barnaba_only 08.06.09, 07:59 coraz częściej płaci się za metkę firmową która przyszyta jest do szmaty, tak wiec nie dziwne że padają Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jaro_ss Bo "król jest nagi"... 08.06.09, 08:02 żadne realistyczne podstawy nie stoją za ceną "modnych ciuchów" to takie same ciuchy, z tych samych materiałów jak inne ciuchy, więc czemu mają być droższe. kryzys obnaża.... Odpowiedz Link Zgłoś
arkaszka1 Re: Bo "król jest nagi"... 08.06.09, 08:20 Kiedyś drogie ciuchy markowe odznaczały się oprócz niezłego projektu, także dobrymi materiałami, teraz przeważnie to gniot made in china o jakości mocno bazarowej, dobrej jakości jest tylko metka. Odpowiedz Link Zgłoś
zygzak123 Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 08:17 Pawo jest oszustem!!! Piszą na metkach, że skład ich tkanin to 80% wełna, 20% wiskoza- wielka bzdura, jest, 80% ale nie wełna tylko poliester Ich akcje promocyjne dwa w cenie jednego tak naprawdę sprowadzają się do sprzedaży jednego garnituru w normalnej cenie poliestru, czyli około 500pl. I wszystko było by ok. gdyby nie kłamstwo na metkach, bo zapłacić za garnitur poliestrowy ponad 1000pl to lekka przesada. Niestety ludzie oczekują dobrego składu tkaniny najlepiej wełny lub jedwabiu za niską cenę a to z reguły się wyklucza. Ostatnio często widzę garnitury z Jedwabiem do 1000pl też niezłe kłamstwo. Tkaniny z jedwabiem mają małe supełki gdyż nitka jedwabiu jest cienka i szybko się rwie zahaczona ( to dla niewtajemniczonych) a nie gładkie bez żadnych skaz bo wiadomo, że to poliester. Współczuję oszukanym;-) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 10:12 trochę może i masz rację, nieraz firmy oszukują na składzie tkanin, ale nie do końca. Wydaje mi się, że nie rozróżniasz "zimowej" tkaniny na garniutur od letniej. Letnie wełny istnieją, to nie poliester. Odpowiedz Link Zgłoś
zygzak123 Pawo oszukuje na składach tkanin 08.06.09, 12:29 Wiem jak wyglądają wełny:-).Jeśli twierdzisz, że Pawo ma ,,letnie wełny'' to zobacz kartę tkanin importerów tkanin poliestrowo-wiskozowych np.firmy Atal a zobaczysz ,,letnie wełny'' jako poliester z wiskozą:-) Odpowiedz Link Zgłoś
barnabela wełna vs. poliester 10.06.09, 11:49 Istnieje stary i skuteczny sposób na sprawdzenie czy tkanina to wełna czy poliester: bierze się kawałeczek nitki z danej tkaniny (w ubraniach bez podszewki na ogół można wyskubać 1-2 cm nitki na lewej stronie ubrania w okolicy szwów - ale garniturów nie noszę, więc nie wiem :) Kiedy już mamy kawałek nitki, to ją podpalamy i od razu szybko gasimy w palcach, żeby się nie spaliła do zera. Jeśli przypalona nitka ma zapach podobny do przypalonych włosów/piór - oznacza to, że tkanina jest wełniana. Jeśli śmierdzi jak wyziewy z fabryki chemicznej - tkanina jest poliestrowa albo poliakrylowa itp. (Czysta wiskoza, o ile pamiętam, pachnie po spaleniu jak spalony papier.) Odpowiedz Link Zgłoś
j_avalanche Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 08:22 Faktycznie, prezes Olimpii ma rację - obecny kryzys ich nie dotyczy, tam panuje permanentny kryzys! Zmniejszanie kosztów polega m.in. na tym, że pracownicy muszą parzyć przyniesioną z własnego domu herbatę i kawę kontrahentom odwiedzającym firmę. Zatrudnia się ludzi za jak najmniejsze pieniądze, bo na specjalistów firma żałuje. A Pani prezes siedzi w dużym, przytulnym gabinecie, otoczona markowymi meblami i grymasi.Jej z pewnością żaden kryzys nie dotyczy (z resztą jak i innych prezesów, oni zawsze spadną na cztery łapy) Chyba opatrzność uchroniła mnie przed pracą w tej firmie i obcowaniem z zakłamaną i wyrafinowaną Panią Prezes. Nie polecam Odpowiedz Link Zgłoś
quadri Re: Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 08:34 Jeśli firma Tatuum zamierza walczyć jakością, to... powodzenia! Klienci nie są ślepi, widzą, że kupione u nich spodnie rozpadają się po 3 praniach, bluzki tracą kolor, ubrania się rozciągają. Szkoda, bo ciuchy są naprawdę ładne i wygodne... Ale do dobrej jakości im daleko, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
net_friend Re: Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 11:52 'Firmy cerują dziury budżetowe rezerwami finansowymi. - Dostawcy żądają od nas przedpłat. Dodatkowe kredyty nie wchodzą w grę, zresztą ich koszty wzrosły. Na szczęście jak każda racjonalnie funkcjonująca firma mamy odłożone pieniądze. Negocjujemy warunki i szukamy oszczędności - mówi Jacek Ulowski z KAN (marka Tatuum)." Jedno wyklucza drugie. Jeżeli dostawca rząda przedpłat to znaczy że w sprawie swoich pieniędzy musiał się do KANA zdrowo nawydzwaniać. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle.katarn Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 09:09 pokażcie mi te przeceny o 50%. Wszędzie jak zawsze - wyciąganie bubli sprzed kilku lat i doczepianie metek "Sale". Wyjątkowo są sklepy, w których część (podkreślam część) towaru na przecenie istotnie była bezpośrednio wcześniej w sklepie w wyższej cenie, ale to wyjątek, nie zasada Odpowiedz Link Zgłoś
wykonczeniowka TATUUM i jakość - ale ubaw... 08.06.09, 09:09 Ubrania Tatuum mają świetne wzornictwo, ale koło jakości nie leżały. Spodnie rozpadły mi się po pierwszym praniu. Marynarka na łokciach wytarta po kilku miesiącach i to nie ciągłego używania, jeszcze parę innych przykładów można podać. A zawsze dawałem się skusić, bo ciuchy są ładne. Jeśli poprawią jakość, to czeka ich super rozwój, ale jeśli chcą wejść w rynek zachodni z jakością lipnej chińszczyzny, to proszę bardzo... Osobny temat to ich cena. Duża przesada!!!!!!!!!!!! Za co pytam takie kwoty? Może chociaż dobrze się tam pracownikom płaci, skoro tyle kasują za rozciągliwe szmaty? Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 09:22 "Sposobem na kryzys jest też obniżanie marż. - Przez to znacznie wzrosły nam obroty. " Hehe, ale odkryli Amerykę!! Odpowiedz Link Zgłoś
db192 Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 10:50 Przeceny??? W sobotę poszłam na zakupy do Promenady w Warszawie, po kilku tygodniach czytania o zapaści na rynku odzieżowym i trąbienia, że będą przeceny. I co? Sklepy z ciuchami puste (wyjątek - H&M), jedynie w Olsen przecena (30%), wszystkie polskie "upadłe" firmy trzymają ceny mocno, może parę szmat sprzed pięciu lat wisi z metką "przecena". A klienci już nawet nie chodzą po próżnicy na zakupy, tylko czekają na te realne przeceny (które nie wiem kiedy się zaczną). Tatuum - kolekcja uszyta jak na Stadionie, ceny - niebotyczne jak na taką jakość. Zwykły t-shirt "przeceniony" z 50 PLN na 30 PLN - metka z napisem "made in Bangladesh". Czy ktoś może mi wytłumaczyć, jakim cudem t-shirt uszyty w Bangladeszu kosztuje 50 PLN w polskim sklepie? Czy właściciele polskich firm ubraniowych naprawdę myślą, że wynaleźli kamień filozoficzny na zarabianie kokosów, a my będziemy kupować te szmatki za te ceny? Monnari - damska bluzka koszulowa 360 PLN, podczas gdy o ok 30% drożej można kupić lepiej uszytą i z lepszego materiału bluzkę koszulową we włoskiej Marelli (która ma ceny niebotyczne, ale jakość i wzornictwo o sto lat świetlnych przed Monnari). Rozumiem, że muszą istnieć firmy, szyjące z gorszych materiałów i oferujące gorsze wzornictwo - też polskie. Ale bez korekty cen za te ciuchy w dół już się chyba nie obejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 15:52 Heh, przejrzalam szafe niedawno i fakt: Spodnie z H&M - made in chidna, sweter z tego samego sklepu - made in bangladesh, podkoszulka - made in madagaskar. Z tego co wiem to dziewczynki w chisnkich zakladach zarabiaja 2-3 dolary na dzien, nie wiem ile kosztuje material i transport ale zawsze mnie zastanawia jak to jest, ze sklepom za granica oplaca sie przecenic towar nawet o 90% czasem byle sie tylko pozbyc niz trzymac do nastepnego sezonu bo wiadomo, ze magazynowanie tez kosztuje. No jak to jest powiedzcie. No w Polsce zachodze do Reserved, koniec przecen i ogladam marynarke. Wisi i wisi, cena 129 zlotych ... przecenione ze 139. Jakbym chciala to bym ja juz dawno kupila, 10 zlotych obnizki nie skusi mnie na przeceny. Ceny ubran w wiekszosci krajow EU sa nizsze, szczegolnie w sieciowkach, mam porownanie bo bo czesto przyjezdzam do Polski. Plaszczyk w H&M kosztuje np. 39.90 euro a polsce 219 zlotych. Cyz euro kiedykolwiek bylo po prawie 5.50? Zreszta jakosc wiekszosci ubran pozostawia wiele do zyczenia. Spodnie wycieraja sie po dwoch miesiacach, w spodnicy odpruwa sie zamek, w marunarce odpada guzik albo rwie sie podszewka, w spodniach wypychaja sie kolana a baba w sklepie mowi, ze te spodnie nie sa przeznaczone do siadania ! Odpowiedz Link Zgłoś
iacubus Przytoczę mądre słowa użytkownika zigzaur 08.06.09, 13:50 "Ożywczy kryzys spłucze miernoty z obu stron lad sklepowych" Odpowiedz Link Zgłoś
cucl Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 13:58 Przeceny to sa w Angli. Wlasnie trwa czyszczenie magazynow sieci JJB Sport i tam ceny to obnizyli o 50 %. Markowe ciuchy adidasa,nika takie jak bluzy dresowe, spodnie, t-shirty zespolow pilkarskich sa po 10 funtow, normalne t-shirty po 7 funtów. Buty Nike i Adidasa od 12 do 25 funtow [RPP 65]. Sklep ciagle pelen towaru - nie wiem skad oni go dowoza, ale jeszcze 4 tygodnie ma byc - rynek nasycony w ciuchy bedzie na jakis rok conajmniej. Czekam na takie przeceny w PL kiedy Markowe ciuchy bedzie mozna kupic w normalnych cenach. Wladnie wybieram sie do Polski kupic Garnitur, ale jesli rzeczywiscie w naszych sklepach beda kosmiczne ceny to pewnie kase zostawie na wyspie. Dla orientacji - garnitur kosztuje ok 100- 150 funtow, ale jak kupisz dwa to 200 funtow placisz. A przy okazji niektorych swiatowych Marek to w Angli nie uswiadczysz, np herbatki Lipton nie widac w tutejszym Tesco, Lidl etc. Spodni Big Star'a nikt tu nie zna. Jakis zacofany kraj albo to tylko Polskie marki. Odpowiedz Link Zgłoś
nouze Re: Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 14:10 > A przy okazji niektorych swiatowych Marek to w Angli nie uswiadczysz, > np herbatki Lipton nie widac w tutejszym Tesco, Lidl etc. Otworz szerzej oczy kolego to moze zobaczysz PG Tips. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Moda na kryzys będzie skromna 08.06.09, 15:57 O tu sie zgodze. Dwa razy do roku jezdze sobie do londynu i za 400-500 euro obkupie sebie i cala rodzinie w ciuchy a jeszcze na piwo zostanie. Nigdy w zyciu nie widzialam, zeby sweterek damski jakich wszedzie pelno po 10 euro czy fundtow mogl byc pzeceniony na 1 funta. To samo jeansy - rok temu kupilam 7 par, zaplacilam w sklepie 62 funty. Odpowiedz Link Zgłoś
szabepio lumpexy na Marszałkowskiej... 08.06.09, 21:09 lumpexy powstają nawet przy najdroższych ulicach duzych miast!!! Polacy kupują w nich używanych szmat za 10 mld zł rocznie!!! I stąd jest ten cały kryzys! Te`szmaty kupują nawet ludzie dobrze zarabiający, bo połapali się że za jedną koszulę z Zary mają 25 także markowych (nawet wyższych marek) czasem prawie nowych koszul!!! I to jest ta przyczyna: cena. Jeśli taka zara płaci za uszycie koszuli dziecku na sri lance 0,90zł a koszty surowca to ok. 2,5zł - przy cenie sprzedaży 299zł to jest to kurestwo które zostało słusznie ukarane przez lumpexy i rynek i zdrowy rozsądek nie dających ładować się w dupe klientów, he, he... Odpowiedz Link Zgłoś
skuba2 Realna gospodarka mu się uwolnić... 08.06.09, 22:53 ...od pijawek! Na razie co lepsze ciuchy, samochody i mieszkania kosztują absurdalnie wysokie pieniądze, bo każdy etap produkcji obłożony jest haraczem dla banków! Dość tego! Nie jest prawdą, że "pieniądz - rodzi pieniądz!". Pieniądz jest tylko miernikiem pracy i świat kapitalistyczny wreszcie musi to wziąć pod uwagę! Kryzys obecny wywołany jest przez absurdalne bankowe spekulacje i pieniądze wysysane przez bankowych urzędasów. Nie może być tak, że w Polsce, w miejsce plajtującego sklepu spożywczego powstaje oddział banku! Dość tego! Odpowiedz Link Zgłoś
matthiew Hexeline z tą "jakością" nie przesadza... 09.06.09, 10:57 Byłam jedną z Klientek, które nie mogły się oprzeć kolejcom Hexeline i chętnie odwiedzałam ich sklep. Do czasu. Zaczęlo mnie irytować, że musze wędrować do krawcowej przez zamki w spodniach za ponad 400zł (prawo serii??), które się psuły. Denerwujące były szwy, które puszczały i ścierające się guziki (po co umieszczać na nić napisy skoro bez nich wyglądałyby tez dobrze, a takie oblazłe straszą. Po zakupie swetra, którego rękawy skróciły się po 2 dniach noszenia o ok. 10 cm puściły mi nerwy i zlozyłam reklamację. Producent ją odrzucił, tłumacząc się tabela rozmiarów, a ja nie reklamowałam rozmiaru tylko długość rękawów, które przy zakupie były OK a jeszcze przed pierwszym praniem sweterek był na mnie za mały! O dtej pory omijam ten sklep szerokim łukiem i moi znajomi też, nawet nie oglądam wystaw- jestem skłonna wydać większe pieniądze na ubranie, ale stawiam na jakość a tego Hexeline jeszcze dłuuuuugo musi się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
antekguma1 A ja kupuje ubrania na targu 09.06.09, 11:07 Targi w małych miejscowościach to prawdziwa ostoja kapitalizmu i gospodarki rynkowej. Niskie ceny i można się, jak sama nazwa wskazuje, targować. Odpowiedz Link Zgłoś
pamapol Moda na kryzys będzie skromna 09.06.09, 14:43 Ja kupiłem garnitur w sklepie obok szwalni Pawo - kosztował 700 zł i jestem z niego zadowolony -zrobiony porządnie- po pół roku nie widać śladów użytkowania ... Odpowiedz Link Zgłoś
tytan38 Wszystko za pół ceny - giganci mody padają 09.06.09, 15:05 Nie wiem dlaczego producenci,czy to obuwia czy spodni uparli się żeby wszystko sprzedawać drogo,a gdyby tak sprzedawać tanio wtedy sprzeda się więcej,jest produkcja i są pieniądze i jest praca dla tysięcy ludzi ale chyba to zły pomysł...tytan38 Odpowiedz Link Zgłoś