Jestem webmasterem

11.06.09, 15:19
Odnosze wrazenie, ze osoby powyzej 55 lat traktowane sa w Polsce jak ociezale
umyslowo. Z ludzi 55 letnich korzystajacych z internetu, komorki, IPod i
innych wspolczesnych technologii robi sie dziwolagow.
Kto mial otwarta glowe na nowosci w wieku 20 lat bedzie mial ja otwarta i w
wieku 70. Czym tu sie ekscytowac?
    • li_ra Re: Jestem webmasterem 11.06.09, 15:29
      Mam 54 lata i nie jest mi obca żadna z nowoczesnych technologii. Nie korzystałam
      z kursów komputerowych, kupiłam sobie komputer kiedy internet był bardzo
      prymitywny - lata 90-te.Kupowałam książki i czasopisma, które pozwoliły mi
      odkrywać tajemnice tego wynalazku. Z korzystania z internetu nie miałam od
      samego początku żadnego problemu. Ot po prostu nie trzeba się bać nowoczesności
      i iść na przód. Pierwszy telefon komórkowy nabyłam kiedy tylko pojawił się w
      moich okolicach zasięg.
    • rheinhart Artykul 'taki sobie' 11.06.09, 15:56
      Artykul odwalony na szybko. Wymienione dwie-trzy statystyki
      generalne (ze maly procent osob powyzej jakiegos tam wieku uzywa
      komorek i internetu), po czym rzucone kilka przykladow z tzw.zycia,
      osob o rozpietosci wieku od 82 lat do 55.To w ogole nie sa te same
      grupy pokoleniowe, ludzie!
      Na przyklad, jak ktos ma teraz 55 lat, to juz w roku 1995 mogl
      spokojnie miec internet, czyli w wieku ok.43 lat. I teraz go nadal
      uzywa (normalne). To ma byc ten 'senior'?
      NIe mowiac o tym, ze rzeczywiscie, wystarczy przemoc opory
      psychologiczne, i kazda normalnie inteligentna i sprawna osoba jest
      w stanie nauczyc sie uzywania komputera, w kazdym wieku. Dajcie
      spokoj z takimi 'odkrywczymi' artykulami na 'zapchaj dziure'...;-(
      Niczego nowego sie z tego nie dowiedzialam, tylko stracilam czas.
    • 2berber Zadanie mądre wykonanie 2! 11.06.09, 18:11
      Błędny dobór przykładów w artykule :-(
      Zadanie - pokazanie wykluczenia starszych celowe i na czasie.
      Sam jestem człowiekiem starym, bardzo starym. Stykam się z
      rówieśnikami, nie w Warszawie a na prowincji, no takiej trochę
      mniej ekskluzywnej - stąd mam ogląd spraw o których pisze
      pan Grynkiewicz. Problemem nie są ludzie starzy którzy chcą
      nadążać, ale ludzie którzy nie chcą, uważają że to im niepotrzebne.
      Za rozwiązywanie tego problemu przystosowania nowoczesnych
      gadget`ów dla ludzi starych powinny zabrać się już wszystkie duże
      firmy bo to jest nie nisza, ale potężna dziura na całym świecie.
      No i ten drugi problem niechęci do przyswajanie nowoczesnej
      techniki przez ludzi starych. Czy naprawdę zabierzecie się
      za to dopiero gdy wy młodzi będziecie na tym tracić? - Już tracicie!
    • agnieszka6929 Babcia 2.0 11.06.09, 19:02
      witam. Moja mama jest w wieku 65 lat i powiem szczerze, że ja sama
      nie jestem tak zorientowana w technologii komputerowej jak Ona.
      Doszło do tego, że mama nie prosi o pomoc Żadnego informatyka a w
      sklepie z komputerami i telefonami komórkowymi potrafi zaskoczyć nie
      jednego sprzedawcę. Nie ma wykształcenia informatycznego jest z
      zawodu geologiem ale wcześniejsza emerytura spowodowała to ,ze nie
      chciała się poddać starości i postanowiła dorównać wiadomościami
      swoim wnukom.
    • nick.crestone Od kiedy to 55-latki są seniorami? 11.06.09, 20:24
      My z lat 1946-1964, czyli 45-63 latki jesteśmy co najwyżej "baby
      boomers".
    • promyczek44 Babcia 2.0 11.06.09, 21:52
      Mam komputer i Komórkę z nich korzystam Tylko nie ślę bo nie umiem i nie
      widzie dobrze literek Natomiast Coś tam na komputerku potrafię ale nie
      wszystko Umiem czytać gazetki i bywać na forum Pisze na gg i na Skypie tez
      jestem ale nie muniem emalie wysyłać i zdjęcia Wnuczki mnie nauczyły i z tego
      sie bardzo cieszę
      pozdrawiam
    • ewucha-beauty Babcia 2.0 11.06.09, 22:08
      Co za bezsens, od kiedy to sześćdziesięciolatki potrzebują
      specjalnych "projektów dla starszych"? Mam 65, prowadzę wydawnictwo,
      codziennie do pracy zasuwam z laptopem na ramieniu, jeżdżę na
      dalekie trasy samochodem i często pomagam młodszym o 2 pokolenia
      kolegom w rozwiązywaniu problemów technicznych. No i niekiedy
      zastanawiam się, dlaczego ci młodzi koniecznie chcą takich podziałów
      na grupy wiekowe - w ramach potwierdzania swojego miejsca w świecie?
      Na 500-kilometrowej trasie dwudziestoparoletni kolega wypija pięć
      tigerów, bo inaczej by nie dojechał, ja jednak mniej i nie kwękam,
      jakiego to dokonałam dzieła i że muszę następnego dnia mieć kilka
      godzin więcej na wyspanie się. Równie dobrze mi się gada z
      dwudziesto-, jak i trzydziesto-, czterdziesto- i
      pięćdziesięciolatkami. Mogłabym nie zauważać róznicy wieku, gdybym
      nie czuła się do tego społecznie zobowiązana - mam być starsza i już!
    • laclos Babcia 2.0 11.06.09, 22:30
      Ludzie, przeciez my jeszcze pracujemy. I nie mozemy tego robic bez najnowszej
      technologii. Pracujemy na komputerach, a bez komorki ani rusz, bo musimy byc
      zawsze i wszedzie osiagalni.
    • waldemar591 Pra-Babcia 2.0 Beta 11.06.09, 22:37
      Sam mam równe 50 lat i mało co związanego z komputerami jest mnie w stanie
      zaskoczyć (jak na razie).

      Mniejsza o mnie, cyberdziadka.

      Jakieś 3-4 lata temu moja (obecnie 76 letnia) matka zainteresowała się
      komputerem, nie mając o tym najbledszego pojęcia.
      Kupiła sobie laptop i stertę podręczników.
      Zaczęły się co chwila telefony, żebym wytłumaczył jej co jest do czego i jak
      ewentualnie poradzić sobie z jakimś problemem.
      Po jakimś czasie, zupełnie słusznie doszła do wniosku że cierpliwość nie jest
      moją najmocniejszą stroną a z podręczników też niewiele się nauczy.
      Zaczęła się nauka(chyba najlepszą)metodą prób i błędów, zgodnie z zasadą że
      ekspert, to jest ktoś kto w danej dziedzinie popełnił wszystkie możliwe błędy.

      Obecnie matka, będąca już prababcią, potrafi opieprzyć mojego 26 letniego syna
      (wnuczka jeszcze za mała do kompa), że np. nie umie przeinstalować sterownika a
      ja mam urwanie du..y bo ciągle chce gadać ze mną na Skype.

      Ostatnio dla jaj zapytałem matkę kiedy ma zamiar zająć się hackingiem i
      usłyszałem, że "kiedy będzie legalny" :)
    • hajota Jestem webmasterem 11.06.09, 22:37
      Popieram przedpiśców.
      I dajcie wreszcie spokój, panowie redaktorzy, z tym protekcjonalnym
      "babciowaniem". Babcią to ja mogę być dla swoich wnuków, ale nie dla byle
      chłystka z "Gazety".
    • aw34 Jestem webmasterem 11.06.09, 23:41
      No tak - piszą tu ci, którzy nowoczesne technologie używają, często
      jeszcze pracują i wydaje im się,że wszyscy tak mają. Moją mamę lat
      73 starałam sie nauczyć obsługi komputera. Odpuściłam bo ją to
      naprawdę nie interesuje. Ma swoich znajomych, którzy też na tym się
      nie znają, mnie ma pod ręką więc nie musi słać meili. Uważa i troche
      słusznie, że to strata czasu.Trudno jej to wszystko zapamiętać. Zyje
      swoją działką, czyta, wspomina tatę który odszedł niedawno.
      Współczesność to nie jej świat. Inna sprawa, że z emerytury nie
      bardzo by ją było stac na utrzymanie internetu. Nawet abonament
      telewizyjny okroiła do podstawowego. Komórkę ma i obsługuje ale
      problemem są małe literki na ekranie. Producenci nie zauważają, że
      stary człowiek potrzebuje głośnych dzwonków, dużego ekranu i dużych
      klawiszy. Nie potrzeba mu różnych "wodotrysków", których i tak nie
      nauczy się obsługiwać.
    • mandaryna.1 Babcia 2.0 12.06.09, 13:04
      Rzeczywiscie jest nas malo ale jestesmy.Mam 66 lat i 27-letniego syna.Po
      wejsciu do UE wyjecjal za granice na studia.Musialam szybko zaprzyjaznic sie z
      "komorka".Trudno bylo ale poszlo.Potem niestety trzeba sie bylo wziac za
      internet.Poszlo latwiej jak z komorka.Nawet nie przypuszczalam,ze tak mi
      pojdzie.Ale zawsze bylam ciekawska i zadna wiedzy.Bardzo duco korzystam z
      internetu,pomagam rownie sasiadom,ktorzy go nie maja.Pisze im e-maile,szukam
      informacji /roznych/.Nawiazalam i odnowilam sporo znajomosci,slucham
      muzyki,rozmawiam na GG i SKYPE.Malo korzystam z pomocy,prawie wszystko
      opanowalam sama.Maz nie bardzo,natomiast lubi grac on-line w brydza i skata.I
      tak leci.Ale duzo moich znajomych po prostu nie stac na kupno komputera czy
      laptopa,oplaty z tym zwiazane no i "pomoc techniczna" w razie czego,Pozdrawiam
    • lob1 Babcia 2.0 13.06.09, 09:33
      Mam 77 lat posługuję się komputerem i komórką i cieszę się,że mogę korzystać z
      informatyki,żałuję ,że nie było takich możliwości jak byłem czynny zawodowo {i
      to bardzo}.Uważam ,że to kwestia wykształcenia,zainteresowań itp W życiu
      trzeba zawsze iść z postępem,dziś i nie wszyscy młodzi tak postępują.
    • taketime Babcia 2.0 13.06.09, 09:37
      Mój sześćdziesięcioletni tata zna się lepiej na komputerach(nie na internecie ale na wszystkich tych informatyczno-programowo-technicznych sprawach) niż ja, lat 26:-)ale on skończył podyplomowo informatykę w wieku około pięcdziesięciu lat, a ja jestem typową humanistką i nogą w kwestiach technicznych. A mama (lat 56) sama prowadzi własny portal internetowy(oczywiście sama go administruje);taką miejską,lokalną gazetę internetową. I dla mnie to zupełna oczywistość, zresztą nie zaliczam moich rodziców do "seniorów"!
Pełna wersja