Banki tracą, prezesi nie płaczą

01.06.09, 07:23

"Ale zaraz dodaje: -Zarządzanie w kryzysie wymaga wielkich umiejętności i
wysiłków kapitana statku, czyli prezesa. I to trzeba docenić."

****************************

Niby tak, ale to właśnie owi kapitanowie doprowadzili do zatopienia statków w
komfortowych wydawałoby się warunkach. Skąd więc teza, że utrzymanie gaży
nagle zwiększy ich inteligencję i umiejętności?

    • radek_sim Banki tracą, prezesi nie płaczą 01.06.09, 07:41
      Z tego, co znam, a znam paru takich kapitanów to każdy ciągnie swoją
      prywatę i tylko do siebie a nic z siebie. Powinni być wywalani bez
      prawa zajmowania jakiegokolwiek stanowiska powyżej specjalisty.
      • brody Re: Banki tracą, prezesi nie płaczą 01.06.09, 08:15
        Banki to prywatne (prawie wszystkie) przedsiębiorstwa i to kto jest
        ich prezesem zależy od właścicieli. Jeżeli właściciele chcą, aby
        prezesem był człowiek, który coś zepsuł, to jest ich i tylko ich
        (właścicieli) sprawa.
    • tbarbasz A gdzie ten właściciel? 01.06.09, 08:37
      Jaki tam prywatny właściciel! To już było - dziś jest anonimowe "grono
      akcjonariuszy", którego i tak się zabrać nie da, i które nie ma nic do gadania -
      podobnie jak "Lud pracujący miast i wsi", który był identycznym zbiorowym
      właścicielem w Komunie.
      Jeśli masz akcje Banku możesz zaprotestować i je sprzedać - o raczej nie masz
      ŻADNEJ możliwości zwołania Nadzwyczajnego Walnego i obniżenia pensji
      prezesuniowi. Nie martw się - to już jest dobrze ustawione - management zawsze
      zadba sam o siebie (Rząd też się wyżywi!).
      • maruda.r Re: A gdzie ten właściciel? 01.06.09, 09:17

        tbarbasz napisał:

        > Jeśli masz akcje Banku możesz zaprotestować i je sprzedać - o raczej nie masz
        > ŻADNEJ możliwości zwołania Nadzwyczajnego Walnego i obniżenia pensji
        > prezesuniowi.

        *********************************

        A gdyś nawet miał, to okaże się, że istotne dla decyzji pakiety akcji posiadają
        inne podmioty - również mające "prywatnych właścicieli" w postacie
        rozdrobnionego akcjonariatu. Potem są odrębne i różnorodne statuty. Gdy się temu
        wszystkiemu dokładnie przyjrzymy, to okaże się, że jesteśmy skazani na los
        Józefa K, bohatera "Procesu" Kafki.


    • uridezu Banki tracą, prezesi nie płaczą 01.06.09, 08:39
      Od kiedy to banki są etyczne?
      Z samej zasady ich działania najważniejszy jest pieniądz, (zwłaszcza) zwykły
      człowiek się nie liczy.Więc nie ma co się dziwić że prezesi owych banków wolą
      masowo zwalniać ludzi niż sobie obciąć pensje (nie wspominając o premii za
      ciężką prace) .
    • dixxi prywatne banki - najwieksze patologe kapitaklizmu 01.06.09, 08:50
    • bopin Prezesi nie płaczą 01.06.09, 09:28
      Obniżenie pensji prezesom i menedżerom było by nieludzkie i bezduszne. Bo co
      ma do stracenia taki szeregowy ludź, nic nie miał (nawet luksusowego samochodu
      z kierowcą) to i nic nie straci. A człowiek z zarządu ma jakiś dorobek,
      zobowiązania, prestiż i to wszystko miałby stracić? Tak nie wolno!
    • ar.co Banki tracą, prezesi nie płaczą 01.06.09, 09:30
      "Prezesom płaci się za wyniki". No to już nie rozumiem, dlaczego
      Kownacki dostał tylko niewiele ponad milion odprawy za odejście z
      banku, który przez niego stracił 120 mln - przecież gdyby popracował
      na jego "wyniki" jeszcze parę lat, to straty poszłyby w miliardy! A
      tu tylko ten głupi milion, żeby przestał szkodzić... To zapewne jest
      ta prawdziwa "solidarność" (z najbogatszymi), o której ciągle
      mamrocze prezydent i to drugie zjawisko biologiczne.
    • brum75 Banki tracą, prezesi nie płaczą 01.06.09, 09:36
      - Co w tym dziwnego? Prezesom płaci się za wyniki
      i parę linijek niżej:
      Prezesom banków nikt zarobków obciąć nie może - są zapisane w wieloletnich
      kontraktach.


      Czyli co?
      Jak jest dobrze, to płacimy za wyniki przecież. A jak jest źle? To kontrakty
      nie pozwalają ciąć? Czyli z kontraktów wynika że wyniki zawsze będą? Echhh...
      • kingkong2.0 Re: Banki tracą, prezesi nie płaczą 02.06.09, 00:00
        A kto może obciąć zarobki ETATOWYM CZŁONKOM ZARZĄDU np. z OPZZ? Na
        to ustawa o związkach zawodowych nie pozwoli. Rozumiem, że Pani
        Trzopek zazdrości prezesom, ale czy również zazdrości kasy
        pracownikom, których reprezentuje ??? Hipokryzja i szambo, a za
        wszystko płacą klienci. Jak Wam się podoba nowa taryfa w BPH???
    • easy.teraz Banki tracą, prezesi nie płaczą 01.06.09, 09:53
      Tak zwane "aspiracje" finansowe zarządów i prezesów spółek to jedno
      ze słabych ogniw systemu. Ich objawem są nie tylko wręcz "bandyckie"
      zarobki tych ludzi, nie uzasadnione w niczym często nieskomlikowanym
      procesem podejmowania decyzji. Generują one wiele niekorzystnych
      efektów gospodarczych takich w szczególności jak naruszająca
      prawidłowy proces produkcji kreatywna księgowość, czy dominacja
      marketingu nad jakością produktu, operowanie zbyt krótkim haryzontem
      czasowym,... Innymi słowy podoporządkowanie celów produkacyjnych
      zarobkom prezesów...
    • jerzy.bielewicz Banki tracą, prezesi nie płaczą 01.06.09, 10:22
      Świetny tekst i komentarze do niego. Cóż mamy problem. Co więcej w praktyce nie
      tylko wyniki banków podporządkowane są zarobkom prezesa, ale i .... nasz PKB.
      Przykładowo, w 2008 roku banki sprzedały opcje walutowe - nabiły sobie przychody
      i zyski i ... podniosły znacznie PKB. Dzisiaj wiemy, że te opcje nie były tyle
      warte ile by banki chciały - przedsiębiorcy nabici w butelkę nie mogą unieść
      ciężaru zobowiązań i bankrutują. Niestety politycy równie jak bankierzy
      zainteresowani są by było dobrze, vide konferencje prasowe Tusko-Rostowskiego.
      Więcej na portalu akcjonariuszy Unicredit (unicreditshareholders)
Pełna wersja