borekx Dzwonią i mówią: dziś masz egzamin 28.07.09, 10:52 Ja o obronie pracy mgr. dowiedziałem się pół godziny po jej rozpoczęciu :> - spóźniłem się godzinę ale wszystko dobrze się skończyło... hehe.... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Dzwonią i mówią: jutro masz egzamin 28.07.09, 12:02 Szczęsciarze. Mogą się obronić. U mnnie na uczelni miałem rok po skończeniu zajęć na napisanie pracy (którą zacząłem wcześniej, porobiłem badania a potem siedziałem sobie w Szkocji i powolutku stukałem). Kiedy wpadłem sobie na uczelnię się okazało, że mam nie rok, a dwa lata i nie na napisanie pracy, tylko na zdanie egzaminu licencjackiego (czyli wielkiej kobyły ze wszystkiego co już raz zdałem, tylko tym razem na raz). A co z moją pracą? A mogę oddać jak bardzo chcę, jak będzie bardzo dobra, to może mi średnią podniesie. Dziękuję, postoję, nie obroniłem się i bardzo dobrze na tym wyszedłem bo teraz jako że nie mam dyplomu moje studia na uniwerku w Glasgow są traktowane jako pierwsze studia i mam za darmo. A Glasgow do polskich uczelni to niebo a zemia. Pozdrawiam WFiA UWr! Odpowiedz Link Zgłoś
azazel87 Dzwonią i mówią: jutro masz egzamin 28.07.09, 12:43 prawda jest taka, że uczelnie mają studentów w głębokim poważaniu. sytuacje opisywane w artykule są moim zdaniem skandaliczne i mówienie "że to pewne trudności" i że może (znaj łaskę Pana) "pomyślimy żeby to udoskonalić" to już jakieś kuriozum. Zastanówcie się 2x zanim wybierzecie SGH. Odpowiedz Link Zgłoś
grenzoid Dzwonią i mówią: jutro masz egzamin 28.07.09, 12:44 Kurde no i znowu ta typowa polska postawa rządzących (w jakikolwiek sposób). Jeden z drugim profesor, dziekan, ch.j wie kot jeszcze robią sobie co im się żywnie podoba i zapominają, że to oni są dla ludzi ! Nie odwrotnie ! Odpowiedz Link Zgłoś
lilkaloczdis Dzwonią i mówią: jutro masz egzamin 28.07.09, 14:31 ja moze troszeczke z innej beczki, dla mnie to ogolnie skandal co sie teraz wyprawia, licencjaty i naq magisterskie dfajmy na to ekonomiczne moga do SGH isc ludzie po biologii.. i otrzymuja tytu mgr ekonomii. ja akurat tez konczylam te uczelnie, tyle ze w trypie stacjonarnym dziennym, za czasów kiedy zdawalo sie niebviansko ciezkie egazminy 4 dni. Przygotowanie do tej uczelni zajelo mi 2 lata, ciezkie lata wyrwane z zyciorysu, kiedy to by pokonac konkurencję liczylo się ile liczb wiecej znasz z geografii lub idiomów z języków. BYło cięzko. i takie SGH powinno dalej funkcjonowac. Tak jak na medycyne sa egzaminy, na architelkurę - kreska tak na Esgieh powinny byc egzaminy, bo kadra trąbi, ze poziom spada, a ja chce by mój dyplom sie nadal tak samo liczyl na rynku i za granicą. Bo lepszej ekonomicznej nie ma. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Dzwonią i mówią: jutro masz egzamin 28.07.09, 15:02 Niestety, polskie szkolnictwo "wyzsze" upadlo i nigdy sie nie podniese. Nowa Wadza zniszczla to czego komuna nie potrafila znisczyc w ciagu 40 lat. Moze zreszata i nie chciala zniszczyc - wiedziala ze inzynierowie i naukowcy sa potrzebni. Nowa Wadza stawia na Polske pastewno-pszenno-buraczana. Jajoglowych nie potrzeba. Przeciez zrobimy wszystko wlasnemy rencamy. A 200 osobowa montownia Della na jakiejs wsi bedzie dowodem "mocarstwowej pozycji Polski w high-tech" Odpowiedz Link Zgłoś
polar_bear do mamuli66 28.07.09, 15:44 Trochę racji masz. Ale od 1990 praktycznie wszystkie większe partie były u 'wadzy', więc która z nich najbardziej winna? Moim zdaniem, 'wadza' (każda niestety!) idzie na rękę ludowi który chce być kształcony za darmochę. I stąd nagle uniwerek (dowolny) który ledwo radził sobie (przecież nikt o zdrowych zmysłach nie będzie gloryfikował systemu szkolnictwa Made in PRL?!) z edukowaniem 10 tys. studentów w 90 naraz ma 40 czy 45 tys. studentów. Bez inwestycji, bez znacznego zwiększenia kadry (kadra w praktyce wręcz uszczuplała bo nagminne stało się dorabianie w kilku szkołach prywatnych), bez większej kasy (za to z cichą zachęta: przecież o jajogłowi możecie dorabiać. W czym więc problem?). I po latach zachłystywania się sukcesem (od SLD po braci K) mamy na cośmy pracowali: byle jaki hurtową produkcję licencjatów, magistrów a ostatnio nawet doktorów. Za kilkanaście lat Dell nie będzie nawet montowni tu lokował mimo że 75% społeczeństwa będzie po studiach 'wyższych'. Odpowiedz Link Zgłoś
kasinek07 Dzwonią i mówią: jutro masz egzamin 28.07.09, 16:03 To jest jakiś kosmos! W takim razie polecam Uniwersytet Wrocławski- do pani z dziekanatu chodziło się jak do mamy, nie przypominam sobie nerwowych, hurtowych obron, ja swoją ustaliłam indywidualnie z promotorem, na drugi dzień dowiedziałam się, kto moją pracę zrecenzuje oraz, że mogę spodziewac się dwóch pytań związanych z pracą i dwóch spoza pracy- obrona była przyjemną rozmową, może dlatego, że jeśli pracę pisze się samemu- nie trzeba się jakoś szczególnie przygotowywac. W ogóle jak czytam niektóre posty to mam dreszcze- albo miałam wyjątkowe szczęście, albo w ciągu paru lat od mojej obrony świat(nauki??) zwariował. Odpowiedz Link Zgłoś