Brytyjscy biskupi: Czym się różni niedyskrymina...

05.08.09, 15:47
Za wiarę w krasnoludki w inst.wodn.-kan. można zlądowac u
czubków,ale już wiara "w co inne" nie przeszkadza byc prezydentem.
    • myslacyszaryczlowiek1 Kiedy pójdziemy w stronę Litwy 05.08.09, 16:19
      Dopóki nie jest za późno i uchwalenie podobnej ustawy będzie się cieszyć
      bardzo dużą popularnością. Homoseksualizm wśród plemion dżungli amazońskiej
      nie występuje.
      Bardzo się cieszę że gazeta tak silnie promuje kulturę gejowską, skaże ją to
      na marginalizację. Codziennie już po parę artykułów na ten temat.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl A co jeśli religia rzeczywiście dyskryminuje? 06.08.09, 16:22
        Bardzo ciekawe. Przekonania religije głoszone przez Kościół nie mogą być
        deyskryminujące - ale przekonania religijne głoszone przez muzułmanów - jak
        najbardziej mogą. Coś tu nie gra.
      • k.j.1 Re: Kiedy pójdziemy w stronę Litwy 06.08.09, 19:33
        "Homoseksualizm wśród plemion dżungli amazońskiej
        nie występuje. "

        Skad ludzie biora takie oczywiscie nieprawdziwe informacje??

        homoseksualizm wystepuje wszedzie; jesli chodzi o plemina to np.
        informacje sa tutaj:
        ne2ss.typepad.com/northeast_twospirit_socie/2006/08/homosexuality_a.html
    • wincenty.wardowski Oto tolerancyjny elsby 06.08.09, 10:06
      Otwartość, tolerancja to cechy po których poznasz wykształceńców
      grasujących po forum GW.
    • mikewodzowski Niech Kościół wreszcie przyzna ze się myli. 06.08.09, 11:48
      Kosciół głosi niewybredne komentarze na temat homoseksualistów, czyli przeczy
      słowom Jezusa. Mówił on (według ewangelii) ze wszyscy ludzie są równi i
      wszystkich trzeba traktować i kochać jednakowo. Nie było tam podpunktu
      "oprócz", ten podpunkt wymyśli ojcowie kosciola.
      Niech się wreszcie opowiedzą, czy to jest kosciół Jezusa czy taki jak nam się
      podoba i zależy jak zawije ...
    • codein Wiara 06.08.09, 15:24
      Dlaczego nie skończyć z hipokryzją i uczciwie przyznawać się do swojej wiary.
      Dla każdego wierzącego chrześcijanina-katolika nie powinno być powodem do
      wstydu przyznanie, że ich wiara łączy się MIĘDZY INNYMI z:
      - WIARĄ w Jezusa (Nowy Testament)
      - WIARĄ w wiarygodność zmartwychwstania (j.w.)
      - WIARĄ w różne nadzwyczajne moce boga(Stary Testament, NT).
      - WIARĄ w podrzędność kobiet wobec mężczyzn (nauki ojców kościoła, struktury
      kościelne, forma kapłaństwa, ST).
      - WIARĄ w to, że każdy człowiek jest równy wobec boga (NT).
      - WIARĄ w to, że nie każdy naród bóg kocha tak samo (ST).
      - WIARĄ w płaską Ziemię (nauki ojców kościoła).
      - WIARĄ w nieomylność papieża (j.w.)
      - WIARĄ w nadrzędność wiary względem wiedzy.
      Etc. Itd.
      To oczywiste, że jak ktoś podłącza się pod jakiś system wierzeń, bierze na
      siebie to, co ten system reprezentuje, sugeruje, próbuje wykreować. Dlaczego
      więc tak wielu katolików zaprzecza gorliwie, gdy nazywa się ich szowinistami,
      homofobami, nienawistnikami, hipokrytami, zakłamanymi czy bezmyślnymi. A! Być
      może dlatego, że ich system wierzeń jest dziurawy jak ser szwajcarski,
      wewnętrznie niespójny, sprzeczny i - przede wszystkim - wydumany.

      I o to kłócą się kiecuny. Świat serwuje nam groteskę.
Pełna wersja