Brzuch do wynajęcia przed sądem

11.08.09, 07:23
1) nie bardzo rozumiem dlaczego ta umowa nie jest wazna? We Francji
rodzicielstwo zastepcze jest zabronione ale w ich kodeksie jest wyrazny zapis
ze takie umowy sa niewazne.
Nie wiadomo jak byla spisana umowa
2) dlaczego w Polskim prawie, matka jest ta co urodzila ale ojcem ten
genetyczny? czy to nie jest jakas dyskryminacja? czy oboje nie powinni byc
genetyczni?
3) pani Grzybowska jest znana na forum pomocne mamy (forum gazety wyborczej)
    • mellisanna Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 07:33
      Pacta sunt servanda!!!!
      Niemoralne to byłoby nieuznanie tej umowy. Należy się postawić w
      sytuacji ludzi, którzy podjęli ostateczną decyzję "wynajęcia
      brzucha", a "brzuch do wynajęcia" powinien najpierw użyć głowy,
      zanim wyciągnął łapę po prezenty i kasę. Ciekawe co teraz by
      zrobił "brzuch" gdyby trzeba było oddać pieniądze i równowartość
      podarków w podwójnej wysokosci.
      • antion Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 10:51
        I tak powinno być. Małżeństwo, które zawarło umowę powinno teraz
        sprzedajną cwaną "mamusię" pozwać o wyłudzenie kasy i prezentów.
    • radocha1 Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 08:15
      matką jest ta co urodziła???
      Trochę mnie to zastanawia - że zawsze.
      Ojciec nie rodził - a też jest rodzicem.
      I nawet nie musiał mieć stosunku - decyduje jedynie zgodność DNA - a
      nie sposób aplikacji plemników.
      No, ale niech będzie.
      Przecież w tym przypadku ojcu nikt nie odmawia ojcostwa.
      A polskie prawo mówi, że decydujące jest dobro dziecka.
      Dlaczego niby dziecko miałoby być z matką - która jedno dziecko już
      oddała do domu dziecka i warunki może zapewnić gorsze niż ojciec???
      No i pozostając z ojcem - diecko wychowywałoby się w pełnej rodzinie.
      I w rodzinie która już wykazała - że dużo potrafi i chce zrobić dla
      tego dziecka.
      • aguti Grzybowska własne dziecko oddała do adopcji! 11.08.09, 09:52
        I teraz pazerność-możliwość ewentualnego otrzymywania alimentów od bogatego
        biologicznego ojca padła jej na mózg!
      • zdzisiek_2 Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 12:03
        radocha1 napisał:

        [...]
        > A polskie prawo mówi, że decydujące jest dobro dziecka.
        > Dlaczego niby dziecko miałoby być z matką - która jedno dziecko już
        > oddała do domu dziecka i warunki może zapewnić gorsze niż ojciec???
        > No i pozostając z ojcem - diecko wychowywałoby się w pełnej rodzinie.
        > I w rodzinie która już wykazała - że dużo potrafi i chce zrobić dla
        > tego dziecka.

        W prawie tak jest ale w praktyce to wygląda zupełnie inaczej. Według polskich
        sądów najgorsza matka jest lepsza niż najlepszy ojciec. Ojciec musiałby
        udowodnić że matka jest alkoholiczką/narkomanką lub chorą psychicznie a i wtedy
        wyrok jest niepewny. Dziecko może też trafić do babki (w końcu to też kobieta).
    • lernakow Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 08:16
      Sąd nie powinien mieć szczególnych wątpliwości, że to ojciec zapewni dziecku
      lepsze warunki (już nie mówię o surogatce mieszkającej w jednym pokoju, tylko
      o fakcie, że oddała własne dziecko do rodziny zastępczej jeszcze przed całą
      akcją z wynajęciem brzucha). Ale skłonność sądów rodzinnych do przyznawania
      dziecka matce, nie ojcu, nawet wbrew jakiemukolwiek rozsądkowi, może budzić
      wątpliwości.
    • lekomanek A alimenty?? 11.08.09, 08:38
      Przypuśćmy, że surogatka dostanie prawo opieki nad dzieckiem. Wtedy
      pewnie wystąpi o alimenty. Ale ojciec dziecka nie miał stosunku z tą
      kobietą, "wstrzyknął" swoje nasienie w komórkę jajową innej kobiety
      (dawcy). To dawca mogłaby domagać się alimentów ale nie surogatka.

      Dla mnie wygląda to tak: Sąd może orzec, że matką jest surogatka,
      ale wtedy ojcem nie jest dawca nasienia, lub na odwrót ojcem jest
      dawca genów a surogatka nie jest matką.
      • aurita Re: A alimenty?? 11.08.09, 09:11
        alez ona glosno mowi ze 30 tysiecy nie odda, bo przeciez od tatusia dostala na
        ciaze. I oczekuje oczywiscie alimentow bo przeciez bedzie mu syna wychowywac...
        • minkat I tu jest pies pogrzebany! 11.08.09, 09:33
          Surogatka oddala wlasne dziecko, a teraz pala wielka miloscia do malenstwa,
          ktorego pewnie po porodzie na oczy nie widziala?????

          Przeciez to oczywiste, ze ta pani znalazla wspanialy sposob na poprawienie losu
          swojej rodziny: wreszcie ma dziecko z zamoznym czlowiekiem, a nie jakims menelem
          i ma szanse na wysokie alimenty.

          Uwazam, ze dziecko powinne zostac przyznane ojcu, a surogatka moze placic
          alimenty i odwiedzac je co dwa tygodnie. Ciekawe czy wtedy nadal bedzie je chciala.
          • aguti Swietny pomysł-niech ona płaci alimenty ojcu! 11.08.09, 09:54
            Jak czuje się matką...
            • pssz Re: Swietny pomysł-niech ona płaci alimenty ojcu! 11.08.09, 12:44
              I jeszcze nie zapłaci podatek od tych 30 tysięcy, to był przecież
              przychód? I od prezentów także.
      • nowekontopocztowe444 Re: A alimenty?? 11.08.09, 21:40
        hahaha, ojciec jest ojcem dziecka (geny), sam przyznaje, więc nie trzeba
        sprawdzać. Surogatka Jest matką dziecka bo je urodziła, każda kobieta, która nie
        produkuje własnych komórek rozrodczych, moe być matką (kom. jajowa od dawczyni+
        nasienie od dawcy).
        Oboje rodziców ma prawa rodzicielskie, oboje będą się zajmować tym dzieckiem.
    • yulek_cezar Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 08:46
      Ja bym jej przyznał opiekę nad dzieckiem. Niestety bez alimentów - żadnych. Po
      roku sprawdziłbym statut materialny dziecka, jak jest wychowywane i wniósł
      sprawę o odebranie praw rodzicielskich. Tej pani za bardzo zależy na forsie,
      przy czym mówi o miłości do dziecka - oszukuje siebie i innych. Dałbym jej
      propozycję - prawa do dzieciaka bez prawa do alimentów - wtedy się okaże ile
      jest warta "miłość" matki.

      Jako S-F: po roku zostają jej odebrane prawa do dzieciaka, a ojciec pozywa ją o
      alimenty. Eeech...
      • misiu-1 Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 09:25
        yulek_cezar napisał:

        > Dałbym jej propozycję - prawa do dzieciaka bez prawa do alimentów - wtedy
        > się okaże ile jest warta "miłość" matki.

        I jeszcze zwrot nienależnego świadczenia w postaci tych 30tys. zł.
        • bartoszcze Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 11:03
          misiu-1 napisał:

          > I jeszcze zwrot nienależnego świadczenia w postaci tych 30tys. zł.

          Cóż, w tej sprawie wolałbym być prawnikiem surogatki:)
      • divak2 Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 10:13
        Chyba nie masz racji. Ja nie przerzucałbym tego dziecka tam i z powrotem, bo to
        jest człowiek i taka żonglerka domami by się odbiła źle na jego psychice. Mógłby
        z niego wyrosnąć kolejny niezrównoważony koleś.
        Kwestia, że tego typu umowy powodują tyle sprzeczności prawnych i emocjonalnych,
        że należałoby taką sytuację jakoś prawnie uregulować w cywilizowany sposób -
        nawet uznając takie umowy za z definicji nieważne. Rozwiązanie tego konkretnego
        przypadku nic nie zmieni, dopiero ogólna regulacja przyniesie jakąś korzyść.
        Powinno to zapewne być połączone z regulacjami dot. leczenia bezpłodności
        (kolejna mina - in vitro) i ułatwieniami w adopcji.
      • nowekontopocztowe444 Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 20.08.09, 16:29
        yulek_cezar napisał:
        > Jako S-F: po roku zostają jej odebrane prawa do dzieciaka, a ojciec pozywa ją o
        > alimenty. Eeech...

        Ale kitujesz, gdyby po roku jej zostaly odebrane prawa rodzicielskie to niby na
        jakiej podstawie by miala placic alimenty i to ojcu dziecka jeszcze na dodatek
        skoro jego status majatkowy jest wiekszy niz jej?

        Zeby to mialo sens to sad by musial jej odebrac wszystkie dzieci, co by juz bylo
        niezla manipulejszyn i zaden rozsadny i normalny sedzia tego nie zrobi.
        Moze nowy tata by je wzial do siebie, w koncu to rodzenstwo jego dziecka...

        Poza tym ojciec jest obowiazny lozyc na utrzymanie swojego dziecka a w jakiej
        ilosci pienieznie, to zalezy od jego statusu majtkowego.

    • divak2 Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 08:47
      To jest kolejna sprawa, której nie załatwiły do tej pory nasze "wolne" rządy,
      bo albo była "niechrześcijańska" albo wpływała na sondaże, albo trzeba było
      blokować trybunę. Swoją drogą ta surogatka też jest niezła - najpierw łyknąć
      30000 za darmo, a potem udawać że nic się nie stało.
    • misiu-1 Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 09:22
      "Urodził się zdrowy chłopiec, którego od razu przekazała ojcu i jego żonie."
      Przekazała jego ojcu i MATCE. Jego biologicznym rodzicom.

      Wynajmowanie brzucha nieetyczne, ale rąk do pracy już tak? A to niby dlaczego?
      Jakie argumenty przemawiają za nieetycznością takiego wynajmu? Jakaś "konwencja
      bioetyczna"? A cóż to takiego? Można było sobie napisać taką, można napisać i inną.
      • szlachcyc Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 09:47
        Alimenty na własne dziecko + zasiłek z opieki + alimenty od obecnego
        bogatego ojca i jakoś da się żyć. Bo przecież obcemu biologicznie
        dziecku lepiej będzie z bezrobotną mamą w jednym pokoju z kuchnią i
        kupką "rodzeństwa". A może chodzi o coś innego?
        Np. tym razem o może 50 tys. tym razem na otarcie łez za utratę
        dziecka?
        Bo przecież wiadomo, że sąd w naszym arcykatolickim kraju przyzna
        dziecko "matce".
      • barry.the.babtist przy okazji niewolnictwo tez legalne! 11.08.09, 09:55
        misiu-1 napisał:

        > Wynajmowanie brzucha nieetyczne, ale rąk do pracy już tak? A to
        niby dlaczego?
        > Jakie argumenty przemawiają za nieetycznością takiego wynajmu?
        Jakaś "konwencja
        > bioetyczna"? A cóż to takiego? Można było sobie napisać taką, można
        napisać i i
        > nną.

        Zalegalizujmy więc i niewolnictwo, w czym problem?
        • barry.the.babtist Re: przy okazji niewolnictwo tez legalne! 11.08.09, 10:01
          Dzisiaj jakaś pani sprzedaje marchewki, jutro będzie sprzedawać dzieci
          i będzie wszystko OK. Wystarczy odrobinę dwójmyślenia i z pomocą woli
          wszystko można zaakceptować co podadzą na tacy.


          PS:Społeczeństwo już dawno wymyśliło określenie (wiele określeń!) dla
          pań które wynajmują swoje narządy płciowe. Zawód "surogatka" został
          stworzony bo brzmi lepiej niż "prostytutka".
          • szlachcyc Re: przy okazji niewolnictwo tez legalne! 11.08.09, 10:02
            barry.the.babtist napisał:

            > Dzisiaj jakaś pani sprzedaje marchewki, jutro będzie sprzedawać
            dzieci
            > i będzie wszystko OK. Wystarczy odrobinę dwójmyślenia i z pomocą
            woli
            > wszystko można zaakceptować co podadzą na tacy.

            No cóż, współczuję ciasnoty umysłowej.
            >
            >
            > PS:Społeczeństwo już dawno wymyśliło określenie (wiele określeń!)
            dla
            > pań które wynajmują swoje narządy płciowe. Zawód "surogatka" został
            > stworzony bo brzmi lepiej niż "prostytutka".
            • barry.the.babtist Re: przy okazji niewolnictwo tez legalne! 11.08.09, 10:05
              Doprawdy porażający argument.....
              • szlachcyc Re: przy okazji niewolnictwo tez legalne! 11.08.09, 10:11
                barry.the.babtist napisał:

                > Doprawdy porażający argument.....

                Dokładnie na Twoim poziomie:

                surogatka = prostytutka
                I z czym tu dyskutować?
                • barry.the.babtist Re: przy okazji niewolnictwo tez legalne! 11.08.09, 10:15
                  szlachcyc napisał:

                  > surogatka = prostytutka
                  > I z czym tu dyskutować?


                  Jest to całkowicie uzasadnione stwierdzeni.

                  Surogatka wynajmuje narządy płciowe. Tak czy nie?
                  Prostytutka wynajmuje narządy płciowe. Tak czy nie?
                  • pereiro Re: przy okazji niewolnictwo tez legalne! 11.08.09, 10:58
                    barry.the.babtist napisał:

                    > Jest to całkowicie uzasadnione stwierdzeni.
                    >
                    > Surogatka wynajmuje narządy płciowe. Tak czy nie?
                    > Prostytutka wynajmuje narządy płciowe. Tak czy nie?

                    Morderca wynajmuje ręce. Tak, czy nie?
                    Robotnik budowlany wynajmuje ręce. Tak, czy nie?

                    Pedofil dotyka dzieci. Tak, czy nie?
                    Pediatra dotyka dzieci. Tak, czy nie?

                    Kiper pije codziennie alkohol. Tak, czy nie?
                    Menel i pijak spod sklepu pije codziennie alkohol. Tak, czy nie?
        • japico Re: przy okazji niewolnictwo tez legalne! 11.08.09, 19:07
          Czy robiła to pod przymusem? Marks twierdził, że praca jest pod przymusem,
          ekonomicznym.
      • mol_chemiczny Jego żona NIE JEST biologiczną matką! 11.08.09, 11:04
        Za szybko czytałeś?
      • super_maupa Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 11:13
        misiu-1 napisał:
        > "Urodził się zdrowy chłopiec, którego od razu przekazała ojcu i jego żonie."
        >

        > Przekazała jego ojcu i MATCE. Jego biologicznym rodzicom.

        Z artykułu wynika, że żona ojca nie jest biologiczną matką - dawczyni komórki
        jajowej jest nieznana.
      • wj_2000 Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 11:25

      • misiu-1 Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 11:43
        Fakt, nie doczytałem.
    • zgdelator Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 10:59
      Problem skomentowałem na moim blogu: BARDZO POLITYCZNIE Zapraszam do przeczytania.
      Z poważaniem
      Zbigniew Grabowski
      • aisha.666 Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 11:21
        A zapłaciła Podatek od tych 30 tys, bo nawet jako darowizna
        kwalfikuje się do podatku.
        • bartoszcze Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 12:03
          aisha.666 napisała:

          > A zapłaciła Podatek od tych 30 tys,

          Spełnij obywatelski obowiązek i donieś skarbówce:)
          I tu zdziwisz się, bo niekoniecznie musiała płacić podatek. Tak samo
          jak nie płaci go prostytutka ani sprzedawca nerki.
          • xagona Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 13:00
            Przykre jest to, że nawet jeżeli przyznają prawo do opieki ojcu...to na pewno
            nie zabronią jej kontaktu z dzieckiem i już zawsze ten problem będzie się za
            nimi ciągnął jak smród za d... Absolutnie nie rozumiem jakie ma prawo ta kobieta
            do tego dziecka?! Owszem urodziła ....ale za pieniądze. To była usługa. I
            dlaczego ma się wychowywać dziecko wśród obcych ludzi..bo matka nie jest matką,
            rodzeństwo nie jest rodzeństwem...jakbym była tym dzieckiem to bym znienawidziła
            ta idiotkę za zniszczenie mi życia.
            • agus-ka Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 14:28
              Niekoniecznie. Jesli sąd przyznalby opiekę ojcu to ta pani co
              urodziła dziecko zwana matką pewnie by je miała gdzies. Ojciec
              mógłby wniesc sprawę o odebranie praw rodzicielskich, a nastepnie
              zgodzic się na prawne przysposobienie dziecka przez matkę.

              A tak na miękko, to aż mną trzepnęło. Jak można byc tak bezczelnym,
              sprzedac swoj brzuch, a teraz wykorzystywac biednego malucha do
              ciągnięcia kasy. Mam nadzieję, ze sąd przyzna prawa ojcu a ta pani
              bedzie zmuszona płacić alimenty na malucha. Zobaczymy wtedy jak
              bardzo go kocha.
    • pssz Inkubator 11.08.09, 12:59
      Kobieta wynajęłą się jako ikubbator, w którym zarodek może się
      rozwinąć. Na nieszczęście tych państwa, w myśl naszego prawa, taki
      inkubator jest uważany za matkę.
    • foretka Wiecej o B. Grzybowskiej... szkoda slow.. 11.08.09, 13:20
      Morlane prawo do dziecka, taaak
      Polecam lekture tego watku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,615,98620330,98670115,rany_julek_.html
      oraz linkow tam podanych.
      Sa tam wypowiedzi kobiet, ktore zalozyly sprawy w prokuraturze za
      wyludzenia p. Grzybowskiej i wiecej szczegolow o jej dotychczasowej
      dzialnosci.

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
      Zakątek Szczecińskich MaM!
      Zaglądnij do Mateusza!
      • affera123 Polska menelsko-cwaniacka 11.08.09, 14:33
        Ludzie, pomóżcie temu dziecku i jego rodzicom, bo po raz kolejny
        okaże się, że według sądu lepsza jest obca baba i mieszkanie z
        odrapanym sufitem i grzybem na ścianie, niż ojciec, który kocha nad
        życie i matka (choć nie biologiczna), która czekała na syna, jak na
        najlepszy prezent od losu. Sama mam złe doświadczenia z ludźmi
        typu "biedna Beatka", co biadolą i wyciągają pomoc, a tak naprawdę
        całe ich życie to jedno wielkie cwaniactwo, pazerność i wyrachowanie
        kosztem naiwnych, co im tę pomoc w jak najlepszej wierze niosą.
    • optyk26 Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 13:47
      A jest proste rozwiązanie obie strony zakładają jedno konto bankowe
      (tylko obie strony mogą wypłacić pieniądze), na którym lokują
      pieniądze za wynajęcie np. brzucha. Dopiero po prawnym
      sfinalizowaniu oddania dziecka ( zrzeczenia się praw do dziecka) sa
      wypłacane pieniądze stronie i po kłopocie. I tyle od Pana Polaka.
      • oldbay Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 18:08
        Za mądrze to tego nie wymysliłeś. A co jeśli kobieta dziecka nie
        odda? Kasa jest przeciez wciąż na wspólnym koncie, z którego tylko
        obydwoje mogą ją wypłacić a najważniejszego, dziecka, jak nie było
        tak nie ma.

        Ja tym rodzicom to mogę radzić tylko jedno: zabierajcie syna i
        uciekajcie jaknajdalej z Polski, bo w tym syfie jeszcze się okaże,
        że praw nie macie zadnych ale za to macie co miesiąc bulić kasę dla
        tej pani i będziecie musieli przez to, jak to się mówi, zjeść wiele
        gowna. Szczerze współczuję horroru i odradzam wszystkim
        zainteresowanym zawieranie takich niejasnych umów w krajach, gdzie
        przepisy dokładnie tego nie regulują. W sprawach takich jak
        posiadanie dziecka, geny, biologia itp itd lepiej nie polegać tylko
        i wyłącznie na słowach i obietnicach takiej pani. Donrze jest
        jeszcze mieć prawo po swojej stronie, bo jak nie to będzie dramat na
        całe zycie.

        -
        oldbay
      • oldbay Re: Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 18:11

        Za mądrze to tego nie wymysliłeś. A co jeśli kobieta dziecka nie
        odda? Kasa jest przeciez wciąż na wspólnym koncie, z którego tylko
        obydwoje mogą ją wypłacić a najważniejszego, dziecka, jak nie było
        tak nie ma.

        Ja tym rodzicom to mogę radzić tylko jedno: zabierajcie syna i
        uciekajcie jaknajdalej z Polski, bo w tym syfie jeszcze się okaże,
        że praw nie macie zadnych ale za to macie co miesiąc bulić kasę dla
        tej pani i będziecie musieli przez to, jak to się mówi, zjeść wiele
        gowna. Szczerze współczuję horroru i odradzam wszystkim
        zainteresowanym zawieranie takich niejasnych umów w krajach, gdzie
        przepisy dokładnie tego nie regulują. W sprawach takich jak
        posiadanie dziecka, geny, biologia itp itd lepiej nie polegać tylko
        i wyłącznie na słowach i obietnicach takiej pani. Donrze jest
        jeszcze mieć prawo po swojej stronie, bo jak nie to będzie dramat na
        całe zycie.
    • zaz.zula Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 14:45
      Jeżeli faktycznie ta babeczka, to ta sama od wyłudzeń itp., opisanych na
      Pomocnych Mamach, to gratuluję profesjonalizmu ze strony agencji wynajmującej
      brzuchy! Przyjmują każdą kandydatkę? Chyba powinni je porządnie "prześwietlić"
      pod kątem takich spraw. Na razie nie widziałam w mediach nazwy tej agencji, a
      powinno być nagłośnione. Niech inni zainteresowani będą ostrzeżeni!
    • kruk51 Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 17:18
      Pani Grzybowska to cwaniara ! Wiadomo, że nikt tych pieniędzy od niej
      nie wyegzekwuje. Na takim procederze też można robić interes. Po wygra
      nej, Pani Grzybowska będzie ustawicznie szantażować faceta i zniszczy
      jego związek. Ale to akurat Ona ma w tej dupie do wynajęcia. Polskie
      prawo archaiczne sprzyja takim zajściom. Pan Czuma nie ma racji. To nie
      jest prosty przypadek prawniczy. ( Bo w polskim prawie ta co rodzi jest
      prawną matką ) To nie te czasy ! Wzięła forsę dziecko nie jest jej.
      A co najistotniejsze, to że działała w pełnej świadomości celem osią
      gnięcia zysku, co również winno być karane.
    • el_ruchaterro Macica do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 17:49
      MACICA - oto magiczne słowo, którego tu zabrakło!
    • tojanata Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 18:26
      Ludzie róbcie coś żeby pomóc temu dzieciaczkowi i tym ludziom bo jak to
      dziecko trafi to tej grzybowskiej to będzie DRAMAT !! po prostu . Włosy się
      jeżą na głowie jak się czyta że w ogóle można być takim człowiekiem!!
    • benek231 No to teraz nie beda zawierac umow, skoro prawo 11.08.09, 19:15
      jest takie kretynskie.

      Po prostu umowy beda na gebe, a wyplaty za usluge beda mialy miejsce dopiero
      po - zgodej z prawem - adopcji. Proceder pozostanie ten sam tylko nieco
      inaczej opakowany, skoro Ojcom Narodu ubrdalo sie, ze tego rodzaju uslugi
      powinny byc wykonywane gratis, gdyz tak bedzie moralniej.

      Z instytucja surogatk nie jest tak jak ze sprzedaza nerki. Ale byloby gdyby
      dawca mogl sobie dodatkowa nerke wyhodowac - i dopiero wtedy sprzedac. Wowczas
      szanowne kretynstwo nie mialoby obiekcji pod katem moralnej czystosci
      transakcji nerki.
      • nowekontopocztowe444 Re: No to teraz nie beda zawierac umow, skoro pra 20.08.09, 16:45
        benek231 napisał:
        'jest takie kretynskie.Po prostu umowy beda na gebe, a wyplaty za usluge beda
        mialy miejsce dopieropo - zgodej z prawem - adopcji.'

        Przy czym ten ojciec dziecka nie musi dziecka adoptowac... Bo to jego dziecko...
        Chodzi tylko o adpocje przez jego zone, a co za tym idzie o wykluczenie
        biologicznej matki z zycia tego dziecka. Jesli chodzi o stanowisko etyczne
        takiej papierologii stosowanej - emocjonalnie ucierpi biologiczna matka dziecka
        (dziecko ucierpi tym mniej im mlodszym go biologicznej matce odbiora).

        'Proceder pozostanie ten sam tylko nieco inaczej opakowany, skoro Ojcom Narodu
        ubrdalo sie, ze tego rodzaju uslugi powinny byc wykonywane gratis, gdyz tak
        bedzie moralniej.'

        Ojcom Narodu nie chodzi o moralnosc tylko o kontrole. W takich sprawch (macica
        do wynajecia) wyjatkowo trudno o kontrole, wiec najlepiej wszystkiego zabronic.

        'Z instytucja surogatk nie jest tak jak ze sprzedaza nerki. Ale byloby gdyby
        dawca mogl sobie dodatkowa nerke wyhodowac - i dopiero wtedy sprzedac. Wowczas
        szanowne kretynstwo nie mialoby obiekcji pod katem moralnej czystosci transakcji
        nerki.'

        No dokladnie. Mnie to mierzi takie podpieranie sie czystoscia moralna. Kto np. z
        honorowych dawcow krwi sie zastanawia co sie dzieje z jego oddana krwia? Widzial
        ktos ksiegi szpitalne i wyciagi z e zuzycia takiej krwi? Przeciez krew sie
        psuje jak kazda tkanka wiec ma termin przydatnosci. Nie lepiej jest sprzedac
        krew do badan niz ja wyrzucic przez uplywem terminu jej przydatnosci?

        Takie pitu pitu, krew oddawajcie, kiedy sa preparaty krwiozastepcze ktore
        spokojnie mozna mieszac z naturalna tkanka (przez co zuzycie naturalnej krwi
        spada). Ciekawe ile przecietny szpital kliniczny ma na stanie prep.
        krwiozastepczych.
    • gozal Brzuch do wynajęcia przed sądem 11.08.09, 21:15
      ta baba wczesniej takich dylematów w ogóle nie miała, chodziło jej
      jedynie o forsę. otrzymane pieniądze już przeżarła. ciekawe, czy
      zwróci je honorowo, jeśli sąd ostatecznie przyzna jej prawo do
      opieki nad dzieckiem czy będzie się powoływać na opinię etyka, który
      moralnie potępił podpisaną umowę. obstawiam to drugie. przypomnijmy:
      wcześniej nie miała żadnych zastrzeżeń do tej umowy.
      a tak a propos, ciekawe, jak ewentualne przekazanie dziecka tej
      babie może się na nim odbić. i jak samotna bezrobotna baba, żerująca
      na społeczeństwie (zasiłki), żyjąca w pokoju bez łazienki (jeśli
      sobie jeszcze jej nie wybudowała za wyłudzone pieniądze), kupcząca
      swoimi czterema literami i nie potrafiąca stworzyć pełnej rodziny
      (samotnych rodziców nie potępiam, tylko porównuję tu możliwości
      wychowania samotnej baby z rodziną pełną) - jak ona może być wzorową
      matką i super opiekunką dla wyłudzonego dziecka. żałosne...
Pełna wersja