Wózek z czerwoną wstążką

    • tomek693 Nie wierzę w przesądy 30.08.09, 10:16
      Choć urodziłem się czerwoną plamą na rączce. Moja mama oparzyła się
      w tym miejscu, jak była w ciąży.Plama z wiekiem zbladła, jest
      niewielka i nie szpeci.Ale niekoniecznie śmieję się już z przesądów.
    • olocik Wózek z czerwoną wstążką 30.08.09, 10:40
      To nie zabobony tylko ZABONBONY
    • gronostaj8 XXI wiek :) 30.08.09, 11:10
      to teraz się nie dziwie że tylu głupoli wierzy w koniec świata 2012 i łykają każdą ścieme.
    • rilian jedno z bardziej hardkorowych: 30.08.09, 11:44
      z nieochrzczonym dzieckiem nie wolno iść na cmentarz, bo umrze.
    • elve Wózek z czerwoną wstążką 30.08.09, 11:52
      ręce opadają.
    • six_a Wózek z czerwoną wstążką 30.08.09, 12:04
      >Wszystko tłumaczyły nam kobiety: ciotki, znajome ciotek, mamy, babcie,
      koleżanki i znajome żon. No i usłużne panie w parkach. Nigdy mężczyźni.
      To były historie.

      no jeszcze lepsze, a przynajmniej nie tak wyświechtane historie można usłyszeć
      od wędkarzy, myśliwych, pilotów i marynarzy. polecam:)

      a, i rozejrzyjcie no się po własnych samochodach i teczkach, poszukajcie
      talizmanów, magicznych wisiorków, odpustnych obrazków, a potem piszcie o
      zabobonach. swoich:)

      no wiecie: drabiny, czarne koty, zakonnice, zabicie pająka, wyjące psy,
      gwizdanie na wodzie itakdalejitakdalej. te ciążowe to przy tym pikuś. resztę
      praktykuje się przez całe życie.
      • gabrielle Re: Wózek z czerwoną wstążką 30.08.09, 12:56
        Nie przechodzić pod linią sieci wysokiego napięcia? Biedne przyszłe mamy. Mogą
        poruszać się tylko po ściśle określonym i to niewielkim obszarze. A co, jeśli
        linia biegnie pomiędzy domem a miejscem pracy?
      • martischa Re: Wózek z czerwoną wstążką 30.08.09, 20:05
        six_a napisała:

        > >Wszystko tłumaczyły nam kobiety: ciotki, znajome ciotek, mamy, babcie,
        > koleżanki i znajome żon. No i usłużne panie w parkach. Nigdy mężczyźni.
        >
        To były historie.
        >
        > no jeszcze lepsze, a przynajmniej nie tak wyświechtane historie można usłyszeć
        > od wędkarzy, myśliwych, pilotów i marynarzy. polecam:)
        >
        > a, i rozejrzyjcie no się po własnych samochodach i teczkach, poszukajcie
        > talizmanów, magicznych wisiorków, odpustnych obrazków, a potem piszcie o
        > zabobonach. swoich:)
        >
        > no wiecie: drabiny, czarne koty, zakonnice, zabicie pająka, wyjące psy,
        > gwizdanie na wodzie itakdalejitakdalej. te ciążowe to przy tym pikuś. resztę
        > praktykuje się przez całe życie.
        >


        Bardzo trafna uwaga :)
    • sotu Re: Wózek z czerwoną wstążką 30.08.09, 13:04
      Fajny tekst o naukowych przyczynach wiary w zabobony. Dlaczego trzymamy się
      przesądów?
      charaktery.eu/artykuly/Nalogi/552/Tajemnice-niemalowanego-drewna/
    • brundlefly 58%? a ja myślałem, że ponad 90% 30.08.09, 13:19
      Taką liczbę przynajmniej oficjalnie podaje kościół katolicki.
    • martischa Najgorsze w tym wszystkim jest to 30.08.09, 18:39
      że mamy XXI wiek podobno cywilizowany kraj a tyle ludzi wierzy w takie
      zabobony rodem ze średniowiecza. Kiedyś w szkole kobieta wytłumaczyła nam
      pochodzenie niektórych zabobonów, np. zakaz wychodzenia przez miesiąc od
      porodu z domu dlatego bo kobiety kiedyś od razu po porodzie dziecko za pas i
      do pola szły robić i tam konały, to miało je od tego ochronić, np. 7 lat
      nieszczęścia po stłuczeniu lustra dlatego, że lustra były wykonywane z drogich
      jak na tamte czasy substancji i nie każdego było na nie stać dlatego wymyślono
      taki przesąd - masakra, że ludzie dzisiaj w to wierzą. A i właśnie to kościół,
      m.in. rozpowszechniał te zabobony.
      Naprawdę byłam "załamana" kiedy właśnie po porodzie przyszłam do teściowe to
      zostałam zbesztana że tak szybko wyszłam z dzieckiem i że gdzie mam czerwoną
      wstążkę!!!! Masakra do dzisiaj mi wypomina, że naraziłam jej wnuczkę na śmierć
      bo kupowałam wyprawkę i dekorowałam pokój przed porodem. Żenada na maksa.
      hehe. Ludzie ogarnijcie się Ci, którzy w to wierzycie. Inna sprawa że chyba
      każda panna młoda do ślubu wierzy w te bzdety o pożyczonym, niebieskim, itp a
      to przecież też zabobon :)
    • martischa Wózek z czerwoną wstążką 30.08.09, 19:15
      aha i jeszcze jedno, podobno kościół określił swój stosunek do wiary w
      zabobony, nazywając je „wypaczeniem postawy religijnej”. Większość zabobonów
      pochodzi z kultur pogańskich i słowiańskich a powiedzcie ilu z was maluje
      pisanki na święta będąc w przekonaniu, że to zwyczaj religijny a tak naprawdę
      Prasłowianie obchodzili 21 marca - pierwszy dzień wiosny. Święto Jare
      poświęcone narodzinom nowego życia po mroźnej zimie. W święto malowano
      pisanki, jajka, które były symbolem odrodzenia życia. Poświęcone bogu Rodowi.
      No cóż...zabobon, inny przykład to przesąd, który większość praktykuje, nie
      będąc nawet tego świadomym. Gdy ktoś kichnie, mówimy „Na zdrowie”. Praktyka ta
      wywodzi się sprzed tysiąca lat, kiedy to ludzie uważali, że duch człowieka
      mieści się w jego głowie i mocne kichnięcie może wypchnąć go stamtąd. Ponieważ
      uważano, że złe duchy czają się, próbując dostać się do głowy człowieka, jego
      przyjaciele odmawiali modlitwy, by je zatrzymać. Jakoś zainteresował mnie ten
      temat i poszperałam trochę w necie i starych książkach :)
    • lmblmb Wojna będzie. 30.08.09, 22:40
      Przed wojną wungiel też był.


      Przyznam się jednak, że mnie bardziej chce się płakać niż śmiać jak czytam te
      gusła. Dobrze, że ten artykuł powstał; niedowiarków odsyłam na forum "Lublin",
      "Podlasie" i podobne - tam można przeczytać takie rzeczy, które podnoszą
      pytanie: czy w tamtych rejonach nie nastąpiło masowe zatrucie?
      • glemp1 Niewierzący stanowią większość 01.09.09, 01:50
        w Skandynawii, w Czechach, w Holandii. Ludzie nie trwonią tam
        energii na zabobony w zbyt dużej ilości i chwała im za to.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja