bencqi Dlaczego Polacy zawsze maja w nosie jakiekolowiek 24.07.09, 15:23 przepisy? Abstrahujac czy znaki sa zle postawione, czy zamiast 50 powinno byc 70. Po prostu nie moge zniesc cwaniactwa i bezczelnosci naszego Narodu. Oraz tzw. kombinowania. W Skandynawii dobrym zwyczajem jest telefoniczne poinformowanie policji gdy widzi sie kierowce lamiacego przepisy ( tak zatrzymano mojego przyjaciela). Przepis, regula (chocby najabardziej durny) to przepis. Sprzeciwiacie sie np. podatkowi od zyskow kapitalowych? To jest dopiero glupota a jednak wszyscy go placimy i nikt nie pisze skarg do MF. Policja wykonuje tylko swoja prace (raz lepiej, czesciej gorzej). Potrzeba nam zmiany rzadzacych na takich, ktorzy wreszcie rozwiazaliby kwesite infrastruktury i ktorzy nie beda stanowili tak kiepskiego prawa. Zaraz znajdzie sie n wpisow mnie krytykujacych (juz widze te epitety pod moim adresem) - powiem Wam tylko dwa slowa - milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
ralfx Misiaki kontra mobilki 24.07.09, 15:23 Kotlin jest miejscowością w Wielkopolsce, a nie miastem. Odpowiedz Link Zgłoś
el-k-a Misiaki kontra mobilki 24.07.09, 20:30 Super artykul. Pozdrawiam wszystkich trzezwych kierowcow i policjantow. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz_lublin Misiaki kontra mobilki 25.07.09, 01:19 Jak zawsze najwięcej do powiedzenia maja Ci co jeżdżą po bułki do sklepu albo robią z 15 tys km w roku do mamy po pierogi.Z racji wykonywanej pracy wyjedzam ze 100 tys km rocznie po polskich drogach Mój rekord po Polsce do 1300 km w 17 godzin.Jeżdżę całkiem fajnym 130 konnym autem.Dla mnie trasa 1000 km to nic wsiadam i jadę nawet kanapek nie zabieram bo i tak zjem po drodze .Bywam na Zachodzie europy bywam na Wschodzie .Cb radio mam od lat, informacja o tym że miski podają fałszywe informacje jest tak oczywista ze kazdy kto ma radio dłużej niź tydzień i tak o tym wie. Parę mitów 1.Policja dba o bezpieczeństwo . Policja dba o bezpieczeństwa ale własne .Każdy kto ma znajomego Miska w drogówce wie że mają przechlapane .Oficjalnie nie ma nakazu karania "na ilość " ale każdy Misiak wie że plan musi wyrobić jak nie wyrobi to nie mam premii i jeszcze władują mu pracowity weekend. Wbrew pozorom miśki to nie idioci to całkiem inteligentni ludzie wtłoczeni w system milicyjno statystyczny Jak misiek ma plan na 60 madatów na zmianę to wystawi 61.Ustawi się w dobrym miejscu i wystawi .Plan należy przekraczać nieznacznie.A jeszcze jedno oficjalnie miski nie mają planów . Żaden z nas nie zamienił by się z nimi na robotę .Ile razy ktoś z Was wyciągał zabitych z samochodu i sprawdzał czy jeszcze żyją ??? ja to robiłem dwa razy w życiu i do tej pory mam to przed oczami .A miski takie widoki mają codziennie . Nie ma dobrych dróg dlatego ludzie gina w wypadkach. To nie drogi powodują wypadki tylko ludzie !!!Jak ktoś jedzie, nie to złe słowo, zapie.dala 140 km starym samochodem na łysych oponach po drodze w gęstym ruchu wyprzedza na 3 na podwójne ciągłej pod górę wpada na jadący z naprzeciwka samochód to co droga jest winna ?? Bo na niemieckich autostradach to nie ma ograniczeń ... Nie ma dróg i długo nie będzie czyli trzeba jechać tak jak na to warunki pozwalają i myśleć !!! Kierowcy tirów to urodzeni mordercy 99% piszących w życiu nie siedziało za fajerą tira i kompletnie nie rozumie tego jak się jeździ takim autem .Po pierwsze tir jest ciężki cholernie ciężki załadowany trudno się rozpędza jeszcze trudniej hamuje dlatego dla takiego samochodu najbardziej optymalna jazda to jazda ze stałą prędkością około 80 km /h .Te wszystkie Wasze plany i marzenia że ciężarówka Wam zjedzie drogi na margines, bo możecie się wkleić przed niego i go wychamowac ,bo Wam się spieszy,bo zaczęliście wyprzedzać bo sa tysiące powodów .... Tir jak zacznie hamowac to mu naczepę w koleinach postawi w poprzek drogi Ty uciekniesz ktoś sie w naczepę właduje a kierowca pójdzie siedzieć.Kierwca tira siedzi wyżej i widzi wiecej i gwarantuje Ci że jeżeli by wszycy jeżdzili jak tirowcy to było by dużo bezpieczniej. Duży mobil nie pojedzie szybciej niż 90 km dlatego że ma odcięcie kto nie wierzy niż zobaczy na autostradzie jak się Tiry wyprzedzają A że czas ich goni to prawda wystarczy że spóźni się 10 minut i juz go nie przyjmą dlatego ma cb i gdzie się da to nie zwalnia .Zresztą ja pamiętam jeszcze kanał 19 sprzed kilku lat gdzie głownie tirowcy nadawali i wspominam go z sentymentem teraz tak porozmawiać można tylko w nocy . Największe zagrożenie stanowią młodzi ludzie w swoich starych samochodami jadący kompletnie bez szacunku do siebie i dla innych Nieoświetleni piesi i rowerzyści Szaleni przedstawiciel handlowi w swoich równie szalonych pandach i corsach . Dróg długo nie będzie dlatego sami musimy się szanować . szerokości . Odpowiedz Link Zgłoś
schaffhausen Misiaki kontra mobilki 25.07.09, 10:36 Kupa idiotow z zapyzialego kartofliska.Na zasadzie-jak nikt nie patrzy to ukradne.Wzajemne ostrzeganie to totalna glupota homo sowietikusa-ostrzegl go-ten zwolnil,potem znowu dodal gazu i zabil dziecko na drodze.Ale tej przekretnej mentalnosci nikt nie zmieni.gadaja po polsku a nie wiedza ,ze sa czlowiekiem radzieckim.Ale inni to wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Pan WŁADZA!!! 26.07.09, 15:12 Pan sierżant Piotr Like z artykułu „Misiaki kontra Mobilki” jest chyba mocno zakompleksionym człowiekiem – a przede wszystkim nie lubi kierowców! Kilka cytatów: „Like złorzeczy: - Jak ich złapiemy, to klęczą, proszą, żeby nie karać. A teraz takie gieroje.” A tu karać nie ma kogo – jaka szkoda! „Na jedenastce na razie spokój. Jeden pas i sznur aut. Sierżanci zaczynają się denerwować. Przez radio policyjne wywołują szefa. - Wodzu, jedziemy na dwunastkę.” Zaczynają się działania maskujące: „Zdjąłem pagony, bo to na mnie jako kierowcę patrzą inni. A tak nikt nie powinien rozpoznać policjanta...” Niestety, są one ograniczone prawem - Pan Sierżant: „Gorzej jest z numerami rejestracyjnymi. Kierowcy podają je sobie na forach internetowych. - A tablic zmieniać nie możemy - rozkłada ręce policjant.” I wreszcie wysiłki Pana Sierżanta zostały nagrodzone: „Nagle mija nas "gieroj" w czarnym wozie. Pędzimy za nim.” Mam nadzieję, że „pędząc” z niedozwoloną prędkością Pan Sierżant nie zapomniał o włączeniu sygnałów pojazdu uprzywilejowanego, aby ostrzec innych użytkowników drogi o swym pościgu za „gierojem”! „Po chwili kierowca ustrzelony: 116 km/godz., czyli 26 za dużo.” Zabawa trwa. Pan Sierżant ma swoje metody przeciwdziałania CB – chwyta za mikrofon i... „Like: - Dezinformacja to podstawa. Kierowcy próbują nas przechytrzyć, a my ich.” Pan Sierżant Like jest zainteresowany jednym: „Ustrzelić gieroja”! Oczywiście dla Pana Sierżanta nie ma znaczenia, że w tak zwanym międzyczasie minie go 10 innych „gieroji”. Przecież nie może się rozdwoić, a tu trzeba dokumenty sprawdzić, mandacik wypisać itp. I jeszcze trzeba pilnować, czy ktoś nie mrugnął światłami... Panu Sierżantowi nie przyjdzie nawet do głowy, że do zadań policji należy także zapobieganie wykroczeniom – i ze zapewne ruch na patrolowanych przez niego drogach 11 czy 12 byłby znacznie bezpieczniejszy, gdyby po prostu sobie po tych drogach jechał w oznakowanym wyraźnie radiowozie przestrzegając obowiązujących ograniczeń prędkości. Już widzę „gieroi”, którzy by go wyprzedzali! A jeśli by się który odważył to „widziały gały, kogo wyprzedzały!”. Efekt dla bezpieczeństwa ruchu byłby o wiele korzystniejszy niż panasierżantowe zabawy w podchody (a raczej „podjazdy”). Widok umundurowanego policjanta na skrzyżowaniu skutecznie ogranicza zapał do przejeżdżania na „ceglastym”, rozpędzania pieszych na przejściach itp. Znakomicie też chłodzi „wyścigowców”... Jednym słowem – jak kierowca widzi policjanta drogówki to jedzie znacznie spokojniej. Niby o to chodzi – ale przecież Pan Sierżant nie tylko nie będzie miał „wyniku”, ale również jego „ego” nie będzie tak miło łechtane. Wszak zatrzymując znienacka samochód okazuje swą przewagę „Pana Władzy”. Tak, to trwa bez przerwy od czasów komuny! W Polsce niestety w dalszym ciągu w wielu wypadkach policja jest od „ustrzelenia” obywatela, a nie od pomocy obywatelowi, który łoży na jej utrzymanie. Chyba pamięć o Milicji Obywatelskiej jest wiecznie żywa! Pan Sierżant powinien sobie zdawać sprawę, że taniej i skuteczniej od niego (razem z jego „paskiem”) liczbę kierowców przekraczających prędkość ograniczą fotoradary. Wystarczy przejechać się po Polsce – znak „Uwaga – fotoradar” skutkuje natychmiast! Ludzie zwalniają – i znam np. zakręt, na którym po postawieniu kamery fotoradaru skończyły się wycieczki w pole nawet kilkanaście razy w miesiącu. Przedtem stawała tam policja (oczywiście za krzakami). Efekt na liczbę wypadków -żaden. Mandacików trochę jednak nazbierali. Pytanie za 100 punktów – jakie rozwiązanie skuteczniej zapobiega wypadkom? Czy lepiej, aby zamaskowani sierżanci czaili się w krzakach w swych „paskach” i złapali jednego zawianego małolata wracającego z dyskoteki – czy skuteczniej zadziała patrol z wielkim napisem „POLICJA” zaparkowany przy wyjeździe z tej dyskoteki? Ale aby tak działać trzeba polubić innych ludzi - kierowców też. A Pan Sierżant z artykułu o „Misiaczkach” i „Mobilkach” kierowców po prostu NIE LUBI. Widzi w nich tylko „gierojów do zestrzelenia!”. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że w dłuższym okresie osoby o takim nastawieniu do swej służby przestaną być policjantami... Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz-ef Misiaki kontra mobilki 27.07.09, 15:58 tak czytam ten Lilke to mi na strasznego frustrata wyglada moze czas by go ktos przebadal? Odpowiedz Link Zgłoś
postdriver Nieoznakowani w Polsce 29.07.09, 10:26 wystarczy wydrukowac i sru;) nieoznakowani Odpowiedz Link Zgłoś