Dodaj do ulubionych

Z palcem na cynglu, z bronią u nogi. Wodzu, pro...

01.09.09, 07:16
Niezła propaganda, która notabene w pewnych środowiskach funkcjonuje do dzisiaj.
A ś.p. babcia ze łzami w oczach opowiadała o deszczu czerwonych gladioli...
Obserwuj wątek
    • mistrzrp Wszystko przez ateuszów 01.09.09, 07:19
      To był kraj - dzisiaj Polska nie ma jaj!
      A WSZYSTKO PRZEZ ATEISTÓW

      Co z tego, że wszystkie gazety nie miały racji i przegraliśmy z kretesem
      SKORO PÓŁ LUDNOŚCI POLSKIEJ POSZŁO DO OBRONY KRAJU
      dziś leniwi ateiści pewnie nie ruszyliby nawet palcem, biadoląc o tym, że nie
      mamy szans

      CHWAŁA BOHATEROM!
      • lmblmb Co to za bohaterowie? 01.09.09, 07:40
        mistrzrp napisał:

        > To był kraj - dzisiaj Polska nie ma jaj!

        To był kraj! Banda debili. Popatrz na tytuł argykułu w gazecie: "Polska
        podstępem zaatakowana przez Niemcy".

        Gdzie ten podstęp? Wszyscy wiedzieli, że wojna będzie.

        > A WSZYSTKO PRZEZ ATEISTÓW

        I cyklistów.

        > Co z tego, że wszystkie gazety nie miały racji i przegraliśmy z
        > kretesem SKORO PÓŁ LUDNOŚCI POLSKIEJ POSZŁO DO OBRONY KRAJU

        No i?

        > dziś leniwi ateiści pewnie nie ruszyliby nawet palcem, biadoląc o
        > tym, że nie mamy szans

        Racja, obecnie ateiści myślą racjonalnie. I nie tylko ateiści.

        > CHWAŁA BOHATEROM!

        Tym, co zmarli? Co to za bohaterowie, którzy w imię Polski dali się zabić? Banda
        idiotów. Ja mogę walczyć o swój dom i swój biznes.
        • viornisko Ważne by brzuszek był pełny? 01.09.09, 07:58
          Niektórzy widać nie potrafią zrozumieć co to honor. Naplują mu w twarz, zgwałcą
          jego prawa, poniżą rodzinę i to w co wierzy, a ten, nie reaguje - racjonalizm...
          Trzeba być kiepem, żeby tak mówić.
          Chwała tym, którzy poszli w nierówny bój.
          • kretynofil Wez, kretynie, odbierz zasileczek, zabierz... 01.09.09, 09:01
            ...matce rente i za te pieniadze pojezdzij sobie po Europie.

            Zobacz jak wygladaja miasta w krajach, ktore, jak twierdzisz, wyrzekly sie swojego honoru - to moze zrozumiesz dlaczego nie bylo warto...

            Czasami warto odpuscic sobie swoja megalomanie i zdac sobie sprawe ze swoich mozliwosci - bo jedyne co z tej wojny wyszlo, to eksterminacja inteligencji, czego owocem sa chociazby Twoje wpisy na forum.
              • kretynofil Zastanawiam sie... 01.09.09, 09:54
                ...ile pieniedzy z planu marshalla zostalo przekazanych do czeskiej pragi?

                Bo tak, nie mam na mysli tylko Paryza.

                A to, ze amerykanie uderzyli w koncu na Niemcow to byl efekt chlodnej kalkulacji...
                • everettdasherbreed Re: Zastanawiam sie... 01.09.09, 10:00
                  Sowieci starali się, aby poziom życia w krajach graniczących z NATO i
                  neutralnymi był jaki taki, w miarę ich możliwości. Dlatego Czechosłowacja i NRD
                  (później także Węgry) miały jakie takie zaopatrzenie rynku.
                  W Polsce i Rumunii (oraz w głębi Sojuza) była natomiast bida, bo na wszystkich
                  granicach była komuna.
                  • cehaem Re: Zastanawiam sie... 01.09.09, 14:20
                    > Sowieci starali się, aby poziom życia w krajach graniczących z NATO i
                    > neutralnymi był jaki taki, w miarę ich możliwości. Dlatego Czechosłowacja i NRD
                    > (później także Węgry) miały jakie takie zaopatrzenie rynku.
                    > W Polsce i Rumunii (oraz w głębi Sojuza) była natomiast bida, bo na wszystkich
                    > granicach była komuna.

                    I tu tez nie masz racji. Poziom zycia w Czechoslowacji i Polsce w poznych latach
                    60. i 70. byl porownywalny. Wegry mialy swoj "komunizm gulaszowy", co
                    doprowadzilo do ograniczonego rozwoju gospodarki i naplywu dewiz.
                    Polska stala sie ofiara swego kryzysu gospodarczego a Rumunie zalatwil Ceausescu
                    ze swoja megalomania.
                  • lmblmb To nie dlatego. 01.09.09, 23:49
                    everettdasherbreed napisał:

                    > Sowieci starali się, aby poziom życia w krajach graniczących z
                    > NATO i neutralnymi był jaki taki, w miarę ich możliwości.

                    Nie. Czechy przed wojną były w pierwszej dziesiątce uprzemysłowionych państw, to
                    dlatego teraz wyprzedziły Portugalię.

                    Kretynofil ma doskonałą puentę - Czesi są narodem, z którego powinniśmy częściej
                    brać przykład, nie tylko dlatego, że nie starli do ziemi swojej stolicy skacząc
                    z szabelką na czołgi.

                    > Dlatego Czechosłowacja i NRD
                    > (później także Węgry) miały jakie takie zaopatrzenie rynku.

                    Bzdura. NRD jeszcze w latach 60-tych pod względem przychodu na głowę PPP
                    przeganiała UK, i to są dane pochodzące właśnie z Wielkiej Brytanii. Znowu
                    kwestia uprzemysłowienia i poziomu cywilizacyjnego.

                    > W Polsce i Rumunii (oraz w głębi Sojuza) była natomiast bida, bo
                    > na wszystkich granicach była komuna.

                    W takim razie czemu w Macedonii była bida, przecież ta graniczy z Grecją?
                    • everettdasherbreed Re: To nie dlatego. 02.09.09, 08:45
                      Daruj sobie powtarzanie goebbelsowskich oszczerstw o "szarżowaniu z szabelką na
                      czołgi". Goebbels był kuternogą i nigdy w wojsku nie służył. Sami niemieccy
                      historycy zdementowali te kłamstwa.

                      W NRD stopa życiowa wyższa niż w Wielkiej Brytanii????
                      Trzymajcie mnie, bo się zsikam!
              • ubiquitousghost88 Co ty głupstwa wygadujesz? 01.09.09, 17:55
                everettdasherbreed napisał:

                > Miasta w krajach szczęśliwszych od Polski a mniej honorowych, np. Francji,
                > wyglądają bogaciej od polskich tylko i wyłącznie dzięki dwóm amerykańskim gener
                > ałom:
                >
                > 1. D. D. Eisenhowerowi, który zaatakował Niemców w Normandii
                > 2. G. C. Marshallowi, który opracował plan pomocy materialnej dla zachodniej Eu
                > ropy

                Talencie forumowy, zupełnie ci jakoś uciekło, że ci "szczęśliwsi" od nas, przez stulecia okradali pół świata, od Afryki do Azji, a i dziś w tej "robocie" są nieporównanie zdolniejsi od Polaków...
                • everettdasherbreed Re: Co ty głupstwa wygadujesz? 02.09.09, 08:47
                  Więcej się do kolonii dopłacało niż się z nich miało. Dlatego prędzej czy
                  później trzeba było z kolonii zrezygnować. Takie państwa jak Szwajcaria,
                  Szwecja, Norwegia czy Austria nie miały kolonii. Niemcy miały kolonii niewiele i
                  przez bardzo krótki czas. A przecież poziom życia w tych państwach jest podobny,
                  jak w dawnych imperiach kolonialnych (Wielka Brytania, Francja, Holandia,
                  Belgia, Hiszpania).
                  • ubiquitousghost88 Re: Co ty głupstwa wygadujesz? 02.09.09, 16:40
                    everettdasherbreed napisał:

                    > Więcej się do kolonii dopłacało niż się z nich miało. Dlatego prędzej czy
                    > później trzeba było z kolonii zrezygnować. Takie państwa jak Szwajcaria,
                    > Szwecja, Norwegia czy Austria nie miały kolonii. Niemcy miały kolonii niewiele
                    > i
                    > przez bardzo krótki czas. A przecież poziom życia w tych państwach jest podobny
                    > ,
                    > jak w dawnych imperiach kolonialnych (Wielka Brytania, Francja, Holandia,
                    > Belgia, Hiszpania).

                    W pewnym stopniu muszę się z tobą zgodzić: każdy orze jak może.
                    Pomimo, że argumenty masz cienkie jak oświęcimska wasserzupka.
                    Zaraz ci je wytłukę, choć, przyznaję to z ciężkim sercem, za takiego tłuka cię nie miałem:

                    - Szwajcaria - od stu lat co najmniej, światowa pralnia brudnych pieniędzy, banki pękają w szwach od nakradzionych po świecie pieniędzy;
                    - Szwecja - przez stulecia grabili Skandynawię i dalej wokół Bałtyku, a że ci Potop muszę przypominać to sam czerwienię się ze wstydu, że tacy "Polacy" jeszcze po ziemi chodzą;
                    - Norwegia - zapytaj zresztą Norwegów co myślą o byłych (do niedawna) szwedzkich panach, a że Allach i o nich pomyślał (nafta), to dlatego, że nie zgrywają przedmurza i z islamem nie zadzierają,
                    - Austria - tu cię odsyłam do lektury Wojaka Szwejka, bo już mnie zaczyna nudzić wyjaśnianie komu i gdzie krew pili ci krwiopijcy, bez których nie byłoby Wiosny Ludów. Na słowiańskiej krwi i biedzie (od północy do południa) ich pałace, teatry, koleje żelazne, porty i stocznie adriatyckie zostały wybudowane.

                    A nich cię diabli za taką lekcje "historii nowożytnej".
                    Jak już chcesz generałów wyciągać, to tamtych wsadź sobie tam, gdzie jest ich miejsce, a wyciągnij Żukowa, Koniewa i Rokossowskiego, którzy pogonili faszystowską swołocz aż do Berlina i tam ich rozdeptali jak karaluchów, zostawiając po drodze ciała 30 milionów wyzwolicieli, których wy ośmielacie się zwać "bolszewią".
            • viornisko Re: Wez, kretynie, odbierz zasileczek, zabierz... 01.09.09, 10:31
              Jaką megalomanię, czy Ty się dobrze czujesz? Wygadujesz bzdury o możliwościach,
              rzeczach zatem materialnych, a ja mówię o honorze, czyli o imponderabiliach. Czy
              to tak trudno zrozumieć, że honor to najważniejsza (lub jedna z najważniejszych)
              rzecz na świecie?
              Pierniczysz o wojażach europejskich... Byłeś? Widziałeś? Bo ja i owszem i przez
              moment nie żałuję, że moi dziadowie bez dwóch zdań ruszyli na wojnę. Po to
              między innymi, abyś mógł pierniczyć trzy po trzy...
              • cehaem Re: Wez, kretynie, odbierz zasileczek, zabierz... 01.09.09, 14:33
                Nieprawda. Wojne (w znakomitej wiekoszosci) prowadzi sie tylko wtedy, gdy sie
                jest przekonanym, ze mozna ja wygrac. Polska byla we wrzesniu 39 roku powiazana
                sojuszami i wszyscy byli przekonani, ze nalezy bronic sie tak dlugo, az Wielka
                Brytania i Francja uderza. Czechoslowacja w takiej sytuacji sie nie znajdowala.
                Dlatego tez nie podjela walki.
                "Honor" jest tu tylko zaslana dymna, "nadbudowa". "Baza" racjonalne (lub nie)
                przekonanie o mozliwosci wygrania.
                • olim Re: Wez, kretynie, odbierz zasileczek, zabierz... 01.09.09, 22:54
                  To przekonanie większości (bo nie wszystkich) o realnych szansach
                  wygrania z Niemcami oparte było, jak się okazało na fałszywych
                  przesłankach. Zdumiewa zwłaszcza naiwna wiara rzadzących elit
                  w "potęgę" polskich sił zbrojnych wypływająca jeszcze zapewne ze
                  zwycięstwa nad bolszewikami w 1920 oraz w to, że "sojusznicy" Polski
                  przyjdą jej z materialną pomocą. Ta bezalternatywność strategicznego
                  myślenia, brak planu B drogo nas kosztowała.
              • ubiquitousghost88 Wystawieni do wiatru przez swoich! 01.09.09, 18:04
                viornisko napisał:

                > Jaką megalomanię, czy Ty się dobrze czujesz? Wygadujesz bzdury o możliwościach,
                > rzeczach zatem materialnych, a ja mówię o honorze, czyli o imponderabiliach. Cz
                > y
                > to tak trudno zrozumieć, że honor to najważniejsza (lub jedna z najważniejszych
                > )
                > rzecz na świecie?
                > Pierniczysz o wojażach europejskich... Byłeś? Widziałeś? Bo ja i owszem i przez
                > moment nie żałuję, że moi dziadowie bez dwóch zdań ruszyli na wojnę. Po to
                > między innymi, abyś mógł pierniczyć trzy po trzy...

                Czy ty nie możesz zrozumieć, że naród poszedł do walki nie dlatego, że głupi lub honorowy, ale dlatego, bo go własny rząd oszukał, nie informując go o realnym stosunku sił na potencjalnym froncie, po czym podwinął ogon i zwiał do Rumunii?
              • lmblmb Niby mówimy tym samym językiem... 01.09.09, 23:45
                viornisko napisał:

                > [...] ja mówię o honorze, czyli o imponderabiliach. Czy
                > to tak trudno zrozumieć, że honor to najważniejsza
                > rzecz na świecie?

                Bardzo. Niby mówimy tym samym językiem, a różnimy się bardziej niż północni
                Niemcy od Austriaków. Powiem Ci jeszcze, że do niedawna sądziłbym, że udajesz,
                prowokujesz i nic więcej. Teraz znam więcej Polaków Twojego gatunku i jestem
                pewien, że wierzysz w to, co piszesz.

                To smutne.

                > Pierniczysz o wojażach europejskich... Byłeś? Widziałeś? Bo ja i
                > owszem i przez
                > moment nie żałuję, że moi dziadowie bez dwóch zdań ruszyli na wojnę.

                A mój na jakiejś wojnie był, niewiele, niedługo - i żyje. A Twoi "bohaterowie"
                to znani są z opowieści.

                > Po to między innymi, abyś mógł pierniczyć trzy po trzy...

                Nie.... nigdy nie udowodnisz, że zatrzymanie Niemców na tydzień na Westerplatte,
                i podobne akcje, miały jakikolwiek wpływ na sytuację w Polsce po wojnie.
        • mistrzrp Re: Co to za bohaterowie? 01.09.09, 07:59
          Dlatego mnie będą wystawiać pomniki, a ciebie docenią jedynie saprofity. Bo nie
          przywiązujesz wartości do tego, co polskie. A pasożytom mówimy won - jedź sobie
          na zmywak do UK czy gdzieś, a nie w kraju psuć atmosferę
        • von.g Re: Co to za bohaterowie? 01.09.09, 08:01
          >>Gdzie ten podstęp? Wszyscy wiedzieli, że wojna będzie.

          Napisali POSTEPEM a nie NIESPODZIEWANIE. Widzisz roznice?
          Podstepem np bylo wprowadzenie do Gdanska okretu "szkoleniowego"
          Schleswig-Holstein pod pretekstem przyjacielskiej wizyty.

          >>> No i?

          No i bylo to w jakiejs czesci wynikiem propagandy. Gdyby gazety pisaly ,ze wojna
          juz jest przegrana i nalezy sie poddac mobilizacja ludnosci byla by mniejsza.

          >>> > Tym, co zmarli? Co to za bohaterowie, którzy w imię Polski dali się zabić?
          Banda idiotów.

          Wybacz ale sam jestes idiota. Nasi dziadkowie walczyli o to bys dzis mogl pisac
          na tym forum po polsku a Ty nazywasz ich idiotami dlatego ze wielu znich
          zginelo? Od kiedy wogle bohaterstwo oznacza przezycie? Wez czlowieku sie zamknij
          i nie pograzaj bardziej.
          • kretynofil Sweterku, zostan przy bredniach o linuksie... 01.09.09, 09:09
            > No i bylo to w jakiejs czesci wynikiem propagandy. Gdyby gazety pisaly ,ze wojna juz jest przegrana i nalezy sie poddac mobilizacja ludnosci byla by mniejsza.

            I co by sie stalo? Bardziej bysmy wojne przegrali? Bardziej by byla Warszawa zrownana z ziemia? Bardziej by nas Niemcy okupowali?

            Bo wiesz, tak na moje, to straty bylyby mniejsze... Po prostu.

            > Wybacz ale sam jestes idiota. Nasi dziadkowie walczyli o to bys dzis mogl pisac na tym forum po polsku a Ty nazywasz ich idiotami dlatego ze wielu znich zginelo?

            To jest gdybanie. Wybacz, ale ja moze znam inna wersje historii, ale jakos nie pamietam, zebysmy Niemcow czy Rosjan z Polski wygnali dzieki swojej heroicznej walce. Jakos nie zauwazylem zeby Francuzi utracili swoj jezyk, nie spotkalo to rowniez Belgow i Czechow...

            Zgadzam sie ze okreslenie "banda idiotow" jest obelzywe i nie na miejscu - ale bez przesady. Nasi dziadkowie tej wojny nie wygrali. Walczyli pieknie, ale o przegrana sprawe - i szkoda ze tylko o taka walczyc potrafili. Szkoda ze nie potrafili budowac, pracowac i dzialac razem w czasach pokoju...

            A co do tej propagandy - to komiczna byla, wprowadzila ludzi w jakas nieuzasadniona euforie. I, jak kazda propaganda, brzydze sie nia... Tak jak dzisiaj media wciskaja ludziom bzdury na kazdym kroku, sklaniajac wiekszosc do podejmowania nieslusznych decyzji...
            • von.g Re: Sweterku, zostan przy bredniach o linuksie... 01.09.09, 09:24
              Przyszla wrescie prawda absolutna. Oswiecenie w kazdej dziedzinie.

              Blad ktory popelniasz to ocenianie faktow z perspektywy historycznej. Ty dzis
              wiesz ze kampania wrzesniowa byla przegrana. 1 wrzesnia nikt tego nie wiedzial.
              Ty mowisz trzeba bylo zostac w domu , straty byly by mniejsze ale oni tego nie
              wiedzieli. Walczyli o cos czego Ty nigdy nie mozesz pojac - o wolnosc. O wartosc
              ktora dla innych ludzi jest wartoscia.

              Francuzi nie utracili swojego jezyka i wolnoci narodowej tylko dlatego ze wojna
              nie skonczyla sie w 1940. Gdyby w 1940 Anglicy stwierdzili nie ma o co walczyc
              straty beda mniejsze podpisujemy pokuj z hitlerem , w 41 ruscy by stwierdzili
              nie ma po co walczyc podpisujemy pokuj z hitlerem to i Francja i Polska byla by
              dzis niemiecka prowincja.

              >>Nasi dziadkowie tej wojny nie wygrali. Walczyli pieknie, ale o pr
              > zegrana sprawe - i szkoda ze tylko o taka walczyc potrafili.

              A skad oni mogli wiedziec ze wojna jest przegrana 1 wrzesnia?

              >>Szkoda ze nie potrafili budowac, pracowac i dzialac razem w czasach pokoju...

              Szkoda , ale kazdy powinien taka prace zaczac od siebie. Popatrz na siebie.
              Wpadasz na forum sie dowartosciowac i powyzywac ludzi od idiotow i sweterkow. To
              nazywazsz wspolnym dzialaniem w czasie pokoju?

              >>A co do tej propagandy - to komiczna byla, wprowadzila ludzi w jakas
              nieuzasadniona euforie.

              Fakt niektore z tych propagandowych kitow brzmia straszie.
              • everettdasherbreed Re: Sweterku, zostan przy bredniach o linuksie... 01.09.09, 09:42
                Czesi i Francuzi byli przez hitlerowskie Niemcy traktowani zupełnie inaczej niż
                Polacy:

                1. Okrojone i pozbawione Słowacji Czechy (w postaci tzw. Protektoratu Czech i
                Moraw) zostały przyjęte w skład Rzeszy jako jednostka autonomiczna. Został
                zachowany urząd Prezydenta Czech, na oficjalnych uroczystościach występował Emil
                Hacha a obok na równoważnym miejscu siedział niemiecki protektor (Konstantin von
                Neurath, minister spraw zagranicznych z czasów jeszcze przedhitlerowskich).
                Symbole państwa czeskiego (godło, flaga, hymn) były nienaruszone, język czeski
                nie był zakazany, szkół czeskich nie zamykano, czeskich dóbr kultury nie
                niszczono. Nawet odbywały się towarzyskie mecze piłkarskie Rzesza - Protektorat,
                raz nawet Protektorat wygrał.

                2. Natomiast proklamowano likwidację państwa polskiego, w porozumieniu z Moskwą,
                rzecz jasna. Masowe mordowanie polskiej warstwy przywódczej (nauczycieli,
                ziemian, duchownych itd.) rozpoczęło się już w pierwszych dniach wojny.

                3. Warunki kapitulacji Francji w 1940 też były bardzo łagodne. Niemcom zależało
                na tym, aby francuska flota nie przyłączyła się do brytyjskiej (jak to uczynili
                Norwegowie).
                • von.g Re: Sweterku, zostan przy bredniach o linuksie... 01.09.09, 09:47
                  Masz racje , ale czy to oznacza , ze nie nalezalo walczyc o wlasna wolnosc? Czy
                  gdyby Polska poslusznie poddala sie Hitlerowi to nie bylo by mordowania jej
                  obywateli? Czy niemcy , nie podjeli by walki z polska inteligencja i nie
                  wymordowali by profesorow UJ? Szczerze watpie ...
                • lahdaan Przyzwoitość a obojętność 01.09.09, 10:34
                  everettdasherbreed napisał:

                  > Czesi i Francuzi byli przez hitlerowskie Niemcy traktowani zupełnie inaczej niż
                  > Polacy:
                  >
                  > 1. Okrojone i pozbawione Słowacji Czechy (w postaci tzw. Protektoratu Czech i
                  > Moraw) zostały przyjęte w skład Rzeszy jako jednostka autonomiczna. Został
                  > zachowany urząd Prezydenta Czech, na oficjalnych uroczystościach występował Emi
                  > l
                  > Hacha a obok na równoważnym miejscu siedział niemiecki protektor (Konstantin vo
                  > n
                  > Neurath, minister spraw zagranicznych z czasów jeszcze przedhitlerowskich).
                  > Symbole państwa czeskiego (godło, flaga, hymn) były nienaruszone, język czeski
                  > nie był zakazany, szkół czeskich nie zamykano, czeskich dóbr kultury nie
                  > niszczono. Nawet odbywały się towarzyskie mecze piłkarskie Rzesza - Protektorat
                  > ,
                  > raz nawet Protektorat wygrał.
                  [...]

                  No i co z tego? Ze złem trzeba walczyć a nie pozostawać obojętnym! To się nazywa
                  PRZYZWOITOŚĆ, a jak mówi Bartoszewski "warto być przyzwoitym człowiekiem".

                  Czy gdyby wszystkie państwa zachowały się w obliczu hitlerowskiego zła w ten sam
                  "przezorny", "wartościowy" i "godny pochwały" sposób, to czy II Wojna
                  zakończyłaby się tak jak się zakończyła??
                  • lmblmb Re: Przyzwoitość a obojętność 02.09.09, 00:01
                    lahdaan napisał:

                    > > everettdasherbreed napisał:
                    >
                    > > Nawet odbywały się towarzyskie mecze piłkarskie Rzesza -
                    > > Protektorat, raz nawet Protektorat wygrał.
                    > [...]
                    >
                    > No i co z tego? Ze złem trzeba walczyć

                    Kolejny beton...
              • kretynofil Hihihihi, unosimy sie? 01.09.09, 09:51
                > Przyszla wrescie prawda absolutna. Oswiecenie w kazdej dziedzinie.

                No ba :)

                > Blad ktory popelniasz to ocenianie faktow z perspektywy historycznej.

                Tak, bo staram sie uczyc na bledach. I uwazam ze wielu ludziom by sie to przydalo...

                > Ty dzis wiesz ze kampania wrzesniowa byla przegrana. 1 wrzesnia nikt tego nie wiedzial.

                To znaczy co? Nasi dowodcy byli pewni ze Niemcy ida na nas z maczugami i kamieniami? Nasz wywiad dostarczal takie informacje? Kawaleria przeciw czolgom - to nazywasz "niepewnoscia"?

                Ratunku... Wlasnie rzecz w tym, ze nasze "szanse" byly oparte tylko i wylacznie na dwoch rzeczach: wsparciu Najwietszej Panienki, ktora jak to ma w zwyczaju, polozyla na to lache, i wsparciu aliantow.

                I tu znowu potrzeba wiadra pychy i cysterny ignorancji, zeby sie spodziewac ze alianci beda nas ratowac, kiedy my bedziemy sie wykrwawiac spowalniajac pochod niemieckiej armii... Wybacz, ale ja naprawde mialbym duzo przeciwko temu, zeby wojsko mojego kraju rzucac na odsiecz Czeczenii czy innego Kurdystanu. Nie moj cyrk, nie moje malpy...

                Podaj mi trzy powody, ktore moglyby na dzien 01/09/1939 sugerowac ze ta cala walka miala szanse powodzenia...

                > Walczyli o cos czego Ty nigdy nie mozesz pojac - o wolnosc.

                Ale ja rozumiem "wolnosc" bardzo dobrze. Problem w tym, ze walka o wolnosc to pusty slogan. Naprawde nie rozumiesz ze niczego wtedy dla siebie nie wywalczylismy?

                > Francuzi nie utracili swojego jezyka i wolnoci narodowej tylko dlatego ze wojna nie skonczyla sie w 1940.

                Moze i tak. Tylko co z tego - z perspektywy czasu? Moze oni po prostu lepiej potrafili rozpoznac kto jest wrogiem a kto moze byc przyjacielem? My sie tego nadal nie nauczylismy...

                > Anglicy stwierdzili nie ma o co walczyc straty beda mniejsze podpisujemy pokuj z hitlerem , w 41 ruscy by stwierdzili nie ma po bo walczyc podpisujemy pokuj z hitlerem to i Francja i Polska byla by dzis niemiecka prowincja.

                Trzy rzeczy: gdyby Anglicy nie byli pewni ze moga wygrac, to by w boj nie ruszyli. Co do Rosji - to oni calkiem dobrze na tej wojnie wyszli. Czysta, chlodna kalkulacja - ktora pomaga. A do co tych niemieckich prowincji, to czemu nie jestesmy dzisiaj Rzymska prowincja?

                Bo, synu, historia sie powtarza. Nawet gdyby Niemcom udalo sie podpisac pokoj, nawet gdyby udalo im sie utrzymac zdobyte terytoria - to i tak najwyzej przez kilka-kilkanascie lat...

                I jeszcze jedno - jak chcesz sobie wycierac gebe heroizmem dziadkow w obronie jezyka polskiego, to sie naucz: pokój, pokój, pokój...

                > Szkoda , ale kazdy powinien taka prace zaczac od siebie. Popatrz na siebie. Wpadasz na forum sie dowartosciowac i powyzywac ludzi od idiotow i sweterkow. To nazywazsz wspolnym dzialaniem w czasie pokoju?

                Tak, uwazam ze robie dobra robote. Owszem, obrzucam miesem kretynow, ktorzy na sile szukaja sobie wroga nie tam gdzie on jest, ktorzy walcza dla samej walki, dla swojego dowartosciowania, nie majac zadnego pomyslu co zrobic ze swoja wygrana lub przegrana...

                A sweterki po prostu mnie smiesza...

                > Fakt niektore z tych propagandowych kitow brzmia straszie.

                To teraz jeszcze sie zastanow, kto najbardziej na tych kitach zyskal - i zapewniam Cie ze to nie bylem ani ja ani Ty :)
                • everettdasherbreed Re: Hihihihi, unosimy sie? 01.09.09, 10:13
                  Goebbelsowsko-sowieckie propagandowe kłamstwa o "szarży polskiej kawalerii
                  szablami i lancami na czołgi" zostały już dawno zdementowane przez samych
                  Niemców. Przytaczanie tych kłamstw świadczy o bardzo "wyluzowanym" stosunku do
                  wiedzy i faktów.

                  Muszę przypomnieć:
                  Przedwojenna polska kawaleria to byli żołnierze kontraktowi i zawodowi. Uczyli
                  się posługiwać każdą znaną ówcześnie bronią. Konie służyły nie tylko do walki
                  ale także do przemieszczania się. Kawaleria nie zanikła w czasie II wojny
                  światowej. Wojska sowieckie miały jednostki kawaleryjskie jeszcze w 1945. Po
                  prostu, koń jest od czołgu mniej paliwożerny, potrzebuje mniej serwisu i LEPIEJ
                  pokonuje przeszkody terenowe. A w dodatku nie zdradza swego położenia hałasem,
                  kurzem i dymem.

                  Rankiem 1 września tylko Niemcy wiedziały (a raczej tylko polityczne i wojskowe
                  kierownictwo Niemiec), że idzie o wojnę. Niektórzy mogli sądzić, że jest to
                  tylko niemiecka demonstracja zbrojna w celu wymuszenia oddania niektórych części
                  terytorium.
                  W każdym razie, pamiętano o roku 1918 i sromotnej klęsce Niemiec. We wrześniu
                  1914 sytuacja Niemiec przedstawiała się gorzej niż w 1914:
                  - zamiast Austro-Węgier było kilka małych i skonfliktowanych państw
                  - Turcja nie opowiedziała się po stronie Niemiec
                  - Włochy były jeszcze mniej pewne niż w 1914 (wtedy były członkiem
                  Trójprzymierza ale ostatecznie w maju 1915 wypowiedziały wojnę Austrii)

                  Niemieccy historycy notują, że 1 września 1939 w Niemczech nie było bynajmniej
                  euforii. W Berlinie zarządzono zaciemnienie. Akurat wtedy wprowadzono kartki na
                  żywność. Czas I wojny światowej a zwłaszcza jej koniec pozostawał w pamięci
                  ludzi: zaledwie 20 lat temu.
                  Euforia w Niemczech zapanowała na wieść o kapitulacji Paryża, to fakt.
                  • kapitan.kirk Re: Hihihihi, unosimy sie? 01.09.09, 10:33
                    everettdasherbreed napisał:

                    > Kawaleria nie zanikła w czasie II wojny
                    > światowej. Wojska sowieckie miały jednostki kawaleryjskie jeszcze w 1945.

                    Dla ścisłości, nie tylko sowieckie. Także Niemcy, którzy w 1939 mieli tylko
                    jedną brygadę kawalerii, w czasie wojny rozbudowali jazdę do kilku dywizji.
                    Kawalerią do końca wojny dysponowały również mniejsze państwa europejskie. Poza
                    tym - choć pewnie nikt mi nie uwierzy - w Europie pod koniec wojny operowała
                    jeszcze kawaleria USA; taka całkiem prawdziwa, na koniach (choć w dość
                    niewielkiej liczbie :-)

                    Pzdr
                    • zdzisiek66 Re: Hihihihi, unosimy sie? 01.09.09, 12:15
                      Dlaczego nikt ma nie uwierzyć, przecież to fakty.
                      No pewnie, że dywizja pancerna miała siłę bojową znacznie większą
                      niż dywizja kawalerii. Ale kawaleria w ciągu 2 wojny była jeszcze
                      bardzo użyteczna, szczególnie właśnie w początkowych latach i w
                      terenie, gdzie nie było zbyt wielu dobrych dróg.
                      To była po prostu piechota, tylko znacznie bardziej moblilna. Konie
                      używane były przede wszystkim do transportu, do bitwy polscy
                      kawalerzyści zsiadali z koni i walczyli pieszo, a koni pilnowali na
                      tyłach wyznaczeni żołnierze (1 żołnierz 4 koni) Romantyczne szarże z
                      szablami w dłoniach zdarzały się rzadko, a już na pewno żaden z
                      oficerów nie był takim głupcem, żeby szarżować na czołgi.
                      Jednostki kawalerii miały oczywiście również karabiny maszynowe i
                      artylerię polową.
                      W dzisiejszej GW jest zresztą przypomniana bitwa pod Mokrą
                      Wołyńskiej Brygady Kawalerii z niemiecką 4 Dywizją Pancerną.
                      Zgadnijcie, kto wygrał?
                  • von.g Re: Hihihihi, unosimy sie? 01.09.09, 10:35
                    Nie potrafie przytoczyc zrodel ale czytalem gdzies teorie wedlug ktorej Hitler
                    byl gotowy do natychmiastowego przerwania dzialan w przypadku jakiej kolwiek
                    demonstracji sily ze strony zachodnich aliantow.
                • von.g Re: Hihihihi, unosimy sie? 01.09.09, 10:32
                  Seneca mawial ze losy wojny zawsze sa niepewne. Kretynofil urodzony 50 , 60 lat
                  po wojnie twierdzi ze on jej wynik znal odrazu. Mysle ze pokolenia zapamietaja
                  Twoje madrosci na wieki.

                  >>To znaczy co? Nasi dowodcy byli pewni ze Niemcy ida na nas z maczugami i
                  kamieniami? Nasz wywiad dostarczal takie informacje? Kawaleria przeciw czolgom -
                  to nazywasz "niepewnoscia"?

                  ??? A Niemcy mysleli ze Polacy maja maczugi i kamienie? Kawaleria przeciw
                  czolgom? To jest czesto powtarzana historia ktora jest nigdzie nie
                  udokumentowana. Moze to dla Ciebie zaskoczenie ale tez mielismy czolgi i tez
                  mielismy samoloty.

                  >>>I tu znowu potrzeba wiadra pychy i cysterny ignorancji, zeby sie spodziewac
                  ze alianci beda nas ratowac, kiedy my bedziemy sie wykrwawiac spowalniajac
                  pochod niemieckiej armii...

                  Takie byly umowy miedzy nami a aliantami. Rozumiem ze podwazasz sens kazdej
                  umowy miedzy dwoma podmiotami. Pieniedzy w banku tez nie trzymasz bo trzeba
                  widra pychy i cysterny ignorancji zeby spodziewac sie ze bank wypelni warunki
                  umowy i odda pieniadze jak zechcesz je wyplacic.

                  >>Wybacz, ale ja naprawde mialbym duzo przeciwko temu, zeby wojsko mojego kraju
                  rzucac na odsiecz Czeczenii czy innego Kurdystanu.

                  A Polska byla kiedys gwarantem niepodleglosci Kurdystanu? Obiecala kiedys taka
                  pomoc? Bo jesli tak to powinna wywiazac sie ze swoich zobowiazan.

                  >>> Ale ja rozumiem "wolnosc" bardzo dobrze. Problem w tym, ze walka o wolnosc
                  to pusty slogan. Naprawde nie rozumiesz ze niczego wtedy dla siebie nie
                  wywalczylis my?

                  Dla Ciebie "wolnosc" ma przeliczalna wartosc jak telewizor w sklepie. Potrafisz
                  sobie przekalkulowac w glowie ile ta "wolnosc" jest warta i jesli okazalo by sie
                  ze mozesz byc wolny ale nie miec telewizora w chacie to Ty tej wolnosci nie
                  potrzebujesz. Sa ludzie dla ktorych wolnosc jest bezcenna i ktorzy beda jej
                  bronic nie zaleznie od ceny. Oczywiscie Ty tego nie zrozumiesz.

                  >>> Trzy rzeczy: gdyby Anglicy nie byli pewni ze moga wygrac, to by w boj nie
                  ruszyli.

                  Smieszne , bo decyzja o wypowiedzeniu wojny byla kwestia czysto polityczna.
                  Chamberlain nie chcial wypowiadac wojny Niemcom. Niespotykany sprzeciw
                  parlamentu oraz niektorych ministrow jego wlasnego rzadu sprawily ze ugiol sie i
                  postawil Niemcom ultimatum.

                  I tu jest wlasnie kwintesencja Twojej logiki. Podaj mi trzy powody, ktore
                  moglyby na dzien 01/09/1939 sugerowac ze anglia moze byc pewna ze
                  ta wojne wygra. Zreszta przebieg wojny w poczatkowych latach doskonale pokazuje
                  jakie szanse mieli anglicy sami przeciw niemcom.

                  >>Co do Rosji - to oni calkiem dobrze na tej wojnie wyszli. Czysta, chlodna
                  kalkulacja - ktora pomaga.

                  Oczywiscie czysta kalkulacja - najwieksza kalkulacja bylo totalne zaskoczenie
                  ZSSR w 41 roku. Histeryczna decyzja Stalina o rozstrzeliwaniu kazdego zolnierza
                  ktory sie wycofa. Oraz najwiekszy pewnik w rownaniu nieprzewidywalne i glupie
                  decyzje Hitlera ktore tak naprawde zawazyly na wyniku wojny. Jednym slowem
                  wszystko bylo jasne od poczatku.

                  >>, to czemu nie jestesmy dzisiaj Rzymska prowincja?

                  Nie wiem co to ma do rzeczy ale moze dlatego ze nigdy nia nie bylismy?

                  >>> Tak, uwazam ze robie dobra robote.

                  Oczywiscie ze uwazasz ze robisz dobra robote. Zrodlo prawdy absolutnej jest
                  przeciez nie omylne. Czesnik z Rejentem tez mysleli ze kazdy z nich ma racje.
                  Przykladow zasciankowego zacietrzewienia jest mnogo. Jednym z nich jest wlasnie
                  Kretynofil.

                  >>>> A sweterki po prostu mnie smiesza...
                  A Sweterki sie z Ciebie smieja . Znow historia jak z zemsty.
                  • buizdyczak Re: Hihihihi, unosimy sie? 01.09.09, 12:40
                    cos tam wspominasz o czołgach i samolotach i innym wojskowym
                    badzewiu jakie mielismy w 1939 roku,oraz że nikt nie wierzył w
                    przegraną.No to po kolei.Jedna jednostka pancerna płk.Maczka nawet
                    nie weszła porządnie do walki we wrzesniu 1939.Innych
                    zorganizowanych jednostek pancernych armia polska /za wyjątkiem aut
                    pancernych i niewielkiej ilosci lekkich czołgów/brak
                    Samoloty:przestarzała jak na rok 1939 flota mysliwska typu PZL P-
                    7/seria a/ i PZL P-11 /seria c/Ciekawe,że udana konstrukcja P-24
                    mysliwca,ktorego wyprodukowano /w róznych seriach i z różnym
                    uzbrojeniem/w ilosci 190 szt.w całosci poszła w latach 36-39 na
                    eksport.Kupili je:Turcy,Grecy,Bułgarzy,Rumuni.Natomiast ani jeden
                    p24 nie był w 1939 roku na uzbrojeniu dywizjonów mysliwskich.Cos tam
                    mielismy dostac od angoli,ale jak zwykle skończyło się na
                    obietnicach.Nie mówimy o bohaterskich polskich lotnikach/prawie
                    latali na drzwiach od stodoły /mówimy o sprzecie.Ta sytuacja znane
                    była jeszcze prze wybuchem wojny.Poczytaj Skalskiego,Zumbacha,Króla
                    a nawet Arcta.Tylko masy ogłupione hurra optymizmem ówczesnych
                    pismaków szykowały się do defilady w Berlinie.Prawdziwi wojskowi
                    wiedzieli co nam grozi i jaki możemy dac opór agresorowi.I ile dni
                    uda się nam walczyc samotnie.
                    Dalej jeszcze sprawa okryta tajemnicą do konca.To "Kb.Ur" wzór 35
                    kal 7,92mm,czyli karabin p-panc.W 1939 roku na stanie armii polskiej
                    było ich ponad 4900 szt.Wielka tajemnica.Miały być na wyposażeniu
                    plutonów piechoty.Użyto tylko kilkadziesiąt sztuk.Restę bądz
                    zniszczono,bądz zakopano lub większa cześc dostała się w ręce
                    niemieckie.Te Niemcy odsprzedali Włochom jako "35 P"Czy ta bron i
                    inna mogła zmienic oblicze klęski.Nie bo zawiedli
                    sojusznicy,zawiodło Naczelne dowództwo,polski chaos /jak
                    zawsze /ogarnął tak przygotowania do wojny /ogłoszenie mobilizacji
                    pełnej dopiero w przeddzień wojny/ ogarnął dowódców wyższego
                    szczebla.Tylko tak jak zawsze nie zawiedli żolnierze i podoficerowie
                    i niższe szarże.A w tym powielaniu agresorów nie padło żadne słowo o
                    tym,ze my swoim bajzlem ułatwilismy im tzn.hitlerowskim niemcom i
                    sowieto,opanowanie w krótkich abcugach terytorium Polski.
                    • von.g Re: Hihihihi, unosimy sie? 01.09.09, 13:17
                      Ale ja nie twierdze ze w 39 nikt nie wierzyl w przegrana. Twierdze tylko ze
                      wynik wojny nie byl 1 wrzesnia przesadzony i nie mozna twierdzic ze obroncy
                      Polski to glupcy bo przeciez taki kretynofil odrazy by wiedzial ze wojna jest z
                      gory przegrana i nie warto walczyc.

                      Pozatym nigdzie nie twierdze ze stan uzborojenia polskiej armi byl zadowalajacy.
                      Odpowiedzialem tylko pewnemu pyszalkowi ze polska armia nie walczyla kamieniami
                      a husarzy nie rzucali sie z kopiami na niemieckie czolgi.
                      • everettdasherbreed Re: Hihihihi, unosimy sie? 02.09.09, 08:57
                        Liczono się z czasowym okupowaniem przez Niemców terytorium Polski ale
                        przewidywano rychłą klęskę Niemiec w wojnie z sojusznikami zachodnimi. Sytuacja
                        geopolityczna Niemiec była GORSZA niż w 1914:
                        - zamiast ludnych Austro-Węgier było kilka skonfliktowanych ze sobą małych państw
                        - Turcja nie była po stronie Niemiec

                        W latach 1915-1918 ziemie polskie TAKŻE były pod okupacją. Wprawdzie Niemcy byli
                        też wyzwolicielami, bo przepędzili moskalstwo, ale jednak okupacja to była
                        eksploatacja kraju. Jednakże to było i się skończyło.

                        Polscy politycy nie przewidzieli paru rzeczy:
                        - Błyskawicznego załamania Francji, której nie chciało się nawet bronić
                        superkorzystnego dla siebie układu politycznego i wojskowego.
                        - Pomocy udzielanej Hitlerowi przez Moskwę
                        - Charakteru niemieckiej okupacji. Niemcy z 1939 to zupełnie inni Niemcy niż z
                        1914. W pierwszej wojnie nie było ze strony Niemiec ludobójstwa, niszczenia dóbr
                        kultury i barbarzyńskich rabunków.
                    • tymon99 Re: Hihihihi, unosimy sie? 01.09.09, 13:24
                      buizdyczak napisała:

                      > Ciekawe,że udana konstrukcja P-24
                      > w ilosci 190 szt.w całosci poszła w latach 36-39 na
                      > eksport.Kupili je:Turcy,Grecy,Bułgarzy,Rumuni.

                      eksport P-24 pozwolił sfinansować utrzymanie starszych maszyn w stanie zdolnym
                      do lotu. w 1939 zresztą była to już również maszyna przestarzała, a nawet gdyby
                      jakimś cudem te 190 było na wyposażeniu polskiego lotnictwa.. to i tak byłoby 6
                      do 7 razy za mało.
                    • bmc3i Re: Hihihihi, unosimy sie? 02.09.09, 01:29
                      buizdyczak napisała:

                      > i niższe szarże.A w tym powielaniu agresorów nie padło żadne słowo o
                      > tym,ze my swoim bajzlem ułatwilismy im tzn.hitlerowskim niemcom i
                      > sowieto,opanowanie w krótkich abcugach terytorium Polski.


                      Tak, ulatwilismy -p naszym podstawowym błedem bylo to, ze w 39 roku nie mielismy
                      15 dywizji pancernych i 30 brygad lotnictwa mysliwskiego latajacych na PZL-48 i
                      PZL-54, wspartch 15 eskadrami Łosi.
                    • tymon99 Re: Hihihihi, unosimy sie? 02.09.09, 06:40
                      a co do kb 'ur': nowy typ broni to się wprowadza w ten sposób, że się szkoli
                      żołnierzy w posługiwaniu się nim i dostarcza potrzebne ilości do jednostek
                      liniowych. broń zamknięta w skrzyniach z napisem 'nie otwierać' to wyrzucone
                      pieniądze..
              • tymon99 Re: Sweterku, zostan przy bredniach o linuksie... 01.09.09, 10:04
                von.g napisał:

                > wiesz ze kampania wrzesniowa byla przegrana.
                > 1 wrzesnia nikt tego nie wiedzial.

                każdy zdolny do trzeźwego myślenia by to wiedział. niestety, zaczadzenie
                patriotyczne odbiera ludziom trzeźwość.

                tak jak opisanym w artykule panom, którzy tak się podjarali nadchodzącą wojną,
                że zabranie matce małego dziecka uznali za świetny dowcip (mogli pociągnąć za
                hamulec, ale po co?)
              • ubiquitousghost88 Oszukani przez oszustów! 01.09.09, 18:18
                "A skad oni mogli wiedziec ze wojna jest przegrana 1 wrzesnia?"

                Rząd, który im tego nie powiedział 31 sierpnia powinien był skończyć, prędzej czy później, przed Trybunałem Stanu, a nie wylegiwać się w Londynie w oczekiwaniu na Grom z Jasnego Nieba (ze wschodu, czy z zachodu, wsio rawno!). To honorowy rząd, czy zwykły nierząd?
                  • ubiquitousghost88 Re: Oszukani przez oszustów! 02.09.09, 17:02
                    everettdasherbreed napisał:

                    > Źle was w Rosji uczą historii.
                    >
                    > Rząd na uchodźstwie w Londynie miał zupełnie inny skład personalny niż Rząd RP
                    > z
                    > września 1939.

                    To ty nie możesz zrozumieć (po twojej "szkółce"), że "rząd na uchodźstwie" i "rząd spier-dalający gdzie pieprz rośnie" to ten sam RZĄD, tego samego państwa wirtualnego, wymyślonego na parę latek, popychanego po mapie to tu, to tam, przejściowego, bez "tarczy" bezbronnego, zmuszonego co rusz do wybierania komu teraz uderzyć w pokłony. Skład osobowy nie ma znaczenia.
                    Źle, że ludzi jak wory, co kilkadziesiąt lat, ciągacie po mapie w te i we wte, przy usilnej pomocy byłych przyjaciół.
            • trasat Re: Sweterku, zostan przy bredniach o linuksie... 01.09.09, 20:19
              Polacy jak masochiści chwalą się tym, ilu zginęło i jak ciągle
              przegrywali, bo byli słabsi i głupsi. Polski udział w wojnie jest
              ogromy na stronie ofiar i mierny, jeśli liczyć wpływ na zwycięstwo.
              Inni chwalą się tymi przypadkami z historii gdy wygrywali, my gdy
              przegrywaliśmy. Taki podejście jest chrakterystyczne dla słabych, a
              ci nie budzą szacunku. Szacunek zdobywa się osiągnięciami w
              gospodarce, kulturze. I tym trezba się chwalić, a nie świętowac to,
              że znów prezgraliśmy i tem razem najbardziej, więc swięto powinno
              byc największe.
          • lmblmb przeżyć to większy sukces. 01.09.09, 23:57
            von.g napisał:

            > > Banda idiotów.
            >
            > Wybacz ale sam jestes idiota. Nasi dziadkowie walczyli o to bys
            > dzis mogl pisac na tym forum

            Bzdura, to nasi rodzice walczyli. W 1980 roku mój dziadek był na emeryturze.

            > po polsku a Ty nazywasz ich idiotami dlatego ze wielu znich
            > zginelo?

            Dokładnie. Mój dziadek nie pchał się na wojenkę, przeżył i był dumny z tego
            faktu. Tak, przeżyć to większy sukces.

            > Od kiedy wogle bohaterstwo oznacza przezycie?

            Od kiedy to bohaterstwo się liczy? Pokaż mi nację, która nazywa ulice i stawia
            pomniki martwym na wojnie w takiej proporcji jak to jest u nas.

            Tak, my mamy wielu bohaterów, a niewielu ludzi, którzy odnieśli sukces. Otwórz
            sobie pierwszy lepszy podręcznik i zobacz ile tam nazwisk niemieckich,
            niderlandzkich czy nawet włoskich.

            A potem zastanów się nad konkretną definicją słów "sukces" i "porażka".

            > Wez czlowieku sie zamknij i nie pograzaj bardziej.

            Ach, to ten moment, w którym kończą się argumenty, trzeba paluszkiem pomachać.
            • von.g Re: przeżyć to większy sukces. 02.09.09, 07:26
              > Dokładnie. Mój dziadek nie pchał się na wojenkę, przeżył i był dumny z tego
              faktu. Tak, przeżyć to większy sukces.

              Mogl jeszcze folksliste podpisac i doniesc na paru zydow. Wtedy bylby jescze
              bardziej dumny z faktu ze przezyl.

              Moj pradziadek i moja prababka walczyli w obronie swojego kraju i tez nie
              zgineli. Widac mozna walczyc za ojczyzne i przezyc . Nie trzeba byc odrazu
              tchurzliwym konformista zeby przezyc.

              >>> Od kiedy to bohaterstwo się liczy?

              A co ma sie liczyc? Jak Twoja dziewczyne jakis osilek w tramwaju za tylek zlapie
              to tez grzecznie przytakniesz zeby po "mordzie" nie dostac? W koncu liczy
              przezycie a nie to jak zyjesz prawda?

              >>Pokaż mi nację, która nazywa ulice i stawia pomniki martwym na wojnie w takiej
              proporcji jak to jest u nas.

              Super zaczely sie argumenty. No to jakie sa te proporcje?

              >>> Tak, my mamy wielu bohaterów, a niewielu ludzi, którzy odnieśli sukces.

              Kolejny malkontent. Moze zacznij od siebie. Kolejny chce budowac spoleczenstwo
              obywatelskie a zaczyna od nazywania idiotami ludzi ktorzy folkslisty nie
              podpisali. No super nic tak nie jednoczy spoleczenstwa jak wspolne obrazanie :)

              > Ach, to ten moment, w którym kończą się argumenty, trzeba paluszkiem pomachać.

              ? Argumenty? Takie jak te tajemnicze "proporcje" ?

              Czlowieku mowimy o dwoch roznych koncepcjach. O dwoch roznych wartosciach. Dla
              Ciebie zyc pod butem pana jest lepsze niz umrzec jak wolny czlowiek. Na to nie
              ma argumentow.
        • everettdasherbreed Re: Co to za bohaterowie? 01.09.09, 09:30
          Podstęp to rozpoczęcie działań zbrojnych bez formalnego wypowiedzenia wojny.
          Ale z kolei wymóg formalnego wypowiadania wojny był dotrzymywany bardzo rzadko.
          Niekiedy był stosowany bardzo "niekonwencjonalnie", np. Japonia wypowiedziała
          wojnę Ameryce już po nalocie na Pearl Harbor.
      • erg_samowzbudnik Re: Wszystko przez ateuszów 01.09.09, 09:50
        mistrzrp napisał:

        > To był kraj - dzisiaj Polska nie ma jaj!
        > A WSZYSTKO PRZEZ ATEISTÓW
        >
        > Co z tego, że wszystkie gazety nie miały racji i przegraliśmy z
        kretesem
        > SKORO PÓŁ LUDNOŚCI POLSKIEJ POSZŁO DO OBRONY KRAJU
        > dziś leniwi ateiści pewnie nie ruszyliby nawet palcem, biadoląc o
        tym, że nie
        > mamy szans
        >
        > CHWAŁA BOHATEROM!


        I do gleby.
    • michnikredgestapo Judzenie i nonsensy jak w Gazecie Wyborczej 01.09.09, 07:36
      Mozna sie smiac z tych naglowkow, ale dlaczego Wybiorcza nie
      zacytowala zydowskich gazet, zarowno tych polskojezycznych jak i
      tych w yiddish. Tam jeszcze lepsze gnioty byly.
      A juz najciekawsze bykoby poczytac co rodzice redaktorow Wybiorczej
      w owym czasie pisali. Wszak gardlowali duzo.... Z tego dopiero mozna
      by sie posmiac, jak oni wszyscy Stalina i radziecki raj na ziemi pod
      niebiosa wychwalali.
    • viornisko Ciekawe interpretacje 01.09.09, 08:03
      nikt jednak nie zauważy, że taka była atmosfera w kraju, wyczekiwania,
      napięcia, skupienia i przygotowania do obrony. Tytuły być może śmieszą, ale
      osoby, które nie znając tematu nie czują tego okresu.
      • everettdasherbreed Re: Ciekawe interpretacje 01.09.09, 10:18
        Polski wywiad penetrował Niemcy i dokładnie wiedział, że NIE SĄ W STANIE długo
        walczyć.

        Nie przewidziano masowej sowieckiej pomocy materialnej dla Niemiec oraz
        błyskawicznej kapitulacji Francji.
        Dlatego Niemcy hitlerowskie przetrwały te parę latek.
    • nemo80 skąd te bajkowe wierzenia, że słuszna sprawa musi 01.09.09, 08:22
      zawsze zwyciężyć? rozumiem, że tak mogłoby być w świecie, w którym istniałby
      jakiś bóg - personifikujący dobro i posiadający resztę atrybutów
      przypisywanych mu np. przez religię katolicką. ale jak widać nie żyjemy w
      takim świecie. katolicy przegrywają wojny i są niszczeni przez swoich
      protestanckich i prawosławnych sąsiadów, a bezgraniczna i gorąca wiara
      milionów ludzi (ortodoksyjni Żydzi) nie powstrzymuje od dokonania na nich
      rzezi. wniosek - boga nie ma.
    • ewiak.r Od II do III wojny światowej 01.09.09, 10:44
      Tej wojny nie można było uniknąć. Była zaplanowana już w starożytności i zakończyła się zgodnie z planem Nieba. W Księdze Daniela zapowiedziano, że Rosja nie tylko będzie triumfować, lecz też powróci do swojej ziemi z wielkim łupem (11:28a, BT).

      "I powróci do ziemi swej z dobrami wielkimi [1945], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [ateizm państwowy], i będzie działał skutecznie [odnosił sukcesy na scenie politycznej], i zawróci do ziemi swojej [rozpad Związku Radzieckiego, garnizony rosyjskie wracają do swej ziemi]" (11:28).

      Wielu zastanawia się, dlaczego nie powiódł się plan Stauffenberga? Niektórzy nazwali to największym pechem XX wieku. Po zamachu 20 lipca 1944 roku Hitler uznał, że czuwa nad nim opatrzność i tu nie mylił się. Postanowione było bowiem, nie tylko zwycięstwo Rosji, lecz także to, że po tej wojnie Rosjanie wrócą do swojej ziemi z wielkimi dobrami ruchomymi. Aby tak się stało, Niemcy musieli walczyć aż do "gorzkiego końca". Dzięki temu Rosja mogła też rozmieścić garnizony w wielu krajach europejskich. Miały powrócić do swej ziemi dopiero po pewnym czasie (11:28b). Z kolei, aby do tego doszło, musiał rozpaść się Związek Radziecki i Układ Warszawski.

      Plan zawarty w jedenastym i dwunastym rozdziale Księgi Daniela, to demonstracja potęgi Boga. Już wiele tysięcy lat temu zaplanował On pewne sprawy. Jest na tyle potężny, by odpowiednio sterować biegiem historii, tak, aby to, co postanowił, wypełniło się w każdym szczególe. Gdyby Adolf Hitler posłuchał Mussoliniego i Japończyków, którzy już w 1943 radzili mu przerwać działania wojenne, lub gdyby powiódł się trochę późniejszy zamach na jego życie, plan Nieba nie wypełniłby się. Ten nieudany pucz jest jednym z przykładów, pokazującym potęgę Boga, oraz fakt, że czuwa On nad swoim słowem, aby je wypełnić (Jeremiasza 1:11,12). Można było się o tym przekonać, śledząc wypełnienie wielu innych wcześniejszych zapowiedzi.

      Co przyniesie przyszłość? "W czasie wyznaczonym [występująca w roli króla północy, Rosja] powróci z powrotem [odzyska utracone wpływy] i wkroczy na południe [wiele wskazuje, że może to być Gruzja], ale nie będzie jak wcześniej [zwycięstwa, jak w 1921] i jak później [w 2008], gdyż ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim [Zachód], i będzie poniżony i zawróci" (Daniela 11:29,30a).

      Jakie logiczne wnioski można wyciągnąć z tej zapowiedzi? Obecny kryzys finansowy zapewne pogłębi się, umożliwiając Rosji odzyskanie wpływów w wielu regionach. Jeżeli Niebo zaplanowało powrót Rosji na wielką skalę, nieuchronny będzie też rozłam, lub nawet rozpad Unii Europejskiej i NATO.

      Biblia nie mówi wprost, który kraj jest południem, gdzie wkroczyć ma armia rosyjska. Jeżeli zwrot: "jak wcześniej i jak później", dotyczy wyłącznie obszaru południa, wskazywałoby to na Gruzję. Wcześniej Rosjanie triumfowali tu w roku 1921, później w 2008. Chyba nieprzypadkowo Abchazja i Osetia Południowa oderwały się od Gruzji. Jezus zapowiedział, że powstanie naród przeciw narodowi, a potem... (Mateusza 24:7).
      • everettdasherbreed Re: Od II do III wojny światowej 02.09.09, 09:05
        Akurat obecny kryzys znacznie bardziej uderza w Rosję niż np. w kraje UE.

        Zamach Stauffenberga miał prawie zerowe znaczenie. Jeśli dla kogoś coś znaczył,
        to dla obecnych Niemców, którzy mają argument, że jednak jakaś antyhitlerowska
        opozycja istniała. Usunięcie Hitlera nie zmieniłoby postanowień z konferencji w
        Casablance: wojna aż do bezwarunkowej kapitulacji Niemiec czyli aż do odebrania
        Niemcom suwerenności.
        • ewiak.r Re: Od II do III wojny światowej 02.09.09, 12:36
          Ten kryzys uderzy we wszystkich. Na razie najbardziej uderzył w byłe republiki
          ZSRR, także i te, które należą do Unii Europejskiej. Poza tym, Rosja ma potężne
          rezerwy.

          Zamach na Hitlera był przeprowadzony, gdy Rosjanie byli około 100 km od granic
          Prus. Nie wiadomo, jak by się dalej potoczyła wojna. Czy alianci zmieniliby
          uzgodnione ze Stalinem cele wojny: bezwarunkową kapitulację i okupację Niemiec?
          Czy raczej sojusz antyhitlerowski by się rozpadł i doszło do zmiany sojuszów? W
          1944 r. zarówno spiskowcy jak i SS prowadziła sondażowe rozmowy i z Moskwą, i z
          Anglosasami. Poza tym, w otoczeniu Hitlera za porozumieniem z Moskwą byli
          Ribbentrop, Goebbels, Bormann i Kaltenbrunner, tyle że nie potrafili go
          przekonać. Gdyby ten plan się udał, historia mogłaby pójść innymi torami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka