Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę

20.08.09, 14:38


Od nas zależy, by nie został sam!
    • nick3 Od nas zależy, by nie został sam! 20.08.09, 14:40
      • spyderr Re: Od nas zależy, by nie został sam! 20.08.09, 16:15
        Zgadzam sie z przedmowcą jak i bohaterem artykułu!
        Stańmy za nim!
        • krycha_z_gazowni Re: Od nas zależy, by nie został sam! 25.08.09, 08:20

          Poczekajmy na finał...
      • wlodzimierz.ilicz Nie zostanie sam, ma swego dilera 25.08.09, 08:23
        Będą siedzieć wspólnie.
        • feurig59 Re: Nie zostanie sam, ma swego dilera 25.08.09, 11:59
          wlodzimierz.ilicz napisał:

          > Będą siedzieć wspólnie.

          A Ty ile razy w tym miesiącu byłeś u swojego dilera (czyt.)-w
          monopolwym? :-)
          • zdunowskae Re: Nie zostanie sam, ma swego dilera 26.08.09, 11:01
            z twoim starym codziennie
      • megasceptyk Hiszpania właśnie ogłosiła sukces depenalizacji 25.08.09, 08:54
        Inne kraje cywilizowane idą w te ślady.
        Planują to też Amerykanie.
        Popieram taki pogląd na sprawę tytoniu, alkoholu i muhomorów.
        • nick3 W Portugalii depenalizacja zlikwidowała gangi. 25.08.09, 14:47
          W 2001 w Portugalii z powodu nieustajacego wzrostu mafii
          narkotykowych i poziomu uzależnień zdecydowano się na krok
          radykalny: zalegalizowano posiadanie wszystkich substancji
          psychoaktywnych.

          Skutecznośc depenalizacji przeszła oczekiwania:


          bleedingheartshow.wordpress.com/2009/04/21/doomsday-averted-drug-decriminalisation-in-portugal/


          O ile w 2001 było w portugalskim parlamencie wielu przeciwników tego
          śmiałego prawa, dziś nie ma już ani jednego.

          To chyba mówi samo za siebie.
        • brychter5 To spożywanie i posiadanie muchomora jest legalne? 25.08.09, 15:11
          Jak najszybciej PiS musi przygotować uchwałę.
          Za zjedzenie muchomora sromotnikowego dożywotnio pozbawiać karty grzybiarza. Przy recydywie od 5 do 12 lat pudła.
          • megasceptyk delegalizować biały chleb, pieczywo uzależnia 26.08.09, 08:30
            Jak tego dowieść?
            A spróbujcie się powstrzymać
            od jedzenia pieczywa
            do końca życia.

            Dozwolone są tylko placki kukurydziane
            czyli tortillas.
            Pieczywo z mąki jest rakotwórcze
            i wywołuje zmiany w mózgu
            a także upośledza rzęski w jelitach.
            Dlaczego ta śmiercionośna rzecz jest legalna
            i spożywana przez dzieci?
      • 2008anula Re: Gandzia zwiększa lęki 25.08.09, 11:11
        Każdy kto przypala naraża się na stany lękowe - jak przypalasz od paru lat to
        bratku lepiej się przebadaj:
        www.ego-psychologia.com/index.php?option=com_content&page=psychotesty&action=wypelnij&id_testu=3&Itemid=1

        • lambeth Re: Gandzia zwiększa lęki 25.08.09, 11:18
          palę od 12 lat i stanów lękowych jak nie było tak ni ma
          • 2008anula Re: na wlasna odpowiedzialność 25.08.09, 11:25
            OK, to masz fajnie, pal dalej - zależność jest statystyczna - to że masz większe
            ryzyko nie znaczy że na 100% zachorujesz. To tak jak nie każdy palacz umrze na
            raka płuc.
            Chodzi o to, że jak decydujesz się na palenie trawki/ petów/ chlanie - to nie
            oczekuj sponsorowanej przez podatnika opieki, rozumiesz. Jesli ludzie maja robic
            te rzeczy - to na wlasna odpowiedzialność i za własną kasę. A nie, że potem nie
            można dostać się do szpitala bo cały oddział zawalony pijakami do wymiany wątroby!
            • lambeth Re: na wlasna odpowiedzialność 25.08.09, 11:31
              Decyduje sie na palenie trawki, papierosow nie pale. I pale ziolo na wlasna
              odpowiedzialnosc i za wlasna kase. A opieki sponsorowanej przez podatnika jak
              bede potrzebowal to bede oczekiwal bo sam podatnikiem jestem i podatki place nie
              male. A to ze sie nie mozna dostac do szpitala przez pijakow mnie nie interesuje
              bo sam pije od swieta, a poza tym dyskusja jest o jaraniu, a nie chlaniu.
            • g.suss Re: na wlasna odpowiedzialność 25.08.09, 14:58
              2008anula napisała:

              > Chodzi o to, że jak decydujesz się na palenie trawki/ petów/ chlanie - to nie
              > oczekuj sponsorowanej przez podatnika opieki, rozumiesz.

              Chciałbym zwrócić uwagę szanownej koleżanki, że nałogowi konsumenci petów i wódy
              odprowadzają do budżetu ogromne kwoty z tytułu akcyzy. Zaryzykowałbym tezę, że
              kwoty te nie tylko wystarczają na pokrycie ewentualnych kosztów leczenia
              związanych z nałogami chorób, ale i na zasponsorowanie czegoś koleżance - czyli
              dokładnie odwrotnie, niż koleżanka sugeruje. Oj, biednie by wyglądał budżet
              gdyby nagle zniknęli nałogowcy.

              Trawę należy zalegalizować i też obłożyć akcyzą. Wpływy do budżetu wzrosną,
              wydatki na walkę z hodowcami i konsumentami spadną, a ci ostatni będą - już
              spokojnie - palić jak palili. Win-win.
              • don_cicero Re: na wlasna odpowiedzialność 28.08.09, 15:59
                Te podatki w ogóle nie powinny istnieć, a służba zdrowia powinna być prywatna.
                Zdaniem ekspertów, gdy podatki wynoszą więcej niż 6-7% to skutki są odwrotne od
                zamierzonych.

                Jak sądzicie, czy rząd wie lepiej jak wydać wasze pieniądze od was?
        • feurig59 Re: Gandzia zwiększa lęki 25.08.09, 11:57
          2008anula napisała:

          > Każdy kto przypala naraża się na stany lękowe - jak przypalasz od
          paru lat to
          > bratku lepiej się przebadaj:
          > www.ego-psychologia.com/index.php?option=com_content&page=psychotesty&action=wypelnij&id_testu=3&Itemid=1
          >

          "przypalanie" nie jest równoznaczne z nadużywaniem, podobnie jak
          picie dwu kieliszków wina do kolacji nie jest alkoholizmem.
          • nick3 Gandzia wydobywa lęki. I je leczy... 25.08.09, 13:10

            Słynne "wywoływanie" lęków przez marihuanę, jest tak naprawdę
            wydobywanie tego, co w tobie i tak siedzi.

            W wielu ludziach siedzi lęk (mamy społeczeństwo urządzone na bazie
            lęku - lęk przed psychodelikami tego przykładem;-)

            Ponieważ psychodelik konfrontuje człowieka z samym sobą ("psyche" -
            dusza, "delein" - odsłaniać), więc ludzie moga odkryć w sobie
            rzeczy, o których na codzień nie chcą słyszeć.

            Ale to daje także szansę na szczery kontakt z tą niechciana częścią
            własnej osobowości i na przeobrażenie jej.

            Dlatego wielu użytkowników marihuany i innych psychodelików to
            ludzie o spokojniejszym i pogodniejszym stosunku do życia oraz
            większej wrażliwości zmysłowej.

            • feurig59 Re: Gandzia wydobywa lęki. I je leczy... 25.08.09, 13:36
              nick3 napisał:

              >
              > Słynne "wywoływanie" lęków przez marihuanę, jest tak naprawdę
              > wydobywanie tego, co w tobie i tak siedzi.
              >
              > W wielu ludziach siedzi lęk (mamy społeczeństwo urządzone na bazie
              > lęku - lęk przed psychodelikami tego przykładem;-)
              >
              > Ponieważ psychodelik konfrontuje człowieka z samym sobą ("psyche" -

              > dusza, "delein" - odsłaniać), więc ludzie moga odkryć w sobie
              > rzeczy, o których na codzień nie chcą słyszeć.
              >
              > Ale to daje także szansę na szczery kontakt z tą niechciana
              częścią
              > własnej osobowości i na przeobrażenie jej.
              >
              > Dlatego wielu użytkowników marihuany i innych psychodelików to
              > ludzie o spokojniejszym i pogodniejszym stosunku do życia oraz
              > większej wrażliwości zmysłowej.
              >
              Oczywiście. Zgadzam się. Wszystkie narkotyki poszerzające świadomość
              mają tę właściwość - wydobywają z podświadomości różne "złogi" -
              może to być straszne, ale prawda przecież nie zabija.:-)
              Znasz pewnie książki Carlosa Castanedy? Timothy Leary?
              pozdrawiam :)
              • nick3 Re: Gandzia wydobywa lęki. I je leczy... 25.08.09, 13:39

                Hej, feurig!:)

                Dużo pozytywnych myśli dla ciebie:)

                Peace&Love
                • feurig59 Re: Gandzia wydobywa lęki. I je leczy... 25.08.09, 14:51

                  nick3 napisał:

                  >
                  > Hej, feurig!:)
                  >
                  > Dużo pozytywnych myśli dla ciebie:)
                  >
                  > Peace&Love

                  Hej,
                  Tobie też - Good Vibes, Peace, Love & Harmony :-))))
              • dzikowy Re: Gandzia wydobywa lęki. I je leczy... 25.08.09, 13:46
                To jak szkolenia u Hubbarda.

                Tutaj poczytaj sobie troszkę naukowej wiedzy. I troszkę statystyk.
                www.emcdda.europa.eu/html.cfm/index190EN.html
                • nick3 Re: Gandzia wydobywa lęki. I je leczy... 25.08.09, 14:07

                  Oprócz protekcjonalnego tonu warto mieć jakieś argumenty:)

                  Ty ich nie masz.

                  Twój link jest nie na temat.

                  Bowiem marihuana użaleznia tylko psychicznie i do tego w stopniu
                  niewielkim (patrz raport francuskiego ministerstwa zdrowia z roku
                  1998, gdzie tytoń jest oznaczony jako "bardzo mocny" uzależniacz
                  psychiczny, a marihuana jako "słaby" - patrz tabela pod koniec
                  zalinkowanego tekstu:


                  www.chanvre-info.ch/info/en/Hemp-is-less-toxic-than-alcohol-or.html

                  ).



                  Inne psychedeliki nie uzależniają wcale:


                  wyborcza.pl/1,75515,6297828,Wodka_grozniejsza_niz_egzotyczne_ziolka.html

                  >>>Istotą idei walki z narkomanią nie powinno być pozbawianie ludzi
                  przyjemności (chociaż wydaje mi się, że istnieją gdzieniegdzie
                  marzenia o stworzeniu systemu ascetycznego "Talibanu"), ale ochrona
                  przed popadnięciem w uzależnienie, ciężką, nawracającą, w wielu
                  wypadkach nieuleczalną chorobą mózgu. Związki dopisane do listy, jak
                  również wiele związków już zakazanych, nie mają w zasadzie działania
                  uzależniającego, co oznacza, że uzależnić się od nich może bardzo
                  niewielka liczba osób, podobnych do tych, którzy uzależniają się od
                  tabletek od bólu głowy - osób, które zawsze znajdą coś, od czego się
                  uzależnią. Ogólnie przyjmuje się, że środki halucynogenne (a do nich
                  w zasadzie należą substancje dopisane) z niewielkimi wyjątkami, jak
                  fencyklidyna, nie powodują prawdziwych uzależnień, takich jak
                  morfina, kokaina, nikotyna i alkohol.<<<


                  prof. Vetulani to najwybitniejszy polski ekspert od neurofizjologii
                  uzależnień chemicznych, szef Polskiej Izby Farmakologicznej.

                  • dzikowy Re: Gandzia wydobywa lęki. I je leczy... 25.08.09, 15:59
                    Oprócz protekcjonalnego tonu warto mieć jakieś argumenty:)
                    >
                    > Ty ich nie masz.
                    >
                    > Twój link jest nie na temat.

                    Mylisz się. Poszczególne pdfy trzeba pootwierać i przegryźć się przez
                    owe kilkaset stron w każdym.

                    > >>>Istotą idei walki z narkomanią nie powinno być pozbawianie ludzi
                    >
                    > przyjemności (chociaż wydaje mi się, że istnieją gdzieniegdzie
                    > marzenia o stworzeniu systemu ascetycznego "Talibanu"), ale ochrona
                    > przed popadnięciem w uzależnienie, ciężką, nawracającą, w wielu
                    > wypadkach nieuleczalną chorobą mózgu.

                    Ponownie się mylisz. Owszem, nie powinno być pozbawianie
                    przyjemności, ale redukcja szkód w wymiarze finansowym, medycznym i
                    społecznym. Samo obniżenie motywacji przekłada się na złotówki.

                    z niewielkimi wyjątkami, jak
                    > fencyklidyna, nie powodują prawdziwych uzależnień, takich jak
                    > morfina, kokaina, nikotyna i alkohol.

                    Kokaina również nie powoduje "prawdziwych" uzależnień, a z pewnością
                    w stopniu mniejszym niż "nieprawdziwie" uzależniające konopie.
                    • nick3 Re: Gandzia wydobywa lęki. I je leczy... 25.08.09, 16:24

                      Twój link był nie na temat - to fakt. I dlatego nie usprawiedliwiał
                      protekcjonalnego tonu, w którym był utrzymany twój post.

                      A jeśli masz jakieś pdf-y, choćby grube, zalinkuj (zawsze możesz
                      wkleić obok najważniejsze, twoim zdaniem, fragmenty).

                      Na razie to ja ciagle linkuję na tym forum, a przeciwnicy MJ nie
                      mają równie udokumentowanej odpowiedzi.

                      Więc obowiazek dokumentowania swoich opinii spoczywa na tobie.


                      Dalsze fragmenty, z którymi polemizujesz, to nie ja tylko prof.
                      Vetulani:)


                      > Owszem, nie powinno być pozbawianie
                      > przyjemności, ale redukcja szkód w wymiarze finansowym, medycznym
                      i
                      > społecznym.


                      Czy jest ci coś wiadomo o jakichś wymiernych szkodach wyrządzanych
                      społeczeństwu przez palenie marihuany?

                      Mnie nie.


                      > Samo obniżenie motywacji przekłada się na złotówki.


                      Wybacz, ale nie żyjemy w państwie pracy przymusowej:)))

                      (Ponadto pojęcie "amotivational syndrome", na którym opiera się
                      tutaj twoje stanowisko, jest humbugiem naukowym. Marihuana nie
                      powoduje czegoś takiego.)



                      > Kokaina również nie powoduje "prawdziwych" uzależnień, a z
                      > pewnością w stopniu mniejszym niż "nieprawdziwie" uzależniające
                      > konopie.


                      Jeżeli jesteś w jakiś sposób związany z pracą z uzależnieniami, to
                      jesteś osobą niekompetentną.

                      Po co mówić takie fikcje? Przecież żyjemy w czasach wikipedii:)
                • feurig59 Re: Gandzia wydobywa lęki. I je leczy... 25.08.09, 14:49

                  dzikowy napisał:

                  > To jak szkolenia u Hubbarda.
                  >
                  > Tutaj poczytaj sobie troszkę naukowej wiedzy. I troszkę statystyk.
                  > www.emcdda.europa.eu/html.cfm/index190EN.html

                  Szkolenia wg. Dianetyki Hubbarda to raczej indoktrynacja innych i
                  wykorzystywanie "wiedzy2 o innych do przejmowania władzy.
                  (Wyobrażasz sobie, że jakiś palacz haszyszu lub marichuany miał
                  zapędy tego typu?)
                  Nic takiego nie miałem na myśli.
                  Na prawdę bliżej mi do Learyego. Statystyki nie mówią niczego. Użyj
                  sam - dopiero wtedy będziesz wiedział o czym piszemy. Tego nie ma w
                  statystykach.:-) Szczególnie religie i poddane im ślepo
                  społeczeństwa będą zawsze wzbraniały się przez
                  legalizacją "narkotyków" - z jasnego powodu - stanowią konkurencję
                  dla kasty "rządzącej duszami". Nie potrzeba już pośrednika, by wejść
                  w stan uniesienia religijnego, urzędnika w formie imama, księdza,
                  pastora, wystarczą ludzie tacy jak ty i ja...
                  • dzikowy Re: Gandzia wydobywa lęki. I je leczy... 25.08.09, 16:08
                    Statystyki nie mówią niczego. Użyj
                    > sam - dopiero wtedy będziesz wiedział o czym piszemy.
                    Używałem, wiem o czym piszę. Twoja uwaga o statystykach wskazuje, że
                    raczej Ty nie wiesz.

                    Tego nie ma w
                    > statystykach.:-) Szczególnie religie i poddane im ślepo
                    > społeczeństwa będą zawsze wzbraniały się przez
                    > legalizacją "narkotyków" - z jasnego powodu - stanowią konkurencję
                    > dla kasty "rządzącej duszami".

                    Jeden ze skutków ubocznych nadużywania?
        • rasklaat Re: Gandzia zwiększa lęki 25.08.09, 19:33
          2008anula napisała:

          > Każdy kto przypala naraża się na stany lękowe - jak przypalasz od paru lat to
          > bratku lepiej się przebadaj:
          > www.ego-psychologia.com/index.php?option=com_content&page=psychotesty&action=wypelnij&id_testu=3&Itemid=1

          Zamykacie ludzi w więzieniu za gram zioła i się dziwicie że mamy stany lękowe.
        • don_cicero Re: Gandzia zwiększa lęki 28.08.09, 16:13
          Heheh, nic z tych rzeczy Mnie nie męczy, nie mam depresji jak widać. Za to
          miałem, ze względów "uczuciowych", może więc związki powinny być karane?
    • arekruta Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 15:45
      po pierwsze: Przez 5000 lat nie zanotowano ani jednego przypadku
      śmiertelnego przedawkowania marihuany
      po drugie: Uzależnienie psychiczne jest o wiele słabsze niż w przypadku
      tytoniu i zdecydowana większość palaczy trawki jest w stanie bez problemu
      zerwać z nałogiem.
      po trzecie: Palenie marihuany nie powoduje wzrostu agresji ani
      skłonności do łamania prawa.
      po czwarte: Marihuana jest w ogólnym rozrachunku mniej szkodliwa dla
      zdrowia niż alkohol i tytoń.
      po piąte: Nie stwierdzono żadnego działania marihuany, które
      skłaniałoby palacza do sięgnięcia po inne środki odurzające.

      Co za chore państwo wsadzają do wiezienia dobrych ludzi za palenie marihuany,
      a taka osoba w wiezieniu siedzi razem z kryminalistami.

      Gdzie sprawiedliwość, gdzie równość, gdzie wolność wyznania. Gdzie wolność
      kultów w Konstytucji zapisana?

      Więcej szkód przynosi restrykcyjna polityka narkotykowa państwa niż samo
      używanie tego narkotyku!

      A proponowana zmiana prawa narkotykowego nic ni da. Jeżeli Polska nie chce
      zalegalizować marihuany i czerpać z tego zysku do budżetu (z akcyzy), to niech
      pozwala na uprawę rośliny tak jak w innych krajach np Holandii czy Belgii czy
      Szwajcarii

      Trochę pozytywu w niegatywnym świecie!
      Czemu tego nie widzicie?! Legalizacji nie chcecie!
      • basiak63 Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 20.08.09, 20:38
        Ja jestem za! Niech sobie pali pod warunkiem,że nie będzie żądał od
        państwa pomocy, gdy już wpadnie w nałóg. Nie zamierzam płacić z
        leczenie żadnego narkomana. Palić lub nie, to wolny wybór jednostki
        ale z wszystkimi konsekwencjami.
        Niestety, coraz częściej słyszę,że narkomanom należy się terapia
        zastępcza, bo bez niej nie dadzą sobie rady. Otóż nie, nie należy
        się. Chciało się brać narkotyki, to trzeba teraz za to płacić.
        Wiem, co to nałóg i wiem,że można z niego wyjść.Trzeba tylko chcieć.
        • nick3 Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 20.08.09, 21:30


          W nałóg nie wpada 90% użytkowników marihuany (patrz wideo poniżej).
          A ci co wpadają, nie uzależniają się od substancji bardzo
          toksycznej, lecz od używki o szkodliwości porównywalnej do kawy:



          wideo.gazeta.pl/wideo/10,78801,6825227,Palil_ja_Clinton__Obama__Tusk____Czy_marihuana_jest.html


          I tak jak mówisz (inaczej zaś niż w przypadku heroiny) tu
          rzeczywiscie z uzależnienia można się wydobyć siłą woli.



          Więc wbrew temu, co próbujesz tu wmawiać, twoja św. Kieszeń
          Podatnika nie ucierpi na legalizacji marihuany.

          A wręcz przeciwnie, może na niej tylko zyskać, bo obecne koszty
          akcji policyjnych i sądowe znacznie przewyższają koszty
          hospitalizacji niewielkiego procenta obywateli o skłonnościach do
          psychozy, którym od marihuany może się pogorszyć (chodzi o 0,42 % -
          tak, pół procenta - palaczy zioła)



          Ale Polak jak sobie nie pomoralizuje i nie pokarci bliźnich
          (zwłaszcza na "gnojach" dobrze jest poużywać:), to jakby miał dzień
          stracony;-)

          • nick3 No wiesz, nie bardzo może:) Za to są 3 lata. 20.08.09, 23:34

            Co chcesz powiedzieć mówiąc "pal sobie człowieku"?

            Że nie lubisz ludzi palących marihuanę?

            Twoje prawo.

            A jego prawo, byś nie popierała ustawy, która niezgodnie z zasadami
            życia w wolnym społeczeństwie wsadza go na 3 lata do więzienia, choć
            on nikomu nie szkodził?

            (O twoich rzekomych stratach jako podatnika już pisałem, więc się
            nie powtarzam.)
          • banzai123 Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 25.08.09, 09:55
            > A ci co wpadają, nie uzależniają się od substancji bardzo
            > toksycznej, lecz od używki o szkodliwości porównywalnej do kawy:

            Bez jaj. Często obserwowałem zachowanie ludzi po trawie i
            przyrównywanie tego do stanu po wypiciu kawy jest szczytem absurdu i
            słabo świadczy o rzetelności Twojego osądu.

            Uzależnienie od substancji tak silnie wpływającej na postrzeganie
            rzeczywistości, owszem, jest daleko bardziej szkodliwe od owego
            hipotetycznego uzależnienia od kawy.
            • luxc Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 25.08.09, 11:23
              > Uzależnienie od substancji tak silnie wpływającej na postrzeganie
              > rzeczywistości, owszem, jest daleko bardziej szkodliwe od owego
              > hipotetycznego uzależnienia od kawy.
              To twój subiektywny pogląd. Jeśli chodzi o działanie na organizm
              ludzki bardziej szkodliwa jest kawa i nic na to nie poradzisz.
            • don_cicero Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 28.08.09, 16:32
              banzai123 napisał:

              > > A ci co wpadają, nie uzależniają się od substancji bardzo
              > > toksycznej, lecz od używki o szkodliwości porównywalnej do kawy:
              >
              > Bez jaj. Często obserwowałem zachowanie ludzi po trawie i
              > przyrównywanie tego do stanu po wypiciu kawy jest szczytem absurdu i
              > słabo świadczy o rzetelności Twojego osądu.
              >
              > Uzależnienie od substancji tak silnie wpływającej na postrzeganie
              > rzeczywistości, owszem, jest daleko bardziej szkodliwe od owego
              > hipotetycznego uzależnienia od kawy.

              Widzę, że wiedzę posiadasz obszerniejszą niżeli specjaliści w tym zakresie.
        • tppiotr Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 21.08.09, 05:59
          Już płacisz. Za tych co piją alkohol , palą tytoń itd...
          • pu Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 21.08.09, 07:46
            No wybacz kolego Piotrze, ale piszesz bzdury. Palę od 20 lat. I przez te 20 lat płacę akcyzę. Nie wspomnę już o składkach zdrowotnych. Nie korzystam za bardzo z opieki medycznej. MOzesz sobie teraz policzyc ile wplacilem do kasy państwa w postaci akcyzy za jedna paczke papierosow dziennie. I kto tu za kogo płaci?
            • joly.roger Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 22.08.09, 01:29
              Niech państwo zacznie handlować trawą tak jak już handluje znacznie
              groźniejszymi narkotykami, to będzie miało też zyski z podatków. Ale zaślepienie
              ideologiczne mu nie pozwala.
              • nick3 "Christians for Cannabis" 23.08.09, 13:04

                Znalazłem ciekawą stronę. Jest to strona chrześcijan popierających
                legalizację marihuany. Nie, nie rastafarian.


                christiansforcannabis.com/e107/news.php

                Nie jestem fanem chrześcijaństwa. Ale tym bardziej muszę oddać im
                szacunek, za to, że bronią prawdy bardzo niepopularnej wśród
                współwyznawców.

                Oni, zapewne zapoznawszy się z faktami, uznali, że nie powinni brać
                współudziału w społecznej nieprawdzie nt. substancji psychoaktywnych.


                Piszą:

                >Myths, half truths and deception pollute the dismal landscape of
                >the war on drugs. For a century, truth has been ignored and
                >concealed.


                "These are the things you are to do: Speak the truth to each other,
                and render true and sound judgment in your courts; do not plot evil
                against your neighbor, and do not love to swear falsely. I hate all
                this," declares the LORD.
                -Zechariah 8:16-17


                Godne podziwu.

                • nick3 Re: "Christians for Cannabis" 23.08.09, 18:10

                  Trudno nie przyznać im racji w tym, co piszą:


                  >As Christians, we need to be sure that we are making socially
                  >responsible decisions based on true justice concerning drug policy.
                  >It is our hope that by providing a solid base of factual
                  >information, that there will no longer be a 'lack of knowledge' on
                  >this issue, and that the Christian community will promote drug
                  >policies based on science and compassion, rather than apathy, fear,
                  >hate and ignorance.

                  • fizykoterapeuta Re: "Christians for Cannabis" 25.08.09, 09:37
                    jak można nie popierać chrześcijaństwa, może mi to ktoś wytłumaczyć? jak na mój
                    gust to jakieś brednie
          • 2008anula Re: legalizuja, ale z akcyzą na psych 25.08.09, 11:14
            Wiadomo, ze trawa prowadzi do stanow lękowych - wiec niech legalizuja, ale z
            wysoką akcyzą na psychiatryki dla palaczy - jak przypalasz od paru lat to bratku
            lepiej się przebadaj:
            www.ego-psychologia.com/index.php?option=com_content&page=psychotesty&action=wypelnij&id_testu=3&Itemid=1
            • nick3 Warto sobie zrobić także inne testy;-) 25.08.09, 13:21

              Marihuana zwiększa ryzyko psychozy o 41%.

              To znaczy z 1% (takie jest u niepalących) do 1,41% (u palących).

              Warto żebyś sobie uświadamiała, o jakiego rozmiaru zagrożeniu mówisz.



              Akcyzę chętnie będę płacił. Jeśli ty będziesz płaciła akcyzę od
              cukru (uzależnia, stwierdzono korelację używania cukru z wieloma
              poważnymi chorobami o kosztownym leczeniu) i produktów z białej mąki.

              Naukowcy twierdzą, że uzywanie cukru i białej mąki skraca nam życie
              o ok. 10 lat.



              PS. Uczciwie naliczona akcyza na marihuanę byłaby prawdopodobnie
              niższa od kosztów jej ściągania.
            • don_cicero Re: legalizuja, ale z akcyzą na psych 28.08.09, 16:40
              2008anula napisała:

              > Wiadomo, ze trawa prowadzi do stanow lękowych - wiec niech legalizuja, ale z
              > wysoką akcyzą na psychiatryki dla palaczy - jak przypalasz od paru lat to bratk
              > u
              > lepiej się przebadaj:
              > www.ego-psychologia.com/index.php?option=com_content&page=psychotesty&action=wypelnij&id_testu=3&Itemid=1
              >

              25 pkt. Brak depresji. Palę od 6 lat, heh reklamowanie się kosztem MJ widzę.
              Gdybym odpowiadał zgodnie z odczuciami jakie posiadałem poprzez związki z
              kobietami to bym już dawno miał się zabić. Zakazać związków!
        • wedel135 Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 22.08.09, 10:28
          Szanowny Panie- Pani "basiak63" odmawianie leczenia osobom chorym na jakąkolwiek
          chorobę jest dla mnie niezrozumiałe? Takie wybiórcze wybieranie chorób na które
          zgadza się Pan-Pani płacić jest cholernie cyniczne ! Wiem że osób z takimi
          poglądami jest więcej i dlatego chcę chwilę się na tym temacie zatrzymać !
          Czyli narkomanowi nie pomagać za społeczne - Państwowe pieniądze ale osobom
          bardzo otyłym już tak ! osobom uzależnionym od nikotyny rozumie też?-[np.
          operacje płuc albo krtani]- uzależnionym od alkoholu również ! Czyli ten co
          ponad miarę je i może sie powstrzymać ale nie chce i je dalej tyjąc i tyjąc
          zasługuje na pomoc tak ? osoby uzależnione od nikotyny i alkoholu również ?
          tylko nie narkomanowi! bo wiedział co robi !
          Bardzo jestem ciekaw czy jest Pan-Pani za tym aby pomagać osobom skaczącym na
          łeb z 10 piętra? przecież wiedzieli co robią? to co takim też odmówić pomocy tak?
          Postawa jaką Pan-Pani reprezentuje jest bardzo rozpowszechniona niestety
          zupełnie nielogiczna i strasznie egoistyczna -[żeby nie używać słów wulgarnych]-
          jest to postawa krzywdząca i chyba nie do końca przemyślana -[taką przynajmniej
          mam nadzieję]- bardzo proszę sobie to przemyśleć i raczej chyba zmienić to
          krzywdzące narkomanów zdanie!!!!! Osoba mająca 14-16 zaczynająca brać raczej nie
          jest świadoma tego co będzie potem! Wiele osób dziś głęboko uzależnionych nie
          była świadoma tego co ich czeka niestety tak zdradliwa jest właśnie narkomania !!!

          Teraz odnośnie artykułu : brawa dla tego Pana !! jestem pewien że tą drogą da
          się zmienić prawo i zmienić je na tyle aby swobody obywatelskie nie były więcej
          w naszym kraju łamane! POWODZENIA TRZYMAM KCIUKI !!!
        • kgsz Gdyby zalegalizować konopie... 25.08.09, 08:37
          ...normalnie oakcyzować i sprzedawać w aptekach [po każdorazowym okazaniu dowodu
          osobistego] to
          (1) państwo miałoby nieliche przychody (musi to być dochodowe, skoro tylu
          przestępców się tym zajmuje)
          (2) akcyza, VAT - zastrzyk świeżej gotówki dla budżetu
          (3) przykręcenie kurka z pieniędzmi płynącymi dla półświatka
          (4) dekryminalizacja powszechnego zachowania (także z głupimi przypadkami - za
          posiadanie _w organizmie_ (po wypaleniu).
          • one2be Re: Gdyby zalegalizować konopie... 25.08.09, 12:13
            Pełne poparcie.

            Można wspomnieć też o innych zapomnianych zastosowaniach konopii;
            tani papier o doskonałych właściwościach, naturalne i wytrzymałe
            tkaniny, itp.
            • don_cicero Re: Gdyby zalegalizować konopie... 28.08.09, 16:49
              Oliwa.

              Ku czci Zagłoby szamiącego nasiona konopne :) .
        • nesta7106 Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 25.08.09, 09:15
          BASIAK jesteś psycholog jak piłkarz RASIAK
        • mr_avg Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 25.08.09, 09:47
          Nie chce tutaj byc piewca trawy. Chcialem odniesc sie do tego co
          napisales/as o uzaleznieniu.

          > Nie zamierzam płacić z
          > leczenie żadnego narkomana. Palić lub nie, to wolny wybór jednostki
          > ale z wszystkimi konsekwencjami.

          No pieknie ale dlaczego odnosisz sie do konopii, heroiny, kokainy,
          amfetaminy a nie do alkoholu i tytoniu.

          Dlaczego godzisz sie aby z twoich podatkow byl leczony palacz i
          alkoholik na watrobe i choroby wiencowe??

          To chyba jakas niespojnosc!

          Pogooglaj sobie w temacie spoleczne koszty uzywania alkoholu i
          tytotiu a wplywy panstwa z akcyzy. Okazuje sie ze wplywy z akcyzy za
          sprzedaz wodki, wina, piwa oraz papierochow nie pokrywaja kosztow
          ktore uzywanie tychze generuje. jesli chodzi o alkohol: przemoc w
          rodzinie, utrata pracy, bojki, wypadki, wypadki samochodowe,
          schorzenia watroby i trzustki, uzaleznienie.

          Na samo leczenie ofiar wypadkow spowodowanych przez pijanych
          kierowcow wydaje sie fortune.

          Czy to oznacza ze panstwo powinno wprowadzic prohibicje? NIE! bo byly
          takie proby i jak sie okazuje handelem substancjami zabronionymi
          zajmuja sie zorganizowane grupy przestepcze.

          Uwazam ze to co nalezy zrobic to:
          1. budowac swiadomosc spoleczna przez edukacje
          2. jeszcze raz edukacja! i budowanie swiadomosci spolecznej rzetelna
          informacja o zagrozeniach!!
          3. kontrolowana przez panstwo sprzedaz i dystrybucja. Oraz
          pozostawienie mozliwosci domowej produkcji okreslonej ilosci wina na
          wlasny uzytek (mozna to rozszezyc np o mozliwosc legalnego posiadania
          jednego krzaka konopii).
          4. W przypadku konopii, nielegalnego alkoholu, i innych uzywek
          okreslanych jako narkotyki - surowe kary dla osob handlujacych


          > Wiem, co to nałóg i wiem,że można z niego wyjść.Trzeba tylko
          chcieć.
          Z tym sie prawie zgodze. Trzeba chciec zmienic myslenie i swoje zycie
          podjac odpowiedzialnosc zobaczyc ze mozna zyc inaczej. Niemniej aby
          to osiagnac potrzebana jest swiadomosc i samoswiadomosc.

          Pozdrawiam
        • antyfundamentalista Co za brednie! Jakie utzrymywanie uzależnionych od 25.08.09, 12:06
          marihuany? Przecież coś takiego nie istnieje! Poza tym ja nie zycze sobie utrzymywac z moich podatków kk, rolników, górników i kogo tam jeszcze! I co? I nic. Płacę na jakąś banmdę cwaniaków i nic nie mogę na to poradzić. Jedyne wyjscie to zlikwidowac podatki i wprowadzic dobrowolne ubezpieczenia, ale znajac realia katolandu to nie nastapi nigdy.
        • jai8 Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 25.08.09, 14:13
          basiu blednie rozumujesz. idac twoim wzorem:
          - zakaz jedzenia niezdrowej zywnosci - ile grubasow musze leczyc ze swoich podatkow?
          - zakaz wywracania sie i lamania konczyn - ilu polamanych ludzi musze leczyc ze swoich podatkow?
          - zakaz przeziebiania sie - ilu ludzi musza przyjmowac lekarze i leczyc ich z moich podatkow?
          - zakaz jedzenia - dentysta
          - zakaz mowienia - ilu trzeba leczyc bo maja problemy z glosem
          - zakaz patrzenia - okulista
          o alkoholu i tytoniu i kosciele nie wypowiadam sie. to oczywiste
        • szarlej_hehe Re: Czy mogę palić trawę - pal sobie człowieku! 24.09.09, 10:36
          A na alkoholikow godzisz sie wydawac?? Przeciez oni tez mieli wolny wybor. O
          czym Ty w ogole mowisz
      • 444a Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 21.08.09, 18:53
        Sam jestem za legalizacją i nie demonizuję trawy, ale co do punktu drugiego:

        "Uzależnienie psychiczne jest o wiele słabsze niż w przypadku tytoniu i
        zdecydowana większość palaczy trawki jest w stanie bez problemu zerwać z nałogiem."

        To zwyczajnie nieprawda, jeśli miałeś na myśli uzależnienie fizyczne to OK., ale
        człowiek uzależniony psychicznie od nikotyny jest słabiej uzależniony od
        człowieka zależnego od środka znacznie poprawiającego nastrój. Bo nikotyna daje
        niewiele a trawa znacznie rozluźnia.

        Psychicznie uzależnić można się od chyba wszystkiego, hazard nie uzależnia
        fizycznie a jest bardzo silnym nałogiem. Trawka jest od papierosów o tyle
        niebezpieczniejsza, że daje ten "odjazd" (nawet jeśli stosunkowo mały).
        • nick3 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 21.08.09, 22:01

          Nie masz racji.

          Od marihuany uzależnia się tylko 9% użytkowników:



          wideo.gazeta.pl/wideo/10,78801,6825227,Palil_ja_Clinton__Obama__Tusk____Czy_marihuana_jest.html


          Wybitny polski ekspert od neurofizjologii uzależnień, prof. Jerzy
          Vetulani (szef Polskiej Izby Farmakologicznej) wyjaśnia, że walka z
          uzależnieniami nie powinna wcale polegać na zawistnym potępianiu
          wszystkiego, co przyjemne.

          Potencjał uzależniający wcale nie jest identyczny z przyjemnością.

          Zresztą substancje o których mówimy dają dość szczególny
          rodzaj "przyjemności". Raczej jeśli już, to należałoby mówić o
          radości (przy pozytywnym tripie) a nie o "przyjemności".


          Vetulani zauważa, że jakkolwiek przeżycia związane z substancjami o
          których mowa moga być bardzo pozytywne, większość z nich w ogóle
          nie uzależnia (i jest praktycznie nietoksyczna):


          wyborcza.pl/1,75515,6297828,Wodka_grozniejsza_niz_egzotyczne_ziolka.html


          >>>Istotą idei walki z narkomanią nie powinno być pozbawianie ludzi
          przyjemności (chociaż wydaje mi się, że istnieją gdzieniegdzie
          marzenia o stworzeniu systemu ascetycznego "Talibanu"), ale ochrona
          przed popadnięciem w uzależnienie, ciężką, nawracającą, w wielu
          wypadkach nieuleczalną chorobą mózgu. Związki dopisane do listy, jak
          również wiele związków już zakazanych, nie mają w zasadzie działania
          uzależniającego, co oznacza, że uzależnić się od nich może bardzo
          niewielka liczba osób, podobnych do tych, którzy uzależniają się od
          tabletek od bólu głowy - osób, które zawsze znajdą coś, od czego się
          uzależnią. Ogólnie przyjmuje się, że środki halucynogenne (a do nich
          w zasadzie należą substancje dopisane) z niewielkimi wyjątkami, jak
          fencyklidyna, nie powodują prawdziwych uzależnień, takich jak
          morfina, kokaina, nikotyna i alkohol.<<<


          Jerzy Vetulani to największy polski autorytet medyczny od problemu
          uzależnień farmakologicznych.

          • nick3 Potencjał uzależniający: tytoń a marihuana. 21.08.09, 23:29

            Według raportu francuskiego ministerstwa zdrowia z roku 1998
            potencjał uzależniający marihuany jest znacznie mniejszy od
            potencjału uzależniającego tytoniu (ponadto raport ten zawiera
            konkluzję, ze marihuana nie jest w żadnym stopniu neurotoksyczna):


            www.chanvre-info.ch/info/en/Hemp-is-less-toxic-than-alcohol-or.html


            Co ważne dla naszego tematu, raport rozbija kwestię uzależnienia na
            uzależnienie fizyczne i psychiczne.

            I w kategorii uzależnienia psychicznego marihuana podobnie jak w
            kategorii uzależnienia fizycznego mieści się w kategorii "lekkie"
            ("faible").

            Tymczasem tytoń w kategorii uzależnienia psychicznego wypada jeszcze
            nawet gorzej niż w kategorii uzależnienia fizycznego.

            Podpada pod klasę "bardzo ciężkie" ("tres forte").


            Więcej o uzależniającym potencjale marihuany tu:

            en.wikipedia.org/wiki/Effects_of_cannabis#Addiction_potential

            >Research has shown the overall addiction potential for cannabis to
            >be much less than for tobacco, alcohol, cocaine or heroin


            Mówi się, że od marihuany uzależnia się ok. 9% użytkowników, zaś od
            tytoniu 33%.

            Jednak jeszcze chodzi o siłę tego uzależnienia. O tym zaś mówił
            raport francuski.
        • figgin1 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 09:03
          444a napisał:
          człowiek uzależniony psychicznie od nikotyny jest słabiej uzależniony od
          > człowieka zależnego od środka znacznie poprawiającego nastrój.

          Niestety, muszę sprostować twój pogląd. Na własnej skórze przekonałam się jak
          zachowuje się osoba uzależniona od zioła (tylko jedna, chociaż palących znam
          dużo) kiedy go zabraknie i nałogowy palacz bez fajek. Uzależnienie od papierosów
          jest silniejsze i ludzie gorzej znoszą abstynencję. Nie wspomnę o drobiazgu, że
          wśród użytkowników nikotyny jakieś 99,9% jest uzależnionych, a wśród
          użytkowników marihuany ten odsetek jest niższy.
          • zdzisiek66 Prawdę mówiąc, 25.08.09, 10:32
            to macie rację pisząc o słabym potencjale uzależniajacym THC.
            Szkodliwość fizyczna samego THC też nie jest znaczaca, ale nie
            zażywa się czystego THC, tylko przeważnie pali się w różnego rodzaju
            pochodne konopii. Wypalenie skręta może więc być bardziej szkodliwe
            fizycznie niż wypalenie papierosa. Jednego:)
            Ale jest inne duże ale ;) THC jest substancją psychoaktywną i jej
            szkodliwość nie ogranicza się do ew. uzależnienia czy szkody czysto
            fizycznej. Szkody, które wyrządza gandzia, palona często, regularnie
            i w dużych ilościach, są głównie psychiczne. Stany lękowe,
            rozdrażnienie, demotywacja, problemy z koncentracją, zaburzenia
            pamięci.
            Co oczywiście nie jest powodem, aby za szczyptę zioła wsadzać ludzi
            do więzienia.
            • sierzant_nowak Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 11:37
              > Szkody, które wyrządza gandzia, palona często, regularnie
              > i w dużych ilościach, są głównie psychiczne.

              podobnie jak w przypadku chlania codziennie cwiartki wodki albo lepiej... Ba - po wodce organizm zacznie siadac duzo wczesniej niz po codziennym paleniu trawy
            • 444a Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 12:06
              O właśnie o to chodzi. Człowiek, który pali paczkę papierosów dziennie jest w
              stanie funkcjonować w społeczeństwie.

              Człowiek, który codziennie pali trawę (np. kilka jointów) w krótkim czasie staje
              się trudny w kontakcie, to coś jakby codziennie pił.
              • lambeth Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 12:15
                444a napisał:

                > Człowiek, który codziennie pali trawę (np. kilka jointów) w krótkim czasie
                staje się trudny w kontakcie, to coś jakby codziennie pił.

                To dlaczego picie codziennie jest legalne?
                • 444a Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 21:40
                  Do mnie ta pretensja?
              • figgin1 Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 12:17
                E tam
              • zb1k Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 12:22
                444a napisał:

                > O właśnie o to chodzi. Człowiek, który pali paczkę papierosów
                dziennie jest w
                > stanie funkcjonować w społeczeństwie.
                >
                > Człowiek, który codziennie pali trawę (np. kilka jointów) w
                krótkim czasie staj
                > e
                > się trudny w kontakcie, to coś jakby codziennie pił.

                no widzisz i znowu klamiesz
                pale codziennie od 2 lat, od 17 lat z przerwami i mam kilku
                znajomych z podobnym przebiegiem i normalnie prowadza zajecia na
                uniwerku, boruja zeby czy prowadza wlasne firmy, wiec klamiesz
                • magicbox Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 13:01
                  Jestem zwolennikiem ganji ale jednak codziennie palić to bym chyba nie mógł -
                  trudno się skoncentrować na robocie po jaranku :).
                  • lambeth Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 13:06
                    magicbox napisał:

                    > Jestem zwolennikiem ganji ale jednak codziennie palić to bym chyba nie mógł -
                    trudno się skoncentrować na robocie po jaranku :).

                    Mi tam sie lepiej pracuje po jaranku. Jak np robie grafike :)
                    • magicbox Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 13:25
                      No artyści to co innego hehe :)

                      Ja jestem inżynierem.
                • 444a Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 14:57
                  "znowu kłamiesz"

                  "Piję mam pracę, chodzę w czystej koszuli i mam mgr, więc nie jestem pijakiem"

                  Proponuję ci posłuchać co mówi niepalące codziennie otoczenie o takich palących
                  codziennie i o Tobie.

                  Są tacy co wierzą w bajki o cudownej substancji, która rozluźnia i nie ma
                  skutków ubocznych.

                  Już widać, że niektórym co nieco przeżarło... więc przypominam , że jestem za
                  legalizacją i nie uważam trawy za większe zło niż alkohol.
                  • nick3 Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 15:09

                    Moralizowanie nie powinno być oderwane od obiektywnej wiedzy o
                    działaniu substancji.

                    Inaczej niczym się nie różni od zwykłego prześladowania.


                    > Proponuję ci posłuchać co mówi niepalące codziennie otoczenie o
                    takich palących
                    > codziennie i o Tobie.


                    Dlaczego opinia otoczenia ma być kryterium?

                    Społeczeństwo nie ma racjonalnej opinii na ten temat.


                    > Są tacy co wierzą w bajki


                    To nie są bajki. Bajkami są natomiast opowieści o szkodliwości.

                    Jeśli uważasz inaczej, proszę o linki, które by podważyły wiedzę,
                    którą ci podesłałem (opinię francuskiego ministerstwa zdrowia oraz
                    artykuł z wikipedii).
                    • myszaq Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 16:04
                      Wikipedia nie jest wiarygodnym źródłem informacji. Wiarygodnym źródłem
                      informacji mogą być dokumenty, na które wikipedia się powołuje. To tak gwoli
                      ścisłości.
                      • nick3 Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 16:07

                        Przyjmuję tę uwagę;-)
                        • myszaq Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 16:15
                          szczerze powiedziawszy, to po lekturze twoich postow nie spodziewalem sie
                          jakiejkolwiek innej reakcji :)
                          • nick3 Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 16:29

                            Bo i jakaż inna miałaby być?:)

                            Zgadzam się, że linki do źródeł są wiarygodniejsze od samej
                            wikipedii (choć jak dotad nie zauważyłem, by je streszczała źle).

                            To trywialna uwaga metodologiczna.

                            A jeśli czytałeś moje posty, to wiesz, że powołuję się właśnie także
                            na oryginalne źródła naukowe (a nie tylko na artykuły w prasie czy
                            choćby w wikipedii).
                    • 444a Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 21:39
                      Na czym polega to moje moralizowanie?
                      Piszę po prostu, że życie to nie bajka i nie ma substancji, która zmieniałaby
                      świadomość bez skutków ubocznych. To stwierdzenie faktu, nie widzę w tym
                      moralizowania.


                      W sytuacji, gdy całkiem niewinne ciastka, czy granie w karty uzależnia i
                      niszczy, twierdzenie, że substancja psychoaktywna - THC - zażywana codziennie w
                      niczym nie szkodzi można zostawić już tylko bez komentarza.


                      Porównanie szkodliwości trawy do alkoholu, w sensie, że ciągle ujarany człowiek
                      to taki rodzaj pijaka, tylko palący, to też tylko porównanie, nie moralizowanie.


                      Nie będę posyłał linków, nie mam czasu.
                      Proponuję spojrzeć na liczbę wypadków drogowych po trawie ("no, ale przecież
                      można codziennie palić i żyć normalnie" - jak widać nie można palić na okrągło i
                      żyć normalnie) i przeczytać historię człowieka z projektu "Narkopolaków" i
                      problemy z życiem bez codziennego zażywania poprawiacza nastroju.
                      Ujaranym podkreślam - palenie CODZIENNIE szkodzi, nie co pewien czas.


                      A cholera mnie bierze jak ktoś mi przypisuje ciągle chęć zakazywania palenia
                      trawy. Ludzie nie palcie na okrągło!
                      • niepajacuj zioło nie służy do palenia na okragło 25.08.09, 23:20
                        444a napisał:
                        > Ujaranym podkreślam - palenie CODZIENNIE szkodzi
                        > Ludzie nie palcie na okrągło!

                        I ja się dołącze do apelu. Niewykluczone, że wkrótce będzie to trzeba coraz
                        głośniej i częściej na okrągło powtarzać - ZIOŁO NIE SŁUŻY DO PALENIA NA OKRĄGŁO !!
                        ZIOŁO NIE SŁUŻY DO PALENIA NA OKRĄGŁO !!
                        ZIOŁO NIE SŁUŻY DO PALENIA NA OKRĄGŁO !!

                        Nie w tym celu dał nam je Stwórca.

                  • lambeth Re: Prawdę mówiąc, 25.08.09, 15:17
                    Ja tez pale niemal codziennie, mam porzadna prace i bynajmniej jej nie
                    zadniedbuje przez jointy. Jestem dobrym sasiadem, ludzie mnie lubia, place duze
                    podatki i generalnie dalej mi do waszego stereotypu "cpuna" byc nie moze.

                    Tyle ze to co o mnie mowi niepalace codziennie otoczenie mam gleboko w dupie.
                    Prowadze spokojny, dostatni i przyjemny zywot, nikomu przy tym nie wadzac i
                    przejmowal sie czyjas opinia o mnie nie bede nigdy, chyba ze mi na tym kims zalezy.

                    Tak samo nie obgaduje ani nie krytykuje jakiegos zapitego zula ktory sobie zycie
                    alkoholem zniszczyl. Bo to jego wybor byl i decyzje. Tylko ze jemu wolno sie
                    zapic i zycie sobie zmarnowac bo jego "narkotyk" jest legalny. Mnie za moje
                    nieszkodliwe popalanko do wiezienia by wsadzili i jeszcze dostawce kazali wydac
                    pod grozba paly.
        • jar_ole W kwestii uzależniania trawki 25.08.09, 09:49
          spośród wielu palaczy, których znam trawka uzależniła tylko tych,
          którzy używali jej grając na komputerze (czy na playstation). To
          było doskonałe uzupełnienie wirtualnej rzeczywistości. Ale nie
          jestem pewien, czy to same gry nie były głównym uzależnieniem.
          Ja dzięki uprawianiu i zażywaniu trawki wyszedłem z ostrego
          alkoholizmu, którego "nabawiłem się" na studiach. Po dwóch latach
          używania jej "zamiast" wódki odżyłem. A potem przestałem palić i
          jakoś mnie nie ciągnęło.
          Kilka ostatnich lat spędziłem za granicą, gdzie trawka i hasz były
          najtańszymi używkami i pracowałem z wielu palaczami, a i u mnie w
          domu też zawsze była jakaś maryśka. Widziałem, jak po dłuższym
          okresie palenia wielu z nich swobodnie rozstawało się z przypalaniem.
          Wróciłem do PL i od pół roku nie mam dostępu do trawki, ale mnie nie
          ciągnie. Natomiast jakoś nie udało mi się, pomimo licznych prób
          rzucić palenia papierosów!:)
      • astrobiolog nagła globalna delegalizacja marihuany w latach 50 25.08.09, 08:59
        (najpierw w Stanach, potem za pośrednictwem ONZ na całym świecie) wiązała się z
        kwestiami bezpieczeństwa narodowego, za istotne dla których uważano raczkujące
        wtedy w USA programy z dziedziny tzw. "kontroli umysłu" (ang. 'mind control') -
        Amerykanie kontynuowali projekty pokonanych Niemców (techniki dźwiękowe) i
        Japończyków (zastosowanie mikrofal). Więcej szczegółów o tym w następującym
        fragmencie filmowym, do którego akurat sam robiłem napisy:
        www.youtube.com/watch?v=KBAefam_-2M
        W każdym razie wg tego samego źródła - bądź co bądź doktora Harvardu - kiedy
        już osiągnięto pewne sukcesy w hipnotycznym programowaniu i deprogramowaniu
        agentów nieświadomych swojej "drugiej osobowości" (w samą porę, bo akurat jeńcy
        wracali z Korei - stąd był na to nacisk) okazało się, że tzw. środki
        psychotropowe i znane z właściwości rozszerzających postrzeganie/rozumienie
        związki obecne w roślinach naturalnie występujących w przyrodzie - umożliwiają
        zaprogramowanym osobom połapanie się w sytuacji, że ktoś majstrował im przy
        umyśle np. tworząc agenta pod wpływem impulsu rozpoczynającego wykonywanie
        pewnej sekwencji czynności w quasi-hipnotycznym transie, czego potem się nie
        pamięta.
      • pvl_pl Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 12:02
        hahaha, jesli chodzi o DRUGIE. tak Ci sie tylko wydaje, ja pale papierosy i
        kazdego dnia sobie mowie ze moge przestac a jednak ciagle pale wiec nie gadaj
        glupot, nawet coca cola uzaleznia. a i jeszcze, pamietam kolegow z liceum dobre
        pale lat temu, palili codziennie i tak po pol roku nie dalo sie z nimi pogadac
        bo nie mogli zebrac mysli, jakby mieli jakies porazenie mozgowe, zbyt czeste
        palenie moim zdaniem szkodzi. jesli chodzi o agresje to znam tez kilku chlopakow
        ktorzy robia sie agresywni jesli nie moga zapalic bo np pieniedzy nie maja, jak
        zapala odrazu inni ludzie, wiec raczej nie nazwiemy tego lekarstwem na agresja a
        raczej powodem
      • feurig59 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 12:16
        arekruta napisał:

        > po pierwsze: Przez 5000 lat nie zanotowano ani jednego
        przypadku
        > śmiertelnego przedawkowania marihuany
        > po drugie: Uzależnienie psychiczne jest o wiele słabsze niż
        w przypadku
        > tytoniu i zdecydowana większość palaczy trawki jest w stanie bez
        problemu
        > zerwać z nałogiem.
        > po trzecie: Palenie marihuany nie powoduje wzrostu agresji
        ani
        > skłonności do łamania prawa.
        > po czwarte: Marihuana jest w ogólnym rozrachunku mniej
        szkodliwa dla
        > zdrowia niż alkohol i tytoń.
        > po piąte: Nie stwierdzono żadnego działania marihuany, które
        > skłaniałoby palacza do sięgnięcia po inne środki odurzające.
        >
        > Co za chore państwo wsadzają do wiezienia dobrych ludzi za palenie
        marihuany,
        > a taka osoba w wiezieniu siedzi razem z kryminalistami.
        >
        > Gdzie sprawiedliwość, gdzie równość, gdzie wolność wyznania. Gdzie
        wolność
        > kultów w Konstytucji zapisana?
        >
        > Więcej szkód przynosi restrykcyjna polityka narkotykowa państwa
        niż samo
        > używanie tego narkotyku!
        >
        > A proponowana zmiana prawa narkotykowego nic ni da. Jeżeli Polska
        nie chce
        > zalegalizować marihuany i czerpać z tego zysku do budżetu (z
        akcyzy), to niech
        > pozwala na uprawę rośliny tak jak w innych krajach np Holandii czy
        Belgii czy
        > Szwajcarii
        >
        > Trochę pozytywu w niegatywnym świecie!
        > Czemu tego nie widzicie?! Legalizacji nie chcecie!


        Wszystko to co napisałeś się zgadza i jak najbardziej popieram
        legalizację marihuany, ale skoro o tym dyskutujemy, to warto
        przedstawić także negatywne strony, bo przecież bezsprzecznie takie
        są:
        -nadużywanie, a nawet sporadyczne używanie THC (szczególnie dotyczy
        to młodych ludzi, dorastających, w przedziale wiekowym 14-17 lat)
        może mieć nieodwracalne skutki psychiczne, manifestujące się w braku
        jakiejkolwiek motywacji, ogólnym rozleniwieniu i dezorientacji.
        -THC jest środkiem uzależniającym psychicznie i zmieniającym
        osobowość.
        -trawa i haszysz są podobnie jak papierosy - rakotwórcze.

        wydaje mi się, że o tym też powinniśmy mówić otwarcie.
        • magicbox Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 13:12
          feurig59 napisał:

          > -nadużywanie, a nawet sporadyczne używanie THC (szczególnie dotyczy to młodych
          ludzi, dorastających, w przedziale wiekowym 14-17 lat) może mieć nieodwracalne
          skutki psychiczne, manifestujące się w braku jakiejkolwiek motywacji, ogólnym
          rozleniwieniu i dezorientacji.

          Patrząc na dzisiejszą młodzież i idąc tym tropem można by odnieść wrażenie że
          90% jest długoletnimi palaczami :)))

          > -THC jest środkiem uzależniającym psychicznie i zmieniającym
          > osobowość.

          To fakt jednak zależy od człowieka czy jest to zmiana na dobre czy na złe. Ci
          którzy idą na dno poszliby i tak tylko z innych powodów (alkohol, narkotyki
          twarde) i byliby o wiele większym ciężarem dla społeczeństwa.

          Na ganje trza zarobić i jak brak kasy to nie palisz. Inaczej jest przy twardym
          uzależnieniu wtedy musisz znaleźć kasę za wszelką cenę nawet okradając rodzinę
          bo jesteś chemicznie uzależniony i jak nie weźmiesz działki to umrzesz. Przy
          maryśce czegoś takiego nie ma.

          > -trawa i haszysz są podobnie jak papierosy - rakotwórcze.

          Tylko że papierosa musisz zapalić co pół godziny a skręt może ci
          wystarczyć jeden dziennie albo rzadziej.
          .
        • maciego Nie dosc, ze jestes ignorant to na dodatek len, 25.08.09, 13:35
          a moze to skutek nieznajomosci jezykow obcych.
          Zobacz ile straciles, a mogles sie uczyc angielskiego i wiedzialbys wiecej, nie tylko co ci napisza na onet.pl lub gazeta.pl.

          Wklep sobie w google hasla "cannabis" "cancer" to wyskoczy ci kilka wynikow mowiacych dokadnie odwrotnie.
          Wlasnie teraz coraz wiecej mowi sie o zastosowaniu konopi w leczeniu roznych postaci raka.

          Oto kilka linkow:
          www.newscientist.com/article/dn17636-briefing-cannabis-compounds-fight-prostate-cancer.html
          www.qmul.ac.uk/news/newsrelease.php?news_id=175
          www.foxnews.com/story/0,2933,312132,00.html
          Jakis komentarz do tego?

          Jako podsumowanie powiem, ze szkoda mi takich osob jak ty, niedouczonych i nieuswiadomionych na wlasne zyczenie.
          • feurig59 Re: Nie dosc, ze jestes ignorant to na dodatek le 25.08.09, 14:28
            maciego napisał:

            > a moze to skutek nieznajomosci jezykow obcych.
            > Zobacz ile straciles, a mogles sie uczyc angielskiego i
            wiedzialbys wiecej, nie
            > tylko co ci napisza na onet.pl lub gazeta.pl.
            >
            > Wklep sobie w google hasla "cannabis" "cancer" to wyskoczy ci
            kilka wynikow mow
            > iacych dokadnie odwrotnie.
            > Wlasnie teraz coraz wiecej mowi sie o zastosowaniu konopi w
            leczeniu roznych po
            > staci raka.
            >
            > Oto kilka linkow:
            > www.newscientist.com/article/dn17636-briefing-cannabis-compounds-fight-prostate-cancer.html
            > www.qmul.ac.uk/news/newsrelease.php?news_id=175
            > www.foxnews.com/story/0,2933,312132,00.html
            > Jakis komentarz do tego?
            >
            > Jako podsumowanie powiem, ze szkoda mi takich osob jak ty,
            niedouczonych i nieu
            > swiadomionych na wlasne zyczenie.

            Dzidziuś TY na pewno palisz trawkę? Bo Twój post bardziej przypomina
            amfetaminową jazdę.:-) Skąd tyle agresji, ataków personalnych?
            Wyluzuj. Widziałeś w JAKI sposób odpowiedział na mój post Twój
            przedmówca? A teraz nabij sobie lufkę, skręć maleńkiego sticka i ...
            no, trochą więcej otwarcia, stary...:-)

            Palę gandzie od prawie trzydziestu lat. Jestem za pełną legalizacją.
            Ale jak z każdą używką - jestem świadom plusów i minusów, bo je sam
            przeżyłem na własnej skórze. Jeżeli pełna legalizacja ma iść w parze
            z GLORYFIKACJą "uwalenia się", i co za tym idzie bezmózgowym
            ćpaniem, to będę temu przeciwny. Narkotyki poszerzające świadomość
            we wszystkich kulturach w których są używane noszą znamię sacrum.
            Używa się ich z pewnym respektem. TO NIE WóDA.

            Odkrywanie rzeczywistości za sprawą wbijania w google haseł - no
            wybacz...
            THC jest używane z najczęściej dobrym skutkiem pośród chorych na
            raka i choćby w terapii palliatywnej sprawdza się dobrze, ale
            pisałem o czymś innym: o smołach żywicznych - wdychanych i
            dziesiąciokrotnie mocniejszych od tych papierosowych. Kasłałeś
            kiedyś po machu? No to wiesz.
            pozdrawiam i peace
            nie skaczmy sobie do gardeł bez powodu :-)
            • maciego Re: Nie dosc, ze jestes ignorant to na dodatek le 25.08.09, 14:46
              Zmien ten protekcjonalny ton pedofilu i nie mow do mnie dzidzius.

              Jesli New Scientist i Queen Mary University of London sa zle jako zrodlo
              informacji to jestem ciekawy, co nim dla ciebie jest. Jaroslaw K ze slynna
              sentencja o pochodzeniu marihuany?

              Ale na koniec sie zgodze.

              Peace! ...and mind your own business.
              • feurig59 Re: Nie dosc, ze jestes ignorant to na dodatek le 25.08.09, 15:00
                maciego napisał:

                > Zmien ten protekcjonalny ton pedofilu i nie mow do mnie dzidzius.
                >
                > Jesli New Scientist i Queen Mary University of London sa zle jako
                zrodlo
                > informacji to jestem ciekawy, co nim dla ciebie jest. Jaroslaw K
                ze slynna
                > sentencja o pochodzeniu marihuany?
                >
                > Ale na koniec sie zgodze.
                >
                > Peace! ...and mind your own business.

                Och przepraszam...
                Dotknąłem czułego miejsca...Ktoś Cię krzywdził, Dziecko?
                Sorry ale takie szarpanie się zawsze kojarzyło mi się tylko z
                niedojżałością.
                • feurig59 Re: Nie dosc, ze jestes ignorant to na dodatek le 25.08.09, 15:09
                  niedojrzałością rzecz jasna
                • maciego Od razu wiedzialem ze jestes gamoniem. 25.08.09, 15:12
                  feurig59 napisał:
                  > Och przepraszam...
                  > Dotknąłem czułego miejsca...Ktoś Cię krzywdził, Dziecko?
                  > Sorry ale takie szarpanie się zawsze kojarzyło mi się tylko z
                  > niedojżałością.

                  Wiedzialem ze jestes gamoniem i kolejne twoje posty to potwierdzaja. Brak
                  merytorycznych argumentow. Bledy ortograficzne (niedojrzalosc).
                  Wnioskujac z twojego nicku jestes niewiele ode mnie starszy, wiec z tym
                  dzieckiem to troche nie teges.

                  Jak dla mnie to ty cierpisz z powodu NIEDOJRZALOSC. Przyznaj sie cwoku ze nie
                  masz racji.

                  MARIHUANA MA TAKZE WLASCIWOSCI ANTYRAKOWE!!!
                  • feurig59 Re: Od razu wiedzialem ze jestes gamoniem. 25.08.09, 15:35
                    maciego napisał:

                    > feurig59 napisał:
                    > > Och przepraszam...
                    > > Dotknąłem czułego miejsca...Ktoś Cię krzywdził, Dziecko?
                    > > Sorry ale takie szarpanie się zawsze kojarzyło mi się tylko z
                    > > niedojżałością.
                    >
                    > Wiedzialem ze jestes gamoniem i kolejne twoje posty to
                    potwierdzaja. Brak
                    > merytorycznych argumentow. Bledy ortograficzne (niedojrzalosc).
                    > Wnioskujac z twojego nicku jestes niewiele ode mnie starszy, wiec
                    z tym
                    > dzieckiem to troche nie teges.
                    >
                    > Jak dla mnie to ty cierpisz z powodu NIEDOJRZALOSC. Przyznaj sie
                    cwoku ze nie
                    > masz racji.
                    >
                    > MARIHUANA MA TAKZE WLASCIWOSCI ANTYRAKOWE!!!


                    Epitety, ataki personalne, agresja, wcinanie się w nie swoje
                    dyskusje świadczą raczej na Twoją niekorzyść i na niekorzyść twojej
                    kultury osobistej.
                    Nadal nie wiem dlaczego mnie atakujesz. Wyluzuj. Jestem tylko trochę
                    innego zdania niż Ty, ale to nie powód, żeby mnię mieszać z błotem
                    (czego to już nie było w tych paru postach, ojej!) Masz jakiś
                    problem emocjonalny?
                    Dajmy sobie lepiej spokój z tą "rozmową". Jeżeli Cię czymś
                    sprowokowałem osobiście to przepraszam.
                    roger & over
                    • maciego Re: Od razu wiedzialem ze jestes gamoniem. 25.08.09, 15:51
                      feurig59 napisał:

                      > Epitety, ataki personalne, agresja, wcinanie się w nie swoje
                      > dyskusje świadczą raczej na Twoją niekorzyść i na niekorzyść twojej
                      > kultury osobistej.
                      > Nadal nie wiem dlaczego mnie atakujesz. Wyluzuj. Jestem tylko trochę

                      Siejesz dezinformacje, that's all.

                      Masz w tym jakis cel?

                      MARIHUANA MA DZIALANIE ANTYRAKOWE!!! (patrz linki powyzej, jakbys zapomnial o
                      czym byla dyskusja)

                      Milego dnia.
                  • nick3 Chłopaki wyluzujcie;-) 25.08.09, 15:43

                    Obaj dobrej sprawy bronicie, więc po co wpadać w osobiste urazy
                    jeden do drugiego, kiedy się nie ma o sobie nawzajem pojęcia
                    (kłotnia nie jest dobrą okazją do wyrobienia go sobie;-).

                    Feurig niepotrzebnie cię najechał, ale ty mu nie dowalaj od razu z
                    piąchy.

                    Obaj macie rację. O co się kłocić?;-)

                    • maciego Re: Chłopaki wyluzujcie;-) 25.08.09, 16:01
                      nick3 napisał:

                      >
                      > Obaj dobrej sprawy bronicie, więc po co wpadać w osobiste urazy
                      > jeden do drugiego, kiedy się nie ma o sobie nawzajem pojęcia
                      > (kłotnia nie jest dobrą okazją do wyrobienia go sobie;-).
                      >
                      > Feurig niepotrzebnie cię najechał, ale ty mu nie dowalaj od razu z
                      > piąchy.
                      >
                      > Obaj macie rację. O co się kłocić?;-)
                      >

                      Oczywiscie masz racje.
                      To ze marihuana jest zla wszyscy wiedza, pora wiec by zaczac pisac o niej
                      prawde, a nie bazowac na stereotypach, jesli najnowsze badania potwierdzaja jej
                      silne wlasciwosci antyrakowe.

                      pozdrawiam
              • lambeth Re: Nie dosc, ze jestes ignorant to na dodatek le 25.08.09, 15:46
                a co jest twoim narkotykiem narwancu? fete wciagasz albo inny proch? czlowiek z
                toba normalnie pisze a ty pustaku jedziesz po nim jakby ci dom okradl.

                i pomaganie w leczeniu raka to jedno, a szkodliwe substancje ktore sie wchlania
                palac blanty to drugie ograniczony ignoranicie. i tak jak ty wpisales cannabis i
                cancer w google, ja wpisalem cananbis cancer i risk:

                www.reuters.com/article/healthNews/idUSHKG10478820080129
                www.cancer.org/docroot/NWS/content/NWS_1_1x_Smoking_Marijuana_May_Increase_Cancer_Risk.asp
                www.guardian.co.uk/science/2009/feb/09/testicular-cancer-cannabis-risk
                tylko ze artykulow jest tyle za co i przeciw.

                i co teraz? wciagniesz kolejna kreske i mnie zjedziesz od pedofili i debili?

                burak..
                • maciego Re: Nie dosc, ze jestes ignorant to na dodatek le 25.08.09, 16:04
                  lambeth napisał:

                  > a co jest twoim narkotykiem narwancu? fete wciagasz albo inny proch? czlowiek z
                  > toba normalnie pisze a ty pustaku jedziesz po nim jakby ci dom okradl.
                  >
                  > i pomaganie w leczeniu raka to jedno, a szkodliwe substancje ktore sie wchlania
                  > palac blanty to drugie ograniczony ignoranicie. i tak jak ty wpisales cannabis
                  > i
                  > cancer w google, ja wpisalem cananbis cancer i risk:
                  >
                  > www.reuters.com/article/healthNews/idUSHKG10478820080129
                  > www.cancer.org/docroot/NWS/content/NWS_1_1x_Smoking_Marijuana_May_Increase_Cancer_Risk.asp
                  > www.guardian.co.uk/science/2009/feb/09/testicular-cancer-cannabis-risk
                  > tylko ze artykulow jest tyle za co i przeciw.
                  >
                  > i co teraz? wciagniesz kolejna kreske i mnie zjedziesz od pedofili i debili?
                  >
                  > burak..

                  Ale o co chodzi?
                • nick3 Istnieje wikipedia!;-) 25.08.09, 16:06

                  Feurig miał o tyle rację, że jakieś negatywne efekty nadużywanie
                  marihuany na pewno może mieć.

                  Kłopot w tym, że są one zmitologizowane (i także post feuriga nie
                  jest od tych zmitologizowań wolny np. słynny amerykański
                  mit "syndromu amotywacyjnego":


                  en.wikipedia.org/wiki/Amotivational_syndrome


                  Marihuana i rak płuc:


                  en.wikipedia.org/wiki/Effects_of_cannabis#Cancer_risk

                  Cannabis smoke contains numerous carcinogens.[117][118][119]
                  Surprisingly, an extensive study published in 2006 by Donald Tashkin
                  of the University of California, Los Angeles found that there is no
                  significant link between smoking cannabis and lung cancer.[120] The
                  study, which involved a large population sample (1,200 people with
                  lung, neck, or head cancer, and a matching group of 1,040 without
                  cancer) found no correlation between marijuana smoking and increased
                  lung cancer risk.


                  Z rakiem jąder trzeba przyznać rację przeciwnikom MJ.

                  Ale moje pytanie: jeśli MJ powoduje "dwukrotny wzrost ryzyka", to
                  ile wynosi ono normalnie, bez marihuany?;-)
                  • przyzy Re: Istnieje wikipedia!;-) 25.08.09, 16:30
                    nick3 napisał:

                    > Ale moje pytanie: jeśli MJ powoduje "dwukrotny wzrost ryzyka", to
                    > ile wynosi ono normalnie, bez marihuany?;-)

                    Sorki, że się wtrynię do dyskusji, pamiętam jak ukazała się informacja z tym
                    konkretnym rakiem i paleniem, nick3 masz rację to pozostaje ciągle niewielka
                    liczba:D mało tego, z tego co pamiętam, ten rodzaj raka jest obecnie w 100%
                    uleczany^^
                    • nick3 Cukier wielokrotnie gorszym zabójcą od MJ!!! 25.08.09, 16:42

                      > Sorki, że się wtrynię do dyskusji

                      Daj spokój, publiczne forum jest dla wszystkich;-)


                      Najważniejsze jest tutaj, że ludzie rozważając szkodliwość zdrowotną
                      nie mają obrazu proporcji.

                      Zatrzymują się z wielkim niepokojem nad "dwukrotnym wzrostem
                      zachorowalności na raka jąder" a nie pomyślą, że tysiąc razy
                      bardziej szkodliwe są zupełnie zwykłe rzeczy, które się robi czy
                      jada codziennie.

                      (Np. Cukier mocno uzależnia człowieka, powoduje wiele chorób,
                      których leczenie jest kosztowne i skraca życie średnio o 10 lat (w
                      porównaniu z ascetą, który nie użyłby w życiu łyżki cukru)!

                      I czy kogoś przeraża cukier?

                      Gdzież są głosy wzywające by cukrowym hedonistom uprzykrzyć życie
                      akcyzą? (albo chociaż - co już całkiem racjonalne - by zakazać
                      reklamy?)

                      • przyzy Re: Cukier wielokrotnie gorszym zabójcą od MJ!!! 25.08.09, 16:58
                        O tym cukrze chyba żeśmy przy innym artykule rozmawiali;D

                        Niestety masz rację, taka sama sprawa jest z 41% co do "zbzikowania". Dlatego
                        właśnie zacząłem dosyć otwarcie o tych rzeczach w swoim otoczeniu rozmawiać^^
                        Cukier to cukier, ale powiedz komuś, że alkohol jest narkotykiem twardym, to się
                        ludzie dziwią;D Co prawda nie pogadam z jedną babcią, bo mnie jeszcze za
                        "wstrzykiwanie marychuany" wydziedziczy, ale trzeba szerzyć takie rzeczy.
                        Jesteśmy na dobrej drodze i mam nadzieję, że kiedyś obaj pójdziemy do polskiego
                        coffeshopu, powiem wręcz, że chciałbym sam takowy otworzyć a wtedy zapraszam^^
                        • nick3 Re: Cukier wielokrotnie gorszym zabójcą od MJ!!! 25.08.09, 17:01

                          Wierzę, że już wkrótce będę mógł skorzystać z zaproszenia!:)
    • belzebud100 Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 15:51
      Gdy miałem 17 lat zostałem zatrzymany za posiadanie 0.6g marihuany.
      2 dni w areszcie, naliczyłem 20 policjantów zaangażowanych w moją sprawę- ci
      którzy mnie pilnowali w areszcie, spisywali zeznania, wieźli do sądu itd. Do
      tego dochodzi sędzia, prokurator (adwokata nie licze bo za pieniądze rodziców,
      nie podatników), protokolant etc.
      Chore państwo! Wydali (wydaliśmy!) na mnie kilka tysięcy złotych w ciągu dwóch
      dni, a nie zrobiłem nikomu nic złego, ani na sprawa nic nie zmieniła- pale
      dalej, tylko już nie daję się złapać.

      1/3 młodzieży w tym kraju paliła konopie. Każdy z tych młodych ludzi uważa
      teraz państwo oraz policję za swojego wroga, bo wie, że gdyby dostał się w ich
      łapy wtedy kiedy akurat konopie palil, to wsadzili by go do więzienia, a w
      najlepszym wypadku do aresztu.

      Nadal palę (łącznie już 7 lat), jestem na studiach dziennych, dobrze się uczę,
      pracuję etc. Więcej szkody przynosi prawo i głupota społeczeństwa, z której to
      prawo wynika, niż sama marihuana.

      Przy okazji pragnę pozdrowić wszystkie media w Polsce, raczące naszych rodaków
      historiami o ćpunach rozrzucających strzykawki w piaskownicach i dilerach
      rozdających narkotyki pod szkołami...


      • niepalacy Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 21.08.09, 09:59
        Oddawaj moja kase - robiac cos nielegalnego robisz duzo zla.
        Puste stwierdzenia i analizy nie zapewnia Ci czystego sumienia.
        Narkotyki tak jak i wiekszosc nielegalnych produktow jest
        rozprowadzanych przez swiat mafijny - kupujac takie produkty
        finansujecie ich i stwarzacie swiat w ktorym razem musimy zyc -
        dzieki!!!!!
        • 3miastoorg Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 21.08.09, 10:47
          >kupujac takie produkty finansujecie ich i stwarzacie swiat w ktorym razem
          musimy zyc - dzieki!!!!!

          to właśnie zwolennicy karania spychają konsumentów, handlarzy i producentów
          używek w świat mafii. Chcesz żeby mafia przestała korzystać z zysków za
          narkotyki - to je zalegalizuj. Legalne rzeczy nie opłacają się mafii, wyjątkiem
          jest przemyt papierosów, ale to wina wysokiej akcyzy.
        • mrarm Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 21.08.09, 10:56
          Dlatego skłaniamy się za legalizacją. A jeśli nie - to delegalizujmy też alkohol i tytoń. Czemu to państwo, a nie ja, ma decydować, jakie środki będę wprowadzał do organizmu. To dyskryminacja. Ja wolę sobie zapalić. Alkohol powoduje dużo większe szkody społeczne niż marihuana.
          • niepalacy Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 21.08.09, 11:18
            zgadzam sie ze macie prawo robic sobie co chcecie, ale najpierw
            trzeba zmienic prawo. Do tego czasu pieniadze, ktore na to wydajecie
            ida na finansowanie korupcji politykow zeby przypadkiem tego nie
            zalegalizowac bo mafia na tym zarabia...
            • figgin1 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 09:10
              niepalacy napisał:
              > zalegalizowac bo mafia na tym zarabia...

              Jeśli chodzi o marihuanę to ta "mafia" to kolesie hodujący zioło z holenderskich
              nasion. Osobiście znam typa, który wyhodował sobie maryhę w szafie.
              • mrarm Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 10:17
                No akurat przedmówca ma rację. Kasa z obrotu narkotykami trafia do mafii często, u dilera 16latek obok maryśki ma też amfetaminę i dziwne tabletki (swoją drogą ze składem zupełnie innym niż powinien być, bardziej toksyczne związki niż czyste MDMA), a pieniądze te są potem ładowane w jeszcze gorsze biznesy - handel ludzmi, prostytucja, haracze, broń, itd.

                Dlatego jest to argument za legalizacją - delegalizacja I TAK NIE DZIAŁA. A szkodzi całemu społeczeństwu. Za to palacz marihuany, legalny, nie szkodzi zbytnio społeczeństwu - co najwyżej sobie - to zauważa każdy przesadzający z marihuaną człowiek - ona po prostu się robi nudna.
        • joly.roger Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 22.08.09, 01:34
          > Narkotyki tak jak i wiekszosc nielegalnych produktow jest
          > rozprowadzanych przez swiat mafijny - kupujac takie produkty
          > finansujecie ich i stwarzacie swiat w ktorym razem musimy zyc -
          > dzieki!!!!!

          Myślenie boli prawda? Właśnie dlatego na narkotykach bogaci się mafia, że są
          nielegalne. Zalegalizujmy je a mafia straci źródło dochodów (i motywację żeby je
          wciskać dzieciakom)
          • s0ber Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 22.08.09, 12:35
            joly.roger napisał:

            > Myślenie boli prawda? Właśnie dlatego na narkotykach bogaci się mafia, że są
            > nielegalne. Zalegalizujmy je a mafia straci źródło dochodów (i motywację żeby j
            > e
            > wciskać dzieciakom)

            A rząd będzie miał zysk z opodatkowania marihuany i uzyska kontrolę poprzez
            wprowadzenie odpowiednich ustaw regulujących wytwarzanie, handel marihuaną a
            także jej dostępność. Teraz dealer nie pyta dzieciaka ile ma lat. Co go to
            obchodzi? A jeśli pani Halinka w kiosku sprzedawałaby legalne skręty, mogłaby
            stracić koncesję, jeśli sprzedawałaby je nieletnim, zostałaby też ukarana. A
            dilera nikt nie kontroluje. Złapią raz na ruski rok kogoś. To jest pewnie tak
            niewielki procent, że można by pominąć tę liczbę w jakichkolwiek statystykach.
            Prohibicja nie działa i jest na rękę przestępcom! To jest tak oczywiste, że ręce
            mi opadają z samego faktu, że trzeba to komuś tłumaczyć.
          • xym Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 13.11.09, 14:59
            "joly.roger napisał:
            >Zalegalizujmy je a mafia straci źródło dochodów"
            Nie można legalizować narkotyków. Problem w tym, że marihuana to używka mniej
            groźna niż tytoń lub alkohol. Nie uzależnia, leczy wiele bardzo poważnych
            chorób. Pomaga znosić bardzo silne bóle a podawana bez dymu (przez Waporyzer) w
            ogóle nie szkodzi. Nikt jeszcze nie zmarł od czystej marihuany.
            W Kanadzie w 13 stanach USA jest legalna na potrzeby medyczne, kolejnych 14
            stanów obecnie legalizuje marihuanę na potrzeby medyczne.
        • figgin1 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 09:07
          niepalacy napisał:

          > Oddawaj moja kase

          Jaką to twoją kasę ma belzebud100?
        • metareon Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 08.09.09, 21:56
          zdelegalizowac tyton i niektore alkohole, wtedy pogadamy co dalej
        • xym Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 13.11.09, 14:45
          "niepalacy napisał:

          > Oddawaj moja kase - "
          Nie nie! To ty oddawaj naszą kasę. Chcesz łapać niewinnych i sadzać ich do
          więzienia, to musisz za to zapłacić! Oddawaj mi kasę i wszystkim, którzy tego
          nie chcą.
    • arekruta Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 16:00
      po pierwsze: Przez 5000 lat nie zanotowano ani jednego przypadku śmiertelnego
      przedawkowania marihuany

      po drugie: Uzależnienie psychiczne jest o wiele słabsze niż w przypadku
      tytoniu i zdecydowana większość palaczy trawki jest w stanie bez problemu
      zerwać z nałogiem.

      po trzecie: Palenie marihuany nie powoduje wzrostu agresji ani skłonności do
      łamania prawa.

      po czwarte: Marihuana jest w ogólnym rozrachunku mniej szkodliwa dla zdrowia
      niż alkohol i tytoń.

      po piąte: Nie stwierdzono żadnego działania marihuany, które skłaniałoby
      palacza do sięgnięcia po inne środki odurzające.

      To nie są moje domysły lecz fakty ogłoszone przez naukowców ze Światowej
      Organizacji Zdrowia WHO

      Co za chory kraj wsadzać palaczy razem z kryminalistami. Czemu ja nie moge
      palić? Oni mogą wódę chlać? Demokratyczne zaprzeczenie podstaw demokracji!

      Gdzie sprawiedliwość, gdzie równość, gdzie wolność wyznania. Gdzie wolność
      kultów w Konstytucji zapisana?

      Proponowana zmiana przez rząd nic nie da. Jeżeli nie chce czerpać zysków z
      legalizacji marihuany do budżetu (akcyza), to niech pozwoli na uprawę tej
      rośliny tak jak to jest m.in w Czechach, Holandii, Belgii, Szwajcarii, Kanadzie

      Trochę pozytywu w negatywnym świecie! Czemu tego nie widzicie?! Legalizacji
      nie chcecie!
      • ontos2 Nieco różowy ten opis. 25.08.09, 09:40
        Są też i inne skutki, następcze. Świat wydaje się wyidealizowany, pękają
        bariery. Po spożyciu alkoholu jestem w stanie rozpoznac domniemanego kierowcę i
        nie wsiądę do auta, po marihuanie, już nie.
        • przyzy Re: Nieco różowy ten opis. 25.08.09, 10:44
          ontos2 napisał:

          > Są też i inne skutki, następcze. Świat wydaje się wyidealizowany, pękają
          > bariery. Po spożyciu alkoholu jestem w stanie rozpoznac domniemanego kierowcę i
          > nie wsiądę do auta, po marihuanie, już nie.

          Czerwone oczy, lekko opóźniony refleks, filozoficzne wywody o sprawach niskiej
          wagi oraz "częsty i gęsty" śmiech, jak raz takiego zobaczysz, ew. JEŻELI kiedyś
          gdzieś sam legalnie zapalisz, to zapewniam cię, że rozpoznasz takiego ;D
        • akuszer Re: Nieco różowy ten opis. 25.08.09, 13:33

          ontos2 napisał:

          > Są też i inne skutki, następcze. Świat wydaje się wyidealizowany, pękają
          > bariery. Po spożyciu alkoholu jestem w stanie rozpoznac domniemanego kierowcę i
          > nie wsiądę do auta, po marihuanie, już nie.
          A ja rozpoznam.... To ten, który będzie jechał 30 sądząc, że jedzie 120... Z
          dwojga niedobrego ja tam wolę takiego od pijanego Senny, słowo harcerza....A to
          że "nie wsiądziesz" niewiele zmienia, bo tylko niewielka liczba ofiar nachlanych
          rajdowców to ci, którzy im osobiście zaufali.
      • paco1000 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 11:29
        Nie ma co się unosić! Zamienię Twoje "po pierwsze" na swoje!
        Po pierwsze, to dopuki coś jest zakazane to więcej się na tym zarabia! Skumałeś ??? , a teraz dalej te Twoje po drugie i bla bla bla
        • one2be Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 12:28
          DOPÓKI nie przemyślisz wypowiedzi przedmówcy, nie weźmiesz kilku
          głębszych wdechów i się nie uspokoisz nie komentuj - sądząc po
          ilości użytych wykrzykników, Twoje uniesienie może przyprawić Cię o
          udar lub wylew.
    • alighieri Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 16:31
      Odpalę dzisiaj jednego na Twoją cześć!!!
    • pm987 Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 16:39
      Gratuluję odwagi i działania.

      Pozdrawiam
      • fedorczyk4 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 16:47
        Mam trójke dorosłych i prawie dorosłych dzieci. Od zarania
        przestrzegalam je przed nadużywaniem alkoholu i innych używek z
        których państwo czerpie zyski. Przed naduzywaniem trawki też. Ale
        przed nadużywaniem, a nie przed uzywaniem!!! Przestrzegałam równiez
        przed nadużywaniem cukru, kofeiny, białego pieczywa, szpikowanych
        chemią wedlin i klimatyzacji! Trybunale, pokornie proszę zastanów
        się, choć raz ;-)
    • piotr228 Doktorat z prawa zawsze mnie śmieszył!!! 20.08.09, 16:51
      Zawsze mi się wydawało, że doktorat z prawa to coś mało poważnego i mam tu
      przykład na potwierdzenie mojej tezy!!!
      • espirit Re: Doktorat z prawa zawsze mnie śmieszył!!! 20.08.09, 16:57
        Z całym szacunkiem, ale argumentacja tego Pana jest zdumiewająca pod względem prawnym. Wg. mnie nie ma żadnych szans w TK, a jego mgliste wyjasnienie o studiach sprawia, że mam wrażenie że ten pan studiuje sobie zaocznie prawo, na prawie konstytucyjnym poczytał sobie górnolotne frazesy i myśli naiwnie, że swoją skargą coś zmieni.
        • prezi777 Re: Doktorat z prawa zawsze mnie śmieszył!!! 20.08.09, 18:20
          Ja skończyłem akurat dzienne studia prawnicze i dziwię się, że w tym
          kraju nikt nie czyta konstytucji. Po drugie konstytucja może być
          kryterium oceny prawa stanowionego
      • nick3 Mnie śmieszy społeczeństwo zrzekające się wolności 20.08.09, 17:12

        Oto, co ustanowiła i aprobuje zadowolona z własnej "powagi"
        większość mojego społeczeństwa:


        wyborcza.pl/1,98995,6925503,Policjanci_nas_pobili.html


        >>Pewnej soboty razem z kolegami postanowiłem spróbować marihuany.
        Załatwiliśmy sobie gram na cztery osoby (mamy po 17 lat). Niestety,
        gdy kończyliśmy palić marihuanę, przyjechała policja. Złapali mnie i
        mojego kolegę i zabezpieczyli fifkę, przez którą paliliśmy. Kazali
        nam wydać dilera. My tego nie zrobiliśmy bo takie mamy zasady. Na
        przesłuchaniu policjanci kazali nam podpisać dokumenty, w których
        było napisane, że wychodzimy z przesłuchania w takim samym stanie, w
        jakim przyszliśmy. Po podpisaniu tych dokumentów myśleliśmy, że
        zostaniemy wypuszczeni, ale nie, policjanci zaczęli nas pałować i
        znęcać się nad nami. Mój kolega jest chory i dostał ataku, obecnie
        przebywa w szpitalu, a policjanci są bezkarni.<<

        Z innych artykułów w Gazecie można się dowiedzieć (czego skądinąd
        obeznany z rzeczywistością czytelnik się domyśla i tak), że to nie
        jest wyjątkowy przykład działania policji wobec młodych ludzi
        przyłapanych na posiadaniu grama marihuany, lecz typowy.


        Gdyby obiektem policyjnych szykan był nie zwitek ziela lecz dajmy na
        to orzełek w koronie, nazywałoby się to "stalinizmem".

        Postaci z artykułu czciłoby się jako męczenników patriotyzmu, a ich
        nazwiska powtarzano by z nabożną czcią.

        A tak nikt normalny nie wątpi, że są tylko "ćpunami".



        Otóż gram marihuany w rękach obywatela nie szkodzi nikomu bardziej
        niż orzełek w koronie.

        Prześladowanie policyjne posiadacza w obu przypadkach w równym
        stopniu
        oddala nas od wolnego społeczeństwa.




        • dean08 Re: Mnie śmieszy społeczeństwo zrzekające się wol 21.08.09, 14:17
          My tego nie zrobiliśmy bo takie mamy zasady.

          Dla mnie wystarczy.
          • nick3 Re: Mnie śmieszy społeczeństwo zrzekające się wol 21.08.09, 21:47

            Nie przeszkadza ci, że policja biciem i znęcaniem się próbuje
            wymuszać na młodych ludziach zeznania?

            Że podstępem wydobywa od nich deklarację, że wychodzą w dobrym
            stanie, a następnie ich maltretuje?


            Człowieku, nie mamy ze sobą o czym rozmawiać.

            Zostań obywatelem Turkmenistanu, tam obyczaje służb państwowych będą
            bliskie twojej mentalności.
            • kgsz czepiasz się 25.08.09, 08:48
              Ważne, że ćpuny dostały za swoje.
              • nick3 Mnie śmieszy społeczeństwo zrzekające się wolności 25.08.09, 13:25
                • kgsz Taaaak 25.08.09, 13:46
                  Niestety zrzeka się także _cudzej_ wolności...
                  • nick3 Państwo pałki. 25.08.09, 14:09

                    Wolność jest jedna.

                    Społeczeństwami, które tego nie rozumieją i cieszą się kiedy kogoś
                    się bije na komisariatach, rządzi baćka.

                    Na to zasłużyły.
          • somatico Re: Mnie śmieszy społeczeństwo zrzekające się wol 25.08.09, 09:56
            dean08 napisał:

            > My tego nie zrobiliśmy bo takie mamy zasady.
            >
            > Dla mnie wystarczy.


            Z założenia pochwały donosicielstwa wynoszę iż podczas okupacji zostałbyś
            szmalcownikiem.
            • nemo123 Re: Mnie śmieszy społeczeństwo zrzekające się wol 25.08.09, 10:29
              ciekawe, czy użyłbyś tej samej argumentacji gdyby chodziło o
              doniesienie na kogoś kto ukradł Ci samochód albo zgwałcił córkę...
              • syncytia Re: Mnie śmieszy społeczeństwo zrzekające się wol 25.08.09, 10:59
                Skoro tak to upraszczasz, to polscy żołnieże AK, to byli zwykli
                rebelianci?
                Poza tym, jesli trawa ma być legalna ktoś ja musi sprzedawać...! To
                nawet zabawne, że jest taka presja na łapanie dealerów, ale
                przyzwolenie na palenie skrentów... Przecież skądś te skrenty trzeba
                brać. No chyba, że samemu się wychoduje.
                Więcej relatywizmu.
        • ubiquitousghost88 Pałą po "zasadach"! 21.08.09, 19:14
          nick3 napisał:

          Kazali
          > nam wydać dilera. My tego nie zrobiliśmy bo takie mamy zasady.
          .............
          >
          > Gdyby obiektem policyjnych szykan był nie zwitek ziela lecz dajmy na
          > to orzełek w koronie, nazywałoby się to "stalinizmem".
          >
          > Postaci z artykułu czciłoby się jako męczenników patriotyzmu, a ich
          > nazwiska powtarzano by z nabożną czcią.
          >
          > A tak nikt normalny nie wątpi, że są tylko "ćpunami".
          >
          >
          >
          > Otóż gram marihuany w rękach obywatela nie szkodzi nikomu bardziej
          > niż orzełek w koronie.


          Koniu, nie mieszaj w to świętego dla wszystkich Polaków, w koronie czy bez korony, "orzełka".
          Typowe cwaniactwo naćpanego gó...arza.
          Dużo was tu jest, w komputery uzbrojonych idiotów, którzy by skrętem i orzełka poczęstowali, żeby mu "zwolnić proces naturalny wypadania wyleniałych piórek z zadzierzystego kuperka".
          Wasza interpretacja wolności to wolność od pały policyjnej za zachowania niezgodne z prawem.
          Niedoczekanie wasze, ćpuny śmierdzące!
          Enough is enough - będzie wam z dnia na dzień coraz trudniej przeżyć do następnego skręta!
          Pała w raju wyrosła!
          • nick3 Mylisz się. To faszyści będą siedzieć. 21.08.09, 21:30

            Święte nie są żadne orzełki same z siebie, lecz prawo człowieka do
            nie bycia pomiatanym przez władzę (prawa, walkę o które
            symbolizowały niegdyś również te orzełki - ale nie tylko one).


            Na tym miała polegać ta Polska, o którą walczono z tymi orzełkami na
            czapkach: aby władza nie biła niewinnych ludzi na komisariatach.


            > Typowe cwaniactwo naćpanego gó...arza.


            Typowa pogarda faszystowskiego głupca.

            Jeśli pała policyjna na kogoś jest w kraju potrzebna to właśnie
            między innymi na faszystów.

            I, wyobraź to sobie, doprowadzimy do tego, by karana była pogarda i
            przemoc, a nie niewinni ludzie, którzy stali się przedmiotem
            irracjonalnej potępiajacej fobii społecznej.

            Jeszcze będzie normalnie.


          • joly.roger Re: Pałą po "zasadach"! 22.08.09, 01:38
            > Wasza interpretacja wolności to wolność od pały policyjnej za zachowania niezgo
            > dne z prawem.

            Owszem - za działania niegodne z prawem są przewidziane w kodeksach kary.
            Pałowanie przez policję tam nie znajdziesz.
            Cóż nazywając rzecz po imieniu - zaprezentowałeś mentalność zomowca.
          • takiecosdziwnego Re: Pałą po "zasadach"! 25.08.09, 10:24
            ubiquitousghost88 ty mi powiedz to 88 to heil hitler?
          • metareon Re: Pałą po "zasadach"! 08.09.09, 22:01
            jak mniemam, reprezentujesz organizacje wszech.... lub jakies inne
            niemyslace chadziajstwo?
      • prezi777 Re: Doktorat z prawa zawsze mnie śmieszył!!! 20.08.09, 18:26
        Spoko, są doktoraty z medioznawstwa, z malarstwa, z muzyki, z rachunkowości.
        • cillian1 Re: Doktorat z prawa zawsze mnie śmieszył!!! 25.08.09, 14:59
          ile by głupstw za i przeciw nie napisano, to maryśka powinna być dostępna. Jest
          tytoń i wóda, to i to może być. Wszystkie te rzeczy są naturalne (główny
          surowiec jest naturalny). Reszta (chemia) zakazana!
      • greges58 Re: Doktorat z prawa zawsze mnie śmieszył!!! 20.08.09, 19:04
        To jest takie " Małe Nic "...
        Wystarczy zapłacić. Trzyletnie, zaoczne studia doktoranckie, są w zasięgu możliwości każdego absolwenta prawa !

        Grzesiek.
        Prosty magister.
        • prezi777 Re: Doktorat z prawa zawsze mnie śmieszył!!! 21.08.09, 20:21
          No właśnie nie są.
          forum.gazeta.pl/forum/w,904,99222775,99247831,Re_Fajna_akcja_ale_Pan_J_S_to_jest_smieszny.html
          "Doktorant prawa" udowadnia, że KAŻDY może zwrócić się w każdym
          czasie do Trybunału Konstytucyjnego bez względu na to
          czy zapadł w sprawie wyrok sądu czy nie. Czyli innymi słowy,
          że KAŻDEMU przysługują takie możliwości jak np. Prezydentowi RP czy Sejmowi.

          Masz zatem "każdego absolwenta prawa".
          • kachaduzba Re: Doktorat z prawa zawsze mnie śmieszył!!! 25.08.09, 13:48
            Tak, i o to chodzi.
            Prezydent, sejm, senat - to nasi przedstawiciele, ktorych sami
            wybieramy. Jesli nam nie pasuja powinnismy miec mozliwosc kontrolowania
            ich pracy (w pewnej mierze).
            To oni maja pracowac dla nas.
    • 1malutki Rzeczywiscie powod do dumy..., popalaj dalej 20.08.09, 17:03
      predzej bedzie jednego palanta mniej...
      • nick3 MJ nie wpływa na długość życia. Masz inne dane? 20.08.09, 17:19

        Drogich prawackich demagogów proszę o choć jeden link naukowy, który
        potwierdzałby ich obawy o długowieczność użytkowników marihuany;-)
        • rannie.kirsted niech policja zajmie sie pijanymi kierowcami 20.08.09, 22:55
          ile TYSIECY ich jest na polskich drogach codziennie??? niech policja
          zajmie sie kretynami ktorzy po 3 piwach siadaja za kolkiem
          • tak-sobie Re: niech policja zajmie sie pijanymi kierowcami 25.08.09, 11:10
            a po 1 to mozna? tak z ciekawosci pytam.
      • make.me.smile Re: Rzeczywiscie powod do dumy..., popalaj dalej 25.08.09, 10:15
        malutki móżdżek:) zamiast robić z siebie idiotę doinformuj się, wtedy będzie
        jednego palanta mniej. Oglądnij sobie ten film
        video.google.com/videoplay?docid=-8077200685820665259
        i może dopiero wtedy się wypowiadaj...
    • kpix Brawo czlowieku! 20.08.09, 17:04
      To jest porabane, nienormalne: wolno sie wodka upijac do nieprzytomnosci,
      kupowac ja, posiadac dowolna jej ilosc, namawiac znajomych, wybierac sposrod
      dlugich rzedow roznych rodzajow - gdy jednoczesnie tysiace ludzi rocznie
      ginie z powodu alkoholizmu. To samo w przypadku papierosow, w wyniku ktorych
      kolejne tysiace ginie na raka pluc.

      A jednoczesnie nie wolno kupic jednego skreta marihuany i zapalic...

      Popieram cie czlowieku.
    • le5iu Życzę powodzenia, JS. 20.08.09, 17:05

      Nigdy w życiu nie miałem jointa w ustach i nie mam osobistego ineteresu w legalizacji marihuany (lub ograniczenia kontroli nad jej używaniem).
      W pełni zgadzam się jednak z opinią, że prawo musi być tworzone rozsądnie i możliwe do wyegzekwowania. Policjant mówiący do aresztowanego "i po coś się ujawniał" sam obnażył fikcję (nad)kontroli sybstancji psychoaktywnych w Polsce.
      Życzę powodzenia w walce o konstytucyjną wolność jednostki w ramach społeczeństwa.
      • rannie.kirsted Re: Życzę powodzenia, JS. 20.08.09, 22:53
        to czego sie podjal to walka z wiatrakami. ale akcja udania sie na
        komende z ziołem - czapki z głów:D powodzenia!! i mam nadzieje ze
        kiedys bedzie u nas tak, jak powiedziane jest w tym wywiadzie. ze
        dorosly czlowiek bedzie mogl legalnie korzystac z marihuany, ktorej
        daleko do alku czy tytoniu jesli chodzi o szkodliwosc.
    • bezportek Problem sam sie rozwiazuje 20.08.09, 17:12
      Postep w chemii domowej umozliwia przyspieszenie ewolucji. Narkoman,
      zaczynajacy od marychy, jeszcze teraz ma dwadziescia, statystycznie,
      lat, zanim wejdzie w twarde narkotyki i skona w drgawkach. Niemniej,
      nowe wynalazki pojawiaja sie w laboratoriach "doktorow" na glodzie i
      daja szanse, ze juz za pare lat sredni okres "od marychy do
      kostuchy" skroci sie do gora pieciolatki. Szmelc ludzki i odpady
      ewolucji beda odsiewane sprawniej, na ulicy zrobi sie mniej meneli,
      a belkotliwe pienia na czesc chemicznego oragazmu znikna z forum.
      • xuj Re: Problem sam sie rozwiazuje 20.08.09, 18:09
        Co ty człowieku pie...sz, za przeproszeniem?
        • nick3 Zostaw prawackiego trolla. 20.08.09, 18:13
          • bezportek Uciekamy w zaparte? 21.08.09, 17:42
            Typowe dla rozmemlanego cpuna - unikanie pracy, mycia nog i
            odpowiedzialnosci. Tylko chemiczny onanizm, doprowadzanie resztek
            wyzartego mozgu do drgawek rozkoszy, az zrobi sie ciemno w oczkach,
            mokro w gaciach i sucho w gardle.
            Nie ma starych narkomanow, jezeli nawet ktory dozyje czterdziestki,
            to juz jako warzywko na utrzymaniu podatnika. A ja nie mam zamiaru
            placic za miske kaszy dla kazdego bezrobola, bezmozga i menela.
            Nie wychylajcie sie, towarzyszu, wracajcie do lewej nogawki.
            • nick3 Chora psychika kłamcy - typowy produkt prawactwa. 21.08.09, 21:36

              Masz bardzo naiwne wyobrażenia o marihuanie i substancjach, o
              których mówimy.


              A raczej udajesz, że je podzielasz, bo dowodów na to, że to zupełna
              fikcja masz dosyć, choćby w linkach, które zamieszczono na tym forum.


              Po prostu masz upodobanie w poniżaniu i lżeniu ludzi, którzy myślą
              inaczej niż ty.

              W wolnym kraju do pudła nie będą trafiać nastolatki za posiadanie
              grama marihuany, lecz ludzie głoszący poglady faszystowskie (co
              często robisz na forum).
              • andrzejto1 Re: Chora psychika kłamcy - typowy produkt prawac 25.08.09, 09:42
                nick3 napisał:


                > Po prostu masz upodobanie w poniżaniu i lżeniu ludzi, którzy myślą
                > inaczej niż ty.

                To akurat jest specjalnośc lewicy


                >
                > W wolnym kraju do pudła nie będą trafiać nastolatki za posiadanie
                > grama marihuany, lecz ludzie głoszący poglady faszystowskie (co
                > często robisz na forum).

                Gdybyś był taki mądry, za jakiego się uważasz, to byś wiedział, zę faszyzm jest
                ideologią lewicową, a nie prawicową...
                • mrarm Re: Chora psychika kłamcy - typowy produkt prawac 25.08.09, 11:05
                  Jakbyś był taki mądry, to byś wiedział, że te ideologie zataczają koło - i próba zaszufladkowania często kończy się niepowodzeniem. Skrajnej nacjonalistycznej prawicy często blisko do skrajnej lewicy na wzór faszystowskiej. :)
            • tilaw Re: Uciekamy w zaparte? 23.08.09, 15:19
              marihuana i narkotyki...hehe
            • takiecosdziwnego Re: Uciekamy w zaparte? 25.08.09, 10:37
              ty bezportek chyba za dużo walisz konia
            • quinotaurus Re: Uciekamy w zaparte? 25.08.09, 12:16
              bezportek napisał:
              > Nie ma starych narkomanow, jezeli nawet ktory dozyje czterdziestki,
              > to juz jako warzywko na utrzymaniu podatnika. A ja nie mam zamiaru
              > placic za miske kaszy dla kazdego bezrobola, bezmozga i menela.
              Uwazasz wszystkie osoby palace marihuane za narkomanow? W takim razie moge
              bardzo prosto zadac ci klam. Moj ojciec, lat 62, dalej prowadzi swoja firme mimo
              iz w mlodosci byl wielkim fanem zielonego. Ojciec mojego dobrego znajomego, tez
              facet w okolicach 60tki, do teraz lubi sobie zapalic jointa na werandzie po
              powrocie z biura - robi w skarbowce jako szef jednego z oddzialow regionalnych.
              • bezportek Zaklamany swiat narkomana 25.08.09, 16:25
                Znam osobiscie kilku starych alkoholikow, w tym jednego
                dziewiecdziesieciolatka, oraz cale mrowie zachlanych debili, ktorzy
                bez opamietania niszcza sobie wlasne zdrowie, trujac sie C2H5OH.
                Nawet najglupsze lewaki, jesli na chwile otrzasna sie z otumanienia
                marycha, zauwaza jak potwornie zwalnia ona procesy myslowe, jak
                wlacza mechanizm samozadowolenia i samooszukiwania. Tak, narkotyki
                sa droga do szczescia, samogwaltem szarych komorek.
                Nawiasem mowiac, biuralista to typowy odpad ewolucji, denna morena
                spoleczenstwa, w sam raz etat dla zmarychowanego polglowka.
                Wlasnie dlatego biurokracja schodzi na psy, zbyt wielu narkoli w tym
                smietniku ludzkosci...
                • przyzy Re: Zaklamany swiat narkomana 25.08.09, 16:33
                  Też parę razy byłem w urzędzie. Chyba za każdym razem ktoś pił herbatę! Mało
                  tego, co najmniej raz ktoś ćpał kawę!
      • wampirrr Re: Problem sam sie rozwiazuje 20.08.09, 23:44
        W takim razie statystycznie zostały mi już tylko 2 lata a potem rynsztok mnie czeka, hm... Na razie jeszcze tego po mnie nie widać ale zacznę się już żegnać z rodziną.
        Meneli na ulicach masa się przewija ale z moich obserwacji są to w 100% menele alkoholowi czyli legalni.
        Meneli marihuanowych jakoś nie spotkałem, mimo że przynajmniej połowa moich 30-paro letnich znajomych pali regularnie. Ale oni coś tak jak ja - w krawacie i okularkach, głupio-mądrze gadając udają intelektualistów kamuflując się niepostrzeżenie między "zdrowym" i "czystym" chrześcijańskim społeczeństwem.
      • michal747 Re: Problem sam sie rozwiazuje 21.08.09, 10:48
        Gorzej z alkoholikami; zaczyna taki od mleka i nawet 20
        statystycznych lat nie potrzebuje na wejście w mocne alkohole. Potem
        to już równia pochyła; prowadzenie pojazdów pod wpływem, przemoc w
        rodzinie, kradzieże, marskość wątroby i bolesny zgon..
        Teraz podstępni propagandyści wprowadzają niewinne dziatki na tą
        zdradziecką drogę pod hasłem "Pij mleko - będziesz wielki!"
      • karim1972 Re: Problem sam sie rozwiazuje 27.08.09, 04:14
        Podoba mi sie twoje podejscie, na zasadzie: jak chca zdychac, niech
        zdychaja... hmmm... cos w tym jest
        Jednak, ja uwazam, ze panstwo ma swoje prawa i obowiazki, a tak
        naprawde to glownie obowiazki. Coz, niestety nasze "rozwniete"
        demokracje zdaja sie o tym coraz czesciej zapominac i panstwo
        przestalo spelniac role sluzebna wobec obywatela, a przeciez taki
        jest sens panstwa istnienia (bo jesli panstwo mi nie pomaga, to po
        co mi ono?) i zajelo sie samozadowalanie politykow rzadzacyh i
        opozycyjnych przez uzaleznienie od obserwowania slupkow popularnosci
        w sondazach... ;/ Zapominajac jednoczesnie o tym, ze panstwo powinno
        dbac o przetrwaniu narodu, jego rozwoju itp drobnostkach. Jesli cos
        tym celom szkodzi (narkotyki, alkohol, krupcja) powinno byc za
        wszelka cene zwalczane. Podsumowujac: 38 milionow ludzi jest dla
        mnie wieksza wartoscia niz wydumana prywatnosc nuworyszowskiego
        narkomana.
    • wielkitad Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 17:17
      kłaniam się nisko bohatrowi tego artykułu...
      kiedyś paliłem ... teraz czasem zdarza mi się zapalić... głównie pokrzywę...
      kupioną w sklepie zielarskim... może to nie to samo co marycha... ale...
      pacnie podobnie... a jaką minę zrobiliby ci...nowie gdy poszukali w moim
      plecaku i w domu... pokrzywa z apteki... zamknąć wszystkie apteki...! :)
      • asiak20000 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 18:06
        Witam wszystkich,

        popieram bohatera artykułu chociaż myślę, że ciężko będzie mu dopiąć celu..

        niestety, żyjemy w takim kraju, że tradycjom się hołduje i o nie walczy a
        tradycją już jest słaniający się pijak przy placu zabaw dla dzieci, pijak śpiący
        na przystanku komunikacji miejskiej (często obsikany i ubrudzony własnymi
        wymiocinami), banda pijanej młodzieży wrzeszcząca na osiedlach i uprawiających
        seks w miejscach publicznych...
        to smutne, że oni w większości obywateli wzbudzają jedynie uśmieszek na ustach i
        komentarz - ale się upił, żona mu da popalić, hehehe..

        nadużywanie alkoholu jest powszechnie akceptowane przez nasze (katolickie)
        społeczeństwo, nikt z sąsiadów nie słyszy jak znęcają się nad rodzinami, nikt
        nie zadzwoni po straż miejską, żeby delikwenta zabrać z parku ogólnie dostępnego
        dla rodzin z dziećmi..
        dlaczego?

        bo to tradycja i tyle..

        inną tradycją są gazety z nagimi kobietami ogólnie dostępne w kioskach..
        nikomu nie przeszkadzają księża chodzący po agencjach i rozbijający się
        mercedesami..

        bo to też tradycja..

        Polska to kraj rodem z średniowiecza, nic co złe nie jest nam obce pod
        warunkiem, że trwa na tyle długo, że jest częścią kultury, co nowe - to zło
        totalne, do nikogo nie przemawiają badania naukowe, sondaże, opinie innych..

        Jeśli pijak prowadzi samochód pod wpływem alkoholu i spowoduje śmiertelny
        wypadek to jeszcze wszyscy mu pomagają i go bronią..

        Nie dziwi mnie ten sposób oceny u ludzi powyżej 50-tego roku życia, przeraża
        mnie, że nowe pokolenie jest tak samo zawzięte i nietolerancyjne jak oni..

        Może zapalicie stosy i powtórzymy inkwizycję?
        • mistrzuni00 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 21:26
          Masz rację, niestety naszym krajem rządzi ciemnota i zabobony. 21 wiek i co
          ludzie boją się tego co nowe, wolą wierzyć że 13 przynosi pecha niż sami wziąć
          los w swoje ręce, a gdy znajdzie się ktoś odważny i spróbuje rzucane mu są kłody
          pod nogi. Walczą z ganją, która tak naprawdę nie jest groźniejsza niż alkohol,
          to pijani kierowcy sieją spustoszenie na drogach, ale nic się z tym nie robi.
          Łatwiej jest znaleźć kolesia co pali zioło i wsadzić go do paki bo to się
          społeczeństwu podoba, a picie to tradycja, a tradycja to rzecz święta i zmieniać
          jej nie wolno.
    • kwarek86 Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 17:38
      popieram tę inicjatywę i cieszę się że znalazł się ktoś odważny.
      Jestem porządnym człowiekiem (nigdy nie byłem karany) nie licząc dwóch
      mandatów za picie piwa w parku schowany za krzakami tak żeby nie zgorszyć
      jakiś dzieciaków. Ten kraj jest porąbany. Osobiście czuję że prawo ogranicza
      moją wolność osobistą. Piję czasem dalej piwko w parku i nie uważam że jest to
      jakieś niezwykłe. Palę też trawkę w plenerze w domu, w akademiku i zawsze
      staram się nie przeszkadzać ludziom którzy tego nie robią i nie tolerują.
    • jakautomat Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 17:50
      Proszę sobie poszukać prace napisaną niedawno przez Dr Mateusz
      Klinowski
      z Uniwersytetu Jagielońskiego "Ustawa o przeciwdziałaniu
      narkomanii a konstytucyjna zasada proporcjonalności"
      - Zostało to
      opublikowane w "Prokuratura i Prawo 2, 2009". Obecna penalizacja posiadania
      jest niezgodna z konstytucją, ten młody człowiek był pierwszym który miał
      odwagę, i On to wygra !
      • jakautomat Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 17:56
        jakautomat napisał:

        > Proszę sobie poszukać prace napisaną niedawno przez Dr Mateusz
        > Klinowski
        z Uniwersytetu Jagielońskiego "Ustawa o przeciwdziałaniu
        > narkomanii a konstytucyjna zasada proporcjonalności"
        - Zostało to
        > opublikowane w "Prokuratura i Prawo 2, 2009". Obecna penalizacja posiadania
        > jest niezgodna z konstytucją, ten młody człowiek był pierwszym który miał
        > odwagę, i On to wygra !

        www.krytykapolityczna.pl/dmdocuments/klinowski_ustawa_o_narkomanii.pdf
    • ubiquitousghost88 Pal sobie u Św. Piotra, debilu! 20.08.09, 18:14

      Kara "zbyt ostra" dla narkomanów nie istnieje.
      W tym konkretnym przypadku "wolność" (wolność bez "" jest czystą iluzją) sprowadza się do wolnego wyboru: życie, czy śmierć.
      Narody, które nie uporają sie z tym zagrożeniem, skazane są na zagładę.
      Z tego polskiego debila będzie taki doktor, jak z koziej dupy siodło.
      • xuj Re: Pal sobie u Św. Piotra, debilu! 20.08.09, 18:18
        Kolejny troll czy po prostu idiota?
        • lowca_trolli_online Re: Pal sobie u Św. Piotra, debilu! 26.08.09, 11:18
          xuj napisał:

          > Kolejny troll czy po prostu idiota?

          troll i idiota
          niezły egzemplarz... bo to nie zawsze idzie w parze.. ;)


          UWAGA!!

          "ubiquitousghost88" i "bezportek" TO INTERNETOWE TROLLE!

          NIE KARMIĆ TROLLI!!
      • izz001 Re: Pal sobie u Św. Piotra, debilu! 20.08.09, 18:22
        Idioto, ignorancie. Zanim zabierzesz zdanie na jakiś temat postaraj się o jakąś
        wiedzę aby na własne życzenie nie zostać forumowym kołtunem
      • nick3 "Święte" ubliżanie - metodą dyskusji u konserwy. 20.08.09, 18:40


        Zanim, drodzy "poważni ludzie", ktokolwiek z was zacznie ubliżać,
        jakimi to "idiotami" są ci samobójcy-ćpuni, wypadałoby móc podać
        choć jeden link z badaniami naukowymi uzasadniającymi
        tę "zdroworozsądkową" pewność o śmiercionośnym potencjale marihuany.


        Link może być nawet z "Niedzieli" albo "Naszego Dziennika".


        Chodzi o jakikolwiek punkt wyjścia do racjonalnej rozmowy (której
        oczywiście jak ognia unikacie - w czym bardzo pomocne są
        Święte&Zdroworozsądkowe oburzenia;-)

      • piemont12 ubiquitousghost88 , bełkot debila... 20.08.09, 19:31
        nie masz zielonego pojęcia o własnym gów..e...
      • filakiewicz Re: Pal sobie u Św. Piotra, debilu! 20.08.09, 20:16
        Nie ma wyboru bo wszyscy umrzemy, prędzej czy później, i nie widzę nic złego w
        wyborze jednostki "prędzej" co państwu do tego?

        Papierosy czy alkohol wcale nie działają łagodniej, rak płuc, marskość wątroby.
        Proszę umieszczać na opakowaniach z MJ ostrzeżenia, bo w to że marihuana nie
        przyczynia się do degradacji organizmu nie uwierzę.

        Logika i argumenty przeciwników marihuany sprowadza się do jednego: Całkowitej
        prohibicji używek, środków odurzających, nawet kawy - Powoduje zmiany ciśnienia
        które, przy złej kondycji serca, mogą doprowadzić do tachykardii zatokowej.

        Inną sprawą jest skłonność niektórych ludzi do dzielenia spraw na "czarne i
        białe" albo agent albo opozycjonista, ćpun albo porządny obywatel. Czy naprawdę?

        Sprawa Holandii, jakoś nie widzę żeby ten kraj chylił się ku upadkowi przez
        szerzącą się narkomanię, nie widzę upadku społeczeństwa, jak to czasem
        wyobrażają sobie ludzie przeciwni MJ. To kraj na tyle silny że kraje ludzie z
        biedniejszych krajów europy wschodniej wyjeżdżają tam za pracą, nie słyszę
        wiadomości o np. setkach tysięcy polaków wciągniętych na społeczne dno przez
        narkotykowy biznes.
        i
        Ale niestety tak poważna zmiana wymaga odważnego rządu, my nie mamy ani jednej
        odważno-liberalnej partii. Tusk i PO wolą porządzić przez kilka kadencji zamiast
        wprowadzić jakieś poważne zmiany. Trzeba przyznać że PIS był silniejszy, bo
        konsekwentnie dążył do zmian negatywnych z mojego punktu widzenia.

        PO najwidoczniej brakuje "cojones".
      • ad090909 Re: Pal sobie u Św. Piotra, debilu! 21.08.09, 04:05
        a ty sie czlowieku wypowiadasz jak wykladowca poprzednich pokolen...
        patologia.
      • mrarm Re: Pal sobie u Św. Piotra, debilu! 21.08.09, 11:04
        Gdyby nie to, że temat jest raczej poważny, można by się z Ciebie śmiać. Niestety, w tym przypadku to raczej tragiczne. W św. Piotra sobie sam wierz, tłuku.
      • milosz-winczewski Re: Pal sobie u Św. Piotra, debilu! 25.08.09, 09:10
        Takim dogmatycznym oszołomom jak ty nie należy się nawet riposta. Przy twoim
        rozumowaniu, entuzjasta "niewinnego" jak mniemam, piwka to alkoholik. Palenie
        trawy to śmierć? Gdzie ty się urodziłeś, w dworze Kaczyńskich? Jak nie potrafisz
        otworzyć oczu, to przynajmniej zamknij usta, bo dzięki takim dyletantom jak ty,
        Europa śmieje się z naszego małego kraiku.
      • crichton1 Re: Pal sobie u Św. Piotra, debilu! 25.08.09, 11:00
        Po co się wypowiadasz na tematy, o których nie masz pojęcia. Tylko się
        ośmieszasz. Czy wiesz, co to jest marihuana? Wiesz, jak się ją zażywa i jakie
        skutki uboczne powoduje? Co wiesz o jej szkodliwości? Czy wiesz, co to jest
        alkohol i jak się go zażywa? Czy wiesz, jakie skutki uboczne powoduje? Wiesz,
        ilu ludziom alkohol zmarnował życie? Wiesz, ilu ludzi straciło życie przez
        alkohol? Czy chciałbyś w związku z tym zakazać picia alkoholu wszystkim Polakom
        i karać ich dotkliwie za spożywanie lub posiadanie nawet niewielkich ilości
        alkoholu we własnym domu?
      • konto_z_koniecznosci Pogratulowac kultury osobistej oraz umiejetnosci 25.08.09, 13:08
        prowadzenia dyskusji.
      • metareon Wow-Re: Pal sobie u Św. Piotra, debilu! 08.09.09, 21:54
        ojojoj ale światły panocek się wypowiedział, śmiech na sali... debilu
      • metareon siur88 08.09.09, 22:06
        z twojego tępego czerepa to nawet "koziej dupy" nie będzie
    • misiafaraona Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 18:39
      nie czytałam wyżej bo mi się nie chce, ale...
      autor tej prowokacji, jeżeli to prawda, ma u mnie całkowite poparcie,
      psychiczne i jesli trzeba będzie finansowe - dorzuce się do grzywny lub
      innych kosztów które poniesie.
      poprosze Go o kontakt na maila mal.karmelita@gmail.com
    • ch3heg Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 18:48
      Gratuluje i życzę powodzenia :)

      Dobrze byłoby gdyby Gazeta interesowała się tym przypadkiem w miarę rozwoju
      wydarzeń. A może jakiś blog na tę okazję?
      • piemont12 Brawo !, gość ma jaja i głowe na karku... 20.08.09, 19:30
        żeby tacy byli w rządach...
        • jzurawski_melo Re: Brawo !, gość ma jaja i głowe na karku... 21.08.09, 23:45
          dokładnie, ale takich niestety nam brakuje; nasz władza to zacofana 'religijnie'
          grupa społeczna i osobiście mam nadzieję, że ruszy jakaś kampania, która
          przeszkodzi w sprawowaniu władzy obecnym rządnym...moim zdaniem J.S. powinien
          założyć partię, która wreszcie przedstawi nam zdrową interpretację przepisów w
          odniesieniu do podstawowych praw człowieka i wreszcie zacznie realizować
          obietnice przedwyborcze, to jestem przekonany, że osiągnie bardzo wysokie
          poparcie...
          BRAWO!takich ludzi nam potrzeba
          • ubiquitousghost88 Re: Brawo !, gość ma jaja i głowe na karku... 22.08.09, 13:13
            jzurawski_melo napisał:

            > dokładnie, ale takich niestety nam brakuje; nasz władza to zacofana 'religijnie
            > '
            > grupa społeczna
            > BRAWO!takich ludzi nam potrzeba....

            ...z głową i jajami na karku...
            • metareon oj karu 88 08.09.09, 22:11
              byle nie jest zdrajcą Polskiej sprawy jak takie szkielka +88
    • przyzy J. S. jesteś WIELKI 20.08.09, 19:40
      Na pewno się nie pomylę, jeśli powiem, że na prawdę wielu ludzi jest w tobą!
      Szczerze życzę powodzenia!
    • kszta Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 19:43
      W pełni popieram J.S. Mój syn został skazany na pół roku w zawieszeniu za posiadanie trawki. Poskutkowało to tym, że zaczął pić alkohol w dużych ilościach i to codziennie - bo bał się, żeby go nie złapali z marihuaną - alkohol jest wszak legalny. Tylko że alkohol inaczej działa i bardziej wciąga. Może oto chodzi ustawodawcy, żebyśmy mieli więcej alkoholików. Będą później mieli sukcesy w ich leczeniu.
      • zawsze.wowo Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 10:43
        pogratulować syna - degenerata
    • parmalat popieram 20.08.09, 19:54
      w całej rozciągłości. Jeśli temu Panu uda się doprowadzić do wniesienia sprawy
      na wokandę TK, to zrobi dla kwestii legalizacji więcej, niż ktokolwiek dotąd.
      Prawo w tym względzie jest chore i odstaje od rzeczywistości, w której
      obowiązują moralne normy. Mówię o sytuacji, w której palący marihuanę nie
      powodują zagrożenia dla innych
    • vito3 Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 20:31
      argumenty tego goscia uwazam za logiczne nasze panstwo przejawia
      tendencje do wchodzenia z butami w prywatne zycie i tylko takie
      akcje moga zastopowac takich oszolomow partyjnych jak niejaki zebro
      ktory dla poklasku tluszczy jest w stanie zezwalac na lincze
    • e-marlowe Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 20.08.09, 20:38
      "Mam 26 lat, wykształcenie wyższe, studiuję drugi kierunek, działam w
      biznesie, przed trzydziestką chcę mieć tytuł doktora prawa."
      Żałosny dupek...
      • figgin1 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 09:20
        e-marlowe napisał:

        > "Mam 26 lat, wykształcenie wyższe, studiuję drugi kierunek, działam w
        > biznesie, przed trzydziestką chcę mieć tytuł doktora prawa."
        > Żałosny dupek...

        Co konkretnie uważasz za żałosne, wiek delikwenta, wykształcenie, działania
        biznesowe czy pragnienie doktoratu?
      • centaur10 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 10:23
        Jesteś po podstawówce, nie masz ambicji naukowych, słuchasz Radyja i wiesz, co
        to są wartości. Gratuluję i popieram! Żeby Polska rosła w siłę i krzepiła się
        napojami z Przetwórni Paciary na Harę!
      • pmww Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 10:56
        Jak słyszę 26-latka mówiącego "z kobietą w łóżku" to odnoszę wrażenie, że nigdy
        nie był z kobietą.
    • nick3 Masz wsparcie chyba ponad 185.000 ludzi. 20.08.09, 21:50


      Kiedy jeszcze był licznik na stronie petycji Wyborczej pt. "My,
      Narkopolacy" w sprawie zniesienia kary za posiadanie substancji
      psychoaktywnych, to liczba sygnatariuszy doszła do 185.000

      Było to prawie miesiąc temu. A przecież od tamtego czasu podpisów
      wciąż przybywa.


      Tym wszystkim ludziom zależy na tym samym co bohaterowi artykułu
      (choć nie mieli tyle wiedzy prawniczej ani determinacji i odwagi).


      Człowieku, wielu ludzi jest gotowych cię poprzeć!

      I jest to dla nich ważna sprawa.
      • nick3 Przepraszam: 1.850.000 20.08.09, 21:51

        Tak, pomyliłem się.

        Ta liczba była dziesięciokrotnie wyższa!:)


        Milion osiemset pięćdziesiąt tysięcy.
        • wlodzimierz.ilicz Takie pomyłki to typowe skutki przeżarcia 25.08.09, 08:33
          mózgu przez narkotyk...
          • centaur10 Re: Takie pomyłki to typowe skutki przeżarcia 25.08.09, 10:26
            Słusznie, Władymiru, powinien dostać kartki na chleb, pierogi z wątroby Bandery
            i naganem od Feliksa!!!
    • zboorek Fajna akcja ale Pan J.S to jest smieszny 21.08.09, 00:27
      Doktor prawa... no bardzo ciekawe.
      Zawsze myslalem ze na prawo idą ludzie inteligentni a na tych studiach trzeba
      ostro zakuwac.Pan J.S udowadnia ze to kolejny mit. Nie wie jakie wykroczenia
      czy przestepstwa (nie wiem,nie studiuje) podlegaja pod sady 24godzinne. To ze
      narkotyki nie to nawet ja wiem. Dalej, nie umie sformułować zarzutu który mu
      postawiono.Tez ciekawe.
      Dziwi mnie tez oburzenie jakie spowodowało przeszukanie domu. (swoja drogą to
      porownanie ze jak znajduja LEGALNĄ wodke to szukaja rozlewni w piwnicy jest
      baardzo zabawne). Policja to nie pani dyrektor w podstawowce ze pojdziesz i
      poprosisz : "Panowie,nie przeszukujcie mi domu. Co z tego ze chce zeby
      uslaszala o tym cała Polska, nagnijcie regulamin,narazcie sie na wyrzucenie z
      roboty."
      Pomyslales troche o tym, co by spotkalo funkcjonariuszy ktory omineliby
      przepisy w twoim przypadku ?

      Co do sedna sprawy zgadzam sie,przepis proponowany przez rzad jest smieszny.
      • quant34 Re: Fajna akcja ale Pan J.S to jest smieszny 21.08.09, 00:56
        W pełni popieram Twój wywód Zboorek. Z autora tej akcji taki doktor prawa, jak
        ze mnie biskup. Tak się składa, że robię doktorat z prawa dlatego potrafię
        ocenić tę inicjatywę. Penalizacja posiadania niewielkich ilości narkotyków na
        własny użytek była od początku złym pomysłem, natomiast proponowana przez Rząd
        nowelizacja jest nieporozumieniem zarówno ze względów kryminologicznych, jak i
        systemowych. Jednak wiara, że można zablokować nowelizację prawa karnego w
        sposób opisany w tym artykule świadczy po pierwsze o naiwności autora pomysłu,
        po drugie o braku wiedzy prawniczej. Z treści artykułu wynika mianowicie, że
        delikwent musiał dać się zamknąć aby móc wnieść skargę konstytucyjną, co jest
        kompletną bzdurą. Nikt mu nie zabroni wnieść takiej skargi jako osobie
        niekaranej. Nie ma takiego wymogu aby przepisy materialnego prawa karnego mogli
        przed Trybunałem Konstytucyjnym kwestionować wyłącznie ludzie skazani. Nie mam
        pojęcia skąd ten "doktor prawa" wziął taki pomysł. Niezależnie od tego, szansę
        na stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów ustawy o przeciwdziałaniu
        narkomanii oceniam na dokładne i równe ZERO. Istnieje tak wiele powodów, dla
        których jest to w praktyce niemożliwe, że nie podejmuje się ich opisywania. W
        tym miejscu wystarczy nadmienić, że w całej historii Trybunału nie było
        przypadku uznania za niezgodny z konstytucją przepisu materialnego prawa
        karnego, z mocy którego określone zachowanie jest przestępstwem. Ustawę należy
        znowelizować przez depenalizację posiadania niewielkich ilości narkotyków, ale
        należy to zrobić przez inicjatywę ustawodawczą poprzedzoną debatą w środowisku
        prawników i polityków. Trybunał Konstytucyjny nie jest od oceniania co powinno
        być przestępstwem a co nie. Autor omawianej inicjatywy dowodzi tylko kompletnej
        nieznajomości orzecznictwa Trybunału. A swoją drogą uważam, że opisana w
        artykule historia jest formą pozytywnej prowokacji, która ma zapoczątkować
        dyskusję nad tematem. Wątpię natomiast czy ta historia jest prawdziwa. Zauważmy,
        że opisywany człowiek swoją inicjatywę realizuje rzekomo otwarcie, a jednak w
        artykule pozostaje anonimowy. Dlaczego? Ano dlatego, że ten człowiek nie
        istnieje :) Nie mniej jednak popieram inicjowanie takich dyskusji. Myślę, że
        warto. Jako praktyk prawa karnego niemal na co dzień stykam się z negatywnymi
        konsekwencjami idiotycznych przepisów obowiązujących w omawianym zakresie. Po
        dziesiątkach procesów popalających uczniów i studentów, którym bez celu i sensu
        rujnowano życie, mogę stwierdzić, że wprowadzenie do ustawy przepisów w obecnie
        obowiązującym kształcie mogło służyć tylko jednemu celowi: zwiększeniu
        statystycznej wykrywalności przestępstw narkotykowych. Dzięki armii konsumentów
        postawionych przed sądem, państwo może pochwalić się ogromną ilością "wykrytych
        przestępstw" i nie musi się martwić zarzutami, że producenci, hurtownicy i
        przemytnicy narkotyków pozostają bezkarni.
        • mrarm Re: Fajna akcja ale Pan J.S to jest smieszny 21.08.09, 11:42
          Debaty naszych specjalistów i polityków doprowadziły do zmiany prawa narkotykowego w 97 roku, prawa, które w Europie było stawiane jako wzór polityki narkotykowej. Tym kończą się debaty "specjalistów". Wielu prawdziwych znawców tematu, jak pracownicy monaru, protestowało przeciwko tej zmianie, ale nie zostali wysłuchani. Wystarczyła prawicowa nagonka na narkotyki (swoją drogą, nie sądzicie, że należałoby zbadać powiązania polityków AWS z przestępcami, w końcu to oni najwięcej zyskują na kryminalizacji narkotyków).
        • prezi777 Re: Fajna akcja ale Pan J.S to jest smieszny 21.08.09, 17:46
          > Nie ma takiego wymogu aby przepisy materialnego prawa karnego mogli
          > przed Trybunałem Konstytucyjnym kwestionować wyłącznie ludzie skazani

          Czyli każdy może ot, tak wystąpić ze skargą konstytucyjną do TK o której
          mowa w art. 79 Konstytucji RP mówiąc, iż co prawda "sąd lub organ administracji
          publicznej" nie orzekł ostatecznie o jego prawa i obowiązkach, ale przecież
          mógł orzec. Fajnie, jeden TK, 38 mln. wnioskodawców, którzy tak z ulicy wnoszą
          INDYWIDUALNE skargi konstytucyjne na przepisy prawa materialnego.
          Życzę powodzenia.
      • metareon Re: Fajna akcja ale Pan J.S to jest smieszny 15.09.09, 23:46
        cieszysz się że jesteś wolny niewolniku?
Pełna wersja