Mały kleszcz, duży problem NFZ

20.07.09, 08:56
W skali naszego kraju być może kilkaset milionów kleszeczy co roku
spotyka się z człowiekiem więc zgłoszenie się z kleszczem do lekarza
czy chirurga jest niepoważne i od tego trzeba było zacząć.
Polecam usuwanie czymkolwiek, nawet palcami, jeśli jakieś zostaną to
i tak zostaną w ciągu kliku dni usunięte ze skóry.
    • zajcevova Mały kleszcz, duży problem NFZ 20.07.09, 09:58
      Mnie się przytrafił kleszcz jakiś miesiąc temu. Pojechałam na pogotowie,
      zostałam normalnie skierowana do gabinetu chirurga, który jednak tylko papiery
      wypełniał. Kleszcza usunęła mi pielęgniarka jednym ruchem, lekarz nie zdążył
      nawet karty wypisać. Lekarze rodzinni chyba tyle potrafią, chyba, że boją się
      igieł...
    • pacodegen Mały kleszcz, duży problem NFZ 20.07.09, 10:53
      W Świdniku w szpitalu chirurg załatwił sprawę od ręki, dzieki!!! I
      to jest to!
    • dar61 nie wykręcać 20.07.09, 12:31
      - Kleszcza się pierze, ino ni wykrynco - rzekła znajomy mi góral
      spode polskich Beskidów.
      Ten, co wykrynco kleszcza ze swej skóry sam, bez proszenia sie łaski
      pana magistra z tytułem MD niech wie, w którą stronę kleszcza
      wykryncoć - bo to pono b. ważne.
    • obydopiatku Mały kleszcz, duży problem NFZ 20.07.09, 15:33
      czy ktoś może mi odpowiedzieć co jest "dowodem potwierdzającym
      opłacenie składki zdrowotnej"?

      kiedyś poszedłem do zwykłej przychodni z legitymacją ubezpieczeniową
      (pracowniczą, aktualną), miałem grypę lub katar bez znaczenia ale
      potrzebowałem zwolnienia bo mnie szef nie chciał widzieć smarkającego
      i kichającego mu w twarz.
      w przychodni powiedzieli żebym spadał bo nie mam książeczki RUM.
      choruję +/- raz na 3 lata i to tej pory "nie miałem okazji" jej
      wyrobić, mój pracodawca odprowadza horrendalne składki a ja i tak
      musiałem iść do prywaciarza

      jak to w końcu jest?
Pełna wersja