b52h 27.08.09, 10:15 Ku...k i Kalisz, a adjustował Cuchnowski zapewne, z braku maleszki Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zabarwiacz i co, boli Was, że w końcu ktoś Tuska rozliczy z 27.08.09, 10:21 jego ciągle składanych obietnic? Ostatnia to chyba - 50% kobiet na pierwszych miejscach na listach wyborczych - czy coś takiego. A jedna z pierwszych to chyba zwiększenie wzrostu gospodarczego do realnych kilkunastu procent rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczynksi Tylko prywatyzacja tego badziewia coś jeszcze urat 27.08.09, 14:04 uje. Zwiększy konkurencję na rynku i przyniesie kasę. Ale dla klasy politycznej oznaczałoby to wyrzeknięcie się milionów. Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Trzeba bylo dac grupie trzymajacej te 17 baniek 27.08.09, 10:22 i nie byloby dzis problemu.A tak niewspolmierne koszty i poczatek upadku Gazety Wyborczej po "udanym" sledztwie.I do tego ludziom sie ciagle wydaje, ze oprocz Rywina jeszcze co najmniej jeden uczestnik tych rozmow ma cos na sumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: Trzeba bylo dac grupie trzymajacej te 17 bani 27.08.09, 10:24 spoko, Czarzasty i Kwiatkowski to teraz przyjaciele Kaczyńskiego. się porobiło... Odpowiedz Link Zgłoś
acc4 Dziejowa konieczność: sojusz PIS z postkomuną. 27.08.09, 10:25 Mentalność ta sama, co uwidocznia stosunek Lecha Kaczyńskiego do państwa: I Sekretarz musi mieć wg potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
samozwaniec1 Sojusz komuny z PiSdzielcami - to koniec SLD 27.08.09, 10:34 I cale szczescie.To co zrobil lewicy zalosny mlodzieniaszek ze Szczecina/jego CV jest najkrotsze na swiecie-kierownik biura posla Liberadzkiego/ bedzie nie do odrobienia.Wiedza to ci,ktorych wyimpasowano z lewicy,aby ja nieco podrasowac. Dzieki towarzyszu Napieralski!Dokonales w rok tego,o czym marzyly miliony wrogow formacji postPZPR-owskiej.I to bedzie wasz koniec,przekonacie sie przy wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Re: Sojusz komuny z PiSdzielcami - to koniec SLD 27.08.09, 10:43 Napierniczak nie ma zadnych zobowiazan wobec Platformy Obywatelskiej.To, ze zakladal ja Olechowski z Czempinskim, to jeszcze za malo. Odpowiedz Link Zgłoś
robson.5 Kalisz: Przyjęcie weta to "tak" dla PiS w mediach 27.08.09, 11:04 Geba, jak dupa. Takie swiniaki nie powinne byc publicznie pokazywane. Najpierw na odpasienie a pozniej schowac takiego w szafie. Straszne! Odpowiedz Link Zgłoś
marian391 Dorabianie gęby 27.08.09, 11:04 Cała rozmowa sprowadza się do próby "dorabiania gęby SLD". Jeśli miarą wiarygodności SLD ma być poparcie PO w odrzuceniu prezydenckiego veta, to taki pomysł kompromituję Panią redaktor. Oznaczałoby by to zgodę na wiarołomność Po i premiera, łamiącego bez skrupułów wszelkie porozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
pyffello114 Kalisz rżnie głupa 27.08.09, 12:16 Koalicja SLD-PiS stała sie faktem! Wkrótce Napieralski pojedzie z Jarem do Torunia po błogosławieństwo ojca Tadeusza Rydzyka. Zaklęcia Kalisza niczego tu nie zmienią!"Ciemny" lud tego nie kupi! Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Niezły chlew u komuszków się szykuje 27.08.09, 12:23 Jedni prą do koryta po trupach, innym pomyje pisowskie nie smakują. Kwestia gustu, ale ogólnie to sojusz Napieralskiego z Kaczorami jest rozumny i praktyczny. Tylko razem mogą odzyskać wielkie, państwowe koryto. Odpowiedz Link Zgłoś
ofellia Kalisz: Przyjęcie weta to "tak" dla PiS w mediach 27.08.09, 12:37 Ale to z rekomendacji Borysiuka byli współpracownicy Roberta Kwiatkowskiego i Włodzimierza Czarzastego weszli do nowych rad nadzorczych mediów publicznych. Dostali połowę miejsc, drugą - PiS. Kwiatkowski i Czarzasty doradzali szefowi SLD Grzegorzowi Napieralskiemu w pracach nad ustawą medialną. - Kierownictwo Sojuszu zapewniło mnie, że nie ma z tym nic wspólnego. Nie mam powodu im nie wierzyć. Panie Kalisz, niech się pan nie ośmiesza. Odpowiedz Link Zgłoś
anna-888 Kalisz: Przyjęcie weta to "tak" dla PiS w mediach 27.08.09, 13:43 Ciekawy arykul !! Odpowiedz Link Zgłoś
balsamlomzynski Radość w Juracie z powodu poprawy notowań PiS 27.08.09, 15:02 W całym ośrodku zapanowało podniecenie. W czasie śniadania krotochwilom nie było końca. Szczygło rzucił zwiniętą serwetką w Stasiaka, Stasiak w Waszczykowskiego, Waszczykowski symbolicznie rzucił w brata prezydenta, zaznaczając jednocześnie swą ogólną postawą, że nigdy by sobie na rzut rzeczywisty nie pozwolił. Symboliczna sprawność Waszczykowskiego niczyjej, poza Stasiakową, uwadze nie umknęła. Akcje Waszczykowskiego wzrosły, a Stasiaka pozostały tam gdzie zawsze były. Szczygło zastrzygł uszami w poczuciu nadchodzących zmian personalnych. Sam prezydent szczerze się śmiał, po raz pierwszy od czasu kiedy uświadomiono mu, że śmiać się musi więcej, ale tak, żeby nie było widać, że sprawia mu to dotkliwy ból. – Dzisiaj pijmy i świętujmy. Wyłączywszy wydarzenia nadzwyczajne, katastrofy, nawałnice, spadające w przepaści autobusy, wypadki kolejowe i lotnicze, o których będę wszystko wiedzieć, ale o których rząd zapomni mnie drogą służbową formalnie powiadomić, o niczym nie chcę słyszeć. Chcę natomiast usłyszeć waszą szczerą opinię, które z działań moich albo mojego brata sprawiły, że notowania nasze poszybowały w górę w sposób tak bezprecedensowy? Może najpierw wy, Stasiak, będziemy mieć waszą opinię z głowy. – Monitoring mediów pomógł. Dawno już zauważyłem, że jak czemuś się uważnie przyglądać, to albo znieruchomieje, albo gwałtownie podskoczy. – Przyjmijmy, że chcecie powiedzieć, że media, szczególnie publiczne, widzą teraz, że nigdy nie rozluźnimy uścisku, nawet zza grobu. Co ty o tym sądzisz, mój umiłowany bracie? – Tusk usiłował oszukać kobiety. Niby co druga miała być wystawiona na jedynce, ale wtedy dwójka zawsze byłaby pierwsza. Wyszłoby, że Tusk postępowy, a kobieta strukturalnie nikomu nieprzydatna. Tusk chce mieć babę i się baby pozbyć. Tak można ze stoczniowcem albo z górnikiem. U baby Tusk stracił, baba Tuska pogrąży. – Dobrze powiedziane. Baba go pogrąży. A co pan na to, ministrze Szczygło? – Pan jeden, panie prezydencie stawił pod Tbilisi czoła Putinowi, którego enkawudowstwo znowu na wierzch wychodzi. – W istocie, dzielnie stawałem, ale poprawiły się notowania partii, a nie moje. Współpraca z postkomunistami przy wydarciu mediów publicznych z rąk postfaszystów też nam jakoś nie zaszkodziła. Nie o enkawudowstwo tym razem chodzi. Pana, panie Waszczykowski też o zdanie zapytam, ale się streszczajcie, nie interesuje mnie bowiem, co macie do powiedzenia. – Drugorzędność. – Jak to? Czyja? Mów pan zaraz, albo na pysk wyrzucę, w prasie, że już pana nie znam, ogłoszę. – Kraj ten jest krajem drugorzędnym, co ostatnio wykazaliśmy w płaszczyźnie braku baz obcych wojsk na naszej ojczystej ziemi. Tylko pan, panie prezydencie, umie temu krajowi jego drugorzędność uświadomić i skutecznie przypomnieć. Jak o tym jakiś czas nie myślą, ich drugorzędność nie przechodzi wprawdzie w pierwszorzędność, ale się i jednej i drugiej poniekąd wymyka. – Kto się wymyka? – Kraj – Ale komu? – Godnej, ukierunkowanej na porównywanie postawie; samym warunkom orzekania czy się należy obrazić czy nie. – Jakże można twierdzić, że uzmysławiam krajowi drugorzędność skoro zabiegam wyłącznie o pierwszorzędność? – W ujęciu atlantyckim, w którym mają nas za nic, widać to gołym okiem. Jak od kogo nie domagać się szacunku, drugorzędność się w ogóle nie ujawnia. Jak wymiar atlantycki nad europejskim zaczyna górować, drugorzędność wychodzi na plan pierwszy. – Dziwnie mówicie Waszczykowski, tajemniczo i być może od rzeczy. Zastanawiam się, co tym razem knujecie. Czy zachęcacie bym odrzucił opinię mojego brata? – Waszczykowski słusznie to uchwycił. Baba drugorzędna wzmaga drugorzędność w ogóle. – Jak jednak sprawić, żeby się baba nie spostkomunizowała? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Panie Kalisz - wynocha z SLD. Już dawno 27.08.09, 15:38 sprzedałeś się Tuskowi. To dlatego chcesz aby TVP rozszabrowano i sprzedano. Odpowiedz Link Zgłoś
slavik222 Kalisz i inni łotrzykowie 27.08.09, 16:12 Towarzyszu Kalisz, to Wy już wicie rozumicie zapomnieliśta jak do władzy w TVP wrócił tow. Kwiatkowski? To zapomnieliśta jak było za towarzyszyszy Cimoszka i Oleksego? Czy wolno bylo mówić o Katyniu, 27.IX????itd?? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Bu-ha-ha 27.08.09, 16:13 "Najlepszy dowód to rządy Wildsteina i Urbańskiego w TVP czy Czabańskiego i Targalskiego w Polskim Radiu." Oczywiście. Bo za czasów Kwiatkowskiego czy Miazka, telewizja była apolityczna i odpartyjniona. Odpowiedz Link Zgłoś