Dodaj do ulubionych

Katastrofalna susza w Kalifornii. Apel o pomoc ...

20.06.09, 08:07
USA smrodzą, zmienili klimat i teraz mają za swoje (co prawda
California jest jednym z najbardziej ekologicznych oczarów na ziemi,
ale USA jako całość jest jednym z największych trucicieli)
Obserwuj wątek
    • satirre Projekt HydroNet 20.06.09, 08:21
      Trzeba pomyśleć, jak zaradzić temu. Już pojawiły się wizjonerskie pomysły. Np.,
      rok temu ogłoszono konkurs San Francisco w roku 2108. Autorzy proponują budowę
      struktur wieżowych wypełnionych glonami- miasto gospodarujące rozsądnie wodą i
      energią.
      • maruda.r Re: Projekt HydroNet 20.06.09, 19:48

        satirre napisała:

        > Trzeba pomyśleć, jak zaradzić temu. Już pojawiły się wizjonerskie pomysły.

        *********************************

        Ciekawe, dlaczego takich pomysłów nie realizuje się np. na Saharze? Nawet
        najbardziej oszczędna gospodarka wodą będzie wymagała zewnętrznego w nią
        zasilania. Mamy więc olbrzymie koszty pozyskania wody (np. przez odsolenie
        morskiej), doprowadzenia rurociągiem i samego nią gospodarowania. W
        pustynniejącym miejscu każdy litr wody, który pojawi się "na powietrzu"
        bezpowrotnie znika. Pozostaje jeszcze pytanie: czy mieszkańcy zechcą płacić
        gigantyczne kwoty czy też zwyczajnie wyemigrują do tańszych miejscowości?

      • boykotka Re: Katastrofalna susza w Kalifornii. Apel o pomo 20.06.09, 09:50
        pc486 napisał:

        > Nie powtarzaj lewackiej propagandy, czlowiek przez cala swoja
        > industrialna bytnosc nie zanieczyscil tak srodowiska jak 1 dobry
        > wybuch wulkanu.
        Słuszna uwaga. Dodam od siebie, że na tych terenach już kiedyś
        występowały katastrofalne susze, czego dowodem jest całkowite
        zaginięcie kultury indian Anasazi. Z tego co pamiętam może to być
        również efekt odwrócenia się procesu "el ninio", o którym od lat nic
        nie słychać a przecież jeszcze kilkanaście lat temu to on miał
        przynieść zagładę ludzkości.
        • wowo5 Koniec swiata 20.06.09, 18:48
          Na polnocnym wschodzie USA mamy najzimniejszy czerwiec od 1903 roku.
          Temperatury w tym roku w ogole prawie caly czas byly sporo ponizej
          sredniej. Opady tez sa rekordowo wysokie. Moga byc 2 razy wyzsze od
          sredniej. W latach 90-tych gdy byla susza mowiono, ze powrot do
          normalnego poziomu wod gruntowych moze potrwac 100 lat. Wystarczylo
          pare mokrych lat i o tych kasandrycznych przepowiedniach wszyscy
          zapomnieli. Teraz jest problem z nadmiarem wody a nie z jego
          brakiem. Mam wrazenie, ze w dzisiejszych latach wszystko jest
          przesadzone i wyolbrzymione ponad miare.
          • bezportek Kalifornia - lewacki smietnik ekologiczny 20.06.09, 19:02
            Wbrew wierzeniom durnego lewactwa, to wlasnie Kalifornia jest
            najgorszym przykladem niszczenia srodowiska. Pustynna, niegoscinna
            kraina zywi, poi i myje 50 milionow ludzi - kradnac wode z gor. Tamy
            i gigantyczne zbiorniki wodne zaburzaja srodowisko wielokrotnie
            gorzej, niz cala energetyka cieplna. Ale daja zarobic korporacjom,
            ktore maja w kieszeni lewactwo akademickie, makaka baraka i
            pismaczki z lewej paczki. Naukowcy, uparcie zagluszani chamskim
            wrzaskiem globociepow, od lat podnosza fakt przeludnienia
            Kalifornii, wyczerpywania sie wody w dorzeczu Colorado i
            nieuchronnej kleski na miare sowieckiej katastrofy z morzem
            Aralskim. Tepe bydlo lewackiego motlochu jest jednak slepe i gluche
            na fakty, zjawiska i problemy, o ktorych nie uslyszy w CNN czy z ust
            Ukochanego Przywodcy.
            Lemingi, oszalale lemingi w pedzie ku krawedzi fiordu...
              • pinkink3 Re: Kalifornia - ciagle rajska kraina 21.06.09, 00:19
                Spiesze uspokoic zaniepokojonych Polakow, a szczegolnie niejakiego
                bezportka, ze w Kalifornii zyje sie nadal bardzo przyjemnie. Byc
                moze to go zmartwi, ale susza, jako staly element klimatu, nie jest
                tu niczym nadzwyczajnym, tak jak i deszcze w porze zimowej.
                Nauczylismy sie z tym zyc.
                W zwiazku ze zmniejszonymi zapasami wody weszly nowe regulacje. Od
                poczatku czerwca podlewamy nasze ogrody tylko trzy razy w tygodniu,
                przez okreslony czas i tylko przed 10am i po 5 pm, nie zmywamy woda
                chodnika przed domem ani podjazdu, auta zaleca sie myc w myjniach z
                woda z recyclingu, wode w restauracji mamy podawana sie tylko na
                zyczenie, itp.itd.

                Akurat w tym roku temperatury nie sa tak wysokie jak w ubieglych
                latach, a zatem mniej potrzeba wody na irygacje. Zarzadzenia sa
                logiczne i powszechnie akceptowane dzieki czemu Kalifornia jest
                wciaz niezwykle piekna.

                Radze wiec bezportkowemu zajac sie np. psimi kupami w Polsce, bo z
                poziomu zainteresowania problemami Kalifornii wnosze, ze nie widzi
                on zadnych innych powazniejszych problemow we wlasnym kraju.
                Kalifornia da sobie rade i bez jego chorych wizji i ordynarnych
                inwektyw.

                • dudecs Re: Kalifornia - ciagle rajska kraina 21.06.09, 03:36
                  Nie wiem czy to prawda, ale slyszalem, ze w Kalifornii nie uzywa sie
                  licznikow wody. Podobno kalifornijczycy sprzeciwiaja sie stanowczo
                  placaniu za wode zgodnie z faktycznym zuzyciem - preferuja ryczalt.
                  Coz, jezeli to prawda, to nic dziwnego, ze jest tam susza. Jak mozna
                  wyegzekwowac jak czesto ktos podlewa trawnik, ile wody leje do wanny
                  itd. Oczywisty bezsens. Poza tym Kalifornia zaraz zbankrutuje, wiec
                  pinkink3 nie masz sie z czego cieszyc. Koniec Eldorado bliski.
                  • pinkink3 Re: Kalifornia - ciagle rajska kraina 21.06.09, 05:42
                    Nie wiem, jak jest gdzie indziej ale u mnie sa liczniki wody.
                    Odczytywane sa co miesiac i co miesiac dostaje szczegolowe
                    wyliczenie ile zuzylam i jak to sie ma do zuzycia w ubieglym roku,
                    procentowo.
                    Mieszkam w poludniowej Kalifornii. Jesli tak wyglada bankructwo to
                    nie mam nic przeciwko niemu, co wiecej, zyczylabym kazdemu, bo
                    jestem zyczliwa swiatu :)
                    • bezportek Kalifornia - rajska kraina za kratami 22.06.09, 16:20
                      Ograniczenia zuzycia wody przez mieszkancow to koniecznosc w
                      Kalifornii, ale nie wystarczy dla przetrwania. 75% zasobow wody
                      idzie na irygacje, zwlaszcza ronictwo, przezywane "organicznym",
                      importowane drzewa, krzewy i trawniki lewackiego mieszczanstwa.
                      Dzieki "postepowym" wymyslom leniwej a bezmyslnej populacji, na
                      obszarze zdolnym utrzymac 50 tysiecy ludzi zyje w tloku i brudzie 50
                      milionow (doliczylem nielegalnych). Tylko wlasnemu zaklamaniu i
                      glupocie tubylcy zawdzieczaja nadciagajaca kleske ekologiczna.
                      Poki co, zyja w okratowanych domach, za zamknietymi bramami, trzesac
                      sie ze strachu przed hordami politycznie poprawnego marginesu,
                      produktu tej chorej krainy.
                      Mozna by, i owszem, wyrazac sie o kaliforniskiej katastrofie bez
                      uzycia epitetow. Ale jak inaczej dotrzec do ciemnego, durnego
                      motlochu, ktory sam sobie dolek pod zadkiem kopie, a potem blaga o
                      datki z moich podatkow?
        • bezportek Kalifornia to zadna Ameryka 22.06.09, 16:28
          To zbiegowisko multikulturystow, metroseksow i lewoskretow, zletka
          przyprawione rasowo poprawnymi a utrzymywane przy zyciu przez
          miliony wyzyskiwanych imigrantow bez zielonej karty. Ot, tymczasowe
          i przemijajace zaburzenie w dlugiej historii suchego jak chapparal
          kraju nad Pacyfikiem.
          Egoizm, chciwosc i zupelny brak wiezi miedzyludzkich odrozniaja
          kaliforniskie hominidy od spolecznosci w normalnych stanach. Moze i
          dobrze, ze jest taki smietnik dla nieprzystosowanych, continental
          landfill?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka