Jak rozpętaliśmy II wojnę światową

05.06.09, 01:55
"dopuszczają myśl, że Moskwa, jak kiedyś Hitler, mogłaby dziś zażądać od
Warszawy i od Wilna eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej łączących
obwód kaliningradzki z "zasadniczą częścią" Rosji"


Jak to dopuszczają, przecież już kiedyś zażądali? Zmieniła się jedynie
terminologia, konsekwencja wymaga by dziś Moskwa domagała się korytarza do
Königsbergu.


Nie zapominamy też, że Hitler miał więcej życzeń, np: lebensraum aż po Ural.
Czy ruskie MON zapowiedziało kiedy można się spodziewać publikacji
popierającej to jakże uzasadnione potrzebami narodu niemieckiego dążenie? Czy
również i tym razem chyżego pióra udzieli pułk-dok Kowalow?


A tak z innej beczki: czemu takie grafomaństwo ukazuje się na oficjalnych
stronach ruskiego rządu na krótko przed wizytą Pucia w Warszawie? Inspirował
to sam Pucio by wywołać awanturę i mieć pretekst do odwołania wizyty czy też
ktoś mu robi pod nogi?


- TomiK
    • a-ve Jak zeszliśmy do rynsztoka 05.06.09, 02:05
      "pułkownik idzie dalej i usprawiedliwia Adolfa Alojzowicza Hitlera"
      ___________

      Ktoś zastanawiał się nie tak dawno, czy pół ZBiRa nie pisuje pod ksywką gekona
      jakiego albo innego abhaoda-odchoda. To bardzo prawdopodobne, ten sam język i
      poziom argumentacji.
      • czlowiek_ksiazka Re: Jak zeszliśmy do rynsztoka 05.06.09, 09:38
        Tak, masz rację.
        Forumowy wirus internetowy, czyli troll zigzaur to chyba red.
        Wacław, czyli połówka ZBIRa.
        Ten sam rynsztok i ściek. Podobne słownictwo - "alojzując" z
        rosyjska Hitlera - mordercy ok. 26 mln. Rosjan, chuligan ZBIR opluwa
        bezkarnie miliony mieszkańców Federacji Rosyjskiej mieszkając w
        niejże. Które na szczęście nie wiedzą o istnieniu tej istoty.
        Tych Rosjan nie obchodzi sojusz taktyczny, jaki na kilkanaście
        miesięcy przed wybuchem straszliwej wojny zawarli Gruzin Stalin z
        Austriakiem Hitlerem.
        Społeczeństwo rosyjskie/r@dzieckie jeszcze w mniejszym stopniu było
        odpowiedzialne za podejmowane przez rządzących decyzje, niż
        społeczeństwa państw zachodnich, które jednak wybierały premierów i
        prezydentów zachodnich zawierających sojusze strategiczne z nazizmem
        Europejczyka Hitlera, np. Monachium '38 r.

        O tym doktorze z "ruskiego" MON to w ogóle nikt by się nie
        dowiedział, gdyby nie jedna z "ruskich" gazet, która go zupełnie
        przyp., o ile wiem, odkryła. Wpodobnym duchu co "rusek" wypowiedział
        się swego czasu w Polsce Polak Wieczorkiewicz.
        Tematyka nasza, czyli Polski - NAPRAWDĘ funkcjonuje w Rosji zaledwie
        na obrzeżach społecznej, publicznej świ#domości. Jesteśmy bardzo
        nieczęsto (egzotycznym) obiektem jakichś wyrywkowych strzępków
        analiz oderwanych od rzeczywistości.
        O tym wiemy.

        Pisząc o doktorze-pułkowniku, o którym świat usłyszał po raz
        pierwszy per "Rosjanie", w liczbie mnogiej, ZBIR dokonuje kolejnego
        przekłamania.

        Co innego w Polsce - njusy, info o Rosji to zwykle stek pomyj na
        pierwszych stronach gazet, dzienników, w mediach, etc.
        Gdyby policzyć te niezliczone, obrażliwe i szkalujące Rosjan i
        rosyjskość wypowiedzi naszych "demokratycznych" dygnitarzy,
        to "ruski" doktor powinien dostać pokojową Nagrodę Nobla.
        • borrka Nie tlumacz sie , komiks lol. 05.06.09, 09:54
          Rozumiemy , ze brak koordynacji miedzy ruskim MON i twoimi pryncypalami z Lubianki, postawil was, agenciakow, w trudnej sytuacji.

          Za Feliks Edmundowicza taka wtopa bylaby nie do pomyslenia !
          Jednak musi ktos nie-ruski trzymac was za morde i pilnowac porzadku.
        • kapitan.kirk Re: Jak zeszliśmy do rynsztoka 05.06.09, 16:05
          czlowiek_ksiazka napisała:

          > Podobne słownictwo - "alojzując" z
          > rosyjska Hitlera - mordercy ok. 26 mln. Rosjan, chuligan ZBIR
          opluwa
          > bezkarnie miliony mieszkańców Federacji Rosyjskiej mieszkając w
          > niejże.

          Pomimo ksywki, kol. Książkolud ma - jaki widzę - zaległości w
          polskiej klasyce literatury. Otóż "Adolfa Alojzowicza" wprowadził do
          polskiej mowy potocznej i rozpropagował jeszcze Sergiusz Piasecki,
          więc pretensje do niego (dawno już co prawda nie żyje, więc o
          odwecie nie ma co marzyć). Btw., jak rozumiem, zwalanie na Polskę
          winy za wybuch wojny, w niczym nie pbraża pamięci 6 mln
          zamordowanych przez Hitlera Polaków...?

          > Które na szczęście nie wiedzą o istnieniu tej istoty.
          > Tych Rosjan nie obchodzi sojusz taktyczny, jaki na kilkanaście
          > miesięcy przed wybuchem straszliwej wojny zawarli Gruzin Stalin z
          > Austriakiem Hitlerem.

          Ano jasne - dochodzimy tym samym do clou programu, zgodnie z którym
          koniec wojny miał miejsce w 1945, kiedy to gruzińskie wojska
          ostatecznie podbiły austriacki Berlin...

          > Społeczeństwo rosyjskie/r@dzieckie jeszcze w mniejszym stopniu
          było
          > odpowiedzialne za podejmowane przez rządzących decyzje, niż
          > społeczeństwa państw zachodnich,

          Czy ktoś tu obwinia społeczeństwo? Jeśli już, to na pewno nie wtedy
          gdy czci pamięć swoich pooległych, ale co najwyżej wówczas, gdy o
          zbrodniach Sowietów do dziś mówi z dumą.

          > O tym doktorze z "ruskiego" MON to w ogóle nikt by się nie
          > dowiedział, gdyby nie jedna z "ruskich" gazet, która go zupełnie
          > przyp., o ile wiem, odkryła.

          Sądzę, że dużo prościej byłoby ukryć jego istnienie nie publikując
          omawianego artykułu na oficjalnej stronie ministerstwa.

          > Wpodobnym duchu co "rusek" wypowiedział
          > się swego czasu w Polsce Polak Wieczorkiewicz.

          Czy także w oficjalnych rządowych publikacjach?

          Pzdr
          • czlowiek_ksiazka Re: Jak zeszliśmy do rynsztoka 05.06.09, 18:27
            (społeczeństwo rosyjskie) "o zbrodniach Sowietów do dziś mówi z dumą"
            -
            • kapitan.kirk Re: Jak zeszliśmy do rynsztoka 05.06.09, 21:08
              czlowiek_ksiazka napisała:

              > Wieczorkiewicz - poczytaj lubata. Pewnie się wtedy dowiesz, w
              jakich
              > organach, gdzie i kiedy wypowiedział się, publikował polski
              historyk.

              Tak się składa, że nie muszę poznawać twórczości Wieczorkiewicza za
              pośrednictwem kol. Lubata, bo sam ją znam dość dobrze. No to lu:
              gdzie i kiedy kontrowersyjne opinie Wieczorkiewicza publikowane były
              w oficjalnych materiałach rządowych?

              > Tak, gorsi od komunistów są chyba tylko antykomuniści.

              Niestety równie często w historii paralela ta dotyczyła faszystów i
              antyfaszystów.

              > I po co te antyfaszystowskie motywy w twoich wypowiedziach,
              > kapitanie? Nie wiem czy zmiana postawy spodoba się twoim ideowym
              > towarzyszom - których rozumiesz, bo "wyzwalali" - z państw
              > bałtyckich.

              ??? Nie sądzę, abym miał jakichś towarzyszy ideowych (ani
              jakichkolwiek innych) w państwach bałtyckich czy wśród faszystów.
              Ale na wszelki wypadek przeszukam wizytownik ;-)

              > O Gruzji, która w swoim czasie OCZYWIŚCIE zwyciężyłała wespół z
              > innymi sowieckimi republikami nazizm i do dzisiaj jest z tego
              dumna,
              > już pisałem.

              Piszesz także z uporem maniakalnym o tym, że naród rosyjski nie może
              odpowiadać za zbrodnie Gruzina Stalina. Ja zaś ripostuję równie
              banalnie, że skoro nie chce odpowiadać za jego zbrodnie, to
              konsekwentnie nie powinien również pretendować do dumy z jego
              osiągnięć. Historia bowiem to nie Tesco, w którym moża wybierać
              sobie z półek tylko to, co nam akuratnie na dziś pasuje.

              Pzdr
              • czlowiek_ksiazka Re: Jak zeszliśmy do rynsztoka 06.06.09, 10:26
                "Historia bowiem to nie Tesco"
                -
                • kapitan.kirk Re: Jak zeszliśmy do rynsztoka 06.06.09, 11:22
                  Ot i dziad swoje, a żona dziada swoje. "Mężni sowieccy ludzie"
                  pobili Hitlera - ale złowrogi "Gruzin Stalin" nie miał z tym, jak
                  rozumiem, nic wspólnego. Z kolei "Gruzin Stalin" mordował dziesiątki
                  milionów ludzi, podbijał i okupował sąsiednie kraje i podpisywał
                  pakt z Hitlerem - ale sam oczywiście, a co najwyżej z kilkoma
                  kolegami, bo już "mężni sowieccy ludzie" z kolei z tym nie mieli nic
                  wspólnego :-D

                  A o rehabilitacji Stalina i "osiągnięć" komunizmu mówi się
                  oczywiście w Rosji i nigdy mówić się nie przestało; ani też działać.

                  Pzdr
                  • czlowiek_ksiazka Re: Jak zeszliśmy do rynsztoka 07.06.09, 13:24
                    "A o rehabilitacji Stalina i "osiągnięć" komunizmu mówi się
                    oczywiście w Rosji i nigdy mówić się nie przestało"

                    -
    • otumaniony.zomowiec Ale narobiliśmy bigosu! ;-)) 05.06.09, 02:09
      .
    • tomek62.0 Re: Jak rozpętaliśmy II wojnę światową 05.06.09, 08:07
      fawad napisał:

      > [i]"dopuszczają myśl, że Moskwa, jak kiedyś Hitler, mogłaby dziś
      zażądać od..bla bla bla

      > A tak z innej beczki
      > - TomiK

      Ani z tej beczki,ani z innej !!! NIE PIJ WIECEJ !!!! NIE PIJ!!!!
      BARDZO CIE PROSZE,NIE PIJ WIECEJ !!!
    • alakyr Każdy kogoś wychował 05.06.09, 08:31
      My po 20 latach dorobiliśmy się przekonania że nie wolno o Rosji
      pisać inaczej niż żle, że to wredny wróg, który ciagle chce nas
      najechać, że tylko my mamy prawo oceniać Rosję. Niestety te bzdury
      udało się wszczepić dużej części społeczeństwa zwłaszcza młodym.
      Emanacją takiego spojżenia na Rosję są redaktorzy Radziwinowicz i
      Kublik. Ich teksty niczym się nie różnią od opinni Kowaliowa na
      genezę II wojny światowej.
      A potem strasznie się dziwimy że na świecie mamy opinię rusofobów.
      • karbat Re: Każdy kogoś wychował 05.06.09, 09:39
        Jeden z drugim , nie czytles artykulu Ziemkiewicza o ew. Polskiej
        wspolprycy z Hitlerem i wspolnej napasci na Rosje .
        Losy Europy by sie zmienily . - Podaje do wiadomosci ten naczelny
        idiota przedstawiciel katolickiej inteligencji . Ten co placi KRUS .

        Podniecacie sie madrosciami jakiegos ruska , zajmijcie sie swoimi
        madralami - belkotami .
        • alakyr Re: Każdy kogoś wychował 05.06.09, 10:09
          Mój drogi, Ziemkiewicz, Wołoszański... ja ich po prostu nie czytam,
          po co się denerwować.
    • lubat Jak rozpętaliśmy II wojnę światową 05.06.09, 09:52
      Tekst Kowalowa był tak zakonspirowany, że przez tych kilka tygodni, w czasie
      których był na stronie rosyjskiego MON, nie odkryły go ZBiRy, IPN ani eksperci
      od walki ideolo z Rosją. Dopiero artykuł w rosyjskiej gazecie odkrył go dla
      polskich kundli żurnalii. Jego oddziaływanie na opinię tak rosyjską, jak i
      polską było zatem zerowe.

      Dlaczego jakiś Rosjanin miałby się ograniczać w swojej fantazji historycznej,
      skoro polski historyk (już nie żyje, więc niech imię jego zostanie w spokoju)
      pozwalał sobie na o wiele dalej idące teorie, dotyczące wybuchu II WŚ. I
      ogłaszał to nie w jakimś nikomu niedostępnym sajcie, a w publicznej
      telewizji
      , w materiałach IPN, a więc poszedł o wiele dalej, niż Kowalow.
      A fantazja jego polegała na tym, iż twierdził, że było wielkim błędem Polski,
      nieprzyłączenie się do III Rzeszy. Było to więc mocne potępienie
      nieustępliwości Polski wobec żądań Hitlera, bo przyłączenie się do Niemiec nie
      mogło by nastąpić bez zaspokojenia ich "postulatów" korytarzowych i wielu,
      wielu innych.

      Może więc trzeba by pamiętać biblijną frazę o źdźble w oku bliźniego i belce w
      swoim.
      • borrka I Lubacik juz jest ! 05.06.09, 10:03
        Chlopaki nie tlumaczcie sie!
        Winnismy wam wdziecznosc za taki podarunek propagandowy kacapiego MONU !
        • alakyr Re: I Lubacik juz jest ! 05.06.09, 10:12
          Bo wreszcie możemy porównać ich brednie z naszymi bredniami.
          Super, podoba mi się.
          • borrka Bladzisz przyjacielu. 05.06.09, 10:22
            (Hipotetycznych) polskich bredni nie znajdziesz na stronie polskiego MONU, wie ich waga jest znikoma.
            Pulkownik napisal cos tak oczywiscie glupiego dla WSZYSTKICH, ze jestem mu wdzieczny.
            Kazdy moze ocenic, jak putinistom na mozg daje.
            • alakyr Re: Bladzisz przyjacielu. 05.06.09, 10:40
              Ale znajdziesz w tekstach wytworzonych w IPNie, w wypowiedziach
              polityków zwłaszcza pełniacych funkcje państwowe. Nie sądzę byś tego
              nie zauważał. No chyba że odpowiada Ci wizja polityki wschodniej
              lansowana od 20 lat, mnie nie.
              • borrka Wiele bylo zalaman ... 05.06.09, 10:56
                W polityce wschodniej, ale trzyma sie jedyna sluszna koncepcja - kordon sanitarny dzielacy Polske i Europe od Rosji.
                • alakyr Re: Wiele bylo zalaman ... 05.06.09, 11:39
                  Wiesz borrka, gdyby nie ten kordon sanitarny bylibyśmy powiedzmy 15-
                  20% bogatsi gospodarczo dzisiaj.
                  No ale najważniejszy jest kordon, Twój naród przecież jest wybrany
                  do wyższych celów, prawda?
                  • borrka Jakos nie zauwazylem... 05.06.09, 12:08
                    By Niemcy dzieki interesom z Rosja, szczegolnie sie wzbogacili.
                    Lata ich naiwnej wiary w "wielki rynek", to pasmo niepowodzen niemieckiej gospodarki.
                    A dzis mamy final lol.
                    • alakyr Re: Jakos nie zauwazylem... 05.06.09, 12:17
                      Cóż , ja na Rosję patrzę jak na szklankę w połowie pełną a Ty jak na
                      w połowie pustą. Nie uzgodnimy wspólnego stanowiska.
                      • nektarist Re: Jakos nie zauwazylem... 06.06.09, 01:56
                        Czego tu szukasz , moskaliku? Wracaj tam skąd przyjechałes.Wszystko co piszesz
                        to propagandowe bzdury.
          • gollum.z.kremla Re: porównać ich brednie z naszymi 06.06.09, 03:30

            To znaczy - czyje z czyimi ?

            (sorry - przy Was, dorogije poputcziki, ciągle mi sie myli...)
    • jacek_3_3 Jak rozpętaliśmy II wojnę światową 05.06.09, 10:04
      Ciszej panowie o artykule pułkownika bo jak się świat dowie to nic innego nie
      będziemy robić tylko przepraszać.A mówiłem żeby Franka Dolasa nie powoływać do
      armii zawsze ktoś taki naważy bigosu.
      • gollum.z.kremla Re: zawsze ktoś taki naważy bigosu 06.06.09, 03:31

        W tym przypadku: nawarzy ;)
    • nektarist Jak rozpętaliśmy II wojnę światową 06.06.09, 01:40
      Pakt Ribbentrop- Mołotow wcale nie dziwi w tym kontekście.
      Draństwo najwyższej miary.
      • czlowiek_ksiazka Re: Jak rozpętaliśmy II wojnę światową 06.06.09, 10:27
        A jak oceniasz współpracę Zachodu z Hitlerem w Monachium '38 r.?
        Draństwo? W tym kontekście? Najwyższej czy wysokiej miary?
        • kapitan.kirk Re: Jak rozpętaliśmy II wojnę światową 06.06.09, 11:15
          A jak to Zachód "współpracował" z Hitlerem w Monachium? Anglia,
          Francja i Rzesza podzieliły między siebie Europę i ruszyli ją
          wspólnie podbijać, wymieniając się potrzebną bronią, żywnością i
          surowcami?
          Pzdr
          • czlowiek_ksiazka Re: Jak rozpętaliśmy II wojnę światową 07.06.09, 13:28
            Bingo! Wsparcie Zachodu ukierunkowującego agresję Hitlera w kierunku
            wschodnim było przeogromne.

            Perfidia Zachodu, do którego należał, którego częścią był zresztą
            Hitler! polegała na tym, że nie musieli - będąc brutalnymi państwami
            kolonialnymi, walczyć o dodatkowe ziemie w Europie. Perfidia części
            Zachodu - Polska bowiem do niego aspirująca czy inne Węgry co nieco
            sobie uszczknęły korzystając z monachijskiego zamieszania.
    • wojtekviki Re: Jak rozpętaliśmy II wojnę światową 06.06.09, 02:26
      Człowieku,fawad nie bądź naiwny,nic co dzieje sie w Rosji,nie dzieje
      sie bez wiedzy Cara Władymira Putina,MON i Słuzby Specjalne
      podlegaja premierowi,nie będzie skandalu co najwyżej zapytanie rządu
      (jesli Tusk)zapyta w liście do Putina?obawiam sie,że nie będzie
      żadnej reakcji,podobnie jak i na rezolucje o potępieniu o
      wypędzeniach,bo z niemiaszkami i ruskimi trzeba życ w pokoju,i gdyby
      pluli w twarz,to podobnie jak i tatuś Dyrektor pluł w oczy pani
      prezydentowej,to powiedzą,że deszcz padał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja