tato69 Mama zaginęła w akcji 07.07.09, 13:15 Widzę, że artykuł wywołał wojnę płci. Wszyscy wylewają swoje żale, każdy ma jakieś swoje doświadczenie i na jego podstawie wyraża swoją opinię. A fakty są jednoznaczne... panie odchodzą od mężów zostawiając dzieci. Jedna do burdelu, druga wyjeżdża na wyspy i tam zachodzi w ciąże.. Krótko mówiąc QRESTWO!!. Więc drogie panie nie czepiajcie się facetów, przeciwko którym stoi cały świat. Starają się stanąć na wysokości zadania i myślę że lepiej lub gorzej ale im to wychodzi. Podobnie jak Wam drogie panie. Też czasami nie jesteście idealne. Do bohaterów artykułu... pozbawcie praw do dzieci ich matki... bo może przyjść jeszcze taki dzień że one się upomną o swoje potomstwo, a wtedy istnieje możliwość, że więcej swoich dzieci nie zobaczycie. Życzę powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
machatma Mama zaginęła w akcji 07.07.09, 14:48 Wychowuję samotnie 8 letniego syna - mam nadzieję, że wyrośnie na spokojnego, odpowiedzialnego faceta. Życzcie mi tego! tylko tyle potrzebuję... Odpowiedz Link Zgłoś
affera123 "Odważny" ze zdjęć 07.07.09, 14:57 Sam się odwrócił plecami, a dzieciaki wystawił na kpiny i szyderstwa, bo teraz już wiadomo, stoi jak byk w artykule, że ich matka to zwykła blać, "na emigracji zarobkowej" w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_102 Mama zaginęła w akcji 07.07.09, 15:02 Czytam niektóre opinie i jestem w szoku. Też jestem mamą, nie zawsze jest tak jak bym chciała, ale ani przez moment nie pomyslałam, żeby pochwalic te kobiety za to co zrobiły. Jesli ich mezowie byli tak źli (jak pisza niektóre z moich poprzedniczek)to trzeba było ich zostawic a nie dzieci. Dla mnie to są wyrodne babska i juz (napisałabym dosadniej ale nie mozna) !!! Nie zamierzam wychwalać tych panów pod niebiosa (bo samotnych rodziców jest wielu i wiekszośc to niestety kobiety)ale ciesze się, że im sie udało i tworzą wspaniałe rodziny. Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia1982-27 Mama zaginęła w akcji 07.07.09, 15:12 Mam brata w podobnej sytuacji, który ma dwóch synow 7Letniego i 8 Letniego matka ich odeszła 2 lata temu i w zeszłym roku urodziła córke.Chłopcy nie widzieli juz długo Jej.Przez te dwa lata moze byla u nich z 9 razy zawsze sie tłumaczyla ze nie ma czasu lub że jest chora.Chłopcy to juz zrozumieli tylko ja tego pojac nie moge bo jestem tez matka dwujki córek.Brat ma przez nia dużo problemow zwiazane z rozwodem , alimentami na chlopców bo nie dale nic ana utrzymanie nich no i jeszcze byla tak nie madra i dała tej dziewczynce brata nazwisko chodz w pierwszej sprawie rozwodowej powiedziala ze dziecko ktorego sie spodziewa nie jest mojego brata tylko jej kochanka.Dla mnie ta kobieta to totalne dno malo powiedziane.Brak mi na nia słow.Ale jest jedno w tym szczescie ze chłopcy sa szcześliwi z tata i ze zawsze sa zadbani i maja najlepsza opieke niczego im nie brakuje.Nawet matki bo ja im ja zastepóje poniewazjestem ich matką chrzestna. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem 07.07.09, 15:17 Teza: Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem. Dowód: Darek bezradny i użalający się nad sobą: Płakałem razem z nią , Do dziś nie wiem, co mu powiedzieć madry po szkodzie: Nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że dzieci trzeba nakarmić i umyć i jeszcze Nie było dla mnie problemem nauczyć się gotować. szkoda, ze dopiero po odejsci zony, skoro taki geniusz...i jeszcze Dużo tego było. Padałem na twarz. - co zdziwiony? męski szowinista: Bo rodzina bez ojca jest pełniejsza niż bez matki. Zawsze tak myślałem. z kompleksem mamusi: pamiętam cierpliwość mojej matki. I ojca, który w domu zawsze był postacią drugoplanową. Ze wszystkim się szło do mamy. Mateusz: tepy: Nie wiem właściwie, dlaczego odeszła. Pewnie przestała mnie kochać. moze dlatego: Nim Mateusz został samodzielnym ojcem, żył spontanicznie. Mam 40 lat, a pani na wywiadówce w szkole w ogóle nie traktuje mnie poważnie. humorzasty: Garścią zbiera energicznie okruszki po ciastkach, które dziewczyny jadły rano. Ze złością rzuca je do zlewu. - Czasem się źle zachowam, na dziewczyny też burczę - przyznaje, marszcząc brwi. tata kupowacz Kupuję im dużo, nieźle zarabiam, mogę sobie pozwolić. Myślę, że robię to wszystko trochę z miłości, a trochę dla świętego spokoju. Krystian teoretyk: Nigdy nie byłem za tradycyjnym podziałem ról. Chciałem zajmować się synem, chciałem być dobrym ojcem. + to co mu pryesykadzalo jak mial takie chceci dobre nieudolny pracownik: Krystian pracował w szkole, udzielał się w lokalnej polityce, był terapeutą w świetlicy, kuratorem społecznym, ławnikiem, dorabiał w drukarni i handlował książkami. Potem był już tylko tatą. czytaj: nie pracowal marna partia: Po rozwodzie Krystian nigdy nie związał się już z żadną kobietą Wychowanie to nie zabawa, własnych myśli nie miałem czasu usłyszeć, a gdzie tu dopiero o kobietach marzyć! terefere, mlody facet w pelni sil hahahahaah, jak zyl z alimentow to ga zadna nie chciala... nieudolny wychowawczo: W szkole mu słabo szło, teraz ciągle zmienia pracę. jak tata... Nie wiem, czy mi się udało Michała wychować. Ale cieszę się, że miałem taką szansę. no comment. dla tego pana licza sie dobre checi...chial pieluchy zmieniac, prace miec, syna wychowac... Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklaosoba Jak go boli cierpienie córki, to się użala ??? 07.07.09, 15:24 Płacz nie świadczy o tym, że jest bezt-radny i użala się. Świdczy o tym, że jest normalnym mężczyzną. Kobieto, zastanów się nim coś napiszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Jak go boli cierpienie córki, to się użala ?? 07.07.09, 15:53 zwyklaosoba napisał: > Płacz nie świadczy o tym, że jest bezt-radny i użala się. Świdczy o tym, że jest normalnym mężczyzną. Kobieto, zastanów się nim coś > napiszesz. A niech sobie płacze. Ale on płakał z trzyletnią córką, która szukała u niego wsparcia. Czy ty wiesz co takie dziecko przeżywało? Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklaosoba To nie znaczy, że jej nie wspierał. 07.07.09, 16:00 Po pierwsze: "Płakałem razem z nią" może oznaczać, że również płakał, a wcale nie musi oznaczać, że robili wspólnie, to we własnej obecności. A nawet jeśli... cóż, wydaje mi się, że płacz rodzica nie może być uznawany za winę. Porzucenie dziecka z pewnością tak. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: To nie znaczy, że jej nie wspierał. 07.07.09, 16:04 zwyklaosoba napisał: > A nawet jeśli... cóż, wydaje mi się, że płacz rodzica nie > może być uznawany za winę. Porzucenie dziecka z pewnością tak. Jasne...winne są tylko złe kobiety... Zresztą akurat nie zajmuję się rozstrząsaniem winy, tylko charakterystyką postaci bohaterów. W rzeczywistości mogą to być porządni ludzie. Ja zrobilam rekonstrukcję z artykułu. Może nijak się mieć do pierwowzorów... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: To nie znaczy, że jej nie wspierał. 08.07.09, 00:20 Fantastycznie się czyta Twoje posty. Po prostu niezależnie od sytuacji facet zawsze jest winny. Widać taka skaza genetyczna :> Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: To nie znaczy, że jej nie wspierał. 08.07.09, 12:09 nikodem_73 napisał: > Fantastycznie się czyta Twoje posty. Po prostu niezależnie od >sytuacji facet zawsze jest winny. Widać taka skaza >genetyczna :> To czytaj uważniej, to mój post z tej dyskusji: forum.gazeta.pl/forum/w,904,97515848,97552895,Re_Mamy_odpowiedz_.html Nie zamierzam chwalić ani kobiet, ani ojców porzucających rodziny i w szczególności dzieci. Chcę tylko zwrócić uwagę, że postawa mężczyzn przed porzuceniem nie była w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: To nie znaczy, że jej nie wspierał. 09.07.09, 07:42 haha co się dziwisz?? wszak to bogini jest hahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
m2h Re: Jak go boli cierpienie córki, to się użala ?? 08.07.09, 00:36 > A niech sobie płacze. Ale on płakał z trzyletnią córką, która > szukała u niego wsparcia. I bardzo dobrze, że płakał. Wspólny płacz mógł być odebrany przez dziecko jako empatyczne wsparcie. Z drugiej strony rodzic też czasem może czuć się bezradny i jeżeli nawet się do tego przyzna nie zrobi tym krzywdy dziecku. Gorzej jeśli udaje, że wie wszystko. Do pewnego okresu to może nawet "przejść" gorzej kiedy dziecko zacznie stawać się adolescentem. >Czy ty wiesz co takie dziecko przeżywało? A Ty wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Jak go boli cierpienie córki, to się użala ?? 08.07.09, 12:23 m2h napisała: > I bardzo dobrze, że płakał. Wspólny płacz mógł być odebrany przez dziecko jako empatyczne wsparcie. Trzyletnie dziecko nie wie co to jest "empatyczne wsparcie". Trzyletnie dziecko do swojego poczucia bezpieczeństwa potrzebuje wiary w wszechwiedzących i wszechmocnych rodziców. Wiem to nie z książek, tylko z obserwacji. Nie należy w dziecku tego obrazu podtrzymywać sztucznie, to zrodzi bunt, ale nie nalezy też go przedwczesnie burzyć. > Z drugiej strony rodzic też czasem może czuć się bezradny > i jeżeli nawet się do tego przyzna nie zrobi tym krzywdy dziecku. Zależy od sytuacji i wieku dziecka. Przy tak małym dziecku płakałabym w samotności, żeby nie zaburzać jego i tak kruchego poczucia bezpieczeństwa, zburzonego odejściem matki. > Gorzej jeśli udaje, że wie wszystko. Nie ma udawać, że wie wszystko. Ma być wsparciem dla swojej małej córki. Pozwolić się jej wypłakać, a potem zapewnić ją że będzie dobrze, że ma tatę, który jest silny i się nią zaopiekuje. > Do pewnego okresu to może nawet "przejść" gorzej kiedy > dziecko zacznie stawać się adolescentem. Zaraz, zaraz. Trzylatka od nastolatka dzieli naprawdę sporo różnica wiekowa. Argument nie do tej grupy wiekowej. > >Czy ty wiesz co takie dziecko przeżywało? > > A Ty wiesz? Wiem. Z licznych relacji moich klientów, wspominających urazy z dzieciństwa. Płacz rodzica w trudnej sytuacji powodował, że dzieciom zawalał się świat. Traciły ostatnią ostoję bezpieczeństwa. Równiez dla nastolatka jest to traumatyczne przezycie - często powoduje, ze taki dzieciak sobie mysli - on/ona jest słaby, teraz ja muszę być odpowiedzialny - i albo biorą na siebie taki ciężar emocjonalny, albo odcinają się emocjonalnie od rodzica. Odpowiedz Link Zgłoś
m2h Re: Jak go boli cierpienie córki, to się użala ?? 08.07.09, 13:31 > Trzyletnie dziecko nie wie co to jest "empatyczne wsparcie". I nie musi wiedzieć, wystarczy, że je czuje. > > >Czy ty wiesz co takie dziecko przeżywało? > > > > A Ty wiesz? > > Wiem. Z licznych relacji moich klientów, wspominających urazy z > dzieciństwa. Płacz rodzica w trudnej sytuacji powodował, że dzieciom > zawalał się świat. Traciły ostatnią ostoję bezpieczeństwa. Strasznie łzawe i naciągane te argumenty, proste teorie jak z kiepskich quasi psychologicznych poradników. Zastanawiające zwłaszcza niby od niechcenia wrzucone zdanie "Z licznych relacji moich klientów". Zapewniam , że żaden wysokiej klasy profesjonalista nigdy nie posłuży się swoim statusem społeczno- zawodowym aby uwiarygodnić swoją wypowiedź na forum. Zarówno pod względem poprzednich wypowiedzi jak i tego wpisu- jesteś niewiarygodna. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 podobnie jak 08.07.09, 13:41 m2h napisała: >Zastanawiające zwłaszcza niby od niechcenia wrzucone zdanie "Z >licznych relacji moich klientów". Zapewniam , że żaden > wysokiej klasy profesjonalista nigdy nie posłuży się swoim >statusem społeczno-zawodowym aby uwiarygodnić swoją wypowiedź na >forum. podobnie jak raczej nie będzie się krył pod arogancko-napuszono- pretensjonalnym (a tak naprawdę zdradzającym kompleksy) nickiem... Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Ludzie wyluzujcie :) 08.07.09, 15:30 gonzo44 napisał: > podobnie jak raczej nie będzie się krył pod arogancko-napuszono- > pretensjonalnym (a tak naprawdę zdradzającym kompleksy) nickiem... Pozwoliłam sobie mieć odmienne zdanie od większości i uznać, że bohaterowie artykułu nie są kryształowi. Że nie są stuprocentowo idealnymi ojcami (o zgrozo!). Że ich zony z kolei to nie do końca takie szmaty, jakimi niektórzy chcieliby je widzieć...Uzasadniam to konkretnymi cytatami z artykułu. Jak już wysiadacie w merytorycznej dyskusji to zaczynają się wycieczki osobiste, pseudopsychologiczne rozszyfrowywanie nicków, badanie statusu społecznego. Jakie macie argumenty na to, że taki Mateusz jest świetnym ojcem? Uważacie, że kupowanie dzieciom dla świętego spokoju rzeczy jest ok? To też odczują jako "empatyczne wsparcie"? Naprawdę sądzicie, że małżeństwa rozpadają się z winy jednej strony? Sądzicie, że kobieta powninna zasuwać na dwóch etatach praca i dom? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 Re: Ludzie wyluzujcie :) 08.07.09, 15:36 twojabogini napisała: > Pozwoliłam sobie mieć odmienne zdanie od większości a to już twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Ludzie wyluzujcie :) 08.07.09, 15:40 gonzo44 napisał: > twojabogini napisała: > > > Pozwoliłam sobie mieć odmienne zdanie od większości > a to już twój problem. Mi to nie przeszkadza, nie jestem konformistką ;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
babajaga99 Re: Ludzie wyluzujcie :) 10.07.09, 23:06 gonzo44 napisał: > twojabogini napisała: > > Pozwoliłam sobie mieć odmienne zdanie od większości > a to już twój problem. Twoim problemem jest być JAK WSZYSCY. Jak za komuny wszystkim równo, wszystkim goowno. (w Twoim wypadku - goowno myślenia samodzielnego. Co wszyscy i kościółek to i ty. Yntelektualysta się znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 a - i jeszcze jedno 08.07.09, 15:44 twojabogini napisała: > Pozwoliłam sobie mieć odmienne zdanie od większości i uznać, że > bohaterowie artykułu nie są kryształowi. Że nie są stuprocentowo > idealnymi ojcami (o zgrozo!). stuprocentowo idealni to nie - to stuprocentowe dupki. > Jakie macie argumenty na to, że taki Mateusz jest świetnym ojcem? nie mamy - dupkiem jest. to już naprawdę EOT dla ciebie. naprawdę szkoda na ciebie czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Jak go boli cierpienie córki, to się użala ?? 08.07.09, 15:20 m2h napisała: > > Trzyletnie dziecko nie wie co to jest "empatyczne wsparcie". > I nie musi wiedzieć, wystarczy, że je czuje. Możesz wytłumaczyć jak trzyletnie dziecko odczuje jako empatyczne wsparcie płacz rodzica? Empatyczne wsparcie to nie to samo, co uleganie poczuciu bezradności. > > Wiem. Z licznych relacji moich klientów, wspominających urazy z > > dzieciństwa. Płacz rodzica w trudnej sytuacji powodował, że >dzieciom zawalał się świat. Traciły ostatnią ostoję bezpieczeństwa. > Strasznie łzawe i naciągane te argumenty, proste teorie jak z kiepskich quasi psychologicznych poradników. Bo to jest proste. Rodzic płacze - małe dziecko czuje się zagubione. Rodzic płacze w sytuacji kryzysowej, odbieranej przez dziecko jako straszna - dziecko czuje się załamane i przestraszone. Zastanawiające zwłaszcza niby od niechcenia > wrzucone zdanie "Z licznych relacji moich klientów". Nie wrzuciłam tego od niechcenia, tylko żeby podac źródło mojej wiedzy. Nie jestem psychologiem, tylko prawnikiem. Często pomagam uregulować prawnie sytuację ludziom w trudnościach związanych z małżeństwem, dziećmi. Wysłuchuję wielu "historii życia". > Zapewniam, że żaden wysokiej klasy profesjonalista nigdy nie >posłuży się swoim statusem społeczno-zawodowym aby uwiarygodnić >swoją wypowiedź na forum. A ty jestes wysokiej klasy specjalistą? Nota bene: nie posługuję się swoim statusem, początkowo nie podałam nawet swojego zawodu. Określiłam tylko źródło mojej wiedzy. Jak dopatrujesz się w tym szpanowania statusem, to twój problem nie mój. >Zarówno pod względem poprzednich wypowiedzi jak i tego wpisu- >jesteś niewiarygodna. Ależ nie musisz mi wierzyć i nie zależy mi na tym. Ja uwazam, że płakanie przy rozpaczającym zagubionym trzylatku nie jest okej, ty uważasz, że jest. Ot różnica zdań. Raczej nie przekonamy się nawzajem. Odpowiedz Link Zgłoś
m2h Re: Jak go boli cierpienie córki, to się użala ?? 08.07.09, 15:32 > Nie jestem psychologiem, tylko prawnikiem. Często pomagam > uregulować prawnie sytuację ludziom w trudnościach związanych z > małżeństwem, dziećmi. Wysłuchuję wielu "historii życia". Dotarliśmy do sedna. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Jak go boli cierpienie córki, to się użala ?? 08.07.09, 15:39 m2h napisała: > > Nie jestem psychologiem, tylko prawnikiem. Często pomagam > > uregulować prawnie sytuację ludziom w trudnościach związanych z > > małżeństwem, dziećmi. Wysłuchuję wielu "historii życia". > > Dotarliśmy do sedna. To już wszystkie twoje argumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
babajaga99 Re: Do jasnej ho ry. 10.07.09, 02:18 Dość juz tych bezsensownych przeżucań piłeczki; Oni versus One!!!! Od tysięcy lat mężczyźni: giną na wojnach, gina w czasie polowania, odchodzą do innych kobiet!!! I co? Ano to, że kobiety zostawały z "przychówkiem". I przywykliśmy, że to jest OK. One szamotały się z obowiazkami, uciekały sie do prostytucji, byleby utrzymać "trzódke (którą faceci ZROBILI, poniżały się i charowały do zatracenia. Poświęcały swoje ambicje i kariery. I co? I nic i cisza!! Teraz, jak nagle PARU facetów spotkało to co dotychczas było DOMENA kobiet, to aż artykuły o tym piszemy. To aj waj. To co wydaje mi sie najsmutniejsze, to to, że KOBIETY nie czuja ani krzty solidarności z kobietami. Użalaja się nad dupkami, których WRESZCIE spotkało to, co spotykało kobiety od wieków/tysiacleci. NAJWYŻSZA PORA. Wcale mi ich nie żal!!! A Wy Baby, przestańcie sie użalac nad biednymi dziećmi, co to je mamusie porzuciły!!! A czy kiedykolwiek użaliłyscie sie nad porzuconymi dziećmi przez tatusiów? pomogłyscie im? Co za hipokryzja. Nareszcie paru facetów pozapier a tak jak robią to miliony kobiet. Dobrze im tak. Niech jeszcze ich mamusie i tatusiowie im pomoga. Bo samotnym kobietom ( i nietylko, tym z mężami chu..mi tez rodzice pomagają) to babcie pomagaja, dziadkowie. To rodzice swoich synków tak wychowali, to teraz do roboty!! pomagać. Te dupki - z artykułu - robią z siebie bohaterów. Jeśli chodzi o argument; "on polował a Ona powinna być szczęsliwa, ze Jej spłodził dzieci, żeby czuła się SPELNIONA, to chce argumentodawców zmartwic - mężczyżni JUŻ NIE POLUJA!!! nie raczyliscie tego zauważyć. Kobiety i mężczyzni kształca się pracują i zajmują się SWOIM domem RAZEM. Ten co żre, sra i brudzi ubrania (jego dzieci też) MUSI gotować myć sracz po sobie i prac. Mamusi dał wymówienie, jak się ożenił. Dorosnijcie Panowie, bo my już nie będziemy waszymi: mamusiami, sprzątaczkami, kochankami, żonami i kucharkami w jednej osobie. A Wy co??? na polowania? jak w czasach jaskiniowych? Żałosna jest ta cała tutaj argumentacja i obrzucanie się inwektywami. Najbardziej wstyd mi za głupie kobiety, które nad tymi bęcwałami się użalają. Bardzo sprytne było dobranie typków, których żony zaczęły się "puszczać za pieniądze" - sprytna socjotechnika. Pozdrawiam naiwnych. Ten artykuł to manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 do jasnego czego? 10.07.09, 09:40 "holera", "przeżucaj", "charówa"... nie pomyliło ci się np. z Horpyną, przeżuwaniem i chamówą ? ortografia podobna stylistyce i orgumentacji - spod magla. Odpowiedz Link Zgłoś
babajaga99 Re: do jasnego czego? 10.07.09, 23:02 gonzo ---Ewidentnie masz problemy z literówkami ( u mnie) ele Ty masz problemy z logiką i agresją. Argument siły versus siła argumentu? Doopek. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 stawiam diagnozę 11.07.09, 08:20 Stawiam diagnozę: byłaś bita w dzieciństwie i agresja sie przeniosła i siedzi w tobie do dziś. To się wyczuwa. Odpowiedz Link Zgłoś
hy-patia Re: stawiam diagnozę-ja też 11.07.09, 18:15 Babajaga przeprowadziła analizę a TY zioniesz nienawiścią i agresją. Czytanie ze zrozumieniem taaakie truuudne? Biedaczek. Odpowiedz Link Zgłoś
enitaplap Re: Do jasnej ho ry. 12.07.09, 15:38 > Od tysięcy lat mężczyźni: giną na wojnach, gina w czasie polowania, > odchodzą do innych kobiet!!! I co? Ano to, że kobiety zostawały > z "przychówkiem". I przywykliśmy, że to jest OK. JAk możesz stawiać w szeregu śmierć i porzucenie? Kiedyś nie mieliśmy wyjścia jak polować. Na wojnie albo było się wcielonym przymus(dezerterów wieszano), albo na ochotnika. Nik nie broni swojego kraju, tak naprawde każdy broni swoich bliskich. Mam 19 lat wszedłem ze zwykłej ciekawości i dowiaduje się że powinienem cierpieć za wszystkich mężczyzn od prechistori. Nie ma to jak tabula rasa, jakkolwiek się to pisze. Żałosna jest ta cała tutaj argumentacja i obrzucanie się > inwektywami. Najbardziej wstyd mi za głupie kobiety, które nad tymi > bęcwałami się użalają. Bardzo sprytne było dobranie typków, których Co do inwektyw to jak na kogoś kto nawołuje do zaprzestania ich samemu ich nadużyawa. To jak pie...nie dla dziewictwa i wojna o pokój. [Głupie, bęcwały, dalej w tekście dupki żałosne etc. etc. > kobietami. Użalaja się nad dupkami, których WRESZCIE spotkało to, co > spotykało kobiety od wieków/tysiacleci. NAJWYŻSZA PORA. Wcale mi ich > nie żal!!! A Wy Baby, przestańcie sie użalac nad biednymi dziećmi, > co to je mamusie porzuciły!!! A czy kiedykolwiek użaliłyscie sie nad > porzuconymi dziećmi przez tatusiów? pomogłyscie im? Co za > hipokryzja. Nareszcie paru facetów pozapier a tak jak robią to > miliony kobiet. Dobrze im tak. Niech jeszcze ich mamusie i Nie ma to jak komuś życzyć szczęścia, naprawde ciesze się że chcesz dla wszystkiego dobrego. > pomagać. Te dupki - z artykułu - robią z siebie bohaterów. Jeśli > chodzi o argument; "on polował a Ona powinna być szczęsliwa, ze Jej > spłodził dzieci, żeby czuła się SPELNIONA, to chce argumentodawców Jeśli odeszły zostawiając dzieci to nie przypisuj im nic oprócz egoizmu, jakby ci faceci byli źli albo chociaż one byłyby dobre i uważały ich za złych wzieły by dzieci. Co do naczego spontanicznego pana, nie mówcie że był mniej od niej zangażowany w dzieci, gdyby ona była zangażowana to nie zostawiła by dzieci, była po prostu egoistkom Pozdrawiam wszystkich A.S. PS: > Pozdrawiam naiwnych. Ten artykuł to manipulacja. Co nie musi zmieniać faktów, przypadki są raczej prawdziwe raczej przedstawienie ich jest zmanipulowane, a fakty są ok. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Kazdej babie sie wydaje ... 07.07.09, 15:43 ze znaja sie na chlopach i wszystko o nich wiedza te kurze mozdzki. Sterotypy i schematy sa TYLKO dla glupich ludkow. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem 07.07.09, 15:51 Nie znam Cię, nie wiem kim jesteś i jak Ci się ułożyło życie, ale z Twoich postów jakoś tak mocno wynika, że masz poważny problem ze sobą. Prawdopodobnie ktoś Cię mocno połąmał, ale zupełnie nie mogę w artykule znaleźć tego, co ty tak ostro zarzucasz tym facetom. Żyjemy w bardzo patriarchalnym społeczeństwie, a wspomniani Panowie w artykule są około 40-tki, a więc mocno nasiąknięci stereotypowym myśleniem o "roli" kobiety. Sama mam taki przykład we własnej rodzinie. Mój szanowny tatuś szału dostaje jak mój mężczyzna robi nam kawę, albo gotuje obiad, bo przecież on "tak źle córki nie wychował". No cóż, nam zostaje się tylko z tego śmiać :D Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem 07.07.09, 15:59 gulcia77 napisała: > Nie znam Cię, nie wiem kim jesteś i jak Ci się ułożyło życie, ale z Twoich postów jakoś tak mocno wynika, że masz poważny problem ze > sobą. Prawdopodobnie ktoś Cię mocno połąmał, ale zupełnie nie mogę w artykule znaleźć tego, co ty tak ostro zarzucasz tym facetom. Nikt mnie nie łamał. Nudzi mi sie w pracy czasami to zwalczam stereotypy. Samotna matka, to nie zawsze babochłop od którego facet musiał zwiac, a samotny ojciec to nie zawsze kryształowy bohater. > Żyjemy w bardzo patriarchalnym społeczeństwie, Dlatego zwalczam stereotypy, bo mi się takie nie podoba. > wspomniani Panowie w artykule są około 40-tki, a więc mocno >nasiąknięci stereotypowym myśleniem o "roli" kobiety. Czas ich odsączyć jak nasiąkli. > Mój szanowny tatuś szału dostaje jak mój mężczyzna robi > nam kawę, albo gotuje obiad, bo przecież on "tak źle córki nie > wychował". No cóż, nam zostaje się tylko z tego śmiać :D Żony tych panów miały widać mniejsze poczucie humoru... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem 08.07.09, 00:22 > Nikt mnie nie łamał. Nudzi mi sie w pracy czasami to zwalczam > stereotypy. Czyli mówiąc krótko - trollujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem 08.07.09, 12:27 nikodem_73 napisał: > > Nikt mnie nie łamał. Nudzi mi sie w pracy czasami to zwalczam > > stereotypy. > > Czyli mówiąc krótko - trollujesz. Twoja opinia. Nie musisz czytać moich postów. Jak uznam kogos za trolla to tak robię. Bardziej trolowato by było, gdybym jako złamana kobieta wyżywała się na mężczyznach, dla samego wyżywania, nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula2023 Re: Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem 08.07.09, 12:38 Moim zdaniem artykuł jest bardzo jednostronny. Pokazuje mężczyzn, którzy dzielnie zajmują się dziećmi, nie pokazując jednocześnie, dlaczego wszystkie obowiązki muszą pokonywać samodzielnie. Forumowicze dopisują teorie, dla których bohaterowie wywiadu zostali sami. Wydaje mi się, że zamysłem tego czytadełka nie było napiętnowanie kobiet, ale pogratulowanie panom, którzy po tym, jak odeszły żony (nieważne z jakiego powodu, bo oni sami nie potrafią tego stwierdzić - to w sumie też o czymś świadczy) wzięli się w garść i zamiast oddać dzieci do domu dziecka przełamali stereotypy i uczą się żyć na nowo. Ciekawe kiedy o każdej kobiecie, która zostanie sama z dziećmi zaczniemy czytać na pierwszych stronach internetowych gazet, bo nie oszukujmy się, że to jednak więcej jest samotnych kobiet. Tyle, że samotna matka to bohaterka. Samotny mężczyzna to widowisko. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem 14.07.09, 12:22 twojabogini napisała: > nikodem_73 napisał: > > > > Nikt mnie nie łamał. Nudzi mi sie w pracy czasami to zwalczam > > > stereotypy. > > > > Czyli mówiąc krótko - trollujesz. > > Twoja opinia. Nie musisz czytać moich postów. Jak uznam kogos za > trolla to tak robię. Bardziej trolowato by było, gdybym jako złamana > kobieta wyżywała się na mężczyznach, dla samego wyżywania, nie > sądzisz? Ależ tak właśnie robisz :-) Na podstawie paru zdań z artykułu wyrokujesz o całym życiorysie tych facetów. Świadczy to o tym, że niestety jesteś dosyć tępa bo nie wiesz jak powstają artykuły w takich gazetach jak Wyborcza. One mają być kontrowersyjne po to, żeby przyciągały takich trolli jak ty. Mam nadzieje, że znajdziesz normalnego chłopa i przestaniesz być taka sfrustrowana. Może się jakiś poświęci :DD Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem 15.07.09, 13:38 three-gun-max napisał: > Ależ tak właśnie robisz :-) Na podstawie paru zdań z artykułu wyrokujesz o całym życiorysie tych facetów. Nie wyrokuję o całym życiorysie. Nie wnioskuję jakie mieli układy z mamą, tatą i oceny w szkole. Ale jak czytam, że pan dopiero po rozwodzie dowiedział się, że dzieciom trzeba gotować i jeszcze je gdzieś wozić i poznał place zabaw w okolicy, to wiem, że dziećmi się nie zajmował. > Świadczy to o tym, że niestety jesteś dosyć tępa Nie, to ty jesteś tępy. Sądzisz, że pojechałam po jakiś realnych ludziach. Bohaterowie artykułu to postaci schematyczne. Nawet jeśli są wzorowani na postaciach autentycznych (to się zdarza jeszcze niektórym rzetelnym dziennikarzom), na potrzeby tekstu są upraszczani. Pojechałam po postawie panów, którzy najpierw zwalają prowadzenie domu i wychowanie dzieci na żonę (co dało się wywnioskować z tekstu, podałam cytaty), a potem się dziwią, że ich zostawiły. >bo nie wiesz jak powstają artykuły w takich gazetach jak Wyborcza. Wiem, piszą je ludzie siedzący na Macach. >One mają być kontrowersyjne po to, żeby przyciągały takich trolli >jak ty. Dokładnie, każdy pismak zadaje sobie pytanie - ilu troli przyciągnie mój artykuł? Ze dwudziestu? Hm, Jasiek miał wczoraj 30...to dopiszę jeszcze że była dz*wką...wtedy twojabogini się wkurzy, a three-gun- max powie jej że jest tępa. Skoczy nam od tego sprzedaż reklam. > Mam nadzieje, że znajdziesz normalnego chłopa i przestaniesz być taka sfrustrowana. Może się jakiś poświęci :DD Jestem przywiązana do tradycji miejskiej, chłopami jako partnerami na życie się nie interesuję. Mężczyznę mam. Jest normalny - dzielenie się obowiązkami nie sprawia mu problemów. Nie będzie musiał uczyć się gotować po ślubie, ani tym bardziej po rozwodzie, bo już to potrafi. Jak już jesteśmy przy poradach:radzę pić melisę, albo nie czytać moich wypowiedzi. Na przedwczesny wytrysk doradzam ci ćwiczenia oddechowe. Odpowiedz Link Zgłoś
vv_g Re: Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem 08.07.09, 10:00 nikt Cię nie złamał, nudzi Ci się..itd. itp. tłumaczenia. A Ty po prostu inteligentny złośliwiec jesteś i tyle. Taka uroda... Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 szkoda komentarza w zasadzie... 07.07.09, 16:07 twojabogini napisała: > Teza: Każdy z "bohaterów" artykułu jest dupkiem. dalej cytowac szkoda czasu. zgodnie jednak z logiką "bogini" to: 1)Szaweł z Tarsu był dupkiem. to nic, że błędy naprawił i został Świętym Pawłem z Tarsu. 2)chorąży orszański Kmicic Andrzej to też dupek - hulaka i jeb..a. to nic, że złe czyny własną krwią w obronie Ojczyzny zmazał... 3)itd, itd. 4) dla porównania dupkiem nie była oczywiście Maria Magdalena, k..wa z Magdallah. nie była oczywiście dupkiem ani przed, ani po nawróceniu... Powyższe niezależnie od tego, czy twoja obłąkańcza argumentacja odnoście bohaterów artykułu i ich rzekomych przewin ma sens (a nie ma). Wszyscy widzą, że masz problem, tyle osób ci to pisało, wszyscy widzą że do ciebie nie trafia. Na szczęście to twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: szkoda komentarza w zasadzie... 08.07.09, 12:54 gonzo44 napisał: > zgodnie jednak z logiką "bogini" to: > 1)Szaweł z Tarsu był dupkiem. to nic, że błędy naprawił i został > Świętym Pawłem z Tarsu. Po tym jak się nawrócił, już nie prześladował chrześcijan, postepował odpowiedzialnie, wspierał czynnie rozwój wspólnoty chrześcijańskiej. Decyzji o jego beatyfikacji ocenieć nie będę, bo nie jestem teologiem. Historycznie patrząc - to i Konstantynowi mogli dać chrzest i wynieść go na ołtarze (tylko nie traktuj tego zdania poważnie: chciał przechytrzyć Kościół i został przechytrzony ;) > 2)chorąży orszański Kmicic Andrzej to też dupek - hulaka i jeb..a. > to nic, że złe czyny własną krwią w obronie Ojczyzny zmazał... To postać fikcyjna. Rozpatrzmy ją jednak. Zadośćuczynienie powinno objąć kategorię czynów, którymi kogoś skrzywdził. To, że ktoś katuje żonę, a potem dostaje pokojową nagrodę nobla nie znaczy, że przestał w pewnym zakresie zycia być sk..nem. (takich poku..nych laureatów najwięcej jest w kategorii literatura). > 4) dla porównania dupkiem nie była oczywiście Maria Magdalena, k..wa z Magdallah. nie była oczywiście dupkiem ani przed, ani po > nawróceniu... Ustna tradycja przekazu o Magadalenie nie ma oparcia w żadnym z tekstów ewangelicznych. Z ewangelii wynika, że MM była kobieta opętaną przez złe duchy. Słowo "jawnogrzesznica" pojawia się w ewangeliach, ale nigdy w kontekście MM. Zachęcam do lektury ewangelii - choćby do celów erudycyjnych. > Powyższe niezależnie od tego, czy twoja obłąkańcza argumentacja > odnoście bohaterów artykułu i ich rzekomych przewin ma sens (a nie > ma). Jasne. Zawsze rozpadu pożycia małżeńskiego winna jest tylko jedna strona. Puszczanie dzieciom bajek po 21 i kupowanie im wielu rzeczy dla świętego spokoju (to jego słowa nie moje) - też jest w porządku. Potem po rozprawie w sądzie też powie - no tak, bo sędzia wogóle nie traktowała mnie poważnie! Ja jestem wyluzowany ojciec, nawet o seksie z córkami rozmawiam, do szczegółów nie przywiązuję wagi. A ta się czepia, że ze szkoły napisali, ze dzieci przychodzą bez prac domowych i nieprzygotowane do lekcji (informacja pochodzi z treści artykułu). To babsko nigdy mnie lubiło i złosliwie tak napisała. Wiem, że ludzie potrzebują bohaterów, ale czarno-białe widzenie świata...Ja nie neguję winy kobiet które odeszły, uważam tylko, że mężczyźni nie byli kryształowo czyści. Zajmują się dziećmi najlepiej jak umieją. Ale Mateusz ewidentnie nie potrafi, a ojciec Michała z problemami, też był nieudolny (te jego dobre chęci)... Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Mama zaginęła w akcji 09.07.09, 14:16 wielki szacunek dla panów. Chociaz zawsze uważałam, ze facet powinien przy dzieciach udzielac się na równi z kobietą. Wtedy nie byłoby konieczności stawiania ich na piedestale. Ale tych trzech przywraca mi wiarę w gatunek męśki:) Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 dziennikarstwo zaangażowane 12.07.09, 20:08 Nie wiem, dlaczego taki styl panuje w Gazecie - być może chodzi o wywoływanie jak najsilniejszych emocji - ale uważam przedstawianie takich sytuacji z jednego tylko punktu widzenia za nieuczciwe. Cóż to, samoloty nie latają, nie działają telefony ani email? To trzeba było nie podejmować tego tematu, nie przedstawiać akurat tych przypadków. Moim zdaniem to po prostu nierzetelne dziennikarstwo jest! Odpowiedz Link Zgłoś