Za co mam pretensje do Rostowskiego

25.06.09, 16:47
Agata Nowakowska ma zupełnie nieuzasadnione pretensj o brak reform.
Polska musi ciąć wydatki i zwiększyć niestety podatki. Debata o tym
jest potrzebna, ale po pierwsze nie ma z kim debatować, po drugie i
tak ani PIS, ani prezydent nie zgodzi się na żadne reformy. Reformy
zapewne poczekają na czas po wyborach.
    • agni1 Re: Za co mam pretensje do Rostowskiego 25.06.09, 18:24
      Zwiększenie podatków to zwiększenie szarej strefy i mniejsze wpływy do budżetu.
      Nie od dziś wiadomo, że w Polsce są zbyt duże obciążenia podatkowe, ale jak się
      nie umie rządzić to najłatwiej zarządzić wzrost podatków.
      • k.a.r.o.l Re: Za co mam pretensje do Rostowskiego 25.06.09, 18:38
        100 % zgody. Nasi politycy pewnie nie słyszeli o czymś takim jak krzywa laffera ...
      • gene_raptor Obciążenie podatkowe firm w Polsce są dużo nizsze 30.06.09, 14:02
        niż gdzie indziej. Również ludzie o bardzo wysokich dochodach płacą
        grosze, najwyzsze obciążenia fiskalne obejmują w Polsce ludzi o
        najniższych dochodach... I z rozwoju sytuacji mozna się zorientować,
        że to własnie oni będą musieli zapłacić za kryzys - żeby bogacze nie
        odczuli pogorszenia swojej sytuacji.
    • makova_panenka O co mam pretensje do Rostowskiego 25.06.09, 20:01
      Raport psychopaty (bo trudo go inaczej określić) Boniego, oznacza
      nieprawdopodobne wprost przykręcenie śruby obywatelom, praktycznie w każdej
      dziedzinie życia. De facto jest to raport o eksploatacji gospodarczej Polaków.
      Tak, Polaków a nie Polski, gdyż z Polski do 2030 zostanie już tylko ślad w
      podręcznikach historii. Niemniej zostaną Polacy i ci którzy będą nimi wtedy
      zarządzać muszą być z nich zadowoleni i nie mogą ich kosztować zbyt wiele.
      Taka jest wymowa bandyckiego programu przygotowanego przez ekipę pod wodzą
      Boniego.
      Ta sama ekipa w lutym 2008r popełniła raport co należy zrobić, żeby z Polski
      zrobić Irlandię. Dziś z Irlandii jest mokra plama...
      • babaqba Re: O co mam pretensje do Rostowskiego 13.09.10, 18:46
        makova_panenka napisała:

        > Raport psychopaty (bo trudo go inaczej określić) Boniego, oznacza
        > nieprawdopodobne wprost przykręcenie śruby obywatelom (...)

        ale którym? Są dwa podgatunki "obywatela" w Polsce. Jeden, pieszczoch władzy, nie płaci podatków lub płaci je symboliczne, otrzymuje zewsząd dopłaty i dodatki. Dla drugiego nie ma litości, odbiera mu się lwią część owoców jego pracy.

        Zauważ, że twoje parszywe insynuacje dotyczące zniknięcia Polski z mapy odnoszą się do prawicowo-podkościelnych władz, które są wreszcie "niezależne" i "wolne". Już raz katolicy zniszczyli Polskę, doprowadzili do jej upadku, król podpisał likwidację własnego królestwa. Historia się być może powtarza, ale pretensje zanosisz w złym kierunku: nasz kraj niszczy genetyczna głupota Polaka-katolika. Tu nie trzeba żadnego spisku. Już Rzeczpospolita szlachecka udowodniła, jak niszczący potrafi być polski panek-katolik.
    • clasterone czeski film pod flagą bialo czerwona 25.06.09, 20:22
      podaje pani rostowskiemu reke piszac ' wszyscy ministrowie finansów
      na świecie, instytucje takie jak MFW, Bank Światowy czy OECD,
      rozwiązać się w niesławie, a banki powyrzucać swoich analityków, bo
      nie było mądrego, który by to przewidział'.Ot, czeski film-nikt nic
      nie wie.
      Nieco dalej zwalnia pani swoj uścisk piszac jak to 'ekonomiści
      wyliczali ubytki w państwowej kasie, minister z mina Sfinksa
      bagatelizował je'.
      A co mozna wyliczyc w dobie globalizacji kiedy tak mocno jak nigdy
      wczesniej jedno zalezy od drugiego, tu kryzysu(globalizacji?) i
      naszego budżetu ? Jesli ci najlepsi ktorych pani wymienila NIE
      WIEDZA to nasi WIEDZA? Od połroku zwłaszcza, wszedzie stoi jak to
      ekonomisci wyliczyli a analitycy zanalizowani...a jakże! we
      wszystkim sie pomylili. Rostowski patrzy i stać go jeszcze na minę
      sfinksa, ja juz jestem dalej,noszę minę Jokera.

    • alakyr O co mam pretensje p.Agaty 25.06.09, 20:33
      Pani Agato, proszę niech Pani nie rozprawia o p. Rostowskim jako o
      wybitnym ekonomiście, zbawicielu polskich finansów, etc. Jak na
      razie z tego co widać na zewnątrz to powiedzmy księgowy. Ma dwie
      strony szubieniczki i wie że muszą się wyzerować na koniec roku.
      Problem jak pobudzić gospodarkę tak by wpływy do budżetu zapewniły
      jego stabilność to wirtualne obrazy, którymi bawią się ministrowie
      na zachodzie.
      Problem Rostowskiego to nie pobudzić gospodarkę tylko ściągnąć z
      nas, z rynku, z firm tyle kasy żeby bilans wyszedł na zero.
      W przyszłym roku to samo tylko kwota będzie mniejsza, w 2011 to samo
      tylko kwota jeszcze mniejsza, w 2012.... zarząd komisaryczny UE.
      I to by było na tyle działalności naszego geniusza, ucznia
      Balcerowicza.
    • thomza pretensje do Rostowskiego 25.06.09, 20:42
      O ile politycy mają pełne usta pustych frazesów o tyle znakomici dziennikarze,
      tacy jak pani Agata, elegancko formułują swoje myśli. Problem w tym, że mylą się
      we wszystkim o czym raczą się wypowiedzieć i ogłupiają i tak już zdezorientowane
      tłumy.
      Oskarżenie o mądrość inaczej ministra Rostowskiego wcale nie jest absurdalne. W
      czasie, gdy pan minister zarzekał się, że wzrost PKB w Polsce wyniesie w 2009
      3,7 % nastąpił już krach na giełdzie, recesja niczym kobierzec rozłożyła się na
      wszystkich zachodnich gospodarkach. Jeśli niemalże wszyscy analitycy prognozują
      wzrost PKB (na 2009)na poziomie bliskim 0 % w II połowie 2008 roku, a jeden
      minister Rostowski zarzuca wszystkim ignorancję i przysięga, że będzie 3.7 %, to
      nie mamy do czynienia z przywódcą narodu lecz , przepraszam za słowo, z politykiem.
      Czy Rostowski mógł poprawić budżet gdyby założył nie 3.7 % lecz 0 % ?
      Naturalnie tak, istnieje cały arsenał działań oszczędnościowych - tych
      prawdziwych, a nie przesuwania wydatków na inne konta. Przez durny upór min
      Rostowskiego działania te nie zostały przeprowadzone i niemądre postulaty PIS-u
      nie mają tutaj nic do rzeczy. Mnie nie interesują niemądre opinie i postulaty
      jakiegoś PIS-u lecz fachowe rządzenie krajem.
      Trudno zgodzić się z argumentem, że Rostowski w dobie kryzysu nie reformuje -
      zazwyczaj nie zmienia się koni w środku brodu. Obecnie potrzebna jest
      konsolidacja narodu w dobie kryzysu, a nie kolejna wojna na górze. Co za reformy
      ma red. Nowakowska na myśli ? Wyrównanie wieku emerytalnego - świetny postulat,
      są jednakże 2 "ale". Po pierwsze naród nie chce takiego wyrównania, a więc
      reforma musi być przeprowadzona antydemokratycznie. Po drugie w Polsce i tak nie
      da się już zatrudnić 50-cio latka, czy red. Nowakowska wierzy, że zatrudnienie
      uzyskają kobiety 65-cio letnie ? W jakim zawodzie ? Podobnie niemądre są
      oczekiwania związane z reformą KRUS-u. System został uszczelniony, bogaci
      rolnicy zostaną z KRUS wyłączeni, a pozostałym nie da się zwiększyć kosztów
      ubezpieczenia bo nie będą ich płacić. Czy red. Nowakowska chce zabierać biednym
      rolnikom ostatnią krowę ? I co potem, grzebanie w miejskim śmietniku i spanie w
      noclegowni ? - czy to jest ten wspaniały pomysł na Polskę dostatnią ?
      • maruda.r Re: pretensje do Rostowskiego 26.06.09, 14:01
        thomza napisał:

        > Czy Rostowski mógł poprawić budżet gdyby założył nie 3.7 % lecz 0 % ?
        > Naturalnie tak, istnieje cały arsenał działań oszczędnościowych - tych
        > prawdziwych, a nie przesuwania wydatków na inne konta.

        ***********************************

        Sęk w tym, że te prawdziwe mogą się objawić właśnie minimalnym wzrostem PKB,
        który dla większości ekonomistów stał się fetyszem czczonym nawet za cenę
        pokaźnego deficytu budżetowego.




Inne wątki na temat:
Pełna wersja