Podpisałem się własnym imieniem i nazwiskiem ( patrz: www.remuszko.pl ) 2. Nikogo nie zamierzam przekonywać. Poinformowałem tylko, według jakich reguł JA postępuję (jakie reguły MI wydają się właściwe). Stanisław Remuszko www.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
maya.a Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 22:32 "Taka sytuacja jest dopuszczalna tylko w kraju totalitarnym, gdzie za pisanie prawdy dziennikarze ponoszą cenę utraty pracy, wolności, a nawet życia" A tak nie jest? "W demokracji.." Jaka demokracja? "...warunek wiarygodności i szacunku..." skoro ktoś pisze prawdę już go posiada, co tu ma czyjaś tożsamość do rzeczy? "...którzy nie boją się odpowiedzialności za własne słowa..." przed chwilą pisano o demokracji. "Smutne, że anonimowość, czyli zwykłe tchórzostwo..." Widocznie prawda musi być wyrażana w ten sposób. To nie przejaw tchórzostwa a stadium na drodze jej poznania i oczywiście wyrazu. "Żal mi was i tego społeczeństwa, które budujecie a które obywatelskie jest tylko z nazwy". Ktoś nas tego nauczył pamiętaj, że również Sam/a jesteś jego częścią. Odpowiedz Link Zgłoś
tadek-1 Smutna sprawa Kataryny 24.05.09, 22:52 Caly czas powtarzam. "Dziennik" to Springerowski szmatlawiec w Polsce, "Bild", Springerowski smatlawiec w Niemczech. Razem dzialaja na szkode Polski, na szkode polskich obywateli. Hiena sie cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
unleashed Mamy do Ciebie prośbę... 25.05.09, 01:42 Nie oddzywaj się już. Jak będziemy mieli ochotę na większe ilości lepiącego się do wszystkiego gówna (takiego jak Twoje) to pojedziemy na wieś i pójdziemy do obory. Odpowiedz Link Zgłoś
unleashed Re: Mamy do Ciebie prośbę... 25.05.09, 01:44 Przepraszam adresata - to pomyłka. Miało być do marudyR. Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 wszystko jest wzgledne 25.05.09, 01:44 przeciez to sama Gazeta Wyborcza zacheca do animowosci, blagajac o pseudonimy itd. Zlosliwi dodatkowo twierdza,ze do dzisiaj Aron Szechter pisze jako Adam Michnik.Dlaczego nie mozna zabrac glosu w dyskusji, bez tych idiotyzmow, zwanych z angielska "logowaniem" sie?.Niektorzy ludzie sa zdenerwowani, ze troche czasu zajmuje usuwanie niewygodnych wypowiedzi i pozniejsze gnojenie delikwenta. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Coś ci się pomyliło 25.05.09, 14:11 Logowanie nie jest zwiększeniem anonimowości, a wymuszeniem jej zmniejszenia. Już "ciut" trudniej być co post inna osobą. Musisz za kazdym razem tworzyć konto od nowa, a to jednak troche trwa. Tak samo po zalogowaniu dany nick jest zarezerwowany dla jednej osoby. Jak nikt nie ukradnie mi hasła, czy nie dam je komuś innemu do mojego konta, możesz mieć zawsze 100% pewność że wypowiedzi maaaca sa moimi opiniami za które jestem gotów odpowiadać. Przy braku logowania jak łaczysz się np nostradą za kazdym razem wymuszając zmianę IP tylko techniki policyjne mogą potwierdzić że jesteś ciągle tą samą osobą. Jak chcesz twój pseudonim/nick może być twoim imieniem i nazwiskiem. Wtedy w całości zrezygnujesz z anonimowiści. No i jeszcze jedno skąd wiesz że Adam Michnik to Aron Szechter? Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 Re: Coś ci się pomyliło 26.05.09, 14:57 maaac napisał: > Logowanie nie jest zwiększeniem anonimowości, a wymuszeniem jej > zmniejszenia. Już "ciut" trudniej być co post inna osobą. Musisz za > kazdym razem tworzyć konto od nowa, a to jednak troche trwa. > Tak samo po zalogowaniu dany nick jest zarezerwowany dla jednej > osoby. Jak nikt nie ukradnie mi hasła, czy nie dam je komuś innemu > do mojego konta, możesz mieć zawsze 100% pewność że wypowiedzi > maaaca sa moimi opiniami za które jestem gotów odpowiadać. > > Przy braku logowania jak łaczysz się np nostradą za kazdym razem > wymuszając zmianę IP tylko techniki policyjne mogą potwierdzić że > jesteś ciągle tą samą osobą. > > Jak chcesz twój pseudonim/nick może być twoim imieniem i nazwiskiem. > Wtedy w całości zrezygnujesz z anonimowiści. > > No i jeszcze jedno skąd wiesz że Adam Michnik to Aron Szechter? Ojciec Michnika byl ukrainskim komunista i nazywal sie Ozjasz Szechter, w tej sprawie prosze zadzwonic do redakcji, moze pomoga? Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 Smutna sprawa Gazety Wyborczej 25.05.09, 01:54 chodzi glownie o kulture wypowiedzi, a nie kto podpisany, czy nie podpisany? bo i tak w wiekszosci nie mamy mozliwosci sprawdzenia wiarygodnosci danych.Rozumiem,ze w Gazecie Wyborczej nie dziala cenzura, a ojciec glownego redaktora, pracowal tam przez pomylke/chodzi o dawny Urzad Cenzury/ Caly ten artykul wyglada na groteske. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Smutna sprawa Gazety Wyborczej 25.05.09, 14:15 koszerny51 napisał: > chodzi glownie o kulture wypowiedzi, a nie kto podpisany, czy nie > podpisany? bo i tak w wiekszosci nie mamy mozliwosci sprawdzenia > wiarygodnosci danych.Rozumiem,ze w Gazecie Wyborczej nie dziala > cenzura, a ojciec glownego redaktora, pracowal tam przez > pomylke/chodzi o dawny Urzad Cenzury/ Caly ten artykul wyglada na > groteske. Nikt nigdy nie udawał że "nie ma cenzury"na forum GW. Oczywiście że jest i zawsze była. Po to są własnie administratorzy/moderatorzy forum by usuwając nie właściwe posty "trzymać" poziom forum czyli defakto cenzurować. Problem tylko czego dotyczy cenzura - czy usuwania tekstów łamiących prawo i nie odpowiednich obyczajowo czy "niezgodnych z linią" poglądów politycznych. W dodatku brak cenzury to tylko postulat w stosunku "państwo- obywatel". Wewnatrz każdej gazety, forum, organizacji itp. itd. cenzura zawsze istniała, istnieje i istnieć będzie. Jak nie rozumiesz dlaczego to poproś księdza o to byś mógł wygłosić satanistyczną homilię w Kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 Re: Smutna sprawa Gazety Wyborczej 26.05.09, 15:02 maaac napisał: > koszerny51 napisał: > > > chodzi glownie o kulture wypowiedzi, a nie kto podpisany, czy nie > > podpisany? bo i tak w wiekszosci nie mamy mozliwosci sprawdzenia > > wiarygodnosci danych.Rozumiem,ze w Gazecie Wyborczej nie dziala > > cenzura, a ojciec glownego redaktora, pracowal tam przez > > pomylke/chodzi o dawny Urzad Cenzury/ Caly ten artykul wyglada na > > groteske. > Nikt nigdy nie udawał że "nie ma cenzury"na forum GW. Oczywiście że > jest i zawsze była. Po to są własnie administratorzy/moderatorzy > forum by usuwając nie właściwe posty "trzymać" poziom forum czyli > defakto cenzurować. Problem tylko czego dotyczy cenzura - czy > usuwania tekstów łamiących prawo i nie odpowiednich obyczajowo > czy "niezgodnych z linią" poglądów politycznych. > W dodatku brak cenzury to tylko postulat w stosunku "państwo- > obywatel". Wewnatrz każdej gazety, forum, organizacji itp. itd. > cenzura zawsze istniała, istnieje i istnieć będzie. Jak nie > rozumiesz dlaczego to poproś księdza o to byś mógł wygłosić > satanistyczną homilię w Kościele. porownanie chybione, a cenzura bardzo przypomina czasy minione. Nie widze usuwania wypowiedzi antypolskich, w przeciwienstwie do antyzydowskich.Mnie sie nie da oszukac i manipulowac. O mnie sie nie martw, radzilbym zajac sie soba. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Smutna sprawa Gazety Wyborczej 27.05.09, 10:06 > porownanie chybione, Dobre. No chyba że stosuje się kalizm - jedni mogą "cenzurować" inni nie. > a cenzura bardzo przypomina czasy minione. Nie przypomina GW NIE JEST organem rządowym > Nie widze usuwania wypowiedzi antypolskich, w przeciwienstwie do > antyzydowskich. Są usuwane i antypolskie i antyżydowskie. Mylisz krytykę z kłamstwami i wyzwiskami. A raczej stosujesz moralność kalego zaliczając każdą próbę samokrytyki Polski i Polaków przez uczestników forum jako "wypis antypolski", a kazdą najbardziej ochydne kłamstwo wobec Żydów jako "uzasadniną krytykę". > Mnie sie nie da oszukac i manipulowac. Hmmmmm no ciekaaawe.. > O mnie sie nie martw, radzilbym zajac sie soba. Bo widze że się mylisz? Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 Re: Smutna sprawa Gazety Wyborczej 27.05.09, 16:36 maaac napisał: > > porownanie chybione, > Dobre. No chyba że stosuje się kalizm - jedni mogą "cenzurować" inni > nie. > > > a cenzura bardzo przypomina czasy minione. > Nie przypomina GW NIE JEST organem rządowym > > > Nie widze usuwania wypowiedzi antypolskich, w przeciwienstwie do > > antyzydowskich. > Są usuwane i antypolskie i antyżydowskie. Mylisz krytykę z > kłamstwami i wyzwiskami. A raczej stosujesz moralność kalego > zaliczając każdą próbę samokrytyki Polski i Polaków przez > uczestników forum jako "wypis antypolski", a kazdą najbardziej > ochydne kłamstwo wobec Żydów jako "uzasadniną krytykę". > Prosze podac choc jedno takie klamstwo? Niczego nie myle, wiem ze GW jako de facto zydowska gazeta, przymyka oczy na ordynarne zydowskie wypowiedzi i klamstwa, w koncu przyjazn z Grossem itd.do czegos zobowiazuje > > Mnie sie nie da oszukac i manipulowac. > Hmmmmm no ciekaaawe.. > > > O mnie sie nie martw, radzilbym zajac sie soba. > Bo widze że się mylisz? W czym? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Smutna sprawa Gazety Wyborczej 27.05.09, 17:20 > Prosze podac choc jedno takie klamstwo? Niczego nie myle, wiem ze > GW jako de facto zydowska gazeta, przymyka oczy na ordynarne > zydowskie wypowiedzi i klamstwa, w koncu przyjazn z Grossem itd.do > czegos zobowiazuje Proszę bardzo. Już na miejscu mam coś takiego: kłamstwem jest że Wyborcza jest gazetą żydowską. Nawet daleko nie ma co szukać. > W czym? W tym na przykład, że Gazeta Wyborcza jest żydowską gazetą. PS. A jak ci się podoba zdjątko w mojej sygnaturce? Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 09:41 Ujawnianie tożsamości przez rozmaitych krytykanów nie jest oczywiście warunkiem istnienia demokracji, ale ktoś, kto swoje krytykanctwo uprawia pod pseudonimem akurat tyle ma wspólnego z poważną dyskusją i rzeczową krytyką, co ktoś, kto bohatersko pisze w kiblu "Generał Franco wam pokaże!". Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Nie ma Pan racji! 25.05.09, 09:50 Niestety, nie zgodzę się z Panem. Podpisywać pod artykułem (zwłaszcza zjadliwie krytycznym) powinien zawodowy dziennikarz. Dziennikarz żyje i utrzymuje się oraz swoją rodzinę z pisania. To jego zawód. Dodatkowo chroniony jest przed osobami, które skrytykuje przez swoją macierzystą redakcję. Bloger jest amatorem. On ma jakiś swój zawód (niekoniecznie związany z dziennikarstwem), z którego się utrzymuje, a w ramach hobby pisze na blogu komentarze, artykuły itp. Poza tym nikt go nie chroni. Jeżeli ujawni aferę, w którą zamieszana jest np. firma, w której pracuje, może liczyć się wręcz z dyscyplinarnym zwolnieniem. Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie pracownik pewnej korporacji dostrzega, że w jego firmie dochodzi do ciężkich przekrętów. Co robi? Rozwiązanie 1: Idzie do dziennikarza, któremu wszystko opowiada, a dziennikarz to opisuje zachowując źródło informacji w tajemnicy, bo jest to jedna z podstawowych zasad etyki dziennikarskiej. Rozwiązanie 2: Pracownik sam bierze sprawy w swoje ręce i na blogu opisuje, czego był świadkiem w swojej firmie. I co? W tej sytuacji ma ujawniać swoje dane? Podsumowując: Zawodowy dziennikarz - mocno ograniczone prawo do anonimowości. Amator bloger - niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta48 Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 09:50 Problem w tym, że Kataryna vel Katarzyna S. prezes Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego zaplątała się niebezpiecznie w tej podwójnej tożsamości. Sama już nie bardzo wie kim jest. Umieściła sprostowania w "Dzienniku" podpisując się jako kataryna, ale pisze w imieniu fundacji, zatem potwierdzając tym samym, ze występuje w jej imieniu. Fundacja jest tworem amerykańskim, budowanym w czasach prezydentury Busha i w ramach neotrumanowskiej doktryny antykomunistycznej, jakich wiele powstało na początku lat 90. ub. wieku. Traktowane są jako przybudówki CIA w krajach, takich jak Białoruś czy Rosja. Patroni tej fundacji z ramienia rządu USA, jak wiele wskazuje, byli związani z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości (Tim Cross). Natomiast polscy założyciele przeszli liczne szkolenia w USA. Jest to fundacja stricte polityczna, inpirowana pzrez obce mocarstwo i dzialajaca na polskim obszarze w celu "szerzenia demokracji". Krytyka polskiego establishmentu, w tym szczególnie lewicowego, czy też teraz konflikt z polskim ministrem sprawiedliwości mający prywatne problemy w USA - w tym kontekście nabiera zupełnie innego wymiaru. A działania Kataryny wcale nie są znowu takie bezstronne i niezależne. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 10:19 Dziecinne polemiki , sezon ogorkowy sie zaczyna , o anonimowosci w sieci , zapanowaly nad umyslymi burakow . W katolandzie zawsze sie dyskutuje na tematy , ktore w normalnym kraju wzbudzilyby zdziwienie ,zniesmaczenie . Bicie piany , na zasadzie , ile diablow miesci sie na glowce szpilki , ma swa dluga tradycje w Polsce . Dyskutujcie i podniecajcie sie dalej tym tematem , najwazniejasze , ze wam , jedno wielkie g . z tego wyniknie . Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 13:51 ziuta48 napisała: > A działania Kataryny wcale nie są znowu takie bezstronne i niezależne. ****************************** W jednej sprawie są dwie sprawy. Jedna to ochrona prawa do anonimowości blogera czy w ogóle internauty, a drugą profesjonalne wykorzystywanie anonimowości do walki politycznej. Obawiam się, że nie da się rozstrzygnąć konfliktu interesów poza sumieniem zainteresowanego. Narzucanie reguł będzie klasycznym wylaniem dziecka z kąpielą. Odpowiedz Link Zgłoś
almostelvis Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 10:03 ten facet to niema jaj i z zawiści taki jest demokratyczny.skoro dziewczyna występuje pod pseudonimem to jej sprawa.ale są świnie co tego nie mogą znieść. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytor.biskupa.breslau Re: Smutna sprawa Kataryny 26.05.09, 09:59 Peeeeeewnie, niedouczdeni dziennikarze co plują na ludzi zza tarczy prawników to świetny przykład do naśladowania. Odpowiedz Link Zgłoś
jkt2 Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 10:18 Z uporemu Nie kwestionuję ,że Kataryna mogła mieć istotne obawy ujawnieniem tożsamości,ale to klasyczny wyjątek potwierdzający regułę. Nie ma usprawiedliwienia dla anonimowych frustratów lżących ludzi w internecie. Oni z wolności słowa czynią karykaturę,waląc jak maczugą prawem do anonimowego znieważania. W "realu" większość z obelżywych postów kończyła ,by się w sądzie z prywatnego oskarżenia o pomówienie i obrażę. Proszę nie mylić pseudonimu i anonimu. Prawdziwe nazwisko człowieka posługującego pseudonimem jest na ogół powszechnie znane- anonimu nigdy. Archetypem anonimu jest rzymski delator,a wnukiem TW Anonimowość rujnuje idee społeczeństwa obywatelskiego, a że jest obrzydliwa moralnie to truizm Chciało by się rzec trawestując Gogola. Czego wy się boicie? Siebie się boicie. Mam gorącą prośbę do Redaktora Rymuszki proszę poprowadzić temat zawodowym piórem. Temat anonimowości jest fundamentalny dla kierunków jego dalszego rozwoju. Marzy mi się prwdziwe forum twardych argumentów za i przeciw anonimowości w internecie. Pozdrawiam wszystkich. Jerzy Krzysztof Titow. nc-titowjo@netcologne.de Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 10:33 jkt2 napisał: > Z uporemu > Nie kwestionuję ,że Kataryna mogła mieć istotne obawy ujawnieniem > tożsamości,ale to klasyczny wyjątek potwierdzający regułę. > Nie ma usprawiedliwienia dla anonimowych frustratów lżących ludzi >w internecie.Oni z wolności słowa czynią karykaturę,waląc jak >maczugą prawem do anonimowego znieważania.W "realu" większość z >obelżywych postów kończyła ,by się w sądzie z umyslowi komunisci laczcie sie w swym . Zabronic uzywanie nickow ,od razu i to najlepiej na cym swiecie . Zacznijmy od Polski ,pozniej europa i caly swiat . Jedna prawda , jedyna racja to my ( jkt2 ), z torunskiego ugrupowania . Odpowiedz Link Zgłoś
jkt2 Re: Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 11:10 Szanowny Panie&Pani Karbat Ja nigdzie nie sugerowałem zakazów czy nakazów w internecie -to jest wyjątkowo haniebna forma,to zabójstwo demokracji. Ja postuluję ,żeby np.Pan/Pani Karbat obrażając mnie nie chował się za anonimowym nickiem. To tylko tyle i aż tyle. Pozdrawiam Jerzy Krzysztof Titow nc-titowjo@netcologne.de Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 11:34 czyli wychodzi na to, że pan panie Jurku dyskutujesz z nazwiskami a nie z argumentami, tak? Przypominam rówież, że piszemy pod notatką dotyczącą działalności Kataryny a ją z koleji bardzo trudno nazwać trollem ze względu na udokumentowanie jej notatek.... Wskaż pan, panie Jurku jakąkolwiek jej notatkę, którą dałoby się podciągnąć pod próbę zniesławienia kogokolwiek i dopiero wtedy gdy pan się takim osiągnięciem wykażesz możesz pan gardłowac o psuciu obyczaju przez netowe anonimy... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jkt2 Re: Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 17:16 Dzień dobry. Dzięki za rozpoczęcie normalnej rozmowy. Proszę zrozumieć moje intencje. Tkzw. Sprawa Kataryny zaczyna być symbolem , zupełnie niezależnym od meritum i jej sporu z Czumą i Dziennikiem. Z całym szacunkiem do jej racji. Paradoksalnie odrywa się ona od "Kataryny"/ ta sprawa oczywiście/ i uruchomia pytania ,jak daleko anonimowość chroni przed draństwem,a kiedy staje się jego sublimacją. Szanowny Panie anonimowość nie tylko przydaje odwagi gó...arzom, jest groźną bronią wszelkiej maści propagandystów. Anonimowość działa przeciwko samym blogerom i forumowiczom takim jak Pan. Po chwili przestaję czytać komentarze-to psychiczny masochizm. Na koniec. Pan pyta o personalizację obelg. Na Boga Proszę przeczytać posty np. do Michnika ,średnio rozgarnięty prawnik, gdyby nie były one anonimowe dorobiłby się na odszkodowaniach majątku. Serdecznie pozdrawiam. Jerzy Titow Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Smutna sprawa Kataryny 26.05.09, 08:53 Poczytaj sobie wymianę zdań: Beata Czuma: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=95446988&a=95489975 Kataryna: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=95446988&a=95490098 Basia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=95446988&a=95573699 Charakterystyczna sprawa, że Kataryna juz się nie odezwała. Na jej odpowiedź zawsze mogłem liczyć tylko wtedy jak miała 100% pewność, że się pomyliłem (a faktycznie raz mnie złapała na pomyłce, treśc listu był inny niż tekst publikowany na stronie internetowej, tyle że jeśli chodzi już o intencje to było mocno naciagane, ale co do treści miała 100% rację). Gdy jednak coś było nie po jej myśli ... znikała. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Panie Wojtku 25.05.09, 10:52 Za cenę pisania pod własnym imieniem i nazwiskiem ma się ochronę prawną, wynagrodzenie, ale nieraz także - ścisłe podporządkowanie się temu kto płaci. Przyznaję rację w jednym - bulwersujące jest, gdy okazuje się, że internauta wojujący w internecie i oskarżający np. wszystkich inaczej myślących o chamstwo, agenturalność itp. w życiu realnym jest konformistą, który boi się ujawnić swoje prostactwo. Bulwersujące jest, że wielu ludzi kulturalnych w internecie daje się uwieść takim prostakom i też pisze w taki sposób w jaki nigdy nie powiedziałby w rzeczywistości. Cóż, ale czyż przykłąd nie idzie z zakłamania polityków i ich debaty publicznej? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Panie Wojtku 25.05.09, 14:38 > Przyznaję rację w jednym - bulwersujące jest, gdy okazuje się, że > internauta wojujący w internecie i oskarżający np. wszystkich > inaczej myślących o chamstwo, agenturalność itp. w życiu realnym > jest konformistą, który boi się ujawnić swoje prostactwo. Leszek czy możesz podać jakieś konkretne przykłady na to z mojego blogowania i z życia? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Prawda czy fałsz? 25.05.09, 14:50 Prawda czy nie? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=95725525&a=95733051 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=95725525&a=95733333 Współczuję sytuacji ale trzeba zrozumieć że z wzrostem popularności rośnie odpowiedzialność za słowa i czyny. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Panie Wojtku 29.05.09, 23:18 kataryna.kataryna napisała: > > Przyznaję rację w jednym - bulwersujące jest, gdy okazuje się, że > > internauta wojujący w internecie i oskarżający np. wszystkich > > inaczej myślących o chamstwo, agenturalność itp. w życiu realnym > > jest konformistą, który boi się ujawnić swoje prostactwo. > > > > Leszek czy możesz podać jakieś konkretne przykłady na to z mojego blogowania i z życia? > Wydaje mi się, że sama o tym napisałaś przyznając się, że musisz ukrywać swoje poglądy wyrażane pod pseudonimem w necie bo straciły by na tym twoje interesy. Ja ich nie ukrywam i dlatego żyję tak jak żyję... Odpowiedz Link Zgłoś
jkt2 Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 11:37 Panie Leszku. Gramy w jednej orkiestrze tylko na różnych instrumentach. Wiele postów przyprawia o torsje. Anonimowość, pierwotne dobrodziejstwo interntnetu staje się w warunkach demokracji jego grabarzem. Wykluczam jakiekolwiek wymuszanie formalne ujawniania anonimów ,lekarstwo byłoby gorsze od choroby.To krypto cenzura. Może Pan i przyjaciele macie jakiś pomysł. Musimy próbować zahamować tą degrengoladę niszczącą prawo do wzajemnego szacunku. Serdecznie pozdrawiam Jerzy Krzysztof Titow Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly Do bylej anonimowej blogerki Kataryny 25.05.09, 11:38 Droga Kasu, jak tu czytasz -pozdrawiam i nadal zazdroszcze slawy. Tak to jest, ze czlowiek ma prawo do anonimowosci w sieci, inny czlowiek ma prawo ta anonimowosc rozszyfrowac. Jest inne prawo ? To prawo zaspokajania uzasadnionych interesow spoleczynch, jakie reprezentuja dziennikarze. Czy Ty droga Kasiu rowniez nie aspirowalas do zaspokajania interesow spolecznych w pracy zawodowej i na blogu ? Ale chyba nie stalo sie nic zlego !! Jestes dobra publicystka, jak slysze dobra prezes organizacji pozarzadowej, a wiec co stoi na przeszlodzie aby te funcje polaczyc ? O co tyle szumu ? Wiedz Kasiu, ze nie ma tego zlego coby na dobre nie wyszlo - tu toche kasy z NGO, tam troche kasy z Rzepy, czy Gazety Polskiej i da sie zyc na medal. Czego ci zyczy oddany wasylzly Odpowiedz Link Zgłoś
rafal.kieli Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 15:38 Czytając komentarze, przypomniała mi się jeszcze jedna sprawa. Zgodnie z obowiązującym prawem prasowym: Art. 15. 1. Autorowi materiału prasowego przysługuje prawo zachowania w tajemnicy swego nazwiska. Nie przypominam sobie, żeby ten zapis wywoływał kiedykolwiek podobne odgłosy oburzenia u autora. Czyli jak dziennikarze mają prawa i przywileje, to jest w porządku, a jak identyczne chcą mieć bloggerzy to już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 18:35 Były czasy rządów PiS, ale nie odważono się na to, co zrobiono teraz za rządów PO. Czuje się ktoś obrażony, to do sądu, a Pan Minister Czuma zaprzeczał, że żądał ujawnienia danych blogerki, a po cichutku Jego mocodawcy zrobili to, co Pan Minister sobie życzył. Z zaistniałych faktów wynika, że PO jest zagrożeniem dla demokracji w Polsce. Ludzi PO oraz samą PO trzeba odsunąć od jakiegokolwiek wpływu na polską politykę. GW (a przynajmniej Wojciech Czuchnowski) dołączają w tym do PO. Tak na marginesie: Czy pamiętamy "Ojców założycieli PO"? Kto z nich jest teraz w kierownictwie PO, ma wpływ na ? Ostał się tylko DT. Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Re: Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 18:37 maruda.r napisał: > "Wyobraźmy sobie teraz, że pod gazetowymi artykułami dziennikarze zaczynają > podpisywać się pseudonimami." > > ************************** > > Nie muszę sobie tego wyobrażać - wystarczy, że wezmę do ręki dowolną gazetę, > by znaleźć artykuły podpisane pseudonimami lub inicjałami. Przecież taki jest > dziennikarski zwyczaj. > > Poza tym łatwo jest występować z otwartą przyłbicą uznanemu dziennikarzowi. > Ujmie się za nim redakcja i całe środowisko dziennikarskie. Kto się ujmie za > ujawnionym blogerem w konflikcie z nadużywającym wpływów ministrem? Chyba po raz pierwszy moje poglądy zggadzają się z Sz.P. :) Odpowiedz Link Zgłoś
c-9 Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 19:30 Zgadzam się z Naczelnym-Robertem: Trzeba mieć odwagę i pisać jawnie to znaczy być wojownikiem a nie tchórzem. Po co ukrywac się za pseudonimem to bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Zza pleców ! 25.05.09, 19:34 Przeciez wiadomo ,ze najbezpieczniej jest 'za matczyna spodnicą'! Poza tym mozna bezkarnie obrazic! Można się tez i wyprzeć wszystkiego w ostateczności! Kataryna zaczęła od afery Rywina ,gdzie poglądami swoimi sterowała opinią. Już wtedy było to nieetyczne! Coż dopiero dzisiaj ,gdy tej demokracji już trochę posmakowaliśmy.Jawność i podpis, czego sie wstydzisz?A moze czegoś się boisz?A moze ,tak jak profesory zza plecow Wałęsy , Ty też wolisz uniknąć 'ataku bezpośredniego'? Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Re: Zza pleców ! 26.05.09, 08:34 menuet1 napisał: > Przeciez wiadomo ,ze najbezpieczniej jest 'za matczyna spodnicą'! > Poza tym mozna bezkarnie obrazic! .... > Jawność i podpis, czego sie wstydzisz? No to dalej Panie <menuet1>! Dalej! Daj nam przykład! Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Re: Zza pleców ! 26.05.09, 08:54 Stawiając komuś zarzuty naruszenia Prawa napewno się podpisze , bo to będą MOJE zarzuty. Odpowiedz Link Zgłoś
c-9 Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 19:38 rozumiem że ktoś może nie chciec sie ujawniać ale skorozabiera glos w dyskusji na poważne tematy musi liczyć się z konsekwencjami... Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Wątek Ziuty !!!! 25.05.09, 20:17 Jakoś tak cichutko przez forum przeszedł post Ziuty o fundacji oplacanej przez CIA, o programowym wspieraniu przeciwników lewicy, o politycznym zaangazowaniu fundacji w propagande antybiałoruską i antyrosyjska.... JA CHCIAŁBYM SIE DOWIEDZIEĆ NA TEN TEMAT WIĘCEJ !!!!! Gdzie to znależć? Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta48 Re: Wątek Ziuty !!!! 25.05.09, 22:33 Polecam starannie przeczytać historię fundacji: frso.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=43&Itemid=32 Odpowiedz Link Zgłoś
4dagome1 Smutna sprawa Kataryny 25.05.09, 21:47 Nalezy sciągnac i uruchomic bezpłatny program TOR . I po kłopocie .opiś w internecie .ale się usmiałem jak GW napisała ,że należy dać głos drugiej stronie ha ha ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
easy.teraz Smutna sprawa Kataryny 26.05.09, 06:20 Zamysł sygnowania dyskusji internetowych uważam za chory. Przecież to nie o to chodzi. Wypowiedzi te mają przede wszystkim charakter emocjonalny a nie faktograficzny. Od faktów są dziennikarze, za to pobierają pieniądze i ponoszą odpowiedzialność. Dyskutant nie ma takich możliwości technicznych. Porónywanie anonimowości innternetowej ze sterowanymi wypowiedziami w systemach totalitarnych świadczy o tym, że ktoś tu jest zmęczony pracą. Skąd widzielibyśmy jak bardzo emocjonalne jest nasze społeczeństwo, ilu antysemitów ma jescze coś do powiedzenia, jak politycy na blogach próbują siać propagandę, jaki mamy stosunek do liberalizmu i tysiące innych spraw. Rewolucja moralna ameryki została najpierw wypisana na murach, ANONIMOWO. Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Smutna sprawa Kataryny 26.05.09, 08:08 "Pseudonim literacki", artystyczny, (czy też, współczesnie) pseudonim dziennikarza to sprawa znana i praktykowana od tysiącleci. Czemu więc nagle widzi się niestosowność w używaniu pseudonimu przez publicystkę internetową? Jak tak, to może rozpętajmy kampanię przeciwko Bolesławowo Prusowi, tchórzowi nad tchórze Aleksandrowi Głowackiemu;), przeciwko Poli Negri, tchórzem podszytej Apolonii Chałupiec, Przeciw Jerzemu Połomskiemu i Janowi Kamyczkowi, który udzielał rad z zakresu savoir-vivre'u, a sam bezczelnie krył się za przyłbicą pseudonimu! Jeśli ktoś nie rozumie, po co są pseudonimy, to spróbuję wytłumaczyć: 1) dla piszącego anonimowość to często warunek większej otwartości, jak w rozmowie anonimowych towarzyszy podróży w pociągu. Można rzec, to stymulator natchnienia. 2) dla kogo innego znów pseudonim to element osobowości scenicznej czy artystycznej, tak, jak dla Piotra Rubika blond grzywka (teraz ciemna) czy dla Elvisa falowanie bioder. Element autokreacji, dozwolony każdemu twórcy, a człowiek pióra (lub blogu) jest twórcą. 3) dla większości pseudonim to wygoda. Sama opublikowałam coś pod pseudonimem, bo... szkoda mi było czasu. Kiedyś opublikowałam pod nazwiskiem i potem urywał mi się telefon, na rodzinnych przyjęciach stawałam się ofiarą głośnego i wnikliwego omawiania, czerwieniłam się więc, wstydziłam i marzyłam o zapadnięciu pod ziemię - choć nikt nic złego nie mówił i moje pisanie też nie było kontrowersyjne. Po prostu jestem nieśmiała i nienawidzę bycia "na afiszu" i nigdy nie marzyłam, by śmigłowiec z moimi danymi personalnymi latał nad Warszawą rozsypując baloniki a z megafonów na wszystkich większych placach odczytywano fragmenty mych publikacji wraz z CV. Kolejną publikację podpisałam więc pseudonimem - i mam święty spokój. Kto miał przeczytać, przeczytał, cel został osiągnięcty, a fajerwerków wokół nazwiska naprawdę nie potrzebuję. I wolę spokojnie chłeptać rosół na imieninach ciotki niż opowiadać gościom o moich "osięgnięciach i planach". Ot, co. Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Znowu nie na temat !!! 26.05.09, 10:45 To co napisałas jest absolutna PRAWDA ,ale nie odnosi sie do 'przypadku 'smutnej sprawy Kataryny'! Otóz Kataryna postawiła zarzuty naruszenia Prawa [Twój post mówi o innych sytuacjach] , zatem 'nie wolno jej się chowac 'za nickiem' , bo chowając się 'wyrównuje' do jarmarcznych bab plotkujących , oczerniających, oskarżających innych ! Choć nie całkiem ....jarmark je zna ! Podoba mi sie argument 'większej otwartości' tyle tylko ,że anonimowe oskarżanie kogoś o coś to nie jest 'otwartość'. To jest brak odwagi cywilnej i chęć załatwiania sprawy 'cudzymi rękami'!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agata0 Re: Znowu nie na temat !!! 31.05.09, 20:56 To dziennikarze postawili te zarzuty! Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak To ja już nie wiem kto jest za a kto przeciw 26.05.09, 15:12 W sumie, co za różnica. ;-) Moja opinia: 1. Anonimowość to nie jest wolność słowa. To ucieczka od odpowiedzialności. Można się podpisywać pseudonimem, ale nazwisko powinno być "do wiadomości redakcji". Tak jak w gazetach. Jak ktoś chce pozostać anonimowy, to niech się nie odzywa publicznie. Trzeba brać odpowiedzialność za publiczne wypowiedzi. Wolność (słowa) nie wyklucza odpowiedzialności. 2. Wyszukiwanie Kataryny i szantażowanie jej uważam za świństwo. Pomimo pkt.1. Odpowiedz Link Zgłoś