Kobiety chcą połowy

    • sharn1 Tak to poprawność polityczna zamienia się w absurd 17.08.09, 13:05
      Co jeśli się okaże ,że więcej kobiet w związku ze swoim talentem czy
      wykształceniem zasługuje na listach wyborczych niż mężczyzn?

      Odrzucimy mądrą kobietę tylko za to że jest kobietą?
    • kruci To, że niewolnik został niewolnikiem 17.08.09, 13:35
      bylo podyktowane jakimiś warunkami, wojny ubustwo etc. Status kobiet natomiast
      był budowany przez tysiace lat, przyroda zazwyczja dązy do stabilizacji, nie
      był wymuszony niczym, po prostu zazwyczaj w jaskini zardził samiec. Jestem
      daleki od stwierdzenia że kobiety musza zostac w domu, nawet twierdze, ze maja
      obowiazek pracować i utrzymywać rodzinę na równi z mężczyzną, tak samo jak
      męzczyzne ma obowiązek wykonywać prace domowe.
      Wracając do absurdalnej ustawyw, domagam się conajmniej 50% dla mężczyzn na
      listach Partii Kobiet.
    • turtlezzz Nigdy w życiu nie zagłosuję na kobietę. 17.08.09, 13:37
      Jeśli parytet zostanie wprowadzony. Ot, w akcie buntu przeciw robieniu ze mnie idioty. I łamania moich praw. Tego chcieliście ?

      Odgórne dekretowanie stanu rzeczywistości zgodnego z naszym wyobrażeniem przypomina dziecięce śnienie. Nie dotyczy natomiast poważnych polityków. Skąd pan Osiatyński wie, że liczba kobiet w parlamencie rośnie za wolno ? Co to znaczy, że za wolno ? On już ustalił jaka powinna być ta prędkość ? Czy ta pożądana prędkość ma jakiś związek ze wzrostem liczebności kobiet dążących do władzy i merytorycznie do jej sprawowania przygotowanych ? Czy może głównie wynika z poczucia, że życie Pana Osiatyńskiego jest już w fazie schyłkowej i mógłby nigdy nie doczekać wymarzonego stanu fifty-fifty ? Czy ktoś jeszcze na lewicy pamięta o takich cnotach, jak cierpliwość i ostrożność ? Jak praca u podstaw ?

      Słyszałem już, że kobiety mogłyby być równie dobrymi politykami jak mężczyźni (Ba, na łamach GW jakaś znana pani przekonywała, że byłyby lepsze. To dopiero szowinistyczna świnia ! Gdyby coś takiego napisano o mężczyznach...). Ale chyba nie chodzi o to, czy mogłyby być, ale czy są ?

      Biedne feministki. Zwyciężyły już wszystkie swoje prestiżowe bitwy, zaczynają pożerać własny ogon. Miał być postęp, a jest seksizm, kobiecy szowinizm, wynoszenie organów płciowych ponad umysł, polityczna hucpa, łamanie praw człowieka, antyhumanizm, nonsensowny krok ku wojnie płci.
      • sikorka68 Re: Nigdy w życiu nie zagłosuję na kobietę. 17.08.09, 14:10
        Ciekawe, ale gdyby doszlo do powstania tej ustawy, to chyba bylibyśmy jedynym
        krajem europejskim, gdzie "panowalaby" taka ustawa. Jak do tej pory, czytalam o
        parytetach, ale one dotyczyly krajów np. wyznających islam.
        Ja osobiście twierdzę, że tej ustawy nie będzie- jest nierealna.
        Gzie zaczyna się parytet, tam kończy się równość oraz waga wiedzy i kompetencji.
        Jeśli tak, to parytet może być sprzeczny z Konstytucją. Tam jasno jest napisane,
        że każdy ma równe prawa. Tylko, że jeżeli ktoś nie chce zostać politykiem?
        • swinia_spigelmana to z lapanki albo z Pultuska ;) 17.08.09, 14:21
          z Pultuska kobieta premier w 50%
    • texeira Liga Obrony Eskimosów w RP 17.08.09, 14:29
      Niniejszym ogłaszam powstanie Ligi Obrony Eskimosów w RP. Nasze żądania
      są proste i słuszne (z definicji):
      -KONIEC z prześladowaniem Eskimosów!
      -KONIEC z szyderczą nagonką medialną objawiającą się kłamliwymi twierdzeniami
      że Eskimosów w RP NIE MA!
      -KONIEC z niedostrzeganiem, udawaniem, robieniem w trąbę, glajszachtowaniem i
      wszelkim tego typu podobnym represjom!

      -ŻĄDAMY:
      -NATYCHMIASTOWEJ UNII z Grenlandią, macierzą Eskimosów
      -50 proc. parytetu prześladowanych Eskimosów na listach wyborczych (wtedy
      możemy podyskutować o Unii z Grenlandią...rozumiemy, ze sojusze itp....My,
      Eskimosi wszak jesteśmy realistami)
    • pfg Złe rozwiązanie 17.08.09, 14:30

      Ustawowy parytet nie będzie skuteczny. Problemem nie jest to, że w
      Polsce kobiety, które chcą robić karierę polityczną, są sekowane
      przez mężczyzn, ale to, że zbyt mało kobiet angażuje się w politykę
      i szerzej, w życie publiczne. To zaś jest pochodną stereotypów
      społecznych, w jakich żyjemy, także i takich, że zajęty polityką
      mężczyzna nie ma czasu odebrać dziecka z przedszkola. Jeśli zmieni
      się stereotypy i normy postępowania, typu "tradycyjny" podział ról
      domowych czy haniebny zwyczaj pytania o plany rodzinne kobiet
      starających się o pracę, a także instytucjonalnie ułatwi się
      kobietom godzenie roli matki (żony, kochanki), człowieka pracy i
      osoby udzielającej się społecznie (żłobki, przedszkola, szkoły
      działające w sensownych godzinach i zapewniające sensowną opiekę nad
      dziećmi, opieka zdrowotna nad dziećmi, samymi kobietami i starymi
      członkami rodzin, którymi też często się muszą zajmować), pojawi się
      więcej kobiet-polityczek.

      Natomiast ustawowy parytet nie dość, że tego nie załatwi, to może
      okazać się przeciwskuteczny. Pozorny, formalny sukces może
      zniechęcić do podejmowania faktycznych działań na rzecz zmiany
      społecznych stereotypów i norm. Kobiety będą "paprotkami" na
      listach, a jeśli liście grozić będzie brak jerestracji, mężczyźni-
      politycy ubłagają swoje żony czy ciotki, żeby dały się zapisać na
      bezpiecznych, niemandatowych miejscach. Formalny wymóg będzie
      spełniony, ale obawiam się, że na skutek tego wiele więcej kobiet do
      Sejmu nie będzie. Feministki będą miały okazję do pisania kolejnych
      płomiennych artykułów o tym, dlaczego jest tak źle, choć jest tak
      świetnie. Wszyscy będą zachwyceni.
      • turtlezzz Re: Złe rozwiązanie 17.08.09, 14:48
        Otóż to. Ja tylko powtórzę w tym miejscu dwa istotne argumenty, jakie pojawiły się wcześniej w dyskusji (ech, tak jakby obrona praw człowieka wymagała argumentów...).

        1. Partia, której zwolennikami i członkami byliby w przeważającej mierze mężczyźni nie mogłaby wejść do parlamentu. Jak to pogodzić z demokracją ?
        2. Ludzie zastanowiliby się dwa razy, nim zagłosowaliby na kobietę. Bo przecież mogłaby być "z łapanki" i nic wielkiego sobą nie reprezentować.

        Zresztą GW podaje przykład Francji, gdzie ustawa o parytecie jest najbardziej restrykcyjna, a procentowo w parlamencie kobiet jest mniej niż obecnie u nas.
    • olaboga.gdzie.ma.noga Re: Kobiety chcą połowy 17.08.09, 14:30
      analog napisał:

      > Połowa prostytutek niech będzie kobietami!!!

      Jeszcze trochę i połowa dających d* na ulicach to będą faceci, których odcięto od koryta władzy.
    • breuszek Re: Kobiety chcą połowy 17.08.09, 14:59
      teraz faceci rządzą. i moim zdaniem gorzej już być nie może... tzn może ale nie
      sądzę aby z pomocą parytetów było. gorzej.
      jestem za - co nam szkodzi. może zacznie być w końcu lepiej.
    • piotr228 Fotygom płci obojga mówię NIE!!! 17.08.09, 15:10
      Podobnie trzeźwości posłanki Kruk, uczciwości posłanki Jakubowskiej i jej
      koleżanek itd itp. Tym wszystkim zjawiskom mówię zdecydowane NIE!!! Najlepiej
      by było aby na listach wyborczych miejsce znajdowały osoby, których potem nie
      trzeba się będzie wstydzić jak wyżej wymienionych posłanek.
      • turtlezzz A prawda jest taka... 17.08.09, 15:31
        A prawda jest taka, że kobiety są lepsze. Ich intuicja kładzie na łopatki najlepsze konstrukcje logiczne, ich delikatność i wrażliwość to potęga niedostępna dla brutalnej siły, ich odpowiedzialność przekracza możliwości nas-dużych dzieci, a ich uroda...

        Jednym z przejawów wyższości kobiet jest to, że nie pchają się do polityki tak licznie jak mężczyźni. Zwłaszcza w warunkach, w których - z braku poważnych rozterek i alternatywnych rozwiązań dla przyjętej od lat linii rozwoju - polityka przekształca się w cyrk.

        Tak, kobiety są lepsze. Naturalnie - z wyjątkami. Są takie, które myślą cipą.
        • gyubalwahazar Fotyga była najgorsza!!! 17.08.09, 20:04
          Było 10 mężczyzn i jedna Fotyga, która o mało nie zrujnowała wszystko co udało
          się namm osiągnąć po 1989r. Jej intuicję i wrażliwość określiłbym jej ulubionym
          słowem - nołkoment. Zapewne pijana posłanka Kruk też jest najwrażliwsza na
          świecie - najwrażliwsza inaczej. Czytaj chłopie ze zrozumieniem i myśl.
          • turtlezzz Re: Fotyga była najgorsza!!! 17.08.09, 22:22
            Obawiam się, że muszę Ci poradzić to samo. Bo najwyraźniej nie zrozumiałeś wymowy tego, co napisałem (albo nie przekazałem swoich myśli wystarczająco sprawnie). Grunt, że ogół kobiet - w moim mniemaniu - prezentuje się lepiej od ogółu mężczyzn. Co naturalnie nie przekłada się w moim wypadku na żaden typ szowinizmu i - co za tym idzie - na żaden parytet.
    • gandalph To już ważniejszych problemów w Polsce nie ma? 17.08.09, 15:24

    • kim-lan-san Re: Kobiety chcą połowy 17.08.09, 15:45
      Dla mnie to będzie dopiero dyskryminacja. Sorry, nie możemy Cię przyjąć na listę
      bo jesteś facetem, a mamy już za dużo facetów, potrzebujemy kobiet.

      Czy fakt posiadania vaginy lub penis jest taki istotny?
    • xavi73 Kobiety chcą połowy 17.08.09, 16:23
      Proponuje bojkot wyborów, gdyż każde wybory które nie są wolne
      należy bojkotować. A co do kobiet: najpierw niech trochę popracują w
      kopalni, hucie na budowie, pojadą do Afganistanu na misję o potem
      dopiero mówią o równouprawnieniu. 100% pasożyty i egoistki.
    • garnek_z_neolitu Gdyby kobiety chcialy to Partia Kobiet 17.08.09, 17:06
      zdobylaby co najmniej 50% glosow. Wydaje sie jednak, ze ani kobiety ani
      mezczyzny nie kieruja sie seksizmem w swoich wyborach... Programem zreszta tez
      nie (raczej obietnicami i tym co tam gadaja w TV).
    • everettdasherbreed Obowiązek montażu pisuarów w toaletach 17.08.09, 17:48
      damskich!
      • pyzz Re: Obowiązek montażu pisuarów w toaletach 17.08.09, 23:58
        Uważaj, bo o ile wyrównywanie szans poprzez montaż pisuarów w toaletach dla kobiet wydaje się mało prawdopodobne, o tyle już poprzez ich demontaż z toalet męskich (bo to niesprawiedliwe, że facet może na stojąco, a kobieta nie!!) to już całkiem realna groźba!
    • glemp1 Śrubę kobietom dokręcić 17.08.09, 17:48
      Żadnego parytetu. Polscy faceci powinni przejrzeć wreszcie na oczy,
      gdyż niedługo nie będą mieli już żadnych praw. Bezczelność
      feministek nie zna granic, o czym przekonali się m.in. amerykańscy
      mężczyźni.
    • owrank 10% po studiach a reszta po zawodówce !!! 17.08.09, 20:18
      jak chcemy mieć "reprezentatwyny" sejm to trzeba usunąć ludzi po
      studiach i zastąpić po maturze, zawodówkach i z wykształceniem
      podstawowym (Kononowicz rules !!!:)) - tak żeby odzwierciedlało to
      przekrój społeczny w naszym kraju - musi byc określony odsetek
      emerytów, przedsiębiorców jak również księży itd...
    • bezportek Akcja afirmacyjna i jej skutki 18.08.09, 00:44
      Powolywanie sie na wyniki Akcji Afirmacyjnej w USA, to dowod na
      totalne oderwanie feminizdow od realiow zycia. Ten clintonski
      idiotyzm wypromowal durni z dyplomami i zatarasowal droge normalnym
      Afroamerykanom, dajac skutki odwrotne od zamierzonych, jak to zwykle
      bywa z lewackimi utopiami.
      Niemniej, caly jestem za 50% udzialem kobiet w zyciu publicznym.
      Zwlaszcza w domach publicznych. Ustawowo, polowa agentek
      towarzyskich powinna byc damska, takoz polowa klientow, sutenerow i
      wykidajlow. W razie oporu, Sroda wymusi posluch za pomoca Strazy
      miejskiej (sparytetowanej w drebiezgi), doprowadzajac kontyngent z
      lapanki.
      Sam bede sie domagal, aby w ramach parytetu kazdej feministce
      dowiesic pracie, chocby na sile, jesli ktora nie zechce rownosci.
    • ribik Niech każda kobieta zamorduje swojego chłopa ... 18.08.09, 07:23
      w łóżku. To dopiero będzie parytet
    • dr_jakub_burski Przecież kobietom nikt nie broni kandydować 18.08.09, 11:50
      Wg prawa są obie płci są równe i każda kobieta oraz mężczyzna jeżeli chce
      może kandydować
      . Gołym okiem widać, że feministkom chodzi o stołki.

      Obecnie właściwa władza skupia się w rękach partyjnych liderów i 95%
      poselskich głów to tylko maszynki do głosowania. To, że z tych maszynek połowa
      będzie kobietami nie zmienia sytuacji. Chora jest w Polsce ordynacja, którą
      uchwalili polityczni bonzowie, aby zlikwidować drobną konkurencję i utrudnić
      wejście do parlamentu mniejszym partiom. Jeżeli mamy 20 partii każda dostanie
      po 3% głosów to i tak te 60% głosujących, czyli większość, nie dostanie
      reprezentacji w sejmie, bo partie nie przeskakują ponad próg. To jest chora
      sytuacja.

      Parytet to najbardziej seksistowska propozycja, bo dzieli ludzi ze względu na
      płeć. Może od razu obsadzajmy sejm ludźmi z poszczególnych grup społecznych,
      jak za komuny???

      Sejm nie powinien być reprezentacją procentową społeczeństwa, ale poglądową!!!
      • swiatlem-malowane.pl Re: Przecież kobietom nikt nie broni kandydować 28.04.10, 16:25
        Zgadzam się w 100%
        Sam pomysł jest kretyński. On nie służy równo uprawnieniu a prowadzi do
        dyskryminacji mężczyzn na rzecz "pseudouprawnienia".
        Każde stanowisko powinna zajmować osoba lepiej wykwalifikowana.
        Przykładowa sytuacja - 100 stanowisk, 200 osób (100 mężczyzn i 100 kobiet), nie
        widzę powodu żeby te 100 stanowisk przypadło 100 kobietom, jeśli "najgorsza" z
        nich jest lepsza niż "najlepszy" z grupy 100 osób mężczyzna.

        Tego typu pomysły mogły powstać jedynie w polityce, bo tam chyba najczęściej
        zdrowy rozsądek ma drugorzędne znaczenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja