Oj dana, dana, blog to nie folklor

26.05.09, 18:36

"- Jest duże niebezpieczeństwo, że przestaniemy rozmawiać ponad podziałami,
zmniejszy się znaczenie centrum. Zaczniemy sobie potakiwać w ramach nisz."

**********************************

Jeżeli nie ma skrzydeł, to jak określić centrum?

    • alakyr Oj dana, dana, blog to nie folklor 26.05.09, 20:22
      A ja mam poglądy lewicowe i bardzo dobrze czuję się na blogu
      opanowanym przez platformersów czy pisowców. Zwłaszcza jak dyskusje
      toczą się na argumenty. Prawica jest intelektualnie cienka jak d..pa
      węża.
      • bushevik to jeden z najciekawszych artykulow, ale ......... 26.05.09, 23:20
        Nie rozumiem dziennikarza ktory zadawal pytania. Sugerowal on jakoby
        w demokracji nie ma m-sca na anonimowosc. To juz drugi raz sie
        spotykam z takim stanowiskiem w GW w ostatnich dniach.

        Moim zdaniem demokracja w przeciwienstwie do totalitaryzmu daje
        opcje, daje wybor. Jak chce to podpisuje sie nazwiskiem, a jak z
        jakichs powodow nie chce to anonimowo.
        I to jest piekne w demokracji.

        A propo, co i raz artykul w GW na necie jest podpisany inicjalami
        lub anonimowy. No wiec jak to jest ?
        • maruda.r Re: to jeden z najciekawszych artykulow, ale .... 27.05.09, 01:22
          bushevik napisał:

          > Nie rozumiem dziennikarza ktory zadawal pytania. Sugerowal on jakoby
          > w demokracji nie ma m-sca na anonimowosc. To juz drugi raz sie
          > spotykam z takim stanowiskiem w GW w ostatnich dniach.

          ****************************

          A przecież anonimowość to fundament demokracji:

          Art. 96. Konstytucji RP
          2. Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz
          odbywają się w głosowaniu tajnym.

          Nic nie stoi na przeszkodzie, by głosujący ujawnił, na kogo głosował. Jednak nie
          wolno go do tego zmuszać. Dopominanie się o podpisywanie blogów i postów, to jak
          dopominanie się o podpisywanie kart do głosowania.

          Co osiągnęliby dziennikarze bez swoich anonimowych informatorów?

          • swan_ganz Re: to jeden z najciekawszych artykulow, ale .... 27.05.09, 08:45
            > Co osiągnęliby dziennikarze bez swoich anonimowych informatorów?


            brak możliwości manipulacji? Popatrz na przykład na wyczyny
            Czuchnowskiego... On bez "anonimowych źródeł informacji" nie miałby
            o czym pisać... :-)
            Wprawdzie wiem, że dla samego Czuchnowskiego tak byłoby lepiej bo
            uniknąłby wstydu i wielu procesów o zniesławienie, nie musiałby
            ukrywać się przed Łysiakiem ale za to my byśmy wiele stracili; nikt
            nie potrafi mnie tak rozbawić jak stary kabareciarz Czuchnowski :-)
            Byłbym bardzo zawiedziony gdyby on nagle przestał wypisywać
            głupoty...
          • quebec4 Dokładnie: Demokracja ma na drugie Anonimowość 27.05.09, 08:55
            To dlatego wybory są w głosowaniach tajnych, by każdy mógł "wyrazić
            swoje poglądy anonimowo". O ile wybory są co 4 lata, i w wyborach
            wygłosić można swoje poglądy w sposób bardzo ograniczony (czyt:
            jestem PO, PIS, SLD, PLS) - to blogosfera daje możliwość
            sprecyzowania tych poglądów oraz jest dostępna 24/7 - i dlatego jest
            lepszym wcieleniem demokracji.

            Kto nie rozumie, że w demokracji poszanowanie poglądów każdego jest
            rzeczą świętą i że najlepszym sposobem na poszanowanie tych poglądów
            jest umożliwienie ich głoszenia w sposób anonimowy, niech lepiej
            poczyta w podręcznikach historii skąd w ogóle powstał pomysł by
            głosowania utajnić. To wiele wyjaśni.

            Niemniej wielkie dzięki za bardzo dobry artykół.
            • quebec4 A, i jeszcze jedno 27.05.09, 09:01
              Teza autora, że czytelnicy prawicowi koncentrują się wokół blogów
              prawicowych, a lewicowi wokół lewicowych wydaje się niprawdziwa.
              Gdyby tak było, to nie mielibyśmy doczynienia z tak żywiołowymi
              dyskusjami. Wydaje mi się już bardziej, że mamy doczynienia z czymś
              zupełnie odwrotnym. Internet, przez swoją anonimowość, daje
              możliwość ludziom o odległych poglądach dyskutować nie narażając
              się, że dyskusja wyjdzie poza poziom werbalny (czyli do reala) -
              dlatego to właśnie anonimowość sprzyja dyskusji, a co za tym idzie,
              lepszemu wzajemnemu zrozumieniu.

              Wydaje mi się, że niezależnie z jakim twardogłowym rozmówcą się
              mierzymy na internetowym forum, to każda dyskusja musi pozostawić
              jakiś ślad w jego (czy też naszym) światopoglądzie.
              • adamp_314 Celna uwaga 27.05.09, 10:18
                W blogach na ogół jest masa linków do krytykowanych publikacji. Choćby przy
                okazji dyskusji o katarynie (głównie obrony) na salon24.pl jest mnóstwo linków
                do dziennik.pl, w drugą stronę - nie zauważyłem by dziennik.pl przy okazji tej
                samej dyskusji (głównie nagonki) umieścił choćby jeden link do materiałów na
                salon24.pl, choć zawzięcie je krytykuje.

                Bardzo mi się podoba eksponowanie przez prof. Sadurskiego wartości rozszerzenia
                dyskursu publicznego w tej i innych wypowiedziach. Jest to jedna z
                najważniejszych wartości w państwie demokratycznym. Próbowałem napisać dlaczego,
                ale chyba tylko "zaplułem klawiaturę", więc na tym już skończę.
      • kumpel_kolesia Czy 2+2=4 jest 26.05.09, 23:56
        prawicowe czy lewicowe?
      • swan_ganz Re: Oj dana, dana, blog to nie folklor 27.05.09, 08:47
        Prawica jest intelektualnie cienka jak d..pa węża.


        tytan intelektu.... Idź sobie powalcz z globalnym ociepleniem
        trochę, co?
        • lahdaan Re: Oj dana, dana, blog to nie folklor 27.05.09, 13:00
          Zmiana wymaga większego wytężenia umysłu, aniżeli próby konstytuowania tego co
          jest. Dostrzeganie jednostki wymaga większego wytężania umysłu, aniżeli
          rozpatrywanie większości kwestii z perspektywy ogółu. itd. itp.
    • durruti Oj dana, dana, blog to nie folklor 26.05.09, 20:37

      Lewica zajmuje się pracą społeczną wśród ludzi głównie. Ciekawi mnie inna
      sprawa. Jak łatwo wypłynąć mając "słuszne" poglądy - czyli prawicowe:

      lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2009/05/kataryna-jak-katarynka.html
    • kadykianus Prawicowiec to pies 26.05.09, 22:10
      Sprawa jest bardzo prosta. Zawsze było tak, ze mądry człowiek widzi bardzo szeroko i intuicyjnie kwestionuje wszystko na czym świat stoi i ostatecznie kieruje się wewnętrzną przyzwoitością - czymś, co jest podstawą humanizmu i liberalizmu. Znane i wypowiedziane przez filozofów na dziesiątki sposobów: trzeba być porządnym człowiekiem i nie wytykać ludzi palcami i zarzynać z rozkoszą święte krowy.

      A człek prawicowy to łajza, która szuka winnego. Wroga, obcego - winnego wszystkich nieszczęść które prawicowca spotkały. Dokopać komuś, pedałowi, Żydowi, lewakowi, naukowcowi, Balcerowiczowi, mnichowi... Oni, prawicowcy widzą świat czarno-bialy: ja i moje najmojsze, on - obcy złodziej, obce kultury mnie nie obchodza bo sa głupie, Polska to wspaniały kraj (g..wno prawda, bo nie jest), palaczy papierosów trzeba zamykać w wiezieniu (choć impresją lewicowcy najczęściej, bo prawicowiec siedzi w domu, bo to nudziarz i nie stać go na drinka za 29 PLN i z pedałami nie gada) a w ogóle to każdego, kto się za dużo śmieje i jeździ za granice.

      Prawicowiec nie ma znajomych z innych krajów i nie był za granicą a jak był to wrócił tak samo głupi jak wyjechał. W Londynie napatrzył się i tylko wyzywał Anglików o Hindusach, którzy wszystko opanowali, nie wspominając.

      Ten post jest właśnie w stylu prawicowca - zeby rozumieli: kategoryczny.
      • zlosnik84 Re: Prawicowiec to pies 26.05.09, 23:13
        Prawicowiec zrozumiał i jest niezmiernie wdzięczny, że zawsze
        znajdzie się ktoś życzliwy kto mu wytłumaczy na czym polega jego
        prawicowość. Szczególnie ubawił mnie fragment o mądrym człowieku (w
        domyśle lewicowcu) co to widzi szeroko i intuicyjnie kwestionuje
        wszystko na czym świat stoi. Czy grawitację również? A czy
        kwalifikacje moralne redaktora Michnika również kolega lewicowiec co
        dzien intuicyjnie kwestionuje siegając po swoją ulubioną gazetkę?
        Strasznie ciekawi mnie jak godzi kolega "humanista" tę pasję w
        kwestionowaniu "wszystkiego na czym swiat stoi" z
        zakazem "zarzynania świętych krów". O ile mi wiadomo
        frazeologizm "święte krowy" odnosi się właśnie do ludzi którzy
        niezasłużenie uchodzą za autorytety i osoby nietykalne. Czyli w sam
        raz coś do zakwestionowania dla "madrego człowieka" (czyt.
        lewicowca). No więc jak to jest? Bo ja - "prawicowa łajza" odczuwam
        tu pewnien dysonans. Może to kolega "liberał" jest właśnie
        niewolnikiem "politycznej poprawności", która wyznacza mu szereg
        obszarów których absolutnie kwestionować mu nie wolno? Nie wolno mu
        wyrazić zadnej wartościującej opinii na temat "niekwestionowanego
        autorytetu moralnego", czy jakiegoś geja lub Żyda, bo jeszcze ktos
        go weźmie za człowieka nietolerancyjnego, antysemitę, homofoba.
        • kadykianus Re: Prawicowiec to pies 26.05.09, 23:35
          Homofobia, antysemityzm i nietolerancja to zło. Nie ma tu na nihilizm przyzwolenia z mojej strony. Dla Ciebie krytyka powyższych, to polityczna poprawność, a dla mnie oczywistość. Są poglądy dobre i złe. Tolerancja to nie wymysł, który podlegać może dyskusji. Nie zabije matki bo to zło, nie wytykam Niemca lub geja bo to zło. Bycie porządnym człowiekiem to umieć dobro od zła odróżnić.

          Adam Michnik nie obraziłby się, gdybym mu powiedział, że źle gada w tym czy tamtym. Możemy się różnic ale spierać się przy kawie. Zły jesteś wtedy, gdy poglądy Michnika są dla Ciebie ważniejsze od Michnika. Nie jest dla mnie świętą krową i sam by nie chciał być taką, bo można zgłupieć, jak człowiek się otoczy klakierami i wazeliniarzami.

          Co do grawitacji... cała nauka składa się z mniej lub bardziej prawdopodobnych hipotez. Miałeś na myśli dzisiejsze rozumienie grawitacji, bo chyba nie to, ze można kwestionować jej istnienie (jak to, że oddychasz). Co do tego, czym jest - można dyskutować. Newton myślał, że wie a Einstein miał inny pogląd i dziś jego na wierzchu. Normalka. Nauka daje te rozkosz - te pole do wątpienia.

          Pamiętaj. Wytykanie ludzi palcami doprowadziło do zbudowania komór gazowych. To tylko kwestia odpowiedniej ilości władzy. Człowiek jest zdolny do wszystkiego. Tylko daj mu władzę, a zobaczysz, ze usprawiedliwi sobie wszystko i każdy dysonans pokona.

          • zlosnik84 Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 09:17
            Wytykanie innych palcami jest cechą towarzyszącą ludzkości zapewne
            od zawsze. Sam zresztą powiedziałeś, że istnieją poglądy dobre i
            złe. Jak się domyślam wytykanie ludziom (i psom) ich złych poglądów
            czasem Ci sie zdarza. Mam więc rozumiec, że szykujesz prawicowcom
            nowy holocaust? Jak widzisz twoją tezę można sprowadzić do zupełnego
            absurdu. Bardzo byłbym szczęsliwy gdyby tropiciele polskiego
            antysemityzmu, szykający go wszędzie, najcześciej tam gdzie go nie
            ma, a nie zauważający go tam gdzie to niewygodne ( np postac
            generała Jaruzelskiego, bardzo cenionego w Twojej ulubionej gazetce -
            facet zajmował sie w '68 roku czyszczeniem z Żydów tak zwanej armii
            ludowej) równie kategorycznie podchodzili do nietolerancji wobec
            katolików. Antysemityzm jest złem, więc dlaczego antyklerykalizm
            złem nie jest? Nie wolno pluć na rabinów? (owszem, nie wolno).
            Dlaczego więc wśród ludzi "otwartych" tyle drwin z księży i
            wszystkiego z z katolicyzmem zwiazane... Tolerancja jest piekną
            ideą, ale jeśli uzywa się jej jako cepa na przeciwników
            politycznych, wyznaczając kogo tym cepem okładać wolno, a kto
            jest "świętą krową", wtedy z pieknej idei robimy pośmiewisko.
            • kadykianus Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 12:07
              Ano właśnie dlatego, że Kościół katolicki ma sporo złego za uszami a księża katoliccy to chyba - Jezu! - najbardziej zakłamana grupa społeczna. Nie wszyscy. Znam pewnego dominikanina z Wrocławia. 27 lat był w Japonii. Efekt? Nie udaje zakichanej, chodzącej kapliczki, nie patrzy na człowieka z góry a na pytanie co sądzi o Watykanie mówi bez ogródek, że g..no go Watykan i papież obchodzi. Oni nie mają - mówi - pojęcia o współczesnym świecie (przytacza z oburzeniem deklaracje Dominus Jesus, napisaną przez Ratzingera a podpisaną przez schorowanego, ale jakże konserwatywnego JP2).

              Nie wszyscy do jednej beczki - zastrzegam i oddaje sprawiedliwość ale ogólnie - jest w Kościele beznadziejnie. Histeryczny, idiotyczny i skandaliczny stosunek do ludzkiej seksualności. Kwestia aborcji, kwestia prezerwatyw dla Afryki, kwestia związków jednopłciowych, pigułka... ale to nie wszystko.

              KK ma problem nie tylko ze sobą (gwałcenie dzieci w USA, Kanadzie, Brazylii, a teraz w Irlandii - ujawnione afery) ale też z Pismem. Podniesiony do granic absurdu kult maryjny. Pochwała religijności ludowej - tak ukochanej przez Wyszyńskiego - tak krytykowanej przez resztę. Ksiądz - chodząca kapliczka, Ty - wierny - śmieć. Im głupszy - tym lepiej. Morda w kubeł i na kolana. Nie dziwota, że Uniwersytet Wyszyńskieo albo KUL, pokłony biją przed tym potłuczonym homofobem z USA, który nie lubi gejów.

              Pytam! To ma być przyszłość?! Jakaż to przyszłość będzie, jeśli od takich ludzi zależy?

              Jeśli się krytykuje katolików to słusznie i łatwo znaleźć powód bo jest ich wiele. Jaruzelski? Nikt go nie kocha (może poza rodziną). Jest postacią tragiczną, bo źle wybrał. W Gazecie nie wieszają na nim psów z tego powodu, że był Jaruzelski nie cesarzem, który o wszystkim decydował tylko człowiekiem, który dzisiaj jest a jutro go nie ma jeśli Kreml tak zdecyduje - nikim. Musiał lawirować. Tyle jego winy ile jego władzy. Za antysemityzm nie dla niego usprawiedliwienia, za stan wojenny, nie ma. Ale ruskich nie kochał. Dlatego mogę się zgodzić z zawołaniem: zostawcie generała w spokoju. Jest starym tragicznym człowiekiem. Nie jest zbrodniarzem wojennym. To nie to samo. W lewicowych ateistach myślę, więcej z chrześcijanina niż w prawicowych obrońcach katolicyzmu. To też nie nowość.

              • zlosnik84 Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 13:49
                Genialna wypowiedź! Jestem pod wrażeniem:D Delikatna sugestia o
                katolikach i księżach potrafi jednak w człowieku "otwartym"
                i "liberalnym" wyzwolić nieliche pokłady zacietrzewienia i
                nietolerancji. I bardzo się cieszę, że ujawniasz swoją prawdziwą
                naturę. W twoim tekście wystarczyłoby zamienić słowo "katolik"
                na "Żyd" i spokojnie mógłbyś publikować u Bubla, Tejkowskiego, czy
                jakiegoś innego Bolcia Piaseckiego. Gdybym na poważnie traktował
                twoje słowa "ze wytykanie palcami ludzi prowadzi do budowania komór
                gazowych" to musiałbym ten post potraktowac jako zapowiedz przyszłej
                zagłady katolików. Ale żem jest człek (znaczy pies) wyrozumiały,
                dlatego stwierdzę jedynie, że w przestrzeni publicznej może byc
                miejsce nawet na wściekły antyklerykalizm.
                Co do samego Kościoła Katolickiego to szanuję jego konserwatyzm.
                Wychodzę z założenia, że Kościół powinien być jak latarnia morska.
                Ma pokazywać jak bardzo człowiek oddalił się od podstawowych
                wartości. Sens działania latarni morskiej zawiera się w tym, ze
                zawsze tkwi w tym samym miejscu, abyśby mieli punkt orientacyjny w
                czasie burzy. "Liberałowie", "humaniści", "lewacy", "postępowcy",
                czy jak ich tam zwał, chcą aby latarnia goniła okręt. Im człowiek
                bardziej pofolguje sobie swoim popędom, tym bardziej Kosciół ma
                liberalizować swoje nauczanie. Myśle, że jest to droga do nikąd. Z
                wszystkich strasznych przewin Kościoła jakie wymieniłeś najbardziej
                symptomatyczny jest przykład aborcji. Nie potrafię sobie wytłumaczyć
                w żaden racjonalny sposób jak ludzie uważający się za humanistów
                moga popierac wyskrobywanie nienarodzonych dzieci. Na dodatek w
                imię "wolności decydowania o własnym ciele". Jest to jakiś nowy
                rodzaj barbarzyństwa. Gratuluję dobrego samopoczucia.
                • kadykianus Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 16:07
                  Gdybym zamienił słowo "katolik" na "Żyd", to wypowiedź byłaby absurdalna (zrób to sam). Wtedy tekst składałby się z nieprawdy. To Żydzi tak robią, co napisałem?? Nie zamieniaj słów, bo wtedy wyjdzie bezsens. Twoja bezkrytyczna obrona Kościoła katolickiego jest mierżąco typowa. Za czym się opowiadasz? Jaka latarnia?? W czym latarnia? Pod dywan? Nie widzę, nie słyszę?

                  -Postanowienia Soboru Watykańskiego II - leżą, traktowane po macoszemu.
                  -Zamknięcie się na współczesnego człowieka. To jest największy problem. To latarnia ma iść za okrętem!! Takie piękne porównanie wyraża to, o czym marzył mądry Jan XXIII. Kościół nie ma być PRZED człowiekiem, tylko ma iść OBOK człowieka. Być z nim. Nawet, jeśli człowiek błądzi. Kościół bez ludzi jest ohydą dla Jezusa a na Ziemi zamienia się w monstrum. Karykaturę.

                  Dzisiaj kler wraca do czasów przedsoborowych - a raczej nie wraca bo nie wyszedł. Mówię tu o Kościele polskim, który w porównaniu do Kościoła w krajach zachodnich jest niewyobrażalnie zaściankowy. O ile można narzekać na KK w ogóle, to na Zachodzie jest o wiele lepiej pod tym względem niż w Polsce. Tutaj, to jest po staremu.

                  Za czym Ty obstajesz? Jesteś, myslę, typowym polskim katolikiem, który nie ma pojęcia o swojej wierze, tylko na zasadzie polskiego zakompleksienia, bezmyślnie broni czegoś, czego nie rozumie, wad nie widzi a na decyzje ewentualne nie ma wpływu. Zdajesz sobie sprawę z faktu, że jesteś członkiem organizacji religijnej na którą nie masz żadnego wpływu?! To jak Ty żyjesz? No, chyba, że jesteś księdzem, to możesz by całkiem zadowolony.

                  Kościół to nie latarnia. Latarnia stoi w miejscu. Kościół nie może stać w miejscu. Musi odczytywać znaki czasu i być z człowiekiem a nie przeciwko człowiekowi. Dziś problemem KK jest to, że uważa, iż jest dobrze a to reszta świata jest zła. To jest myślenie nie mające nic wspólnego z Jezusem. Kościół wypięty zadem do współczesnego człowieka jest Jezusowi do niczego nie potrzebny. Nikomu nie jest taki potrzebny.
                  • zlosnik84 Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 18:53
                    Oczywiscie że nie wystarczy zamienić tylko jednego słowa. To był
                    skrót myślowy. Sposób w jaki się wypowiadasz o katolikach po prostu
                    w niczym się nie różni od tego co największe antysemickie szumowiny
                    wypisywały i wypisują o Żydach. Tyle, że antysemityzm jest beee, a
                    antyklerykalizm jest cool.
                    Porównanie z latarnią było widocznie zbyt subtelne. Szanuję Kościół
                    Katolicki, za to, ze nie zamierza się poddawać chwilowym modom, że
                    nie popiera aborcji, eutanazji, tego wszystkiego co nazywa się
                    dzisiaj "cywilizacją śmierci". Pragnąłbym Ci również przypomnieć,
                    kolego specjalisto od spraw Koscioła, ze Kościół jest przede
                    wszystkim dla Boga. To jest kluczowa sprawa konfliktu między
                    prawicowym a lewicowym sposobem patrzenia na Kościół. Nie zamierzam
                    bezkrytycznie bronić tych członków KK, którzy popełniają różnego
                    rodzaju k...restwa. Jest to organizacja złożona z ludzi a więc jakis
                    procent person niegodnych również tam trafia. Czy polski katolicyzm
                    jest zły? Czy "ciemny polski katolicki lud" jest zły? Do ciężkiej
                    cholery, nie! Przypominam koledze demokracie, że to właśnie
                    ten "ciemny katolicki lud" ze swoim kultem maryjnym dawał się
                    pałować na demonstracjach, wywalać z pracy, zamykać w więzieniach
                    przez uboli pod wodzą "postaci tragicznej" i "człowieka honoru"
                    Wojciecha J. Czym byłaby "Solidarność" bez tej rzeszy ludzi? Kto by
                    tam został? Kilkudziesieciu przedstawicieli, nie umniejszając ich
                    zasług, lewicy laickiej? Za czym ja sie opowiadam? Za szacunkiem dla
                    ludzi którzy w godzinie próby, zdali swój egzamin dojrzałości, setka
                    z nich, plus dziesieciu księzy zginęło właśnie za wolność. A dzisiaj
                    co? Tylko plucie na "ciemnych katoli".
                    • kadykianus Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 19:45
                      Jesteś księdzem, czy nie? :)

                      Słuchaj. Nikt nie chce żyć w państwie totalitarnym. To, że 90% Polaków jest katolikami (no dobra - ochrzczonych w wierze katolickiej), to nie znaczy, że przewrót solidarnościowy był możliwy dzięki temu. Korelacja nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego. Władze Chin rozjeżdżały czołgami na Tien An Men studentów, którzy nie byli katolikami. Solidarność to ruch ludzi zbuntowanych-głodnych przeciwko władzy ludowej, którzy przy okazji tylko byli katolikami a dzięki Bogu jeden z Polaków stał się ważną figurą na świecie (JP2) i to bardzo dodało ducha ludziom.

                      Czy to znaczy, że problemy KK nie istnieją?

                      Nie ulega wątpliwości, że "ciemne katole" ma dwa znaczenia. Pierwsze, to pogardliwie o bezmyślnych katolikach, dla których religia, praktyki i cała otoczka jest w gruncie rzeczy czymś w rodzaju nerwicy natręctw niż efektem głębszych przemyśleń. Tyczy się to w szczególności katolików polskich.

                      (dygresja: powiedz, jak to jest, że największa, najwspanialsza na świecie parada gejowska odbywa się co roku na ulicach Sao Paulo w Brazylii, która jest w znacznym stopniu katolicka a w wielu domach ludzie mają ołtarzyk z Jazusem i w tej paradzie idą, bo liczy się uczestników w milionach?)

                      Drugim znaczeniem jest zwrot określający poglądy katolickie w ogóle, jako takie, tzn. idące z Kurii rzymskiej. Postawa warownej twierdzy wobec świata. Nie da się tego stanowiska obronić.

                      Zwrotu "ciemny lud" w pierwszym znaczeniu używają też niektórzy księża i - częściej- teolodzy katoliccy, na określenie powierzchownej religijności, bałwochwalstwa i odstępstwa od Nowego Testamentu. Szczególnie odnośnie Marii, której kult przybrał rozmiary bałwochwalcze, gdyż, choć Jej udział w historii Zbawienia jest marginalny, to z całą pewnością przebiła Jezusa, Boga Ojca o Duchu Świętym nie wypominając.

                      No, i jeszcze Twoja teza, że Kościół potrzebny jest Bogu. Skarbie, Bogu, Kościół do niczego jest nie potrzebny. Potrzebny jest ludziom, którzy chcą się jednać z Bogiem na tym ziemskim padole :)
                      • zlosnik84 Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 22:25
                        Nie Bogu, a dla Boga. To nie to samo, jeśli wyczuwasz subtelną
                        różnicę. Nie wiem czym Ci Polacy ze swym przywiązaniem do
                        katolicyzmu zawinili, ale jeśli ktoś ma tutaj nerwicę natręctw to
                        chyba jednak nie oni. Kościół katolicki w komunistycznej Polsce był
                        ostatnim bastionem narodowej tożsamosci po tym jak zawiodły
                        intelektualne elity, namiętnie, żeby nie powiedzieć perwersyjnie
                        kolaborujące z okupantem. W ogarniętym przez kłamliwą propagandę
                        kraju, to kościoły były ostatnim miejscem gdzie Polacy mogli
                        usłyszeć prawdę. Prymas Wyszynski, któremu wciąz wytykasz,
                        propagowanie kultu maryjnego, który to ponoć jest jakąś straszną
                        herezją (zaraz zacznę myśleć, że rozmawiam z fanatykiem, a nie
                        ateistą;) świadomie oparł się właśnie na "prostym ludzie" skoro
                        inteligencja się sk...rwiła. A wybór Wojtyły na papieża i jego
                        pierwsza pielgrzymka były katalizatorami przemian z początku lat 80-
                        ych. Lekceważenie tej roli Koscioła jest po prostu nieuczciwe z
                        twojej strony. Gdyby Kosciół Katolicki nie był groźny dla reżimu, po
                        co było z nim walczyć. Spytaj drugiego "człowieka honoru", generała
                        Kiszczaka, po jaką cholere ci wszyscy agenci przenikali koscielne
                        struktury? bo im się nudziło?
                        Co do większosci problemów dzisiejszego Kościoła, które wymieniłeś
                        to faktycznie nie istnieją. Bo konserwatyzm to nie jest żaden
                        problem. To zaleta. Co do przypadków np pedofili to owszem - pełna
                        zgoda. Kościół sam sobie zawinił, że ukrywał takie sprawy, trzeba
                        było od razu przykładnie takich ludzi ukarać. Problemem dla mnie
                        jest to, ze polski Kościół nie potrafi zmierzyć się z kwestią
                        lustracji własnych szeregów. Sposób w jaki zamykano usta ks.
                        Isakowiczowi-Zalewskiemu było co najmniej wredny. W ogóle polski
                        Kościół po śmierci JPII jest w marnej kondycji i wyraźnie cierpi na
                        brak przywództwa. Antyklerykałowie wszystkich krajów łączcie się, bo
                        odwieczny wróg jest na kolanach, mozna mu bezkarnie dokopać:D
                        Co do jakiejś tam parady... A niech se chodzą i paradują.
                        Epatowanie swoją orientacją seksualną, a szczególnie robienie z tego
                        ideologii może nie jest tym co lubię najbardziej, ale nie mamy prawa
                        zakazywac takich imprez (Kaczor raz zakazał i do tej pory geje mu
                        nie wybaczyli, a że w tym samym czasie identycznej parady zakazał
                        prezydent Poznania (PO)a jego decyzję zatwierdził wojewoda z SLD
                        tego już nie zauważono, z racji typowego kalizmu panującego w
                        lewicowych srodowiskach). Tylko dlaczego ja miałbym isc na taką
                        paradę? Nie jestem gejem, nie identyfikuję się z tym środowiskiem.
                        Mamy demokrację i mi wolno. Jeśli wiekszość polskich "katoli"
                        również nie ma ochoty chodzić to co z tego? To o nich źle świadczy?
                        No bez przesady, zejdzmy na ziemie...
                        A na koniec, czy jestem księdzem:D Hehe tutaj mnie ubawiłeś:) Nie
                        jestem księdzem ani też ojcem redemptorystą, baaaa.. nie jestem i
                        nie byłem nawet ministrantem. Nie chodzę za często do koscioła,
                        bardzo marny ze mnie katolik... Chyba nawet bardziej agnostyk niż
                        katolik (ale z nadzieją, ze jednak Bóg istnieje). Pochodzę
                        z "ciemnego ludu", jestem rolnikiem z małopolskiej wsi, ale mam tez
                        dyplom politologa (taka fanaberia dzisiejszych rolników;) Żyję na co
                        dzien wśród ludzi, których z taką łatwością dzisiaj opluwałeś. I
                        wiem, ze są w ogromnej większosci dzielni, pracowici i pobozni. Że
                        są prosci? że wierzą bezrefleksyjnie? a czy każdy musi być
                        skompliowany, każdy musi hamletyzowac? To jest religia ich przodków,
                        ich zwyczaje, ich historia. Nie widzę powodu żeby w Polakach to
                        wykorzeniać i odpolaczać ich na siłę, zeby zupełnie rozmyli się w
                        globalnym świecie. Jesli się Polaków wstydzisz- Twój problem, Twoje
                        kompleksy. Ja sie nie wstydzę bo i nie mam czego...
                        • kadykianus Re: Prawicowiec to pies 28.05.09, 01:43
                          Dzięki, za rozmowę :)
                        • zlosnik84 Re: Prawicowiec to pies 28.05.09, 08:36
                          Ja również:)
                      • burlasino Re: Prawicowiec to pies 01.06.09, 11:00
                        > No, i jeszcze Twoja teza, że Kościół potrzebny jest Bogu. Skarbie,
                        > Bogu, Kościół do niczego jest nie potrzebny. Potrzebny jest
                        > ludziom, którzy chcą się jednać z Bogiem na tym ziemskim padole :)

                        Skoro przyszło już do spraw tak fundamentalnych, to warto postawić
                        absolutnie zasadniczą kwestię: po co wszechmocnemu (warunek
                        konieczny stworzenia świata) Bogu człowiek? Z nudów, dla fantazji, z
                        próżności? Bo przecież nie dla zaspokojenia jakiejś istotnej
                        potrzeby, wszak istota wszechmocna nie ma żadnych potrzeb.
                        Co innego człowiek, to on potrzebuje oparcia (najlepiej jakiegoś
                        absolutu) i z tej oto potrzeby powstał Bóg. Zaś kościół katolicki,
                        jak wszystkie inne kościoły, to sprawa pochodna,
                        wtórna, "odpryskowa" jak by powiedzieli prawnicy. To, że
                        te "odpryski" od kilku tysiącleci formują życie wielu ludzi jest
                        kwestią niezwykle złożoną i nie dająca się lapidarnie zwartościować.
                        Jednak zarzuty kadykianusa pod adresem kk są dobrze uargumentowane,
                        a obrona zlosnika84 dość rozpaczliwa, bo dogmatyczna.
                        • zlosnik84 Re: Prawicowiec to pies 01.06.09, 13:20
                          Oczywiście, że dogmatyczna. Bo sam KK jest dogmatyczny i taki
                          powinien pozostać (stąd porównanie do latarni morskiej). Kościół
                          Katolicki jest wspólnotą ludzi zbudowaną wokół wspólnych i
                          niezmiennych od tysiącleci wartości, lapidarnie ujętych w Dekalogu.
                          Nie zabijaj znaczy nie zabijaj! Moja obrona konserwatyzmu KK jest
                          obroną przed lewacką ideologią propagujacą aborcję czy eutanazję. I
                          tutaj nie ma miejsca na kawiarniane dysputy. Nie broniłem tutaj
                          głupot, draństw czy zbrodni ludzi uważająch się za członków KK - jak
                          każda instytucja złożona z ludzi, również Kościół nie jest w stanie
                          uniknąć czarnych owiec w swoich szeregach. Broniłem podstawowych
                          wartości. Czy to jest dogmatyzm? TAK, TO JEST DOGMATYZM. Tak samo
                          jak dogamtyczna jest teza kadykianusa, że "wytykanie geja czy niemca
                          jest złem", czy też "ksieza katoliccy to nabardziej zakłamana grupa
                          społeczna". Zawsze to miło poczytać zaciektrzewionego antyklerykała,
                          który w imię "tolerancji" w jednym akapicie potrafi zasugerowac, że
                          nie wolno w żadnych wypadku skrytykować jakiegokolwiek geja czy
                          niemca, oraz oswiadczyć tonem nie znoszącym sprzeciwu, ze katolicy
                          budzą jego obrzydzenie. Niech żyje "tolerancja"!
                          • burlasino Re: Prawicowiec to pies 01.06.09, 21:35
                            Oczywiście, sprawa fundamentalna: po co Bogu człowiek? nie
                            zainteresowała Cię. Cała para poszła w gwizdek czyli w obronę
                            dogmatyzmu. Zwróć jednak uwagę, że jeśli nie rozstrzygniemy owej
                            sprawy fundamentalnej, jeśli nie spróbujemy choćby udzielić
                            odpowiedzi na to kluczowe pytanie, to żaden dogmat religiny nie ma
                            sensu, bowiem hipoteza Boga staje się bezpodstawna.
                            • zlosnik84 Re: Prawicowiec to pies 02.06.09, 13:25
                              To co chciałem napisać już napisałem, odsyłam do rozmowy z
                              kadykianusem. Ani Ty ani on nie wciągniecie mnie jednak w dyskusję
                              pt: "Po co Bogu człowiek?" Wprawdzie kadykianus zdawał się mieć w
                              tym temacie informacje od samego Wszechmocnego, gdyż kategorycznie
                              oznajmił mi ("prawicowej łajzie"), że Boga mierzi polski ciemny
                              katolicyzm, kult maryjny polskich ciemnych katolików i w ogole
                              Kościół Katolicki z Ratzingerem na czele, będący źródłem wszelkich
                              światowych nieszczęść (z czego największym jest to, ze polscy ciemni
                              katole nie chcą chodzić na gejowskie parady - no po prostu wstyd na
                              cały swiat!). Ja jednak takiego olśnienia nie doznałem, wiec jako
                              prosty człowiek ceniący sobie konkret nie będe wchodził w boskie
                              kompetencje i raczył Cie, kolego, moimi fantasmagoriami na temat
                              tego po co Bóg stworzył ludzi. Jeśli Bóg istnieje, to może każdy z
                              nas będzie miał kiedyś okazję spytac Go o tę kwestię.
                              Przypominam jeszcze raz, że ta dyskusja dotyczyła istoty
                              prawicowosci, tolerancji oraz win i zasług Koscioła Katolickiego.
                              Bóg (jeśli jest) obroni się sam. Nie potrzebuje mnie jako adwokata.
                              To jest mój ostatni post. Dzięki za dyskusję:)
                              • burlasino Re: Prawicowiec to pies 02.06.09, 18:27
                                zlosnik84 napisał:
                                > Jeśli Bóg istnieje, to może każdy z
                                > nas będzie miał kiedyś okazję spytac Go o tę kwestię.

                                No, właśnie - jeśli istnieje ... Niestety, nie ma żadnych LOGICZNYCH
                                podstaw zakładać istnienie Boga, przesłanki są wyłącznie emocjonalne
                                (myślenie życzeniowe). Cóż więc warte są wszelkie dogmaty,
                                skoro "wiszą w powietrzu", nie mają żadnego realnego oparcia.
                                W tej sytuacji deklaracja ostatniego listu jest jak najbardziej
                                uzasadniona. :)
                                Dziękuję i pozdrawiam.
        • lks17 Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 14:26
          Drogi prawicowcu. Otóż tytuł łajza przysługuje wszystkim, którzy kierują się
          jedynie postulatem "bo wolno": bo wolno każdego obrzucić tym co się ma pod ręką
          lub w głowie. Jeśli nie ma hamulców w rodzaju przyzwoitość, to taka wolność
          zamienia się w "wolną amerykankę". Dlatego wolę "polityczną poprawność", jako
          pewien rodzaj gwarancji, ze stosujemy się do postulatu "umiaru i przyzwoitości".
          Dlatego też, jeśli już chcesz zakwestionować kwalifikacje moralne, powiedzmy
          Michnika, to proszę bardzo, ale niech będą to opinie oparte o fakty i argumenty,
          a nie święte oburzenie, pomówienia i kompleksy.
          • zlosnik84 Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 17:07
            Drogi Iksie (w domyśle lewicowcu). Nie wiem gdzie w mojej
            wypowiedzi wyczytałeś o moim świętym oburzeniu, pomówieniach i
            kompleksach. Bardzo bym był wdzięczny gdybyś mi wskazał o jakie
            pomówienia chodzi i jakie kompleksy. Pewnie jako "prawicowa łajza"
            powinienem je mieć dyskutując na tym jakże czcigodnym forum, wśród
            tylu oświeconych specjalistów od prawicowości, jednakże nie umiem
            się na nie zdobyć. Kompleksy jeśli już są czyjąś domeną to chyba
            właśnie wiekszosci lewicowców, przynajmniej takie odnoszę wrażenie
            kiedy słyszę z ich ust kolejne tyrady o marnej kondycji "ciemnego
            polskiego ludu", który nie chce iść z postępem, wciaż wierzy w
            katolickie zabobony, przynosi nam wstyd w Europie no i w ogóle
            kruchta, zascianek i antysemityzm. Cóż to jest, jeśli nie objaw
            zakompleksienia polskiej lewicy
            wobec "oswieconego", "cywilizowanego" Zachodu.
            Co do "politycznej poprawności" to jak juz mówiłem jest to zwykły
            cep na przeciwników politycznych. Jakos nie widzę aby lewicowcy
            stosowali postulat "umiaru i przyzwoitości" wobec np. katolików.
            Tutaj wali się z grubej rury i nagle na "tolerancję" miejsca nie ma.
            Ach jakie to symptomatyczne:D
            A co do "naszego Adasia" to zakwestionować mógłbym, ale to jest
            sprawa na dłuższą wypowiedź. Może w dalszej cześci dyskusji znajde
            chwile...
      • bosman_plama Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 08:26
        kadykianus napisał:


        > A człek prawicowy to łajza, która szuka winnego. Wroga, obcego - winnego wszyst
        > kich nieszczęść które prawicowca spotkały.

        Fascynujące, że większość krwawych rewolucji nieodmiennie opierających się na
        wyszukiwaniu i wskazywaniu "wroga" wywołały środowiska lewicowe. Ba, czy to nie
        "Kapitał" opiera się na gradacji społecznej i wskazuje na stały konflikt?

        • syn_jana Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 10:49
          Tak, a w dodatku opis "prawicowca" w wypowiedzi kadykianusa pochodzi sprzed
          dobrych kilkudziesięciu lat - prawica to już nie faszyzm, ani PiS, który w swych
          poglądach jest wybitnie socjalistyczny. Pod tym względem polska nomenklatura
          polityczna jest strasznie pomieszana.
        • kadykianus Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 12:13
          Daj spokój. Ze mnie lewicowiec nie pokroju Marksa, lecz prędzej Johna Lennona.
          Ja nie buduję szubienic. Ja szubienice podpalam. To ogromna różnica.
          • bosman_plama Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 14:13
            kadykianus napisał:

            > Daj spokój. Ze mnie lewicowiec nie pokroju Marksa, lecz prędzej Johna Lennona.
            > Ja nie buduję szubienic. Ja szubienice podpalam. To ogromna różnica.
            _ _ _

            Jak na Lennona wypowiadasz się dość kategorycznie, moim zdaniem. Słów typu
            "pokój" czy "miłość" też w Twoich postach za dużo nie znalazłem.
            • kadykianus Re: Prawicowiec to pies 27.05.09, 15:34
              W swoim pierwszym poście zastrzegłem, ze jest kategoryczny (ostatnie zdanie).
    • johnny_p Ja jako pis... 26.05.09, 22:39
      No coz, antykaczysci reaguja jak pies Pawlowa. Jeszcze mi nikt nie
      odpowiedzial na rzeczowe argumenty. Rozpoznaja wroga i sieka od razu
      epitetami Pisuar albo Pisdzielec, a jak bedzie temat obyczajowy, to
      leci "zaloz se moher" albo "jedz do Torunia".

      Inny temat to antyklerykalowie. Wiesc gminna niesie, ze religia jest
      winna wszelkiego zlego, z wojnami na czele. I do pisza postepowi?
      Pamietam po katastrofie autobusu pod Grenoble byly teksty "to nie
      ludzie, to katolicy", "szybciej pojda do nieba" itp. Wlos mi sie
      zjezyl, ale przeciez jakos normalni ludzie dochodza do stanu, gdy
      laduja drugich do gazu. Ci zrobili juz pierwszy krok.

      Hihihi, czekam na reakcje swiatlej czesci spoleczenstwa :-)
      • bushevik no to ci odpowiem jako centrowiec 26.05.09, 23:28
        ano mysle ze masz sporo racji. Zajadlosc jest niesamowita po lewej
        stronie. Szczegolnie jak "pewne" tematy sa poruszane. Winne sa
        jednak obie strony, cos jakby lustrzane odbicie. Tak to widze z
        centrum.


        johnny_p napisał:
        > No coz, antykaczysci reaguja jak pies Pawlowa. Jeszcze mi nikt nie
        > odpowiedzial na rzeczowe argumenty. Rozpoznaja wroga i sieka od
        razu
        > epitetami Pisuar albo Pisdzielec, a jak bedzie temat obyczajowy,
        to
        > leci "zaloz se moher" albo "jedz do Torunia".
        >
        > Inny temat to antyklerykalowie. Wiesc gminna niesie, ze religia
        jest
        > winna wszelkiego zlego, z wojnami na czele. I do pisza postepowi?
        > Pamietam po katastrofie autobusu pod Grenoble byly teksty "to nie
        > ludzie, to katolicy", "szybciej pojda do nieba" itp. Wlos mi sie
        > zjezyl, ale przeciez jakos normalni ludzie dochodza do stanu, gdy
        > laduja drugich do gazu. Ci zrobili juz pierwszy krok.
        >
        > Hihihi, czekam na reakcje swiatlej czesci spoleczenstwa :-)

        • burlasino Re: no to ci odpowiem jako centrowiec 02.06.09, 11:41
          Ciekawe to twoje "centrum" skoro widzisz zajadłość tylko po lewej
          stronie.
    • elsby "Prawicowość" to rzeżączka 26.05.09, 23:12
      złapana od kozy.
    • vito3 Oj dana, dana, blog to nie folklor 26.05.09, 23:28
      z lewicowoscia ciezko sie wychylac bo degeneruje sie na calym
      swiecie lewactwo robi globalny obciach gorszy niz wszystkie marko
      jurki w dyskusji sa nawet ciekawi w pracy u podstaw zaraz okradna
      ty ch ktorym chca pomoc zaczyna sie idealami a konczy zbrodnia
      niemniej pozyteczni jako opozycja oby wieczna
    • wasylzly Ewolucja od liberala do prawaka ? 26.05.09, 23:43
      no coz, przeczytalem, troche smutno -Pan Profesor ani slowem nie wspomnial o regularnym terrorze, jaki go dotykal na jego blogowisku, gdy byl umieszczany na listach poskrypcyjnych u blogowiczow, u ktorych mialy zakwitnac szubienice dla komunistow, w ogole jak odmawial i sam torpedowal debaty prawicy, odnosie wizji Polski.

      To byly niezmiernie ciekawe tematy, wowczas Pan Profesor nie byl uprzejmy poprzec, ze tak powiem autorytetem wlasnym.

      Nasz kochany prf.Sadurski twierdzi, ze lewica jest zdemoralizowana, nic nie znaczaca -to blad -internet jest zdominowany przez demokratow i lewicowcow, tylko ci jakby rozumieja sie bez slow, boz po co mielic jezorem po proznicy, jak sprawy zalatwiaja sie niejako same ? - czyzby profesor - po nominacji z rak prezydenta Kaczynskiego, jakby troszczeke zmienil zapatrywania, odnosniej swoje misji na blogowsku ? Oczywiscie mozna powiedziec, tylko krowa nie zmienia pogladow, a i w jakim srodowsku sie obracasz, takie i cechy sie przyjumje. Najczesciej niespojnosci, ktora budzi pewien subtelny niesmak, a nawet zazenowanie.
      Taa.. takie to zycie....dzsiaj nawet prof.Sadurski usprawiedliwia sie na blogu, ze jego tytul w Dzienniku -zostal zmanipulowany, a z ta anonimowoscia to wiecie i rozumiecie - tak zeby wilk i owca cala, prawo, moralnosc, bog i ojczyzna. Nawet dopuszczenie idiotow do debaty uwaza sie dzsiaj za szpan i postep demokratyzycji kraju.

      Co sie z Panem dzieje panie Profesorze ? Nie widzi Pan tego terroru, szantazu, tych pluwocin, ktore dzsiaj slywaja po Panu jak woda po kaczce ? Bo pana nicpon klepnal po ramieniu, czy zaprosil na pieczenie barana ? Jakis powod musi byc.
      Debata nie dotyczy byc albo nie byc dla anonimowowsci, ale o oj dana,dana - o prawicowej debacie w stylu: Lepiej miec siostre w burdelu, jak brata lewaka, czy Darmowe linie Pinochet organizuja darmowe przeloty dla lewicy nad atlantykiem - jak to pielegnowal banerkiem na blogu - nasz wspolny blogowy kolega. Gdzie Pan byl wtedy w tej wielce moralnej debacie ?

      pzdr
      wasylzly
    • polonski Tu się jak zwykle zapomina o.. 27.05.09, 00:38
      "missing link".
      A że "socjalamt_byt kształtuje świadomość" więc lewaki i
      folksdojcz_odszczepieńcy mają porządną "bazę" spychając innych w rynsztoku
      plwocin, wyzwisk i kalumni.
      Dlatego też używając ich "mądrości życiowych" powiem im "niech się gwałt gwałtem
      odciska"

      "Moim słodkim marzeniem jest tak po prostu, napluć w facjatę dyzmy
      kwaśnikowskiego. Nawet jestem gotowy zapłacić mu w złotówkach za ten przywilej".
      • alakyr Re: Tu się jak zwykle zapomina o.. 27.05.09, 10:30
        Brawo polonski, właśnie o takich prawicowcach pisałem wyżej.
    • 777z Oj dana, dana, blog to nie folklor 27.05.09, 08:08
      "Wstrząsające ale po co?
      Przecież on za to nie ponosi odpowiedzialności, żona też chyba nie
      jest osobą publiczną. W takich przypadkach chyba nie ma potrzeby się
      kajać.

      Jak czytam takie teksty to mnie jeszcze bardziej szlag trafia. Facet
      niczemu nie winien a się tłumaczy i czuje winny, a taki Kiszczak -
      człowiek honoru. Kosztem tego gościa, między innymi.

      2009-05-26 21:19
      kataryna 118 3853
      kataryna"

      Widać z tego wpisu kataryny w salonie24, rzeczy dwie. Kataryna,
      ówczesnej rzeczywistości najwyraźniej nie rozumie, chociaż właśnie o
      niej się wypowiadała kategorycznie,jako czołowa netowa lustratorka.

      Zdanie "Jak czytam takie teksty to mnie jeszcze bardziej szlag
      trafia. Facet niczemu nie winien a się tłumaczy i czuje winny, a
      taki Kiszczak - człowiek honoru. Kosztem tego gościa, między
      innymi." jest dowodem, jej intelektualnej niezdolności do poradzenia
      sobie z problemem motywów ,jakimi kierują się ludzie podejmując
      współpracę ze służbami specjalnymi. Lepiej zaanalizowałaby przypadek
      Rozpłochowskiego jego żony i ojca ,gdyby posłuzyła sią przy analizie
      tego przypadku, prawami człowieka. A tak, wydała
      emocjonalnointelektualnie pusty wykrzyk. Podobnie jak reszcie
      lustratorów nie znane jest jej, orzecznictwo trybunału
      strasburskiego.A przeciez w kilku już tzw. sprawach lustracyjnych
      uznał on winę Polski. Z powodu naruszenia praw człowieka. Powiedział
      trybunał również, jakich praw. Ale kataryna uczyć się nie ma zamiaru
      i wie lepiej. Więc jedynie, na czepianie się noblistki za wiersz o
      Stalinie i wykrzyki o Kiszczaku w "temacie" lustracji, ją stać. Jak
      na "gwiazdę" blogosfery, cieniuteńko i małowato.

    • bosman_plama Oj dana, dana, blog to nie folklor 27.05.09, 08:23
      "Może jest jakiś związek między prawicowością a kategorycznością ocen?" - toś
      Pan wtopił, panie profesor:). Najwyraźniej nie zagląda Pan na lewicowe blogi.
      Więcej sensu ma uwaga na temat kategoryczności sądów na blogach w ogóle.
    • marek.lipski Prasa,media musza byc bardziej atrakcyjne w www. 27.05.09, 10:03
      Wywiad z prof.Sadurskim,potwierdza moja teorie ze media,prasa musza
      byc w internecie bardziej atrakcyjne,jak portale spolecznosciowe,
      w calym www.W roznych jezykach.Atrakcyjne,prowokujace,aktualne,z
      dobrymi stronami glownymi,pisanymi w unikodzie(amazon).Niestety
      cenzura w mediach jest przerazajaca,gdyz wielu odpowiedzialnych za
      prase,media maja strach nie tylko przed blogami ale wolna konkurencja
      "zwyklych""userow".ktorym zalezy na demokracji,wolnosci.....bez
      powiazan politycznych.
      Dlaczego tego rodzaja problemow opisanych w wywiadzie nie maja
      portale "Social Portal or Social Network"?
      Sa dla wszystkich dostepne.Bez znaczenia jest polityka i kraj.
      Czy nie bylo by pieknie nowa,dodatkowa domena,miedzynarodowa
      dla gazeta.pl,ktora byly by mieszanka nasza-klasa,facebook
      klubem z oplatami,partnerskimi programami,gratisowymi software,
      produktami jak w alegro czy amazon czy ebay?
      Wiem ze to jest mozliwe.na to trzeba naturalnie inwestycji
      ale rezultat byl by wspanialy a agora i jej akcje kazdy
      z klubowiczow mogl by zakupic,nawet z certyfikatami.

      Prosze o to od lat.
    • matrioszka25 Czy prawacki salon24 to jedna Wielka Kataryna??? 28.05.09, 10:52
      Znowu rzez blogerow na salonie24 -cenzura PRL w akcji:
      kashmir.salon24.pl/107551,smootnyclown-ofiara-irracjonalnych-wybrykow-administracji-s24
      Kto steruje salonem24 z tylniego siedzenia - rozwiedka w akcji ?:
      mlekodaj.salon24.pl/107560,salon24-pytania-do-ojcow-zalozycieli
      Kto to jest Radoslaw Krawczyk prawa reka Jankego na salonie 24 ?
      www.internetstandard.pl/news/print.asp?id=82192



    • tow.stalin jaka teza, taki tekst :) 28.05.09, 11:38
      "Może jest jakiś związek między prawicowością a kategorycznością
      ocen?"

      czyli tekst jest gó... wart :)

      nie ma żadnego związku między kategorycznością ocen a
      prawicowością :) albo innymi słowy jest on dokładnie taki sam w
      przypadku ocen dawanych przez lewaków. przykład beznadziejnego
      lewackiego i kategorycznego sądu że polacy "nie zdali egzaminu jako
      naród" można znaleźć tutaj:

      www.rp.pl/artykul/107684,310528_Cala__Polacy_jako_narod__nie_zdali_egzaminu_.html

      brak kategoryczności sądów często dowodzi braku umiejętności
      wyciągania wniosków, braku umiejętności ustalenie tego co
      ważniejsze, a co mniej ważne. należy zrozumieć, że kategoryczność
      sądu to nie jest to samo, co stwierdzenie, że coś jest zupełnie
      białe albo zupełnie czarne. ja na ten przykład kategorycznie
      twierdze, że wiele spraw jest szarych! weźmy tezę autorki -
      kategorycznie stwierdzam, że jest totalnie szara i beznadziejna. pod
      płaszczykiem pseudintelektualnej dyskusji mamy tu po prostu
      prymitywną próbę przywalenia "prawicowcom" pałą kategoryczności :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja