lubat
10.08.09, 20:22
"Sprawdziłem, czy zalewam Putina jadem. Nie zalewam ani jadem, ani niczym
innym. (..), ale nie było o Putinie. I nie będzie o piterskim."
Drogi Dziadku Poldku, głupa pan rżniesz, czy o drogę pytasz? Przyznaję to
panu, że pan nie pisze tak prymitywnych anty-putinek jak czynią to "zasłużone"
na tym polu ZBiRy (związek Bieleckiego i Radziwinowicza), ale to nie
przeszkadza zaliczyć pana do tych kochających Putina inaczej.
Na pana "nieszczęście" pisze pan bardziej inteligentnie od wyrobników
ZBiRo-podobnych, a to powoduje, że zbiera pan niewiele komentarzy czytelników,
bo dla nich jest to niezrozumiałe. Jeżeli się nie przy......li Ruskim
sztachetą, jak czyni to żurnalia na ich poziomie, to nie bardzo się odnajdują
w temacie.
A już zupełne moje zdumienie wywołuje fakt przywołania przykładu
nikoli_piterskiego w kontekście chamstwa internetowego. Toż on reprezentuje
szczyty Wersalu w porównaniu z całą hałastrą abhaodów, komarowów czy
snellvillów i wielu innych - co dosyć łatwo sprawdzić.