trylinka
14.07.09, 19:10
Teza listu bardzo słuszna - by nie powiedzieć -jedynie słuszna, ale argumenty
juz kiepskawe. To nie jest tak, że inzynier powinien znaćiterature piekną i
etykę, żeby być lepszym ojcem i mężem; inżynier powinien to wiedzieć, żeby
byclepszym inzynierem, arechitekt architektem, itp. Znajomość filozofii i
literatury pieknej pozwala lepiej rozwiązywać probemy techniczne, tak jak
znajomośćmatematyki i fozyki jest niezbedna humanistom. Kiepski to filozof,
który nie zna matemaki i to na poziomie znacznie wyższym niż arytmetyka. Ale
tak to jest, że kształcimy humanistów i inżynierów półmatołów, więc myśl i
techniczna i humanistyczna upada.