bratprezydenta 17.08.09, 07:51 Wolna amerykanka przekształceń, była idealna pożywką dla korupcji, zarówno w rosji jak i u nas. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
antyreakcjonista Re: Z Kremla o korupcji 17.08.09, 08:31 To oczywiste, Radziwinowicz jak zwykle to przemilcza, ten "Wallenrod" juz dawno tak zagalopowal sie w swojej bezmyslnej krytyce ze ta przybrala walke z Rosja i rosyjskoscia Szopka i zenada Odpowiedz Link Zgłoś
piekny_romanek Re: Z Kremla o korupcji 17.08.09, 10:08 widze towarzyszu, ze czuwacie i wykonujecie dobra robote - tak trzymac! Lubianka jest z Was dumna :-P Odpowiedz Link Zgłoś
henrywigo Z Kremla o korupcji 17.08.09, 08:41 Ten Wacek Rabinowicz to musi tam dobre pieniadze zarabiac za takie dokladne bazgraly.Ciekawe ze sie nie boi wytykac tej korupcji na najwyszych szczeblach.Przecierz za takie wytykanie rzeczy tam zabijaja nawet w miejscach publicznych.Ciekawe ze mu nic sie nie dzieje w tym bandyckim kraju,albo kogos waznego tam zna alba placi duze lapowki ze jeszcze tam moze urzedowac oficialnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bajubongo Z Kremla o korupcji 17.08.09, 09:50 A w Polsce dalej, jak za komuny i wczesnej demokracji, zamiata sie pod dywan wszystkie afery, ktorych zadnej partii - rowniez tej koscielnej - nie brakuje. Chyba powoli pozostajemy za murzynami - przepraszam za wyrazenie, nie jestem odyrem i nikogo nie chce obrazac - z wolnoscia slowa, polityczna prawdomownoscia i demokracja. Wyrastamy na wielkiego swiatowego wrzoda! Odpowiedz Link Zgłoś
piekny_romanek Re: Z Kremla o korupcji 17.08.09, 10:06 zaiste Twoje kompleksy sa wieksze niz Mt Everest Odpowiedz Link Zgłoś
bimbus18 Kolejna rewelacja tutaj z "kraju zła" 17.08.09, 10:27 Radziwinowicz już w tej szewskiej pasji trochę (jak na niego) przesadza. Można się przy okazji zadumać, co takiego jest w tej Rosji, że staneła ona ością w gardle propagandystów (prawie) wszystkich krajów. Że wszystko się Radziwinowiczowi kojarzy (pewnie ze względów zawodowych) z propagandą, potrafię jeszcze zrozumieć, jednak przed pisaniem głupot lepiej jest zajrzeć do słownika. Marks nie był propagandystą, co pozwalało mu widzieć realny świat bardziej poprawnie od propagandysty na etacie. I tak nadbudowa to (w dużym uproszczeniu) ogół sfery nieekonomicznej w społeczeństwie – nawet nie w państwie, bo „ideologia, propaganda, życie polityczne” istnieją także w Pomrocznej i troszczą się tam także o to nie mniej niż w Rosji. Główny zarzut Radziwinowicza: Książkę napisał wpływowy człowiek Kremla - Surkow, a przy okazji dowiedzieliśmy się, że są tam także etniczni Czeczeni. Jako dowód przytacza tylko (wszystko wyjaśniające) nazwisko Dubowicki. No ale skąd wobec tego ten Natan? A może to napisał jak zwykle w tym stylu jakiś sprzedajny „prodemokratyczny” palant? Może trzeba było – ileż w tym trudności – położyć „właściwy” trop, ktróym zwinnie podążą kretyni, głupcy, i propagadyści? Palanty dobrze zapracowały na opinię o sobie i podając na okładce swoje prawdziwe nazazwisko pewnie nawet głupcy by się tym nie zainteresowali. Gdyby Litwinienkę otruli trutką na szczury, a nie polonem zostawiwszym przy okazji „właściwe ślady” to też już byłoby nie to, czyż nie? Radziwinowicz wczoraj grzmiał tutaj o zdemaskowani dokumentalnego filmu w ruskiej tivi. Co taj jest w tej książce, nie wiem, bo nie czytałem. Po obejrzeniu tego filmu i przeczytaniu tekstu Radziwinowicza, mam obawy, że nasz dzielny propagandysta ma poważne zaburzenia prercepcji. A może: it’s only a job! Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek_2 Re: Kolejna rewelacja tutaj z "kraju zła" 17.08.09, 11:07 bimbus18 napisał: [...] > A może: it’s only a job! Wyluzuj towarzyszu i posłuchaj sam siebie: it’s only a job! Odpowiedz Link Zgłoś
a-ve Nathan der Weise? 17.08.09, 12:26 bimbus18 napisał: >No ale skąd wobec tego ten Natan? A może to napisał jak zwykle w tym stylu >jakiś sprzedajny „prodemokratyczny” palant? (...) > Palanty dobrze zapracowały na opinię o sobie i podając na okładce swoje >prawdziwe nazazwisko pewnie nawet głupcy by się tym nie zainteresowali. To może być celny trop. Ten Nathan zamiast zamiast łagodzić podkłada "geistige Bomben". Pasowałoby do "palantów". Odpowiedz Link Zgłoś
bimbus18 Re: Nathan der Weise? 17.08.09, 16:39 Ty to masz głowę. Mi nie przyszło to na myśl. Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Z Kremla o korupcji 17.08.09, 11:04 "Przecież nowy prezydent Dmitrij Miedwiediew uparcie powtarza, że jednym z głównych zadań, jakie stawia przed sobą, jest zwalczanie korupcji." Jeśli złodzeje i pijacy biorą się za reformy to wiadomo co z tego może wyjść :) Poza tym teksty Jebiediewa o walce z pijaństwem i korupcją to całkiem zgrabne podsumowanie 8 lat rządów Fiutina ... Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Z Kremla o korupcji 17.08.09, 11:34 Tja, tu widać skąd przyszedł na cały świat kryzys, nie z Rosji tylko z skorumpowanej Ameryki, kryzys który teraz każdy musi z swojego talerza wyłyżeczkować. Chyba tej prawdzie nikt nie zaprzeczy? ----------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Re: Z Kremla o korupcji 17.08.09, 16:09 Nie wiem dlaczego obwiniasz USA za swoje problemy. Takie"madre i balszaje panstwo rosyjskie " dalo sie nabrac paru Zydom z Manhattanu. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: Z Kremla o korupcji 17.08.09, 18:39 Ale na krótko, nas to trzyma do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
tow.stalin Re: Z Kremla o korupcji 17.08.09, 12:18 nowy prezydent zapowiedział że będzie walczył z korupcją... ktoś tam poczuł że wiatr się zmienia... co za bzdury... nic sie nie zmienia, tandem pracuje dalej wydajnie, a ta książka powstała po to, żeby dać upust w fikcji temu, co wszyscy wiedzą. dopóki nie powstanie coś na kształt historyczno-pamiętnikarskiego "archipelagu łapowników" nikt w rosji nie zjamie sie tym tematem. ludzie to przeczytają i wszyscy będą mieli złudne wrażenie, że w rosji coś drgnęło, że wreszcie ktoś mówi "nie" korupcji. bzdura, z tej książki powstanie co najwyżej fabularyzowany podręcznik jak być dziennikarzem "w opozycji" popierając władzę i jeszcze na tym zarobić, nie zapominając o wizerunku męczennika za demokrację. ludzie to przeczytają i dojdą do wniosku: ach, tak to się robi... Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 "suwerenna demokracja" i Mr. Samochodow 17.08.09, 18:57 Kiedy w Rosji wpływy miał Mr.Samochodow - czyli Borys Abramowicz Bierezowski to Władysław Surkow jeszcze nie myślał o "suwerennej demokracji", gdyż nie był liczącą się w Rosji postacią. Jego awans związany był z polityką Putina po 2003 r. czyli już po ucieczce pana Samochodowa zagranicę. Swoje nazwisko Mr.Samochodow bierze z racji posiadania jednej z wytwórni samochodów, zdaje się że w Togliatti nad Wołgą. To z powodu przestępstw które wówczas popełniono, w tym przestępstw o naturze czysto kryminalnej Pan Samochodow został zmuszony do emigracji. Ale wyjechał z majątkiem ocenianym na trzy miliardy dolarów, a w Londynie tacy bogacze są pod protekcją pańtswa. Odpowiedz Link Zgłoś
rusakolep Ciesz sie,ciez czerwony pajaku.. 25.08.09, 10:52 Za siedmioma górami i pewna rzeka rzekami, uczonym z Rurytanii udało się wskrzesić neandertalczyków. Najpierw wskrzeszono jednego - poruszał się nad podziw sprawnie - więc z DNA zachowanego na kawałku węgla, którym malowano w jaskiniach, odtworzono parkę , potem z DNA na kawałku krzemienia, którym rozłupywal głowy innym neandertalczykom - udało się odtworzyć jeszcze dziesiątkę.Okazały się pojętne i wkrótce zaczęto je wykorzystywać do różnych celów. Najpierw prostych, typu: "Narąb drzewa "- potem coraz bardziej skomplikowanych- "wydobadz rope i gaz" Zgodnie z prawem każdy neandertalczyk musiał być czyjąś własnością - i właściciele bardzo o swoich Neurusow (bo tak zaczęto ich nazywać,dbali.} Byli w cenie -z czasem możni tego Swiata zaczęli powierzać swoje interesy - sami bawiąc się i podróżując. Status Neurusow ujęto, określając je jako "osoby pradawne". Ponieważ zaś podaż nie dorównywała popytowi, to ubożsi przedstawiciele klasy średniej zaczęli korzystac z neurusow wspólnie, by te prowadziły ich wspólne interesy. Wspólne interesy zaczęły być nazywane od imion prowadzących je Neurusow. Niektórzy z wielkich tego Swiata- nie mam na myśli kosmatego Enrona czy umaszczonego na żółto Daewoo, ale np. Gazpromos - prowadzili naprawdę wielkie interesy, zapewniając swoim właścicielom bogactwo i sami zaczęli żyć też coraz lepiej. Dlaczego - pytali się drobni przedsiębiorcy - mamy tolerować nieuczciwą konkurencję jakichś obcych, cóż, że "pradawnych" istot? Drobny przedsiębiorca nie może z nimi konkurować, bo ma po prostu za mały łeb do interesów. Oczywiście: za kilkadziesiąt lat wszyscy będą mieli swoich Neurusow i szanse się wyrównają - ale czy po to panujemy na Ziemi, by żywić i rozwijać jakiś obcy nam gatunek? W istocie: Neurusi zaczęli zachowywać się wyzywająco i arogancko,jak to neurotycy. Co gorsza: zaczęli robić afery finansowe - a władze dofinansowywały ich firmy, twierdząc, że muszą popierać mniejszości. Szczerze pisząc: większość ludzi zaczynała z wolna mieć ich dość.. ... jednak przez te lata od wynalezienia przez nich Duzych bombek ludzie przywykli do ich obecności, do tego, że trzeba je traktować jak święte krowy, że - choć dla ludzi pozbycie się Neurusow byłoby bardzo proste - nikt nawet nie odważał się rzucić takiego projektu. Bo jakże tak? Uczciwie nie pracują, a jednak wytwarzają bogactwo... I tak cywilizacja - jeszcze nazywana "ludzka" - trwała i trwała, wegetując - aż wreszcie okazało się, że w gruncie rzeczy gospodarka zaczęła służyć dobru Neurusow, a nie ludzi. W krajach Europy Wschodniej, gdzie Neurusow upaństwowiono, wręcz nie pozwalano ludziom otwierać prywatnych przedsiębiorstw, by nie mogli konkurować ! W innych krajach nie było lepiej. Jeden z prezydentów USA zrobił sobie zdjęcie z karlowatym Neurusem o przezwisku "Scigacz terrorystow w sraczu" i oświadczył, wymawiając pieszczotliwie jego imię: "Co dobre dla niego, to dobre dla Stanów Zjednoczonych! Nie minęło zbyt duzo czasu, a okazało się, jak bardzo się mylił. To jest tylko bajka . Odpowiedz Link Zgłoś