pw2221 jak to możłiwe za rządów PO ? 23.06.09, 09:29 wiem ...to wina prezydenta ! Odpowiedz Link Zgłoś
jo.hanna szkoda ze ktos tego nie sprawdzil zanim poszlo do 23.06.09, 09:29 druku: "Polska zajęła drugie miejsce w Unii Europejskiej" wyprzedza nas jedynie Litwa. W tekscie zas "Polskę wyprzedzają Rumunia (142) i Bułgaria (139), gdzie drogi są równie złe", tymczasem z cyferek wynika, ze gonia Polske, a nie wyprzedzaja Odpowiedz Link Zgłoś
pluszsz Wąskie, słabe krajówki, złe prawo, leniwa policja 23.06.09, 09:31 Na drodze nr 6 w zachodniopomorskim/powiat goleniowski mijam mnóstwo piratów. Samochód nieoznakowany jest - rzadko go jednak widzę. Kierowcy jeżdzą duuużo za szybko (choc sam nie jeżdżę 90), wyprzedzaja po lewej stronie wysepek, przez podwójne linie - na łukach, Niemcy czują sie w ogóle bezkarni (a powinni się bać mandatu zagranicą, czy np. odholowania samochodu po szczegółowej kontroli pojazdu). Pytam gdzie Policja - żniwa mieliby calutki rok. Wolą stać czasami w dwóch stałych przewidywalnych miejscach, zamiast za wzniesieniami, zakazami wyprzedzania, itp.. na których dochodzi do wypadków, karygodnych wymuszeń, zapchnięć, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
peer4 to mentalnosc wschodnioeuropejska 23.06.09, 09:34 jazda jak kamikadze, nie przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczenstwa, jazda po pijanemu, oplakany stan techniczny samochodow, dziwne zasady wyprzedzania "na trzeciego", itd, itp. To jest typowe dla wszystkich krajow Europy Wschodniej co potwierdza ta statystyka. Rozwiazanie to drastyczne podniesienie kar do poziomu np. Danii czy Wloch. ADAC przeprowadzil kiedys badania i z tego wyszlo ze prawdopodobienstwo zostania przejechanym przez auto na przejsciu dla pieszych jest np. w Polsce ok. 4 razy wyzsze od sredniej Zachodnioeuropejskiej. Moim zdaniam fotoradary stojace na skrzyzowaniach i aktywujace sie automatycznie po wlaczeniu sie czerwnego swiatla(rozwiazanie stosowane od lat na zachodzie) byloby pozadanym rozwiazaniem. O finansowanie takiego urzadzenie nie ma sie co martwic. Z wlasnego doswiadczenia moge stwierdzic ze Wroclawiu, Krakowie i Warszawie te radary zwroca sie w jeden dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
schaffhausen to mentalnosc wschodnioeuropejska 23.06.09, 11:45 No wlasnie.Ale skad sie to bierze? Mentalnosc narodu-a co ja tam bede sie stosowal do zakazow!Lepiej z honorem zgine,bohatersko wyprzedze na czwartego-mam innych gdzies.Mentalnosc spoleczenstwa wywodzacego sie ze wsi plus nalecialosci homo sowietikusa.Ale przeciez mlodzi nie znaja PRL-u.No tak,ale maja "dobre" wzory.Moze za 40-50 lat sie cos tam zmieni. heniek wypij kielicha!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jola5033 Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 09:34 I co z naszych przepisów, jak kary nie są egzekwowane i ukarani za jazdę po pijanemu i po zabraniu prawa jazdy dalej jeżdżą!!!!! Rekordzista był chyba 6 razy łapany po pijanemu........ Odpowiedz Link Zgłoś
now-ko Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 09:47 Kiedyś miałem zły stosunek do fotoradarów i wzmożonych kontroli. Teraz jestem za postawieniem fotoradaru na każdym kilometrze i automatycznym wystawianiem mandatu. Oczywiście należy budować drogi (autostrady i ekspresówki). Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Re: Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 11:51 Jakim znowu "automatycznym wystawianiem"? A oo prawie do obrony i domniemaniu niewinności to słyszałeś? A jak się pomylisz w cyferce w deklaracji podatkowej to kara w wysokości rocznego dochodu? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 12:14 everettdasherbreed napisał: > Jakim znowu "automatycznym wystawianiem"? > > A oo prawie do obrony i domniemaniu niewinności to słyszałeś? W jaki sposób automatyczna rejestracja wykroczenia, wystawienie mandatu i wysłanie poleconym miałoby ograniczać prawo do obrony? Wystawiający mandat musi ci dostarczyć DOWÓD wykroczenia bo w przeciwnym razie każdy sąd grodzki by taki mandat wyśmiał. > A jak się pomylisz w cyferce w deklaracji podatkowej to kara w wysokości roczne > go dochodu? Co ma jedno do drugiego? A jak się pomylisz w cyferce i zamiast 60 będziesz jechał 90 to będziesz się w ten sposób bronił? Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Brak dobrego wychowania? 23.06.09, 09:47 Oczywiście, wielu forumowiczów uważa, że winna leży u "innych": złe drogi, złe szkolenie, stare samochody. Tymczasem wina leży w naszych, kierowców, głowach. Nikomu nie przyjdzie do głowy biec po zatłoczonym albo wąskim chodniku. Bo przecież to chamstwo, można kogoś potrącić. Ale jechać szybko samochodem przez wieś albo zatłoczoną drogę? Trzeba to tylko robić cwanie, żeby nie zapłacić mandatu. A że można przy okazji kogoś zabić albo poranić? To po pierwsze niemożliwe, "przecież jestem świetnym kierowcą, niech tylko gnoje uważają co robią". A jak już się zdarzy (zob. statystyka), to dlatego, że drogi są złe, samochody stare itd. itp. Dodam jeszcze (tekst Olgi Tokarczuk,było w Polityce 13.06, nie chce mi się szukać linku): "Chciałam przejść przez bardzo zatłoczoną ulicę w wielkim [...] azjatyckim mieście. Długo stałam na krawężniku z innymi ludźmi [...] Samochody nie przejmowały się pieszymi, miały ich za miękką, niegroźną przeszkodę." [...] "Wczoraj tu, w Holandii, widziałam kobietę jadącą z dwojgiem dzieci na rowerze. Ufnie wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle i jej pojawienie się zatrzymało cały ruch. Nikt nawet nie zatrąbił. Samochody przepuściły ją z gracją." Już widzę te komentarze w stylu "Gdzie się krowa pcha na czerwonym i to z dziećmi." A ja stwierdzę, że jako kierowcy jesteśmy jeszcze ciągle bliżej Azji niż Holandii. Brakuje na drogach szacunku, życzliwości i tolerancji wobec innych, zwłaszcza słabszych albo zmęczonych, początkujących, zagapionych, niedołężnych... Po prostu brak dobrego wychowania. Na chodniku kończy się to siniakiem po uderzeniu łokciem przez chamskiego pieszego. Na jezdni - kostnicą albo szpitalem. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 I nie będzie lepiej. 23.06.09, 09:48 Ten stan będzie trwał tak długo, jak długo złamana nogę będziemy leczyć okładami na głowę. Kluczem tu jest ustalenie prawdziwej przyczyny wypadków na naszych drogach. Bo ja czytam tylko o drzewach, śniegu, lodzie, słońcu no i prędkości. A żaden z tych czynników nie powoduje wypadku. Ostani pogłębia skutki. I tyle. A ja wolałbym walkę z przyczynami a nie skutkami. Dlaczego na Niemieckich autostradach mimo brak ograniczeń jest mniej wypadków niż na naszych? Czy ktoś odpowiedział sobie na takie pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
mackowy74 Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 09:55 TA DĄBROWSKA-LORENC CZY JAK JEJ TAM TO JEŹDZI PO NASZYCH PSEUDODROGACH??ŚMIEM WĄTPIĆ PO TYM CO P...,ŻE NIE !!!DLACZEGO W NIEMCZECH NP. GDZIE JEST NAJLEPSZA SIEC AUTOSTRAD W EUROPIE I PRKTYCZNIE NIE MA OGRANICZEŃ PRĘDKOSCI I JEST KLIKAROTNIE MNIEJ ZABITYCH NA 1000 WYPADKÓW NIŻ U NAS???JAKBY NIEMCÓW WPUŚCIĆ NA NASZE NIBY DROGI TO ZABITYCH BY BYŁO NIE 5000 A 100.000 ROCZNIE!!!BABO WSIĄDŹ W AUTO I PRZEJEDŹ SIĘ Z BIURA I FOTELA Z WARSZAWKI DO NP. WROCŁAWIA ALBO SZCZECINA W ROZSĄDNYM CZASIE,ZAŁATWIAJĄC SPRAWY SŁUŻBOWE I JESZCZE WRÓĆ TEGO SAMEGO DNIA!!GWARANTUJE EMOCJE JAK NA ROLELCOSTERZE!!JADĄC ZGODNIE Z PRZEPISAMI TRZEBA BY BYŁO BRAC NOCLEG W MOTELU!!TO TAK JAKBY POKONYWAŁO SIĘ ODLEGŁOSCI JAK W USA!!RZYGAĆ SIĘ CHCE!! Odpowiedz Link Zgłoś
oserwatoreromano Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 09:56 Polacy w większości są prymitywnymi ludźmi- potrafią tylko pokazać drugiemu kierowcy fucka i docisnąć gazu - stąd tyle wypadków. Polskiego kozaka za kierownicą poznać można bezbłędnie. Pędzący z nadmierną prędkością samochód po włoskiej lub hiszpańskiej autostradzie to wehikuł wiozący właśnie polskiego kozaka ( czyt. buraka). Widziałem to wielokrotnie i wstydziłem się za tych 'bohaterów" na których pozostali uczestnicy ruchu patrzyli z pogardą. Tylko w Polsce i krajach postsowieckich strach jest wejść na przejście dla pieszych, wyprzedzanie na nich jest normalką dla tych homosowietikusów. Żaden z nich nie jest w stanie wyobrazić sobie konsekwencji takiego postępowania, bo ich umysły funkcjonują jedynie w zakresie kontrolowania czynności fizjologicznych. Wystarczy pojechać na autostradę A- 4 w okolicach Wrocławia – pędzący tam samochód z prędkością 180 km/h nie jest czymś wyjątkowym. Mkną buraki polaki na polskich i niemieckich rejestracjach chciałoby się rzec. Jestem przekonany, że czytający te wypowiedź wspomniani kozacy oburzają się na głoszoną prawdę ani przez chwilę nie przyszła im do głowy myśl o zmianie swojego postępowania. Najchętniej natomiast skopaliby mi dupę. Oni nie są w stanie pojąc, że główną przyczyną wypadków na polskich drogach jest obecność na nich bezmózgowia, a nie ich stan. Odpowiedz Link Zgłoś
ksmx DK11 vs autostrada wielkopolska: liczba wypadków 23.06.09, 10:00 Raport mówi sam za siebie, proszę znaleźć tabelkę na stronie 20! www.wielkopolska.policja.gov.pl/ruchdrogowy/biblioteka/Plikidopobrania/ocena%20za%202007.doc Wniosek jest taki, że gdyby zamiast drogi krajowej była tam autostrada zginęłoby 90 osób rocznie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Wnioski z analizy. 23.06.09, 10:23 Znając wypowiedzi policji na temat wypadków wątpię w rzetelność i poprawność naukową tej analizy. Postawiono tezę i dopasowano do niej dane. Bo czy policja publikuje dziś prawdziwe przyczyny wypadków drogowych? Ciekawe na przykład, jaką przyczynę przypisano do wypadku O. Jędrzejczak. Pewnie prędkość..... A po mojemu nieprawidłowe wyprzedzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
malpiarnia Polakow naucza tylko:kajdanki, zabrane pr.jazdy 23.06.09, 10:48 i duze sumy za odszkodowania w sadach 1.wlasnie dlatego, ze mamy kiepskie drogi trzeba jezdzic wolniej 2.Polacy za granica szaleja przez pierwsze 2 tygodnie a potem sie przystosowuja , bo:sa aresztowani, bula za mandaty , maja odbierane prawo jazdy cwaniaczkom trzeba tylko 2 tygodnie i sa juz" grzeczni" Odpowiedz Link Zgłoś
maciejkozlowski Szybcyśmy bo winny jest ruch ogólnie !!! 23.06.09, 10:01 W odniesieniu do moich przedmówców stawiam hipotezę odważną i radykalną. Winny wszystkiemu jest RUCH ! Jak nie będzie ruchu to jasne , że nie będzie ofiar. Czyli : ustawiajcie ograniczenia nie do 30 czy 50/godz ( idiotyczne, prawie zawsze ignorowane nawet przez drogówkę) Należy wprowadzić ogólnokrajowe ograniczenie do ZERA i...po kłopocie! Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 10:02 W Polsce: Najmniej drog wielopasmowych, dwujezdniowych. Jedyna szansa na wyprzedzenie to jazda na czolowke Najwieksza restrykacja alkoholowa powoduje co tydzien wylapywanie 2000 pijakow. Najbardziej brawurowe poscigi dzieki zabawie policji, bo kolczatka drogowa to chyba nie przeszla weryfikacji w IPN. Drogi miedzymetropolitarne sa super - wystarczy spojrzec na remont 10-tki. Zamiast zbudowac normlana droge, to dolozyc pobocze (aby mobilizowaly do wyprzedzania na trzeciego). Co 5 kilometrow przejazd przez wies, wioske, miasteczko, miasto z ograniczeniem do 50. 216 kilometrow do Torunia z Warszawy mozna pokonac legalnie w ciagu 4 godzin. Myslenie, ze mozna w ciagu 3 godzin, powoduje przekraczanie predkosci na kazdym omozliwym odcinku. Przejazdy kolejowe. Najlepiej niestrzezone, a te strzezone najlpeiej strzezone przez pijanych droznikow. TIR-y. Musza jezdzic, ale pod nie najfajniej sie wpada. Na zachodzie takie pojazdy raczej umieszcza sie na wielopasmowych drogach. Takiemu kierowcy na zachodzie nawet przez mysl nie przejdzie jechac przez wioche, jak ma alternatywne w postaci normlalnej drogi szybkiego ruchu. U nas nie ma alternatywy. W Polsce - fotoradary i haslo "predkosc zabija". W Niemczech - sa autostrady na ktorych nie ma ograniczen predkosci, ofiar mniej. To nie wynik mentalnosci. To wynik zacofania. Niestety wielu z nas chce miec warunki jazdy jak na zachodzie. Realizuje je na kocich lbach, wiec efektem musi byc wiecej ofiar. Nie mozna wyzej stac niz sie dupe ma. Nawet Maybachem, masz jechac do tego Torunia z Warszawy 4 godziny. Jak wlasciciel Malucha. Bo taka infrastruktura. infrastuktura na Maluchy i Syrenki - Twoj Maybach nie pomoze. I to sie nie zmieni - rzad wydajac krocia na fotoradary i wstrzymujac inwestycje w infrastrukture rowna wlascicieli Maybacha w dol. Wszyscy maja rownac w dol. W zasadzie to nad morze da sie dojechac koleja. Odpowiedz Link Zgłoś
oszustka1234 Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 10:04 to ja sobie poszaleje zanim coś wkońcu z tym zrobią...może uda mi się dozyć tych czasów kiedy Polska bedzie bezpiecznym krajem dla kkierowców....:)i kiedy kierowcy zmadrzeją:D.....moim zdaniem winą za wypadki..tzn niedosłownie;)...ale ma w tym jakiś udział technika:)...im więcej na liczniku...im większy i mocniejszy silnik..tym więcej cisniemy:)....i to jest prawda...nu ale nikt nie powstrzyma postepu techniki;)...więc i nikt nie powstrzyma śmierci na drogach:)....niech więc sobie stoi z tą kosą na poboczu..... Odpowiedz Link Zgłoś
gsu76 Re: Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 10:10 Masz rację. W krajach cywilizowanych nikt nie pędzi w terenie zabudowanym 100 km/h bo jedzie z miejscowości A do B 200 km. Tam jadąc w terenie zabudowanym pokonuje się krótkie odcinki. Na dłuższych jeździ się po autostradach i drogach szybkiego ruch. Druga sprawa byłem w zeszłym roku w Szwecji. Wszyscy jadą zgodnie z przepisami, ale na zwykłej drodze nie ma Tirów i kierowców niedzielnych, którzy jak jest dozwolona prędkość 80 to jadą z nosem przyklejonym do kierownicy 40. Ja naprawdę nie muszę wyprzedzać samochodu jak jedzie po za terenem zabudowanym 90, ale u nas wielu kierowców jedzie tam 50. Odpowiedz Link Zgłoś
live_to_ride Szybcyśmy, martwi i pijani juz po jednym piwie 23.06.09, 10:29 Najciekawsze jest to, że zdecydowanie najmniej wypadków jest w Wielkiej Brytanii, gdzie można jeździć np. po 3-4 piwach ( norma alkoholu we krwi to 0,8 promila, cztery razy wyższa niż u nas a wypadków jest cztery razy mniej). Co do stylu jazdy brytyjskich kierowców to krótki cytat z innego forum motoryzacyjnego : "... w WB kultura jazdy kierowcow? wolne zarty, autor chyba nie jezdzil tam zbyt wiele. Po rocznym pobycie stwierdzam ze angielscy kierowcy to totalna porazka pod wzgledem kultury i techniki jazdy... przeganianie pieszych z ulicy, blyskawiczne atakowanie klaksonem jesli sie choc sekunde ktos spozni (mimo ze widac ze kierowca przed Toba np. ma problem z zapalaniem), wymuszanie pierwszenstwa, zajezdzanie drogi (nagminnie) i totalny brak wyobrazni (jadac tam trzeba myslec za innych zeby nie miec stluczki)...." Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejnowakradcaprawny Może w Bułgarii i Rumunii skuteczniej udzielają 23.06.09, 10:41 pomocy ofiarą wypadków drogowych niż w Polsce i dlatego mimo, że mają równie złe drogi, liczba ofiar śmiertelnych jest niższa? Wypadek Huberta na Płowieckiej pokazał, że w Polsce nie tylko nie potrafimy ratować, ale nie potrafimy również przyznać się do błędu i przez ponad 3 lata ustalić odpowiedzialności za nieudzielenie pomocy rannemu kierowcy i przedwczesne, i bezzasadne stwierdzenie jego zgonu. Odpowiedz Link Zgłoś
magosiaa Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 10:57 Własnie wróciłam z Włoch, ogółem przejechałam 6000 km, Czechy, Słowacja, Austria, Włochy. Tam nie ma potrzeby łamania ograniczeń bo można w miarę precyzyjnie określić czas przejazdu, ograniczenia mają uzasadnienie i jedzie się w miare bezstresowo. Po wjechaniu do Polski horror, ograniczenie 70, 50 - światła, radar, 1-2 km drogi i znowu 70, 50 - przejście radar, to jakiś Matrix a nie drogi służące do komunikacji. Za granicą 500 km - 5 godz. jadąc spokojnie i z przerwami, w kraju 500 km - 8 godz i o czym my mówimy. Te wszystkie przyspieszenia, zrywy szybkości i ryzykanckie manewry wyprzedzania są w większości spowodowane zmęczeniem i zniecierpliwieniem jadących kierowców (pomijam szaleńców obecnych we wszystkich krajach). Chciałabym zobaczyć jak by wyglądały nasze drogi gdyby przez jeden dzień wszyscy kierowcy bezwzględnie zastosowali się do tych wszystkich znaków stojących przy drogach. Korek od morza do Tatr. Odpowiedz Link Zgłoś
delayla Tak, bardzo szybcyśmy 23.06.09, 11:04 Zamiast budować drogi i doprowadzić do cywilizowanego stanu już istniejące poustawiajmy więcej znaków ostrzegawczych i ograniczających prędkość - to na pewno zmniejszy liczbę wypadków! A ogromny podatek, który płacimy w benzynie niech nadal idzie na stołki poselskie Odpowiedz Link Zgłoś
zenon77 Re: Tak, bardzo szybcyśmy 23.06.09, 11:23 "Aż 30 proc. wypadków powodują kierowcy aut służbowych, mimo że to mniej niż 5 proc. zarejestrowanych u nas pojazdów - ocenia stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego." A przepraszam bardzo, to stowarzyszenie, to co to za pasożyty? Szukanie korelacji pomiędzy tymi wartościami świadczy o głębokim niedorozwoju umysłowym członków stowarzyszenia. Mam samochód służbowy i od początku 2007 przejechałem nim 90000 km. Mój teść ma auto prywatne, którego przebieg wynosi 75000. Tylko, że on jeździ nim już 12 lat. Czy coś już już szanownym członkom świta? Wypadkowość jest pochodną wielu czynników, ale głównie faktu przemieszczania się pojazdów. Nie słyszałem, by wypadek spowodował samochód zaparkowany w garażu;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: Tak, bardzo szybcyśmy 24.06.09, 00:46 Gdybyś grzecznie jeździł to byś nie napisał tego posta tylko jeszcze się turlał godzinę drogi od domu... Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Najwięcej znaków drogowych na kilometr drogi 24.06.09, 00:43 i co bezpiecznie jest? Najwięcej okręgowych dyrekcji, suszarek i niezapłaconych mandatów... Odpowiedz Link Zgłoś
gluchy Więcej fotoradarów!!! 23.06.09, 11:21 Postawcie jeszcze ze 2 setki fotoradarów, to będę musiał się w jeszcze większym stopniu zajmować tym, co dzieje się na poboczu zamiast na drodze. A nawet jadąc 50 km/h wolę zwolnić do 30-tu, bo nie jest wykluczone że jakiś idiota postawi 5 metrów przed fotoradarem ograniczenie prędkości, żeby kasę tłuc. Drogowcom i policji gratuluję głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
darekar1 I swiatla mijania nie pomogły.... 23.06.09, 11:31 a najbardziej bawi mnie argumentacja policji za swiatlami, bo przypominaja mi sie wtedy te zabawne kawały o policjantach. Odpowiedz Link Zgłoś
sielock Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 11:38 Stan Polskich Dróg ma wiele do życzenia, jeżdżę codziennie do pracy droga powiatową nr 908, stan opłakany, naprawa jej nawierzchni wyglądała tak że jechał transit a z niego zrzucali rozgrzany asfalt po czym udeptywali butami, cóż ale to tylko tak idzie w Polsce, po 2 m-cach droga wyglądała jak przed łataniem dziur, więc nie dziwota że są wypadki ktoś nawet jadąc przepisowo wpadnie do większej dziury to może stracić panowanie nad autem szczególnie podczas deszczu lub śniegu, a poza tym droga taka jak ta z dziurami to pozwala rozwijać prędkość 50km\h chociaż to nie jest teren zabudowany :-/, a nie będę ukrywał kierowców to irytuje, a rząd ch.... robi w tym kierunku, no może jedynie to że wprowadza się kolejne bezsensowne ograniczenia, jak np snak uwaga uszkodzona nawierzchnia na odcinku 8km i zaraz za nim 50km\h :D:D paranoja .... Odpowiedz Link Zgłoś
ksiadztezczlowiek Bulgaria i Rumunia duzo lepsze 23.06.09, 12:36 Jak wezme pod uwage to, ze Polska to 90% plaski teren, 8% pagorkow i 2% gor, to sytuacja na drogach jest w Posce duzo gorsza niz w Bulgarii i Rumunii. Bulgaria i Rumunia to kraje w wiekszosci gorzyste, gdzie drogi sa zawile i bardzo zroznicowane. Budowa drug na takim terenie jest o wiele drozsza i znacznie trudniejsza. Jak wezme to pod uwage, to tylko jedno sie nasuwa. Polacy nie potrafia budowac drog. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_chcem_ale_muszem Zaczyna się "urabianie" ciemnego luda, aby poparł 23.06.09, 12:38 zainstalowanie tysięcy fotoradarów. Cóż trzeba jakoś zapchać dziurę budżetową, władza musi się wyżywić. Odpowiedz Link Zgłoś
bantus Szybcyśmy i martwi 23.06.09, 12:40 Jak to jest, że średnia prędkość na zachodzie od dekad się zwiększa i coraz szybciej można dojechać tam gdzie potrzebujemy i to na czas, a jednocześnie jest coraz bezpieczniej. A u nas przebić się przez zapchane i totalnie zdezelowane drogi coraz trudniej i coraz bardziej niebezpiecznie? Prawda jest taka że na zmianę infrastruktury z poprzedniej epoki, gdy mało kto miał samochód, a tiry nie istniały, potrzeba wydać miliardy. Za to kupując sobie fotoradar i wystawiając mandaty można sobie dorabiać. Moim zdaniem analizę powinny przedstawić niezależne, pozarządowe instytucje, a nie ci, którzy mają w tym swój interes i zbierają haracze. Odpowiedz Link Zgłoś