Kobiet w polityce więcej, ale jak?

07.07.09, 09:15
a kogo obchodzi, co ma do powiedzenia marek jurek? może jeszcze zapytacie
rydzyka i korwina-mikke (żeby artykuł był "obiektywny")?
    • 7reason Re: Kobiet w polityce więcej, ale jak? 07.07.09, 11:17
      Buuhahahahaha... A kogóż obchodzi, co do powiedzenia mają - na
      jakikolwiek temat - te wszystkie Agnieszki, Izy, Kingi, Kazie, Madzie
      i Marysie, które ogłosiły siebie reprezentantkami kobiet???? Rzecz w
      tym, że poglądy Korwina-Mikke, Jurka (na parytet i kwestię kobiet) są
      podzielane przez większość. Partia Kobiet - i to przy dużym szumie
      medialnym - miała minimalne poparcie. Kobiety nie głosowały i nie
      będą głosować na PK z TYCH SAMYCH powodów, dla których katolicy nie
      głosują na ZChN, Polacy na LPR a łysi na Partię Łysych. To kobiety są
      nośnikami konserwatyzmu (jakbyś nie zauważył/a) i w swojej masie
      wcale nie czują się dyskryminowane. Próba realizacji, przy ich
      pomocy, programu feministek, przypomina walkę z klerykalizmem za
      pomocą Episkopatu... Parytet jest kompletnie sztucznym narzędziem,
      potwierdzającym tylko podrzędność kobiet w polityce i fakt, że
      kompletnie się nią nie interesują. Jego wprowadzenie sprawi, że Sejm
      zostanie zasiedlony przez kompletne idiotki, będące tu tylko ze
      względu na swoją płeć. Naprawdę, Nelly Rokita będzie przy nich ostoją
      intelektu. Rzekłem.
      • ally Re: Kobiet w polityce więcej, ale jak? 07.07.09, 11:41
        tak, cieszmy się, że parytetu nie ma, dzięki temu w parlamencie zasiadają
        wyłącznie kompetentni ludzie ;-)
        • jazmig Parytet to ograniczanie wolności wyboru 07.07.09, 11:52
          Demokracja to wolny wybór, tymczasem femnistki i inne nieudacznice,
          które są tak niekompetentne, że ich nikt by nie wybrał na dozorcę
          kamienicy, chcą wymusić wybranie siebie parytetem.

          Dlaczgo miałby być parytet płci, a nie np. wzrostu, tuszy, wagi,
          koloru włosów itp?

          Kosntytucja wyraźnie zabrania jakichkolwiek przywilejów, także z
          powodu płci.

          To, co proponuje Borowski, byłoby jawnie sprzeczne z konstytucją.
      • zourata Re: Kobiet w polityce więcej, ale jak? 07.07.09, 17:55
        "Jego wprowadzenie sprawi, że Sejm
        zostanie zasiedlony przez kompletne idiotki, będące tu tylko ze
        względu na swoją płeć. "


        Przecież parytet oznacza wyłącznie pojawienie się kobiet na listach.
        Wcale nie muszą być wybrane.
    • nil739 Kobiet w polityce więcej, ale jak? 07.07.09, 12:36
      Rozwiązaniem wszelkich problemów z parytetami lub ich brakiem są okręgi jednomandatowe, ale taka zmiana ordynacji wyborczej to jednak za duże ryzyko dla wielu przyrośniętych do żłoba nieudaczników i złodziei...
      Przy takiej ordynacji to ludzie będą wybierali, a nie chore parytety.
    • zourata Kobiet w polityce więcej, ale jak? 07.07.09, 17:51
      A może jeśli już, to jednak zmniejszyć subwencje tym partiom
      które nie zwiększą liczby kobiet na listach wyborczych ?? Nie widzę
      powodu by zwiekszac którejkolwiek partii subwencje. A parytety
      powinny być i już.
      • nikodem_73 Re: Kobiet w polityce więcej, ale jak? 08.07.09, 16:29
        Ta jest! I to nie tylko dla kobiet! A także dla leworęcznych, łysych, grubych,
        wysokich i głupich!

        Podam Ci przykład z RPA, gdzie pracowałem, a gdzie jest obowiązek zatrudnienia w
        firmie przynajmniej 30% kolorowych. Wygląda to tak, że firma ma na X (de facto
        fikcyjnych) etatach zatrudnionych kolorowych, którzy w firmie nawet się nie
        pojawiają. No ale firma jest ok :>

        W wypadku partii politycznych byłoby podobnie - kandydatów po prostu pojawiło by
        się prawie 2x więcej, z czego nowo dopisane kandydatki osiągałyby miejsca
        gwarantujące, że nie wejdą do parlamentu przy bieżącej ordynacji. I co wtedy?
        Robimy parytet, że 50% posłów ma być kobietami? To może od razu zmienimy ustrój
        tak, że 50% posłów to kobiety i dostają się do sejmu niezależnie od ilości
        głosów :> (coś jak mniejszość niemiecka).
    • landaverde Kobiet w polityce więcej, ale jak? 08.07.09, 07:57
      Co to jest KKP?

      - Coś pomiędzy KKK i KPP.
    • landaverde Kobiet w polityce więcej, ale jak? 08.07.09, 11:09
      Jak? Wprowadzić ustawowo pobór, jak onegdaj do wojska! Jedyny problem
      jaki zostaje do rozstrzygnięcia to przedział wiekowy poborowych. ;-)
    • aborygen11 Kobiet w polityce więcej, ale jak? 09.07.09, 08:12
      Jak nie dało się uczciwie, w wyborczym trybie. To sposobem!
      Jak kobiety nie chcą na nas głosować, to nie znaczy że trzeba
      pochylić się nad tym co zaproponowałyśmy. To znaczy że trzeba
      wprowadzić parytet!
      Żenujące.

      Jako leworęczny-krótkowzroczny żądam parytetu dla mańkutów-
      okularników !!

      PS
      najlepiej napisała pani nieco wyżej: "Parytet ma być, bo tak" -
      typowo kobieca "argumentacja" :)))
    • polsz Kobiet w polityce więcej, ale jak? 09.07.09, 09:36
      w tej sytuacji żądam, by kobiety stanowiły 50% zatrudnionych w górnictwie, jako
      śmieciarze, na szambiarkach itp
    • jkmm Kobiet w polityce więcej ?! 11.07.09, 02:03
      Szczególnie taka miungwa Huebner. Mierna, bierna ale wierna. Co zrobiła dla
      Polski ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja