p3nisista
08.08.09, 14:13
...O młodym prawniku mówi się w Chinach od 2004 r., gdy został rzecznikiem
rodziny zabitego w Kantonie 27-letniego grafika komputerowego. Policja
zatrzymała go za włóczęgostwo i zamknęła w ośrodku deportacyjnym z
kryminalistami, którzy go po prostu zatłukli....
A nie można było napisać: pobili na śmierć. Rozumiem, że jest kryzys, ale gw
mogła by udawać, że nie zatrudnia gimnazjalistów.