Królestwo ziemskie ojca Rydzyka

    • niespodziewajka09 Królestwo ziemskie ojca Rydzyka 03.08.09, 23:07
      Jestem starszą siostrą tego dziesięcioletniego chłopca który chciał popełnić samobójstwo i trójki innych wychowanków domu dziecka w BARDO.
      Tak... to mój brat nie rozumiał dlaczego zabrano wyrwano go z jego świata środowiska i zareagował jak zareagował na samym początku pobytu w domu dziecka Jutrzenka w Bardo, teraz jednak radzi sobie świetnie odnalazł się (przede wszystkim dzięki pomocy psychologa), radzi sobie świetnie, dobrze funkcjonuje w grupie i indywidualnie.
      Byłam z nim codziennie kiedy trafil do szpitala rozmawialam z nim i poprostu byłam i on o tym wie że zawsze z nim bede!
      Kocham moje rodzenstwo i nie pozwole ich skrzywdzic!
      Dlatego apeluje o rozsadek do WAS prosze nie niszczcie ich domu-Jutrzenki-swoimi komentarzami!!!
      Nie rańcie ich...
      Czy zdajecie sobie sprawe z tego jaka wytworzyła sie atmosfera w tym domu?! przez takie stronnicze (mało powiedziane) i nie majace odzwierciedlenia w tym przypadku komentarze?! Bo NIE siostry zakonne są tu opiekunami dzieci.
      Tak w tej chwili sytuacja jest bardzo zła a wszystko za sprawa jak to ładnie ujęła pani Beata Mirek, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Ząbkowicach Śl., "powody zamieszania wokół domu dziecka upatruje w personalnych konfliktach między dyrekcją a byłymi pracownicami" jestem siostra wychowanków tego domu dziecka i jak nikt inny bezstronnie mogę to potwierdzić.
      Boli mnie fakt wciągania w to cale zamieszanie dzieci!!!
      Dzieci są na różny sposób manipulowane.
      nie moge milczec! ale tez nie chce wypowiadac sie na tematy osobiste- mojej rodziny! Prosze tylko nie piszcie takich niestworzonych rzeczy o tym domu dziecka, znam to miejsce bardzo dobrze. poznaje je od listopada zeszlego roku dzien po dniu...
      wracając do mojego brata...jeśli chodzi o jego relacje z opiekunami to powiem tylko tyle a może aż tyle...do jednej z opiekunek chciał mówić MAMO (na pytanie dlaczego tak chce...odpowiedział... nie wiem czy ktos z dorosłych odwazył by sie na takie słowa...ktore padły z jego ust)a z opiekunem o którym mowa w artykule ma również bardzo dobry kontakt i lubi spędzać z nim czas choćby na grze w piłkę czy na komputerze(niby nic takiego ale jaka frajdę mają Ci chłopcy kiedy wracaja z boiska ubłoceni ale ze świecącymi sie ze szczęścia oczami). Opiekun ten często spedza swoj czas prywatny grajac z chlopcami na boisku badz wybierajac sie z grupka na wyprawe rowerowa po gorkach. Nawiazuje z nimi kontakt w zupelnie naturalny sposob rozmawiajac z nimi na na tematy ich interesujące czy nurtujące.
      to mój tato miał pretensje do tego opiekuna...i nie tylko...do niego on bedzie robil wiele by odzyskac dzieci...
      Owszem na początku może nie było łatwo nowe dzieci i dla nich zatrudnieni nowi opiekunowie, nie było łatwo każde dziecko z innego środowiska, każde z innymi problemami i każde reagujące na sytuacje na swój indywidualny sposób wiem bo sama to wszystko obserwowałam i sama włożyłam wiele starań i pracy w moje rodzeństwo.
      Jak najbardziej jestem za tym żeby światło dzienne ujrzały pojawiające się nieprawidłowości ale nie można ubarwiać!!! Nie odnoszę się w tym komentarzu do sytuacji których nie znam a jedynie poruszam te które sama zaobserwowałam przez prawie ostatni rok, te o których wiem których byłam świadkiem.
      Nigdy w tym dość sporym czasie nie spotkałam się z sytuacja w której dzieci miałyby spać na sprężynach dzieci, kładły się spać na normalnych łóżkach z materacami i kiedy wielokrotnie wychodziłam w ciągu roku szkolnego dzieci leżały w łóżkach wyposażonych w materace teraz kiedy wychodzę z placówki co prawda dzieci jeszcze nie śpią bo maja więcej „swobody” bo przecież sa wakacje ale materace nadal są na swoim miejscu czyli w ich łóżkach. Nieprawda jest także że nie doznają żadnej czułości od strony opiekunów wielokrotnie widziałam tulące się do opiekunów i uśmiechnięte dzieci nawet moje rodzeństwo ( tak oni też tulili się i tulą do tych ludzi nawet w mojej obecności i cieszę się z tego, cieszę się ze potrafią okazywać uczucia a ja uczę się tego od nich tu w tej placówce w domu dziecka JUTRZENKA w Bardo.
    • niespodziewajka09 jestem siostrą wychowanków tego domu dziecka !!! 03.08.09, 23:10
      Jestem starszą siostrą tego dziesięcioletniego chłopca który chciał popełnić samobójstwo i trójki innych wychowanków domu dziecka w BARDO.
      Tak... to mój brat nie rozumiał dlaczego zabrano wyrwano go z jego świata środowiska i zareagował jak zareagował na samym początku pobytu w domu dziecka Jutrzenka w Bardo, teraz jednak radzi sobie świetnie odnalazł się (przede wszystkim dzięki pomocy psychologa), radzi sobie świetnie, dobrze funkcjonuje w grupie i indywidualnie.
      Byłam z nim codziennie kiedy trafil do szpitala rozmawialam z nim i poprostu byłam i on o tym wie że zawsze z nim bede!
      Kocham moje rodzenstwo i nie pozwole ich skrzywdzic!
      Dlatego apeluje o rozsadek do WAS prosze nie niszczcie ich domu-Jutrzenki-swoimi komentarzami!!!
      Nie rańcie ich...
      Czy zdajecie sobie sprawe z tego jaka wytworzyła sie atmosfera w tym domu?! przez takie stronnicze (mało powiedziane) i nie majace odzwierciedlenia w tym przypadku komentarze?! Bo NIE siostry zakonne są tu opiekunami dzieci.
      Tak w tej chwili sytuacja jest bardzo zła a wszystko za sprawa jak to ładnie ujęła pani Beata Mirek, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Ząbkowicach Śl., "powody zamieszania wokół domu dziecka upatruje w personalnych konfliktach między dyrekcją a byłymi pracownicami" jestem siostra wychowanków tego domu dziecka i jak nikt inny bezstronnie mogę to potwierdzić.
      Boli mnie fakt wciągania w to cale zamieszanie dzieci!!!
      Dzieci są na różny sposób manipulowane.
      nie moge milczec! ale tez nie chce wypowiadac sie na tematy osobiste- mojej rodziny! Prosze tylko nie piszcie takich niestworzonych rzeczy o tym domu dziecka, znam to miejsce bardzo dobrze. poznaje je od listopada zeszlego roku dzien po dniu...
      wracając do mojego brata...jeśli chodzi o jego relacje z opiekunami to powiem tylko tyle a może aż tyle...do jednej z opiekunek chciał mówić MAMO (na pytanie dlaczego tak chce...odpowiedział... nie wiem czy ktos z dorosłych odwazył by sie na takie słowa...ktore padły z jego ust)a z opiekunem o którym mowa w artykule ma również bardzo dobry kontakt i lubi spędzać z nim czas choćby na grze w piłkę czy na komputerze(niby nic takiego ale jaka frajdę mają Ci chłopcy kiedy wracaja z boiska ubłoceni ale ze świecącymi sie ze szczęścia oczami). Opiekun ten często spedza swoj czas prywatny grajac z chlopcami na boisku badz wybierajac sie z grupka na wyprawe rowerowa po gorkach. Nawiazuje z nimi kontakt w zupelnie naturalny sposob rozmawiajac z nimi na na tematy ich interesujące czy nurtujące.
      to mój tato miał pretensje do tego opiekuna...i nie tylko...do niego on bedzie robil wiele by odzyskac dzieci...
      Owszem na początku może nie było łatwo nowe dzieci i dla nich zatrudnieni nowi opiekunowie, nie było łatwo każde dziecko z innego środowiska, każde z innymi problemami i każde reagujące na sytuacje na swój indywidualny sposób wiem bo sama to wszystko obserwowałam i sama włożyłam wiele starań i pracy w moje rodzeństwo.
      Jak najbardziej jestem za tym żeby światło dzienne ujrzały pojawiające się nieprawidłowości ale nie można ubarwiać!!! Nie odnoszę się w tym komentarzu do sytuacji których nie znam a jedynie poruszam te które sama zaobserwowałam przez prawie ostatni rok, te o których wiem których byłam świadkiem.
      Nigdy w tym dość sporym czasie nie spotkałam się z sytuacja w której dzieci miałyby spać na sprężynach dzieci, kładły się spać na normalnych łóżkach z materacami i kiedy wielokrotnie wychodziłam w ciągu roku szkolnego dzieci leżały w łóżkach wyposażonych w materace teraz kiedy wychodzę z placówki co prawda dzieci jeszcze nie śpią bo maja więcej „swobody” bo przecież sa wakacje ale materace nadal są na swoim miejscu czyli w ich łóżkach. Nieprawda jest także że nie doznają żadnej czułości od strony opiekunów wielokrotnie widziałam tulące się do opiekunów i uśmiechnięte dzieci nawet moje rodzeństwo ( tak oni też tulili się i tulą do tych ludzi nawet w mojej obecności i cieszę się z tego, cieszę się ze potrafią okazywać uczucia a ja uczę się tego od nich tu w tej placówce w domu dziecka JUTRZENKA w Bardo.
      • slavik222 Gazeta judzi przeciwko Rydzykowi 04.08.09, 14:08
        Nie jest to wasza sprawa,Komuszewscy.
    • wrd6611 Re: Królestwo ziemskie ojca Rydzyka 28.10.10, 22:26
      Rydzyk to jedyny polski biznesmen nie placacy podatkow i licencji za komercyjne stacje. Bierzmy z niego przyklad.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja