maruda.r 15.06.09, 08:59 "Ale gdyby na tej pielgrzymce przemiany w Polsce się skończyły, to by raczej ks. Kowalczykowi zrobiło różnicę?" ********************************* Z pewnością. Bo gdzie i kiedy krk miał lepiej, niż w Polsce za komuny? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mim05 Co prawda, to prawda. 15.06.09, 09:15 "Niedziela": jesteśmy "państwem biednych emerytów, taniej siły roboczej, zarobkowych emigrantów"... i baaardzo bogatego Kościoła Katolickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
lks17 Re: O zgubnych skutkach pielgrzymki JPII 15.06.09, 09:27 Takie wypowiedzi świadczą, że w okolicach kk i prawicy potencjał rozsądku i myślenia wypala się jak świeca, przybywa zaś myślenia życzeniowego - przybył JPII i machnął kropidłem i stało się. Do ustalenia - kiedy! Odpowiedz Link Zgłoś
prawieemeryt Skutkiem przepędzenia komunistów miało być 15.06.09, 09:49 zapędzenie z kolei hołoty i pospólstwa do kruchty i przypisanie im roli owczarni, którą strzyc i prowadzać gdzie trzeba będą całowani po rękach pasterze. A tu klops. Hołota się zerwała z łańcuchów i ani myśli pozwolić się zapędzić jak bezładne i bezrozumne stado do zagrody dobrodziejów. JPII - taki wielki strateg od obalania ciemniężców a tak się dał wyrolować. To musi stresować i musi boleć. Odpowiedz Link Zgłoś
michnikowo O zgubnych ... Wiśniewska papieżem 15.06.09, 10:22 dlaczego wiśniewska nie jest księdzem? *** brak części tekstu *** Odpowiedz Link Zgłoś
laberon1 O zgubnych skutkach pielgrzymki JPII 15.06.09, 11:17 Za czasów panowania komuny,ówczesne elity wciskały kit masom. Dzisiaj, terażniejsze elity wciskają jeszcze większy kit masom. Szokuje mnie fakt, że są to często, panowie z tytułami profesorskimi.Ci normalni kryją się ,a ci zdegenerowani coraz bardziej są głośni.Prawda i fakty dalej są takie jakie są. Każdy kto samodzielnie potrafi postrzegać i myśleć, wie że nie da się sztucznie kreować rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Nie jestem klerykalny ale musze przyzanc 15.06.09, 11:38 ze ta pani nie potrafi czytac ze zrozumieniem. Katolikom chodzi o to, ze pielgrzymki doprowadzily do wydarzen z lat 80-81 a te z koleji do zachwiania sie systemu komunistycznego na przelomie lat 80 i 90. Uwazaja oni jednak ze system sie ten przeformowal. Dlatego choc pielgrzymki papierza doporowadzily do Sierpnia i pozniej do kryzysu komunizmu to kryzys ten nie zostal nalezycie przez nas wykorzystany. Wydaje sie ze cos takiego chca oni powiedziec. Oczywiscei tylko idiota moze mowic, ze obecnie mamy do czynienia z jakims lepszym swiatem, swiatem z domienionym obliczem. Odpowiedz Link Zgłoś
leon_z1 Re: Nie jestem klerykalny ale musze przyzanc 15.06.09, 12:03 "Słownik Języka Polskiego" papież «najwyższy zwierzchnik Kościoła rzymskokatolickiego» Czy o tego papieża Ci chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: czyli co? jest gorzej niż za komuny? ciekawe. 15.06.09, 13:19 Gorzej - bo za komuny było wiadomo "kto wróg, a kto przyjaciel", a dziś? "Katolicy" (tak to trzeba pisać, bo niewiele wspólnego ma ta opcja polityczno społeczna z katolicyzmem czy z Kościołem katolickim w Polsce) mają poważny problem by rozpoznać kogo mają popierać, czyich słów słuchać. Np taki Dorn - niby był z rodziców KPP, Żyd i nie ochrzczony, ale jednak był "słuszny". Teraz wziął wreszcie porządny ślub kościelny, ochrzcił się, ale pokłócił się z Kaczyńskim i już "niesłuszny". W ogóle problem np kogo poprzeć Libertas/LPR czy PiS? No jedni i drudzy "fajni" ale i mają swoje "grzechy". A taki Marcinkiewicz? Niby taki religijny, wykłady głosił, z PiSem współpracował, a potem? rodzine i Partię zdradził!!! A "Katolicy" głów łamać, szukać własnych dróg, we własnym sumieniu roztrząsać jak postępować, nie lubią. Oni musza mieć albo listę, albo prostą zasadę ("cztery nogi dobre, dwie nogi złe") kogo popierać, co słuszne, a co nie. Dzisiejszy świat pełen dylematów moralnych, nie tylko odcieni szarości zamiast czerni i bieli, ale i nawet całej gamy barw jest dla nich czymś strasznym. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: czyli co? jest gorzej niż za komuny? ciekawe. 15.06.09, 19:11 Eeee tam, "katolicy" i tak zawsze wiedzą, co słuszne, a co niesłuszne. Słuszne - co mówi proboszcz. Niesłuszne - też co mówi proboszcz (tzn. mówi, że niesłuszne). I już. Prosto, łatwo i przyjemnie, głowa nie boli (od myślenia boli). Na szczęście jednak nawet w Polsce, powoli co prawda, ale liczba "owieczek" (określenie od owczego pędu i baraniego łba) maleje. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: czyli co? jest gorzej niż za komuny? ciekawe. 16.06.09, 03:58 ar.co napisała: > Eeee tam, "katolicy" i tak zawsze wiedzą, co słuszne, a co > niesłuszne. Słuszne - co mówi proboszcz... To naprawdę zabawne, że przypisujesz katolikom własną mentalność michnikoida. W psychologii to sie nazywa projekcja. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: czyli co? jest gorzej niż za komuny? ciekawe. 16.06.09, 06:50 > To naprawdę zabawne, że przypisujesz katolikom własną mentalność > michnikoida. W psychologii to sie nazywa projekcja. ;-) Nie katolikom, a "katolikom". No i nie on a Ty się posługujesz projekcją. Ot ani razu nie złapałeś mnie na tym bym jako mądrość objawioną podawał czyjś tekst albo bym pisał, że to jest prawdą bo X czy Y tak napisał. Tobie zaś nie raz zdarzały się takie incydenty - walenie całych akapitów żywcem skopiowanych z jakiegó guru "katolicyzmu" jako dowód na to, że TAKA JEST PRAWDA. No i co landavaerde znów sięgniesz po stary numer odwracania kota ogonem i udowadniania że czarne jest białe? Spoko - nie martw się - nie odpiszę. Przekonałem się że dyskusje z Tobą są jałowe, bo nic się nie uczysz, a każdą dyskusję skręcasz na manowce byle zamazać fakt każdorazowego łapania Cię na pisaniu głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: czyli co? jest gorzej niż za komuny? ciekawe. 16.06.09, 09:03 Projekcja maaaciołku wyłazi z ciebie nawet teraz, bo znów przypisujesz mi swoją mentalność michnikoida. Nigdy nie twierdziłem że tekst, który cytowałem jest prawdą bo X czy Y tak napisał. To ty mi to zawsze wmawiałeś. Mógł cię zmylic fakt, że zawsze podawałem źródło, a czasem, szczególnie w przypadku cytownia całego tekstu, również nazwisko autora. Ale to wynika po pierwsze z wychowania, a po drugie niepodanie źródła narusza prawa autorskie i regulamin forum, więc mój wpis mógłby zostać skasowany. Ślepa wiara w autorytety nie jest bynajmniej cechą katolika. My katole mamy przecież wyraźny nakaz sceptycyzmu: "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach." (Mt 7.15). Posłuszeństwo autorytetom można raczej dostrzec w tradycji żydowskiej: dla takiego np. chasyda coś jest prawdą nie dlatego, że jest prawdą, tylko dlatego, że tak powiedział sam świątobliwy cadyk (!). Oczywiście inny chasyd powie mu, że co innego mówił inny cadyk, jeszcze bardziej świątobliwy, a do tego czyni cuda. Aaa, skoro tak, to to co mówi drugi cadyk to musi być sam cymes! Pewną pochodną kultu cadyków mamy również w komunistycznym kulcie jednostki. Michnix czerpie z obu tych tradycji garściami pompując i stręcząc nam przeróżne "autorytety moralne", jak choćby Lech Wałęsa vel Bolek. Dawniej my katole nazywaliśmy takich ludzi: "faryzeusze". Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: czyli co? jest gorzej niż za komuny? ciekawe. 16.06.09, 19:06 maaac napisał: > Oni musza mieć albo listę, albo prostą zasadę ("cztery nogi dobre, dwie nogi złe") Widać wyraźnie, że ty tę zasadę wzorem Michnika zamieniłeś już dawno na "cztery nogi dobrze, dwie nogi lepiej"... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Nie jestem klerykalny ale musze przyzanc 15.06.09, 13:14 grzegorzlubomirski napisał: > ze ta pani nie potrafi czytac ze zrozumieniem. Katolikom chodzi o > to, ze pielgrzymki doprowadzily do wydarzen z lat 80-81 **************************** A oprócz chciejstwa mają katolicy jeszcze jakieś argumenty? Bunty w 1968, 1970 i 1976 odbyły się, zanim Wojtyła został papieżem. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Nie jestem klerykalny ale musze przyzanc 15.06.09, 13:25 "Katolicy" nie katolicy. Bo to by sugerowało, że w Polsce katolikami jest tylko ten odsetek osób co ma takie poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 wszak "prawdziwy" Polak może być tylko katolem:) 15.06.09, 13:45 inaczej jest od razu podejrzany podpisując się "Polak-ateista" wiele razy dowiedzialem się, ze to sprzecznosc:) hehe a ja specjalnie tak się podpisuję, coby przynajmniej niektorym uświadomic, ze w Polsce jednak nie wszyscy leżą plackiem przez watykańskimi funkcjonariuszami... Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: wszak "prawdziwy" Polak może być tylko katole 15.06.09, 14:13 Ateizm czy innowierstwo to jeszcze pikuś. "Katolicy" nie rozumieją, że ich katolicyzm nie musi być tą "jedynie słuszną" formą katolicyzmu. Zwłaszcza, że tu nie o pryncypia wiary chodzi (tu faktycznie granice swobody w poglądach są ograniczone ściśle spisanymi doktrynami wiary), a o poglądy czysto polityczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: wszak "prawdziwy" Polak może być tylko katole 15.06.09, 19:13 Trudno mówić o pryncypiach, skoro w sondażu, przeprowadzonym wśród polskich praktykujących katolików okazało się, że 25% z nich wierzy, że można się wyspowiadać z grzechu pierworodnego. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: wszak "prawdziwy" Polak może być tylko katole 16.06.09, 00:21 A co ma to do rzeczy? Jest pewna kodyfikacja co członek danego wyznania powinien uznawać za "swoje poglądy". Jak uważa, że powinno być inaczej może zrezygnować z przynalezności do danej grupy wyznaniowej. Do tej kodyfikacji nie należy wiara w istnienie "grubej kreski", "spisek czerwonych z różowymi" czy w to że "Niemcy przyjdą i zabiorą to co nie zabrali Żydzi". Te "wyznania wiary" - są niezbędne do przynależności do różnych grup POLITYCZNYCH, a nie religijnych. Więc wolałbym by ich wyznawców nazywać zgodnie z politycznymi, a nie religijnymi kryteriami. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: wszak "prawdziwy" Polak może być tylko katole 16.06.09, 16:43 maaac napisał: > Jest pewna kodyfikacja co członek danego wyznania powinien uznawać > za "swoje poglądy". Jak uważa, że powinno być inaczej może > zrezygnować z przynalezności do danej grupy wyznaniowej. Widzę, że dotaro do ciebie, że Kosciół to nie demokracja. Żebyś nie musiał już tworzyć neologizmów zapamiętaj, że "pewna kodyfikacja" nazywa się doktryną kościoła, zaś "swoje poglądy" to są zasady wiary danego kościoła. > Do tej kodyfikacji nie należy wiara w istnienie "grubej > kreski", "spisek czerwonych z różowymi" czy w to że "Niemcy > i przyjdą zabiorą to co nie zabrali Żydzi". > Te "wyznania wiary" - są niezbędne do przynależności do różnych > grup POLITYCZNYCH, a nie religijnych. Więc wolałbym by ich > wyznawców nazywać zgodnie z politycznymi, a nie religijnymi kryteriami. No tu już ci się wyraźnie pomerdało maaaciołku. Tu nie chodzi o wiarę, lecz o znajomość pewnych faktów, a to nie ma absolutnie nic wspólnego ani z przynaleznością do grup religijnych, ani politycznych. Gdyby tak było to do grupy, którą określasz mianem Katolików musiałbyś zapisać np. pana Bolesława Szenicera, przewodniczącego Gminy Wyznaniowej Starozakonnych w RP. On w różne 'legendy' nie wierzy, bo po prostu wie lepiej. Byłaby więc to bardzo osobliwa grupa Katolików, wśród których należałoby wyróżnić Katolików starozakonnych. ;-) Przyznam, że jeśli i mnie zaliczasz do Katolików to czułbym się zaszczycony znajdując się w towarzystwie ludzi takich jak pan Szenicer, posługujących się zdrowym rozsądkiem, uczciwych i miłujących prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
pvf Re: wszak "prawdziwy" Polak może być tylko katole 15.06.09, 14:22 Na szczęście jest nas więcej! :) Pozdrawiam - również ateista Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Nie jestem klerykalny ale musze przyzanc 15.06.09, 15:37 maaac napisał: > "Katolicy" nie katolicy. Bo to by sugerowało, że w Polsce katolikami > jest tylko ten odsetek osób co ma takie poglądy. ************************* Niekoniecznie. Rozmawiamy o tej części katolików, o której pisała Wiśniewska. To dopuszczalne uproszczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Nie jestem klerykalny ale musze przyzanc 15.06.09, 15:46 Hmmmm. Jednak się nie zgodzę. Ok rozumiem - jak omawiamy jakieś wydarzenie, w którym brała udziła określona grupa Polaków w opozycji do grup innej narodowości to można zrezygnować z podkreślania że to była tylko ta grupa, a nie wszyscy Polacy. I tak wiemy że hasło Polacy w meczu np Polska-Dania wygrali - może oznaczać zwycięstwo osób pochodzących z Afryki grajacych w polskiej drużynie narodowej nad osobami pochodzacymi z Afryki grających w duńskiej drużynie narodowej. W takim samym wypadku np katolicy kontra prawosławni gdzieś w konkretnej wsi na wschodzie - bedzie oznaczało określone osoby, czy rowerzyści kontra rolkowcy tez nie bedzie oznaczało wszystkich rowerzystów czy rolkowców. Tu jednak pisanie o "katolikach" może sugerować że wszyscy katolicy mają takie poglądy. Jakbyś tą grupę ograniczył dodatkowym przymiotnikiem np "prawicowi katolicy", "radiomaryjni katolicy" to bym się też mógł zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Nie jestem klerykalny ale musze przyzanc 15.06.09, 19:16 Tym niemniej nie słychać jakoś, żeby katolicy protestowali przeciwko temu, co w ich imieniu plotą "katolicy". Obawiam się zresztą, że w polskiej rzeczywistości ta pierwsza grupa jest tak niewielka, że może uchodzić za błąd statystyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnik84 znowu ci wstrętni katolicy... 15.06.09, 23:08 Towarzystwo wzajemnej adoracji tokuje o różnicy między katolikami i "katolikami". Wniosek z tokowania taki, że dobrzy są ci katolicy, co mają "słuszne" poglądy polityczne, a ci, którzy łaską słusznych poglądów nie zostali dotknięci, są ciemnogrodem, niegodnym miana katolików. No i na koniec wniosek ostateczny: najlepszymi katolikami są ateisci:D A wszyscy bardziej papiescy od papieża... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: znowu ci wstrętni katolicy... 16.06.09, 00:10 Nie - metoda podziału jest prostsza. Ci co nie bardzo stosują się do nauk Kościoła i Bibli to tylko "katolicy" nie katolicy. Resztę to sobie poprostu wyssałeś z brudnego "katolickiego", a nie katolickiego palca. Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnik84 Re: znowu ci wstrętni katolicy... 16.06.09, 00:41 "Resztę to sobie poprostu wyssałeś z brudnego "katolickiego", a nie katolickiego palca." Ach.. jakiż inkwizytorski ton:D A i przenikliwość godna Torquemady. Z jednego krótkiego wpisu rozszyfrować mnie jako "katolika" a nie katolika, czyli osobnika co nie bardzo stosuje się do nauk Kościoła i Biblii; na dodatek z brudnymi paluchami:D Jako katolik "co bardzo stosuje się do nauk Kościoła i Biblii" napewno jesteś dumny ze zdemaskowania kolejnego brudnego "katolika". Bóg z tobą dobry człowieku:D Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: znowu ci wstrętni katolicy... 16.06.09, 04:10 zlosnik84 napisał: > Jako katolik "co bardzo stosuje się do nauk Kościoła i Biblii" > napewno jesteś dumny ze zdemaskowania kolejnego brudnego > "katolika". Bóg z tobą dobry człowieku:D maaca katolikiem? Zauważ, że on i o jednych i o drugich mówi w trzeciej osobie - jako o 'onych', więc siebie do żadnych nie zalicza. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: znowu ci wstrętni katolicy... 16.06.09, 06:44 Za to landaverde też się do ani jednych nie zalicza - też pisze o nich jako o "onych". Za to jest specjalistą od tropienia wszelkich "obcych" w polskim społeczeństwie. Typowa przypadłość człowieka który Polskę ogląda wyłącznie w telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: znowu ci wstrętni katolicy... 16.06.09, 08:18 maaac napisał: > Za to landaverde też się do ani jednych nie zalicza - też pisze o > nich jako o "onych". Napisałm powyższe z twojej perspektywy, gdy piszę ze swojej piszę w pierwszej osobie. > Za to jest specjalistą od tropienia wszelkich "obcych" w polskim > społeczeństwie. Typowa przypadłość człowieka który Polskę ogląda > wyłącznie w telewizji. Znasz histrię o agencie Smithsie? Było to w czasch zimnej wojny, gdy USA i ZSRR były ze sobą, jak to się mówi, "na noże". CIA zlecono zrobić dywersję na tyłach wroga. W tym celu wyselekcjonowano i wyszkolono specjalnego agenta o nazwisku Smith. Po dwóch latach starannego i wszechstronnego szkolenia agenta Smitha wsadzono w samolot i po ośmiu godzinacgh lotu zrzucono ciemną nocą w głebi terytorium ZSRR. Agent Smith zakopał spadochron, przebrał się w kufajkę, wzuł gumofilce i naciągnął czapkę-uszatkę na głowę. Dla lepszego kamuflażu utytłał się w błocie, a kufajkę skropił wódką i gnojówką, i nad ranem był już gotów. Wyszedł więc na gruntową drogę i pomaszerował w kierunku lokalnego kołchozu. Po jakiejś godzinie marszu napotkał kołchoźnika jadącego naprzeciw niemu na traktorze. Wspominając cały swój trening lingwistyczny zawołał w stronę tubylca: "Priviet russkij traktarist!". "Priviet amerikanskij szpion" - odpowiedział kołchoźnik. "Nu a kak ty uznał, szto ja amerikanskij szpion?" - zdziwił się agent Smith. "Znajesz - u nas prosta takich negro-traktoristow niet!". Twoje zarzuty wobec mnie o "tropieniu obcych" sa równie absurdalne co zarzucanie kołchoźnikowi, że rozpoznał przebierańca. Podobnie jak twoje usiłowania narzucenia mi kagańca politycznej poprawności przez zarzucanie mi rasizmu - równie absurdalne byłoby zarzucenie rasizmu temu kołchoźnikowi. Nie wysilaj się więc z udawaniem klatolika, zwłaszcza, że sam się głupio wydałeś twierdząc, że miałeś pierwszą komunię, ale nie w kościele katolickim... U nas takich negro- traktoristow niet, maaciołku. Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnik84 Re: znowu ci wstrętni katolicy... 16.06.09, 19:05 Być może maac ma kłopoty z określeniem własnej tożsamości, nie przeszkadza mu to jednak, jak widać na załączonym obrazu, określać mojej tożsamości:D Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: znowu ci wstrętni katolicy... 16.06.09, 19:39 zlosnik84 napisał: > Być może maac ma kłopoty z określeniem własnej tożsamości, Ależ skąd, maaca nie ma żadnych kłopotów z określeniem swojej tożsamości, szkoda tyko, że utożsamia się z szujami. On ją po prostu ukrywa aby przedstawiać poglądy swojego środowiska nie jako swoje, tylko jako 'obiektywne' i manipulować naiwniakami, na co i ty dałeś się złapać. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: znowu ci wstrętni katolicy... 16.06.09, 20:07 Nie bój się nie mam najmniejszych. To tylko landaverdę ma obsesję "odkrywania" mojej "prawdziwej" tożsamości (zresztą nie tylko mojej - biedny człowiek...). Jak do tej pory kiepsko mu to idzie bo posługuje się nie rozumem lecz przykładaniem różnych znanych klasycznych sztanc (a coś zbiór ma ubogi) i próbami dopasowanie moich wypowiedzi do nich. Co do Twojej tożsamości... czyżbym się pomylł? Nie jesteś "wyznawcą" "katolicyzmu" rozumianego w tym wątku jako zbiór określonych doktryn politycznych? Masz przeciwne poglądy do cytowanych w omawianym artykule? A może potrafisz mi udowodnić jedność katolicyzmu jako wyznania/doktryny religijnej z prezentowanymi w omawianym artykule poglądami, tak że jak ktoś ma inne poglądy automatycznie powinien być wykluczony ze społeczności Kościoła katolickiego? Tzn. mylę się wróżniając "katolików"? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: znowu ci wstrętni katolicy... 16.06.09, 20:38 maaac napisał: > To tylko landaverdę ma obsesję "odkrywania" mojej "prawdziwej" tożsamości Maaciołku odróżnić ciebie od katolika jest równie łatwo jak rozpoznać murzyna w kołchozie. To się samo rzuca w oczy, odpuść więc sobie te insynuacje o "obsesje". > Nie jesteś "wyznawcą""katolicyzmu" rozumianego w tym wątku jako > zbiór określonych doktryn politycznych? Masz przeciwne poglądy do > cytowanych w omawianym artykule? Nie myl znajomości faktów z poglądami - poglądy dotyczą teorii, a nie faktów, fakty zaś są niezmienne i nie zależą od religii czy przynależności politycznych. A to co Wiśniewska prezentuje w tym artykule "to przesądy światło ćmiące", czyli pierdoły. Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnik84 tożsmość złosnika:D 17.06.09, 01:03 Nie jestem wyznawcą "katolicyzmu" rozumianego w tym wątku jako zbiór określonych doktryn politycznych, bo nie ma czegoś takiego jak "katolicyzm polityczny". Jest to jedynie stworzony (a może przejęty od "ałtoryjtetów merdialnych")przez ciebie sztuczny podział katolików na tych prawdziwych i nieprawdziwych. W sumie identycznie robią wszelkiej maści wszechpolacy, rydzykowcy itepe dzieląc Polaków na "polaków" i "Prawdziwych Polaków" (jestem pewnien, ze jesteś wtedy świecie oburzony na taki proceder). Nie podobają mi się takie manichejskie, czarno-białe podziały. Nie wiem dlaczego nie chcesz przyjąć do wiadomości, że katolik może być sceptycznie nastawiony do przemian jakich jesteśmy świadkami od 20 lat. W Dekalogu nie znalazłem przykazania - "czcij 4 czerwca jak siebie samego" czy też "nie używaj krytycznego słowa przeciw transformacji". Zrozum, że wielu ludzi czuje się rozczarowanych tym co się stało podczas ostatnich 20 lat. Autorka tego tekstu również jak widac nie rozumie najprostszych spraw, albo po prostu jest zwykłą manipulatorką. Pierwsza pielgrzymka Papieża-Polaka była katalizatorem przemian jakie nastąpiły rok później. Ludzie podnieśli głowy, policzyli się, poczuli, że są realną siłą. Sierpień 80 był tego pokłosiem, ale potem był przecież stan wojenny, duch wolności znowu został zdeptany przez psy łańcuchowe duetu Jaruzelski-Kiszczak. W 89 roku coś znowu odżyło, ale przeciez juz nie z taką siłą. Zresztą wszelki entuzjazm był tłumiony przez... elity solidarnościowe. Wszak kiedy 4 czerwca społeczeństwo jednoznacznie dało do zrozumienia, że ma komunistów w d..., to właśnie elity opzycyjne rzuciły się do chłodzenia nastrojów zwycięstwa. Myśmy sie przecież umowili przy Okrągłym Stole z naszymi partnerami komunistycznymi na 6-8 lat finlandyzacji Polski i stopniowego wychodzenia ze starego systemu, a tu nieodpowiedzialne społeczeństwo chce czerwonych odsunać tu i teraz! Nieodpowiedzialne społeczeństwo wykreśliło podczas wyborów całą tzw. "listę krajową" z komunistycznym aparatczykami, nie możemy tego tak zostwić, musimy zmienic ordynację przed drugą turą, aby nasi nowi przyjaciele z partii mogli również wejsc do parlamentu. Nie można zostawic partnera naszego "historycznego kompromisu" w potrzebie. Później było jeszcze gorzej. Obrona emerytalnych przywilejów funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa (przywilejow! - nie chodziło o odebranie esbekom emerytur, chodziło o odebranie świadczeń, stawiajacych ich w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do ofiar wlasnej zbrodniczej działalności); obrona majątku PZPR (zdobytego w sposób urągający poczuciu przyzwoitosci, przez zwykłe wymuszenia. W końcu w państwie gdzie wszystko było państwowe, Partia, jako przewodnia siła narodu, brała sobie to co chciała. Dzieki obronie m. in. A. Michnika, cały majątek po PZPR został przekazany SLD - jednym słowem Partia bedąca monopolistą w dawnym systemie, przekazała całą swoją kasę jednej z ogromnej liczby partii powstałych w nowym systemie); wybór na prezydenta gen. Jaruzelskiego, dzięki poparciu grupy solidarnosciowych posłów; zablokowanie jakiejkolwiek próby lustracji i dekomunizacji; totalny brak zainteresowania rozwiązaniem zagadki ponad setki tajemniczych zgonów opozycjonistów i dziesieciu ksieży zmordowanych przez "nieznanych sprawców" w czasach rządów Jaruzelskiego (raport sporządzony w tej sprawie przez komisje Rokity przeleżał jako tajny kilkanascie lat na pólkach sejomowego archiwum, niedostępny nawet dla historyków); przymykanie oczu na działalność masowo uwłaszczajacych się na państwowym majątku partyjnych aparatczyków (ponad 1600 spółek nomenklaturowych stworzonych jedynie po to aby wyssać ze zrujnowanej gospodarki co najlepsze kąski). Naprawdę dziwisz się, ze wielu ludzi, niekoniecznie katolików, poczuło się zdradzonych? Bezczelne insynuowanie przez autorke tego, pozal się Boże, tekstu , ze owi "katolicy" muszą odczuwać jakis dysonans poznawczy, no bo przeciez to pielgrzymka JPII doprowadziła do tych wszystkich patologii, jest objawem zupełnego odlotu rozumu. Ci ludzie uważajacy, ze to elity opozycyjne zmarnowały te wspaniałą siłę jaką natchnął miliony ludzi Ojciec Święty w roku '79. Ci ludzie walczyli o inną Polskę. Mają prawo krytykowac sposób w jaki dokonała sie transformacja. Płacą podatki, są obywatelami tego kraju, walczyli w opozycji równie ofiarnie jak ci którzy zasiedli do rozmów z komunistami i ustawili wektory przemian tak jak ustalili. I nie ma tu nic do rzeczy czy są katolikami czy nie. Mają prawo mieć własne poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: tożsmość złosnika:D 17.06.09, 12:42 Ok odsuńmy na bok Twoje poglądy polityczne z którymi się nie zgadzam. Tzn ocenę tego co się do tej pory wydarzyło. Możemy na ten temat pogadać gdzieś indziej. W tym wątku bardziej mnie interesuje co innego: > Ci ludzie walczyli o inną Polskę. Mają prawo krytykowac sposób w > jaki dokonała sie transformacja. Płacą podatki, są obywatelami > tego kraju, walczyli w opozycji równie ofiarnie jak ci którzy > zasiedli do rozmów z komunistami i ustawili wektory przemian tak > jak ustalili. I nie ma tu nic do rzeczy czy są katolikami czy nie. > Mają prawo mieć własne poglądy. O widzisz... i naokoło doszedłeś do dokładnie tego samego poglądu na sprawę, którego cały czas próbuję tu bronić, a Ty niewiadomo dlaczego próbujesz atakować. Nie widzę najmniejsz podstawy by grupę osób o określonych poglądach politycznych nazywać katolikami. Co nie ma katolików z innymi poglądami politycznymi niż te przytoczone? Więc to nie katolicyzm ich wyróżnia z reszty polskiego społeczeństwa tylko te poglądy polityczne. Pisanie o nich jako o katolikach - bez cudzysłowu czy dodatku (katolicy zwolennicy IVRP, katolicy prawicowcy) sugerowało by, że wszyscy katolicy w Polsce mają takie poglądy. Zgodzisz się, że to jest nieprawda? Odpowiedz Link Zgłoś
na_pravo analiza na poziomie tygodnika NIE 15.06.09, 13:49 Pani Wiśniewska jest naprawdę dobra. Ma pisarski talent, ostre jak brzytwa pióro i cięte słowo, którym smaga ciemnogród, który ośmiela się mieć inną opinię nt.przemian w Polsce niż jedynie słuszna linia reprezentowana przez salon Gazety Wyborczej. Przecież wszystko jest teraz super, mamy wolność gospodarczą, społeczną i polityczną , jesteśmy w UE, jednym słowem - bonanza. A tu jakieś pismaki w tych śmiesznych katolickich pisemkach wypisują artykuliki, że w III RP ciągle jest bieda, że ludzie emigrują do Irlandii czy UK, że jest drogo etc. Oj,niegodnie tak pisać. Przecież nie ma już PiSu przy władzy, nie ma Olszewskiego, rządzi nami jakże proeuropejska PO z towarzyszącym PSL, więc musi być dobrze. Ciemni katolicy nadal tkwią w zabobonie i nie zauważają,że jest już OK. Pani dziennikarka spokojnie może się starać o posadę w pismach typu NIE czy Fakty i Mity. Odpowiedz Link Zgłoś
hagawlik1 Uroda nie wystarczy 15.06.09, 13:49 Gdyby Autorka była tak mądra jak jest ładna zastanowiłaby się może nad dziwnym sposobem objawiania przez społeczeństwo swego zadowolenia ze wspaniałości osiągnięć staro nowego systemu wybranego przez ok 1/3 narodu w 1989 roku.Mianowicie po przez odmowę udziału w wyborach krajowych ponad połowy uprawnionych, a w wyborach europejskich - trzech czwartych.Jaka jest prawdziwa reprezentatywność społeczna rządzących? To jest pytanie! Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Uroda nie wystarczy 15.06.09, 14:15 Genialne!!! Rozumiem że niska frekwencja w innych krajach Europy ma dokładnie takie same podłoże - niezadowolenie z kierunku transformacji ustrojowych? A może wyjaśnienie jest prostsze - ty pieprzysz, a niska frekwencja ma wiele róznych przyczyn? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Uroda nie wystarczy 15.06.09, 15:35 maaac napisał: > A może wyjaśnienie jest prostsze - ty pieprzysz, a niska frekwencja > ma wiele róznych przyczyn? ********************************* I tak jest dobrze, bo w 20 postach nie pojawił się jeszcze spisek cyklistów. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Uroda nie wystarczy 16.06.09, 05:26 maruda.r napisał: > I tak jest dobrze, bo w 20 postach nie pojawił się jeszcze spisek cyklistów. Masz na myśli posty typu: 'wszystkiemu winien jest PiS... i cylkiści'? Wszystko jeszcze przed nami... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Uroda nie wystarczy 15.06.09, 18:15 Niska frekwencja swiadczy o rozczarowaniu kapitalizmem rynkowym, tak promowanym przez Bruksele i braku alternatywy dla rzadzacych elit... Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Uroda nie wystarczy 15.06.09, 19:18 A to ciekawe, bo wydawałoby się, że jeżeli ktoś jest taki rozczarowany, to może np. zagłosować na Libertas. Tymczasem jakoś ci straszliwie niezadowoleni i rozczarowani, zamiast masowo poprzeć libertasów, nie raczyli nawet ruszyć tylków sprzed telewizorów czy innych grilli. Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Re: Uroda nie wystarczy 15.06.09, 20:39 Libertas i jego wodzuś popełnił zasadniczy błąd biorąc sobie taki "garnitur" naszych polityków ( zakładam że zasługują na takie określenie) bez kompetentnego rozeznania. Wyrobienie polityczne ludności Polski wzrosło od 1989. Wszyscy więc wiedzą że miód z domieszką miejscowej mierzwy, przestaje być słodkością a staje się gó..em . To klęska Libertasu staje się jasna i zrozumiała Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Uroda nie wystarczy 16.06.09, 20:24 Libertas byl jak najbardziej za kapitalizmem wolnorynkowym... Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Uroda nie wystarczy 16.06.09, 05:22 mr_kagan napisała: > Niska frekwencja swiadczy o rozczarowaniu kapitalizmem rynkowym, > tak promowanym przez Bruksele i braku alternatywy dla rzadzacych elit... Przepraszam, o jakim kapitaliźmie rynkowym mowa skoro na każdym kroku mamy w UE interwencjonizm państwowy? Objawia się to m.in. sraczką legislacyjną, gdzie PE ustala ustawowo nawet zawartość tłuszczu w jogurcie, czy promień zgięcia banana dopuszczonego na rynek europejski (aby dać monopol plantatorom francuskim), albo marchew zalicza ustawowo do owoców (z analoigicznych powodów). Biurokracja kontroluje tu wszystko, co przecież z definicji jest zaprzeczeniem wolnego rynku. Można więc mówić jedynie o rozczrowaniu z powodu braku kapitalizmu rynkowego, a nie na odwrót. Co do alternatywy dla rzadzacych elit to takie zapewne by się znalazły, tyle że wyborcy musieliby wszyscy jednomyślnie głosować przeciwko aktualnie rządzącym by odsunąc ich od władzy i dopuścić zupełnie nowych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Uroda nie wystarczy 16.06.09, 20:29 Wbrew temu, co piszesz, UE jest za kapitalizmem wolnorynkowym, tyle, ze w cywilizowanym opakowaniu, bo nie sadze, aby w Europie przeszedl model kapitalizmu amerykanskiego, ktory w naszych warunkach musialby przypominac systemy z Ameryki Poludniowej... Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Uroda nie wystarczy 16.06.09, 20:57 mr_kagan napisała: > Wbrew temu, co piszesz, UE jest za kapitalizmem wolnorynkowym,... W jaki sposób UE może być za kapitalizmem wolnorynkowym skoro państwo ściśle reguluje wszystko?? Jedno drugie wyklucza - nadzór urzędniczy wyklucza wolność. > tyle, ze w cywilizowanym opakowaniu, bo nie sadze, aby w Europie > przeszedl model kapitalizmu amerykanskiego, ktory w naszych > warunkach musialby przypominac systemy z Ameryki Poludniowej... Możesz mi to wytłumaczyć na konkretach, bo hasła typu 'cywilizowane opakowanie', czy 'model kapitalizmu amerykanskiego' nic nie znaczą? Podejrzewam, że pod pojęciem 'cywilizowane opakowanie' rozumiesz unijne regulacje, tyle że samo istnienie tych regulacji i zarządzeń robi z gospodarki UE gospodarke typu socjalistycznego. Skoro wybór produktów i usług dostępnych w UE obwarowany jest ściśle przepisami to znaczy, że wolny rynek tu po prostu nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Uroda nie wystarczy 16.06.09, 21:14 A gdzie masz nieregulowany kapitalizm? Na pewno nie w twym ukochanym USA. Do twojego idealu jest najbardziej zblizona Somalia (nie ma tam rzadu, nie ma wiec zadnej regulacji), wiec czemu tam nie wyjedziesz? Wolny rynek w sensie "idealnie wolnego rynku" nigdzie w rzeczywistosci nie istnieje, podobnie jak nie istnieje w rzeczywistosci doskonala proznia, cialo doskonale czarne i doskonale biale itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Uroda nie wystarczy 17.06.09, 00:22 Widzę, że wyszło szydło z worka - wiesz doskonale na czym polega wolny rynek i wiesz, że w EU go nie ma. Po co więc te chrzany, że Bruksela propaguje kapitalizm rynkowy? Dlaczego świadomie kłamiesz? mr_kagan napisała: > A gdzie masz nieregulowany kapitalizm? Na pewno nie w twym > ukochanym USA. Nigdy nie twierdziłem, że w USA jest nieregulowany kapitalizm, to raczej ty to sugerowałaś więc niczego mi nie przypisuj. Rzeczywiście jest tu niewiele lepiej niż w UE. > Do twojego idealu jest najbardziej zblizona Somalia (nie ma tam > rzadu, nie ma wiec zadnej regulacji), wiec czemu tam nie wyjedziesz? Interesująca propozycja, warta rozważenia. > Wolny rynek w sensie "idealnie wolnego rynku" nigdzie w > rzeczywistosci nie istnieje, podobnie jak nie istnieje w > rzeczywistosci doskonala proznia, ... Ba, im bliżej tego ideału tym lepiej, co ilustruje przykład USA, które w ciągu zaledwie stu lat stały się światowa potęgą gospodarczą prześcigając stary kontynent. Natomiast obecnie wraz z postępami socjalizmu potęga ta topnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Uroda nie wystarczy 16.06.09, 04:56 maaac napisał: > Genialne!!! Rozumiem że niska frekwencja w innych krajach Europy > ma dokładnie takie same podłoże - niezadowolenie z kierunku > transformacji ustrojowych? Manipulacja - przedmówca nic takiego nie twierdzi. 'Podłoże' w innych krajach Europy nie ma tu nic do rzeczy, przyczyny niskiej frekferncji w rożnych krajach mogą być całkiem różne i od siebie niezależne. W związku z tym diagnoza przedmówcy co do sytuacji w Polsce może być jak najbardziej prawidłowa. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Uroda nie wystarczy 16.06.09, 06:56 Manipulacja - pytanie przedstawione jako twierdzenie. Manipulacja przedmówca nie raczył wogóle się wypowiedzieć na temat innych krajów. Przedmówca wogóle nie raczył ruszyć głową i powiedzieć dlaczego sądzi jest tak jak pisze, a nie inaczej. Mój przedmówca po prostu "wie" i mu to wystarczy. Ot taka "prawda objawiona". No cóż się spodziewać po landaverde - specjalisty od przeinaczania cudzych wypowiedzi i walczenia z tymi przeinaczeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Uroda nie wystarczy 16.06.09, 09:22 maaac napisał: > Manipulacja przedmówca nie raczył wogóle się wypowiedzieć na temat > innych krajów. Ano właśnie - to był twój pomysł, nie jego, inne kraje nie mają tu nic do rzeczy maaaciołku. > Przedmówca wogóle nie raczył ruszyć głową i > powiedzieć dlaczego sądzi jest tak jak pisze, Mogłes go o to zapytać. Przecież absurdem jest twierdzenie, że przyczyna takiej czy innej frekwencji w różnych krajach powinna być jednakowa. > No cóż się spodziewać po landaverde - specjalisty od przeinaczania > cudzych wypowiedzi i walczenia z tymi przeinaczeniami. Potrafisz umotywowc te bzdurę, którą tu napisałeś? W jaki sposób to niby ja przeinaczyłem twoją wypowiedź? Przecież to ty przeinaczyłeś wypowiedź przedmówcy dodając te 'inne kraje' manipulancie. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Uroda nie wystarczy 16.06.09, 20:30 W kazdym kraju przyczyny niezadowoloenia sa nieco inne, ale w Polsce jest to wyraznie niezadowolenie z transformacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bawole_oko Do pani Kasi 15.06.09, 15:03 Pani Kasiu (przepraszm, że się spoufalam. Piszę tak m.in. dlatego, że lubię to imię. Moja żona to Kasia.) Przepraszm panią za wszystkich katolików, którzy mówią o pani oszczerczo. Niechciałbym, żeby to pogłębiło pani, jak sama pani przyznaje, stronniczość wobec Kościoła, który założył przecież Chrystus, jako naszą drogę do Niego. Zło w Kościele istnieje, bo istnieje w każdym człowieku. I będzie tak do końca czasów. Ale nikt z nas, nie ma przecież prawa, osądzać innych. Dlatego przepraszam w imieniu swoim i innych katolików. I proszę, żeby się pani przez nas nie zniechęcała. Braterskie pozdrowienie. Paweł H. Odpowiedz Link Zgłoś
goyahkla O zgubnych skutkach pielgrzymki Szechtera 15.06.09, 16:20 O zgubnych skutkach pielgrzymki Szechtera lub przechery. Pani powinna njlepiej spytać się swego guru Adama nazywajacego się Michnik lub jego brata Stefana, dlaczego po 1989 roku nic się w Polsce nie zmieniło. To nie wina katolików takich czy siakich ani uczciwych niewierzących! To wina takich jak pani guru i im podobnych. To Oni byli "koncesjonowaną opozycją", to Oni się dogadywali z kolegami z obozu rządowego. To Oni stanowią prawo w Polsce do dzisiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
maaac O zgubnych skutkach głupoty. 15.06.09, 17:51 Faktycznie "nic się w Polsce nie zmieniło" - sklepy są dalej puste, nie można jeździć za granicę, na kupno sprzętu AGD (o ile się go dostanie spod lady) trzeba wydać kilka średnich pensji, tak samo za używany samochód - Polskiego Fiata czy Poloneza. W TV dalej tylko 2 kanały, o Internecie słyszeli tylko ci co mają znajomych za granicą, na telefon w domu czeka się dalej 20 lat, osobiste komunikatory jak im tam cellural phone to tylko w powieściach SF, albo na przemyconych filmach z zagranicy oglądanych na tajnych seansach na zajechanych odtwarzaczach video. Na ulicy możemy dalej podziwiać czerwone transparenty Partia Walczy z Narodem o Lepsze Jutro. Nic się nie zmieniło.... jak w Polsce prócz mądrych ludzi byli idioci tak i pozostali. Idioci grzesznie plujący na to wszystko co udało się nam dzięki odwadze niektórych i Bożej Opatrzności uzyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
goyahkla Re: O zgubnych skutkach zapatrzenia w GW. 15.06.09, 18:08 W Chinach też jest pełno towaru!Nawet na eksport im starcza. Mają leprze drogi, stadiony większe lotniska , bezpieczniejsze ulice , większy wzrost gospodarczy, internet, telefony itp. itd.Czy to znaczy że jest tam wspaniale? Twoim GazetowoWyborczym zdaniem tak. I o to chodzi, żyjesz w matrixie GW. Gratuluję "ynteligencji" i spostrzegawczości! A szczególnie tej wybiórczej "mundrości". Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: O zgubnych skutkach zapatrzenia w GW. 15.06.09, 18:17 Różnica pomiędzy "nic się nie zmieniło", a "jest wspaniale". Różnica pomiedzy "jest znacznie lepiej", a "jest wspaniale". Różnica pomiedzy "jest lepiej materialnie, ale ucierpiało na tym poczucie stabilności", a "jest lepiej pod wszelkimi względami". Różnica pomiędzy "jest lepiej większości, ale niestety nie wszystkim", a "jest lepiej wszystkim". Róznica pomiędzy "mamy wolność polityczną i gospodarczą", a "jest tylko wolność gospodarcza, a i to w ograniczonym zakresie". No ale tłumacz tu komuś kto wyzywa innych od >>"ynteligencji" i spostrzegawczości! A szczególnie tej wybiórczej "mundrości"<<. Pisze o >>matrixie GW<<, a sam żyje w kacztrixie gdzie "nic się nie zmieniło". Odpowiedz Link Zgłoś
goyahkla Re: O zgubnych skutkach zapatrzenia w GW. 15.06.09, 18:30 Ha Ha ja nie jestem wyznawcą PiS ani PO lub innej różowo czerwonej besti. To kiedy będzie wspaniale? Jak za komuny, będzie dobrze za ..ileś lat. Róbcie żeby wasze dzieci miały wspaniale albo wnuki! Czy to jest ta nowa mowa dla ludu? Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: O zgubnych skutkach zapatrzenia w GW. 15.06.09, 19:21 Nikt ci nie broni ani wyjechać do tych wspaniałych Chin z lepszymi drogami, większymi lotniskami, bezpieczniejszymi ulicami itp, ani zostać na miejscu i wziąć się do roboty. Ale nie, przecież lepiej siedzieć na tyłku, narzekać i czekać, aż "będzie wspaniale". Aha, i jeszcze pokrzykiwać "róbcie, róbcie". Jak sobie zrobisz, tak ci będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
goyahkla Re: O zgubnych skutkach zapatrzenia w GW. 15.06.09, 20:00 Ależ ja nie jestem kosmopolitą ! Jak wszyscy czytelnicy GW. Tu jest mój kraj moja ojcowizna! Jako nacjonalista (wredny) lubie Polske i Polaków.Tylko tych komuszków nie cierpię i wszelkiej maści lewactwa co to nasz kraj ogrbia od 1944 i jeszcze zganiają na innych a ich mordy nie zostały rozliczone. Oni sami nie poczuwają sie do żadnych win! Odpowiedz Link Zgłoś
maaac O zgubnych skutkach lewackiej "prawicowości". 16.06.09, 00:15 Następny "prawicowiec" o lewicowych poglądach, ogarnięty ślepotą i nieumiejętnością czytania. Napisałeś, że nic się nie zmieniło? No i bzdurę napisałeś bo zmieniło się bardzo. Czy zmieniło się tak jak byśmy wszyscy chcieli? Co powinno się jeszcze zmienić i jak można dyskutować. Jednak zmiana jest, i jest wyraźna, i jest to bez wątpienia zmiana na lepsze, no chyba że ktoś jest czerwony do szpiku kości - wtedy te zmiany mu się nie będą podobać. Odpowiedz Link Zgłoś
goyahkla Re: O zgubnych skutkach lewackiej utopii 16.06.09, 14:55 Pan towarzysz właśnie zastosował to o czym pisałem! Jako komunista wypierasię swoich czarwonych przodków zganiając na innych że są lewicowi! Gratuluje dobry z ciebie NKWDzista. Oby tak dalej a awansujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: O zgubnych skutkach lewackiej utopii 16.06.09, 15:15 Jakich przodków? Jakie wypiera się? Gdzie ja coś o jakiś przodkach czArwonych, zielonych czy pomarańczowych pisałem? Co następny po landaverde specjalista od czytania czegoś co ktoś nie napisał? Za to ty napisałeś że w Polsce nic się nie zmieniło po '89. Wyśmiałem to i jakoś nie potrafisz udowodnić bym nie miał racji - za to piszesz co i raz nowe bzdury by tylko zamotać ten fakt (tą metodę też "skądś znam). Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: O zgubnych skutkach lewackiej utopii 16.06.09, 20:23 maaac napisał: > Co następny po landaverde specjalista od czytania czegoś co ktoś nie napisał? Hamuj się maaaciołku, bo robisz z siebie durnia rzucając nieuzasadnione oskarzenia. Potrafisz podać przykład? Ja mogę bez trudu podać przykłady twojego wmawiania mi rzeczy których nie napisałem, a co sam wymyśliłeś. > Za to ty napisałeś że w Polsce nic się nie zmieniło po '89. > Wyśmiałem to i jakoś nie potrafisz udowodnić bym nie miał racji... Równie dobrze możesz twierdzić, że zasługą Michnika i reszty 'odważnych' jest zmiana czasu z letniego na zimowy i na odwrót. W rzeczach zasadniczych jak wolność polityczna, ekonomiczna, a nawet osobista niewiele się zmieniło, a jeżeli nawet to często na gorsze - np dług publiczny stale się powiększa i to w rosnącym tempie. Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Powód siedzenia i narzekania 15.06.09, 20:49 Pewnie brak "siły" przekonywania urzędników do udzielenia koncesji, forsy na spełnienie kolejnych wydumanych wymagań i wytycznych unijnych. Ale nie dziwota z tych ośmiu setek netto jedyną dostępną dzałalnością dostępną od zaraz, to szeroko rozumiana przestępczość. W Chinach cenią kompetencję: niewielu polskich manago sprosta wymaganiom, z polityków za to wszyscy- lizo i włazidupstwo mają opanowane do perfekcji lepiej od tamtejszych oficjeli. Za to gołodupców jest ci tam dosyć aby mieli importować z POlski Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: O zgubnych skutkach głupoty. 16.06.09, 07:39 maaac napisał: > Faktycznie "nic się w Polsce nie zmieniło" - sklepy są dalej > puste, ... Pamiętam jak towarzysz Mieczysław Rakowski z okazji 'wyprowadzenia sztandaru' wyliczał zasługi partii. Zaliczył do nich miedzy innymi odbudowę kraju ze zniszczeń wojennych. Oczywiście wiemy, że kraje, w których komunizmu po wojnie nie było pozostają do dziś nieodbudowane... ;-) Widzę, że apologeci tzw. III RP kontynuują tę nową świecką tradycję! > Idioci grzesznie plujący na to wszystko co udało się nam dzięki > odwadze niektórych i Bożej Opatrzności uzyskać. Może wymieniłbyś tych niektórych odważnych z imienia i nazwiska, nie bądź taki tajemniczy (żeby nie napisać: tendencyjnie lakoniczny), bo co przyniosła nam Opatrzność to w zasadzie wiemy - koniec 'zimnej wojny' i 'pierestrojkę'. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: O zgubnych skutkach pielgrzymki JPII 15.06.09, 18:12 Otoz to - swa pielgrzymka JPII zapoczatkowal koniec Kosciola R-K w Polsce. Gdyby troche myslal, to by te Gierkowska "komune", tak ulegla wobec kleru, popieral ile sie da... Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Nawróć się, Kasiu! 15.06.09, 18:30 Kasieńko, więcej odwagi i nie przejmuj się niesfornymi forum-owcami. Jak inne imperia, KK sam siebie wkrótce zniszczy, choć mu to jakoś 2000 lat nie wychodzi (musi taki zły), ale w końcu co to 2000 wobec wieczności. Kto czeka, ten doczeka. A ty nie rozmieniaj się na drobne, nie cytuj nam tu innych, powiedz sama, co myślisz: 1. Czyją, na odmianę, kolonią jesteśmy dziś (w XXI w. w cuda nie wierzysz już, no nie?) 2. Jak najskuteczniej odgonić emerytów Unii Europejskiej od śmietników (no bo psami raczej by nie wypadało, co na to ludzie powiedzą). 3. Jakim argumentem ściągnąć do kraju ich dzieci, sprzedające (się) dziś zagranicą? A może by rozgonić definitywnie całe to tałałajstwo po szerokim świecie? - W historii cywilizacji taka selekcja naturalna w warunkach niesprzyjającego otoczenia pewnemu narodowi wyszła przecie nawet na zdrowie, sądząc po jego roli w świecie współczesnym... Odpowiedz Link Zgłoś
august.k Nigdy w Niedzielę 15.06.09, 18:37 Coś takiego - to ten zasłuzony pisuarczyk i "klenczon" Jacek Karnowski - jest nadal w TVP, choć zniknął wreszcie z "Sygnałów" PR, których teraz chce się znowu słuchać. Czasem ta para starych wyjadaczy: Molak&Szrubasz - urządza takie pośmiewisko ze swych pokręconych - łagodnie mowiąc - rozmówców, że dospać nie dają. Jak dziś z Gowina (wg mnie, wtyki PiS w PO), który jednakże im przyznał, że go zapędzili w kozi róg. A jeden z Kaczyńskich ostatnio (bodaj nasz prezydenciula) obarczył ich zarzutem nieprzychylności. Dziennikarz reprezentuje społeczeństwo, a nie żadne partie... Zwłaszcza rządzący powinny się żurnalistów bać. Kto dziś czyta "NIEDZIELĘ" ? Szkoda papieru na jej recenzowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
goyahkla Re: Nigdy w GW 15.06.09, 18:51 Ja czytam ! Bardzo interesujące pismo! Tam pisza prawde w przeciwieństwie do GW. Która powstała w niejasnych okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Nie ma się co cieszyć 15.06.09, 19:32 Trudno się dziwić, że KK niezadowolony z przemian. To, czy "ludkowi bożemu" jest lepiej, czy gorzej, nigdy specjalnie kleru nie interesowało, a nawet im ludkowi gorzej - tym lepiej, bo biedny "ludek" nie myśli o głupotach, tylko stara się przeżyć i modli się. KK dość szybko zorientował się, że w niepodległej Polsce nie będzie mu tak dobrze jak za PRL - bo musi odpowiadać za swoje winy, a nie zwalać wszystko na "komunę"; nawet szermowanie argumentem nagonki na Kościół (bo np. prezydent Krakowa nie chce zgodzić się na bezczelne okradanie miasta z gruntów przez kler) przestało robić większe wrażenie, trudno też udawać męczenników, kiedy politycy niemal wszystkich partii na wyścigi pchają się do całowania biskupich pierścieni. A i w to komunistyczne prześladowanie coraz mniej "ludek" wierzy. Może powoli dotrze do "ludka", że nawet tak niezłomny prymas tysiąclecia nie miał nic przeciw podpisaniu w 1950 r. ugody z Bierutem - w najgorszym okresie stalinowskim, kiedy służby tegoż Bieruta aresztowały dziesiątki tysięcy ludzi, a sądy kapturowe skazywały setki na śmierć. A i pieniążki z funduszu kościelnego jakoś hierarchom nie śmierdziały... Nie śmierdzą zresztą do dzisiaj, mimo że KK odzyskał znaczną część gruntów, których odebranie rekompensował Fundusz. Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: O zgubnych skutkach pielgrzymki JPII 15.06.09, 21:19 A co kościół katolicki zyskał na przemianie ustrojowej i obyczajowej? Legalne zaczęły być inne style życia poza "chodzeniem po kościołach i kłamstwami o aniołach", gdzieś umknął rząd dusz a zaczął siłę rząd dup... Taca się odchudziła, trudniej jest wmówić cokolwiek, bo świat z czarno-białego stał się kolorowy... Wieczna kontestacja, którą prowadził zmuszony do opozycji Kościół (swoją drogą wymarzona pozycja) nagle straciły rację bytu. No to trzeba trochę pozrzędzić, pomarudzić... Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: O zgubnych skutkach pielgrzymki JPII 16.06.09, 19:30 > Bo gdzie i kiedy krk miał lepiej, niż w Polsce za komuny? Przed komuną, zamim komuna zagrabiła Kościołowi Katolickiemu jego mienie i ustanowiła zupełnie uznaniowy "fundusz kościelny". Odpowiedz Link Zgłoś