alakyr
13.08.09, 18:11
A po co nam w Unii strategiczny sojusznik? Unia chyba rządzi się
innymi zasadami o czym nasi politycy najwyraźniej zapomnieli.
Wszyscy są jednością, czy nie tak?
Poza tym po awanturniczym kursie naszej polityki przez ostatnie 20
lat nikt nie chce z nami rozmawiać a co dopiero się przyjaźnić.