Dodaj do ulubionych

Czy scena polityczna się zmieni?

04.08.09, 17:32
Parytety to są protezy dla nielicznych którym się chce.
Obserwuj wątek
        • koloratura1 Re: Czy scena polityczna się zmieni? 05.08.09, 16:43
          dexterek011 napisał:

          > Ocho... Wyborczą zaczyna uwierać to, że wszyscy kojarzą ją z dokopywaniem
          > PiS-owi i popieraniem PO. I teraz wiją się jak piskorz, żeby wyjść z tej
          > szufladki, w którą sami wleźli.

          A mnie się widzi, że im w tej "szufladce" całkiem nie najgorzej...
      • arius5 Nie oszukujmy sie, to jest jedno bagno 06.08.09, 00:13
        Co za roznica, czy PiS czy PO, w istocie rzadzi tylko kosciol, a to ze karzelki
        walcza ze soba w gnojowisku, jakie to ma znaczenie, czy wygra jeden, czy drugi,
        i tak pobiegnie z wywieszonym ozorem i na kolanach do biskupa wyznac swoje
        wieczne poddanie.
    • pereiro Re: Czy scena polityczna się zmieni? 05.08.09, 15:34
      Pan Hall pisze, jak zwykle mądrze i przenikliwie, ale tym razem trochę zbyt
      ostrożnie. Charakteryzując sposób finansowania polskiej polityki jako znacznie
      ograniczający możliwość powstawania nowych inicjatyw nie zauważa, że w
      rzeczywistości on te inicjatywy uniemożliwia. O ile finansowanie partii z
      budżetu daje rzeczywiście olbrzymią przewagę partiom będącym w parlamencie, o
      tyle zakaz dokonywania przez obywateli wpłat przekraczających kwotę kilkunastu
      tysięcy złotych rocznie w praktyce uniemożliwia sfinansowanie tych partii w
      inny, niż budżetowy, sposób.

      Tą metodą panowie Tusk i Kaczyński zapewnili sobie w swoim mniemaniu oligokrację
      na długi czas. Nic bardziej mylnego. Piskorski z Olechowskim znaleźli SD -
      zarejestrowaną od dawna partię posiadającą legalny majątek, z którego można (po
      jego sprzedaży) sfinansować niejedną kampanię wyborczą.

      I stąd właśnie nagły przypływ agresji Tuska w stosunku do Piskorskiego, stąd
      nagłe przypomnienie sobie przez prokuraturę o sprawach, które są znane od
      kilkunastu lat. Panowie się boją, że ich monopol na władzę zaczyna się kończyć...
    • koloratura1 Czy scena polityczna się zmieni? 05.08.09, 17:19
      Coś mi się widzi, że SD pod wodzą takich Super - Stars jak Olechowski (z jego "słomianym zapałem") oraz Piskorski (z fortuną z kasyna, hm...) będą na scenie politycznej kolejnym Libertasem.

      A co do majątku SD, to - w rękach Piskorskiego - chyba go nie na długo wystarczy...
      • pereiro Re: Czy scena polityczna się zmieni? 05.08.09, 19:49
        koloratura1 napisała:

        > A co do majątku SD, to - w rękach Piskorskiego - chyba go nie na długo wystarcz
        > y...

        Warto jednak czasem się zastanowić nad tym, co się pisze. Za czasów prezydentury
        Piskorskiego poziom wykonania rzeczowego inwestycji był ponad trzyipółkrotnie
        wyższy niż za Kaczora i ponad czterokrotnie wyższy, niż teraz. A jednocześnie
        Piskorski pozostawił miasto z zadłużeniem sięgającym tylko 17% rocznego budżetu.
        Mimo włączenia ZGN-ów w w budżetową strukturę miasta, czyli de facto
        powiększenia tegoż budżetu o 40%, zadłużenie wzrosło i za Kaczora i za HGW i
        zbliża się niebezpiecznie do granicy 60%.

        Łatwo jest powtarzać slogany wypisywane przez spragnione sensacji media i
        słuchać plotek rozpuszczanych przez przerażonego Tuska, trudniej spojrzeć
        obiektywnie na fakty. A te mówią jedno: Piskorski pozostawił w Warszawie po
        sobie najwięcej inwestycji i budżet w najlepszym stanie. A co najśmieszniejsze,
        nie uciekał się przy tym do żadnych sztuczek i manipulacji budżetem.
        • koloratura1 Re: Czy scena polityczna się zmieni? 06.08.09, 11:31
          pereiro napisał:

          > koloratura1 napisała:
          >
          > > A co do majątku SD, to - w rękach Piskorskiego - chyba go nie na długo wystarczy...

          > Warto jednak czasem się zastanowić nad tym, co się pisze.

          A - przede wszystkim - warto przeczytać ze zrozumieniem post, na który się - ponoć - odpowiada.
          • pereiro Re: Czy scena polityczna się zmieni? 07.08.09, 01:47
            koloratura1 napisała:

            > pereiro napisał:
            >
            > > koloratura1 napisała:
            > >
            > > > A co do majątku SD, to - w rękach Piskorskiego - chyba go nie na dł
            > ugo wystarczy...
            >
            > > Warto jednak czasem się zastanowić nad tym, co się pisze.
            >
            > A - przede wszystkim - warto przeczytać ze zrozumieniem post, na który się - po
            > noć - odpowiada.

            A najlepiej nie pisać kolejnego posta, skoro od początku merytorycznie nie ma
            się nic do powiedzenia.
            • koloratura1 Re: Czy scena polityczna się zmieni? 07.08.09, 07:11
              pereiro napisał:

              koloratura napisala:

              > > > Warto jednak czasem się zastanowić nad tym, co się pisze.
              > >
              > > A - przede wszystkim - warto przeczytać ze zrozumieniem post, na który się - ponoć - odpowiada.
              >
              > A najlepiej nie pisać kolejnego posta, skoro od początku merytorycznie nie ma
              > się nic do powiedzenia.

              Rozmowa z samym sobą może niczego nie dowodzić, ale bywa, że jest objawem czegoś groźnego...
              • pereiro Re: Czy scena polityczna się zmieni? 08.08.09, 11:34
                Objawem czegoś groźnego jest to, co robisz. Wypisujesz bzdury i nawet nie
                próbujesz bronić swoich tez. Co ja piszę. Jakich swoich? Przecież to tylko
                bezrefleksyjnie powtarzane bzdury, więc jak ich bronić? W tej sytuacji nie
                dziwię się, że wolisz zwekslować dyskusję na manowce. Stałeś (stałaś) się
                chodzącym przykładem tekstu poniżej. Gratuluję, pokonałeś (pokonałaś) mnie.
    • easy.teraz Czy scena polityczna się zmieni? 05.08.09, 17:23
      Moim zdaniem głównym powodem zaistniałej sytuacji jest duża
      nieudolność ugrupowań sterujących państwem, manifestująca się
      zaniedbaniami w sferze niezbędnych reform systemowych, nadmierną
      ustępliwością wobec "silnych" grup zawodowych, a także niekiedy
      łamaniem prawa. Gdyby nie gospoadrka rynkowa, która samoistnie łata
      wiele niedostatków, i jakie takie działanie wymiaru sprawiedliwości,
      to efektywność polityków byłaby porównywalna z tą z okresu władz
      PRLu. PiS, mimo zachęcającej nazwy jest partią szczególnie
      niedojrzałą i niedoświadczoną co w połączeniu z wodzowskimi zapędami
      prezesa czyni ją wręcz śmieszną i odstraszającą dla większości
      społeczeństwa. PO nieco wybija się ponad przeciętność ale ciągle
      daleko od satysfakcjonującego poziomu. Musimy ciągle czekać...
      • koloratura1 Re: Czy scena polityczna się zmieni? 06.08.09, 12:38
        easy.teraz napisał:

        > Moim zdaniem (itd.; uważam, że bardzo słusznie...)

        > PO nieco wybija się ponad przeciętność ale ciągle
        > daleko od satysfakcjonującego poziomu. Musimy ciągle czekać...

        Trudno reformować kraj w trakcie ogólnoświatowego kryzysu...
    • preemption SD jest z góry na straconej pozycji 05.08.09, 17:46
      Moim zdaniem cały szum wokół SD, Olechowskiego i Piskorskiego,
      wywoływany przez środowiska lewicowo-liberalne tylko zaszkodzi
      Stronnictwu. Wielu ludzi głosuje z założenia inaczej niż "GW". Tak
      może być i tym razem. Ponadto SD nie jest zakorzeniona programowo w
      polskim społeczeństwie. Z programem tej partii identyfikuje się co
      najwyżej kilka procent społeczeństwa. Dlatego SD skazana jest na
      klęskę.

      Nie zgadzam się z Hallem, że reaktywacja SD to dobry pomysł. Nie
      zgadzam się też do końca z zarzutem, że obecny system partyjny ma
      charakter zamknięty. Albo inaczej, to nie jest dla mnie kluczowa
      kwestia. Znacznie ważniejsza jest za to stabilność systemu
      partyjnego. Obecnie mamy dwie duże partie - PO i PiS, oraz wahadłową
      partię - PSL. System jest niewątpliwie stabilny, co jest ewenementem
      w polskiej historii.

      SD nie zaproponowało żadnej nowej jakości. W znacznej mierze powiela
      w swoim programie ofertę PO. Reaktywację SD trakuję przede wszystkim
      jako próbę destabilizacji polskiego systemu partyjnego z niskich
      pobudek kilku osób, które popadły wcześniej w konflikt z obecnym
      przywództwem PO. Dlatego, jeszcze raz się powtórzę, SD skazane jest
      na klęskę.
      • wilk_z_wolfow Re: Miejmy nadzieję że się zmieni. 05.08.09, 18:47

        alakyr napisał:

        > Rzygam Kaczyńskimi, rzygam Tuskiem, Schetyną, Drzewieckim. Cholera
        > czy ten naród w końcu zmądrzeje??

        Ja nigdy nie rzygam , nie jestem kanibalem , nawet SLD nie odbija
        mi sie czkawka , ponoc Kaczynskim sie Romek odbija i Kwas .
        Nu ale oni wszystkozracy , dobrze ze Kalisza nie polkneli ,to
        Kalisz moze ich polknac .
    • kociewiak2 Czy scena polityczna się zmieni? 06.08.09, 08:24
      wybory prezydenckie;PIS-to nowe oskarzenia,opluwania,Kaczynski
      wypali sie juz, nowe pomysly prysly,a odejscie prezesa to koniec PIS.
      Piskorski-Olechowski ten pierwszy cwaniak,a drugi nie kazda sroka da
      sie zlapac a szczegulnie jak sie lapie kilka.SLD pozbycie sie
      Olejniczaka to blad,parti grozi niebyt w parlamencie,Tylko kto nowym
      prezydentem,chyba trzeba stworzyc nowa postac,czysta,mloda,madra a
      to raczej nie mozliwe.
    • marksor Czy scena polityczna się zmieni? 06.08.09, 10:50
      niech Hall lepiej sie wypowie co jego żona robi w oświacie- psiakrew historyk
      niby- a jego żona sprawiła że historia bedzie w gimnazjum do I wojny
      światowej- a w LO historie bedzie sie kończyć w 1 klasie. Bedzie jak w USA
      gdzie kandydatka na prezydenta Palin myślała że Afryka to państwo. Ślepe
      naśladowanie Zachodu w pędzie do głupoty i wychowaniu głupich konsumentów
    • 3miastoorg tylko bojkot wyborów, tylko samorządna RP 06.08.09, 13:23
      jak mówi przysłowie: gdyby wybory mogły coś zmienić, dawno byłyby zakazane.
      Żadne wybory i przetasowania w polityce nie zmienią tego bagna, sytem
      polityczny w jakim żyjemy to przeżytek. Społeczeństwu potrzebna jest nowa
      jakość, należałoby zrezygnować z systemu partyjno-parlamentarnego, jako
      niedemokratycznego i wejść na drogę samorządnego społeczeństwa. System
      demokratyczny możemy zbudować my sami, bez udziału państwa, polityków i partii
      politycznych. Demokracja bezpośrednia jest możliwa i wydaje się jedynym
      rozwiązaniem jeżeli chodzi o wyjście z kryzysu jaki mamy w Polsce jak i na
      świecie.
    • jar-ry Czy scena polityczna się zmieni? 07.08.09, 04:10
      Normalka,
      Jak tylko zbliża się czas wyborów wyłażą z lamusa różne polityczne
      trupy i pchają się do władzy obiecujac "ciemnemu ludowi" niezwykłe
      cuda a rozkładając ręce po wybraniu.
      Dwie partie?
      A po jaką cholerę więcej.
      Programowo każdy obywatel RP może znaleźć dla siebie wszystko w
      jednej lub drugiej a odpadki u nas mają jeszcze psl lub sld.
      Bo co nowego jak nie ciepłe posadki dla "starych swoich" może
      załatwić Pan Piskorski hazardzista z PO czy specjalista od "rad
      nadzorczych" i doradztwa Pan Olechowski- też z PO?
      Przecież to też będzie taki trzeci antypis.
      Panie Aleksandrze: Życie na manowcach polityki jednak Panu służyło
      lepiej. I tak trzymać.
    • prawieemeryt Albo PiS, albo anty-PiS, czyli PO. 07.08.09, 07:36
      Panie mężu ministra. To jest błędna teza. PO nie jest antypisem. Te
      obie partie w sferze ideologii chyba niczym się nie różnią. W
      zasadzie nie różnią się również w sferze metod i narzędzi
      sprawowania władzy. Różnica jest tylko w sposobie prezentowania się
      społeczeństwu i tu mnie najbardziej boli bowiem PiS ma przewagę nad
      PO z punktu widzenia dobra społeczeństwa. Co to za horrendalny
      pogląd? Ano PiS daje się błyskawicznie rozszyfrować nawet
      największemu naiwniakowi, pokazuje swoją antypatyczną twarz, o
      której w zasadzie decydują tylko dwie twarze. Właściwie to nie
      pokazuje tylko nie potrafi ukryć prawdziwej. W tym aspekcie PO jest
      bardziej niebezpieczne i powinno pozostawać pod szczególną
      obserwacją społeczną. Konflikt tych dwóch ugrupowań jest właściwie
      konfliktem dwóch frakcji o dostęp do sprawowania władzy. Wygrała ta
      frakcja, która zaproponowała społeczeństwu kulturalniejszą formę
      relacji władza-społeczeństwo. I w pełni dobrze nie będzie dopóty
      dopóki ludzie uczestniczący w sprawowaniu władzy nie zdadzą sobie
      sprawy z faktu, że władza ma być nie nad społeczeństwem tylko z
      niego i dla niego. Obie te partie sztucznie obecnie organizacyjnie
      rozdzielone tej świadomości nie mają.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka