Kolejna wojna na symbole historyczne we Lwowie

23.06.09, 22:33
Robimy wojnę ?

Nie chcą Europy bo są poza pasem wiz do UE ?
    • pantera01 Kolejna wojna na symbole historyczne we Lwowie 24.06.09, 00:25
      Nie rozumiem dlaczego wlazimy tym ukrainskim bandziorom do tylka bez wazeliny?
      Nalezy im jasno dac do zrozumienia ze moga zapomniec o Europie jesli nie
      rozlicza sie z faszyzmu i masowych mordow na polskiej ludnosci cywilnej.
      Europa jest miejscem dla panstw ucywilizowanych, nie dla faszystowskiej swoloczy.
      • paul7101 Re: Kolejna wojna na symbole historyczne we Lwowi 24.06.09, 12:51
        Z Pańskich wypowiedzi wnioskuję iż jest Pan(Pani?) chrześcijaninem i
        rozumiem że stara się Pan kierować w życiu zasadami dekalogu. Nie
        potrafię zrozumieć jak można tak gardzić innymi ludźmi. Pomimo że ja
        nie zostałem obdarowany łaską wiary, raczej lubię ludzi.
        Bardzo bym chciał zrozumieć skąd Pan(Pani) czerpie to poczucie
        wyższości, skąd w człowieku wykształconym jak sadze, taki brak
        zrozumienia dla innych. Bardzo proszę o wyjaśnienie, może po prostu
        ja tu czegoś nie rozumiem. Pozdrawiam.
        • pantera01 Re: Kolejna wojna na symbole historyczne we Lwowi 24.06.09, 18:10
          Moze wyloze jak krowie na pastwisku -
          1.ukrainskie bandy mordowaly cywilna ludnosc polska
          2. zaden ukrainski rzad nie wzial odpowiedzialnosci za te zbrodnie
          3. za popelnione zbrodnie naleza sie przeprosiny i zadoscuczynienie (patrz
          towarzystwo jarmulkowe ktore nikomu nie popuscilo)
          4.niemcy wzieli odpowiedzialnosc za swoje zbrodnie
          5 ukraincy musza zrobic to samo, inaczej nie maja prawa nazywac sie narodem
          cywilizowanym

          No to chyba juz jasne o co chodzi. Nie widze zadnego poczucia wyzszosci w tym
          moich tekstach wiec moze szanowny interlokutor nauczy sie czytac ze zrozumieniem
          i moze jakas laska wiary bylaby nie od rzeczy. Stalin tez bardzo lubial ludzi.
    • japolak Kolejna wojna na symbole 24.06.09, 05:33
      Przez ponad tysiąc lat byliśmy bici albo biliśmy wszystkich
      sąsiadów,mieliśmy z nimi spory. I to w gruncie rzeczy normalne.
      Niemcy, Rosjanie, Ukraińcy, Litwini, Białorusini, Czesi (Zaolzie i
      nie tylko), Słowacy i Węgrzy (Morskie Oko, Orawa itd.).
      Też normalne jest, iż każdy chce upamiętnić swoje ofiary i swoje
      sukcesy - i przemilczeć ofiary i sukcesy dawnych wrogów.
      Uważam, iż tzw. "polityka historyczna" ma małą przyszłość. UPA co
      innego znaczy dla Polaka, co innego dla Ukraińca. Szwedzkie muzea i
      pałace pełne są zabytków zrabowanych w Polsce w czasie "potopu",
      który zniszczył setki polskich miast, dziś będących nędznymi
      wioskami. W Sudetach jest "kaplica czaszek" - po ofiarach tamtej
      wojny. Berlin założyli Słowianie, Polacy kiedyś Kreml zdobyli, jakaś
      Jagiellonka zwana była "Matką Królów", bo jej dzieci, wnuki,
      prawnuki niemal ze wszystkimi dynastycznymi rodami Europy w związki
      wchodziły. Także polska krew jest u królowej Anglii, z niemieckiego
      zresztą rodu pochodzącej. "Polskie" pokrewieństwa z Jaquline Kennedy-
      Onassis.
      Brata Józefa Piłsudskiego wnuki w Japonii, w dodatku w etnicznej
      mniejszości. No i co z tego wszystkiego?
      W Polsce zaniedbane cmentarze wojenne Niemców, Rosjan, także
      Cesarstwa Austro-Węgierskiego z I wojny światowej. I nasze pretensje
      do sąsiadów, że nie chcą naszych pomników, choć my ich pomników nie
      chcemy.
      UPA nie jest moim ulubieńcem. Nawet nie wiem, o co chodzi z tym
      bieszczadzkim pomnikiem ku czci ich szpitala wojennego. Były rzezie
      na Wołyniu, inne wojenne przestępstwa WSZYSTKICH stron, które dziś
      byłyby karane przez międzynarodowe trybunały. Polacy częściej byli w
      wojnie byli bici, niż bili. Ale parę grzechów też mamy.
      Najskromniejszy przykład to Nikifor Krynicki, malarz-prymitywista,
      choć umysłowo mało sprawny nie groźny dla otoczenia. Jako Łemek z
      gór wysiedlany nad Bałtyk, uparcie na piechotę wracający do Krynicy
      Górskiej...
      Tej samej Krynicy, gdzie najsłynniejszy chyba polski tenor, Kiepura,
      zbudował hotel. Gdy "za komuny" rekwirowano - napisał iż "Patrię"
      przekazuje jako dar dla narodu polskiego.
      Darujmy sobie te wojny na pomniki. Niech jednak powstają różne prace
      historyków, badające wydarzenia z przeszłości - i nie traktowane
      jako "pasza" dla rozgrywek polityków i procesów IPN.
      Wolę Krynicę jako "polskie Davos" - miejsce dyskusji polityków,
      naukowców i biznesmenów ze wschodu i zachodu.
    • kutafonycz Kolejna wojna na symbole historyczne we Lwowie 24.06.09, 14:16
      jestem zdania że pomniki,cmentarze które stały od dłuższego czasu gdzie by to
      nie było,powinni tam pozostać i objąć je opieką państwa na którego terenie się
      znajdują,zas budowa nowych powinna zależec tylko i wyłącznie od dobrej woli
      gospodarzy aby uniknąc szantażu jak w tym przypadku,inaczej te tańce na
      mogiłach i pomnikach będą trwały wiecznie.Znaczenie nowych pomników niech
      pozostanie na sumieniu tych co je stawiają,jeżeli ono u nich jest.
      Najwięcej w tym drażliwym dla narodów temacie mącą politycy,to z ich winy
      wojny,waśnie między narodami.
    • wiedzio Kolejna wojna na symbole historyczne we Lwowie 17.07.09, 13:22

      www.myslpolska.pl/node/10148
Pełna wersja