zmichalg1
22.06.09, 11:29
Co za bzdura!
Cambronne bynajmniej nie poległ pod Waterloo.
Faktem jednak jest, że jego słynne "Merde" zagwarantowało mu życie i
nieśmiertelną sławę jeszcze za życia.
Mimo że Burboni po Waterloo z bonapartystami nie rozmawiali inaczej niż za
pośrednictwem plutonów egzekucyjnych, Cambronne był zbyt popularny i nikt nie
ważył się go tknąć.
Bardzo często gościł na rozmaitych salonach, gdzie niejednokrotnie proszono
go, aby powtórzył słowa wypowiedziane Anglikom pod Waterloo.
Wówczas znajdujące się w pobliżu młode damy dyskretnie proszone były o to, aby
na chwilę udały się w jakieś ustronne miejsce, zaś stary generał spełniał
życzenie zebranego towarzystwa.