Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola

15.07.09, 08:17
Sewastopol jest zwiazany historia i terazniejszoscia z Rosja.
Dlaczego Rosja mialaby opuszczac swoje historyczne miasto? Uklady sa
po, aby je negocjowac. Czasu jest dosyc.
    • bf109 Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 08:38
      Mogą w rzyć ucałować ukraińców, zabrali Niemcom Wrocław, Polsce Lwów to teraz
      sami tracą Sewastopol. A na pomruki ruskiego misia Ukraina leje ciepłym moczem,
      to nie Gruzja co ją w weekend można czołgiem przejechać.
      • lubat Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 09:02

        bf109 napisał:

        > Mogą w rzyć ucałować ukraińców, zabrali Niemcom Wrocław, Polsce Lwów to teraz
        > sami tracą Sewastopol

        Nie wywołuj wilka z lasu. Zawsze przecież można naprawić "błędy" i oddać
        zabrane, szczególnie w przypadkach, które w prawie określane jest jako "rażąca
        niewdzięczność" pozwalającą cofnąć darowiznę.
        • everettdasherbreed Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 09:59
          O jaką darowiznę ci chodzi?
          • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 11:41
            Chruszczow "podarowal" prawem kaduka rosyjski Krym Ukraincom.
            • kapitan.kirk Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 11:59
              kroliklesny napisał:

              > Chruszczow "podarowal" prawem kaduka rosyjski Krym Ukraincom.

              Czy to znaczy, że - zdaniem Rosji - wszystkie inne decyzje
              Chruszczowa w sprawach granic też były podjęte "prawem kaduka"? I
              czy tylko Chruszczowa, czy może innych władców ZSRR również? I czy
              tylko w sprawach granic...?

              Oj nie zagalopowuj się Króliczku w tego rodzaju argumentacji, bo jak
              raz okaże się, że np. trzeba będzie w ogóle Rosję rozwiązać
              administracyjnie ;-DDD

              Pzdr
              • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:05
                Czesc Kapitanie! Lepiej nie rozwiazywac! Przyszliby wtedy jesc do
                Polski, he, he. I co, packa na muchy by ich polactwo powstrzymalo?
                • ramyus Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:12
                  kroliklesny napisał:

                  > Czesc Kapitanie! Lepiej nie rozwiazywac! Przyszliby wtedy jesc do
                  > Polski, he, he. I co, packa na muchy by ich polactwo powstrzymalo?

                  Moglbys wyjasnic tę tezę?
                  • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:17
                    Nie moge, musze leciec!
                    • everettdasherbreed Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 22:17
                      Lecieć czy spływać?
                • kapitan.kirk Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:15
                  Jak to, "przyszliby jeść do Polski"???!!! Z tej wszechzamożnej ziemi
                  rosyjskiej, kawiorem, szampanem i prawdziwą demokracją płynącej, w
                  której liczba tryliarderów na metr kwadratowy powierzchni kraju jest
                  przeliczeniowo wyższa niż wewnątrz obrysu łoża Billa Gatesa...? Oj
                  ti, ti, rusofobiku, ti! ;-P

                  Pzdr
                  • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:19
                    No, no rusofiliku! Z calym szacunkiem Kapitanie- przypominam prawo
                    Kopernika- pieniadz zly wypiera dobry. Wiec napewno by przylezli,
                    jak te pajaki. To jest tak jak na tym forum, gdzie kupa badziewia i
                    tylko czasem kogos inteligentnego spotkasz do wymiany pogladow,
                    chociazby byly i diametralnie inne od wlasnych.
            • ramyus Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 11:59
              kroliklesny napisał:

              > Chruszczow "podarowal" prawem kaduka rosyjski Krym Ukraincom.

              To jeszcze napisz, ze car sprzedal prawem kaduka Alaske Amerykanom, i zażadajcie
              zwrotu Alaski od Amerykanow.
              • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:07
                Mylisz sie. Car mial prawo potwierdzic decyzje o sprzedaniu i to
                uczynil. Nie przesadzaj, nie wszystko co ruskie jest zle, a nie
                wszystko co jest amerykanskie jest dobre. Probuj byc soba, dowal
                czasem jankesom i pochwal ruskich, no!
                • ramyus Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:15
                  kroliklesny napisał:

                  > Mylisz sie. Car mial prawo potwierdzic decyzje o sprzedaniu i to
                  > uczynil. Nie przesadzaj, nie wszystko co ruskie jest zle, a nie
                  > wszystko co jest amerykanskie jest dobre. Probuj byc soba, dowal
                  > czasem jankesom i pochwal ruskich, no!

                  Kwestia ocen moralnych nie ma w tej dyskusji znaczenia, zwlaszcza ze o
                  Amerykanach jest dosc innych watków. Rozmawiamy o zgodnosci z prawem decyzji.

                  Jakie prawo ZSRR zlamal Chruszczow, oddajac Ukrainie Krym? To raz, jesli zas
                  upierasz sie przy tezie bezprawnosci tego przekazania, to jakim prawem w ogole
                  Rosja weszla w posiadanie tych ziem?
                  • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:20
                    A jakim prawem Polanie osiedlili sie w Gnieznie? Nie prowokuj!
                    • kapitan.kirk Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:23
                      Uważaj, bo w ferworze argumentujesz za zdaniem przeciwnika ;-P
                      Pzdr
                    • ramyus Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:29
                      kroliklesny napisał:

                      > A jakim prawem Polanie osiedlili sie w Gnieznie? Nie prowokuj!

                      Chcesz powiedziec, ze Krym to etnicznie rdzenne ziemie rosyjskie? Czy tez nie
                      uczyli Was nic o "wojnach krymskich Rosji"?
                      • everettdasherbreed Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 22:23
                        Akurat Polanie byli w Gnieźnie od zawsze.

                        Polanie, jako plemię słowiańskie o tej nazwie, żyli nie tylko w okolicach
                        Gniezna ale także w okolicach Kijowa. Ich nazwy pochodzą od pól, czyli miejsc
                        najstarszego życia osiadłego, początki neolitu. To dowodzi, że Polacy i Ukraińcy
                        są autochtonami od tysięcy lat.
            • kapitankloss2 Re: "podarowal" prawem kaduka 23.07.09, 22:03
              Podobnie jak Stalin takim samym prawem podarowal Szczecin, Opole i
              Wroclaw.
      • everettdasherbreed Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 09:58
        Okazuje się, że nawet Gruzji nie można w weekend czołgiem przejechać.
        Fiut zapowiadał triumfalny marsz do Tbilisi i zamordowanie Prezydenta
        Saakaszwilego. I co?
      • hanishl Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 16.07.09, 20:35
        Jesteś baran . Ukraina wykorzystała głupotę Stalina , który połaczył
        ziemie Krymu z Ukrainą . Wstyd mi być polakiem i czytać pierdoły
        ograniczonego umysłowo , prawdopodobnie Polaka ( może wszech )
        To nie Rosja nam zabrała CB ale był to wynik Jałty.
        Do kruchty a nie kryjąć się za kmputerem pierdoły pisać
        • bmc3i Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 17.07.09, 13:51
          hanishl napisał:

          > To nie Rosja nam zabrała CB ale był to wynik Jałty.

          Jalta nam zabrala


          > Do kruchty a nie kryjąć się za kmputerem pierdoły pisać
    • tom1980live Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 08:51
      > Sewastopol jest zwiazany historia i terazniejszoscia z Rosja.

      Oczywiscie! A dlaczego Polska mialaby rezygnowac z pra-piastowskiego grodu jakim
      jest Pekin?
      • everettdasherbreed Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 10:00
        Moskwa jest związana historią i teraźniejszością z Mongolią. Przyłączyć Moskwę
        do Mongolii.
      • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 11:42
        Podobno Polska ma tez interesy na Madagaskarze? Uwazaj, aby nie
        wejsc w strefe wplywow francuskich! I poprobuj byc rzeczowy w
        rzeczowej dyskusji. Takie wypowiedzi jak twoje sa zalosne. Stac cie
        na wiecej chyba?
        • tom1980live Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:57
          Stac, ale po co? Przeciez do takich jak ty to zadne rzeczowe argumenty nie
          docieraja. Mozna sie jedynie posmiac stosujac identyczna retoryka do pisania
          podobnych bzdur.
    • lubat Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 08:52
      Łaska boska czuwa nad mieszkańcami Sewastopola, gdyż flota rosyjska jest
      jedynym pracodawcą w tym mieście, a budżet miasta opiera się gdzieś w
      3/4 na opłatach za bazę.
      Tytuł jest zresztą przewrotny, bo to powinno brzmieć: mieszkańcy Sewastopola
      bronią swoich miejsc pracy.

      Nawiasem mówiąc, są znane bardziej jaskrawe precedensy. Armia pewnego
      mocarstwa nijak nie chce opuścić bazy wojskowej na Kubie i nie płaci za nią
      ani centa.
      • speedy13 Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 09:25
        Hej

        Ja tylko w kwestii formalnej:

        lubat napisał:

        >
        > Nawiasem mówiąc, są znane bardziej jaskrawe precedensy. Armia
        pewnego
        > mocarstwa nijak nie chce opuścić bazy wojskowej na Kubie i nie
        płaci za nią
        > ani centa.

        Płacić to płaci, tylko rząd Kuby nie chce przyjąć tych pieniędzy.
        • lubat Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 09:37
          speedy13 napisał:

          > Płacić to płaci, tylko rząd Kuby nie chce przyjąć tych pieniędzy.

          Formalnie podchodząc, masz rację. Ciekawe jednak jak byś się sam zachował, gdyby
          jakiś intruz zajmował siłą jeden z Twoich pokoi i chciał Ci łaskawie płacić
          30-50 złotych miesięcznie;))
          • everettdasherbreed Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 10:01
            No właśnie. Intruzi zajmują port w Sewastopolu, a do tego jeszcze Karelię,
            Ingrię, Smoleńsk, Sachalin, Kuryle i dorzecze Kubania.

            Czas przepędzić intruza.
            • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 11:48
              everettdasherbreed napisał:

              > No właśnie. Intruzi zajmują port w Sewastopolu, a do tego jeszcze
              Karelię,
              > Ingrię, Smoleńsk, Sachalin, Kuryle i dorzecze Kubania.
              >
              > Czas przepędzić intruza.

              Pogielo cie chyba. Ci intruzi byli tam u siebie w czasach ZSRR i sa
              nadal u siebie, ale juz na innym terytorium bo sie granice zmienily.
              Wiec raczej ich intruzami nie mozesz nazywac. Sprawe Karelii zostaw
              Finom. Jezeli oni tego nie ruszaja, to ty nie wciskaj palca miedzy
              drzwi. Wyjdziesz na kaczora, ktory wlazl z pletwami do Gruzji, ktora
              sie jednak okazala agresorem, he, he. Smolensk?! To niby Smolensk
              nie jest rosyjski? W takim wypadku czyj?! Kuryle- o ile wiem Japonia
              byla agresorem w II wojnie? Czesto agresor traci i to sie im
              przytrafilo. Ucz sie od Japonczykow- nawet traktatu pokojowego z
              Rosja nie maja, a umieja i handlowac i zachowywac sie nie w stylu
              podworkowym, ale jak na europejczyka przystalo.
              • ramyus Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 11:53
                kroliklesny napisał:

                > everettdasherbreed napisał:
                >
                > > No właśnie. Intruzi zajmują port w Sewastopolu, a do tego jeszcze
                > Karelię,
                > > Ingrię, Smoleńsk, Sachalin, Kuryle i dorzecze Kubania.
                > >
                > > Czas przepędzić intruza.
                >
                > Pogielo cie chyba. Ci intruzi byli tam u siebie w czasach ZSRR i sa
                > nadal u siebie, ale juz na innym terytorium bo sie granice zmienily.
                > Wiec raczej ich intruzami nie mozesz nazywac.


                Nie sa u siebie. Sa na terytirium innego panstwa, ktore wprost mowi ze iich nie
                jest. Panstwo to nie wyrzuyci ich sila, bo jest zwiazane z umowa, alr nie chce
                tam rosyjkiej floty. W tym sesnie Rosjanei sa tam intruzami.





                > nie jest rosyjski? W takim wypadku czyj?! Kuryle- o ile wiem Japonia
                > byla agresorem w II wojnie?

                Na kogo, na Rosje? Mozesz podac jakies przyklady ataku japonskiego na Rosne,
                badz ZSRR w II ws.?



                Czesto agresor traci i to sie im
                > przytrafilo. Ucz sie od Japonczykow- nawet traktatu pokojowego z
                > Rosja nie maja, a umieja i handlowac i zachowywac sie nie w stylu
                > podworkowym, ale jak na europejczyka przystalo.

                Fakt, w maju udzielili nawet Rosjie pozyczki na sfonansowanie utylizacji
                rosyjkiegj floty atomowej, po wizycie Putina w Tokjo.
              • kapitan.kirk Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:04
                kroliklesny napisał:

                > Pogielo cie chyba. Ci intruzi byli tam u siebie w czasach ZSRR i
                sa
                > nadal u siebie, ale juz na innym terytorium bo sie granice
                zmienily.
                > Wiec raczej ich intruzami nie mozesz nazywac.

                Logika wyższego rzędu - intruz nie jest intruzem, jeżeli uzna, że
                jest "u siebie" :-D

                > Kuryle- o ile wiem Japonia
                > byla agresorem w II wojnie? Czesto agresor traci i to sie im
                > przytrafilo.

                No to kiepsko z wiedzą - bo akurat w kampanii 1945 roku formalnym
                agresorem był ZSRR, który 8 sierpnia 1945 wypowiedział wojnę
                Japonii, łamiąc ważny pakt o nieagresji :-D Czego skądinąd
                bynajmniej nie potępiam, bo w ogólnoludzkim dobrym interesie było to
                bez wątpienia...

                Pzdr
                • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:11
                  Agresorem byla Japonia. Rosja byla aliantem USA. Uzywam skrotow
                  myslowych- Ty rozumiesz, o maluczkich nie bedziemy soie troszczyc,
                  oni i tak tylko jadem pluja. Rosja przegrala z Japonia w 1905. Bylo
                  oczywiste, ze sie odegra przy najblizszej okazji i to uczynila. Oby
                  sie nie chciala odgrywac na niektorych tu forumowiczach... He, he:)
                  • ramyus Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:17
                    kroliklesny napisał:

                    > Agresorem byla Japonia. Rosja byla aliantem USA. Uzywam skrotow
                    > myslowych- Ty rozumiesz, o maluczkich nie bedziemy soie troszczyc,
                    > oni i tak tylko jadem pluja. Rosja przegrala z Japonia w 1905. Bylo
                    > oczywiste, ze sie odegra przy najblizszej okazji i to uczynila.

                    Odegrala sie juz w 1936 roku, w trakcie wojny w Mandżurii. A jakim tytułem
                    zajela Kuryle?
                    • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:21
                      Prawem zwyciezcy! Powiedz teraz brytyjskim ofiarom doswiadzczen na
                      jencach wojennych, ze ci zal Japonii!
                      • ramyus Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:33
                        kroliklesny napisał:

                        > Prawem zwyciezcy! Powiedz teraz brytyjskim ofiarom doswiadzczen na
                        > jencach wojennych, ze ci zal Japonii!

                        Moj zal nie ma nic do sprawy. Rosja ociagala sie z przystapieniem do wojny z
                        Japonia, przystapila jak juz amerykanie prawie dokladnie pozamiatali, i w
                        nagrode wziela sobie Kuryle.

                        Jakby tego bylo malo, kiedy Japonia dogadywala sie z Chinami i innymi panstwami
                        zajetymi wczesniej przez cesarswto, Sowieci zazadali od Japonii takiej samej
                        kasy odszkodowan, jaka mieli otrzymac Choinczycy, Koreanczycy, czy w Indonezji
                        (mimo ze Japonia nie zaatakowala ZSRR), skutkiem czego do dzis nie ma traktatu
                        pokojowego miedzy Rosja a japonia,
                  • kapitan.kirk Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:21
                    kroliklesny napisał:

                    > Agresorem byla Japonia. Rosja byla aliantem USA.

                    Hmmm, ale czy alianctwo wobec USA chroni przed byciem formalnym
                    agresorem? Wnosząc z licznych wypowiedzi tutejszych kremlinofilów,
                    to chyba raczej wręcz przeciwnie...? ;-)

                    > Uzywam skrotow
                    > myslowych- Ty rozumiesz, o maluczkich nie bedziemy soie troszczyc,
                    > oni i tak tylko jadem pluja. Rosja przegrala z Japonia w 1905.
                    Bylo
                    > oczywiste, ze sie odegra przy najblizszej okazji i to uczynila.

                    A więc co Cię właściwie tak dziwi w tym, że skoro Ukraina (czy np.
                    Polska) tyle razy przegrywała z Rosją, to teraz chce się odgrywać
                    przy pierwszej sprzyjającej okazji?

                    > Oby
                    > sie nie chciala odgrywac na niektorych tu forumowiczach... He, he:)

                    Ech; mnie tam niestraszno, bo jakby co, to mnie jak zwykle wezmą za
                    swojego ;-P

                    Pozdrawiam
                    • busz.man Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 20:33
                      kapitan.kirk napisał:

                      > kroliklesny napisał:
                      >
                      > > Agresorem byla Japonia. Rosja byla aliantem USA.
                      >
                      > Hmmm, ale czy alianctwo wobec USA chroni przed byciem formalnym
                      > agresorem? Wnosząc z licznych wypowiedzi tutejszych kremlinofilów,
                      > to chyba raczej wręcz przeciwnie...? ;-)
                      >
                      > > Uzywam skrotow
                      > > myslowych- Ty rozumiesz, o maluczkich nie bedziemy soie troszczyc,
                      > > oni i tak tylko jadem pluja. Rosja przegrala z Japonia w 1905.
                      > Bylo
                      > > oczywiste, ze sie odegra przy najblizszej okazji i to uczynila.
                      >
                      > A więc co Cię właściwie tak dziwi w tym, że skoro Ukraina (czy np.
                      > Polska) tyle razy przegrywała z Rosją, to teraz chce się odgrywać
                      > przy pierwszej sprzyjającej okazji?
                      >
                      > > Oby
                      > > sie nie chciala odgrywac na niektorych tu forumowiczach... He, he:)
                      >
                      > Ech; mnie tam niestraszno, bo jakby co, to mnie jak zwykle wezmą za
                      > swojego ;-P
                      >
                      > Pozdrawiam
                      >

                      A kiedy to owa Ukraina "walczyła z Rosją"?? Nawet pod Połtawą reprezentacja
                      antyrosyjskich kozaków nie była duża. A w trakcie powstania chmielnickiego i
                      następujacych po nim XVII w wojen kozacy ukraińscy walczyli po stronie Rosji
                      prosząc matuszkę o "opiekę". W 1920 r więcej Ukrainców walczyło po stronie
                      zarówno białych jak i czerwonych niż po stronie Petlury , który w maju 1920 r po
                      zdobyciu Kijowa miał wojska o sile 1,5 polskiej dywizji circa 20 tys ludzi.
                      • bmc3i Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 20:41
                        busz.man napisał:

                        > A kiedy to owa Ukraina "walczyła z Rosją"?? Nawet pod Połtawą reprezentacja
                        > antyrosyjskich kozaków nie była duża. A w trakcie powstania chmielnickiego i
                        > następujacych po nim XVII w wojen kozacy ukraińscy walczyli po stronie Rosji
                        > prosząc matuszkę o "opiekę".


                        I wkrote po umowie *erejsalawskiej, ktora oddala Ukraine w objecia moskwy,
                        zbuntowali sie przeciw niej sami Ukraincy, pod przywodztwem zreszta ukrainskiej
                        cerkwi prawoslawnej i Iwana Bohuna, co w roku 1659 doprowadzilo do jednej z
                        najkrwawszych bitew tego wieku pod Konotopem, pod przywodztwem Iwana
                        Wyhowskiego, w ktorej Rosjanie dostali poteznie po dupie, a o ktorej Rosjanie
                        zabraniaja w ogole mowic.


                        • bmc3i Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 20:46
                          bmc3i napisał:

                          > busz.man napisał:
                          >
                          > > A kiedy to owa Ukraina "walczyła z Rosją"?? Nawet pod Połtawą reprezentac
                          > ja
                          > > antyrosyjskich kozaków nie była duża. A w trakcie powstania chmielnickieg
                          > o i
                          > > następujacych po nim XVII w wojen kozacy ukraińscy walczyli po stronie Ro
                          > sji
                          > > prosząc matuszkę o "opiekę".
                          >
                          >
                          > I wkrote po umowie *erejsalawskiej, ktora oddala Ukraine w objecia moskwy,
                          > zbuntowali sie przeciw niej sami Ukraincy, pod przywodztwem zreszta ukrainskiej
                          > cerkwi prawoslawnej i Iwana Bohuna, co w roku 1659 doprowadzilo do jednej z
                          > najkrwawszych bitew tego wieku pod Konotopem, pod przywodztwem Iwana
                          > Wyhowskiego, w ktorej Rosjanie dostali poteznie po dupie, a o ktorej Rosjanie
                          > zabraniaja w ogole mowic.
                          >


                          A ktorej rocznica jest zreszta dzis najwiekszym swioetem narodowym Ukrainy.
                          Oczywiscie rocznica bitwy pod Konotopem. Wasza telewizja o nie jej w ogole
                          wspomina? A gdziezby, skoro tacy jak ty wyglaszaja na forum tezy, ze Ukraincy
                          nigdy nie walczyli przeciw Rosjanom

                          >
                  • abramow83 A kiedy rosja wycofa się z Syberii? :) 15.07.09, 15:27
                    Są to historyczne ziemie Chińczyków (Mandżurów). Chińczycy nie chcą
                    na nich rosyjskich untermenschen :)
                    • ramyus juz niedlugo 15.07.09, 15:33
                      abramow83 napisała:

                      > Są to historyczne ziemie Chińczyków (Mandżurów). Chińczycy nie chcą
                      > na nich rosyjskich untermenschen :)


                      Moze z rok temu, Putin podpisal dekret, na mocy ktorego Rosja oddala Chinom
                      kawalek swego terytorium. A niezaleznie od wszelkich dekretow, rosyjki Daleki
                      wschod samorzutnie staje sie coraz bardziej żółty.

              • everettdasherbreed Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 22:20
                Japonia była agresorem w II wojnie światowej?

                Wobec Chin, Wielkiej Brytanii, Francji i Holandii tak. Ale nie wobec Rosji.

                Agresor czasami traci?
                No i właśnie czas, aby Rosja znowu traciła. Utracili 2/3 imperium w latach
                1989-1991. Czas na kontynuację.

                Smoleńsk to część Wielkiego Księstwa Litewskiego, którego jednym ze
                spadkobierców jest Białoruś, wkrótce państwo niepodległe, członek UE i NATO.
      • ramyus kretacz i manipulat 15.07.09, 11:49
        lubat napisał:

        > Nawiasem mówiąc, są znane bardziej jaskrawe precedensy. Armia pewnego
        > mocarstwa nijak nie chce opuścić bazy wojskowej na Kubie i nie płaci za nią
        > ani centa.

        Armia tego panstwa chce placic za uzywanie tej bazy, jednak przyjecia czynszu
        odmawia Fidel.
      • ambl Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 16:08
        Armia pewnego
        > mocarstwa nijak nie chce opuścić bazy wojskowej na Kubie i nie płaci za nią
        > ani centa..< G..no prawda,płaci
    • everettdasherbreed Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 10:03
      Bazy wojsk USA na Kubie i Filipinach są utrzymywane z wdzięczności tych krajów
      za wyzwolenie z hiszpańskiego panowania kolonialnego.

      Chociaż w przypadku Kuby znacznie lepiej byłoby, gdyby powróciła pod hiszpańskie
      władztwo kolonialne, nawet z premierem Zapatero (szewcem).
    • kroliklesny Do zaplutego polactwa 15.07.09, 11:40
      Biedaku plujacy jadem. Otrzyj brode, bo ci sopelki
      wisza, "europejczyku"! A potem wez sie do roboty, bo jak na razie
      utrzymujesz sie z moich podatkow! Pa!
    • ramyus dlaczego? 15.07.09, 11:45
      kroliklesny napisał:

      > Sewastopol jest zwiazany historia i terazniejszoscia z Rosja.
      > Dlaczego Rosja mialaby opuszczac swoje historyczne miasto? Uklady sa
      > po, aby je negocjowac. Czasu jest dosyc.


      Bo ukraina nie chce rosyjkich wojsk na zswoim terytorium.
      • kroliklesny Re: dlaczego? 15.07.09, 11:52
        To co chce Ukraina nie ma pokrycia w rzeczywistosci. Ukraina chce
        tez za darmo gaz rosyjski, ale go niestety nie dostanie. I EU jej
        tez szmalu na to nie da!
        • ramyus Re: dlaczego? 15.07.09, 11:55
          kroliklesny napisał:

          > To co chce Ukraina nie ma pokrycia w rzeczywistosci. Ukraina chce
          > tez za darmo gaz rosyjski, ale go niestety nie dostanie.

          Nigdy Ukraina nie prosila o gaz za darmo, a teraz po wystepach pieknej Julii w
          Moskwie placi za niego wiecej niz kraje UE


          I EU jej
          > tez szmalu na to nie da!
          • kapitankloss2 Re: Ukraina chce za darmo gaz rosyjski 23.07.09, 22:29
            Ruska propaganda zawsze przedstawiala i najwyrazniej wciaz
            przedstawia sowiecka/ruska wymiane handlowa jako "bratnia pomoc."
            Nam "podarowali" Palac Kultury, Hute Katowice; innym demoludom
            podobne dobrodziejstwa. Ot taki narod-benefactor. "Ludzie radzieccy"
            do tej pory z gorycza mowia o niewdziecznosci Polakow, Wegrow, i
            innych "bywszych bratnich narodow." Bo tak im propaganda ruska
            wciskala. Na teksty o okradaniu Polski i zbrodniach popelnionych
            przez czekistow, Armie Czerwona, NKWD, KGB, itp. prosty czlowiek
            sowiecki wrecz sie obrusza.

            Teraz opowiadaja bajki o "darmowym" gazie. Caly swiat prowadzi
            wymiane handlowa na zasadach podazy i popytu, tylko narod sowiecki
            prowadzi zupelnie bezinteresowna dzialalnosc charytatywna. Miedzy
            bajki takie teksty. Jak Kreml cos komus dal ponizej wartosci
            rynkowej to cos za to chcial miec. Wypiske zrobili zeby bylo
            formalne porozumienie o "braterskiej wspolpracy." A jak "brat" nie
            chcial tanczyc jak ruski niedzwiedz zagra, to wtedy okazalo sie,
            ze "porozumienie" mozna w kazdej chwili skorygowac i stosowac
            szantaz z udzialem nie tylko Kijowa, ale rowniez straszac polowe
            Europy przymarznieciem tylka w zimowe wieczory. O kant dupy
            taka "braterska wspolprace" mozna sobie potluc. Murzyni na
            amerykanskich plantacjach tez dostawali wikt i opierunek "za darmo,"
    • kroliklesny Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:04
      Jezeli juz cie stac na klikanie po kompie, to poprobuj byc troche
      konkretny w swoich wypowiedziach polaczku, i pomin inwektywy,
      europejczyku z dotacjami. Argument o Lwowie jest niezrozumialy, a o
      Chicago wrecz zagadkowy. Jezeli ci chodzi o zamieszkalych tam
      Polakow, to tez nie ma to znaczenia. Zapomniales dodac Greepoint.
      Sprecyzuj. A co chcesz wyrazic powolujac Wroclaw i Szczecin tez jest
      enigma. Sprecyzuj. Co to znaczy "macie"? Na "wy" to mozesz mowic do
      swojej mamusi, taki zwyczaj "macie" chyba u was na wsi? Mnie mozesz
      tytulowac na "ty" albo "pan Krolik", no! Nie Ukraina mowi "won" bo
      na Ukrainie zyje wiecej niz polowa ludnosci rosyjskiej, i w ogole
      Ukraina jest prakolebka Rusi. To dziobaty Juszczenko ma marzenia
      podsycone swego czasu przez kuma z Gruzji i kumpla Lacha (pardon,
      Lecha). Wg badan ok. miesiac temu Juszczenko mial poparcie okolo 2%
      mieszkancow Ukrainy. Do NATO znowu ktos wchodzi? Skad Amerykanie
      wezma tyle kartonowych rakiet, zeby dac chlopcom sie pobawic? Ale na
      powaznie- wlasnie nie wchodzi i nie wejdzie. Chwala Bohu, bo sa
      nieodpowiedzialni. Cudzych zbrodniarzy lepiej nie tykaj- bo ci obaj
      lapy przetraca. Zostaw to lepiej im (gdzie sie dwoch bije itd). Na
      koniec. Istnieje porozumienie z Bialowiezy, gdzie stwierdzone jest
      iz w wypadku zmiany statusu prawnego panstw poradzieckich (a zmiana
      statusu byloby wejscie czy to do EU czy do NATO) powoduje rewizje
      aktualnych granic. Amen! A tak na koniec: i EU i NATO zmadrzaly i
      golodupcow nie chca. Juz zaluja, ze rozrabiackich polaczkow przyjely!
      • ramyus Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 12:27
        kroliklesny napisał:

        > tytulowac na "ty" albo "pan Krolik", no! Nie Ukraina mowi "won" bo
        > na Ukrainie zyje wiecej niz polowa ludnosci rosyjskiej, i w ogole
        > Ukraina jest prakolebka Rusi.

        Jasne, a starozytny Rzym i Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego prakolebką
        Unii Europejskiej...

        Po powstaniu Chmielnickiego w Polsce, Ukraincy zawarli z Rosja Unię
        Prejesławską, szybko jednak zrozumieli ze wpadli z deszczu pod rynne, bo Rosja
        natychmiast pozbawila ich wszystkich praw ktore kozacy mieli w Polsce.
        Natychmiast zaczely sie bunty przeciwko tej unii, krwawo sltumione przez Rosjan.
        I tak juz zostalo. Ot cala "prakolebkowatosc" Ukarainy dla Rosji...


        > koniec. Istnieje porozumienie z Bialowiezy, gdzie stwierdzone jest
        > iz w wypadku zmiany statusu prawnego panstw poradzieckich (a zmiana
        > statusu byloby wejscie czy to do EU czy do NATO) powoduje rewizje
        > aktualnych granic.


        Zrodlo prosze

        Amen! A tak na koniec: i EU i NATO zmadrzaly i
        > golodupcow nie chca. Juz zaluja, ze rozrabiackich polaczkow przyjely!

        Widzielismy wlasnie wczoraj, jak zaluja.
      • rusakolep [...] 15.07.09, 14:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kapitankloss2 krolik = ruska swolocz 23.07.09, 22:35
        Ty mendo, idz szczekac na rusko-sowieckie szmaty. Polacy takiej
        betonowej propagandy nie przyjmowali i nie przyjma. Won stad, ruska
        swolocz.
    • kroliklesny Re: dlaczego? 15.07.09, 12:17
      Daj mi swoj prywatny adres e-mailowy to ci nawsuwam pajaku bez
      odwloka, zhertvo aborta i perukarzu zielonkawy. Z przyczyn
      oczywistych nie moge tu tego dokonac. Cnota nie jest bluzgac na
      adwersarza, cnota jest umiec przedstawic swoje argumenty. A teraz
      marsz leniwcze onomatopeiczny do roboty, bo utrzymuje cie ja i moi
      kumple z EU. Badz menszczyzna (bo do mezczyzny ci daleko z takimi
      jadem zdeformowanymi ustami) i lap sie za miotle i tyraj. Kiedy
      zaczniesz dawac a nie brac, bedziesz mi rowny plazie zakaprawiony!
    • ramyus Re: Rosyjska flota nie chce opuszczać Sewastopola 15.07.09, 14:00
      rusakolep napisał:

      > zalosny to jestes ty,ruski gniocie.Sami ruscy,gdyby wiedzieli co tutaj
      > klepiesz,i jak osmieszasz kacapoland skrocili by cie kindzalem o glowe.Tak dla
      > przykladu.Suczy ty synu-masz wlasne zdanie ktore mozesz artukulowac publicznie
      > tylko dzieki Polakom,i narodom ktore zniszczyly twoj ZSRR,ktory {sic!}oplakuje
      > Liliputin!!! To jest paranoja,paranoik,i paranoiczny narod!




      Rozpier.dalasz ten watek. O to Ci chodzi?
    • abramow83 Rosja powinna się też wycofać z Kaukazu :) 15.07.09, 15:29
      Są to ziemie należące do ludów muzułmańskich. Muzułmanie nie chcą
      tam rosyjskich untermenschen :)
      • wiedzio NIE dla Euro 2012 z banderowską ukrainą! 15.07.09, 16:11

        NIE dla Euro 2012 z banderowską ukrainą!
        www.youtube.com/watch?v=3I48u3KJHJ4
        • ramyus Re: NIE dla Euro 2012 z banderowską ukrainą! 15.07.09, 16:15
          wiedzio napisała:

          >
          > NIE dla Euro 2012 z banderowską ukrainą!

          Nie, dla ukrainskiego bufora miedzy Rosja, a Polska
        • wiedzio Brawo Rosja !!! 15.07.09, 16:15
          Brawo Rosja!!!!!!!!!!!!!!!
    • busz.man Krym i Sewastopol nigdy nie były ukraińskie 15.07.09, 17:08
      W XVIII wieku caryca Katarzyna zdobyła Krym dla Rosji i od tego czasu jest to
      region zamieszkały w większości przez Rosjan, z mniejszością "autochtonów"
      Tatarów Krymskich, którzy osiedlili się tam w średniowieczu.

      Jakie w takim razie prawa ma do tego rejonu Ukraina? W zasadzie nie ma żadnych,
      Krym tylko dlatego nalezy do Ukrainy iż taka była zachcianka ukraińca
      Chruszczowa w latach 60-tych. Ani historycznie ani etnicznie Krym nie ma z
      Ukrainą nic wspólnego.

      To są fakty, ale obawiam się że tu nie chodzi o fakty/argumenty tylko o swobodne
      plucie przez różnych półgłówków na forum.
      • ramyus Re: Krym i Sewastopol nigdy nie były ukraińskie 15.07.09, 17:14
        busz.man napisał:

        > W XVIII wieku caryca Katarzyna zdobyła Krym dla Rosji i od tego czasu jest to
        > region zamieszkały w większości przez Rosjan, z mniejszością "autochtonów"
        > Tatarów Krymskich, którzy osiedlili się tam w średniowieczu.
        >
        > Jakie w takim razie prawa ma do tego rejonu Ukraina? W zasadzie nie ma żadnych,
        > Krym tylko dlatego nalezy do Ukrainy iż taka była zachcianka ukraińca
        > Chruszczowa w latach 60-tych. Ani historycznie ani etnicznie Krym nie ma z
        > Ukrainą nic wspólnego.


        A co ma wspolnego rosja z Krymem? Co odwiecznie rosyjskie ziemie, co?

        Znaczy w systemie sowieckim, Chruszczow mogl od tak sobie oddac Krym Ukrainie,
        bo mial taka osobista zachcianke, tak? W systemie w ktorym Rada mInistrow
        zatwierdzala nawet podjecie produkcji jednego modelu karbinu.


        • busz.man Re: Krym i Sewastopol nigdy nie były ukraińskie 15.07.09, 18:38
          Nie wiem czy "odwieczne" ale blisko 300-letnie panowanie oraz etniczny skład od
          XVIII w z przewagą Rosjan pozwala uważać to terytorium za historycznie i
          etniczno-kulturowo w dużej mierze rosyjskie.

          O ile moge zrozumieć argumentację pro-tatarską to póki co nie ma żadnej
          argumentacji pro-ukraińskiej. Bo to terytorium należy do Ukrainy łącznie
          sowieckiej i niepodległej nie całe 50 lat , a Ukraińców jest tam ok 25% w tym
          połowa pro-rosyjskich.
          • kapitan.kirk Re: Krym i Sewastopol nigdy nie były ukraińskie 15.07.09, 18:54
            busz.man napisał:

            > Nie wiem czy "odwieczne" ale blisko 300-letnie panowanie oraz
            etniczny skład od
            > XVIII w z przewagą Rosjan

            Dla ścisłości, Krym został włączony do Rosji w 1783 i wyłączony z
            niej formalnie w 1954 (171 lat), a faktycznie w 1991 (208 lat); nie
            ma więc sensu stwierdzenie o "blisko 300-letnim" panowaniu. Liczba
            Tatarów spadła zaś poniżej 50% dopiero w 1864, po przymusowych
            wysiedleniach na wschód Imperium prowadzonych w latach 50. i 60.,
            natomiast liczba Rosjan po raz pierwszy została odnotowana jako
            przekraczająca 50% dopiero po stalinowskich wysiedleniach Tatarów
            pod koniec IIwś (obecnie wynosi niecałe 59%).

            > O ile moge zrozumieć argumentację pro-tatarską to póki co nie ma
            żadnej
            > argumentacji pro-ukraińskiej.

            Jest argumentacja zupełnie zasadnicza - Krym otóż znajduje się w
            prawnie uznanych przez cały świat (jak również przez własne
            autonomiczne władze) granicach Ukrainy.

            Pzdr
            • rusakolep czy to wazne? 15.07.09, 19:41
              wlasnie zabiliscie laureatke nagrody Politkowskiej.Czekamy na wpisy mordercow
              cywilizacji czlowieka
              • rusakolep Ciało Natalii Estamirowej wyrzucone do rowu.. 15.07.09, 19:57
                Odpowiedzcie,jak to jest zabic kobiete z "Memorialu",bo czuje ze wielu z
                piszacych tutaj ma dobre KGBowskie pochodzenie i zdolnosci..Ciało Natalii
                Estamirowej
            • busz.man Re: Krym i Sewastopol nigdy nie były ukraińskie 15.07.09, 20:27
              Czyli potwierdzasz fakt , że Ukraina ani historycznych , ani tym bardziej
              etnicznych praw do Krymu nie posiada.

              :)))))))

              Swoją drogą skoro czepiasz się szczegółów-208 lat- to ów 8 rok wlicza się
              przecież do trzeciego stulecia-jasne powinienem napisać raczej "ponad 200", niż
              "prawie 300" tyle że to nic nie zmienia.

              Jasne,że Krym należy OBECNIE do Ukrainy, tyle że to każdy wie. Po prostu
              stwierdzam fakt, że Ukraina w przeciwieństwie do Rosji nie ma żadnych praw
              historycznych czy etnograficznych do Krymu.
              • bmc3i Re: Krym i Sewastopol nigdy nie były ukraińskie 15.07.09, 20:33
                busz.man napisał:

                > Czyli potwierdzasz fakt , że Ukraina ani historycznych , ani tym bardziej
                > etnicznych praw do Krymu nie posiada.
                >
                > :)))))))
                >
                > Swoją drogą skoro czepiasz się szczegółów-208 lat- to ów 8 rok wlicza się
                > przecież do trzeciego stulecia-jasne powinienem napisać raczej "ponad 200", niż
                > "prawie 300" tyle że to nic nie zmienia.
                >
                > Jasne,że Krym należy OBECNIE do Ukrainy, tyle że to każdy wie. Po prostu
                > stwierdzam fakt, że Ukraina w przeciwieństwie do Rosji nie ma żadnych praw
                > historycznych czy etnograficznych do Krymu.

                Wystarczy ze ma prawne, ktorych nikt nie kwestionuje.
              • everettdasherbreed Re: Krym i Sewastopol nigdy nie były ukraińskie 15.07.09, 22:24
                A Rosja w ogóle nie ma prawa do istnienia. Taki dziwoląg, rak na zdrowym ciele
                Europy i Azji.
                • rusakolep Re: Krym i Sewastopol nigdy nie były ukraińskie 15.07.09, 22:56
                  Podobno tego skur...a mozna zaglodzic,lub wyciac.Chemioterapia na milosnikow
                  polonu raczej nie zadziala.
              • kapitan.kirk Re: Krym i Sewastopol nigdy nie były ukraińskie 15.07.09, 23:06
                busz.man napisał:

                > Czyli potwierdzasz fakt , że Ukraina ani historycznych , ani tym
                bardziej
                > etnicznych praw do Krymu nie posiada.

                ??? - Zdefiniuj, proszę, pojęcie owych tajemniczych praw
                historycznych, etnicznych czy etnograficznych (jak rozumiem,
                przeważających nad prawem jako takim...?), to podyskutujemy.

                > Swoją drogą skoro czepiasz się szczegółów-208 lat- to ów 8 rok
                wlicza się
                > przecież do trzeciego stulecia-jasne powinienem napisać
                raczej "ponad 200", niż
                > "prawie 300" tyle że to nic nie zmienia.

                Jesli liczby są dla Ciebie nieistotne, to po co ich używasz jako
                argumentów, a w dodatku fałszywych? Wybacz, ale określenie "171"
                czy "208" jako "prawie trzysta" wykracza nawet poza osiągnięcia
                statystyki państwowej z czasów ZSRR ;-)

                Pzdr
            • a-ve Krym podbili już w X w. ruscy książeta 16.07.09, 00:54
              Dla prawdziwej ścisłości - Krym podbili już w X w. książęta ruscy (Włodzimierz
              Wlk. a zaczął jego papcio). Tatarzy pojawili się tam ca 300 lat później jako
              najeźdźcy.
              • kapitan.kirk Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 16.07.09, 07:48
                a-ve napisała:

                > Dla prawdziwej ścisłości - Krym podbili już w X w. książęta ruscy
                (Włodzimierz
                > Wlk. a zaczął jego papcio).

                Wyjątkowo marny argument za brakiem praw Ukrainy do Krymu -
                zważywszy, że chodzi Ci o książąt Rusi Kijowskiej :-D
                Pzdr
                • everettdasherbreed Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 16.07.09, 20:27
                  To jest dowód ukraińskości Krymu.
                  Ale Turcja też zgłasza pretensje.
                • a-ve Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 17.07.09, 02:05
                  Nie wcale nie tylko, mało wiesz, poczytaj o księstwie Nowogrodzkim.
                  • kapitan.kirk Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 17.07.09, 07:55
                    A co tu ma Nowogród do rzeczy? Czy Twoim zdaniem WW nie był księciem
                    kijowskim i nie miał stolicy w Kijowie?
                    Pzdr
                    • a-ve Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 17.07.09, 09:24
                      Co ma Nowogród do rzeczy? Ty naprawdę sdię doucz, to nietrudne:

                      "Jeden z wareskich wodzów o imieniu Ruryk (....)ok. 860-862 r. dał początek
                      najstarszemu państwu wschodniosłowiańskiemu - Rusi Nowogrodzkiej. Ruryk był
                      również założycielem dynastii władców Rusi Rurykowiczów. Dwaj wodzowie warescy,
                      Askold i Dir, oddzielili się z czasem od Ruryka, a następnie udali się w dół
                      Dniepru i zawładnęli tam państwem plemiennym Polan z ich największym grodem -
                      Kijowem. Ok. 880-884 r. państwo Askolda i Dira zostało podbite przez kniazia
                      nowogrodzkiego - Olega Mądrego, syna Ruryka.
                      (...) Z przyczyn
                      geopolitycznych Oleg Mądry przeniósł stolicę swego państwa z Nowogrodu Wielkiego
                      do Kijowa. W ten sposób powstała Ruś Kijowska, państwo obejmujące swym zasięgiem
                      terytoria dzisiejszej Ukrainy, Rosji, Białorusi, Mołdawii, Polski i innych
                      państw."


                      http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Ukrainy
                      W 988 r. potomek Ruryka Włodzimierz I Wielki przyjął chrzest z Bizancjum."
                      • kapitan.kirk Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 17.07.09, 09:29
                        Można wiedzieć do czego zmierzasz - co to w ogóle ma wspolnego z
                        tematem dyskusji?
                        Pzdr
                        • a-ve Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 17.07.09, 09:30
                          To zmierza do odpowiedzi na twoje pytania. Pytałeś o Nowogród, to zostałeś
                          doszkolony.
                          • a-ve Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 17.07.09, 09:44
                            Podsumowując, bo widzę, że chyba nie zrozumiałeś, co sam mówisz. To ty
                            twierdziłeś, że książęta Kijwscy byli rzekomo Ukraińcami, więc Ukraina ma prawa
                            do Krymu.
                            Krótki wywód historyczny dowodzi, że guzik prawda. Pomijając to, że nie było
                            wówczas podziałów narodowościowych w obecnym znaczeniu, to Księstwo Kijowskie
                            stworzyli książęta Rusi Nowogrodzkiej. A Nowogród nigdy ukraiński nie był.
                            Rozciągał się natomiast na tereny Ukrainy, które PODBIŁ.

                            Równie dobrze mógłyś twierdzić, że Polska ma prawa do Krymu, skoro była podbita
                            przez ZSRR sukcesorkę Rosji będącą sukcesorką Księstw Nowogrodzkiego,
                            Kijowskiego, Moskiewskiego etc. etc...
                            • kapitan.kirk Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 17.07.09, 09:58
                              a-ve napisała:

                              > Podsumowując, bo widzę, że chyba nie zrozumiałeś, co sam mówisz.
                              To ty
                              > twierdziłeś, że książęta Kijwscy byli rzekomo Ukraińcami, więc
                              Ukraina ma prawa
                              > do Krymu.

                              ??? - Rany boskie, w którym miejscu?!

                              > Krótki wywód historyczny dowodzi, że guzik prawda. Pomijając to,
                              że nie było
                              > wówczas podziałów narodowościowych w obecnym znaczeniu, to
                              Księstwo Kijowskie
                              > stworzyli książęta Rusi Nowogrodzkiej. A Nowogród nigdy
                              ukraiński nie był.
                              > Rozciągał się natomiast na tereny Ukrainy, które PODBIŁ.

                              > Równie dobrze mógłyś twierdzić, że Polska ma prawa do Krymu, skoro
                              była podbita
                              > przez ZSRR sukcesorkę Rosji będącą sukcesorką Księstw
                              Nowogrodzkiego,
                              > Kijowskiego, Moskiewskiego etc. etc.

                              Nigdy nie twierdziłem, że Ukraina ma jakieś szczególne prawa do
                              Krymu wywodzące się ze średniowiecza - jeśli już, to co najwyżej, że
                              Rosja takich ewentulnych praw ma jeszcze mniej. Ja tylko staram Ci
                              się uświadomić, jak wielkim idiotyzmem jest sięganie do Jarosława
                              Mądrego i jego pociotków żeby wygrywać dziś swoje
                              rzekome "hisotryczne prawa" do jakichś ziem. Cała różnica pomiędzy
                              Zachodem a Rosją polega na tym, że gdyby dziś np. w Rzymie jakiś
                              polityk zażądał przyłączenia Saksonii do Włoch, argumentując że
                              wszystkie te ziemie były ongiś we władaniu imperium Karola Wielkiego
                              ze stolicą w Akwizgranie, niezwłocznie zostałby wysłany na wczasy do
                              jakiegoś cichego ośrodka, w którym mógłby podleczyć skołatane nerwy.
                              Tymczasem w Rosji - jak widać choćby z Twoich wypowiedzi - takie
                              wariackie "argumenty" nie tylko traktowane bywają nader poważnie,
                              ale nawet można sie obawiać, że w razie czego posłużyć by mogły do
                              wysuwania realnych roszczeń terytorialnych wobec sąsiadów :-/

                              Pzdr
                              • a-ve Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 17.07.09, 10:12
                                > Nigdy nie twierdziłem, że Ukraina ma jakieś szczególne prawa do
                                > Krymu wywodzące się ze średniowiecza

                                Coś ty notorycznie nie wiesz, co piszesz parę postów wcześniej:
                                >Wyjątkowo marny argument za brakiem praw Ukrainy do Krymu -
                                >zważywszy, że chodzi Ci o książąt Rusi Kijowskiej
                                Masz krótką pamięc w dyskusji. Doradzam jeśś Calgon od pralek, ma dużo wapna.

                                >Cała różnica pomiędzy Zachodem a Rosją polega na tym, że gdyby dziś np. w
                                Rzymie jakiś polityk zażądał przyłączenia Saksonii do Włoch, argumentując że
                                > wszystkie te ziemie były ongiś we władaniu imperium Karola Wielkiego
                                > ze stolicą w Akwizgranie, niezwłocznie zostałby wysłany na wczasy do

                                No popatrz, a Izrael po 2000 lat uznał, że pora wrócić na "swoje ziemie" i
                                wszyscy na Zachodzie się na to zgodzili.

                                Rosja natomiast nie wywodzi swoich praw do Krymu z przed 2000 lat ani nawet nie
                                z wspomnianego przez ciebie średniowiecza lecz raptem z przed 55 lat. To chyba
                                trochę krótszy okres czasu.
                                Skoro Gruzini uważają, że siłą do nich wcielone a latach 30. ub. wieku Abchazja
                                i Ostetia są ich, to chyba Krym podbity przez ruskich książąt 1000 lat temu i z
                                przerwami zawsze należący do Rosji jest jej. W każdym razie ostatnia przerwa w
                                przynależności Krymu do Rosji nastąpiła w 1954 r. i myślę, że nie będzie tak
                                długa jak w przypadku Złotej Hordy.
                                • kapitan.kirk Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 17.07.09, 10:39
                                  a-ve napisała:

                                  > Coś ty notorycznie nie wiesz, co piszesz parę postów wcześniej:
                                  > >Wyjątkowo marny argument za brakiem praw Ukrainy do Krymu -
                                  > >zważywszy, że chodzi Ci o książąt Rusi Kijowskiej
                                  > Masz krótką pamięc w dyskusji. Doradzam jeśś Calgon od pralek, ma
                                  dużo wapna.

                                  Doradzam czytanie raczej tego co piszę, a nie tego, co Ci się
                                  wydaje, że mam potajemnie na myśli, gdy coś piszę. To bardzo ułatwia
                                  rozumienie tekstów ;-) Cofnij się jeszcze o dwa posty, odetchnij
                                  głęboko kilka razy i na spokojnie wszystko przeczytaj/zinterpretuj.

                                  > No popatrz, a Izrael po 2000 lat uznał, że pora wrócić na "swoje
                                  ziemie" i
                                  > wszyscy na Zachodzie się na to zgodzili.

                                  Tj. kto "na Zachodzie" się "zgodził", na co konkretnie się "zgodził"
                                  i co by się niby stało, gdyby się nie "zgodził"? Zaręczam Ci, że
                                  poza historiografią palestyńską istnieją również inne ;-)

                                  > Rosja natomiast nie wywodzi swoich praw do Krymu z przed 2000 lat
                                  ani nawet nie
                                  > z wspomnianego przez ciebie średniowiecza lecz raptem z przed 55
                                  lat. To chyba
                                  > trochę krótszy okres czasu.

                                  Ależ ja nie dyskutuję z Rosją en masse, tylko z Tobą (i pośrednio ze
                                  zwolennikami podobnej argumentacji, których wszak w Rosji niemało).

                                  > Skoro Gruzini uważają, że siłą do nich wcielone a latach 30. ub.
                                  wieku Abchazja
                                  > i Ostetia są ich, to chyba Krym podbity przez ruskich książąt 1000
                                  lat temu i z
                                  > przerwami zawsze należący do Rosji jest jej.

                                  Czy to znaczy, że uważasz Abchazję i Osetię za prawowitą własność
                                  Gruzji??? Ot, kobieta zmienną jest ;-) Ale tu raczej się nie
                                  dogadamy, bo ja - wyobraź sobie - wcale bezwzględnie nie popieram
                                  praw Gruzji do tych kraików.

                                  > W każdym razie ostatnia przerwa w
                                  > przynależności Krymu do Rosji nastąpiła w 1954 r. i myślę, że nie
                                  będzie tak
                                  > długa jak w przypadku Złotej Hordy.

                                  Czas pokaże.
                                  Pzdr
                                • kapitankloss2 Re: logika a-ve 23.07.09, 22:57
                                  Jagiello byl ksieciem litewskim, ktory "wzenil" sie w krola
                                  polskiego. Zgodnie z logika ciecia o pseudonimie "a-ve", skoro
                                  panstwo litewskie ze stolica w Wilnie (skad byl sie ow Jagiello
                                  wzion), moze sobie roscic prawa do Mazowsza no bo przeca tenze
                                  Jagiello nad tym Mazowszem panowal. Albo taki August II a Mocny.
                                  Tylko patrzec jak Saksonczycy upomna sie o Wilno, oczywiscie
                                  argumentujac jak gniot "a-ve."
              • kapitankloss2 Re: Krym podbili już w X w. ruscy książeta 23.07.09, 22:49
                A Polacy swego czasu zdobyli Moskwe i rzadzili na Kremlu co
                przyprawilo Ruskich o Wielka Smute. A wiec uwaga sobacze syny,
                Polska ma historyczne prawa do Moskwy. Mozna by zrobic tam wielkie
                ZOO bo przeciez na nic innego to sie nie nadaje.
    • a-ve Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 16.07.09, 00:47
      Z opuszczeniem Sewastopola będą chyba kłopoty. Rosja odchodzi od polityki
      przykulonego ogona i zaczyna z powrotem zachowywać się jak każdy normalny wielki
      kraj dbający o swoje interesy i mający do tego dbania potencjał.

      Sewastopol i Krym są kulturowo i etnicznie znacznie bardziej rosyjskie niż
      Osetia czy Abchazja. Na domiar złego Sewastopol był wyłączony jako wojskowe
      miasto wydzielone z podarunku Chruszczowa dla Ukraińców. Z tego co wiem Rosja ma
      dowody na status specjalny Sewastopola jako miasta wydzielonego i chyba tylko
      upadek z lat 90. i zapędzanie przez Zachód do kąta odebrały Moskwie odwagę walki
      o swoje. To się teraz najwyraźniej zmienia.
      • kapitan.kirk Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 16.07.09, 08:03
        a-ve napisała:

        > Z opuszczeniem Sewastopola będą chyba kłopoty. Rosja odchodzi od
        polityki
        > przykulonego ogona i zaczyna z powrotem zachowywać się jak każdy
        normalny wielki
        > kraj dbający o swoje interesy i mający do tego dbania potencjał.

        To zrozumiałe; tylko skąd w tej sytuacji zdziwienie, że innym też
        nie w smak jest podkulanie ogonów przed dawnym panem?

        > Sewastopol i Krym są kulturowo i etnicznie znacznie bardziej
        rosyjskie niż
        > Osetia czy Abchazja.

        No to co? Czy to znaczy konsekwentnie, że tereny Rosji na których
        dominują nie-Rosjanie powinny wejść w skład sąsiednich państw?

        > Na domiar złego Sewastopol był wyłączony jako wojskowe
        > miasto wydzielone z podarunku Chruszczowa dla Ukraińców.

        I dlatego też, jako jedyna miejscowość na Krymie, nie podlega dziś
        autonomicznym władzom półwyspu, tylko bezpośrednio Kijowowi. Btw.,
        mówienie o jakimś "podarunku Chruszczowa" nie ma sensu, bo chodzi o
        prawomocną decyzję ówczesnych władz ZSRR - gdyby podważać obecnie
        jej legalność, pod znakiem zapytania stanęłyby wszak wszystkie inne
        decyzje dotyczące granic (i nie tylko granic) podjęte za czasów
        Chruszczowa (i nie tylko Chruszczowa); a tego doprawdy Rosja mogłaby
        nie przetrwać ;-)

        > Z tego co wiem Rosja ma
        > dowody na status specjalny Sewastopola jako miasta wydzielonego i
        chyba tylko
        > upadek z lat 90. i zapędzanie przez Zachód do kąta odebrały
        Moskwie odwagę walki
        > o swoje.

        ??? - Jakie, na litość boską, "dowody"? Jakaś sprawa sądowa o
        własność się szykuje...? Sewastopol jest obecnie częścią Ukrainy
        dokładnie na takiej samej zasadzie, jak reszta jej terytorium
        wyłączona z ZSRR w 1991. Wszelakie "miasta wydzielone" i "statusy
        specjalne" skończyły się zaraz po upadku ZSRR i ewentualnie sięganie
        dziś przez Rosję do takiej argumentacji miałoby równy (bez)sens i
        (nie)moc prawdą jak np. dochodzenie przez Wielką Brytanię praw do
        Bombaju czy Nowego Jorku.

        Pzdr
        • a-ve Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 17.07.09, 02:21
          kapitan.kirk napisał:

          > To zrozumiałe; tylko skąd w tej sytuacji zdziwienie, że innym też
          > nie w smak jest podkulanie ogonów przed dawnym panem?

          Zdziwienie bierze się z braku potencjału i podstaw do roszczeń.


          > No to co? Czy to znaczy konsekwentnie, że tereny Rosji na których
          > dominują nie-Rosjanie powinny wejść w skład sąsiednich państw?

          Wesołek z ciebie. Jakich państw, w których to niby dominowali by etnicznie?

          > > Na domiar złego Sewastopol był wyłączony jako wojskowe
          > > miasto wydzielone z podarunku Chruszczowa dla Ukraińców.
          >
          > I dlatego też, jako jedyna miejscowość na Krymie, nie podlega dziś
          > autonomicznym władzom półwyspu, tylko bezpośrednio Kijowowi.

          A to CZEMU, skoro przydzielono ją bezpośrednio Moskwie?

          > mówienie o jakimś "podarunku Chruszczowa" nie ma sensu, bo chodzi o
          > prawomocną decyzję ówczesnych władz ZSRR - gdyby podważać obecnie
          > jej legalność, pod znakiem zapytania stanęłyby wszak wszystkie inne
          > decyzje dotyczące granic (i nie tylko granic) podjęte za czasów
          > Chruszczowa (i nie tylko Chruszczowa); a tego doprawdy Rosja mogłaby
          > nie przetrwać ;-)

          W przeciwieństwie do Polski, buha, ha! Co jeszcze można odebrać Rosji, co ona ma
          jeszcze niby do stracenia, a co Polsce? Pomyśl choć trochę. Rosja cofnęła się ca
          do granic z I WS, gdyby do nich cofnąć PL miałaby brak ziem zachodnich i
          UPA-owców na Ukrainie....

          > ??? - Jakie, na litość boską, "dowody"? Jakaś sprawa sądowa o
          > własność się szykuje...?

          Dopóki nie istnieje sąd miądzynarodowy skłonny do obiektywizmu wobec Rosji
          rzeczywiście byłoby trudno. W takiej sytuacji pozostaje tylko sąd zwycięzców. A
          to wymaga czasu i korzystnej konstelacji sił.

          >Sewastopol jest obecnie częścią Ukrainy dokładnie na takiej samej >zasadzie,
          jak reszta jej terytorium wyłączona z ZSRR w 1991. Wszelakie >"miasta
          wydzielone" i "statusy specjalne" skończyły się zaraz po upadku >ZSRR i
          ewentualnie sięganie dziś przez Rosję do takiej argumentacji >miałoby równy
          (bez)sens i (nie)moc prawdą jak np. dochodzenie przez Wielką >Brytanię praw do
          Bombaju czy Nowego Jorku.

          No popatrz a Gruzja sięgnąła do swoich jakiś tam rzekomych praw wobec Osetii i
          Abachazji mimo, że te odzieliły się od niej na dokładnie tym samym prawie na
          jakim ona od ZSRR/Rosji. Można? Ano można, trzeba tylko chcieć.
          • kapitan.kirk Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 17.07.09, 08:22
            a-ve napisała:

            > Zdziwienie bierze się z braku potencjału i podstaw do roszczeń.

            Jak rozumiem, istnieje jakaś specjalna komisja, która ustala kto ma
            wystarczający "potencjał i podstawy do roszczeń", żeby prowadzić
            politykę zagraniczną tak jak chce? :-D Btw., Ukraina nie musi mieć
            oczywiście do Krymu i Sewastopola żadnych "roszczeń", skoro je de
            facto i de iure posiada - o "roszczeniach" można by mówić co
            najwyżej w przypadku jakiegoś państwa, które chciałoby Krym i
            Sewastopol Ukrainie odebrać.

            > Wesołek z ciebie. Jakich państw, w których to niby dominowali by
            etnicznie?

            O jejku, a małoż to w Rosji miasteczek czy całych regionów
            zamieszkałych przez nie-Rosjan? Pewno, że mniej niż w czasach
            Sojuza, ale i tak wystarczająco dużo :-)

            > > I dlatego też, jako jedyna miejscowość na Krymie, nie podlega
            dziś
            > > autonomicznym władzom półwyspu, tylko bezpośrednio Kijowowi.
            > A to CZEMU, skoro przydzielono ją bezpośrednio Moskwie?

            Pomyłka - od 1978 (tj. od czasu obowiązywania kolejnej konstytucji
            ZSRR) Sewastopol podlegał władzom Ukraińskiej SSSR.

            > W przeciwieństwie do Polski, buha, ha!

            Owszem, w kompletnym przeciwieństwie do Polski, moja Ty słodka
            buhahaczko; z tej prostej przyczyny, że Polska nie kwestionowała,
            nie kwestionuje i nie zamierza kwestionować granic swoich ani
            niczyich innych.

            > Co jeszcze można odebrać Rosji, co ona ma
            > jeszcze niby do stracenia, a co Polsce? Pomyśl choć trochę. Rosja
            cofnęła się ca
            > do granic z I WS, gdyby do nich cofnąć PL miałaby brak ziem
            zachodnich i
            > UPA-owców na Ukrainie....

            Znowu coś Ci sie kompletnie pomiędliło. Rosja obecnie jest o setki
            (a niekiedy tysiące) kilometrów na wschód i północ od granic z I wś.
            A Polska nie ma żadnych roszczeń terytorialnych wobec nikogo; nikt
            też nie ma analogicznych roszczeń wobec Polski. Po prostu staram Ci
            się uświadomić, że kwestionując prawomocność orzeczeń o granicach
            wewnętrznych z czasów ZSRR, Rosja może otworzyć przysłowiową "puszkę
            z Pandorrą", bo w tej sytuacji liczne mniejszości zamieszkujące
            rozliczne republiki i obwody autonomiczne, a także sąsiednie kraje
            poradzieckie, mogą nie bez podstaw uznać, że ograniczenia te ich
            również nie dotyczą. A przy takiej mozaice etnicznej, to może
            zupełnie na serio doprowadzić do totalnego chaosu i wojny wszystkich
            ze wszystkimi.

            > Dopóki nie istnieje sąd miądzynarodowy skłonny do obiektywizmu
            wobec Rosji
            > rzeczywiście byłoby trudno. W takiej sytuacji pozostaje tylko sąd
            zwycięzców. A
            > to wymaga czasu i korzystnej konstelacji sił.

            O to, to :-D

            > No popatrz a Gruzja sięgnąła do swoich jakiś tam rzekomych praw
            wobec Osetii i
            > Abachazji mimo, że te odzieliły się od niej na dokładnie tym samym
            prawie na
            > jakim ona od ZSRR/Rosji. Można? Ano można, trzeba tylko chcieć.

            No popatrz - sięgnęła i dostała po nosie. Kolejny marny przykład ;-P
            Pzdr
            • a-ve Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 17.07.09, 09:11
              >że Polska nie kwestionowała,nie kwestionuje i nie zamierza kwestionować >granic
              swoich aniniczyich innych.

              Ech, szkoda mojego czasu na te wszystkie głupoty, które wypisujesz. Ty nawet o
              Serbii i jej Kosowie nie słyszałeś.
              • kapitan.kirk Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 17.07.09, 09:18
                a-ve napisała:

                > Ech, szkoda mojego czasu na te wszystkie głupoty, które
                wypisujesz. Ty nawet o
                > Serbii i jej Kosowie nie słyszałeś.

                Istotnie - nic nie słyszałem o tym, żeby Polska domagała się
                włączenia Kosowa np. do Województwa Podkarpackiego. Czy to już - jak
                rozumiem - koniec polemiki? Bo na śniadanie wołają...
                Pzdr
                • a-ve Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 17.07.09, 09:28
                  Ty masz dopiewro krótką i wybiórrczą pamięć. Już nie wiesz, kto to dopiero co
                  napisał?:

                  >Polska nie kwestionowała, nie kwestionuje i nie zamierza kwestionować granic
                  >swoich ani niczyich innych.
                  • kapitan.kirk Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 17.07.09, 09:31
                    Sądziłem, że w kontekście całej dyskusji, dla myślącej osoby powinno
                    być zupełnie jasne, że chodziło mi o ewentualne roszczenia
                    terytorialne samej Polski wobec np. sąsiadów. Wprowadź sobie zatem
                    odpowiednią poprawkę uściślającą do mojej wypowiedzi i możemy
                    rozmawiać dalej, jeśli mamy o czym.

                    Pzdr
                    • a-ve Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 17.07.09, 09:35
                      Chodzi o to, że Polska raz uznaje a raz nie uznaje nienaruszalności granic, w
                      zależności od tego co jej akurat politycznie pasuje. Lub raczej, co pasuje USA.
                      Tyle fakty i trudno z nimi dyskutować.
                      • kapitan.kirk Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 17.07.09, 09:51
                        Dyskusja jest o tym, że niektóre koła w Rosji dążą do odebrania
                        Krymu i Sewastopola Ukrainie i przyłączenia ich do Rosji. Czy
                        uważasz, że polskie działania (a raczej wypowiedzi) polityczne w
                        kwestii Kosowa sa porównywalne, tj. mają ten sam wymiar, sens i cel?
                        Napisz proszę wprost, bo jeżeli szukasz partnera do łapania się za
                        słówka i argumntacyjnej zabawy w chowanego, to niestety był zły
                        adres.

                        Pozdrawiam
                        • a-ve Polska mocarstwowa schizofrenia i zakłamanie 17.07.09, 10:02
                          Z jednej strony Polska popiera oderwanie od Serbii jej odwiecznej, organicznej
                          części - Kosowa, z drugiej strony krytykuje ewentualne oderwanie od Ukrainy
                          tego, co do niej nigdy nie należało - Krymu oraz od Gruzji tego co do niej nigdy
                          nie należało - Abchazji i Osetii.
                          Z jednej strony Polska żąda respektowania swoich granic, z drugiej nie
                          respektuje cudzych. No chyba, że są to granice stalinowskie (chruszczowowskie) -
                          wtedy walczy o utrzymanie zdobyczy tych bandziorów jak lew. Krzywdząc takie
                          narody jak Serbowie, Rosjanie, Abchazowie czy Osetyńcy.

                          Polska polityka jest cyniczna, obłudna, do cna zakłamana. Na coś takiego mogą
                          sobie pozwolić tylko wielkie mocarstwa. Małym wcześniej czy później wystawia się
                          za to rachunek.
                          • kapitan.kirk Re: Polska mocarstwowa schizofrenia i zakłamanie 17.07.09, 10:43
                            Wybacz, ale najwyraźniej nieuważnie przeczytałąś moją wypowiedź,
                            więc pozwolę sobie ją przytoczyć jeszcze raz:

                            Dyskusja jest o tym, że niektóre koła w Rosji dążą do odebrania
                            Krymu i Sewastopola Ukrainie i przyłączenia ich do Rosji. Czy
                            uważasz, że polskie działania (a raczej wypowiedzi) polityczne w
                            kwestii Kosowa sa porównywalne, tj. mają ten sam wymiar, sens i cel?
                            Napisz proszę wprost, bo jeżeli szukasz partnera do łapania się za
                            słówka i argumntacyjnej zabawy w chowanego, to niestety był zły
                            adres.

                            Czy teraz doczekam się odpowiedzi, a nie kolejnej ucieczki do Osetii?

                            Btw. trochę Ci się zagalopowało logicznie ze stwierdzeniem, że Krym
                            nigdy nie należał do Ukrainy, a Abchazja/Osetia do Gruzji, skoro
                            przecież cała awantura jest właśnie o to, że ten pierwszy od
                            kilkudziesięciu lat należy, a te drugie przez kilkadziesiąt lat
                            należały.

                            Pzdr
                • bmc3i Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 17.07.09, 13:10
                  kapitan.kirk napisał:

                  > a-ve napisała:
                  >
                  > > Ech, szkoda mojego czasu na te wszystkie głupoty, które
                  > wypisujesz. Ty nawet o
                  > > Serbii i jej Kosowie nie słyszałeś.
                  >
                  > Istotnie - nic nie słyszałem o tym, żeby Polska domagała się
                  > włączenia Kosowa np. do Województwa Podkarpackiego. Czy to już - jak
                  > rozumiem - koniec polemiki? Bo na śniadanie wołają...
                  > Pzdr
                  >

                  Wiesz co, myslalem wczesniej, ze to wlasciwie nie moja sprawa - chcesz sie
                  uzerac z takimi ludzmi, to Twoja broszka. Teraz jednak zmienilem zdanie - to nie
                  jest tyklko twoja sprawa, bo karmisz kapitanmie w ten sposob jedynie troli, co
                  wplywa na cala reszte.
                  • kapitan.kirk Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 17.07.09, 14:17
                    Logicznie rzecz biorąc, masz oczywiście rację - no ale co zrobić,
                    kiedy mnie tak czasem wciągnie ;-) Na odwyk by czas, czy co...
                    Pzdr
      • everettdasherbreed Re: Sewastopol to jeden z ważnych symboli Rosji 16.07.09, 20:28
        Sewastopol to miejsce, gdzie moskalstwo dwa razy mocno dostało po ryju:

        1853

        1942
        • kapitankloss2 Sewastopol dla Rosji niczym Gdansk dla Rzeszy 23.07.09, 23:19
          Tylko czekac az Ukraincy zaatakuja radiostacje w Gawnie
          Wielikim. "Spontaniczne" demonstracje "prostego ludu" beda domagac
          sie wlaczenia Wolnego Miasta-Bohatyra (odznaczonego 45-oma
          sowieckimi medalami) Sewastopola wraz z przylegajacymi terenami
          znanymi jako Krym do Matiuszki Rossiji. Historia lubi sie powtarzac.
          Ruskie kopiowali Niemiaszkow od wiekow wlacznie z okresem
          nazistowskim. Dlaczego mialoby byc inaczej. Ameryka na krawedzi
          bankructwa i w globalnym konflikcie ze swiatem muzulmanskim; Stara
          Europa trzesie tylkiem i tylko dba o bezpieczenstwo wlasnych
          emerytur starczych; Nowa Europa nie ma jeszcze wystarczajaco
          wplywow; Azjaci przebiegle dbaja tylko o wlasne korzysci. Kto tam
          bedzie sie przejmowal przebudzeniem ruskiego niedziedzia, ktory
          zawsze mial wilczy apetyt na mniejszych sasiadow i ich stan
          posiadania. Kradziez = odwieczna ruska tradycja do ktorej
          nostalgicznie wzdycha Kacapstwo.
Pełna wersja