Dodaj do ulubionych

Polski Kościół: powołań ubywa, kleryków coraz m...

07.07.09, 07:42
.............no właśnie inne zawody w wolnym rynku tez są popłatne.A w dodatku
w wolności seksualnej .Nie musi się być duchownym żeby dobrze żyć w męskim
gronie.A nauka a doktryna ooooooooo to już inna bajka!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
      • w_u_j_e_k Wola nieba 07.07.09, 07:59
        Taka widać wola nieba, bo przecież powołanie nie pochodzi ze swiata
        a z niebios własnie. Należy przypuszczać, że wszechmogacy wie co
        robi i przyjac te wolę z pokorą i należną bojaźną bożą.
        • mis22 Re: Wola nieba 07.07.09, 10:26
          w_u_j_e_k napisał:
          > Taka widać wola nieba

          To prawda, że jest to wola nieba, bo Pan Bóg nad wszystkim czuwa i ma w Swojej
          opiece. Ale czy w Kościele Katolickim są jeszcze prawdziwi chrześcijanie
          posłuszni woli nieba?
      • zdzichu_bhp To wina Madonny!!! 07.07.09, 08:11
        Ironizując to wina: Madonny!!! I Bufetowej!!! i Behmotha!!! i Cyklistów!!! I
        Majkela Dżaksona!!! itd. itp. Oczywiście to wina wszystkich tylko nie kościoła.
        Jak to mówią: "...czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim
        nie dostrzegasz?"
        • szczurek59 Re: To wina Madonny!!! 07.07.09, 08:27
          ...........UUUUU ha ha sprytnie to ująłeś podoba mi się!!!!
          Ma już ponad 60 lat i czas zabierania się zbliża mam wewnętrzne przekonanie że
          tych wszystkich w kolorach czarnych, biskupich i kardynalskich oglądał będę jak
          smażą się w smole ha ha a ja w swej dokładności będę nadzorował
          kotłownie...........
          Pozdrowienia
        • remik.bz Powołań zaskakująco dużo przy takiej nagonce na KK 07.07.09, 10:59
          watashi79 napisał:

          > to dobry znak, polska zaczyna nareszcie wyłazić z epoki
          średniowiecza!

          Moim zdaniem powołań i tak jest zaskakująco dużo przy takiej
          zmasowanej nagocne medialnej na KK.
          Na szczęście jak widac nie wszyscy ulegaja medialnej manipulacji i
          wierzą infantylnie( jak Watashi79) ,ze powołania kaplańskie są
          symbolem Średniowiecza.
          • maaac Za komuny nagonka była mniejsza? 07.07.09, 11:20
            To jak to jest wtedy było więcej powołań czy teraz? Jak teraz tzn
            po upadku komuny ale już nie obecnie to nagle od 1989 w pewnym
            momencie nagonka wzrosła?
            A może jednak za komuny Kościołowi, aż tak źle nie było jak to
            niektórzy chcą przedstawiać? A może było tylko ilośc powołań ma się
            nijak do tego co pisze się w mediach?

            No Remik.bz - znów zdaje się napisałeś głupotę. Zdecyduj się w
            końcu jak jest, tak by to miało ręce i nogi, a nie można było z
            Twojej wypowiedzi wysnuwać wniosków których byś zapene sobie nie
            zyczył.
            • remik.bz Re: Za komuny nagonka była mniejsza? 07.07.09, 12:12
              Za komuny nagonka też była, były szykany przede wszystkim.
              Tyle tylko ,ze była to nagonka i szykany o charakterze politycznym .
              Kosciół w Polsce , jak wiesz, wspierał dążenia Polaków do wolności ,
              do demokracji i dlatego był szykanowany.
              Ale co najważniejsze - spoleczeństwo "wiedziało swoje" .
              Wiedziało ,że Kościół jest z "ludem " a przeciwko "władzy".
              A władza jak wiesz była "przeciwko ludowi".
              Dlatego ludzie olewali tą nagonke komunistyczna.
              Dzisiaj jest inaczej.
              Z Kościolem walczy się (moim zdaniem) z przyczyn ideologicznych. Po
              prostu zarówno ideologia lewicowa , jak i ideologia powszechnej
              konsumpcji i władzy pieniadza kłóci się z promocja wartości
              duchowych.
              Mówiąc łopatologicznie : ludzi ceniąych wartości duchowe wyżej niz
              materialne trudniej bedzie omamic sloganem ,że "media markt nie sa
              dla idiotów" i trudniej wprowadzic w kompleksy ,ze nie ma się
              najnowszej taryfy w Orange czy lokaty w ING.
              A wielu infantylnych czytając o "molestowaniu ministrantów" zaczyna
              wierzyć ,że to jest norma w KK.
              I siłą rzeczy przestaje słuchac o wartościach typu "milość ,
              milosierdzie , poświęcenie" a skupia się na "uzywaniu zycia" za
              wszelka cenę.
              • maaac I znów napisałeś głupotę. 07.07.09, 15:33
                > Za komuny nagonka też była, były szykany przede wszystkim.
                > Tyle tylko, ze była to nagonka i szykany o charakterze
                > politycznym. Kosciół w Polsce , jak wiesz, wspierał dążenia
                > Polaków do wolności, do demokracji i dlatego był szykanowany.
                "Jak wiem" to różnie bywało. Jedni księża "wspierali" drudzy
                woleli "układać się z władzą". Tych co "wspierali" było mniej więcej
                w całej hierarchi tyle samo co opozycjonistów wśród reszty
                obywateli. Większość wolała tak żyć by władzy "na ogon nie nadepnąć"
                co władza nagradzała ze swojej strony identyczną postawą. No i wśród
                ksiezy tak samo jak wśród obywateli byli i ci co byli gotowi z
                różnych powodów (strach, chciwość, szantaż, głupota) iść na rękę
                znacznie dalej niż "przyzwoitośc" czasu komuny wymagała.
                To też w sumie różnie bywało. W zależności od czasu. Inny był
                stosunek do Kościoła w latach 40 czy 50 zupełnie inny w latach 80
                kiedy to powstało znacznie więcej kościołów niż buduje się obecnie.
                Jedno było za to dla Polski znamienne. Jak "towarzysze z ZSRR"
                wymagali by tworzyć "świątynie ateizmu" z kościołów tak samo jak u
                nich. To nasi towarzysze choć opornie im nie odmawiali i... dotykało
                to głównie świątyń nie rzymsko-katolickich. Ot taki "pech".

                Jak widać jak była jakaś "walka z Kościołem" to prócz tych
                pojedyńczych dysydentów w sutannach takich jak Popiełuszko z którymi
                walczono z przyczyn politycznych, to walka z kościołem za komuny
                wynikała GŁÓWNIE z powodów ideologicznych.

                Tak naprawdę. To nikt obecnie z Kościołem nie walczy. Wrogiem
                Kościoła jest co innego. Pokusy których nie było za komuny, a
                pojawiły się dzisiaj. Jezeli ktoś tak naprawdę z Kościołem walczy to
                jedynie środowisko skupione wokół gazety Fakty i Mity.

                To co robi GW NIE JEST walką z Kościołem. Bowiem nigdy nie było i
                nie będzie walką z kimkolwiek mówienie, że prócz zalet (o których GW
                też pisze, tylko liczni zwolenicy tezy, że "GW walczy z Kościołem"
                nie raczą zauważać) ma również wady. Wiadomo bowiem co się dzieje z
                organizacjami, w których nie wolno prowadzić jakiekolwiek krytyki
                czy mówic o istnienu wad. Te wady coraz bardziej, rosną rosną, aż
                dochodzi zamiast do drobnych korekt usuwających z chirurgiczną
                dokładnością drobne wpadki do wielkich rewolucji. Tego byś zapewne
                nie chciał. Zarówno schizma wschodnia jak i reformacja nie wzięły
                się z nikąd. Gdyby kler wcześniej zauważył co się dzieje i słuchał
                by słów krytyki starając się oceniać ich słuszność wiele spraw
                załatwiono by znacznie wcześniej.
                Dokładnie tak samo upadła "komuna". Władza nie chciała słuchać
                obywateli. Wiedzieli że "jest dobrze" i już. Wszelka krytyka była
                przejawem zdrady, a nie troski o los państwa. I tu nie ma nic do
                tego czy system był narzucony czy nie (chciałbym zwrócić uwagę, że i
                Chrześcijaństwo to świadomie wybrał wyłącznie król plus może jego
                dwór, reszta miała dokładnie tyle do gadania co obywatele RP jak im
                się ojczyzna w PRL zamieniała, co wcale nie oznacza że nie był to
                wybór o niebo lepszy niż wybór komunizmu, ale jednak narzucony siłą).

                Jezeli więc krytykujesz to że GW "śmie" wykazywac błędy w Kościele
                (nie błędy Kościoła) to Twoja "troska" raczej prowadzi Kościół do
                zguby niż do wielkości. Zastanów się nad tym dobrze. Kto Cię
                naprawdę pcha do takiej działalności - czy Duch Święty czy jednak
                nie Szatan.
          • 3_po_3 Re: Powołań zaskakująco dużo przy takiej nagonce 07.07.09, 11:41
            Na szczęście coraz mniej ludzi infantylnie wierzy w to co napisano w
            pismie św i w to co mówią księża. Bo niby co więcej ode mnie czy od
            Ciebie wie o Bogu ksiądz a nawet papież. Bo niby czymze jest to
            pismo sw jak nie subiektywną relacją ludzi, którzy może i widzieli
            moze i pamiętają ale... no wlasnie. Są to relacje ówczesnych
            prostych ludzi, ktorzy mogli błędnie interpretować postać Jezusa i
            to co mówi. Zresztą jak pokazują ostatnie odkrycia Jezus był
            postrzegany różnie. Zupełnie inaczej niż to czym karmił nas KK.

            Okazuje się ze ewangelii było więcej niz te umieszczone w Pismie
            (ktos poddał je selekcji i zabawił się w Boga)
            Spisywane były około 80 lat po smierci Jezusa (przyznasz ze mozna
            nieco zapomniec) no i oczywiscie trzeba pamiętać, ze były to czasy
            pełne proroków, pomazańców bożych i tego typu ludzi.
            • maaac Re: Powołań zaskakująco dużo przy takiej nagonce 07.07.09, 15:39
              A to jest akurat wyłącznie sprawa Twojej osobistej Wiary i Decyzji.
              Albo wierzysz, że Kościół (ujęty szeroko jako chrzescijaństwo nie
              jako to czy inne wyznanie w ramach całej wspólnoty) dokonał słusznie
              wyboru kanonu Biblii (zarówno żydzi w odniesieniu do Starego
              Testamentu jak i chrześcijanie w odniesieniu do Nowego) albo nie.
              To jak decydowanie się na jakiś "pakiet" - bierzesz wszystko albo
              nic. Jak nic to nie możesz się nazywać "chrześcijaninem" bo to
              zarezerwowane dla ludzi z jednego z licznych odłamów
              chrześcijaństwa. Możesz co najwyżej deklarowac się jako "wierzący w
              Boga" deklarujac potem co przez to rozumiesz.
              Jednak to czy dany wybór wiary był dobry czy zły to... :) no kiedyś
              się dowiemy.
      • r.maszkowski bohaterstwo 07.07.09, 08:53
        dzialkowiec27 napisał:

        > Nasz Kosciol Katolicki popelnia samobojstwo na raty poczawszy od 1989 roku. Nie
        > stety.
        > A tolerowanie Bat'ki Rydzyka jest tego jaskrawym przykladem.
        > Biorac po uwage bohaterska karte lat 70-tych i 80-tych - to po prostu zdrada in
        > teresow narodowych...

        W tamtych czasach było niewielu bohaterów. Kościół opierał się komunistom
        żeby przeżyć, więc przy okazji pobudzał też opór społeczeństwa na
        innych frontach, ale bezpośrednio wspierali opozycję tylko nieliczni księża.
        Kościołowi było wygodnie być ponownie jedynym partnerem władzy.
        Apologetyczna książka Micewskiego "Kościół wobec >>Solidarności<< i stanu
        wojennego" pokazuje wyraźnie, że Kościół pomagał działaczom z zakazem
        pracy, ale współpraca z "S" jako organizacją nie była zbyt częsta. W
        każdym razie wtedy mieliśmy wspólne cele, a z różnic ideowych nie wynikały
        różnice finansowe. Teraz jest inaczej i drogi się rozeszły.
        • remik.bz Kościół wspierał dążenia niepodleglościowe Polaków 07.07.09, 11:15
          r.maszkowski napisał:

          >
          > W tamtych czasach było niewielu bohaterów. Kościół opierał się
          komunistom
          > żeby przeżyć, więc przy okazji pobudzał też opór społeczeństwa na
          > innych frontach, ale bezpośrednio wspierali opozycję tylko
          nieliczni księża.
          > Kościołowi było wygodnie być ponownie jedynym partnerem władzy.
          > Apologetyczna książka Micewskiego "Kościół wobec >>Solidarności<
          > 0; i stanu
          > wojennego" pokazuje wyraźnie, że Kościół pomagał działaczom z
          zakazem
          > pracy, ale współpraca z "S" jako organizacją nie była zbyt częsta.
          W
          > każdym razie wtedy mieliśmy wspólne cele, a z różnic ideowych nie
          wynikały
          > różnice finansowe. Teraz jest inaczej i drogi się rozeszły.

          Nie zgadzam się z Tobą.
          Tak się składa ,że bardzo dokladnie pamiętam tamte czasy i jako
          student , jako "szeregowy" członek Solidarności,i jako zwykły
          obywatel.
          Kosciół zawsze wspomagał wszelkie nasze dążenia wolnościowe,
          prodemokratyczne.
          Na studiach ,pamiętam, działało doskonale duszpasterstwo
          akademickie , w obiektach kościelnych urządzalismy spotkania z
          piosenka , z teatrem ,z kabaretem -bez cenzury.
          W czasach Solidarności poprzez Kościół była rozdzielana pomoc dla
          potrzebujących , były organizowane msze za Ojczyznę, które potem
          przekształcały się w wiece wolnosciowe.
          Ale najważniejsze , że Kościół w latach 70-tych i 80-tych
          podtrzymywał w ludziach wiarę i nadzieję ,ze może być lepiej , ze
          człowiek ma prawo do godnego życia , do wolniości słowa i wolności
          przekonań.
          A ta nadziej w tych trudnych czasach była cvzymś nieocenionym.
          Pozwalała przetrwać i dalej działać dla 1989 r.
          Pisze to jako swiadek tych wydarzeń , jako uczestnik spotkań w
          Beczce Dominikańskiej i w wielu maszach w Nowej Hucie.
          Wielu "zadym " z ZOMO po tych mszach.
          Dla mnie ta postawa kościoła była "normalką" .
          Tym bardziej ,ze polski kościół popierał polskie wolnościowe dążenia
          w czasach zaborów , w czasach okupacji , w czasach komuny.
          Walka Poaków o wolnośc od okońca XVIII wzawsze była wspierana przez
          Kościół katolicki w Polsce.
          Dziś się o tym nie mówi , bo na topie jest "dokopać czarnym".
          Mam nadzieję ,że kolejnym krokiem nie będzie "fałszowanie historii w
          aspekcie roli Koscioła w walce Polaków o wolność".(chociaż przy tym
          dzisiejszym zacietrzewieniu w temacie KK- to diabli wiedzą)
          • r.maszkowski Re: Kościół wspierał dążenia niepodleglościowe Po 07.07.09, 13:07
            remik.bz napisał:

            > r.maszkowski napisał:
            >
            > >
            > > W tamtych czasach było niewielu bohaterów. Kościół opierał się
            > komunistom
            > > żeby przeżyć, więc przy okazji pobudzał też opór społeczeństwa na
            > > innych frontach, ale bezpośrednio wspierali opozycję tylko
            > nieliczni księża.
            > > Kościołowi było wygodnie być ponownie jedynym partnerem władzy.
            > > Apologetyczna książka Micewskiego "Kościół wobec >>Solidarności&#
            > 60;
            > > 0; i stanu
            > > wojennego" pokazuje wyraźnie, że Kościół pomagał działaczom z
            > zakazem
            > > pracy, ale współpraca z "S" jako organizacją nie była zbyt częsta.
            > W
            > > każdym razie wtedy mieliśmy wspólne cele, a z różnic ideowych nie
            > wynikały
            > > różnice finansowe. Teraz jest inaczej i drogi się rozeszły.
            >
            > Nie zgadzam się z Tobą.
            > Tak się składa ,że bardzo dokladnie pamiętam tamte czasy i jako
            > student , jako "szeregowy" członek Solidarności,i jako zwykły
            > obywatel.
            > Kosciół zawsze wspomagał wszelkie nasze dążenia wolnościowe,
            > prodemokratyczne.
            > Na studiach ,pamiętam, działało doskonale duszpasterstwo
            > akademickie , w obiektach kościelnych urządzalismy spotkania z
            > piosenka , z teatrem ,z kabaretem -bez cenzury.
            > W czasach Solidarności poprzez Kościół była rozdzielana pomoc dla
            > potrzebujących , były organizowane msze za Ojczyznę, które potem
            > przekształcały się w wiece wolnosciowe.
            > Ale najważniejsze , że Kościół w latach 70-tych i 80-tych
            > podtrzymywał w ludziach wiarę i nadzieję ,ze może być lepiej , ze
            > człowiek ma prawo do godnego życia , do wolniości słowa i wolności
            > przekonań.
            > A ta nadziej w tych trudnych czasach była cvzymś nieocenionym.
            > Pozwalała przetrwać i dalej działać dla 1989 r.
            > Pisze to jako swiadek tych wydarzeń , jako uczestnik spotkań w
            > Beczce Dominikańskiej i w wielu maszach w Nowej Hucie.
            > Wielu "zadym " z ZOMO po tych mszach.
            > Dla mnie ta postawa kościoła była "normalką" .

            Z pewnością można znaleźć wiele przykładów na całe spektrum zachowań
            ludzi Kościoła. Ja pamiętam kolegów chodzących na jakieś spotkania w
            kościele, których jednak nie dawało się namówić na udział w samorządzie
            studenckim. Zresztą innych też było trudno, ale myślałem, że ludzi w
            jakiś sposób aktywnych może być namawiać łatwiej. Oczywiście były
            demonstracje wychodzące z kościołów, były ciekawe spotkania, zebrania w
            celu wspólnego knucia, był nawet przez jakiś czas powielacz - u jezuitów -
            sam go pomagałem zawieźć i sam na nim drukowałem. Ale w tym samym czasie
            byli w Kościele ludzie, których wolność mało interesowała, a bardziej -
            aborcja

            > Tym bardziej ,ze polski kościół popierał polskie wolnościowe dążenia
            > w czasach zaborów , w czasach okupacji , w czasach komuny.
            > Walka Poaków o wolnośc od okońca XVIII wzawsze była wspierana przez
            > Kościół katolicki w Polsce.

            Nie zawsze. Już Słowacki miał pretensje.

            > Dziś się o tym nie mówi , bo na topie jest "dokopać czarnym".
            > Mam nadzieję ,że kolejnym krokiem nie będzie "fałszowanie historii w
            > aspekcie roli Koscioła w walce Polaków o wolność".(chociaż przy tym
            > dzisiejszym zacietrzewieniu w temacie KK- to diabli wiedzą)

            Dzisiaj mówi się np. o kilku księżach zamordowanych skrytobójczo w latach
            80-tych. A dużo rzadziej o kilkudziesięciu zabitych działaczach "S".
      • wuetend upraszczasz nieco 07.07.09, 08:56
        Czesc ksiezy lat 70-80 wspolpracowala, czesc dupczyla, inna czesc
        byla szlachetna. Z tymi historiami z przeszlosci KK nie moze / nie
        chce sie zmierzyc. Dlaczego? Ano dlatego, ze wiekszosc
        manifestowanej spolecznie wiary to jest cepeliada z Chrystusem w
        tle. Z punktu widzenia KK jesli upadnie autorytet Ksiedza, upadnie
        Chrystus, zostanie spoleczenstwu nie podszyta niczym cepeliada,
        zostana seriale, zostana gole cycki na pierwszych stronach gazet. I
        zostana bezrobotni ksieza.
        Ale może nie musi byc tak prosto? Alternatywa mogloby byc
        oczyszczenie i przyznanie sie, byc moze zwiekszy sie swiadomosc
        wiary.

        dzialkowiec27 napisał:

        > Nasz Kosciol Katolicki popelnia samobojstwo na raty poczawszy od
        1989 roku. Nie
        > stety.
        > A tolerowanie Bat'ki Rydzyka jest tego jaskrawym przykladem.
        > Biorac po uwage bohaterska karte lat 70-tych i 80-tych - to po
        prostu zdrada in
        > teresow narodowych...
      • gronostaj8 mylisz się 07.07.09, 08:28
        Naturalnym stanem umysłu jest agnostycyzm. Ateizm zaprzecza istnieniu bogów i jest opozycją dla religii. Jeśli nie byłoby żadnej religii to ateizmu też by nie było bo nie było by czemu zaprzeczać.

        W tym kraju jednak trudno być agnostykiem gdy na każdym kroku religia atakuje. Chcąc czy nie chcąc jest się ateistą.
        • lava71 Re: mylisz się 07.07.09, 09:03
          Pomyliłeś Ateizm z Antyteizmem. To Antyteizm walczy z religią. Ateizm po prostu
          się w ogóle nią nie zajmuje. Ateizm jest zaprzeczeniem Teizmu ale nie jego
          przeciwieństwem.
          • gronostaj8 ty też się mylisz :P 07.07.09, 10:15
            Ateizm się tym zajmuje, w sumie agnostycyzm też. Każdy inteligentny człowiek zadaje sobie pytanie o sens życia. Jeśli zostanie "zarażony" religią to będzie uważał że to bóg go stworzył dla zabawy.
            Prawda jest taka, że nigdy sie nie dowiemy jaka jest prawda. Zapewne żadnego boga nie ma i jesteśmy kaprysem ewolucji. Ale może powstaliśmy w laboratoriach kosmitów? ;)

            Ateizm – pogląd odrzucający wiarę w istnienie wszelkich bogów.

            Agnostycyzm – pogląd, według którego nigdy nikomu nie uda się dowieść istnienia lub nieistnienia boga, bądź negujący całkowicie
            lub częściowo możliwość poznania bytu.

            Antyteizm – postawa polegająca na braku wiary w bogów i negatywnym nastawieniu oraz walce przeciwko teistycznym religiom.
            • twojabogini Re: i ty też się mylisz ;) 07.07.09, 11:46
              gronostaj8 napisał:

              > Jeśli zostanie "zarażony" religią to będzie uważał że to bóg go
              stworzył dla zabawy.

              Nie znam wspólczesnej religii, która tarktowałby ludzi jako
              marionetki boga/bogów. Do takich wniosków to można dojść po lekturze
              niektórych fraszek Kochanowskiego ("Fraszka wszystko") - jeśli
              pamiętasz: literacki motyw "świata-teatru".
              Wg większości religii stworzenie człowieka było aktem miłości.

              > Prawda jest taka, że nigdy się nie dowiemy jaka jest prawda.

              Bez przesady. Po śmierci się dowiemy: albo rozpłyniemy się w
              niebycie - może zdążymy uchwycić to rozpływanie się resztkami
              gasnącej świadomosci, albo zachowamy swiadomość w takim czy innym
              wymiarze.
              • 3_po_3 Re: i ty też się mylisz ;) 07.07.09, 11:54
                NO własnie religie mówią nam ze stworzenie było aktem miłości a czym
                było tak naprawdę nie wiemy. Wg mnie był to czysty przypadek.

                Mi religia niczego mówic i tłumaczyć nie musi bo to czysta filozofia
                i nic więcej. Zaden kapłan tej czy innej religii niczego więcej nie
                wie od Ciebie czy ode mnie.
        • macko4 Re: mylisz się 07.07.09, 09:06
          OK. faktycznie BRAK JAKIEJKOLWIEK RELIGII i niemyślenie o zaświatach jest naturalnym stanem umysłu. A w tym kraju muszę być anty-klerykałem i ateistą. Bo nie szanuje się mojego konstytucyjnego prawa do swobody wyznania (Wolności Od Wyznania:-)

          gronostaj8 napisał:

          > Naturalnym stanem umysłu jest agnostycyzm. Ateizm zaprzecza istnieniu bogów i j
          > est opozycją dla religii. Jeśli nie byłoby żadnej religii to ateizmu też by nie
          > było bo nie było by czemu zaprzeczać.
          >
          > W tym kraju jednak trudno być agnostykiem gdy na każdym kroku religia atakuje.
          > Chcąc czy nie chcąc jest się ateistą.
        • mozart Re: mylisz się 07.07.09, 11:02
          Musze cie zasmucic: nie istnieje zadne spoleczenstwo (bez namiastki) religii, a
          natura nie znosi prozni. W miejsce starej religii, przyjdzie nowa.
      • szabo a jednak moim zdaniem sie mylisz 07.07.09, 11:01
        patrzac na historie i na czasy nam wspolczesne widze ze jednak religijnosc, w
        najprzerozniejszych formach jest nieodzowna czescia "natury" czlowieka.

        Tyle, ze ludzie obok wrodzonych instynktow maja tez rozum i kulture. Ateizm a
        chociazby i agnostycyzm, wymagaja madrosci, czesto cywilnej odwagi i moralnej
        wytrwalosci, pozwalajacej nam wbrew naszym instyktom podazac za tym co wydaje
        nam sie sluszne.

        W kazdym wypadku jednakowoz brak zrozumienia dla innego punktu widzenia w
        kwestiach religijnych jest zlem sui generis.

        macko4 napisał:

        > I bardzo dobrze. Mam nadzieję, że te całe oszołomstwo w końcu wymrze. A Polacy
        > przestaną chodzić do jakiegokolwiek kościoła, cerkwi, synagogi, meczetu i innyc
        > h takich. Ateizm jest naturalnym stanem umysłu. A KK w Polsce jest coraz bardzi
        > ej odstręczający. Nawet dla wierzących.
      • thook Ateizm jest naturalny, ale tylko dla ludzi 07.07.09, 16:17
        inteligentnych (nie mylić z 'inteligencją katolicką' to tzw oksymoron) i
        odpornych psychicznie. Takich, którzy niewyjaśnionych jeszcze zjawisk nie
        nazywają bogiem i są w stanie pogodzić się z naturalnymi zjawiskami, takimi jak
        śmierć bez konieczności szukania kontynuacji życia po śmierci. Jak wiadomo
        inteligencja to tylko niewielki procent społeczeństwa i nie zanosi się na to że
        kiedykolwiek osiągnie setkę
      • abrahadabra Czeka nas poważna dyskusja o miejscu KRK w RP. 07.07.09, 08:11
        i nie będzie to dyskusja o wewnetrznych sprawach krk, o tym czy
        lepsze sa Laski czy Niepokalanów, to będzie dyskusja o pozycji
        zwiazku religijnego w nowoczesnym państwie jakim ma być RP.

        To, że Suchocka, forsując konkordat, zdradziła RP staje sie coraz
        bardziej jasne.
        KRK ma tego świadomość i grabi co jeszcze tylko się da.

        A co do xionców to wobec kogo oni są lojalni? Wobec RP czy wobec
        Watykanu? Czymże w istocie swej jest Watykan? Aby to nie totalitarne
        i mafijne quasipaństwo?


        <a href="lewysierpowy.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?
        545136"><img
        src="lewysierpowy.blox.pl/resource/konkordat_logo_150x72.png"
        /></a>

    • stawrogin19 Polski Kościół: powołań ubywa, kleryków coraz m.. 07.07.09, 07:56
      Oj, powołań ubywa, bo w dorosłe życie wchodzi pokolenie zapaści demograficznej okresu tzw. transformacji. Ponadto mamy kryzys (Agora powinna wiedzieć, wszakże jej akcje lecą na łeb!), a w czasie kryzysu mniej osób może sobie pozwolić na takie fanaberie jak "służba Bogu". Kilka dni temu opublikowano sondaż, z którego wynika, że Kościół jest najlepszą polską marką, wyprzedził w cuglach inne. Gazety Wyborczej nawet nie uwzględniono w badaniu, może i z korzyścią dla niej, bo jeszcze by przegrała z ostatnim ZUS-em.
    • nanabun Polski Kościół: powołań ubywa, kleryków coraz m... 07.07.09, 07:57
      Niestety, ale biskupi usilnie pracują nad tym, żeby Kościół pogrążyć.
      Tolerowanie (a wręcz popieranie) p. Rydzyka, podejście do afery wokół p.
      Paetza i innych afer, dzika walka o kasę, majątek - to nie może pozostać bez
      efektów. A dobrzy, wierzący księża nie mają lekko - są wręcz (delikatnie
      mówiąc) niemile widziani przez hierarchów.
    • macko4 Re: Polski Kościół: powołań ubywa, kleryków coraz 07.07.09, 07:57
      Szkoda, że taka część tych drani do "męskiego grona" wciąga nieletnich. Ewentualnie kleryków... Ale klerycy po prostu są przygotowywani do "zawodu". W końcu oni też mają ministrantów, których trzeba wciągnąć do "męskiego kółka"...

      szczurek59 napisał:

      > .............no właśnie inne zawody w wolnym rynku tez są popłatne.A w dodatku
      > w wolności seksualnej .Nie musi się być duchownym żeby dobrze żyć w męskim
      > gronie.A nauka a doktryna ooooooooo to już inna bajka!!!!!!!!!!!
      • gojek75 Re: Polski Kościół: powołań ubywa, kleryków coraz 07.07.09, 08:40
        jak fajnie... :) przypomniala mi sie historia inne Katolickiej potegi (Irlandii)
        kiedy to pare lat temu KK zaczal sie reklamowac bo na cala irlandie bylo 2
        (slownie dwoch) chetnych do seminarium ... :)

        ale czmu sie dziwic - kiedys to jeszcze taki cieciu w sultannie to mial i
        poszanowanie, i super kase , i stac go bylo na dziewczynki, zmiane auta co roku
        a teraz well - coraz gorzej z tym... tzn panienki wciaz sa ale juz ludzi coraz
        mniej chodzi do kosciola to i mniej kasy (pomijam fakt ze ludzie coraz
        beidniejsi to i mniej kasy wplywa na tace... :) - a ja wciaz czekam na chwile
        gdy te wszystkie koscioly ktore teraz buduja beda puste i moze w koncu uda mi
        sie zrealizowac moej marzenie (kupic jeden z nich i otworzyc w nim wielka
        imprezownie... :) , ale jeszcze pare latek (mocherki powymieraja i pewnie bede
        mogl zrealizowac swoj pomysl... :)

        tak trzymac panowie... !!! moj business plan zalezy od was.. :)
    • omidas Polski Kościół: powołań ubywa, kleryków coraz m... 07.07.09, 08:06
      Dlaczego tak się dzieje? Wiadomo. Przecież na każdym kroku brud,
      amoralność, grzech. A księża czy klerycy lub młodzież, która chciała-
      by póść do semonarium to też ludzie. Nie każdy potrafi zapanować nad
      zmysłami, które czasem biorą górę nad rozumem. Niestety, dochodzi
      do wlki dobra ze złem i czasem zło wygrywa. Więc ci, którzy mimo tych
      różnych pokus, które podsówa dzisiejszy świat mimo wszystko chcą żyć
      jak prawdziwi siewcy wiary naprawdę sa ludźmi swiętymi. Należy z nich
      brać przykład, a nie z Madonny, która chce lub ktoś chce nasz naród
      jeszcze bardziej zniewolić złem, amoralnością propagując jej występ
      i to w dniunajwiększego Święta Matki Bożej Niepokalanej, przeciwtawia
      jąc upadłą ,,panią z pod latarni". Powinno się zabronić jej występu,
      a jeszcze w tym dniu. Wszystkie siły należy poświęcić, żeby do tego
      występu nie dopuścić i nie demoralizować młodzieży.
      • piorun51 Re: Kościół: powołań ubywa, cieszy się Gazeta Ab 07.07.09, 08:43
        nawet szybko klechy doszli do wniosku ze ubywa powołań?
        w świętym mieście jest Wyższe Seminarium Duchowne
        syn przyjaciela {jedynak }po praniu mózgu w tzw ."Oazach" od komunii
        chodził do tegoż seminarium .Na pierwszym roku zaczęło nauczanie około 90 chłopa
        ,wyświęconych po latach zostało tylko 13 z tych 90 na księży a to było trzy lata
        temu
        jest wikarym jeżdzi nówką mazdą 4 powodzi mu się bardzo dobrze żyć nie umierać
        nie poszedł z powołania ,raz ze jego wujek brat matki jest fiszą w świętym
        mieście obiecał mu kokosowe życie i tak jest
        a kościół Rk zżera gangrena od środka
        kler myślał ze będzie jak za mateczki komuny gdzie ludzie znajdowali w kościele
        Rk ukojenie
        doszło do głosu młode pokolenie gdzie kościół ma w ciele
        za lat 10 -20 kościoły to będzie przeżytek
        jak będą stać puste
        porobią galerie , muzea stare pokolenie odejdzie i wtedy co?

        Wielką jest mądrością umieć znosić głupotę innych -Pitagoras
      • agab2 Polski Kościół: powołań ubywa, kleryków coraz m.. 07.07.09, 08:42
        Ludzie coraz bardziej swiadomi, coraz bogatsi i mniej lękliwi o
        przyszłosc przestaja potrzebować Boga.Działanie sił podaży i popytu
        znanych z ekonomii. Jednoczesnie coraz więcej chca od zycia dostać,
        wykorzystać je na maksa bo wiedzą, ze maja je tylko jedno, ze nie ma
        żadnego nieba raju i moze to lepiej.
    • justyna-32 Polski Kościół: powołań ubywa, kleryków coraz m... 07.07.09, 08:29
      To nie powołań ubywa, ale kasy na pensje księżulków. Ludzie nie chcą już
      chodzić do spasionych księży, którzy nigdy nie opłacali ZUSu, ale żądają
      godnych emerytur. Na tace spada coraz mniej, Polacy zaczynają niechętnie
      patrzyć na dawanie kościołowi co roku 6 miliardów, na kolejne powstające,
      coraz brzydsze zresztą, "świątynie", na odbieranie przez kościół hektarów
      nienależnej mu ziemi. Mamy już dosyć nierobów i pasożytów.
    • justyna-32 Polski Kościół: powołań ubywa, kleryków coraz m... 07.07.09, 08:37
      A na pewno pomoże kościołowi Krucjata przeciw Madonnie!!!! Myślałam, że pęknę
      ze śmiechu jak to przeczytałam. ""Koronka do miłosierdzia" odmawiana dwa
      tygodnie i msze polowe pod warszawskim ratuszem. Wszystko w intencji
      zablokowania koncertu Madonny."

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6794799,Krucjata_przeciw_Madonnie.html
    • j-50 Proponuję seminaria w więźniach 07.07.09, 08:38
      Niemal wszyscy lokatorzy więźniów się zapiszą, bo przecież wiedzą,
      że katabas jest świętą krową i siedział nawet za morderstwo nie
      będzie. Zresztą moralność osadzonych jest daleko wyższa niż
      katabasów.
    • mat.31 Dzięki Bogu! 07.07.09, 08:39
      Mam nadzieję, że niedlugo kler przestanie byc głównym towarem
      eksportowym Polski. I obciachu za granicą będzie mniej. No i może
      ludzie będą mniej nakręceni tym moherowym jadem.
    • r.maszkowski młodzi nie są naiwni 07.07.09, 08:44
      Młodym ludziom brak doświadczenia, ale umieją zdobyć wiedzę o świecie. A
      wiedza o Kościele Katolickm jest dość przygnębiająca - kilkusetmilionowe
      oszustwa, zapluwający się z nienawiści o. Rydzyk, fanatycy walczący z
      koncertem, jeszcze bardziej fanatyczna hierarchia walcząca z in vitro itd.
      itp., a przy tym mało który ksiądz ma odwagę dokonać moralnej oceny tego
      bajzlu. Potem jakiś biedny zakonnik, kiedy spotka świeckich znajomych musi
      wstydzić się za biskupów, a redemptorysta - za swojego szefa. Ale sam jest
      sobie winien, jeżeli nie robi nic żeby coś zmienić.
      • 33qq Re: młodzi nie są naiwni 07.07.09, 16:29
        Bo zrobic nic nie można. KK to firma naznaczona oszustwem u zarania. Traktowanie
        jej inaczej niż jako podmiotu gospodarczego jest błędem. Oczywiście wyznawcy
        mogą sobie wierzyć, ale organa poństwa nie mają prawa traktować jakichkolwiek
        instytucji biznesowych traktować w sposób uprzywilejowany, tak jak ma to miejsce
        od ponad 20 lat

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka