Zastęp nacjonalistów, neofaszystów i ksenofobów...

10.06.09, 07:23
Łatwo jest używać obelg, panie redaktorze. Te wyzwiska nic nie kosztują gdy
się jest Prawdziwym Dziennikarzem.
    • plorg W czym problem? Taka jest demokratyczna wola ludu! 10.06.09, 07:35

      • landaverde Re: W czym problem? Taka jest demokratyczna wola 11.06.09, 07:28
        Problem w tym, że zdaniem różnych Michniko-Kuronio-Geremków pewne
        niższe narody tubylcze nie dojrzały do demokracji...
        • ubiquitousghost88 Re: W czym problem? Taka jest demokratyczna wola 11.06.09, 11:40
          Ależ skąd, oni tylko myślą.
          Myślą, mianowicie, że odpowiedzią na faszyzm nie może być jakaś tam
          "demokracja", wg której i zwykłego gnoja można wybrać na furera, wystarczy żeby
          miał wąsik i podobał się kuchtom.
          • landaverde Re: W czym problem? Taka jest demokratyczna wola 11.06.09, 14:28
            Oni myślą też, że tylko jeden, wybrany naród ma prawo być
            nacjonalistyczny, ksenofobiczny, faszystowski...
    • goyahkla Zastęp komunistów ,socjalistó i ksenofobów... 10.06.09, 08:47
      Jeszcze większy zastęp komunistów ,socjalistów i ksenofobów spod
      znaku sierpa i młota na czerwonym tle wyruszył do Bruksli i nie
      widzę oburzenia ze strony GW! Pana "usłużnego" boli prawda
      wypowiadana na temat imigrantów? A może prawda o azjatach
      zasiedlających Europę od wielu stuleci? To jaka ma być demokracja
      według GW? Tylko swoi pseudopostępowcy o odpowiedniej ideologii mają
      zasiadać w PE?
    • ziner Zastęp nacjonalistów, neofaszystów i ksenofobów.. 10.06.09, 08:57
      Może jest to sygnał dla liberałów że czas "Kumbaya" się skończył. Coraz więcej
      osób zaczyna się zastanawiać nad problemem imigracji - tym bardziej że w mediach
      imigranci pojawiają się głównie w kontekście różnego rodzaju zadym i rozrób.
      Widząc jak kolejne rządy nie są w stanie zaproponować działającej metody
      integracji imigrantów ze społeczeństwem (najczęściej z winy imigrantów), ludzie
      zwracają się w stronę osób reprezentujących postawy ksenofobiczne. Bo jeżeli nie
      jesteśmy w stanie zintegrować imigrantów już będących w naszych krajach, to czy
      powinniśmy przyjmować kolejnych?
    • ksionc_proborzdz Re: Zastęp nacjonalistów, neofaszystów i ksenofob 10.06.09, 09:03
      Europa nie przesuwa się w prawo ani w lewo, tylko bandy spasionego mieszczaństwa
      wolą bujać się po supermarketach i leżeć tłustymi brzuszyskami do góry,
      popijając tanie piwsko niż iść głosować. W ten sposób zgadzają się, aby za
      większość decydowały karne zastępy żelaznego elektoratu skrajnych partii.

    • patman Na nacojnalistów głosują ofiary losu 10.06.09, 09:07
      którym wydaje się, że lepiej być wydymanym przez swoich niż przez
      obcych.
      • landaverde Re: Na nacojnalistów głosują ofiary losu 11.06.09, 07:30
        Ty wolisz być wydymany przez obcych?
    • elan13 warto się przyjrzeć z bliska 10.06.09, 09:23
      Za to Żydzi idą do europarlamentu skrycie, pod zmienionymi
      nazwiskami i pod różnymi sztandarami np. Martin Schulz, Pierre
      Moscovici, Daniel Cohn-Bendit, Joseph Daul, Francis Wurtz.

      Oni nie zapominają, że są Żydami, aktywizują się w
      obronie "swoich", jak choćby w obronie Bronisława Geremka, który
      odmówił podpisania oświadczenia lustracyjnego. Dla Żydów nie ważne,
      czy ktoś kolaborował z komunistami, czy był komunistą, w końcu czy
      był zbrodniarzem komunistycznym, ważne, że to "nasz" - przykład
      niejaka Chaber-Łuczywo i jej stosunek do Fajgi Mindli Danielak
      znanej jako Helena Wolińska (wg relacji wieloletniego redaktora GW
      Michała Cichego).

      Zatem cytując autora komentowanego artykułu:
      A jednak warto przyjrzeć się z bliska tej politycznej menażerii.
      I zapamiętać te nazwy i nazwiska.

    • whoisjohngalt bardziej przerazajacy jest sukces tzw. "ekologow" 10.06.09, 09:24
      tzn. w przewazajacej wiekszosci marksizujacych dzialaczy skrajnej
      lewicy, ktorzy po bankructwie swojej ideologii przebrali sie za
      milosnikow ptaszkow i kwiatkow i kontynuuja swoja walke z zachodnim
      modelem demokracji i gospodarki rynkowej - tyle, ze zamiast otwarcie
      odwolywac sie do Marksa, Engelsa, Lenina, Trockiego i Mao dzisiaj
      podpieraja sie nowo powstala religia, czyli balwochwalczym kultem
      walki ze zmianami klimatycznymi.

      Ludzie ci sa liczniejsi, bardziej wplywowi i lepiej zorganizowani
      niz skrajna prawica - i potencjalnie znacznie bardziej niebezpieczni
      dla europejskiej gospodarki, a co za tym idzie dla europejskiej
      stabilnosci. Kto mysli, ze bredze, niech sie przyjrzy troche
      doniesieniom z Francji - "zieloni" zdolali tam de facto zakazac
      uprawy roslin genetycznie modyfikowanych, a nastepnie zastopowac
      budowe nowych przekaznikow dla telefonow komorkowych. W obu tych
      dziedzinach, w ktorych Francja byla do tej pory bardzo zaawansowana -
      i teraz wlasnie traci swoja dotychczasowa pozycje na rzecz
      konkurentow - dzis zza oceanu, a jutro z Dalekiego Wschodu.

      Dzis Europie groza dwie zielone zarazy - ektremisci islamscy, ktorzy
      sa grozni dla naszego bezpieczenstwa i "ekolodzy", ktorzy sa
      zagrozeniem dla naszych gospodarek i dla przyszlosci naszych dzieci.
    • kpix Nic nowego 10.06.09, 11:06
      cale to zoo szowinizmu codziennie wylazi na forum GW.

      Jacy ludzie, taka reprezentacja.
      • sir_leon Re: Nic nowego 10.06.09, 12:18
        treu, true...
        • ubiquitousghost88 Wyszło szydło z worka... 10.06.09, 18:51

          Nie, drodzy przyjaciele chińscy. Żydem wprawdzie nie jestem, ale swoje wiem.
          Osobiście nie uważam, że w Europie trzeba należeć aż do narodu wybranego, żeby
          myśleć (choć cenię bardzo tę nad wyraz wymowną opinię o Europejczykach,
          zasłyszaną niegdyś w Pekinie).

          Kiedy już okrzepła nasza wschodnio rozszerzona, na wyborach do PE Europie coś
          się jednak nie udało. Pokazała światu swą prawdziwą twarz, a więc coś jej tym
          razem nie wyszło. Wyszło jej natomiast szydło z worka, w EU-rozporku ukazał się
          wreszcie... wierzchołek. Góry Ludowej.

          Faszyzm to żadna skrajność w Europie, ona była i pozostała jego domem
          rodzinnym i ojczyzną.


          Tylko, że niezbyt uczciwi "azjaci" (jak to w nieuczciwej Azji zwykle bywa, no
          nie?), mieli zbyt miękkie serca i, zamiast rozliczyć się z potworem do końca (a
          okazja ku temu nadarzała się, że ojojoj), zagonili go tylko, wygłodzonego i
          przebitego jak psa, na pół wieku do piwnicy.
          Skąd teraz, wypoczęty i odpasiony, znów powoli wypełza.

          Jeżeli nie zaczniemy z miejsca mówić, głosem podniesionym, o tej wstydliwej
          chorobie naszej europejskiej pacjentki (po byku sławnej) otwarcie i w sposób
          zorganizowany (a nie tak, jak tutaj, chyłkiem i w rękawiczkach) to będziemy
          winni sami sobie.

          Przed pół wiekiem epidemia załapała tylko kilka organów i ogólnie jeszcze zdrowe
          ciało planety jakoś się wykaraskało z choroby.
          Cóż, kiedy powstałe w walce z chorobą przeciwciała zaczęto z miejsca, nazajutrz
          po zwycięstwie, osłabiać koniunkturalną (nie tylko dla w/w szczurów piwnicznych)
          propagandą.

          Do tego dodajmy wielowiekowy, zaborczy, europejski szowinizm, franko-germańską
          rusofobię, ciekawie towarzyszącą odwiecznemu zafascynowaniu tych narodów (nie
          bez uzasadnienia, zresztą) Wschodem, post-kolonialne kompleksy europejskie (i
          tych co miód lizali, i tych co go nawet nie powąchali), pohukiwania peryferii
          europejskiej w duchu "Wodzu, na Kowno!", "Uznać Kosowo!" plus inne, najświeższej
          daty przebłyski intelektu półinteligentów unijnych "z przedmurza", no i mamy
          opis stanu zdrowotnego naszej pacjentki w zasadzie kompletny.

          Tymczasem, nawrót faszystowskiej epidemii mógłby rozłożyć na łopatki ten piękny
          glob jeszcze zanim on zdąży przegrzać się ostatecznie od gęstniejących z dnia na
          dzień produktów ubocznych (czytaj smrodów) tzw. "Zachodniej cywilizacji".

          No bo młodzi "azjaci", nauczeni już raz przykrym doświadczeniem swoich dziadków,
          nie będą mieli po prostu innego wyjścia.
          Dla obrony planety (their own asses included first) zmuszeni zostaną do
          ostatecznego i definitywnego wyeliminowania tego złośliwego, europejskiego
          bakcyla. A więc do użycia, tym razem, stosownie do aktualnego poziomu rozwoju
          technologicznego, środków nieporównywalnie bardziej efektywnych, aby nie
          powiedzieć bardziej radykalnych, niż ich dziadkowie (uprzedzając wypróbowanych
          już sojuszników zza oceanu, aby ci, we własnym przecie interesie, powyłączali
          te, śmiechu warte, "anty-muzułmańskie" tarcze "unijne" dokładnie na czas).
          Kasno (późno) jebenoj kajati se, jak powiadają Jugosłowianie.

          • nie-tak Re: Wyszło szydło z worka... 10.06.09, 19:05
            Eurokraci wybierali własne stołki i teraz nie jest im w nos ze społeczeństwo
            przekreśliło ich "piękne plany", ano jeszcze Azję, Afrykę, Amerykę Południową,
            Kobę przyłączyć do europejskiej Unii i Europa będzie w komplecie.
            WSZYSTKO WEDŁUG ZASŁUG!!!
          • kangur_01 ubiquitousghost88 napisał sama prawde 11.06.09, 01:16
            ubiquitousghost88 napisał:

            >
            > Nie, drodzy przyjaciele chińscy. Żydem wprawdzie nie jestem, ale
            swoje wiem.
            > Osobiście nie uważam, że w Europie trzeba należeć aż do narodu
            wybranego, żeby
            > myśleć (choć cenię bardzo tę nad wyraz wymowną opinię o
            Europejczykach,
            > zasłyszaną niegdyś w Pekinie).
            >
            > Kiedy już okrzepła nasza wschodnio rozszerzona, na wyborach do PE
            Europie coś
            > się jednak nie udało. Pokazała światu swą prawdziwą twarz, a więc
            coś jej tym
            > razem nie wyszło. Wyszło jej natomiast szydło z worka, w EU-
            rozporku ukazał się
            > wreszcie... wierzchołek. Góry Ludowej.
            >
            > Faszyzm to żadna skrajność w Europie, ona była i pozostała jego
            domem
            > rodzinnym i ojczyzną.

            >
            > Tylko, że niezbyt uczciwi "azjaci" (jak to w nieuczciwej Azji
            zwykle bywa, no
            > nie?), mieli zbyt miękkie serca i, zamiast rozliczyć się z
            potworem do końca (a
            > okazja ku temu nadarzała się, że ojojoj), zagonili go tylko,
            wygłodzonego i
            > przebitego jak psa, na pół wieku do piwnicy.
            > Skąd teraz, wypoczęty i odpasiony, znów powoli wypełza.
            >
            > Jeżeli nie zaczniemy z miejsca mówić, głosem podniesionym, o tej
            wstydliwej
            > chorobie naszej europejskiej pacjentki (po byku sławnej) otwarcie
            i w sposób
            > zorganizowany (a nie tak, jak tutaj, chyłkiem i w rękawiczkach)
            to będziemy
            > winni sami sobie.
            >

            > Przed pół wiekiem epidemia załapała tylko kilka organów i ogólnie
            jeszcze zdrow
            > e
            > ciało planety jakoś się wykaraskało z choroby.
            > Cóż, kiedy powstałe w walce z chorobą przeciwciała zaczęto z
            miejsca, nazajutrz
            > po zwycięstwie, osłabiać koniunkturalną (nie tylko dla w/w
            szczurów piwnicznych
            > )
            > propagandą.
            >
            > Do tego dodajmy wielowiekowy, zaborczy, europejski szowinizm,
            franko-germańską
            > rusofobię, ciekawie towarzyszącą odwiecznemu zafascynowaniu tych
            narodów (nie
            > bez uzasadnienia, zresztą) Wschodem, post-kolonialne kompleksy
            europejskie (i
            > tych co miód lizali, i tych co go nawet nie powąchali),
            pohukiwania peryferii
            > europejskiej w duchu "Wodzu, na Kowno!", "Uznać Kosowo!" plus
            inne, najświeższe
            > j
            > daty przebłyski intelektu półinteligentów unijnych "z przedmurza",
            no i mamy
            > opis stanu zdrowotnego naszej pacjentki w zasadzie kompletny.
            >
            > Tymczasem, nawrót faszystowskiej epidemii mógłby rozłożyć na
            łopatki ten piękny
            > glob jeszcze zanim on zdąży przegrzać się ostatecznie od
            gęstniejących z dnia n
            > a
            > dzień produktów ubocznych (czytaj smrodów) tzw. "Zachodniej
            cywilizacji".
            >
            > No bo młodzi "azjaci", nauczeni już raz przykrym doświadczeniem
            swoich dziadków
            > ,
            > nie będą mieli po prostu innego wyjścia.
            > Dla obrony planety (their own asses included first) zmuszeni
            zostaną do
            > ostatecznego i definitywnego wyeliminowania tego złośliwego,
            europejskiego
            > bakcyla. A więc do użycia, tym razem, stosownie do aktualnego
            poziomu rozwoju
            > technologicznego, środków nieporównywalnie bardziej efektywnych,
            aby nie
            > powiedzieć bardziej radykalnych, niż ich dziadkowie (uprzedzając
            wypróbowanych
            > już sojuszników zza oceanu, aby ci, we własnym przecie interesie,
            powyłączali
            > te, śmiechu warte, "anty-muzułmańskie" tarcze "unijne" dokładnie
            na czas).
            > Kasno (późno) jebenoj kajati se, jak powiadają
            Jugosłowianie.
            >
    • wyciety Zastęp nacjonalistów, neofaszystów i ksenofobów.. 11.06.09, 06:30
      Zasada jest prosta,im bardziej GW placze i roni krokodyle lzy,tym dla swiata
      jest lepiej.
    • landaverde Re: Zastęp nacjonalistów, neofaszystów i ksenofob 11.06.09, 07:23
      Zastęp nacjonalistów, neofaszystów i ksenofobów...

      Nie doczytałem początkowo tytułu i już myslałem, że to redakcja tej
      nacjonalistycznej, neofaszystowskiej i ksenofobicznej żydowskiej
      gadzinówki dla Polaków tak o sobie, samokrytycznie, pisze...

      Jakiż ja jestem czasem naiwny. ;-)
      • elan13 Re: Zastęp nacjonalistów, neofaszystów i ksenofob 11.06.09, 09:27
        landaverde napisał:

        > Zastęp nacjonalistów, neofaszystów i ksenofobów...
        >
        > Nie doczytałem początkowo tytułu i już myslałem, że to redakcja
        tej
        > nacjonalistycznej, neofaszystowskiej i ksenofobicznej żydowskiej
        > gadzinówki dla Polaków tak o sobie, samokrytycznie, pisze...
        >
        > Jakiż ja jestem czasem naiwny. ;-)

        Przecież polityczna reprezentacja pejsatych z rabbim Borowskim na
        czele, wspierana przez sieroty po rabbim Geremku z PeDe (w ramach
        tzw. Centrolewicy) dostała od Polaków czerwoną kartkę i znalazła
        się na marginesie sceny politycznej (z wynikiem zero europosłów).
    • polak-wegier Zastęp nacjonalistów, neofaszystów i ksenofobów... 11.06.09, 12:39
      Drodzy Polacy

      Węgierskie słowo "jobb" ma trzy znaczenia
      1. jobb - prawy, prawa, prawe -
    • elfhelm No dobrze - a co z komunistami? 13.06.09, 00:17
      Ci z Portugalii czy Grecji też wyglądają na zdrowo walniętych. Z drugiej
      strony wrzucanie do jednego worka Partii Wielkiej Rumunii z Ligą Północną czy
      nawet Prawdziwymi Finami nie wydaje się zbyt przemyślane.
    • rijselman12.0 Zastęp nacjonalistów, neofaszystów i ksenofobów.. 13.06.09, 10:09
      Nie ma to jak polityczna poprawnosc...-daleko zajdzie -
      dziennikarzyna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja