pijany_rzeczywistoscia Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 13:38 Ja tez dodam pare swoich przemyslen: 1. Czapka z glowy dla bohatera artykulu za to co zrobil- moze on tchnie w swoje poglady duza dawke realizmu i uczyni ten kraj bardziej przychylnym dla wielbicieli zielonego. 2. Sam pale juz ladnych pare lat i wiecie co wam powiem: brak lekow, brak siegania po twarde dragi, brak agresywnego reagowania po gandzi 3. Dla przyslowiowych forumowych trolli i ludzi, ktorzy maja blade pojecie o MJ polecam lekture "The.Union.The.Business.Behind.Getting." do sciagniecia z internetu czy ogladniecia w google. Ten film wyjawi wam cala prawde o MJ, o jej "szkodliwym" wplywie na organizm ludzki, uzaleznienie, i co najwazniejsze powiem wam prawde ze zostaliscie oklamani i negatywnie nastawieni do ziola. 4. Ostatnia rzecza, ktora mnie drazni jak cholera to brednie zwiazane z tym, ze MJ jest brama do twardych dragow. To takie samo porownanie jakby czlowiek, ktory jednego dnia pil wodke, a drugiego pije denaturat. Czysta glupota ! Odpowiedz Link Zgłoś
pe3 I po co to zawracanie głowy 25.08.09, 13:40 W tym wszystkim wcale nie chodzi o marihuanę, a jeszcze mniej o zdrowie obywateli, nie mówiąc już o jakimkolwiek prawie. Bo co to za prawo, które dopuszcza i zachęca ludzi do spożywania zwykłej trucizny jaką jest alkohol, a zabrania dużo mniej szkodliwej marihuany? Przedawkowanie alkoholu kończy się natychmiastowym zgonem. A przedawkowanie trawy co najwyżej bólem głowy. Uzależnienie od alkoholu jest tak wielkie że często niewyleczalne. Dlaczego na wódkę nie mówi się że to jeden z najniebezpieczniejszych NARKOTYKÓW? Rak przełyku, rak trzustki, rak wątroby. Zaburzenia centralnego układu nerwowego, zaburzenia umysłowe, halucynacje, agresja itd. A nikotyna, też narkotyk, jak trudno wyjść z nałogu który zabija tysiące ludzi wystarczy zapytać nałogowego palacza. Zator tętnic, w stanie zaawansowanym kończy się amputacją kończyn ( w najlepszym razie, w gorszym śmiercią ), diagnoza- nadużywanie nikotyny. To państwo trzyma w łapkach przemysł tytoniowy i spirytusowy. Nie pozwala nawet legalnie sprzedawać śliwowicy. Legalizowanie trawy, lub inna oficjalna forma, zagroziła by ogromnym zyskom ze sprzedaży spirytusu i nikotyny. Mogła by doprowadzić nawet do ich upadku. Nie jeden znaczący polityk i jego wspólnicy stracili by ogromne źródło dochodów. A jak by to wyglądało jak by państwo konopie zaczęło uprawiać? Ile osób mając do wyboru wódkę ( i wielki kac następnego dnia ), wybrało by marihuanę? Dlatego można zapomnieć o całej tej dyskusji i co który może to na spacer sobie pójść, bo ładna pogoda jest, a nie się irytować. Zdrowia szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
pizza pić wóde! taki będzie werdykt 25.08.09, 13:57 i po co sie podniecać "Babilon System" nigdy na konopie nie pozwoli bo są one przeciwne jego filozofii i temu jak chce ten system kształtować ludzi. Etanol jest narkotykiem który znacznie lepiej pasuje do klimatu konserwatywnej Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
sebstre Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 14:00 Postuluję za zamknięciem kiosków, sklepów, które sprzedają tytoń - sprzedają legalną śmierć! Zamknijcie sklepy monopolowe - sprzedają legalną śmierć! Zamknąć apteki - po zeżarciu wielu specyfików umierasz! Zabronić kozom i owcom sr... na halach bo na ich kupie rosną grzybki halucynogenne - grożą śmiercią! Jak wejdzie takie prawo to ja pierwszy będę za delegalizacją MJ. W przeciwnym wypadku Legalize it! Odpowiedz Link Zgłoś
zezem_prosto_w_oczy Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 14:05 No Kolego J. S, jesli ty palisz maryche z kobieta w lozku to nielada musi byc z ciebie kogut. Pewnie trzeba cie podlaczac do pradu w wyniku wyzwolenia erekcji. Udziel takiego wywiadu jak bedziesz mial 30 pare lat, poczatki dysleksji, porblemy z erekcja i zaburzenia pamieci.Bedziemy czekac zeby sie posmiac. Marihuana jest dla spanerowatych i zmanierowanych, niedojrzalych idiotow, ktorzy zabijaja pustke w swoim zyciu i uciekaja od jego beznadziejnosci. Nie dziwie sie ze jest tak popularna w Polsce...i wziawszy pod uwage sprzecznosci i merytoryczna bylejakosc artykulow konstytucyjnych, ze 100 % pewnoscia moj drogi moge ci zpewnic ze jesli bedziesz tak dalej ciagnal to za pare latek bedziesz mial teorie czarnych dziur opanowana na 6tke (oczywiscie tych w mozgu).Pomysl o pieniadzach ktore niepotrzebnie wydasz na leki. Poki co milego zamulania. Byly cpun. Odpowiedz Link Zgłoś
magicbox Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 14:37 To że Ty się stoczyłeś nie znaczy że każdy pójdzie twoim śladem. Wszystko jest dla ludzi - ale tylko tych myślących i odpowiedzialnych. Odpowiedz Link Zgłoś
fizykoterapeuta Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 10:19 wszystko? bardzo naiwne hasło ale skoro tak w nie wierzysz to proponuję zjeść gram jadu kiełbasianego, albo wykąpać się w gorącej smole - wszak wszystko jest dla ludzi! Odpowiedz Link Zgłoś
weex4 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 13:31 Jeżeli ktoś będzie chciał to tak zrobi. Jego ciało, jego umysł, jego wolność, jego życie. Swoją drogą, przeczytałem twoje wszystkie posty i..... ŻAL MI CIE. Odpowiedz Link Zgłoś
fizykoterapeuta Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 21:07 "ŻAL MI CIE" - bo? Odpowiedz Link Zgłoś
magicbox Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 13:43 fizykoterapeuta napisał: > wszystko? bardzo naiwne hasło > ale skoro tak w nie wierzysz to proponuję zjeść gram jadu kiełbasianego, albo > wykąpać się w gorącej smole - wszak wszystko jest dla ludzi! Przedstawię ci postępowanie myślącego człowieka - ucz się: Jad kiełbasiany - myślący człowiek nie zjada tylko ewentualnie wstrzykuje go sobie w klinice hirurgii plastycznej żeby się pozbyć zmarszczek Smoła - myślący człowiek używa jej do pokrycia dachu garażu a nie do kąpieli Zajarzyłeś??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
fizykoterapeuta Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 21:17 kurka, co za upokorzenie - muszę cię przeprosić, bo pospieszyłem się z moją propagandą napisałeś: "Wszystko jest dla ludzi - ale tylko tych myślących i odpowiedzialnych." - i tu masz rację, i właściwie to na tym można by dyskusję, a właściwie to już kopaninę, zakończyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
magicbox Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 21:35 Zgadzam się. Dodam jescze tylko że nie można wszystkiego zabraniać na drodze prawnej żeby uszczęśliwić na siłę. Daje to czasem efekt przeciwny do zamierzonego (zakazany owoc smakuje lepiej a światek przestępczy pomnaża zyski i jego część przeznacza na promocję swojej działalności) Najlepszy efekt jest poprzez edukację kiedy każdy sam przemyśli problem i wyrabia sobie na daną sprawę pogląd. Na świecie jest miejsce i dla ćmiących i dla totalnych abstynentów. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxximus31 Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 14:20 To może zabronimy używania jednego z najbardziej uzależniających i śmiercionośnych narkotyków? ALKOHOL? Przecież jedno piwko nikomu nie szkodzi :) vide kierowcy... Tak? Jeden narkotyk to dobrze, drugi to źle? Piwo lubię - staram się nie nadużywać, papierosów nie palę, a co do trawki, to na studiach próbowałem i było wesoło, a stanów lękowych nie miałem. Za to narąbanych jak świnie ludzi widzę co weekend i jakoś nikt nie robi larum z tego, bo akcyza płynie, a uzus społeczny pozwala na picie i bicie innych ludzi przez pijanych. Widzieliście kiedyś agresora po trawie? Odpowiedz Link Zgłoś
fizykoterapeuta Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 10:20 odwracanie kota ogonem po raz n-ty Odpowiedz Link Zgłoś
magicbox Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 13:44 To jest przywracanie kota do jedynej logicznej pozycji :) Odpowiedz Link Zgłoś
robert_diacon Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 14:44 Mam na imię Robert i mam 25 lat. Palę trawę od przynajmniej 10 lat. Czuję się z tym bardzo dobrze i nie zamierzam przestać, bo widzę w tym większą przyjemność, niż w codziennym zalewaniu pałki alkoholem. Mieszkam od 3 lat w Manchesterze, mam własną siłownie na której ćwiczę z pasją i pracuję na dobrym stanowisku, przyczym naprawdę nie widzę powodu by sądzić,że ludzie palący trawę są gorsi od innych. Śmieszą mnie komentarze pajacy, którzy komentują negatywnie palaczy i wymądrzają się przy tym. Zrozumcie gamonie, bo inaczej nie potrafie was nazwać, jeżeli wy tego nie lubicie to nie znaczy,że jeste to złe i że możecie obrażać ludzi, którzy się tym "delektują". Problemem jest nasz ograniczony i opóźniony w rozwoju kraj, ponieważ jak mnie złapała policja w Anglii z jointem w ręku uśmiechnęłą się i spisała, poczym faktycznie zabrała zawartość, ale bez żadnych konsekwencji...poprostu byłem konsumentem, a nie dilerem. W Polsce nadal jest niczym komunistyczny ustrój,że to samo ZŁO. Ziomale to w nas siła,żeby przynajmniej to zmienić w Polsce. Holandia dzięki temu załatała dziurę budżetową, Sienkiewicz utworzył trylogię, a światowi dj-e najlepsze kawałki. Pamiętajcie ziomale jak w piosence WWO Canabis,Whysky... Jeszcze będzie czas by odpoczywać. A wy wszyscy pajace krytykujący nasze postępowanie rozbiegnijcie się i jebni....cie barankiem w ściane. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkotowy Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:11 Palę nieregularnie od wielu lat i nigdy nie odczulam ani nie uslyszalam aby marihuana miala jakikolwiek niszczacy wplyw na moje decyzje zyciowe, wyksztalcenie, prace zawodowa czy zycie osobiste. Nie wsiadam po niej za kierownice, nie pale w pracy, nie namawiam. Jednak nie widze niczego zlego w zapaleniu raz na jakis czas jointa z mezem, z przyjaciolmi w moim lub ich domu (chetnie zapalilabym tez w klubie lub w parku ale za bardzo lubie swoje zycie zeby sie go tak latwo pozbawic). Teza jakoby zapalenie jointa bylo rownia pochyla do siegniecia po heroine jest wytrzasnieta z basni, wszak kazdy alkoholik wypil kiedys pierwsze piwko, ale nikt nie patrzy na to w ten sposob, ze przez nie zostal menelem. Aczkolwiek pomimo powyzszych argumentow "za" mam kilka obaw. Po pierwsze porownywanie Polski z Holandia jest pomylka. Spedzilam kilka lat w Holandii i ich edukacja, podejscie do zycia w tym legalnosci marihuany, aborcji czy eutanazji pozostaje wsrod wiekszosci holendrow faktem, ktory znaja ale nie sa nim za bardzo zainteresowani. Nastepna sprawa juz nie wyglada tak super - fakt, legalizacja zalatala moze dziure budzetowa, ale faktem rowniez jest ze Holandia jest GLOWNA sciezka przemytowa tzw.twardych narkotykow ze wschodu na zachod i tym juz sie rzad nie szczyci a martwi. Nastepna sprawa - tutaj nie znam zadnych danych ale czy w Polsce damy rade uporac sie z kierowcami po joincie czy dwoch? mysle ze nie, bo podstawowa roznica miedzy Polakami a Holendrami jest taka ze oni sa rozsadniejsi. Wiec drodzy Państwo! jesli teraz zaczelaby sie edukacja w tej kwestii i Polacy pozbyliby sie podejscia do marihuany jak do zakazanego owocu (i nie rzucali przy kazdej mozliwej okazji jak to z zakazanym owocem bywa) to moze za 20 lat bedziemy gotowi na legalizacje jak w Holandii. Moze tez kiedys zmieni sie podejscie policji i zasoby finansowe pozwalajace na odpowiednia kontrole zawartosci THC we krwi osobnikow prowadzacych auta bo tego obawialabym sie wsrod Polakow najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Spójrzmy na słynną triadę chłodniejszym okiem 25.08.09, 14:47 Moim zdaniem powinniśmy się skupić na walce z tytoniem, który ZABIJA, niszczy zdrowie setek milionów uzależnionych ludzi na całym świecie. Stoją za nim potężne koncerny - moim zdaniem nasz wróg publiczny numer jeden, są to zalegalizowane kartele narkotykowe. Przed Kolumbem jakoś nikomu w Europie czy Azji tytoń do szczęścia nie był potrzebny - i do tego powinniśmy wrócić (i to się udaje w rozwiniętych krajach!). Jestem ofiarą nałogu, wiem o czym mówię. Tytoń nie daje NICZEGO poza rakiem bądź zawałem i cuchnącym oddechem. Jeżeli marihuana nie uzależnia, wystarczy polityka zniechęcania do zażywania jej poprzez szkodliwe palenie - zwłaszcza w mieszankach z tytoniem. Alkohol wydaje się być najmniej groźną używką z mojego doświadczenia. Nie ma ani jednego alkoholika w mojej rodzinie, choć prawie nie ma też abstynentów. Mało kto nadużywa, jest to kwestia pewnej kultury, którą można wytworzyć i rozpowszechnić. Ci, którzy palą w mojej rodzinie tytoń - co do jednego są uzależnieni i w większości nie dają rady rzucić, choć często próbują. Śmierdzą, chorują, umierają. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Spójrzmy na słynną triadę chłodniejszym okiem 25.08.09, 14:51 Elementem polityki zniechęcania jest już samo powszechne i umiejętne przypominanie o efektach i skutkach działania tytoniu. Gnębienie koncernów, zakazywanie reklam. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Co uzależnia - ogranicza moją wolność (tytoń!!!) 25.08.09, 15:07 Gdy troszeczkę więcej dowiedzieliśmy się o rakotwórczym oddziaływaniu nie tylko mocniejszych trunków np. na układ pokarmowy - bez żadnego wysiłku ograniczyłem spożycie niemal do zera (stało się okazjonalne, wystarczy że nie mam dnia bez kawy - która ogranicza moją wolność, bo kofeina także uzależnia - choć dużo słabiej, niż nikotyna), zresztą mocnego alkoholu nigdy nie lubiłem i nie wierzę, by komukolwiek np. wódka naprawdę mogła smakować, nawet bimber czasem mający jakiś tam "smaczek" kwaskowy co najwyżej. Helikoptery w głowie nie są mi potrzebne, odkąd burza hormonalna w żyłach się ustabilizowała na mniej więcej równym poziomie... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Spójrzmy na słynną triadę chłodniejszym okiem 25.08.09, 15:08 jacggg napisał: > Moim zdaniem powinniśmy się skupić na walce z tytoniem, który ZABIJA, > niszczy zdrowie setek milionów uzależnionych ludzi na całym świecie. Stoją za > nim potężne koncerny - moim zdaniem nasz wróg publiczny numer jeden, są to > zalegalizowane kartele narkotykowe. > > Przed Kolumbem jakoś nikomu w Europie czy Azji tytoń do szczęścia nie był > potrzebny - i do tego powinniśmy wrócić (i to się udaje w rozwiniętych > krajach!). Jestem ofiarą nałogu, wiem o czym mówię. Tytoń nie daje NICZEGO > poza rakiem bądź zawałem i cuchnącym oddechem. Tytoń szanony Panie nie jest na dobrą sprawę nałogiem, tylko nawykiem. Ja byłem palaczem ponad 20 lat więc mam wrażenie, ze wiem o czym mówię. > Jeżeli marihuana nie uzależnia, wystarczy polityka zniechęcania do zażywania > jej poprzez szkodliwe palenie - zwłaszcza w mieszankach z tytoniem. Opowieści o tym, że Marihuana nie uzależnia to są bajeczki. Bajeczki opowiadne przez tych, którzy nam wmawiają, że oczywiście mogę przestać w dowolnym momencie... Co ciekawe jakoś kilka dni abstynencji wywołuje u tych palących dłużej dziwną nerwowość... Znam kilku, więc proszę mi bajeczek, że to niemożliwe nie opowiadać. > Alkohol wydaje się być najmniej groźną używką z mojego doświadczenia. Nie ma > ani jednego alkoholika w mojej rodzinie, choć prawie nie ma też abstynentów. > Mało kto nadużywa, jest to kwestia pewnej kultury, którą można wytworzyć i > rozpowszechnić. I tu się zgadzam. > Ci, którzy palą w mojej rodzinie tytoń - co do jednego są uzależnieni i w > większości nie dają rady rzucić, choć często próbują. Śmierdzą, chorują, umiera > ją. Takiego dokonali wyboru. Nikotynę można z organizmu wypłukać w kilka dni. Na Twoją opinię mam wrażenie spory wpływ ma Twoja przegrana z tytoniem. Ja jak powiedziałem paliłem i do dosyć sporo. Przyszedł czas... Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Fani tytoniu - czas na fakty;-) 25.08.09, 15:29 To, co piszesz, jest po prostu niezgodne z wiedzą naukową. Tytoń i alkohol uzależniają znacznie mocniej od marihuany. I to zarówno jeśli chodzi o uzależnienie fizyczne jak i psychiczne. Są też znacznie bardziej szkodliwe. Od marihuany uzaleznia się 9% użytkowników, zaś od tytoniu 33%. I uzależnienie od tytoniu jest znacznie ciężśze. Taka jest po prostu opinia nauki na ten temat (linki wklejałem na tym watku już kilka razy - poszukaj - wystarczą te z wikipedii). Jesli masz inne zdanie - a zwłaszcza jeśli je chcesz narzucać jako podstawę obyczaju i prawa - masz obowiązek podać jakieś uprawomocniające twoją opinię badania naukowe. Inaczej jest to niepoważne. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Spójrzmy na słynną triadę chłodniejszym okiem 25.08.09, 15:33 Zobaczymy, jak długo wytrzymasz - andrzej. Ja już miałem okresy, że po pół roku nie paliłem (co nie znaczy, że nigdy w tym czasie nie miałem ochoty zapalić, przeciwnie :(( ). Palę od 16 lat, zacząłem świadomie jako dorosły człowiek, w celach autodestrukcyjnych... Cele mi przeszły, nałóg pozostał (różne sztuczki stosowałem, z całej palety zalecanych)... :( Mało ofiar wśród swoich bliskich, bądź wśród ludzi znanych widziałeś? Rak płuc, wycięte krtanie z przyległościami, widmo śmierci w oczach. Starzy, młodzi - ciężko chorzy nie potrafią rzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 14:52 Ja mam wrzody żołądka, wódki pić nie mogę... palę sobie jointy... od czasu do czasu... rodzina wykształcenie wyższe praca... Znam wielu co pali nawet na wysokich stanowiskach... czas spróbować zawalczyć o swoje prawo do zapalenia bo to co jest teraz to jakiś faszyzm! Powróćmy do ustawy sprzed 2000 roku! "Some call it tampee Some call it the weed Some call it Marijuana Some of them call it Ganja Legalize it - don't criticize it Legalize it and i will advertise it Singer smoke it And players of instruments too Legalize it, yeah, yeah That's the best thing you can do Doctors smoke it Nurses smoke it Judges smoke it Even the lawyers too Legalize it - don't criticize it Legalize it and i will advertise it It's good for the flu It's good for asthma Good for tuberculosis Even umara composis" Peter Tosh Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 14:53 baaardzo trafione porównanie nasz pan prawnik walczy przecież o prawo do nieskrępowanego folgowania sobie, a Martin Luther King też chciał skubaniec jeździć tym samym autobusem co biali, tak jakby czarni nie mieli własnych... a swoją drogą, proponuję, by nasz przyszły pan doktor prawa zaczął także walczyć z zakazem publicznego onanizowania się... wywoła jeszcze większe zamieszanie, a i popularność na youtube gwarantowana Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:07 no nie wyszło ci to porównanie. onanizować nikt ci nie pozwoli w miejscu publicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_diacon Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 14:53 Ziomale jednoczcie się...trzeba chłopakowi pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
wu67er dealer czy ćpun? 25.08.09, 14:57 ...ciekawe, czy "bohater" tego artykułu to jakiś dealer prochów czy zwykły narkoman? Bo że lubi się naćpać, wynika z tekstu... Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Czy być "ćpunem" to wstyd? 25.08.09, 15:01 Co to znaczy "ćpun"? Po co takie nieadekwatne a obelżywe słowo? Odpowiedz Link Zgłoś
chocco Re: dealer czy ćpun? 25.08.09, 15:07 Ty napewno lubisz napić się butelki piwa lub lampki wina wieczorem ALKOHOLIKU Odpowiedz Link Zgłoś
fizykoterapeuta Re: dealer czy ćpun? 26.08.09, 10:24 odwracanie kota ogonem, do znudzenia Odpowiedz Link Zgłoś
magicbox Re: dealer czy ćpun? 26.08.09, 13:45 przywracanie do odpowiedniej pozycji :) Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:05 ile by głupstw za i przeciw nie napisano, to maryśka powinna być dostępna. Jest tytoń i wóda, to i to może być. Wszystkie te rzeczy są naturalne (główny surowiec jest naturalny). Reszta (chemiczne) zakazana! Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:12 Tytoń to ciężki syf, nie chwal tytoniu. Wóda - niemal podobnie. Trawa palona niewiele lepsza (zwłaszcza w tytoniowych mieszankach), jak komuś potrzebna do szczęścia - niech zajada ciasteczka z maryśką, co najwyżej utyje i zęby mu się popsują. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:18 jaki syf by nie był, są dozwolone, a jak jedno jest dozwolone, to i trzecie powinno być ;) Tak na logikę. Zakażecie tytoni, i alkoholu, nie będę miał nic przeciwko zakazowi trawki. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:21 Tak, jak napisałem wyżej - cillian. Marihuana to temat zastępczy. Nie tu jest diabeł pogrzebany. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:32 a jak ja napisałem wcześniej. jeśli jest jedno dozwolone, to i trzecie powinno być ;) Albo równość, albo zamordyzm. Człowiek pali (trawkę/tytoń) pije. Nie możemy mu zabronić ;) To jest jego wolny wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:50 Zakazać trudno, natomiast w przypadku tytoniu jest szereg znanych i skutecznie stosowanych na Zachodzie (poza Niemcami...) instrumentów, które da się zastosować bez naruszania wolności ludzi (przeciwnie - w OBRONIE wolności ludzi, zniewolonych przez nałóg) i odesłać tą używkę tam, gdzie jej miejsce - czyli do piekła. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:59 papierosy dał diabeł? Ty nie za daleko płyniesz?! Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 16:05 Masz alergię na takie metafory, elementy odchylenia kato-wyznaniowego, moherowo-toruńskiego w tym dostrzegasz? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 16:09 raczej nie, ale już różne rzeczy tu się czytało i wolałem zapytać, niż zanim cię oleję. ;) Pewnie byśmy się jeszcze sprzeczali i rok, ale nie chce mi się :) Jak dla mnie mogą to zalegalizować, tylko i wyłącznie z powodu sprawiedliwości. Nie palę tego, bo mi nie służy. Złe objawy, senność itp. Więc nie mam w tym żadnego interesu ;) No i nie sprzedaję również ;) Co będzie to będzie. Może wino zabronią, to i ksiądz się wkurzy, a to już coś :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 16:14 Specjalnie grzeczny nie jesteś wobec swoich rozmówców, nazywając zakończenie rozmowy "olaniem" drugiej strony... Nota bene znając skutki działania narkotyków (w tym tytoniu, który jest cholernym narkotykiem zalegalizowanym, niczym innym) i mechanizm uzależnienia - zwłaszcza tzw. twardych - można uwierzyć w istnienie osobowego zła, szatana. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 16:02 Zresztą zakazy palenia TYTONIU (nawet marihuany bez domieszek tytoniu zresztą też - mnie to np. bardzo śmierdzi, bardziej nawet niż tytoń, zwłaszcza fajkowy, który nawet może niemal pachnieć) bywają wręcz konieczne z uwagi na ochronę praw innych ludzi, np. biernych palaczy. Zatem są. Jak to się robi?: naszymzdaniem.dlastudenta.pl/artykul/Europa_wolna_od_dymka,38700.html Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 16:16 ludziom różne rzeczy śmierdzą - to nie jest argument za zakazem;) Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Możesz naruszyć moją wolność - pierdząc zwyczajnie 25.08.09, 16:27 Dym nawet z czystej marihuany nie jest obojętnym smrodkiem, ponieważ ja mogę nie mieć ochoty "podjarać" się w danym momencie (nawet zakładając, że marihuana rzeczywiście jest całkowicie nieszkodliwa dla zdrowia) - pomijając już fakt, że może mi to utrudnić np. pracę. Gdyby normy obyczajowe nie zakazywały skutecznie powszechnego pierdzenia w każdej sytuacji, kiedy mamy taką potrzebę (szczególnie w zamkniętych pomieszczeniach) - także trzeba byłoby tego zakazać prawnie (mimo, że to jest zdrowy odruch fizjologiczny - o ile nie występuje w niepokojącym nasileniu...). Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Możesz naruszyć moją wolność - pierdząc zwycz 25.08.09, 16:35 Poczytaj zabawną historyjkę o Pawle i Gawle, co w jednym domku stali. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:19 Uważam, że palenie tytoniu jest prawdziwym RAKIEM toczącym nie tylko nasze społeczeństwo - oswoiliśmy się z tym, jak stado baranów z wilkami krążącymi wokół niego. Odpowiedz Link Zgłoś
reimou Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:05 Na bank nie w Polsce, to niemożliwe........ Odpowiedz Link Zgłoś
robert_diacon Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 15:09 Zgadzam sie 2008Anula o to chodzi. Ludzie i tak to będą robić, a lepiej dla kraju jak opodatkują to i załatają dziuuuurę w budżecie. Poza tym lepiej palić z legalnego źródla, niż z mafijnych transakcjii.Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Prawnik, a bzdet na bzdecie 25.08.09, 16:01 Po kolei: > Jaki jest sens ścigania i karania konsumentów? Ano taki, że trudniej będzie zacząć "przygodę" z narkotykami. Nota bene: Zakaz jednakowo dotyczy marychy, jak i np. heroiny. O tym pan prawnik zapomniał? Można domagać się zróżnicowanego traktowania narkotyków, ale to zupełnie inna bajka. > A gdyby w tym samym momencie swój czyn ujawnili wszyscy konsumenci z Trójmiasta. Tym razem uważa rozmówcę za idiotę. A gdyby wszyscy złodzieje z Trójmiasta się ujawnili na raz? Byłbym gotów ponieść to ryzyko ;-))) > Staną po stronie Konstytucji. Wolność, czyli możliwość postępowania zgodnie z własną wolą [...] Nie do końca. Np. nie można zgodnie ze swoją własną wolą prowadzić na bani, ani konstruować broni. Znowu - albo maryśka mu zrobiła szkody w mózgu, albo uważa innych za idiotów. > Państwo może nakładać na jednostkę ograniczenia w korzystaniu z tej wolności, ale tylko w zakresie, w jakim jest to niezbędne dla dobra ogółu i możliwe do zrealizowania. Bzdura. Wytwarzanie trucizn, czy choćby nieleczenie gruźlicy jest praktycznie niemożliwe do kontroli, a mimo to zabronione. > Jest społeczne przyzwolenie na nikotynę, picie, hazard. Każdy Mickiewicz czy inny wznosił kielicha. A ja mam ochotę wieczorem na jointa! Z przyjaciółmi po pracy, z kobietą w łóżku. Nie możesz uprawiać seksu z 13-latką pomimo jej zgody i wyraźnej chęci. Ot-brak społecznego przyzwolenia... > Użytkownicy marihuany uczą się, uprawiają sporty, to są normalni ludzie. Niektórzy. Tak jak niektórzy pedofile, zoofile, i inni psychole. > Trzeba przyjąć do wiadomości, że okazjonalne używanie różnych narkotyków będzie istnieć zawsze i nie straszyć społeczeństwa, że diler to zło wcielone, więc aby go złapać, można poświęcić nawet dobro konsumenta, a najlepiej obydwu zamknąć. Zamieńmy używanie na kradzieże i dilera na pasera. Będzie równie śmiesznie. > Wyobraźmy sobie, że 18-latek, licealista, na rok przed maturą, zostaje przypadkowo zatrzymany. Spędza dobę na dołku i dostaje karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. W jego oczach to bezdenna niesprawiedliwość, on nikomu nie zrobił nic złego! Podobnie pomyśli kolega, którego ukarali za lewe Windowsy i inny skazany za posiadanie znalezionego granatu w całkiem dobrym stanie. Zero poczucia sprawiedliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Prawnik, a bzdet na bzdecie 25.08.09, 16:17 > Niektórzy. Tak jak niektórzy pedofile, zoofile, i inni psychole. nie masz twardszych argumentów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Prawnik, a bzdet na bzdecie 25.08.09, 16:27 cillian1 napisał: > > Niektórzy. Tak jak niektórzy pedofile, zoofile, i inni psychole. > nie masz twardszych argumentów ;) Za to ty masz! Możesz jeszcze dodać: - robię literówki - niemodnie się ubieram. A tak coś odnośnie MERITUM? Czy argument bohatera artykułu, że niektórzy zażywający są normalni jest według ciebie OK? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Prawnik, a bzdet na bzdecie 25.08.09, 16:41 > Za to ty masz! Możesz jeszcze dodać: > - robię literówki > - niemodnie się ubieram. rzadko czepiam się takich rzeczy > A tak coś odnośnie MERITUM? no właśnie to było meritum. Porównanie tych rzeczy do palenia gandzi jest nie na miejscu ;) Ludzie normalni robią gorsze rzeczy, ale nie palą gandzi! Gdybym odwrócił twoje stwierdzenie, że większość normalnych zabija, okalecza, bije, morduje, gwałci itd, czy to by oznaczało, że ci co palą gandzię są ok, nie. I tu jest pies pogrzebany. Albo dadzą zgodę, albo nie, ale takie argumenty są przesadzone i niczego nie udowadniają ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Nadal nie jarzysz 25.08.09, 18:20 cillian, to NIE BYŁO odnośnie meritum! Ja nie porównywałem biorących do nikogo! Pokazałem jedynie, że argumentacja bohatera artykułu jest absurdalna! Bo absurdalne jest uzasadnienie, iż wśród biorących są porządni ludzie! Czego to dowodzi? Ano tego samego co stwierdzenie, że niektórzy pedofile uprawiają sport, czyli niczego. Powiem więcej: JA SIĘ W OGÓLE NIE WYPOWIADAM NA TEMAT NARKOTYKÓW. Przywołałem jedynie koszmarne błędy w argumentacji tego prawnika. Odpowiedz Link Zgłoś
magicbox Re: Nadal nie jarzysz 25.08.09, 20:40 No to przejdźmy do meritum Po kolei: > Jaki jest sens ścigania i karania konsumentów? Ano taki, że trudniej będzie zacząć "przygodę" z narkotykami. Nota bene: Zakaz jednakowo dotyczy marychy, jak i np. heroiny. O tym pan prawnik zapomniał? Można domagać się zróżnicowanego traktowania narkotyków, ale to zupełnie inna bajka. Marycha nie jest bramą do rozpoczęcia przygód z narkotykami. Prawnikowi chodziło wyłącznie o ganję i o znikomą szkodliwość społeczną jej palenia a co za tym idzie zbyt restrykcyjnego prawa względem jej posiadania i używania > A gdyby w tym samym momencie swój czyn ujawnili wszyscy konsumenci z Trójmiasta. Tym razem uważa rozmówcę za idiotę. A gdyby wszyscy złodzieje z Trójmiasta się ujawnili na raz? Byłbym gotów ponieść to ryzyko ;-))) Jeśli nie widzisz różnicy między palaczami marychy a złodziejami to źle z Tobą. Jedyną potencjalną ofiarą jest sam palący podczas gdy ofiarami złodziejstwa jest społeczeństwo. > Staną po stronie Konstytucji. Wolność, czyli możliwość postępowania zgodnie z własną wolą [...] Nie do końca. Np. nie można zgodnie ze swoją własną wolą prowadzić na bani, ani konstruować broni. Znowu - albo maryśka mu zrobiła szkody w mózgu, albo uważa innych za idiotów. Wolność jednostki kończy się gdy zaczyna naruszać wolność innej jednostki. Palenie a jazda po pijanemu i konstrukcja broni są po różnych stronach granicy wolności osobistej. > Państwo może nakładać na jednostkę ograniczenia w korzystaniu z tej wolności, ale tylko w zakresie, w jakim jest to niezbędne dla dobra ogółu i możliwe do zrealizowania. Bzdura. Wytwarzanie trucizn, czy choćby nieleczenie gruźlicy jest praktycznie niemożliwe do kontroli, a mimo to zabronione. Palenie - bez większego wpływu na otoczenie Wytwarzanie trucizn - umyślne lub nieumyślne stworzenie ryzyka dla otoczenia. Nieleczenie gruźlicy - umyślne stworzenie ryzyka epidemii. > Jest społeczne przyzwolenie na nikotynę, picie, hazard. Każdy Mickiewicz czy inny wznosił kielicha. A ja mam ochotę wieczorem na jointa! Z przyjaciółmi po pracy, z kobietą w łóżku. Nie możesz uprawiać seksu z 13-latką pomimo jej zgody i wyraźnej chęci. Ot-brak społecznego przyzwolenia... Palenie marychy - brak większego wpływu na otoczenie Uprawianie seksu z nieletnią - stworzenie ryzyka uszczerbku na zdrowiu w wyniku wczesnej ciąży lub spowodowanie nieodwracalnych zmian w psychice osoby nieletniej. Cudzołożenie - brak społecznego przyzwolenia ale czy czyn jest zagrożony karą pozbawienia wolności?? :) > Użytkownicy marihuany uczą się, uprawiają sporty, to są normalni ludzie. Niektórzy. Tak jak niektórzy pedofile, zoofile, i inni psychole. Bez komentarza - żenujący fragment - nie nadaje się do dyskusji > Trzeba przyjąć do wiadomości, że okazjonalne używanie różnych narkotyków będzie istnieć zawsze i nie straszyć społeczeństwa, że diler to zło wcielone, więc aby go złapać, można poświęcić nawet dobro konsumenta, a najlepiej obydwu zamknąć. Zamieńmy używanie na kradzieże i dilera na pasera. Będzie równie śmiesznie. Dilerka to zło bo dostarcza używkę osobom niepełnoletnim, nieumiejącym z niej korzystać. Baba z kiosku sprzedająca fajki dziecku jest takim samym dilerem > Wyobraźmy sobie, że 18-latek, licealista, na rok przed maturą, zostaje przypadkowo zatrzymany. Spędza dobę na dołku i dostaje karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. W jego oczach to bezdenna niesprawiedliwość, on nikomu nie zrobił nic złego! Podobnie pomyśli kolega, którego ukarali za lewe Windowsy i inny skazany za posiadanie znalezionego granatu w całkiem dobrym stanie. Palenie - brak większego wpływu na otoczenie Lewy Windows - produkt kradziony - Microsoft jest ofiarą Posiadanie granatu - umyślne sprowadzenie ryzyka śmierci lub utraty zdrowia dla otoczenia Zero poczucia sprawiedliwości... Mam nadzieje że teraz widzisz jak udane były wszystkie twoje "porównania" :) Odpowiedz Link Zgłoś
fizykoterapeuta Re: Nadal nie jarzysz 26.08.09, 10:31 słabo ci poszło ośmieszenie go - pustą demagogią niewiele zdziałasz, ćpunku Odpowiedz Link Zgłoś
weex4 Re: Nadal nie jarzysz 26.08.09, 13:16 Jesteś typowym pieniaczem który nie ma żadnych argumentów. O osobach takich jak Ty, które "ćpunami" nazywają osoby okazyjnie palące marihuanę jako alternatywę do wódy mam już wyrobioną opinię. Pewnie byś się cieszył jak po wypiciu piwka ktoś nazywałby cię alkoholikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
magicbox Re: Nadal nie jarzysz 26.08.09, 13:47 Nie przejmuj się weex - on poprostu jest słaby w myśleniu - cała para idzie w gwizdek :) Odpowiedz Link Zgłoś
fizykoterapeuta Re: Nadal nie jarzysz 26.08.09, 21:20 nieładnie tak za plecami obgadywać! i wypraszam sobie gwizdek! :) Odpowiedz Link Zgłoś
magicbox Re: Nadal nie jarzysz 26.08.09, 21:38 Ech to stary post jest - już doszliśmy do porozumienia :) Wiwat dialog międzykulturowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
niepajacuj Re: ggrdl Nadal nie jarzysz 25.08.09, 23:59 ggrdl napisał: > cillian, to NIE BYŁO odnośnie meritum! > Ja nie porównywałem biorących do nikogo! > > Pokazałem jedynie, że argumentacja bohatera artykułu jest absurdalna! Bo > absurdalne jest uzasadnienie, iż wśród biorących są porządni ludzie! > Czego to dowodzi? > Ano tego samego co stwierdzenie, że niektórzy pedofile uprawiają sport, czyli > niczego. > > Powiem więcej: JA SIĘ W OGÓLE NIE WYPOWIADAM NA TEMAT NARKOTYKÓW. Przywołałem > jedynie koszmarne błędy w argumentacji tego prawnika. Samemu się nie zabłysnęło, to chce się wycofać z debaty. Próbując podważyć argumentację STUDENTA, nie prawnika, użyłeś żenująco kiepskich argumentów. 1. Ten który najgłośniej podnosisz, dotyczy nie tego że przestępca uprawiający sport jest ok, tylko że w cywilizowanym państwie chłopaczek 18 lat z liceum grający w piłkę nie trafi na dołek, albo do więzienia tylko za to, że się chce najarać. 2. z kolei ten: >A ja mam ochotę wieczorem na jointa! Z przyjaciółmi po pracy, z kobietą w łóżku. >Nie możesz uprawiać seksu z 13-latką pomimo jej zgody i wyraźnej chęci. Ot-brak społecznego przyzwolenia... Pozwolę sobie skomentować następująco: Musiałeś zepsuć ten subtelny akcent swoim żenującym komentarzem? 3. Ale najbardziej debilny wg mnie był ten: > A gdyby w tym samym momencie swój czyn ujawnili wszyscy konsumenci z Trójmiasta. >Tym razem uważa rozmówcę za idiotę. A gdyby wszyscy złodzieje z Trójmiasta się ujawnili na raz? Byłbym gotów ponieść to ryzyko ;-))) Mój komentarz: Wiesz, złodziejowi niejako z definicji zależy raczej na tym, żeby się nie ujawniać. W naturze złodzieja leży nieujawnianie się. Sprawdź najpierw w słowniku, albo w necie znaczenie wyrazów których chcesz użyć na forum. Pokaż że masz gest i dyskretnie wycofaj się z dyskusji. Nie ty masz postawione zarzuty i sprawę kryminalną za obronę swoich przekonań. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Najtwardszy argument - statystyka 25.08.09, 16:36 Wez sobie, jesli raczki akurat sie nie trzesa, wykaz zbrodni popelnionych przez menele pod wplywem narkotykow, spis warzywnych pacjentow na odwyku, album ze zdjeciami "artystow" zdechlych po przedawkowaniu i ulicznych narkodziwek na glodzie. Wszyscy uzaleznieni zaczynaja w ten sam sposob - cmia trawke, udaja ze zawsze moga przestac, cmia wiecej, wiecej, coraz lepiej sie czuja, coraz wieksza maja pogarde dla ludzkosci, wiecej agresji i chamstwa... Potem juz tylko glod, szpryca, glod, szpryca, i w najlepszym przypadku ktos litosciwie zastrzeli, zeby sie menel nie meczyl. Alkoholizm zabija kilka procentow uzaleznionych, tyton - kilkanascie, a narkotyki - kilkadziesiat. Wybor nalezy do spoleczenstwa, bo narkoman wyboru juz nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 No i gdzie ta obiecana statystyka?;-) 25.08.09, 16:55 Obiecujesz w nagłówku jakąś statystykę, a tymczasem w treści postu te same oblegi co zwykle. Skutki narkotyków twardych każesz nam traktować jako reprezentatywne dla marihuany i innych nieuzależniajacych psychedelików. Komu ten kit. > Wszyscy > uzaleznieni zaczynaja w ten sam sposob - cmia trawke [...] Potem > juz tylko glod, szpryca Mijasz się z prawdą. Powtarzasz popularny w USA mit "gateway drug" ("zaczyna się od marihuany"). Mit ten został definitywnie obalony przez solidne badania naukowe: en.wikipedia.org/wiki/Gateway_drug_theory Oczywiście w pewnym sensie zdanie zaczyna się od marihuany może być prawdą w takim sensie jak prawdą jest zdanie "zaczyna się od piwa a konczy na autowidolu". Faktycznie mało kto zaczyna od autowidolu. A wszyscy, którzy kończą na autowidolu prawdopodobnie zaczynali właśnie od piwa. Ale czy to wystarczy by winić piwo za los użytkowników autowidolu? Chyba tylko prawicowe US-cnotki mogą postawić tak absurdalną tezę. Odpowiedz Link Zgłoś
zb1k Re: Najtwardszy argument - statystyka 25.08.09, 17:01 bezportek napisał: >Wszyscy uzaleznieni zaczynaja w ten sam sposob - cmia trawke, no widzisz i tu sie mylisz, wszyscy uzaleznieni zaczynali od mleka mamy, poniej soczki, kawa, alkohol, moze mj bo nie zawsze na to trafiaja, a poznije ew. cos mocniejszego zakazac mleka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
przyzy Re: Najtwardszy argument - statystyka 25.08.09, 17:10 zb1k napisał: > zakazac mleka!!! dobrze mówisz, a ja bym dopisał do tego herbatę, wysokie budynki, samochody, obowiązkowo metalowe sztućce no i generalnie metalowe obiekty powyżej 10cm ;D wszystko zabija ;D a jakiej schizy można dostać, jak masz tępy nóż i próbujesz bułkę przekroić ;D Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: Najtwardszy argument - statystyka 25.08.09, 20:41 no i młotków... zakazać młotków! Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: Najtwardszy argument - statystyka 25.08.09, 20:46 Tu jest Polska tu się wódę pije! Wóda jest wpożo wszystko inne jest be! www.youtube.com/watch?v=qSmdn21d5vc Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: Najtwardszy argument - statystyka 25.08.09, 20:47 lysakowski.files.wordpress.com/2007/03/toxicity.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
magicbox Re: Najtwardszy argument - statystyka 25.08.09, 20:48 A ganja zabija 0% :) No i co panie statystyku-amatorze?? Odpowiedz Link Zgłoś
niepajacuj Re: Najtwardszy argument - statystyka 26.08.09, 00:27 bezportek napisał: > Wez sobie, jesli raczki akurat sie nie trzesa, wykaz zbrodni > popelnionych przez menele pod wplywem narkotykow, spis warzywnych > pacjentow na odwyku, album ze zdjeciami "artystow" zdechlych po > przedawkowaniu i ulicznych narkodziwek na glodzie. Wszyscy > uzaleznieni zaczynaja w ten sam sposob - cmia trawke, udaja ze > zawsze moga przestac, cmia wiecej, wiecej, coraz lepiej sie czuja, > coraz wieksza maja pogarde dla ludzkosci, wiecej agresji i > chamstwa... Potem juz tylko glod, szpryca, glod, szpryca, i w > najlepszym przypadku ktos litosciwie zastrzeli, zeby sie menel nie > meczyl. Alkoholizm zabija kilka procentow uzaleznionych, tyton - > kilkanascie, a narkotyki - kilkadziesiat. > Wybor nalezy do spoleczenstwa, bo narkoman wyboru juz nie ma. Bezportek - jesteś szefem! Swoja postawą przypominasz nieco bohatera artykułu, sam przeciw głupocie wielu ;) Tak trzymaj, nie przestawaj komentować!! Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: Najtwardszy argument - statystyka 26.08.09, 07:29 bezportek wie to wszystko z autopsji albo jest kolejną alfą i omegą... no i oczywiście konopie = heroina niektórym to się wszystko z wszystkim kojarzy i łaczy duże LOL Odpowiedz Link Zgłoś
robert_diacon Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 20:37 Rzecz tkwi w tym, że każdy człowiek ma swoje życie i każdy odpowiada za swoje czyny. Jeden najara się i uzależni, drugi umrze na marskość wątroby bo pije...tak naprawdę całe polemizowanie na temat trawy jest bezsensu, bo póki ludzie palą i są szczęśliwy z tym to jest ok. Jeżeli wzrost śmiertelności poprzez palenie trawy byłby naprawdę widoczny to rozumniem,że jest to zła rzecz, lecz na dzień dzisiejsze rzeczą wiadomą jest, że to papierosy zabijają i prowadzą do znacznych chorób a zapalenie trawki raz na jakiś czas co najwyżej rozleniwi...Ludzie powinni się zastanowić nad swoim życiem i nad tym co ich cieszy,jeżeli lubisz palić trawę i nie widzisz w tym żadnych ujemnych skutków to poprostu rób to dalej, natomiast jak masz schizy to sie ogarnij. To jest moja recepta na przetrwanie w tym szalonym świecie. Osobiście chwalę sobie palenie, ćwiczę, tworzę muzę i jestem ogarnięty.Poza tym idę sobie zapalić i mam na to wszystko wyje...ane, bo życie jest jedno a wy przeciwnicy zadajcie sobie pytanie, czy poprostu nie robicie tego całego zamieszania , bo nie lubicie tego zapachu, albo poprostu po trawie jesteście konkretnie zamuleni, ale tak naprawdę zazdrościcie,że ktoś może sobie zapalić i równocześnie normalnie funkcjonować a nawet bardziej cieszyć się życiem. PAMIĘTAJCIE WSZYSTKO DLA LUDZI, ALE Z UMIAREM !!! Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 25.08.09, 20:55 ale nie nie nie, urzędnicy i inni światli rządzący wiedzą lepiej co jest dla Ciebie dobre! Hazard na przykład jest dobry, no wiadomo wóda i tytoń też są dobre bo wspomagają finansowo państwo... państwo uczy bawi wychowuje! Odpowiedz Link Zgłoś
niepajacuj !! W Argentynie właśnie zapadł taki werdykt !! 26.08.09, 09:33 Argentyński Sąd Najwyższy stwierdził, że posiadanie marihuany na własny użytek nie może być karane. - Każdy człowiek ma prawo wybrać swój styl życia bez konieczności ingerencji władzy - stwierdził sędzia odczytując decyzję. www.tvn24.pl/0,1616431,0,1,jointa-zapalisz-w-buenos-aires,wiadomosc.html Wszystko w temacie. Panie Premierze, Pan poczeka z tą nowelizacją. Zobaczmy, co powie TK :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
positum Re: !! W Argentynie właśnie zapadł taki werdykt ! 26.08.09, 15:31 świetna wiadomość dla Argentyńczyków, u nas zalegalizują posiadanie niewielkich ilości na własny użytek dopiero wtedy, kiedy ustalą wysokość akcyzy... Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Najtwardszy argument - statystyka 26.08.09, 10:55 takich jak ty jest niestety kilku. Odpowiedz Link Zgłoś
mistrzuni00 Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 21:31 Niestety naszym krajem rządzi ciemnota i zabobony. 21 wiek i co ludzie boją się tego co nowe, wolą wierzyć że 13 przynosi pecha niż sami wziąć los w swoje ręce, a gdy znajdzie się ktoś odważny i spróbuje rzucane mu są kłody pod nogi. Walczą z ganją, która tak naprawdę nie jest groźniejsza niż alkohol, to pijani kierowcy sieją spustoszenie na drogach, ale nic się z tym nie robi. Łatwiej jest znaleźć kolesia co pali zioło i wsadzić go do paki bo to się społeczeństwu podoba, a picie to tradycja, a tradycja to rzecz święta i zmieniać jej nie wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
wojowilk Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 26.08.09, 22:47 Bardzo dziękuje pomysłodawcy w swoim imieniu jak również w imieniu licznych znajomych użytkowników trawki, miałem taką ochotę zrobić mw to samo tylko brakowało mi znajomości prawa lub wsparcia dobrego prawnika. Trzymam kciuki żeby się udało. Ludzi piszących tu brednie o szkodliwości THC kieruję do lektury raportu o marihuanie Światowej Organizacji Zdrowia skrzętnie ukrywanego przez wszelkie media hyperreal.info/node/1283 Odpowiedz Link Zgłoś
lowek123 Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 27.08.09, 11:19 ja bym to policji przedstawil jeszcze prosciej to moze zkumaja : prosze wziasc 5 malolatow pijanych i 5 najaranych ciekawe kto wiecej wiru narobi na miescie...polecam Odpowiedz Link Zgłoś
jaxyl Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 27.08.09, 11:46 Narkotyki w Polsce to sprawa polityczna i wymaga mnóstwa konsultacji społecznych, gadających głów w telewizji, miliona ekspertów, stanowiska episkopatu itd. itp. Policja łapie "użytkowników" czyli ma wyniki, prokuratura ma wyniki, sądy mają wyniki i jest świetnie. Łatwo z tego nie zrezygnują. Dlatego proponuję "olać" system i jeździć do Czech. Tam można iść ulicą i palić trawę, nie przejmując się jakimiś niepoważnymi zakazami... Odpowiedz Link Zgłoś
kolodziejo Trybunał zadecyduje, czy mogę palić trawę 27.08.09, 12:40 Cóż, coraz więcej śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś