Wiceprezydent USA ostrożny w Kijowie

22.07.09, 08:26
Zeby mieć trzeba chcieć.ukraina sama dla siebie jest problemem. My jako Polacy na tyle pierwszy raz w naszej histori postawilismy cele.Integracja z zachodem. Niestety jet rodarta wewnętsznie połozenie geopolityczne nieciekawe może bardziej skmplikowane niż Polska dlatego nie dziwię się w ostrożności w wypowiedziach Amerykańskiej dyplomacji.Polskie wymachiwanie szabelką tu nic nie pomoże a wręcz zaszkodzi.Trzeba uzbroić się w cierpliwość,chodz dla Polski obcja wschodna ukrainy byłaby ze wszech miar niekożystna.
    • 1stanczyk Wystarczy spojrzec na mape by widziec czym jest 22.07.09, 14:46
      Ukraina dla Rosji obecnie (nie mowiac o przeszlosci / Krym / i perspektyw na
      przyszlosc)
      Wystarczy z grupsza znac historie zwiazkow Ukrainy z Rosja i z naszym krajem by
      wiedziec, ze "karty sa rowno rozlozone" o czym swiadcza ukrainskie podzialy
      wcale nie tak jednoznacznie zorientowane na zachod jak chcialaby widziec
      propaganda GW.

      Przy rownym rozlozeniu kart nie tylko w pokerze ale rowniez w brydzu trzeba
      finezji nie tylko aktorskiej, trzeba cierpliwosci uodpornionej na chwilowe
      przegrane, trzeba stoickiej pewnosci zwyciestwa zeby wygrac a nie bucowatego,
      pretensjonalnego pajacowania jakiego bylismy swiadkami w dotychczasowym
      wykonaniu naszych, a szczegolnie juz Lecha Kaczynskiego, prezydentow.

      Re: Wiceprezydent USA ostrożny w Kijowie
Pełna wersja