Dodaj do ulubionych

CBOS: maleje liczba praktykujących młodych kato...

12.08.09, 14:20
Powoli idziemy ku normalności... Jeszcze 1-2 pokolenia.
Obserwuj wątek
    • skrybiak Normalność 12.08.09, 15:07
      W Polsce raczej "normalne" było dotąd to, że spora część społeczeństwa chodzi do
      kościoła. Pewnie marzy ci się po prostu rewolucja obyczajowa. Ale czy jej
      wynikiem byłaby u nas "normalność", to ja, w przeciwieństwie do ciebie, wcale
      nie jestem pewien.
      • ar.co Re: Normalność 12.08.09, 16:14
        Taaa, bo ci, co "chodzą do kościoła" (nie ważne, że kompletnie nie
        wiedzą, o co chodzi temu facetowi w sukience gadającemu ze sceny),
        to oczywiście są strasznie obyczajni. Przypomina mi się para
        nastolatków, którzy w tydzień po śmierci JP2 przez kwadrans głośno
        zachwycali się nad wspaniałością jego nauki, po czym poszli do
        sklepu kupić paczkę prezerwatyw.
        • zmichalg1 Re: Normalność 12.08.09, 22:25
          He, he...
          Znacznie lepsze były słynne akcje "pojednania" kibiców (raczej: kiboli) wkrótce
          po śmierci rzeczonego pana Wojtyły.
          Kilka tygodni później kibole Wisły zasztyletowali kibola Cracovii.
          Kiedyś słyszałem dość trafne określenie stosunku Polaków do pana Wojtyły.
          A mianowicie: kremówki - TAK!, encykliki - NIE!
      • tessg Re: Normalność 12.08.09, 23:50
        skrybiak napisał:

        > W Polsce raczej "normalne" było dotąd to, że spora część społeczeństwa chodzi d
        > o
        > kościoła. Pewnie marzy ci się po prostu rewolucja obyczajowa. Ale czy jej
        > wynikiem byłaby u nas "normalność", to ja, w przeciwieństwie do ciebie, wcale
        > nie jestem pewien. Bez Boga , ani do proga.Pożyjecie zobaczycie!!!
    • kakanek81 CBOS: maleje liczba praktykujących młodych kato... 12.08.09, 17:33
      Witam!!!

      To pokolenie,które dobrze pamięta WIELKIEGO POLAKA JPII
      .Cieszę się,że młodzi dostrzegli fałsz,obłudę i zakłamanie
      polskiego kościoła katolickiego
      .Dopóki polski kościół nie zmieni
      formuły i nie zacznie służyć ludziom,a nie tylko ich
      straszyć i pouczać
      wierni będą od niego powoli odchodzić.Ja już
      jestem stary i na dodatek jestem agnostykiem.Do kościoła z jednym
      wyjątkiem (mam na myśli mały kościół w Lubani n/Pilicą)pójdę wtedy
      kiedy się przekonam,że się zmienił.

      Maddom.
    • karul Jak wiadomo, polskie 12.08.09, 20:58
      owce tepe i leniwe, wiec mina trzy pokolenia nim kult zydowki z
      bekartem straci swa wladze nad tym stadem podstawowym. A pastuchy i
      arcypastuchy z zadowolenia wala sie po plecach i lososie wedzone zra.

      Powodzenia, matoly solidarnosciowe! Miala byc czwarta japonia a jest
      czwarta Burkina Fasso (dawniej Gorna Wolta).
      • lmblmb Patrzcie co pisze niezadowolony Azbest z Czikago.. 12.08.09, 23:19
        Biedactwo, jedyne co mu pozostało to jad wylewać, że Polska nie jest taka, jaką
        była kiedy opuszczał swoją ziemiankę... A miało być tak wspaniale, niestety to
        Żydy™ wszystko popsuły.

        karul napisał:

        > owce tepe i leniwe, wiec mina trzy pokolenia nim kult zydowki z
        > bekartem straci swa wladze nad tym stadem podstawowym. A pastuchy
        > i arcypastuchy z zadowolenia wala sie po plecach i lososie
        > wedzone zra.
        >
        > Powodzenia, matoly solidarnosciowe! Miala byc czwarta japonia a
        > jest czwarta Burkina Fasso (dawniej Gorna Wolta).
    • tyveog CBOS: maleje liczba praktykujących młodych kato... 12.08.09, 22:04
      Co z tego, szanowny kościółek nadal będzie podtrzymywał tezę, że katolików
      jest 98%, bo mało kto się wypisał oficjalnie. A od blisko 2 lat apostazję,
      wbrew zaleceniom samego Watykanu, w Polsce utrudnia się jak tylko można.
      Wiadomo, wpływy z kasy publicznej zależą od ilości oficjalnych wiernych, nawet
      jeśli nie chodzą do kościoła.
    • zmichalg1 Re: CBOS: maleje liczba praktykujących młodych ka 12.08.09, 22:31
      To raczej wynik poprawy bytu materialnego.
      Obawiam się, że wystarczy jeden większy kryzys ekonomiczny i będzie jak w
      porzekadle: "jak trwoga to do... ".
      Notabene taki stan rzeczy tzn. nagły wzrost nawróceń jest wyraźnie dostrzegalny
      w Irlandii.
      I, nawiasem mówiąc, jest to uwarunkowane ewolucyjnie i ma nawet głęboki sens.
      Religia (każda) daje człowiekowi jakieś wsparcie moralne, co jest szczególnie
      wskazane, gdy brakuje mu wsparcia materialnego, które w danej chwili jest konieczne.
      A przez to zmniejsza szanse na popadnięcie w depresję i ułatwia przetrwanie
      trudnych czasów.
      • lmblmb Psycholog lepiej pomaga od księdza (i jest tańszy) 12.08.09, 23:28
        zmichalg1 napisał:

        > To raczej wynik poprawy bytu materialnego.
        > Obawiam się, że wystarczy jeden większy kryzys ekonomiczny i
        > będzie jak w porzekadle: "jak trwoga to do... ".

        Podobno kończy się to "Boga", ale nigdy tego nie słyszałem. Ty to powiedzenie
        słyszałeś osobiście, czy tylko powtarzasz to, co wyczytałeś na forum?

        > Notabene taki stan rzeczy tzn. nagły wzrost nawróceń jest wyraźnie
        > dostrzegalny w Irlandii.

        Jak się ma Polska, kraj w miarę nowoczesny, do Irlandii, kraju w którym aborcja
        jest kompletnie zakazana (w Polsce nie jest), a prezerwatywy są legalne od
        kilkunastu lat? (I kid you not!)

        Porównanie moim zdaniem nie trafione.

        > Religia (każda) daje człowiekowi jakieś wsparcie moralne, co jest
        > szczególnie wskazane, gdy brakuje mu wsparcia materialnego, które
        > w danej chwili jest konieczne.

        Ale tego czarnego w sutannie zastąpił psycholog. Taki, co 5 lat studiuje tylko
        psychologię, a nie do tego grekę, łacinę i śpiew.
        • zmichalg1 Re: Psycholog lepiej pomaga od księdza (i jest ta 13.08.09, 09:22
          1. Powiedzonko o trwodze jest powszechnie znane.

          2. Irlandia jest nowoczesnym europejskim krajem. Owszem, mocno dość "skręconym"
          w prawo, co moim zdaniem jest wynikiem zaszłości historycznych tzn. sztandar
          religii katolickiej jednoczył Irlandczyków w walce z protestanckimi Anglikami o
          niepodległość.
          Zgadzam się, że jest to religijność dość pozorna ale jest.

          3. Prawdopodobnie psycholog byłby lepszy od księdza w każdym przypadku.
          Zaznaczam jednak, że skuteczność psychologa rośnie wraz ze wzrostem zaufania do
          niego. Obawiam się, że sporo osób ma więcej zaufania do księdza niż psychologa.
    • sekwana2005 maleje liczba... 13.08.09, 10:02
      Dzięki funkcjonariuszom KK stałem się niewierzący. Ale proszę by bez
      inwektyw - ja staram się każdą religię zrozumieć i w sensownych
      sprawach szanować.
      Zanim te dane zostały opublkiowane, rozmawiałem z moją mocno starszą
      mamą telefonicznie, przyznając się iż często z nudnych
      mszy "wagarowałem", prosząc Zosię, by mi opowiedziała o temacie
      kazania.
      Babcia szczerze mi odpowiedziała "a ja prosiłam o to Jolę"...
      Tyle, co do wiarygodności badań...
      Jeśli dzwoni do mnie ankieterka i słysząc starczy baryton pyta, czy
      jestem młodą, pracującą kobietą w wieku 18-39 lat !
      Odpowiadam że tak - i zapraszam od 19.05 do 19.07,35
      Cóż - uwiąd starczy !
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka