Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbawio...

11.08.09, 13:12
Urzednicy biurokraci
    • aurita Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 13:55
      stracila prawo do opieki bo byla w depresji po smierci ojca dzieci. Teraz jest
      ojcicec dzieci: czy on tez ma ograniczone prawa rodzicielskie ze zabrano mu
      dziecko? a moze to skutki tego nowego prawa? matka to ta ktora urodzi a ojciec
      musi byc potwierdzony badaniami w przypadku konkubinatow?
      • deval Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 14:01
        Głównie straciła prawa bo CHLAŁA. Ale jak widzę tutaj jest wielu, którym nie
        przeszkadza, że ktoś ma się opiekować dziećmi, jak nawet sam sobą nie może się
        zająć... A potem zbulwersowani, jak dziecko zginie / zostanie okaleczone, bo
        rodzic poszedł w "tango"... Hipokryci...
        • wanda43 Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 14:06
          A skąd wiesz, że chlała? Jakies dowody masz na to?
          • excellenz Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 15:25
            Ależ oczywiście. Wystarczy wejść na stronę internetową TVN24 i posłuchać wywiadu
            z obecnym konkubentem kobiety. Chwali się, że oduczył jej "chlania", z czym
            miała wielkie problemy, a dodatkowo nauczył jej chodzić do kościoła.

            Kolejną ciekawostką, która jest zamieszczona w tym wywiadzie, są słowa samej
            matki: "No, kiedy była tu kurator, to nie było tak ładnie. Nie było posprzątane,
            nie było łóżeczka ani firanek. Ale przecie by my to zrobili."

            Albo "by my to zrobili", albo "by my" nie zrobili. Tak naprawdę to "my to
            zrobili" bo przyjeżdżała telewizja aferalna i tak trzeba było zrobić. I dzieci
            trzeba było nauczyć śpiewać piosenki o domu. I o pozostałej czwórce dzieci tez
            trzeba było szybko zapomnieć. Takie są fakty. W Polsce sąd naprawdę nie odbiera
            pięciokrotnie jednej kobiecie praw rodzicielskich za nic...
            • spokojny.zenek Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 15:43

              I tylko trzeba smutno spytać: któryż to już raz ludzie bezmyślnie dali się
              nabrać na dziennikarską papkę :(( Niektórzy sprawiają wrażenie, że myślenie jest
              dla nich bolesne.

              forum.gazeta.pl/forum/w,902,98873599,98879266,Re_do_mnie_dotarlo_.html
              • biwalencik Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 15:46
                Mowilem tak od poczatku tej afery medialnej i nagonki na sad:

                forum.gazeta.pl/forum/w,29,98671963,98880421,Re_Okruchy_na_stole.html?wv.x=2
                forum.gazeta.pl/forum/w,67,98635804,98635804,Sad_zabral_dziecko_bo_w_domu_balagan.html
                forum.gazeta.pl/forum/w,904,98649956,98649956,Sad_A_teraz_zabierzemy_wam_dziecko.html
                forum.gazeta.pl/forum/w,904,98691587,98691587,Sad_zabral_dziecko_Ludzie_pomoga.html
                • rikol Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 20:14
                  oprocz matki jest jeszcze ojciec i on tez ma prawa w stosunku do dzieci; nie
                  jest napisane nigdzie, ze jemu odebrano prawa rodzicielskie; na jakiej podstawie
                  w takim razie odebrano mu niemowlaka?
            • oldbay Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 15:44
              Najbardziej to mnie rozwaliła na łopatki ta rzewna piosenka o domu
              śpiewana przed kamerą przez jedno z tych dzieci. Z tym to już
              przesadzili i widać, że na siłę chcą łzy wyciskać i że za tym
              wszystkim kryje się więcej niż kamery pokazują.
              -
              oldbay
              • spokojny.zenek Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 15:45
                Ciebie i mnie stać jednak na taką refleksję. Większości odbiorców
                prasowo-telewizyjnej papki jednak nie. A skutki są, jakie są.
          • pare.slow Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 17:19
            "wanda43 napisała:

            > A skąd wiesz, że chlała? Jakies dowody masz na to?"

            A skad wiesz, ze wszystko bylo dobrze, skoro jej odebrano 4 ke
            dzieci i one jej nie chca widziec?? Nie daje Ci to nic do
            myslenia???
            • spokojny.zenek Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 17:21
              Zresztą dzieci 5-7 też chyba nie z nudów miały być w 2005 r. odebrane. Jakieś
              poważne powody chyba musiały być?
          • basia328 Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 17:44

            • metalfan_1985 Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 23:17
              Ale dzieci to też nie zwierzaczki, których można sobie naprodukować.

              Matka 'normalna' w pełni nie jest, ojciec/ojczym wygląda tak, że nie wiadomo ile
              jeszcze pociągnie. Potem będzie płacz, bo nie wiadomo co ona sama ma zrobić z
              tymi wszystkimi dziećmi za 300zł miesięcznie.

              Oczywiście, nie powinno się rozdzielać dzieci i rodziców, ale może wystarczyło
              by zapobiegać takim sytuacjom?
        • inna57 A masz na to jakiś dowód 11.08.09, 14:13
          że nadużywała alkoholu czy tak zwyczajnie po katolicku kłapiesz gębą ?

          O ile mnie pamięć nie myli to dwa dni temu była w necie informacja że do
          szpitala trafiło niemowlę, zagłodzone, okaleczone, jakiejś zupełnie innej pary
          ale autentycznych alkoholików. I w tym przypadku sąd rodzinny się
          zastanawia
          czy nie ograniczyć władzy rodzicielskiej. Dlaczego ? Nie
          zastanawia cię to.

          Tym razem chodziło o zdrowe dziecko z normalnej rodziny bez patologii
          (konkubinat to nie jest patologia).

          To ty jesteś hipokrytą który szczelnie zasłania okna, zamyka dokładnie drzwi i
          uszy zatyka watą byleby nie słyszeć sąsiada tradycyjnie co sobotę katującego żonę.
          • deval [...] 11.08.09, 14:33
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • spokojny.zenek taraj się czerpać wiedzę o świecie z kilku źródeł 11.08.09, 14:36
            Moja dobra rada - staraj się czerpać wiedzę o świecie z kilku różnych źródeł a
            nie jednego. Na pewno pomoże ci to uniknąć nabierania się na jednostronne, łzawe
            historyjki. Choć pewności nie da - to kwestia pewnych predyspozycji i krytycyzmu
            w myśleniu.
          • beata-12345 Chlała 11.08.09, 14:49
            Jej obecny mąż w programie TVN sam to powiedział, ze piła i wyciągnał ja z dna.
            Matka, która zaniedbała 4 dzieci tak, że nie chcą jej znac, nie nadaje sie na matkę
            • abccbaabccba Re: Chlała 11.08.09, 15:55
              Daj mi twoje dzieci na kilkanaście lat na wychowanie - i to jak małe
              są - a zobaczysz co można z nich zrobić.

              Cholerne okrucieństwo i zarazem głupota. Okrucieństwo, bo kobieta
              rodzi niczym suka, 8 razy, i niczym suka myśli że pozwolą jej
              wykarmić szczenięta. Głupia: nie rozumie że szczenięta jej odbiorą.

              Gdyby was, cizie, to spotkało - osiem razy rodzić - i to tylko po to,
              aby ktoś zabrał wam dzieci - to nie wpadłybyście w depresję - tylko
              wyły.
              • michal_poczta Re: Chlała 11.08.09, 17:17
                Dobrze napisane, całkowicie popieram twoje zdanie.
              • basia328 Re: Chlała 11.08.09, 17:51

                • abccbaabccba Re: Chlała 11.08.09, 18:03
                  W majestacie prawa - tak.

                  Ale chcę nadal wierzyć że Bóg jest sprawiedliwy. Albo przynajmniej
                  bardzo czymś innym w tej chwili zajęty.
          • pandzik Re: A masz na to jakiś dowód 11.08.09, 16:27
            Gdybyś widziała ten program i odrobinę pomyślała, to by ci to "bez patologii"
            przez klawisze nie przeszło. Ale to wymaga odrobiny wysiłku, na którą, jak
            widać, cię nie stać. Ja mam obecnie dwumiesięcznego syna i w życiu bym o nim nie
            powiedziała, że teraz "by se pewnie spał może, nie?" A to jest moje pierwsze
            dziecko, nie ósme. Kobieta nie umie zając się sama sobą, a jej facet to
            niestabilny emocjonalnie krzykacz, co widać na pierwszy rzut oka. Nie
            zdziwiłabym się, gdyby sąd rozważał - PONOWNIE ZRESZTĄ - odebranie im wszystkich
            dzieci, a nie tylko jednego.
            • abccbaabccba Re: A masz na to jakiś dowód 11.08.09, 16:52
              Jak będziesz miała szóste to wyluzujesz nieco.

              Nie każdy jest tak inteligentny jak ja. Nie każdy jest nawet tak
              inteligentny jak ty. Ale to jeszcze nie powód do tego aby wyrywać
              dziecko karmiącej piersią matce.

              Jestem pewien, że gdym przyszedł do ciebie i próbował odebrać ci
              twoje dziecko, bo mam wyższe IQ i więcej zarabiam, to żywy bym nie
              wyszedł. I rozum i instynkt kazałyby ci bronić twojego "bachorka" za
              wszelką cenę - do ceny własnego życia włącznie.

              A to właśnie zrobił Sąd w majestacie prawa - przyszedł i wyrwał
              karmiącej matce dziecko. Tego się nie robi nawet jeżeli urodzi
              morderczyni, osadzona dożywotnio. Gorgonowa była skazana na karę
              śmierci - a jednak pozwolono jej karmić dziecko. Dlatego własnie
              zdarzenie wywołuje taki rezonans, jest takie medialne.
              • spokojny.zenek ty tak za darmo? 11.08.09, 17:01
                Bierzesz jakieś pieniądze za podtrzymywanie (dość zresztą haniebnymi chwytami)
                tej nieprawdziwej wersji, czy to robisz z... hm... niedostatku mądrości?

                • abccbaabccba Re: ty tak za darmo? 11.08.09, 17:28
                  Nie biorę pieniędzy. Poważnie odpowiadam.

                  Nie podtrzymuję żadnej wersji, ale po prostu uważam, że wyrok jaki
                  zapadł był co najmniej źle uzasadniony. Co zresztą okazało się
                  prawdą, skoro sprawę skierowano do ponownego rozpatrzenia.

                  Co to "chaniebnych hwytów" - to może konkretnie jakie i gdzie? Z
                  twojej strony padają argumenty ad personam, seksistowskie, ogólnie
                  niezbyt miłe - i niewiele wnoszące do sprawy. Raz wyciągasz incydent
                  sprzed nastu lat - aby potem od razu na tym samym oddechu pisać że
                  przecież dla Sądu nie miał znaczenia.
                  • spokojny.zenek Skąd ta głupota sie bierze? 11.08.09, 17:33
                    abccbaabccba napisał:

                    > Nie biorę pieniędzy. Poważnie odpowiadam.
                    >
                    > Nie podtrzymuję żadnej wersji, ale po prostu uważam, że wyrok jaki
                    > zapadł był co najmniej źle uzasadniony.

                    Skąd to możesz wiedzieć? Czytałeś?
                    Skąd ta kuriozalna maniera komentowania spraw, o których się prawie nic nie wie?
                    Skąd to założenie, że na podstawie trzyzdaniowej notatki lepiej potrafi się
                    ocenić sprawę, niż sąd na podstawie wielotomowych niekiedy akt ? Jak można
                    twierdzić, że postanowienie było źle uzasadnione, skoro nie ma się pojęcia o
                    treści tego uzasadnienia???
                    Skąd ta głupota sie bierze?



                    • abccbaabccba Re: Skąd ta głupota sie bierze? 11.08.09, 17:58
                      1. Opieram się na dość długim artykule z GW i do sytuacji ibidem
                      opisanej się odnoszę - a nie do rzeczywistej, w której akta nie mam
                      wglądu.

                      2. Czy masz wgląd w owe wielotomowe akta? Jeżeli nie, to nie jesteś
                      lepiej poinformowany niż ja.

                      3. Postanowienie było źle uzasadnione, jeżeli jako podstawę decyzji
                      podano wiek ojca 63 lata.

                      4. Kuriozalna maniera komentowania spraw pochodzi z przyrodzonego
                      prawa naturalnego jakim jest wolność wypowiedzi a które to prawo ma
                      odzwierciedlenie w Konstytucji.
                      • spokojny.zenek Re: Skąd ta głupota sie bierze? 11.08.09, 18:03
                        abccbaabccba napisał:

                        > 1. Opieram się na dość długim artykule z GW i do sytuacji ibidem
                        > opisanej się odnoszę - a nie do rzeczywistej, w której akta nie mam
                        > wglądu.

                        I pogląd o treści nieznanego uzasadnienia wyrabiasz sobie na podstawie
                        informacji typu "napisał, że były okruszki".
                        I ty tak w życiu zawsze?


                        > 2. Czy masz wgląd w owe wielotomowe akta?

                        Oczywiście, że nie mam, jestem więc świadom swoich ograniczeń. Czego i Tobie życzę.

                        > 3. Postanowienie było źle uzasadnione, jeżeli jako podstawę decyzji
                        > podano wiek ojca 63 lata.

                        Jedyną podstawę? To już nie okruszki? Tak sobie wyobrażasz uzasadnienia decyzji
                        sądowej? Umieszczamy dziecko w rodzinie zastępczej, bo ojciec ma 63 lata a na
                        stole leżały okruszki?



              • eti.gda Re: A masz na to jakiś dowód 11.08.09, 17:16
                abccbaabccba napisał:
                Gorgonowa była skazana na karę
                > śmierci - a jednak pozwolono jej karmić dziecko. Dlatego własnie
                > zdarzenie wywołuje taki rezonans, jest takie medialne.

                Gorgonowej karę śmierci w drodze łaski zamieniono na... 8 lat
                więzienia. Tak gwoli ciekawości: nigdy nie stwierdzono, jak to było
                naprawdę z tą zbrodnią. Nieprawdą jest również to, że przyznał się
                do niej po latach ktoś inny (pisał o tym, jeszcze za głębokiego PRL,
                tygodnik "Prawo i Życie". Była w nim rubryka, w której przypominano
                głośne sprawy z okresu międzywojennego)
                • spokojny.zenek Re: A masz na to jakiś dowód 11.08.09, 17:19
                  eti.gda napisał:

                  > Gorgonowej karę śmierci w drodze łaski zamieniono na... 8 lat
                  > więzienia. Tak gwoli ciekawości: nigdy nie stwierdzono, jak to było
                  > naprawdę z tą zbrodnią.

                  Kwestia oceny. Wydaje się, że jak najbardziej stwierdzono.

                  > Nieprawdą jest również to, że przyznał się
                  > do niej po latach ktoś inny (pisał o tym, jeszcze za głębokiego PRL,
                  > tygodnik "Prawo i Życie".

                  Nawet ten rzekomo "przyznający się" dochodził przed sądem swojego dobrego
                  imienia i wygrał sprawę z paszkwilantem.



                • ka-mi-la789 Re: A masz na to jakiś dowód 11.08.09, 22:10
                  Gwoli ścisłości: nie "w drodze łaski", tylko "w drodze" apelacji od
                  wyroku, którą złożył adwokat Gorgonowej.
        • barthez_06 Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 14:27
          deval napisał:

          > Głównie straciła prawa bo CHLAŁA. Ale jak widzę tutaj jest wielu, którym nie
          > przeszkadza, że ktoś ma się opiekować dziećmi, jak nawet sam sobą nie może się
          > zająć... A potem zbulwersowani, jak dziecko zginie / zostanie okaleczone, bo
          > rodzic poszedł w "tango"... Hipokryci...


          Czekam na konkrety!!!
          • excellenz Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 15:48
            > Czekam na konkrety!!!

            www.tvn24.pl/12690,1613543,0,1,rodzice-pisza-do-sadu-oddajcie-nam-dziecko,wiadomosc.html
            Wypowiedź konkubenta Wiolletty W. a propos postrzegania jej przez środowisko,
            palenia, picia i bycia na dnie. Zaczyna się od 7:07.
        • abccbaabccba Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 15:51
          Jeżeli miałbyś rację, to 14 lat temu nadużywała alkoholu. Teraz nie
          nadużywa, urodziła zdrowe dziecko. Co ma tamten epizod - to obecnej
          decyzji Sądu?

          Jeżeli ktoś zrobi z twojej twarzy miazgę i zostanie złapany - to
          wyrok pewnie nie przekroczy dwóch lat więzienia. Taki zwyrodnialec po
          kolejnych 10 latach będzie miał zatarcie wyroku - czyli nikt go nie
          będzie się czepiał. Ale, ale... który to z naszych wspaniałych
          bokserów miał jakieś takie... Gołota?

          Tymczasem jak kobieta przestała pić, zaczęła nowe życie - to dręczy
          się ją niczym bohatera Nędzników. Raz kiedyś popadła w konflikt z...
          no nawet nie z prawem, po prostu jakieś hocki-klocki o morgi pewnie
          były (dzieci dziedziczą majątek). Ale raz zajął się nią Sąd. I teraz
          ma przetegolone - równie dobrze mogłaby mieć wypaloną szkarłatną
          literę na czole. Perfidne.
          • spokojny.zenek co za bezmyślność... 11.08.09, 15:54
            I decyzję sąd podjął na podstawie przesłanek sprzed 14 lat??? Naprawdę tak
            myślisz??? Do ciebie nadal nic nie dociera??? Nawet nie chce ci się poczytać
            innych wypowiedzi i sięgnąć do tam zawartych informacji?

            • abccbaabccba Re: co za bezmyślność... 11.08.09, 16:15
              spokojny.zenek napisał:

              > I decyzję sąd podjął na podstawie przesłanek sprzed 14 lat???

              Raz podano - takie było wyjaśnienie od pani kurator i tym rzekomo
              miał być uzasadniany wyrok Sądu - że "w domu panował bałagan".

              Teraz, gdy zagrożone są ciepłe posadki, wyciąga się ową sprawę sprzed
              14-tu lat.

              Jak tak dalej pójdzie, okaże się że dziadek tej kobiety był komunistą
              i służył w SS.

              Sprawa jest bulwersująca - im bardziej ją zagłębiać, tym robi się
              ciekawsza. Moim zdaniem dziecko należy zostawić przy matce. Koniec.
              Kropka.

              Widzisz - biedna kobieta - i rodziła 8 razy, i nie pakowała do
              słoików po ogórkach, ani nie zwiedzała gabinetów ginekologów z
              granicą. W sumie każdej matce, także twojej, należy się odrobina
              szacunku.
              • spokojny.zenek Re: co za bezmyślność... 11.08.09, 16:18
                bccbaabccba napisał:


                > Raz podano - takie było wyjaśnienie od pani kurator i tym rzekomo
                > miał być uzasadniany wyrok Sądu - że "w domu panował bałagan".

                I tobie się naprawdę wydaje, że na takich przesłankach sąd opiera swoją
                decyzję??? Poważnie???

                > Sprawa jest bulwersująca - im bardziej ją zagłębiać, tym robi się
                > ciekawsza.

                Owszem. Bo jak na dłoni widać dziennikarską manipulację.
                A do ciebie jeszcze ciągle nic nie potrafi dotrzeć.




                • abccbaabccba Re: co za bezmyślność... 11.08.09, 16:32
                  Czyli że dziennikarze kłamali? Źli dziennikarze na szafot z nimi!

                  A... to urlopy odpowiedzialnych osób to taka fatamama-orgama była?

                  I pewnie tekst o tym nieporządku to jakieś nieporozumienie było? Z
                  innej sprawy się zawieruszył?

                  I tam nie pisało o zwierzętach co chodzą, ale o kanarkach co latają?

                  Nie ośmieszaj się.
                  • spokojny.zenek ty tak cały czas na serio??? 11.08.09, 16:34


                    abccbaabccba napisał:

                    > Czyli że dziennikarze kłamali?

                    Czy to w świetle ujawnionych (także przez inne publikatory) informacji budzi
                    jeszcze jakiekolwiek wątpliwości? Jaja sobie robisz???



                    • abccbaabccba Re: ty tak cały czas na serio??? 11.08.09, 16:56
                      Oczywiście że budzi wątpliwości. Być może należałoby zbadać je w
                      odrębnym procesie.

                      Jeżeli X mówi A, Y mówi B, a Z mówi że A i B kłamią, przy czym A
                      wyklucza B - to jedyną rzeczą jakiej można być pewnym jest fakt, że
                      nie wszyscy mówią prawdę.

                      Ty zaś w tej sytuacji automatycznie zakładasz, że kłamie X, bo
                      odzywał się jako pierwszy. Naiwny jesteś.
                      • spokojny.zenek Re: ty tak cały czas na serio??? 11.08.09, 16:59

                        abccbaabccba napisał:

                        > Oczywiście że budzi wątpliwości. Być może należałoby zbadać je w
                        > odrębnym procesie.

                        A następnie w jeszcze jednym procesie zbadać ustalenia poczynione w tym. I tak
                        aż do chwili, gdy w 2347465 procesie wyjdzie na twoje...


                        > Ty zaś w tej sytuacji automatycznie zakładasz, że kłamie X, bo
                        > odzywał się jako pierwszy.

                        Ciekawostka...
                        Tu niczego nie trzeba "zakładać". Po ujawnieniu tego, co dziennikarze GW zataili
                        dla lepszego efektu, sprawa jest niestety dość jasna.

                        • abccbaabccba Re: ty tak cały czas na serio??? 11.08.09, 17:07
                          Po pierwsze, proces dziennikarzy nauczyłby że należy pisać prawdę i
                          nie zatajać. To ważne ze społecznego punktu widzenia.

                          Po drugie, owe "ujawnienie" jest co najmniej dziwaczne: odnosi się do
                          innej - jak chyba sam stwierdziłeś niepowiązanej - sprawy. Zrobili je
                          inny dziennikarze - czyli trudno rozstrzygać a priori kto ma rację.

                          To co w sprawie zastanawia - to fakt, że media nie dotarły do rodziny
                          zastępczej, ani że rodzina zastępcza nie wypowiedziała się - chyba że
                          ty, Zenek, jesteś przybranym tatuśkiem?!
                          • spokojny.zenek Re: ty tak cały czas na serio??? 11.08.09, 17:11
                            abccbaabccba napisał:

                            > Po pierwsze, proces dziennikarzy nauczyłby że należy pisać prawdę i
                            > nie zatajać.

                            Jakis proces w historii dziennikarstwa nauczył ich czegokolwiek? To skąd te
                            kłamliwe manipulacje o "bosym Radku, co rzekomo poszedł siedzieć za jazdę na
                            gapę, o rowerzyście spod Wieliczki (to samo) o "biednej emerytce-kioskarce",
                            która rzekomo miała jakis proces za 2 grosze?
                            A może proces paszkwilanta z Polic nauczył czegoś dziennikarzy? Czego? Siedzenia
                            w klatce pod Sejmem?




                            > To co w sprawie zastanawia - to fakt, że media nie dotarły do rodziny
                            > zastępczej

                            Niby po co?


                          • pare.slow Re: ty tak cały czas na serio??? 11.08.09, 17:23
                            abccbaabccba napisał:

                            > Po pierwsze, proces dziennikarzy nauczyłby że należy pisać prawdę
                            i
                            > nie zatajać. To ważne ze społecznego punktu widzenia.
                            >
                            > Po drugie, owe "ujawnienie" jest co najmniej dziwaczne: odnosi się
                            do
                            > innej - jak chyba sam stwierdziłeś niepowiązanej - sprawy. Zrobili
                            je
                            > inny dziennikarze - czyli trudno rozstrzygać a priori kto ma rację.
                            >
                            > To co w sprawie zastanawia - to fakt, że media nie dotarły do
                            rodziny
                            > zastępczej, ani że rodzina zastępcza nie wypowiedziała się - chyba
                            że
                            > ty, Zenek, jesteś przybranym tatuśkiem?!"

                            ZOSTAWCIE RODZINE ZASTEPCZA W SPOKOJU I NIE MIESZAJCIE JEJ W TO
                            BAGNO!
                            • abccbaabccba Re: ty tak cały czas na serio??? 11.08.09, 17:50
                              Rozumiem że owa rodzina zastępcza też czyta forum?

                              Cóż, czytając Stary Testament miałem dziwne wrażenie że tam chodziło:
                              o wyżynanie wszelkich wrogów Izraela i o rodzenie dzieci, i jeszcze o
                              to, że jedna kobieta zabierała drugiej dziecko.

                              Gdy król Salomon sądził, to przynajmniej były dwie kobiety. A teraz
                              co?

                              Gdy zagrożone jest dobro ich - no teraz niby ich - dziecka - to
                              rodzina zastępcza go nie broni? Czeka aż tabloidy i internauci
                              rozetną temat wzdłuż i wszerz? A biologiczna matka walczy jak może,
                              choć biedna rodzina i mało inteligentna - to jednak walczy?

                              Kto wygrałby przed Salamonem: czy ta matka co walczy o dziecko -
                              czy ta co udaje że jej nie ma i tematu też nie ma?

                • echtom Jaka manipulacja - zabrali noworodka ze szpitala 11.08.09, 18:02
                  czy nie?
                  • spokojny.zenek bez powodu? 11.08.09, 18:15
                    Bez powodu? Czy może dlatego, że "na stole leżały okruszki"? No?
                    • echtom Re: bez powodu? 11.08.09, 18:32
                      Żaden powód nie usprawiedliwia odebranie karmiącej matce noworodka. Tylko esesmani w obozach tak robili.
                      Dlatego czekam na Twoje wyjaśnienie, czy informacja o zabraniu kilkudniowego noworodka jest dziennikarskim kłamstwem.
                      • spokojny.zenek Re: bez powodu? 11.08.09, 18:33
                        echtom napisała:

                        > Żaden powód nie usprawiedliwia odebranie karmiącej matce

                        No i po co ta manipulacja?

                        • echtom Re: bez powodu? 11.08.09, 18:40
                          Jaka manipulacja? Nie dowiedziałam się jeszcze od Ciebie, czy dziennikarze skłamali.
                          • spokojny.zenek Re: bez powodu? 11.08.09, 18:43
                            echtom napisała:

                            > Jaka manipulacja?

                            O zabieraniu karmiącej matce. Nie wstyd ci?

                            > Nie dowiedziałam się jeszcze od Ciebie, czy dziennikarze skła
                            > mali.

                            Dlaczego miałbyś się ode mnie dowiadywać, skoro cały wątek jest o tym kłamstwie
                            i bardzo łatwo możesz sobie o tym poczytać w innych gazetach lub portalach? Za
                            dużo wysiłku?

                            >
                            • echtom Re: bez powodu? 11.08.09, 18:47
                              Jak masz pod ręką, to wrzuć mi linka.
                              • spokojny.zenek Re: bez powodu? 11.08.09, 18:53
                                forum.gazeta.pl/forum/w,902,98873599,,Kobieta_ktorej_odebrano_dziecko_byla_pozbawio_.html?v=2
                                • echtom Re: bez powodu? 11.08.09, 18:59
                                  Ale co Ty mi podtykasz? Czytałam artykuł, który komentujemy. Wyraźnie tam piszą
                                  o odebraniu nowo narodzonego dziecka matce jeszcze w szpitalu, a Ty sugerujesz,
                                  że to nieprawda.
                                  • spokojny.zenek Re: bez powodu? 11.08.09, 19:01
                                    To jeszcze doczytaj z łaski swojej, jak to było z tym karmieniem.
                                    Bo z twojej manipulacji wynika, że jakaś biedna kobieta urodziła dziecko,
                                    karmiła je a tu nagle przyszli jacyś siepacze i nagle jej to dziecko nie wiadomo
                                    dlaczego odebrali.

                                    • echtom Re: bez powodu? 11.08.09, 19:15
                                      W tym artykule jest mowa o karmieniu. Omawiany tego nie dementuje.

                                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6894917,Sad_zabral_dziecko__bo_w_domu_byl_balagan.html
                                      "Heller zażaliła się na decyzję o odebraniu kobiecie noworodka, wskazując, że nie pozwolono jej nawet karmić dziecka: - Pani Woźna twierdzi, że dostała leki na powstrzymanie produkcji pokarmu, a piersi kazano jej ścisnąć. To nieludzkie.

                                      Ordynatorka oddziału położniczego Barbara Kaczmarek, na którym przebywała Woźna twierdzi, że szpital musiał tak postąpić: - Brak możliwości karmienia jest dla kobiety dużą uciążliwością. Stąd nasza decyzja o farmakologicznym wstrzymaniu laktacji i ciasnym staniku..."
                        • wykidajlo2 Re: bez powodu? 11.08.09, 20:09
                          Wiesz co Zenku, na ogół czytam Twoje posty ze spokojem i pewnym zaciekawieniem.
                          Dziś jednak nasuwa mi się pytanie, czy Ty w ogóle wiesz co to jest wychowanie
                          dzieci, czy też zaliczasz się do grona wykształciuchów przekonanych, że o
                          rodzeniu i wychowaniu dzieci myśli się po czterdziestce a w razie czego można
                          sobie wziąć z domu dziecka (cudze). Jest jeszcze jeden, mało prawdopodobny
                          wariant, iż jesteś gimnazjalistą. Przykro mi, ale dziś mi się nie podobasz. Mam
                          nadzieję, że tylko dziś; jutro będzie pewnie jakiś milszy temat.
                          • spokojny.zenek Re: bez powodu? 11.08.09, 20:14
                            wykidajlo2 napisał:


                            > Dziś jednak nasuwa mi się pytanie, czy Ty w ogóle wiesz co to jest wychowanie
                            > dzieci, czy też zaliczasz się do grona wykształciuchów przekonanych, że o
                            > rodzeniu i wychowaniu dzieci myśli się po czterdziestce a w razie czego można
                            > sobie wziąć z domu dziecka (cudze).

                            Skąd taki idiotyczny zarzut?


                            • wykidajlo2 Re: bez powodu? 11.08.09, 21:37
                              To wynika z dość osobliwej logiki zaprezentowanej w Twoich dzisiejszych postach.
                              Ja jestem już starym człowiekiem, mam dorosłych (35 i 31 lat) synów, moje życie
                              zawodowe a pewnie i biologiczne dobiega już końca; sprawia to, że z dużą
                              wyrozumiałością czytuję różne prezentowane tu posty. Twoje dzisiejsze poglądy
                              mnie jednak przerażają, posługujesz się logiką czystego technokraty, który
                              zapewne nie miałby nic przeciwko temu, by w każdym powiecie funkcjonowała
                              jaczejka decydująca o tym, kto może mieć dzieci, może nawet, niczym w Chinach
                              wydająca na tę okoliczność stosowne kartki i limity. I powiem Ci jeszcze, że ja
                              jestem z zawodu technokratą, całe życie zajmowałem się automatyką, doktorat w
                              tej dziedzinie obroniłem 25 lat temu, zawsze jednak miałem świadomość, że
                              ludzkiego życia nie da się opisać za pomocą równań różniczkowych, transmitancji
                              czy algebry Boola. Człowiek nie jest maszyną i tyle, zadziwia mnie, że ludzie o
                              ponoć humanistycznym wykształceniu zachowują się wobec innych jak inżynierowie
                              projektujący jakiś obiekt sterowania - to nigdy nie kończyło się dobrze. Kiedyś
                              zniechęcałem Cię do wspólnej wirtualnej pijatyki z Junkrem i jeszcze paroma
                              podobnymi, sądząc że jako człowiek roztropny mógłbyś od nich oberwać. Dziś tym
                              bardziej Cię nie zaproszę bo mógłbym sam po pierwszej wypitej połówce Ci przylać
                              (wirtualnie, rzecz jasna). No cóż, każdy może mieć swoje poglądy i je
                              artykułować, nie każdy musi je akceptować...
                              • spokojny.zenek Re: bez powodu? 11.08.09, 21:46
                                wykidajlo2 napisał:

                                > To wynika z dość osobliwej logiki zaprezentowanej w Twoich dzisiejszych postach

                                Uparte upominanie się o przetrzeganie logiki ogólnie przyjętej to "dość osobliwa
                                logika"?

                                .
                                > Twoje dzisiejsze poglądy
                                > mnie jednak przerażają, posługujesz się logiką czystego technokraty

                                Czemu piszesz takie bzdury? Tylko po to, żeby mnie obrazić?


                                > Człowiek nie jest maszyną i tyle

                                Włąśnie dlatego od decydowania o tak delikatnych sprawach nie jest maszyna, nie
                                jest urzędnik, lecz SĄD, czyniący to nie na podsaatwie widzimisie, lecz wiedzy
                                psychologicznej, pedagogicznej, i opinii FACHOWCÓW - prawdziwych a nie
                                domorosłych jak ty.
                                Podajesz się za "technokratę" - jak to więc możliwe że jesteś aż tak
                                bezkrytyczny w łykaniu medialnej papki?
                                Co napisane w gazecie, to święte? Ktoś chce uwzględnić wszystkie okolicznosci -
                                naubliżać mu?




                                • wykidajlo2 Re: bez powodu? 11.08.09, 22:09
                                  Spokojny Zenku, chyba jednak poczekam parę dni do pogodniejszego tematu, dziś po
                                  raz pierwszy odnoszę wrażenie iż sprawiasz wrażenie zdrowo nabuzowanego na
                                  smutno (to żaden dyshonor, ja od czasu do czasu lubię sobie dać w szyję, tyle
                                  tylko że świat wtedy wydaje mi się milszy). Pewnie Twoje pokolenie a właściwie
                                  jego część złożona z wykształciuchów tego nie zrozumie...Dobranoc.
                                  • spokojny.zenek Re: bez powodu? 11.08.09, 22:51
                                    Więc sobie zapisz w kajeciku, że
                                    1. Dobro dziecka jest w prawie rodzinnym wartością nadrzędną
                                    2. tzw. "stabilność" orzecznictwa jest najważniejszym kryterium oceny pracy
                                    sędziego

                                    A z tego wynika, że przed wydaniem tego rodzaju decyzji sąd się naprawdę dobrze
                                    zastanawia, czy się ona obroni w II instancji.

                                    Jeśli naprawdę jesteś tym, za kogo się podajesz - powinieneś to jakoś zrozumieć.

                                    • wykidajlo2 Re: bez powodu? 12.08.09, 10:45
                                      Bodaj Lenin mówił, że o wszystkim decydują kadry. Mająca jakieś 33 lata córka
                                      mojego sąsiada jest sędzią Sądu Rodzinnego. Sama nie ma męża ani dzieci (bo i po
                                      co, trzeba się samorealizować) no więc skąd ona ma wiedzieć, co to dobro
                                      dziecka? Z Kodeksu Rodzinnego czy może innych książek? No a formalnie nic jej
                                      zarzucić nie można, pewnie nawet mandatu za złe parkowanie w życiu nie zapłaciła.
                                      • spokojny.zenek Re: bez powodu? 12.08.09, 10:49
                                        wykidajlo2 napisał:

                                        > Bodaj Lenin mówił, że o wszystkim decydują kadry.

                                        Mam inne niż ty autorytety. I niech tak zostanie.


                                        • wykidajlo2 Re: bez powodu? 12.08.09, 13:27
                                          Spokojny Zenku, chyba jeszcze nie wytrzeźwiałeś. Ty, ponoć poważny człowiek i
                                          prawnik nie rozumiesz ironii? Gdybyś zobaczył "Krótki kurs WKP(b)", natychmiast
                                          uznałbyś, że widzisz dzieło propagujące totalitaryzm, chociaż pewnie nigdy w
                                          życiu tego nie czytałeś (jako wzorcowy wykształciuch czytujesz pewnie tylko to,
                                          co w spisie lektur obowiązkowych). Gdybyś jednak przeczytał, być może miałbyś
                                          nieco inne zdanie. A czemu pozwalam sobie przytaczać Lenina i "Krótki kurs"
                                          Zarówno ten mąż stanu jak i przywołane dzieło abstrahując od ich obrzydliwości
                                          dałyby Ci sporo "amunicji" w przyszłych dyskusjach (w zakresie głownie
                                          frazeologii a być może i meritum). A tak na marginesie - w stanie wojennym przed
                                          wieczorem zatrzymał mnie patrol MO i przeszukał moją teczkę. Miałem tam dzieło
                                          Ossendowskiego "Lenin". Wyciągnęli, popatrzeli na tytuł i jeden z nich zapytał
                                          "Lenina studiujecie?". Odpowiedziałem - tak jest, panie sierżancie. Puścili mnie
                                          w przekonaniu, że mają do czynienia z idiotą...Trzeźwiej zdrowo...
                      • abccbaabccba Re: bez powodu? 11.08.09, 19:43
                        Zgadzam się z tobą echtom, ale robili to nie tylko SS-mani i nie tylko
                        w obozach ale także poza obozami. W obozach to te noworodki chyba
                        zagazowywano najczęściej razem z matkami i opiekunami - pod tym
                        względem naziści mieli czasami resztki przyzwoitości. Tak zginął m.i.
                        Janusz Korczak.
        • pare.slow Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 17:18
          deval napisał:

          > Głównie straciła prawa bo CHLAŁA. Ale jak widzę tutaj jest wielu,
          którym nie
          > przeszkadza, że ktoś ma się opiekować dziećmi, jak nawet sam sobą
          nie może się
          > zająć... A potem zbulwersowani, jak dziecko zginie / zostanie
          okaleczone, bo
          > rodzic poszedł w "tango"... Hipokryci...

          DOKLADNIE! NIE MYSLA WCALE CO CZUJA DZIECI W TAKICH RODZINACH, TYLKO
          KTO TO MATKA.A MATKA MATCE NIE ROWNA, I CZASEM TA NOWA JEST O WIELE
          LEPSZA NIZ BIOLOGICZNA.
          • abccbaabccba Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 19:46
            OCZYWIŚCIE ŻE NOWY SAMOCHÓD LEPSZEJ MARKI JEST LEPSZY NIŻ STARY I
            ZEPSUTY.
        • basia328 Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 17:36

      • ladne_sny Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 14:25
        opiekunowie poprzedniej czworki twierdza, ze dzieci nie chca/chcialy
        znac matki... nie dziwota, skoro zostaly nabuntowane i tak
        wychowywane, aby do matki nie chcialy juz wrocic. a czy teraz te
        dzieci, ktore ma z drugim mezem czy narzeczonym tez nie chca jej
        znac? chyba nie. jak mozna powolywac sie w sadach na czas i sytuacje
        sprzed kilkunasu lat, ktora zupelnie nijak sie ma do
        terazniejszosci? a ojciec dziecka? czy ojciec tez nie ma zadnych
        praw? dlaczego on nie moze wychowywac swojego dziecka? bo jest po
        szescdziesiatce? co za bzdury. sedzina i kuratorka do kasacji.
        • spokojny.zenek Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 14:50
          ladne_sny napisała:

          > opiekunowie poprzedniej czworki twierdza, ze dzieci nie chca/chcialy
          > znac matki... nie dziwota, skoro zostaly nabuntowane i tak
          > wychowywane

          Jakieś dowody?


          • andrzejto1 Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 15:48
            spokojny.zenek napisał:

            > ladne_sny napisała:
            >
            > > opiekunowie poprzedniej czworki twierdza, ze dzieci nie chca/chcialy
            > > znac matki... nie dziwota, skoro zostaly nabuntowane i tak
            > > wychowywane
            >
            > Jakieś dowody?
            >
            A co nie są ci znane takie sytuacje?? Że jeden rodzic buntuje dziecko przeciwko
            drugiemu?? I izoluje je od drugiego rodzica. Wystarczy na dosyć długo izolować
            dziecko od rodzica i mamy taki efekt. Poczytaj sobie o PAS.
            • spokojny.zenek Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 15:50
              andrzejto1 napisał:

              > > Jakieś dowody?

              Będą te dowody?


              • abccbaabccba Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 16:29
                Najlepszym dowodem jest sam fakt że nie chcą znać matki.

                Każdy normalny człowiek, normalnie wychowywany, choćby z czystej
                ciekawości chce poznać swoich rodziców. Tamte dzieci zbliżają się ku
                pełnoletności i nie uwierzę, aby były dewiantami.

                Pamiętaj, że pozbawienie praw rodzicielskich to nie to samo co pranie
                mózgu - a tym dzieciom ktoś zrobił pranie mózgu skoro nie chcą
                wiedzieć kim była i kim jest ich matka. Wiedzieć - a nie opiekować
                się, spotykać, korespondować, rozmawiać przez telefon. Wiedzieć.

                Każde porzucone dziecko marzy o tym, żeby dowiedzieć się kim była jej
                matka, kim był jej ojciec. A tu - patrz - coś psychologicznie
                niespotykanego - dzieci autentycznie nie przejawiają zainteresowania
                skąd się wzięły i to w okresie dojrzewania... no, takich bajek to nie
                dam sobie wcisnąć.
                • spokojny.zenek Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 16:33
                  abccbaabccba napisał:

                  > Najlepszym dowodem jest sam fakt że nie chcą znać matki.

                  > Tak beznadziejnie słabo znasz język polski, że nawet nie rozumiesz związku
                  frazeologicznego "nie chcieć znać"?
                  Czworo dzieci mieszkających w tej samej miejscowości "nie zna" matki w sensie
                  dosłownym???????

                  > Pamiętaj, że pozbawienie praw rodzicielskich to nie to samo co pranie
                  > mózgu - a tym dzieciom ktoś zrobił pranie mózgu skoro nie chcą
                  > wiedzieć kim była i kim jest ich matka.

                  Skąd taki kuriozalny pomysł, że nie wiedzą?

                  • abccbaabccba Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 17:00
                    Mataczysz.

                    Jeżeli "nie chcą znać" - to oznacza że nie chcą znać.

                    Jeżeli "po podwórku chodziły zwierzęta" - to oznacza że chodziły
                    zwierzęta.

                    Popisywać się bujnością języka polskiego będziesz jak zaczniesz pisać
                    drugie "Nad Niemnem".
                    • spokojny.zenek juz nawet dziennikarstwo tabloidowe za trudne? 11.08.09, 17:03


                      abccbaabccba napisał:

                      > Mataczysz.
                      >
                      > Jeżeli "nie chcą znać" - to oznacza że nie chcą znać.

                      Aha. I nie znają, nie wiedzą jak wygląda, nie wiedzą, czym się zajmuje? Tyle
                      potrafiłaś zrozumieć? Czyli juz nawet dziennikarstwo tabloidowe jest dla ciebie
                      zbyt trudne? Czas na komiksy?



                      • abccbaabccba Re: juz nawet dziennikarstwo tabloidowe za trudne 11.08.09, 17:20
                        Nota bene, clou miał być nieporządek i okruszki - tak pisał kurator.
                        W telewizji pokazali - nie widziałem nic, co byłoby rażące. Więc
                        jakie są fakty, Zenuś? Jakie są fakty?

                        Mam nadzieję, że Sąd wyda mądry i właściwy wyrok. I że uzasadnienie
                        będzie poważniejsze niż oparte na okruszkach i zwierzętach chodzących
                        po podwórku.

                        Nota bene, komiksy lubię jeżeli dobre, a modląc się co dzień mogę
                        dziękować Bogu że nie jestem kobietą choć tego nie robię.
                        • spokojny.zenek Re: juz nawet dziennikarstwo tabloidowe za trudne 11.08.09, 17:22
                          abccbaabccba napisał:

                          > Nota bene, clou miał być nieporządek i okruszki - tak pisał kurator.

                          Nie. Tak twierdził dziennikarz, że to niby było clou. Każdy, kto ma choćby
                          mgliste pojęcie o rzeczywistości wie doskonale, że takim "argumentami" sąd się
                          ponad wszelką wątpliwość nie kieruje.


                          • abccbaabccba Re: juz nawet dziennikarstwo tabloidowe za trudne 11.08.09, 18:08
                            Udowodnij to.
                            • spokojny.zenek Re: juz nawet dziennikarstwo tabloidowe za trudne 11.08.09, 18:17
                              Wypada wiedzieć, ze okoliczności negatywne nie podlegają dowodzeniu. Jeśli ty
                              stawiasz zarzut (a stawiasz niesłychanie poważny - że sąd orzekł z rażącym
                              naruszeniem prawa i zasad obowiązujących w takim orzekaniu) to jest OCZYWISTE,
                              że to TY masz obowiązek to udowodnić. Albo odszczekać.

                              • abccbaabccba Re: juz nawet dziennikarstwo tabloidowe za trudne 11.08.09, 20:01
                                Jeżeli sędzia jako uzasadnienie wyroku podał wiek ojca 63 lata, to
                                było to rażące naruszenie zasad. Jakich - to sam sobie już
                                znajdziesz.

                                Krótka piłka - jeżeli wszystko było aż tak dobrze z tym procesem - to
                                czemu będzie kolejny w tej samej sprawie? Czyli właśnie zarzuciłeś że
                                Sąd przyjmując do ponownego rozpatrzenia zrobił to bezzasadnie i
                                niezgodnie z procedurą.




                                • spokojny.zenek Re: juz nawet dziennikarstwo tabloidowe za trudne 11.08.09, 20:04
                                  Skąd ten pomysł o rzekomym "nowym procesie"?
                • pare.slow Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 17:31
                  abccbaabccba napisał:

                  > Najlepszym dowodem jest sam fakt że nie chcą znać matki.
                  >
                  > Każdy normalny człowiek, normalnie wychowywany, choćby z czystej
                  > ciekawości chce poznać swoich rodziców. Tamte dzieci zbliżają się
                  ku
                  > pełnoletności i nie uwierzę, aby były dewiantami.
                  >
                  > Pamiętaj, że pozbawienie praw rodzicielskich to nie to samo co
                  pranie
                  > mózgu - a tym dzieciom ktoś zrobił pranie mózgu skoro nie chcą
                  > wiedzieć kim była i kim jest ich matka. Wiedzieć - a nie opiekować
                  > się, spotykać, korespondować, rozmawiać przez telefon. Wiedzieć.
                  >
                  > Każde porzucone dziecko marzy o tym, żeby dowiedzieć się kim była
                  jej
                  > matka, kim był jej ojciec. A tu - patrz - coś psychologicznie
                  > niespotykanego - dzieci autentycznie nie przejawiają
                  zainteresowania
                  > skąd się wzięły i to w okresie dojrzewania... no, takich bajek to
                  nie
                  > dam sobie wcisnąć."
                  EJ, WIDAC, ZE DOBRO DZIECI NIE WIELE CIE OBCHODZI! nO COZ PRODUKUJE
                  8 E DZIECKO, I TY UWAZASZ, ZE ZAPEWNI IM SZCZESLIWE I ZDROWE
                  DZIECINSTWO I DOBRY START W ZYCIU?? JA NIE WIERZE W TO. Pamietaj,
                  nie ma dymu bez ognia!
                  • abccbaabccba Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 20:10
                    Słoneczko, dzieci się nie produkuje.
                • oldbay Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 19:38
                  Wiesz co, wydaje mi się, że zbyt pochopnie zakładasz, że wszystko
                  jest tak, jak sobie wymysliłeś.
                  Możliwe jest również to, że dzieci doskonale wiedzą kim jest ich
                  matka, pamietają ją, widziały ją, wiedzą o niej prawdę i mimo tego
                  wszystkiego nie chcą jej znać. Nie chcą jej znać w sensie nie chcą z
                  nią utrzymywac kontaktów.
                  Chwytasz się kurczowo znaczenia słowa znać, jakbyś nie rozumiał, że
                  można tego zwrotu uzyć w stosunku do osoby którą się zna, ale nie
                  chce się z nią podtrzymywać dalszych kontaktów.
                  -
                  oldbay
          • penible4 Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 16:09
            biorąc pod opieke dziecko jako rodzic zastępczy? a za czworo? Kto odpowie?
            • biwalencik Re: Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 16:10
              2 tys PLN

              okolo 500 PLN na dziecko.
              • eti.gda Re: Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 17:07
                biwalencik napisał:

                > 2 tys PLN
                >
                > okolo 500 PLN na dziecko.

                Kwota zależna jest od zasobności kasy gminnej, bo to samorząd daje
                te pieniądze. Np. mój brat wychowywał trójkę dzieci od swojej
                zmarłej szwagierki (jej mąż też zmarł) i dostawał po 700 zł.
                • biwalencik Re: Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 17:09
                  Renta po ojcu to co innego niz zasilek na dziecko w rodzinie zastepczej.
                  • eti.gda Re: Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 17:21
                    biwalencik napisał:

                    > Renta po ojcu to co innego niz zasilek na dziecko w rodzinie
                    zastepczej.

                    Otóż tu było inaczej, bo wstyd przyznać, ojciec nie miał prawa do
                    renty (nieważne, z jakich powodów)
                    • biwalencik Re: Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 17:24
                      W zwiazku z tym sugerujesz, ze ktos to dla 2 tysiecy zrobil?
                      • eti.gda Re: Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 17:27
                        biwalencik napisał:

                        > W zwiazku z tym sugerujesz, ze ktos to dla 2 tysiecy zrobil?

                        To ty sugerujesz! Ja tylko stwierdzam fakt. Poza tym, chętnych było
                        więcej. I to byli ci, którzy chcieli to zrobić dla pieniędzy. Brat,
                        jako najbliższa rodzina, miał do tego największe prawo. A to, co
                        napisałeś, świadczy tylko o twojej mentalności. No cóż, podobno
                        każdy sądzi według siebie.
                        • biwalencik Re: Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 17:31
                          ROTFL.. Zadajesz tajemnicze pytanie ile dostaje sie na jedno dziecko z rodziny
                          zastepczej, zeby po otrzymaniu odpowiedzi stwierdzic, ze to odpowiadajacy
                          sugeruje??/

                      • pare.slow Re: Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 17:37

                        biwalencik napisał:

                        > W zwiazku z tym sugerujesz, ze ktos to dla 2 tysiecy zrobil?"

                        Na polskiej wsi dla kogos bez wyksztalcenia to zupelnie DOBRA PENSJA!
            • oldbay Re: Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 19:41
              A ile się trzeba narobić za ta kasę, ile wysiłku w to włozyć, ile
              emocji, ile wyrzeczeń, ile zniewag trzeba znieść...
              To nie jest tak, że inkasują należność i jadą na wczasy pod palmami
              -
              oldbay
              • rikol Re: Ile dostaje sie od państwa 11.08.09, 20:08
                Zeby porzadnie wychowac dziecko, to jest za malo. Natomiast dla patologii, na
                alkohol, to duzo. Wiele juz bylo takich przypadkow, kiedy dzieci w rodzinach
                zastepczych byly torturowane. Rodziny zastepcze powinny miec odpowiednie
                wyksztalcenie, teraz to sa wlasciwie z lapanki. a przeciez chodzi o to, zeby
                dziecko nie trafilo z deszczu pod rynne.
        • pare.slow Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 17:27
          napisal: #jak mozna powolywac sie w sadach na czas i sytuacje
          sprzed kilkunasu lat, ktora zupelnie nijak ......"

          Bzdury to ty wypisujesz, zawsze nalezy patrzec na dane z
          przeszlosci, bo tam sa fakty.
          • spokojny.zenek Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 17:31
            Im chodziło o coś innego:" myśleli, że to była JEDYNA przesłanka, jaką się
            kierował sąd. Co zresztą pokazuje, jak dramatycznie niska jest świadomość prawna
            i w ogóle obywatelska - jeśli ktoś naprawdę takie ma wyobrażenie...
    • artur74 W TVN-ie powiedzieli, że kobietę skrzywdzono! 11.08.09, 14:08
      W Faktach pokazano okrutną tragedię skrzywdzonej kobiety, więc Polacy
      uwierzyli TVN-owi!
      • klikacz.net TVN ostatnio zrobił sie bolszewicki 11.08.09, 14:12
        zaczynają PiSowi włazić w tyłek bez mydła.
      • trup Re: W TVN-ie powiedzieli, że kobietę skrzywdzono! 11.08.09, 14:33
        kurna, z tym TVN-em to jakaś głupota. Po prostu bardzo dobra stacja
        telewizyjna i nic wiecej. Rydzykowi i Kaczkodanom nie chce włazić w
        d.. i od razu robi sie z niej medium szatana.
        A Gazeta Wyborcza to po prostu najlepsza gazeta codzienna w Polsce
        czy sie to komuś podoba, czy nie. Jak woli poczytać sobie Nasz
        Dziennik czy Fakt to niech czyta. Na zdrowie.
        • szczurek22 Re: W TVN-ie powiedzieli, że kobietę skrzywdzono! 11.08.09, 15:15
          Nie ogladam telewizji zadnej bo wszystkie są tendencyjne i kłamia na
          własnej skórze się przekonałam. TVN u Drzyzgi był sprawca wypadku
          (jestem poszkodowana inwalidka Igrupy) a on tam sie wypowiadał jagby
          to on był poszkodowany odpowiadając na pytania nie sprawdzone przez
          dziennikarkę . Drugi przykład w PTV Tak samo poszkodowany w wypadku
          a to on był sprawca- dostał 4 lata w zawieszeniu na 6 i dożywotnio
          odebrano mu prawo jazdy. Więc nie pleć bzdur że TVN to dobra stacja.
          Inny przykład wypadek w którym poszkodowana jest młodzież - jeszcze
          rodzice nic nie wiedzą a już reporterzy są u nich w domu TV jedno
          kłamstwo i tyle.
      • eti.gda Re: W TVN-ie powiedzieli, że kobietę skrzywdzono! 11.08.09, 16:52
        artur74 napisał:

        > W Faktach pokazano okrutną tragedię skrzywdzonej kobiety, więc
        Polacy
        > uwierzyli TVN-owi!
        >

        Ha, jeżeli było o tym w TVN, to jest to bezprzykładny atak wiadomych
        kół i pewnych ośrodków na polski wymiar sprawiedliwości, który jest
        przecież najlepszy w Europie!
    • wirusx Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 innych... 11.08.09, 14:10
      Najbardziej wiarygodna jest - oczywiście - opinia proboszcza,
      bo to najlepszy specjalista od wychowywania dzieci...
      • pensioner63 Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 11.08.09, 14:22
        Kobieta mając 8 dzieci stosuje się do zaleceń kościoła katolickiego aby nie
        stosować środków antykoncepcyjnych i mnożyć się, a Pan Bóg zatroszczy się o
        przyszłość dzieci. Ale powinna ona wziąć ślub kościelny z ojcem swoich
        najmłodszych dzieci. Proboszcz powinien zorganizować pomoc w wychowywaniu dzieci
        - przecież to On reprezentuje Pana Boga i Papieża na terenie swojej parafii. Pan
        Bóg był pewnie zajęty tajfunami w Chinach i w efekcie dopuścił aby odebrano jej
        najmłodsze dziecko.
        • annajustyna Re: Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 11.08.09, 14:27
          Wedle nauki KK nie nalezy mnozyc sie bezmyslnie i na potege. Bezmyslne
          rodzicielstwo jest niezgodne z nauka katolicka.
          • abccbaabccba Re: Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 11.08.09, 18:12
            Ponieważ zgodnie z doktryną do poczęcia jest potrzebny Bóg, to żadne
            poczęcie nie jest bezmyślne czy zbędne.
        • abccbaabccba Re: Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 11.08.09, 16:39
          Myślę, że nie byłoby to takie głupie - czemu nie? Ślub nieco kosztuje -
          ale chętnie pomógłbym i chyba nie ja jeden. Problemem może być czy
          ojciec tych dzieci jest według Kościoła Katolickiego wolny - jeżeli
          rozwiedziony, to mogą być problemy. Dobrze byłoby gdyby jakiś mądry
          biskup rzucił okiem na sprawę.
          • oldbay Re: Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 11.08.09, 19:47
            Dlaczego więc nie pomożesz?
            Oni nie mieszkają w Ugandzie tylko w Polsce. Jedź, zawieź im co im
            tam potrzeba, posprzataj, doradź. Przecież widać, że oni sa raczej
            niezaradni i nie wiedzą, jak i gdzie szukać pomocy i informacji.
            Dowiedz się u mądrego biskupa jak to załatwić, żeby im pomóc. Doradź
            im i wyprowadź na prostą.

            -
            oldbay
            • abccbaabccba Re: Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 11.08.09, 20:17
              Właśnie wypowiedziałeś że pomaga się tylko Prawdziwym Polakom w
              Polsce - bo Uganda za daleko.

              A zupełnie serio - jeżeli będę mógł - to pomogę w miarę moich
              możliwości. Tak jak pomagam tym, którym mogę pomóc. Nakarmić
              łaknących, napoić pragnących, grzebać umarłych... widzisz coś w tym
              złego?

              Staram się nawet nie czuć nienawiści do przeciwników takich jak
              Zenek. Życie jest zbyt krótkie na nienawiść.
              • spokojny.zenek Re: Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 11.08.09, 20:18
                A pomogłeś kiedyś?
                Ano właśnie...
                • abccbaabccba Re: Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 11.08.09, 22:32
                  Tak.
              • oldbay Re: Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 11.08.09, 21:41
                Ja tam nic o Zenku nie wiem. A poza tym jestem kobietą LOL
                I jak mogę to też pomagam zamiast o tym tylko gadać.
                A komentarz o Ugandzie był po to, zeby ci uzmysłowić, że skoro
                potrzebujący są w sąsiednim województwie to zamiast siedzieć na
                forum i psioczyć, ze nikt nic nie robi powinieneś sam być już dawno
                w drodze z pomocą. Do Ugandy miałbys pewnie za daleko, co absolutnie
                nie znaczy, że tamtejszym potrzebujacym pomoc się nie nalezy.
                Widzisz, dopowiadasz sobie reszte historyjki wedle własnego uznania
                zamiast skupić sie na faktach. Tak samo z reszta reagujesz na niusy
                o odebraniu matce karmiacej niemowlecia.
                -
                oldbay
                • abccbaabccba Re: Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 12.08.09, 06:26
                  Po pierwsze, skąd pewność że miałbym bliżej do Szamotuł niż do Ugandy?
                  Dzisiaj akurat to prawda, ale bywam w różnych miejscach na Świecie.

                  Po drugie, pomagać można nie tylko pchając się gdzieś z butami. I może
                  jeszcze z kamerą. (Nota bene, czy zapłacono cokolwiek tym ludziom za
                  emisję ich wizerunków w TV?)
                  • oldbay Re: Jest to rodzina katolicka czy niezupełnie? 12.08.09, 22:14
                    Napisałam ci, że do Ugandy miałbyś pewnie za daleko.
                    Wyraz pewnie w tym zdaniu nie oznacza mojej pewności i
                    przekonania, że ci tam za daleko. Oznacza on, że ja podejrzewam, że
                    ci do Szamotuł bliżej.
                    Miałbyś pewnie nie oznacza jestem pewna, że miałbyś.

                    Z pewnością masz problemy z rozumieniem czytanego tekstu.

                    A bohaterowie reportażu sami proszą o pomoc, więc twojej wizyty
                    raczej nie potraktują jak wchodzenia z butami w ich życie.
                    Szczególnie, że najpierw zdecydowali się zupełnie świadomie pokazać
                    światu swoją niedolę i wystawić własną córkę przed kamery z piosenką
                    o domu, w którym są przyjaciele a nie ma Różyczki.
                    A czy im zapłacono to nie wiem i szczerze mówiąc nic mnie to nie
                    obchodzi.
                    -
                    oldbay
    • cygan37 Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 innych... 11.08.09, 14:18
      A dla mnie szkoda tej matki.
    • dr_avalanche Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 innych... 11.08.09, 14:21
      "- Te dzieci nie chcą jej znać - mówi sędzia radiu TOK FM"

      Odkąd to polski sąd stał się taki wrażliwy na to czego chce nieletni?
      • ladne_sny Re: Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 inny 11.08.09, 14:27
        odkad to dzieci, buntowane przez nowa rodzine sa az tak miarodajnym
        zrodlem wiedzy o matce, z ktora nie mieszkaja? zauwazmy poza tym, ze
        tamte dzieci zostaly odebrane matce nie dlatego, ze bylo to
        patologiczne srodowisko, ale dlatego, ze po smierci pierwszego meza
        wyladowala w szpitalu! jak mozna tak manipulowc faktami, wysoki
        sadzie?! wysoki tylko z nazwy...
        • wirusx Re: Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 inny 11.08.09, 15:57
          ladne_sny napisała:
          dzieci, buntowane przez nowa rodzine
          ---------------------------------
          Przestań blalblać o buntowaniu, bo to "argument" z magla, dobry dla
          kucht wzruszonych naciąganą historyjką. MASZ JAKIES DOWODY ?!
          • ladne_sny Re: Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 inny 11.08.09, 16:04
            mam. ja jestem takim adoptowanym dowodem zyjacym przez kilkanascie lat
            w przeswiadczeniu, ze moja matka to koorva. a znam wiecej takich
            dowodow.
    • zayed [...] 11.08.09, 14:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • leoniara Re: Dobrze ze niemieszkam w PRL2 i niemam dzieci 11.08.09, 14:50
        A kolega to widzę ostatnio zasiłeczku nie dostał:))))
        • zayed Re: Dobrze ze niemieszkam w PRL2 i niemam dzieci 11.08.09, 15:05
          a i zapomnialem dodac zebyscie nie zapomnieli jeszcze oplacic:
          oplaty za drogi prwyatne budowane z pieniedzy z podatkow,
          podatku od nie ruchomosci, wzbogacenia przy wydaniu kupy kasy na auto itp...
    • bogulo2 Tłumacz się tłumacz 11.08.09, 14:24
      i tak zawiśniesz jak kiedyś staniemy się państwem prawa ;)
    • barthez_06 Widać że na siłe szukaja haków 11.08.09, 14:25
      Sąd na siłę szuka argumentów żeby uwiarygodnić swoje niedorzeczne decyzje ale
      opinia publiczna nie jest taka głupia jak się członkom palestry sędziowskiej
      wydaje. Jakie konsekwencje ponoszą sędziowie za złe orzeczenia? Żadnych. Nie
      to co zwykły obywatel.
      • spokojny.zenek nadal nic nie dotarło? 11.08.09, 14:34
        Prawda jest tak, że po raz kolejny daliście się nabrać na jednostronnie
        spreparowaną, łzawą historyjkę.
        • martady do mnie dotarło:) 11.08.09, 15:03
          to tak samo jak z tą surogatką, czy dziewczyną z mojego miasta, którą niby z 4
          piętra wyrzucili, a tak naprawdę sama spadła dając dupy na parapecie :) ale jaka
          to różnica, TVN zrobił z niej męczennice tak wielką, że aż sam ówczesny minister
          sprawiedliwości Lech Kaczyński sprawę nadzorował :)
          • spokojny.zenek Re: do mnie dotarło:) 11.08.09, 15:12
            Albo biedna emerytka, którą "ciągają po sądach", bo nie odprowadziła 2 groszy
            VAT. A potem się okazuje, że przez kilkanaście dni miała wyłączoną kasę
            fiskalną, ale tylko za jedną sprzedaż poza kasą została ukarana groszowym
            mandatem, którego jednak nie przyjęła i sama żądała skierowania sprawy do sądu.
            A ukarana nie została za żadne "2 grosze" lecz za wyłączoną kasę. Albo kilka lat
            temu "bosy Radek" - "nastoletni uczeń", którego wrzucono do lochu za jazdę na
            gapę. Potem się okazało, że to 22-letni niebieski ptak, który nigdy nie zhańbił
            się żadną pracą, poza fałszowaniem dokumentów. A tymczasowo aresztowany został,
            bo olał wszystkie wezwania na przesłuchanie a potem na rozprawę. Albo inny
            biedny nastolatek spod Wieliczki, który jechał sobie na rowerze z
            kolegą-złodziejem i za to dostał 6 miesięcy więzienia. Potem okazuje się, że to
            zdemoralizowany recydywista, który juz wiele razy dostawał kary w zawieszeniu za
            złodziejstwo, w końcu gdy po raz kolejny złapano go, gdy odjeżdżał na rowerze z
            miejsca przestępstwa - musiał dostać karę bez zawieszenia, i tak zresztą
            śmiesznie łagodną. Czy w którejkolwiek z tych spraw dziennikarze potrafili się
            przyznać i przeprosić? A skądże! A za każdym razem oczywiscie na forum byłą
            orgia wyzwisk wobec sądu, prokuratury, urzędu skarbowego i wszystkich dookoła,
            że takiego złotego człowieka krzywdzą.


            • figrut Re: do mnie dotarło:) 11.08.09, 16:25
              Z wypowiedzi niektórych z Was (między innymi Deval) wnioskuję, że jeśli ktoś
              kiedyś był na dnie, to nie ma już szans na normalne życie. Brawo ! Należy ukarać
              rodzinę, bo kiedyś tam kobieta znalazła się na dnie. Nie ważne, że już się
              odbiła. Nie ważne, że trójką dzieci jednak potrafili się jako rodzice zająć.
              Ważne, żeby dawne błędy ciągnęły się za kobietą, bo przecież ona KIEDYŚ....
              Leczyłam się na depresję, ale mam to szczęście, że mam pieniądze i potrafię się
              wysłowić w języku przyjętym za normę, a nie gwarę. Jestem szczęściarą, bo mam
              maturę, duże mieszkanie i nie muszę zaciskać pasa. Gdyby nie to, pewnie dość
              łatwo byłoby komukolwiek mnie ocenić przez pryzmat mojej depresji i zabrać mi
              dzieci.
              • spokojny.zenek Re: do mnie dotarło:) 11.08.09, 16:29
                figrut napisała:

                > Z wypowiedzi niektórych z Was (między innymi Deval) wnioskuję, że jeśli ktoś
                > kiedyś był na dnie, to nie ma już szans na normalne życie.

                Według jakiej logiki przeprowadzasz to "wnioskowanie"? Bo na pewno nie według
                tej standardowej.

                > Brawo ! Należy ukarać
                > rodzinę, bo kiedyś tam kobieta znalazła się na dnie.

                Ktoś proponuje, żeby "karać" jakąś rodzinę i to z takim uzasadnieniem? Może
                jakiś link?

                > Nie ważne, że już się odbiła.

                Kiedy to nastąpiło? I dlaczego kurator odwiedzający tę rodzinę co miesiąc
                jeszcze tego nie zauważył?

                > Nie ważne, że trójką dzieci jednak potrafili się jako rodzice zająć.

                Rozumiem, że wiesz lepiej, niż kurator i sąd na bieżąco zajmujący się tą
                rodziną? A potrafisz jakoś to uzasadnić?
                Wątek jest o kolejnej kompromitacji dziennikarzy, którzy spreparowali
                jednostronną, kłamliwą historyjkę, na którą niestety wielu dało się nabrać. Ty
                nawet tego nie zauważasz...



              • abccbaabccba Re: do mnie dotarło:) 11.08.09, 18:14
                Popieram, 100% racji, mali duchem ludzie.
    • ojcieckierownik Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 innych... 11.08.09, 14:28
      Dajcie spokój tej rodzinie.Na frustracje dobrze jest kopnąć w doopę
      mochera.
    • gregor7502 Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 innych... 11.08.09, 14:29
      Na zachodzie pomagają ludziom z depresją a w Polsce takich ludzi dobijają.Robią wszystko żeby tą depresję jeszcze bardziej pogłębić,przecież nie leczona depresja może doprowadzić nawet do samobójstwa,ale kasy na leczenie jest już trochę zaoszczędzonej no i inne bezdzietne rodziny można nieszczęściem takiej osoby uszczęśliwić.
      • a2mt Re: Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 inny 11.08.09, 15:24
        Zapomniałeś jeszcze o psychozie tej kobiety. Psychoza to nie
        depresja.
    • anrka Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 14:42
      Tak, załamała się, a pomoc polegała na odebraniu dzieci i na szczuciu ich
      przeciwko matce: biednej, prostej i chorej. Nikt nie mówi o trójce która z nią
      mieszka? Dla niech jest i była dobra opieką? I zastanawiająca jest, tak nagła
      jak na polskie warunki decyzja sądu? I taka ogromna pogarda jaką okazuje Pani
      IWONA JASZCZUK - bardzo młoda osoba, z bogatej rodziny z rocznym stażem
      na stanowisku kuratora? CIEKAWE jak ona by zareagowała na stratę partnera
      (jeśli takowego? posiada)i równocześnie możliwość utrzymania?
    • ptr0 Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 innych... 11.08.09, 14:46
      Zabrali jej czwórkę, to sobie urodziła nową...
    • agatpolszlachetny Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie c... 11.08.09, 14:57
      W kółko tylko matka i matka - matce odebrano, matka chorowała, matka
      się nie nadaje... A gdzie w tym jest ojciec - bo rozumiem, że jemu
      dziecko też odebrano, a jakoś nie słyszałam, żeby miał jakieś
      problemy psychiczne czy dzieci, które nie chcą go znać. Więc czemu
      on dostaje po tyłku?
      • eti.gda Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie 11.08.09, 16:56
        agatpolszlachetny napisała:

        > W kółko tylko matka i matka - matce odebrano, matka chorowała,
        matka
        > się nie nadaje... A gdzie w tym jest ojciec - bo rozumiem, że jemu
        > dziecko też odebrano, a jakoś nie słyszałam, żeby miał jakieś
        > problemy psychiczne czy dzieci, które nie chcą go znać. Więc czemu
        > on dostaje po tyłku?

        Bo ojciec zawsze dostaje w takich sytuacjach po tyłku.
      • ryza_malpa1 Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie 11.08.09, 20:14
        Dostaje po tyłku, bo jest za stary. Pani kurator powiedziała
        wyraźnie.
    • jowita81 Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 innych... 11.08.09, 14:58
      To zupełnie zrozumiałe,ze wszyscy komentujący opierają się na faktach
      medialnych.Ale z drugiej strony w ilu rodzinach istnieje problem choroby
      alkoholowej jednego bądź obojga rodziców.I jakoś nie słyszałam - do tej pory-
      o masowym pozbawianiu praw do własnych dzieci.I jeszcze jedno,czy rzeczywiście
      dzieci ,szczególnie małoletnie,powinny uczestniczyć w tych przepychankach ?
      • spokojny.zenek Re: Kobieta, której odebrano noworodka, ma 4 inny 11.08.09, 15:04
        jowita81 napisała:

        > To zupełnie zrozumiałe,ze wszyscy komentujący opierają się na faktach
        > medialnych.

        Rzecz w tym, że "fakty" te pobierać można z jednego źródła (co niestety staje
        się regułą) albo z kilku różnych, w tym drugim wypadku starając się wyrobić
        sobie jednak jakąś samodzielną opinię.



    • super_stokrotka 8 dzieci?! A gdzie srodki zabezpieczajace??? 11.08.09, 15:10
      • basia328 Re: 8 dzieci?! A gdzie srodki zabezpieczajace??? 11.08.09, 18:00

    • siakaiowaka Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie c... 11.08.09, 15:11
      a gdzie jest kościół ze swoją pomocą? zakazują antykoncepcji,aborcji to niech
      pomagają gdy jest tyle dzieciaków w jednym domu!!
    • andrzej.ablaze Zwykła perfidna manipulacja 11.08.09, 15:12
      ze strony, jakby tak można było nazwać, sądu. Chodzi tylko i wyłącznie o
      zabranie dziecka matce, siostry dzieciom.
      • spokojny.zenek Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 15:13
        andrzej.ablaze napisał:

        > ze strony, jakby tak można było nazwać, sądu.

        Nadal nic nie dotarło???

        • zayed Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 15:18
          ty ale to jest oczywisty blad ustroju w ktorym zyjemy, i opinia spoleczna nie ma nic do gadania w tej sprawie.
          Dzieci sa wlasnoscia rodzicow i oni pelnia pelno wladze nad dziecmi.
          Opieka spoleczna musi byc rozwiazana. Rzad nie jest od opieki sie nad dziecmi. A to ze jest patologia nie jest przyczyna aby 99,9% ludzi musial z tego powodu miec utrudnione zycie.
          • spokojny.zenek Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 15:27
            zayed napisał:

            > ty ale to jest oczywisty blad ustroju w ktorym zyjemy

            Przerażająca bezmyślność ludzi łąpiących się na łzawe historie bez ich
            skonfronotowania z innym źrółami to "błąd ustroju"? Można i tak...

            > Dzieci sa wlasnoscia rodzicow

            Brawo.
            Zapamiętaj sobie raz na zawsze: ŻADEN człowiek nie może być własnością innego
            człowieka? Jasne?


            • zayed Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 15:50
              to kto sprawowac ma wladze nad dziecmi i decydowac o tym co moga czego nie i co maja robic:
              a) dzieci same , bo niesa niczyja wlasnocia bo zaden czlowiek niejest
              b) opieka spoleczna ma przewage nad rodzicami w przypadkach ktorych uzna za stosowne
              c) rodzice i tylko rodzice.

              A i dzieci wlasnoscia rodzicow jednak sa, poniewaz rodzice nadzoruja wpelni co im wlono czego nie.

              Dzieci sa rowniez dyskryminowane we wielu przypadkach np. Kino od lat 18, jest dla dziecka tym czym pub dla bialych dla muzyna.
              • spokojny.zenek Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 15:52
                zayed napisał:


                > A i dzieci wlasnoscia rodzicow jednak sa, poniewaz rodzice nadzoruja wpelni co
                > im wlono czego nie.

                Jak widać horrendalny pogląd, że dzieci są własnością rodziców wynikał u ciebie
                nie z kompletnej degeneracji, lecz ze słabej znajomości języka polskiego.



                • zayed Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 16:01
                  ciekawe masz te argumenty?
                  • abccbaabccba Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 18:21
                    Bez nerwów - spokojny.zenek adwokatuje bo jest powiązany - to czuć.
                    • spokojny.zenek Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 18:35

                      Jasne. Wszystkich chciałbyś mierzyć swoja miarą...

                      forum.gazeta.pl/forum/w,902,98873599,98884070,dopisuje_do_kolekcji_.html
                      • abccbaabccba Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 19:00
                        Imperatyw kategoryczny to nie był zły pomysł, uważam że innych
                        powinienem oceniać w ten sam sposób jak oceniam siebie.
              • zayed Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 15:53
                albo np. ty pracujacy przez pol roku na swojego pana to tez jestes taki Wolny? jak polowe zycia zapie...sz na swojego Pana?
                ( pisze tu o tym ze polowa czasu w roku pracujesz za free bo pieniadze oddajesz swojemu panu RP3 ).

                oczywiscie tobie sie wydja ze jestes wolny , ale kazdemu moze sie wydawac co chce a stan rzeczywisty jest stanem rzeczywistym.
          • wirusx Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 15:51
            zayed napisał:
            Dzieci sa wlasnoscia rodzicow
            -------------------------------
            Ta, a głupota jest własnością zayeda.... jeśli masz dzieci, to
            serdecznie im współczuję.
            • zayed Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 16:02
              to odpowiedz mi na pytanie kto mowi dziecia co maja robic i decyduje o ich losie:
              - one same
              - czy ktos inny?
              • excellenz Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 16:25
                A ty mi odpowiedz, ile lat będzie miał 63-letni ojciec, kiedy jego dopiero co
                narodzona córka będzie 17-letnim (nadal) dzieckiem? I w jaki sposób ten ojciec
                będzie mówił co córka ma robić oraz jak będzie decydował o jej losie?
                • zayed Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 17:08
                  No spoko masz racje , to zabieramy noworodki wsyzskim rodzicom pow 60 lat...
                  • excellenz Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 17:30
                    Nie wiem, czy naprawdę nie należałoby tak robić. Sześćdziesięcioletni rodzic to coś - było nie było - sprzecznego z naturą. Natura jest na tyle sprytna, że kobiety w tym wieku nie mogą być normalnie matkami. Niestety, również natura może się czasem pomylić. Z drugiej strony, należałoby rozpatrywać każdy taki przypadek indywidualnie. Każdy może dożyć osiemdziesiątki i być sprawnym fizycznie i umysłowo. Niemniej, w tym konkretnym wypadku, biorąc pod uwagę standard życia ojca i jego stan fizyczny (np. jeden ząb na przedzie) niewiele wskazuje na taką ewentualność.
                    • abccbaabccba Re: Nadal nic nie dotarło??? 11.08.09, 18:22
                      Nie można tego robić bo zabrania tego m.i. Konstytucja.

                      Tylko proszę nie pytaj mnie czym jest Konstytucja i czy ważniejsze są
                      prawdy objawione czy prawo stanowione. Wakacje są.
                    • joly.roger Re: Nadal nic nie dotarło??? 12.08.09, 01:18
                      > Nie wiem, czy naprawdę nie należałoby tak robić. Sześćdziesięcioletni rodzic to
                      > coś - było nie było - sprzecznego z naturą. Natura jest na tyle sprytna, że ko
                      > biety w tym wieku nie mogą być normalnie matkami

                      Przeoczyłeś jeden drobiazg - to ojciec ma tyle lat, nie matka. I zapewniam Cię
                      że historia zna mnóstwo przypadków zostawania ojcem w takim wieku. I to wcale
                      nie najnowsza ;)
    • kpt_kloss Zastanawiajace jest, ze trojka dzieci ktore 11.08.09, 15:16
      mieszkaja w domu z rodzicami sa zadbadne,dobrze sie rozwijaja i
      ucza. Jesli tak rzeczywiscie jest, a tak to sie prezentuje z
      artykulu, to wyglada na to ze cale to zabieranie dzieci tej kobiecie
      byc moze jest bez sensu. Choroba czy bieda nie znaczy ze trzeba od
      razu komus zabierac dzieci.
    • a2mt Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie c... 11.08.09, 15:20
      A ja ciągle mama wrażenie, że jeszcze dowiemy się czegoś ciekawego o
      tej rodzinie (czegoś co sąd wiedział). Wiedza o sprawie jest
      ewidentnie dozowana przez autorów w celu wywołania "społecznego
      odzewu" w sezonie ogórkowym. Żal tylko tego dziecka (ciekawe tylko
      kto mu robi krzywdę) i żal jak się czyta pełne nienawiści i pomyj
      komentarze wiedzących najlepiej na podstawie dziennikarskich
      produkcji. Życie nie jest czarno - białe a dziennikarze tabloidów i
      internauci chyba nie powinni jednak decydować o sprawach
      opiekuńczych.
      • spokojny.zenek Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie 11.08.09, 15:29
        a2mt napisał:

        > A ja ciągle mama wrażenie, że jeszcze dowiemy się czegoś ciekawego o
        > tej rodzinie (czegoś co sąd wiedział). Wiedza o sprawie jest
        > ewidentnie dozowana przez autorów w celu wywołania "społecznego
        > odzewu" w sezonie ogórkowym.

        Dla kazdego człowieka o MINIMALNYM chocby krytycyźmie było to oczywiste od
        pierwszej chwili.
        Niestety, coraz więcej ludzi kompletnie bezmyślnych, przyjmujących bezkrytycznie
        papkę serwowaną przez prasę.

        • biwalencik Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie 11.08.09, 15:36
          powtarzam to od poczatku dyskusji... prosze spojrzcie:


          Nick harry potter:

          forum.gazeta.pl/forum/w,67,98635804,98635804,Sad_zabral_dziecko_bo_w_domu_balagan.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,29,98671963,98671963,Okruchy_na_stole.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,904,98649956,98649956,Sad_A_teraz_zabierzemy_wam_dziecko.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,904,98691587,98691587,Sad_zabral_dziecko_Ludzie_pomoga.html
    • biwalencik Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 15:22
      W moich wczesniejszych dyskusjach pisalem moim dyskutantom, co zrobia, kiedy
      gazeta postanowi ujawnic reszte.. Bo nierzetelnosc poprzednich publikacji nie
      budzila watpliwosci..

      Dzisiaj smieje sie w kulak. Broniliscie k"kochajacej matki, ktra z [powodu
      alkoholizmu opuscila 4 innych dzieci..

      Hahahahahah!!!!
      • aurita Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 16:12
        4 jej zabrano, ale nie zastanawia cie dlaczego pozostawiono jej te aktualna
        trojke? albo powinny byc jej zabrane bo sie nie nadaje na matke....albo jednak
        sie na matke nadaje? to jak to jest?

        przestan sie smiac i wlacz na chwile zwoje mozgowe
        • biwalencik Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 16:14
          Ta trojka tez miala byc zabrana w 2005 roku, ale niezrownowazony psychicznie
          ojciec grozil samobojstwem. Przeczytaj poprzednie at gazety w tym temacie.
          • abccbaabccba Re: Kobieta, której odebrano dziecko, była pozbaw 11.08.09, 18:28
            To były trojaczki? Bo tylko wtedy uzasadnione byłoby odbieranie ich
            jednocześnie.

            Kwestia czysto rachunkowa - jeżeli postanowiono nie rozdzielać
            rodzeństwa, to ktoś kto dostawał 4x500zł = 2000zł dostawałby teraz dwa
            razy więcej czyli 8x500zł = 4000 zł. Oczywiście musiałby za to wyżywić
            już nie 4 dzieci ale 8 dzieci. Rocznie 4000 zł daje 48 tysięcy złotych.
    • arlet-studi Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie c... 11.08.09, 16:00
      Gdzie kuratorzy mają interweniować ...tam ich nie ma. Warunki są takie
      jak u wielu polskich rodzin....Odebrano jej prawa? A gdzie wtedy była
      pomoc? Pomocy nikt nie udziela....a wszyscy nie są biznesmenami.
      Dobrze, że się ktoś tym zajął. Społeczność lokalna zna tę rodzinę...a
      kuratela....raz na pół roku sprawdza.....bo bierze kasę.....Co ona może
      wiedzieć.....???
      • excellenz Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie 11.08.09, 16:10
        Oczywiście, nie wszyscy są biznesmenami. Ale do ludzi powinno dotrzeć, że kiedy
        kobieta nie pracuje, a mężczyzna zajmuje się zbieraniem złomu i dorywczymi
        pracami, to najnormalniej w świecie nie stać ich na utrzymanie domu i czwórki
        dzieci (na poziomie gwarantującym minimum bytowe).

        Pomoc moim zdaniem tu się nie należy. Co to ma niby być? Przy trzecim dziecku
        jest już krucho, to zrobimy czwarte, dostaniemy pomoc? A jak będzie zbyt mała,
        to zrobimy piąte dziecko?

        Kolejną kwestią jest to, czy 63-latek nadaje się na ojca. I czy będzie w stanie
        zapewnić ojcowską opiekę dorastającym dzieciom, zwłaszcza w najtrudniejszym
        okresie, kiedy będą miały po kilkanaście lat.

        Następną kwestią jest kurator. Piszesz, że "raz na pół roku sprawdza". To
        kłamstwo, kurator sprawdza tą rodzinę raz na miesiąc. A skąd kurator dowiedział
        się o takiej rodzinie? Piszesz że społeczność lokalna zna "tę" rodzinę. Owszem,
        zna, i to na tyle dobrze że zaalarmowała kuratora. Sam tam nie trafił, tak jak
        do mnie (a dzieci już jakiś czas mam) nigdy nie sam trafił.
        • baba-jaga trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wyroki 11.08.09, 16:36
          to jest dramat rodzinny w ktory sad nie moze ingerowac bez
          zasiegania opinii psychologow i psychoterapeutow, bo jesli matka
          wpada w depresje po smierci meza, to wiadomo ze nieobecnosc dieci
          jej stan tylko pogarszy. A potem poslugiwanie sie wczesniejsza
          decyzja sadu o odebraniu dzieci jako argumentem usprawiedliwiajacym
          decyzje sadu o odeabraniu praw rodzicielskich ze wzgledu na brud, to
          szczyt taniego manipulanctwa sadu, ktory broni samego siebie a ludzi
          ma gleboko w d.... Nawet jesli ta kobieta jest alkoholiczka obecnosc
          dzieci w zyciu trzyma w jakims minimalnym kontakcie z normaalnosci i
          dziala terapeutycznie. Poza tym dlaczego dzieci nie chcialy jej
          widywac? Byc moze stygma z psychiatryka. Rodzina czesto odrzuca
          mozliwosc jakichkolwiek kontaktow z krewnym ktory byl leczony w
          szpitalu psychiatrycznym. W takiej sytuacji trzeba pracowac nad
          zaangazowaniem calej bliskiej rodzziny w uczestnictwo w terapii, a
          nie odbieranie dzieci i przyznawanie komus obcemu. Oczywiscie ze to
          moze doraznie polepszyc sytuacje dzieci, ale nie rozwiaze
          istniejacego dramatu i pograzy zupelnie matke, ktora staje sie
          kozlem ofiarnym calej sytuacji. Sad w takich sytuacjach musi
          podlegac opiniom fachowcow od terapii, w przeciwnym razie serwujac
          wyroki drastyczne bedzie powiekszal cierpienie ludzkie.
          • pandzik Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 16:47
            "Nawet jesli ta kobieta jest alkoholiczka obecnosc
            dzieci w zyciu trzyma w jakims minimalnym kontakcie z normaalnosci i
            dziala terapeutycznie."

            Dziecko to nie jest środek terapeutyczny. Co to jest za myślenie, że małe dzieci
            mają pomagać matce trzymać się z dala od wódy? One mają w dzieciństwie co innego
            do roboty, a ona im normalnego dzieciństwa zapewnić nie może, tak samo jak ten
            ojciec.
            Żyją z byle czego, co kapnie, to ja pytam, skąd nagle mieli pieniądze na to
            łóżeczko, firanki i zabawki? Czyżby ta sama czuła dłoń, która wyuczyła
            dziewczynkę smętnej pioseneczki tak adekwatnej do pokazanego materiału, sypnęła
            groszem...?
            • martusia.3 Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 17:01
              Sąd (kurator?) spamujący na forum w celu obrony własnej,ewidentnie
              błędnej decyzji! Naprawdę pani (panie) "spokojny.zenek" przekracza
              pani (pan) granice absurdu. Ja wnioskuję z całej tej historii, że
              należałoby dokładnie przyjrzeć się pracy tego "sądu" w Szamotułach
              przynajmniej w ciągu ostatnich 14 lat. I bardzo chciałabym mylić się
              co do wyniku tej kontroli. W końcu chodzi o setki spraw ludzi,
              którzy nie zawinili niczym. Bo fakt zamieszkiwania w powiecie
              szamotulskim nie jest niczyją winą.
              • martusia.3 Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 17:04
                Przy okazji: czy ktoś mógłby sprawdzić IP tego "spokojnego.zenka"?
                Zapewne jest to IP jakiegoś urzędu w Szamotułach, bo zenek jakoś
                dziwnie zamilkł w okolicach godziny 15.00. Pewnie pracę skończył.
                • spokojny.zenek Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 17:06
                  Nie łżyj.
                • martusia.3 Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 17:06
                  o przepraszam! Nie zauważyłam wpisów zenka powyzej. Jednak jest.
                  Pewnie nadgodziny wyrabia.
                • abccbaabccba Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 18:50
                  Też mam takie wrażenie jak i ty - co do strony z którą identyfikuje
                  się niejaki Zenek S. Ale nie masz racji w tym, że Zenek S. był
                  nieaktywny po 1500, systematycznie odpowiadał, zarzucił mi brak
                  honoru czy jakoś tak.

                  Nota bene, poprzednio na forum GW dominowały inwektywy i groźby,
                  najczęściej po prostu barwne opisy czego tam by komu nie ukręcić czy
                  wkręcić. Groza i lincz. Teraz, gdy wiadomo już że sprawę rozpatrzy
                  Sąd dyskusja zrobiła się znacznie bardziej cywilizowana. Nikt nikogo
                  nie chce mordować itd. itp. Rzecz sama w sobie ciekawa - my Polacy
                  wierzymy że Sąd może być sprawiedliwy.
              • biwalencik Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 17:06
                oj.... a w poprzednicvh watkach to ja bylem tym kuratorem... Albo sedzinoa.
                Czytelnicy nie meli pewnosci, ale jedno bylo wiadome. Zadecydowali tak, tylko
                dlatego, z enie zgadzalem sie z nimi. Mialem odmienne zdanie. Tak jak spokojny
                zenek.


                Smieszne :)

                • martusia.3 Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 17:14
                  ty biwalencik to jesteś klon spokojnego zenka. Masz choć 2 modemy
                  czy z jednego IP te bzdury wypisujesz?
                  • spokojny.zenek Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 17:15
                    Idź się leczyć, biedna zmanipulowana kobieto.
                • spokojny.zenek dopisuję do kolekcji :))))) 11.08.09, 17:15
                  Ja już w różnych wątkach byłem rzekomo
                  1. sędzią
                  2. prokuratorem
                  3. policjantem
                  4. księdzem
                  5. antyklerykałem
                  6. Żydem
                  7. antysemitą
                  8. notariuszem
                  9. lekarzem

                  W zależnosci od tego, jakie kuriozalne poglądy lub kłamliwe manipulacje starałem
                  się prostować.

                  Mogę być i urzędnikiem i kuratorem.
                  A jestem po prostu przyzwoitym człowiekiem, który zwyczajnie brzydzi sie
                  kłamstwa, dziennikarskiej manipulacji i brzydzi się gry na uczuciach ludzi
                  takimi chwytami.
                  • abccbaabccba Re: dopisuję do kolekcji :))))) 11.08.09, 18:57
                    Po prostu domyślamy się że masz za sobą jakieś otarcie się o studia
                    prawnicze, silną potrzebę wykonywania poleceń władzy zwierzchniej,
                    moralizatorskie zapędy bez cienia miłosierdzia, z pochodzenia Żydem a
                    z przekonania - antysemitą. Do tego hipochondrykiem.

                    Gdy piszesz o aktach tak jakbyś ty jednak do nich dostęp miał - to
                    wszystkim się raczej kojarzy że jesteś sędzią - a nie np.
                    archiwistką. Ba! Mało kto jest na tyle trzeźwy, aby wiedzieć że wiesz
                    tyle co i my - albo mniej.
                    • spokojny.zenek Re: dopisuję do kolekcji :))))) 11.08.09, 18:59
                      abccbaabccba napisał:

                      > Po prostu domyślamy się że masz za sobą jakieś otarcie się o studia
                      > prawnicze, silną potrzebę wykonywania poleceń władzy zwierzchniej,
                      > moralizatorskie zapędy bez cienia miłosierdzia, z pochodzenia Żydem a
                      > z przekonania - antysemitą. Do tego hipochondrykiem.

                      Nadto pedofilem, wielbicielem Ziobry i notorycznym oszustem :))



                      • abccbaabccba Re: dopisuję do kolekcji :))))) 11.08.09, 19:07
                        spokojny.zenek napisał:
                        > Nadto pedofilem, wielbicielem Ziobry i notorycznym oszustem :))

                        W zasadzie to chyba powinienem zgłosić że pedofil mnie cośtam w
                        Internecie. Co do "notorycznego oszusta" - to byłoby pomówienie, ale
                        czy jeżeli tak sam o sobie piszesz (albo sama o sobie) - to czy to
                        pomówienie jest czy nie?
                        • spokojny.zenek Re: dopisuję do kolekcji :))))) 11.08.09, 19:09
                          Ponadto to ja zabiłem Laurę Palmer.
                          • oldbay Re: dopisuję do kolekcji :))))) 12.08.09, 22:21
                            O Jezusicku ja nie wytrzymam...
                            Ha ha ha ha ha !!!
                            -
                            oldbay
            • spokojny.zenek Celne 11.08.09, 17:05
              pandzik napisał:


              > Żyją z byle czego, co kapnie, to ja pytam, skąd nagle mieli pieniądze na to
              > łóżeczko, firanki i zabawki? Czyżby ta sama czuła dłoń, która wyuczyła
              > dziewczynkę smętnej pioseneczki tak adekwatnej do pokazanego materiału, sypnęła
              > groszem...?

              Celne. I bardzo bolesne.
              Cała ta dyskusja jest niestety bardzo bolesnym przykładem, jak niektórym trudno
              przed samymi sobą przyznać się, że po raz kolejny dali się nabrać na tanią
              manipulację dziennikarską :((

              • martusia.3 Re: Celne 11.08.09, 17:12
                Mój swiętej pamięci ojciec - prawnik z zawodu uważał, ze wszystkie
                takie powiatowe sądy rodzinne należałoby pozamykać, bo na ogół
                pracują tam ludzie, którzy nie znaleźli by normalnie zatrudnienia
                nawet jako młodszy referent w podrzędnym biurze. A już o
                jakiejkolwiek wrażliwości na ludzką krzywdę nie da się tam mówić w
                ogóle. Mówił to co prawda, ponad 20 lat temu. Czy coś się zmieniło
                od tego czasu?
                • a2mt Re: Celne 12.08.09, 00:19
                  Skoro masz taką wiedzę - zmień tą koszmarną rzeczywistość - zagłosuj
                  na takich polityków, którzy to zmienią. Albo zostań powiatowym
                  sędzią rodzinnym i czyń powszechną szczęśliwość. Myślę, że wysoko
                  oceniasz kwalifikacje swoje i "świętej pamięci ojca - prawnika z
                  zawodu".
            • baba-jaga Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 17:51
              pandzik napisał:

              o jak to szlaechetnie brzmi, dziecko to nie sreodek terapeutyczny.
              Ktos kto mowi takie bzdury, nigdy nie powinien decydowac o ludzkich
              losach.


              > Dziecko to nie jest środek terapeutyczny. Co to jest za myślenie,
              że małe dziec
              > i
              > mają pomagać matce trzymać się z dala od wódy? One mają w
              dzieciństwie co inneg
              > o
              > do roboty, a ona im normalnego dzieciństwa zapewnić nie może, tak
              samo jak ten
              > ojciec.
              > Żyją z byle czego, co kapnie, to ja pytam, skąd nagle mieli
              pieniądze na to
              > łóżeczko, firanki i zabawki? Czyżby ta sama czuła dłoń, która
              wyuczyła
              > dziewczynkę smętnej pioseneczki tak adekwatnej do pokazanego
              materiału, sypnęła
              > groszem...?

          • beatrix-kiddo Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 17:20
            baba-jaga napisał:

            > Nawet jesli ta kobieta jest alkoholiczka obecnosc
            > dzieci w zyciu trzyma w jakims minimalnym kontakcie z normaalnosci i
            > dziala terapeutycznie.

            Powiedz to dzieciom z rodzin alkoholików, bitym, głodnym, zaniedbanym - że
            działają terapeutycznie. Na pewno się ucieszą.
            • baba-jaga Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 18:03
              nie popadaj w wyobrazniowa skrajnosc, ja nie mowilam o zyciu pod
              jednym dachem w orgii przemocy, tylko o utrzymywaniu kontaktu z
              dziecmi i wspolnej terapii. Tylko komu by sie chcialo w tym kraju
              zajmowac takimi problemami. Latwiej osadzic kto jest ludzki a kto
              nie, niz leczyc i wierzyc w zmiane. Ale to swiadczy o jakosci i
              dojrzalosci emocjonalnej tego spoleczenstwa. Owszem znam, nie jedna
              rodzine w ktorej matka alkoholiczka nie stoczyla sie na zupelne dno
              dzieki stalemu kontaktowi z dziecmi. Poza tym matki alkoholiczki
              pija inaczej niz mezczyzni, zazwyczaj sa bardziej funkcjonalne i
              mozna nawiazac dobra wspolprace w terapii. A Ty cos na te tematy
              wiesz, czy tez tak jak ow sad wolisz ferowac skrajne wyroki by
              likwidowac symptomy, a nie przyczyny, a do tego byc moze uspokajac
              ewentualne poczucie winy? Bo jesli masz mikra wiedze na te tematy to
              lepiej, chocby z szacunku dla tych ludzi i tematu, nie zabierac
              glosu, tylko sie uczyc. Szkoda czasu.

              beatrix-kiddo napisała:

              > baba-jaga napisał:
              >
              > > Nawet jesli ta kobieta jest alkoholiczka obecnosc
              > > dzieci w zyciu trzyma w jakims minimalnym kontakcie z
              normaalnosci i
              > > dziala terapeutycznie.
              >
              > Powiedz to dzieciom z rodzin alkoholików, bitym, głodnym,
              zaniedbanym - że
              > działają terapeutycznie. Na pewno się ucieszą.

              • spokojny.zenek Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 18:04
                baba-jaga napisał:

                > ow sad wolisz ferowac skrajne wyroki by
                > likwidowac symptomy, a nie przyczyny

                Jakie masz podstawy do formułowania tak drastycznych zarzutów?


                • baba-jaga Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 21:33
                  kto ma uszy do sluchania, oczy do patrzenia, ten widzi, i slyszy, a
                  prawda zawsze na wierzch wyplywa, i fakt ze sadownictwo w Polsce to
                  w wiekszosci farsa i towarzycho do wodeczki,a co za tym idzie -
                  prymityw mogowy, a nie troska o problemy spoleczne, nie wymaga
                  dslszych komentarzy. Jak to mowil pewien prawnik: 'pod sciane i
                  kalasznikowem'. Przyjdzie na was kiedys kolej, oj pryjdzie. Nic nie
                  ginie w naturze.

                  spokojny.zenek napisał:

                  > baba-jaga napisał:
                  >
                  > > ow sad wolisz ferowac skrajne wyroki by
                  > > likwidowac symptomy, a nie przyczyny
                  >
                  > Jakie masz podstawy do formułowania tak drastycznych zarzutów?
                  >
                  >

                  • baba-jaga Re: trzeba zreformowac Sąd ferujacy bezmyslne wy 11.08.09, 21:44
                    a ta reforme trzeba by zaczac od postawienia calego polskiego
                    sadownictwa w stan terapii odwykowej i pod nadzor psychiatryczny.
                    Tak samo jak ta biedna matke, i jej rodzine (bo to nie jest tylko
                    jej problem). Do konca zywota. Tak jak jest na terapii AA. Ale
                    oczywiscie to sa tylko mrzonki, w spoleczenstwie gdzie wodeczka jest
                    prawdziwym Bogiem na co dzien, a trzezwosc stanem chorobowym i
                    niebezpiecznym. Ale trafi kosa na kamien. Kazdy czyn ma swoje
                    konsekwencje. A pan Bog nierychliwy ale sprawiedliwy.
                    >

        • echtom Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szkołę 11.08.09, 18:22
          konkretnie pedagoga szkolnego, bo moja średnia córka wagarowała. Z pisma do sądu wyszliśmy na taką patologię, że kuratorka zjawiła się w trybie pilnym tuż przed Świętami, by sprawdzić, czy dzieci nie należy natychmiast zabrać do placówki wychowawczej. Na szczęście jestem bystra, wykształcona, biedy w domu nie ma i po 2 godzinach pogawędki przy kawie z ciastem pani kurator uznała, że nie ma takiej potrzeby.
          • spokojny.zenek Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 18:36
            Tam zaś kurator przychodził co miesiąc przez kilka lat i pisał te swoje raporty,
            bo nie dostał ciasta, prawda?
            • echtom Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 18:45
              Tam przychodził, bo byli biedni i głupi i z pewnością nie umieli urzędnika zbajerować.
              • spokojny.zenek Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 18:54
                echtom napisała:

                > Tam przychodził, bo byli biedni i głupi

                Kuratorzy odwiedzają wszystkich biednych i głupich? Tak po prostu? Z nudów? Żeby
                uzasadnić swój etat?
                Czytelników uważasz zapewne za tych drugich, pisząc coś takiego?

            • jerry21 Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 18:47
              dostala pieniadze za raporty - kazdy podopieczny jest na
              wage..tam gdzie mozna napisac ze jest "brudno".
              W powyzszym przypadku nie dalo sie napisac ze jest brudno
              bo byloby przegiecie wiec "klient" zostal zostawiony w
              spokoju ..
              • echtom Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 18:50
                Bałagan był, ale potrafiłam wytłumaczyć, że to z powodu niedokończonego remontu.
                • spokojny.zenek Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 18:56
                  U nich ten niedokończony remont trwał przez kilka lat? Wszystkie inne przejawy
                  niewydolności wychowawczej też wynikały z "nieskończonego remontu"?
                  • martusia.3 Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 19:04
                    Manipulujesz! Tam nie było żadnych przejawów niewydolności
                    wychowawczej. Dzieci były czyste, zadbane, chodziły do
                    szkoły,dostawały bardzo dobre oceny. Potwierdzają to zgodnie
                    sąsiedzi, szkoła i proboszcz. Jak jesteś taki dobry w znajomości
                    sytuacji tej rodziny, to może powiedz nam, kto dostał to niemowlę?
                    Czy to nie przypadkiem jakaś rodzina, która starała się o adopcję i
                    tak się jakoś składa, znała się z którąś z osób podejmujących
                    decyzje w tej sprawie (a może nawet była rodziną tej pani)? A na
                    dziecko zwrócono uwagę, bo właśnie było z rodziny nie patologicznej?
                    Jak ci pasuje taka wersja?
                    • spokojny.zenek Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 19:05
                      martusia.3 napisała:

                      > Manipulujesz! Tam nie było żadnych przejawów niewydolności
                      > wychowawczej.

                      Jasne. Kurator latami zajmował się tą rodziną z nudów. A sąd decyzję podjął na
                      podstawie rzutu kostką... Podobnie, jak decyzję w 2005 i w połowie lat 90. ...
                      No uwzięli się po prostu...

                      • martusia.3 Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 19:18
                        Czyli opinia sąsiadów, proboszcza i nauczycieli jest bez znaczenia?
                        Mimo ze to oni widują dzieci codziennie? A jak ci pasuje podana
                        przez mnie wersja? Bo do tej pory to odpowiadasz tylko na pytania,
                        które są dla ciebie wygodne.
                        • spokojny.zenek Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 19:22
                          martusia.3 napisała:

                          > Czyli opinia sąsiadów, proboszcza i nauczycieli jest bez znaczenia?

                          A znasz tę opinię? Czy może raczej wiesz, co dziennikarze raczyli na ten temat
                          wymyślić?
                          Czy w życiu zawsze się opierasz na jednym źródle, ze wstrętem odrzucasz pomysł
                          konfrontowania kilku źródeł? Czy w Twoim zawodzie to standard? Czy bardzo pomaga
                          to w wykonywaniu Twojego zawodu?



                          • martusia.3 Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 20:02
                            Owszem, znam tę opinię. Jeszcze jakieś pytania?
                            • martusia.3 Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 20:03
                              I ponawiam pytanie: jak ci pasuje moja wersja wydarzeń?
                              • spokojny.zenek Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 20:06
                                Nie interesują mnie żadne "wersje".
                            • spokojny.zenek Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 20:07
                              martusia.3 napisała:

                              > Owszem, znam tę opinię.

                              Przyśniła ci się? Czy może jednak jesteś zaangażowana w sprawę? Jest jakaś
                              trzecia możliwość? Nie.


                              • martusia.3 Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 20:39
                                Jest jakaś trzecia,a nawet czwarta mozliwość. Najprostsza to taka,
                                że ten ksiądz,sasiedzi inauczyciele występowali w materiale
                                filmowym. I nie wmawiaj mi, że np. podłozono ich głosy albo
                                podstawiono osoby. Kolejna: jestem niezaleznym prawnikiem, którego
                                poproszono o opinię w tej sprawie (mało prawdopodobna,bo wtedy
                                raczej nie pisałabym o tej sprawie na forum). Mogę również mieszkać
                                w sąsiedztwie albo mieć tam rodzinę, znać ludzi,którzy zajmują się
                                tą sprawą, być siostrą księdza z tamtejszej parafii, itd., itd.
                          • abccbaabccba Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 20:26
                            Czy jeżeli w podręczniku przeczytasz 2+2=4, to szukasz paru innych
                            książek, aby koniecznie znaleźć, że jest taka w której 2+2=5 ? (Nie
                            trudź się, podpowiem ci jej tytuł, "1984" pana Orwella.)

                            Czy kiedy poznawałeś losy pana Wokulskiego, to poza "Lalką" Prusa
                            szukałeś jeszcze dodatkowych źródeł? Bo może coś o Wokulskim gdzieś
                            ktoś jeszcze napisał - trzeba porównać?!

                            Historia opisana w GW to tylko historia z gazety. Prawdziwa - a może
                            zupełnie fikcyjna. I to co się liczy naprawdę to tylko nasz stosunek
                            do tego. Jacy my - tak - ja i ty - jesteśmy wobec tych wydarzeń.

                            Ja uważam, że jeżeli fakty są takie, jak przedstawia je GW to jest
                            bardzo źle. Bardzo bardzo bardzo źle. Tak źle - że aż trudno
                            uwierzyć.

                            Ty uważasz że jest ok i ogólnie luzik.

                            I tym się różnimy.
                            • spokojny.zenek Pogratulować 11.08.09, 20:30
                              abccbaabccba napisał:

                              > Czy jeżeli w podręczniku przeczytasz 2+2=4

                              Rozumiem, ze jeśli coś napiszą w ulubionej gazecie,. to dla kolegi jest to pewne
                              jak 2x2=4? A jeśli z innych źródeł wynika, że to kłamstwo, tym gorzej dla tych
                              źródeł?
                              Pogratulować.



                              • abccbaabccba Re: Pogratulować 11.08.09, 22:00
                                Zenek, naucz się wreszcie że ty nie jesteś źródło informacji.

                                Jeżeli ksiądz (1 źródło), nauczyciele ze szkoły (1 źródło?),
                                niektórzy sąsiedzi (kolejne źródło), telewizyjna relacja (kolejne
                                źródło) wskazują że nie ma patologi...

                                ...to jeżeli ta patologia jest, to czemu opinia kuratora jest tak
                                nieziemsko łagodna? Pisałem już wcześniej - napisać "kał ludzki i
                                zwierzęcy na podłodze, potłuczone szkło, aparatura do bibru w kuchni,
                                ojciec dziecka chędoży jeża w chlewiku" - ale wiesz doskonale, że to
                                nie byłaby prawda.

                                Jeżeli kurator pisała o okruszkach, o braku mopa, o tym że na
                                podwórku są zwierzęta (no fakt, może nie potrafi odróżnić krowy od
                                byka a może nawet od owcy czy królika) - to to byłoby śmieszne, gdyby
                                nie skutki takiego dziecinnie napisanego tekstu.

                                Jeżeli rzeczywiście - w co aż wierzyć mi się nie chce - sędzia uznał
                                iż niedopuszczalne jest ojcostwo po 63 roku życia - to co ja mam
                                sobie wyobrażać. Że to tylko taki dowcip sądowy był?

                                I jeszcze jedno - rodziłeś kiedyś dzieci? Ja po prostu nie wyobrażam
                                sobie aby tak traktować - jak potraktowano tę kobietę - sukę. Bo
                                nawet suce pozwala się wykarmić szczeniaki. Osiem razy rodzi - i
                                każde dziecko jej się chce odebrać, z trójką to nie przeszło, bo
                                przedstawiciele prawa przestraszyli się starego, podobno
                                niedołężnego, "dziadka" z siekierą. Tym powinna się zainteresować już
                                nie UE ale po prostu ONZ.

                                Albo prawo jest - albo go nie ma. Jeżeli wyrok był prawomocny - to go
                                się wykonuje. Czy jak ja kupię sobie siekierę, to też będę mógł
                                spławiać każdego kuratora, komornika, policjanta? Sam widzisz, że to
                                wszystko jest grubymi nićmi szyte.
                                • spokojny.zenek Re: Pogratulować 11.08.09, 22:58
                                  abccbaabccba napisał:

                                  > Zenek, naucz się wreszcie że ty nie jesteś źródło informacji.
                                  >
                                  > Jeżeli ksiądz (1 źródło), nauczyciele ze szkoły (1 źródło?),
                                  > niektórzy sąsiedzi (kolejne źródło), telewizyjna relacja (kolejne
                                  > źródło)

                                  To są niezależne źródła? Ty naprawdę, czy tylko udajesz? Lektura twojego bełkotu
                                  pokazuje, ze zdecydowanie to pierwsze. Do tego twoje chamstwo wyklucza wszelka
                                  "dyskusję".



                                  • abccbaabccba Re: Pogratulować 11.08.09, 23:56
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    To są niezależne źródła, konkretni ludzie, których można konkretnie
                                    przesłuchać i każdy z osobna jest odpowiedzialny. W przypadku
                                    transmisji jest nawet trwały zapis. Jeżeli chodzi o porządek w
                                    mieszkaniu pokazany do kamery - zgoda, może to było zrobione bo
                                    wiadomo że będą kręcić. Z drugiej strony - opinia ze szkoły - tego
                                    nie da się w jednej chwili ad hoc zrobić - są dzienniki szkolne, są
                                    zeszyty, konkretne dokumenty.

                                    Także z tej akcji odbierania 3 dzieci wcześniej - muszą być
                                    protokoły. Wyjaśnienia dlaczego nie odebrano. Akta.

                                    Masa dokumentacji medycznej. Jeżeli będą braki - to już to samo jest
                                    faktem wielce znaczącym.

                                    Nota bene, tyle mogę zdradzić - leki na powstrzymanie laktacji są
                                    bardzo szkodliwe dla zdrowia kobiety. Mogą dość łatwo ją uśmiercić.
                                    Kobieta to nie jest coś co się włącza i wyłącza pilotem - u ssaków
                                    produkcja mleka ma "strategiczne znaczenie" - i byle co jej nie
                                    zatrzyma.
                  • echtom Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 19:06
                    Nie wiem, jak u nich. Wiem, że mi z powodu wagarów zbuntowanej nastolatki grożono jej odebraniem, a co najmniej ograniczeniem praw rodzicielskich, czyli też zostałam uznana za osobę niewydolną wychowawczo. A remontu nie dokończyłam od 2 lat, bo ciągle na przeszkodzie stają inne zajęcia i wydatki. W tym miesiącu zamierzam przeprowadzić jego kolejną fazę, a potem przez pół roku będę zbierać kasę na następną. A może i przez rok, bo w pierwszym półroczu 2010 czekają mnie spore wydatki związane z edukacją.
                    • spokojny.zenek Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 19:08
                      Teraz jeszcze napisz, gdzie widzisz jakąkolwiek analogię między tymi dwiema
                      sytuacjami.

                      • echtom Re: Do mnie trafił kurator zaalarmowany przez szk 11.08.09, 19:17
                        Interwencja kuratora i sądu rodzinnego.
                        • spokojny.zenek żarty sobie robisz? 11.08.09, 19:24
                          Po jednej stronie wieloletnie starania sądu i kuratora o uzdrowienie sytuacji.
                          Po drugiej jednorazowa wizyta kuratora, polegająca na wyjaśnieniu
                          nieporozumienia i pogawędce. Gdzie ta analogia?
                          • echtom Re: żarty sobie robisz? 11.08.09, 20:08
                            Zgubiłam się w drzewku, ale to była odpowiedź na post, że kurator trafia do rodziny tylko po uprzednim powiadomieniu go o nieprawidłowościach.
                            • spokojny.zenek Re: żarty sobie robisz? 11.08.09, 20:12
                              Jest jednak gigantyczna przepaść między sytuacją, gdy kurator latami czyni
                              starania o naprawienie sytuacji w jakiejś rodzinie (a i sąd wiele razy
                              interweniuje) a sytuacją, gdy kurator raz przychodzi na pogawędkę, bo sie
                              okazuje, że to w zupełności wystarczy.

                              • echtom Re: żarty sobie robisz? 11.08.09, 20:28
                                Jeszcze były dwie sprawy w sądzie rodzinnym i druga wizyta kuratora w międzyczasie. Przed sądem zrobiliśmy z eksem pokazówkę kulturalnych, wykształconych rodziców i decyzja była dla nas korzystna.
                                • echtom PS. 11.08.09, 20:31
                                  Nie bagatelizowałbyś tak mojej sprawy, gdybyś zamiast postów napisanych ładną polszczyzną czytał bełkot upstrzony błędami ortograficznymi. :)
                                  • spokojny.zenek Re: PS. 11.08.09, 20:32
                                    Przecież to Ty ją bagatelizowałaś (jeszcze w poprzednim poście). :))
                                    • echtom Re: PS. 11.08.09, 20:40
                                      W którym?
                                      • martusia.3 Re: PS. 11.08.09, 20:43
                                        Zenkowi skończyły sie pomysły na spamowanie. Coraz krótsze posty
                                        pisze.Trafiony zatopiony?
                                        • spokojny.zenek Re: PS. 11.08.09, 20:44
                                          Walka z chamstwem i głupotą to "spamowanie" rzekoma "prawniczko"?
                                      • spokojny.zenek Re: PS. 11.08.09, 20:50
                                        To nie ty pisałaś, że wystarczyła pogawędka przy cieście i że w istocie nie było
                                        problemu?
                                        • echtom Re: PS. 11.08.09, 21:28
                                          Napisałam to, by pokazać, że na urzędników działają takie właśnie pozory. Tamci ludzie kulturalnej pogawędki przy cieście prawdopodobnie zaoferować nie mogli, więc zostali potraktowani z buta jak niewydolne bydło.
                                          • spokojny.zenek Re: PS. 11.08.09, 21:41
                                            echtom napisała:

                                            > więc zostali potraktowani z buta jak niewydolne bydło.

                                            Skąd to wiesz? Znasz dokładnie sprawę? Byłaś przy tych wszystkich wizytach?
                                            Wiesz, co zrobili z tego, co obiecywali? Skąd czerpiesz tę wiedzę?

                                            • echtom Re: PS. 11.08.09, 21:51
                                              Wiem, że urzędnicy sądzą z pozorów. Opiszę Ci inną sytuację - niedawno moja najmłodsza córka była przesłuchiwana w sprawie drobnego wykroczenia, jakie popełniła jej koleżanka. Jak zwykle na taką okazję ściągnęłam eksa, tamta dziewczynka przyszła tylko z ojcem, bo matka została w domu z niemowlakiem. Sędzina na wstępie spytała podejrzliwie, czy matka żyje, a na koniec jeszcze pochwaliła mnie i eksa za pełny dozór wychowawczy nad dzieckiem. Tak więc na podstawie 20-minutowego kontaktu owa pani wyrobiła sobie opinię, że młoda ma wzorowych rodziców, a tamta mała wyrodną matkę, która się nią nie interesuje. Prawda jest taka, że tamci rodzice mieszkają razem i razem wychowują dzieci, a ja jestem z eksem kupę lat w separacji i bierze on niewielki udział w wychowaniu dzieci.
        • abccbaabccba Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie 11.08.09, 18:38
          Cóż, jeżeli przyjąć twój punkt widzenia, to np. należałoby odebrać dzieci także np. gdy matka nie pracuje (bo nie musi), a ojciec dostaje od czasu do czasu honoraria za pisanie książek.

          Zaraz, zaraz... to już było. Czy autorka Harrego Pottera tak nie miała? Tyle że to ona sama pisała a była do tego samotną matką?


          Moim zdaniem ogólna reguła jest prosta: państwo powinno dawać taką pomoc rodzinom w trudnych sytuacjach, aby nie musieć wydawać więcej na rodziny zastępcze, domy dziecka itp. działania.

          Nie jakieś łzawe historie - lecz prosty rachunek ekonomiczny!
    • maxtown czy w Polsce musza byc chore zasady 11.08.09, 17:10
      a jakby tak kurator wpadl na jakis kwadrat na szmulkach etc gwarantuje ze nawet
      by tam nie zajrzal.... a tak ma latwy cel
    • pare.slow Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie c... 11.08.09, 17:14
      Otoz i wyszlo szydlo z worka! Powtarzam , jestem przeciwna
      niekontrolowanemu rozmnazaniu sie rodzin, ktore nie radza sobie z
      rzeczywistoscia. Wszystkie te zbulwersowane e maile,ze bylo brudno a
      odebrali dziecko" etc. otoz , ta pani urodzila juz 8 e (!) dziecko,
      szczesliwa pierwsza 4 -ka, mam nadzieje, ma sie dobrze u nowych
      rodzicow, skoro matki nie chca widzie. A notabene szkoda, ze ta para
      z W-wy, ktora "wynajela" brzuch u innej "specjalistki" od dzieci nie
      zaadaptowala tej malenkiej Rozy. Pomyslcie, jak bylaby kochana i w
      jakim dobrobycie by sie wychowala dla korzysci wszystkich. Bo
      zaradny obywatel to skarb dla calego spoleczenstwa.
      • spokojny.zenek Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie 11.08.09, 17:17
        pare.slow napisał:

        > Otoz i wyszlo szydlo z worka!

        Ano wyszło. I jedni dyskutanci z wstydu zamilkli, inni nie potrafią się przyznać
        przed samymi sobą, że znowu dali sie nabrać...



        • biwalencik Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie 11.08.09, 17:19
          Z ustesknieniem czekam na zdanie osoby o nicku "unhappy"....
      • jerry21 Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: Nie 11.08.09, 20:16
        a skad ty wrozko wiesz , ze bylaby kochana a skad ty wiesz
        ze by sie wychowywala w "dobrobycie" , a skad ty wiesz , ze
        wychowywanie sie w "dobrobycie" jest korzystne dla wszystkich?
    • jerry21 Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to mo... 11.08.09, 17:16
      barbarzynstwo prawne kwitnie i ma cala czerede zwolennikow-
      niewolnikow
      ta rodzina nie jest patologiczna , nie ma sladu informacji o
      przemocy ... wiec sadowi normalnemu nic do tego czy tam
      jest "brudno" czy czysto!
      Rodzina powinna byc w komplecie czyli ojciec , matka i
      dzieci - zostawiona w spokoju.
      Moze zyja biednie lecz tez moze duzo bardziej godnie niz
      wiele rodzin gdzie jest "czysto".
      Wara biurokratom od dzici , rodzin i rodzicow...
      • martusia.3 Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to 11.08.09, 17:29
        Wolałabym, zeby jakieś biurwy nie decydowały o tym ,czy u mnie jest
        brudno czy czysto.Takie osoby mają zresztą na ogół nieco wypaczone
        pojęcie czystości. Wiem, bo zdarzyło mi się kiedyś pracować w
        towarzystwie takiej paniusi. Zawsze w momencie wizyty jakiegoś
        zwierzchnika czy innego kontrolera kładła na stole (służącym do
        pracy) koszmarny obrusik ze sztucznej tkaniny, a na nim wazoniczek z
        kwiatuszkami. I obowiązkowo chowała wszelkie papiery, ksiązki i inne
        rzeczy swiadczące o pobycie w tym miejscu ludzi inteligentnych. W
        przypadkach skrajnych (boże narodzenie, wielkanoc) potrafiła nawet
        przypinać na zasłonkach anielskie włosy albo bomki choinkowe.
        Oczywiście nie wyobrażała sobie pokoju bez firanek, wiec te szmaty
        zwisały obowiązkowo z każdego okna.
      • excellenz Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to 11.08.09, 17:36
        jerry21 napisał:

        > ta rodzina nie jest patologiczna

        Definicja słowa patologia: odchylenie od reguł, postępowanie niezgodne z normami
        a także z wartościami przyjętymi w społeczeństwie lub w grupie społecznej.

        A teraz odpowiedz mi, proszę, na pytanie. Skoro uważasz, że to nie sytuacja
        patologiczna, to twoim zdaniem 63-letni ojciec noworodka jest zjawiskiem
        normalnym, zgodnym wszelkimi normami i charakterystycznym dla naszego społeczeństwa?
        • spokojny.zenek Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to 11.08.09, 17:38
          Dodajmy: 63-latek zaburzony psychicznie, utrzymujący się (i rodzinę -
          niepracującą konkubinę i troję małych dzieci) ze zbierani złomu? Od wielu lat
          zapowiadający poprawę ale niepotrafiący urządzić domu i jakichkolwiek sensownych
          warunków życia dla tej rodziny?

          • jerry21 Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to 11.08.09, 18:16
            pilnuj ty zas swojej rodziny i swojego sensu - inne rodziny
            zostaw w spokoju...
            wiesz co to znaczy rodzina?
            a moze u Ciebie w Twojej rodzinie ( o ile ja masz) nie
            ma sensu - moze mamy prawo by to sprawdzic i osadzic - czy
            jest tam sens czy nie!?
            Dlaczgo by nie - skoro ty sie wtracasz w sprawy wewnetrzne
            innej rodziny - to dajesz tym samym prawo by wtracac sie w
            sprawy Twojej ( o ile ja masz - bo jesli nie to ta twoja
            gadanina nie ma jakiegokolwiek sensu - co zreszta czeste wsrod
            tzw. prawnikow )
            • spokojny.zenek jesteś obłudnym hipokrytą 11.08.09, 18:18
              A potem oczywiście pytanie: gdzie był sąd, gdzie był kurator, dlaczego nikt nie
              reagował?
              • jerry21 Re: jesteś obłudnym hipokrytą 11.08.09, 18:38
                potem - to jest wtedy "wolnomyslicielu" kiedy sad i inne
                organa panstwowe olewaly , ignorowaly istotne sygnaly , znaki
                dziejacej sie przemocy , patologii w rodzinach - wobec dzieci.
                Nie interweniowaly wowczas kiedy dla kazdego normalnego
                obserwatora - interwencja jawila sie jako konieczna.
                To tak jak z tym linczem ktorego dopuscili sie mieszkancy
                pewnej wioski W OBLICZU NIEUDOLNOSCI CZY WRECZ PRZYZWOLENIA ZE
                STRONY ORGANOW PANSWTWOWYCH.
                Idac twoim rozumowaniem to aby uniknac "POTEM" najlepiel by
                bylo juz teraz interweniowac w sprawy rodzin ( prawie
                wszystkich) bo nie wiadomo jakie bedzie potem -
                moze zainstalowac kamery !?
                Wielki Brat sie klania w Twoim Umysle!
                • spokojny.zenek Re: jesteś obłudnym hipokrytą 11.08.09, 18:41
                  jerry21 napisał:

                  > potem - to jest wtedy "wolnomyslicielu" kiedy sad i inne
                  > organa panstwowe olewaly , ignorowaly istotne sygnaly , znaki
                  > dziejacej sie przemocy , patologii w rodzinach - wobec dzieci.

                  A ty właśnie takiego ignorowania się domagasz. Przez wiele wiele lat ta rodzina
                  była pod opieka kuratora. W drodze losowania ich wyłonił? Sąd z nudów zajmował
                  sie nimi przez te lata? Przez wiele lat nie udało się uzdrowić ich sytuacji. Dla
                  ciebie dopiero musiałoby dojść do tragedii.

          • abccbaabccba Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to 11.08.09, 21:41
            To co napisałeś o owym 63-letnim mężczyźnie mamy traktować jako
            pomówienie?
          • sklepanymlotek Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to 12.08.09, 12:29
            Oj,Zenek,Zenek, na złomie można nieźle zarobić. Trochę szacunku dla
            tych ludzi, nie kradną, nie żebrzą,starają się żyć jak potrafią. Ty
            natomiast sądząc po postach jesteś zakompleksionym małym człowiekiem z
            niewyobrażalną manią wyższości.
        • jerry21 Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to 11.08.09, 18:09
          moim zdaniem to nie twoja sprawa i nie twoj problem jezeli
          jakis mezczyzna zostal ponownie ojcem w wieku 63 lat , byc
          moze dla ciebie bedzie lub jest to problem( ojcostwo) -
          nieznaczy to jednak , ze dla wszystkich ..
          Nie jest to problem tez "spokojnego zenka " czy ojciec ow ,
          mezczyzna zarabia na utrzymanie rodziny "zbieraniem zlomu" - o
          ile sie nie myle nie jest to zakazane a nawet w sumie
          pozyteczne spolecznie zajecie ..
          tak wiec w tej rodzinie nie ma przemocy , nikt nie gloduje
          i nie wloczy sie , zaniedbuje szkole itd.
          Wiec wara wam biurokratom wszelkiej masci szczegolnie tym
          w "dlugich szatach" od tej rodziny i kazdej innej ... gdzie
          nie ma sladu informacji o krzywdzie dzieci , przemocy wobec
          nich... to jest jedyny aspekt zycia rodzinnego gdzie
          panstwo "w buciorach " moze wkroczyc do akcji , interweniowac -
          kiedy wyraznie widac ze jest to w interesie bezpieczenstwa
          dzieci ..
          Raz jeszcze powiem Wara wam pseudodobroczyncy na koszt
          podatnika ukazujacy swe "zatroskanie"..
          Wara wam od tej normalnej , biednej rodziny ... zyjacej
          zyciem prostym dla was nie do pojecia .. bo wy tak naprawde
          wogole nie zyjecie , nie czujecie ..tylko trwacie na tych
          swych stanowiskach - i udajecie przed innymi i przed
          soba "bogactwo duchowe".
          Spisane jednak beda ( juz sa ) "czyny i rozmowy" ...
          ktory skrzywdziles czlowieka prostego - nie badz bezpieczny ...
          • excellenz Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to 11.08.09, 18:15
            Nie nasza sprawa? Ale zapewne twoja, skoro tak chętnie zabierasz głos?

            Piszesz, że w rodzinie nie ma przemocy, głodu, nikt się nie włóczy, nie
            zaniedbuje szkoły. Wytłumacz więc, dlaczego zjawił się tam kurator? Wyskoczył z
            lodówki albo pralki? Palcem na mapie gminy zaznaczył obejście które należy
            regularnie kontrolować? A może stwierdzisz, że regularne wizyty kuratora są
            czymś standardowym i normalnym, wynikają z niczego i państwo tak jak piszesz "w
            buciorach moze wkroczyc do akcji , interweniowac"??
            • jerry21 Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to 11.08.09, 18:27
              czlowieku
              zabieram glos w sprawie ogolnej czyli nas wszystkich - w
              sprawie granic panstwowego "interwencjonizmu" w sprawy
              wewnetrzne rodziny tej i kazdej innej - jestem wiec
              zaangazowany spolecznie - chyba wolno byc zaangazowanym
              spolecznie w sprawe wolnosci ludzi - wiesz co to oznacza
              woly czlowiek - czy moze jestes posiadaczem " zniewolonego
              umyslu" - jak to drugie to nawet nie pojmiesz pytania!?
              Dlaczego w tej rodzinie byl kurator nie wiem - ale wiem ze
              oni chetnie sie udzielaja bo za to idzie kasa - wiec oni
              bardzo chetnie opiekuja sie "spolecznie" - szkoda ze za
              pieniadze podatnikow - jak znam zycie to po prosto
              wynik "koordynacji i kooperacj" miedzy tzw. sluzbami
              socjalnymi , ktorym to zalezy na jak najwiekszej
              liczbie "klientow" na tej samej prostej zasadzie dzwigni
              finansowej jak "pracownikom" urzedu zatrudnienia i walki z
              bezrobociem zalezy na tym by walczyc ale bron boze nie
              zwalczyc bezrobocia - nie wiem czy pojmiesz zaleznosci ..ale
              to juz twoj problem ..
        • abccbaabccba Re: Matka Róży ma czwórkę innych dzieci. Sąd: to 11.08.09, 19:17
          Polskie prawo zabrania dyskryminacji ze względu na wiek. Koniec.
          Kropka.
Pełna wersja