lastboyscout 04.09.09, 21:57 Zestawiajac powage tych liczb z oczywistym (bo rzadowym)ich optymizmem mamy pewniaka. BUM!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
thomza Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld zło... 04.09.09, 22:06 Spokój ministra Rostowskiego informujący o deficycie budżetu ponad 52 mld zł (nie wiadomo jaki ma być deficyt systemu finansów państwa) jest szokujący. Rząd, który toleruje deficyt budżetowy zasadniczo jest nieudolny, jeśli jednak minister finansów informuje, ze przekroczy ustawowy próg zadłużenia, to mamy do czynienia arogancką nieudolnością. Dlaczego rząd nie zwiększy obecnie poziomu opodatkowania i nie przytnie wydatków ? Z przyczyn doktrynalnych czy z nieporadności ? Odpowiedz Link Zgłoś
jjrak Re: Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld z 04.09.09, 22:11 A: wydatki przycięto. Dalsze ich ciecie jest w kryzysie głupotą. B: bo zminaa podatków w górę to najlepszy sposób na uduszenie gospodarki. C: jedno i drugie wymagałoby zgody złosliwego trolla z Pałacu Prezydenckiego. I to jest powód najważniejszy... Odpowiedz Link Zgłoś
cptcrunch Re: Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld z 04.09.09, 22:27 A: To kosmetyka. Prawdziwe ograniczenie to np. całkowita likwidacja powiatow. B: Zgoda C: Gdyby peło grało fair ze swoimi wyborcami to uchaliłoby te ustawy których 'pełno w szufladach', niski kolo by wetował no i wyborca widziałby, że chcą ale sie nie da. A tak, mamy monstrualne kłamstwo, głupote i marazm peło. Społeczeństwo zobaczyło, ze to banda idiotów, lodziarzy, krętaczy, złodziejski pomiot. Odpowiedz Link Zgłoś
miguell Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld z 04.09.09, 22:43 A. To poszłoby z miejsca do Trybunału (zamach na samorzadność) C. Niski kolo już i tak idzie na rekord w czasie tych rządów. Państwa powinny zmniejszać dług podczas światowego prosperity. Podczas kryzysu powinno raczej się przyglądać wydatkom A sztywnych wydatków w Polsce mamy około 70% budżetu Odpowiedz Link Zgłoś
newyorkopen Re: Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld z 04.09.09, 23:07 Problemem są wydatki i praktycznie tylko wydatki, jeżeli mamy wzrost gospodarczy. Wpływy podatkowe nie mogą się znacznie zmniejszyć wytwarzamy więcej, kupujemy więcej i to nie tylko ilościowo, ale i wartościowo. Czyli problemem są zwiększone spłaty zadłużenia - to nie tylko kurs, ale i rosnący kapitał i wydatki stałe. Brak zapowiadanych reform czy nawet ich prób to ogromny zawód dla wyborców. Ale jeszcze póki co to nie koniec rządów TUSKA. Dopiero w okolicach wyborów prezydenckich dojdzie do SPRAWDZAM. Kolejny problem to to, że realnie nie ma kto zastąpić PO. Odpowiedz Link Zgłoś
ak102 Re: Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld z 05.09.09, 02:25 Należy zmniejszać podatki i podnosić pensje. To jest KLUCZOWY element z expose Donalda Tuska. Kto twierdzi inaczej, nie ma prawa zabierać głosu na tematy ekonomiczne. Prawo to wynika z twierdzenia Donalda Tuska. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld z 05.09.09, 06:42 Najpoważniejszym problemem jest STRUKTURA budżetu i jego sztywność niemal doskonała, wynikająca z zobowiązań ustawowych. Możemy mieć niewielki deficyt, jeżeli to będzie kredyt na inwestycje, naukę, badania - a nie na socjal plus obsługę już zaciągniętych długów. To jest ciężki, strukturalny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
strong.ben Re: Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld z 04.09.09, 23:39 jjrak napisał: > A: wydatki przycięto. Dalsze ich ciecie jest w kryzysie głupotą. > B: bo zminaa podatków w górę to najlepszy sposób na uduszenie gospodarki. > C: jedno i drugie wymagałoby zgody złosliwego trolla z Pałacu Prezydenckiego. I > to jest powód najważniejszy... skoro punkt A jest głupotą, a punkt B sposobem na uduszenie gospodarki to w jakim celu ktokolwiek miałby sie na nie godzic idioto? Odpowiedz Link Zgłoś
4krzych1 żenada słuchać tego rebe "ekonomii" z Londynu... 05.09.09, 08:20 a może Winiecki wypowie się w sprawie wykształcenia Rostowskiego i czy jest ono odpowiednie do zajmowanego stanowiska??? Odpowiedz Link Zgłoś
thomza Re: Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld z 05.09.09, 09:02 jjrak napisał: > A: wydatki przycięto. Dalsze ich ciecie jest w kryzysie głupotą. Po pierwsze cały czas mamy wzrost PKB, a więc nie cięcie wydatków to głupota. Jeśli nie dostajesz podwyżki w pracy,a wzrosły Ci wydatki, to czy nie jest głupotą zadłużanie się zamiast przycięcia wydatków ? Z państwem jest podobnie. > B: bo zminaa podatków w górę to najlepszy sposób na uduszenie gospodarki. Niekoniecznie, system podatkowy przed majstrowaniem był dobry i nie dławił rozwoju gospodarczego (są dowody). Krótko mówiąc: 3 progi: 20, 30, 40 % dla etatowców i dla prowadzących działalność na własny rachunek, likwidacja becikowego, emerytur pomostowych, zamrożenie płac urzędniczych, zablokowanie podwyżek płac nauczycieli, górników, pielęgniarek i innych "awanturników". Zaręczam, że gospodarki te działania nie zduszą. > C: jedno i drugie wymagałoby zgody złosliwego trolla z Pałacu Prezydenckiego. I > to jest powód najważniejszy... Należy próbować aby móc czynić takie zarzuty Odpowiedz Link Zgłoś
wysokiktos w 2010 bedzie troche lepiej niz w 2001 :)))))) 04.09.09, 22:23 mowi rostkowski. no i oczywiscie tubylcy robia ohy i ahy :))) czyli warunki rozwoju gospodarczego teoretycznie beda spelnione :))) bez odzewu, nie na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
kruder76 A jaki deficyt finasów publicznych? 04.09.09, 22:29 100 miliardów? Nie, no jasne, nie straszmy kryzysem, a bezrobocie wcale nie rośnie. Pan płemieł mówił w telewizji, że jest git i nadal można nic nie robić. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok hej, obudzta sie dziewczynki! Jest Kryzys!!! 04.09.09, 22:40 gdyby rządził najlepszy konik garbusek wśród ślimaków i najwspanialszy rycesz wśród myszek, niejaki gayowy kłamczynski, to byście wyli z bólu! A tak możecie sobie jedynie ponudzic konika. Wiem, że to mało, ale zawsze. - Likwidacja powiatów? Ktos nie lubi samorządów! POSTKOMUCH? - Podwyżka podatków? Zabawne! Ktos myśli, że jak sie zadusi popyt, to będzie git! POSTKOMUCH? NIE! IDYJOTA! Najlepszy sposób: redukcja biurokracji o 10-15%. Jeden dyrektor posiada jednego zastępcę! Gabinety polityczne: won! Kancelaria prezydenta ograniczona do 20-30 osób! Jest wiele sposobów! Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Podatek liniowy :) !!!! ha ha ha ha ha ha ha 05.09.09, 08:44 ha ha ha ha ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
simonh Re: A jaki deficyt finasów publicznych? 04.09.09, 23:09 synku, nie kompromituj sie swoja głupotą i nie pisz o sprawach o ktorych nie masz zielonego pojęcia ! Przeczytaj raz jeszcze powyższy teks a może 10% trafi do twego zakutego łba ! Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy najwyzszy czas na refome KRUS, podatek liniowy 04.09.09, 22:37 3x15%, podatki dochodowe dla rolnikow, najwyzszy czas by rolnicy zaczeli placic za swoje ubezpieczenie zdrowotne. Do roboty rudy leniu Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy jak obniza podatki to wzrosna wplywy do budzetu... 04.09.09, 22:39 toz to byl kluczowy argument Tuska na rzecz podatku liniowego.... czemuz to nie sprobuja teraz tej cudownej recepty by zalatac dziure budzetowa Odpowiedz Link Zgłoś
miguell jak obniza podatki to wzrosna wplywy do budze 04.09.09, 22:46 Nie wiem czy wiesz ale za tego rządu pierwszy raz rolnicy płacą dochodowy Jest tego 10000 najbogatszych rolników ale zawsze Nawet Pawlak się ugiął Odpowiedz Link Zgłoś
nowytor.nowytor8 31 XII 2009 dług publ. zrobiony przez Tuska 04.09.09, 22:38 160 mld - czyli rekord jakiego świat nie widział w 2008 dług publiczny wzrósł o 71 mld I-VI 2009 38 mld czyli jesteśmy w, żopie, jakby powiedzieli ruskie. obsług tuskowego długu to 5,5 mld rocznie. Ja to olewam, zabezpieczylem się, ale młode tuskomatoły powinny sobie rwać włosy z durnych łbów. Odpowiedz Link Zgłoś
wykresy-gieldowe powyżej 52 mld zł to 3.8 % PKB ??? 04.09.09, 22:41 Jeżeli 52 mld zł to 3.8% PKB to znaczy, że PKB będzie 1 370 mld zł, a obecnie jest 1 015 mld zł (dane GUS). Czyli co ? Realny wzrost PKB o 30%, wzrost inflacji o 30% czy zwykła propaganda ? Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: powyżej 52 mld zł to 3.8 % PKB ??? 04.09.09, 23:24 Widocznie doliczyli do PKB kase z UE. Inaczej to by nie miało sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
lastboyscout Re: powyżej 52 mld zł to 3.8 % PKB ??? 05.09.09, 03:22 > Widocznie doliczyli do PKB kase z UE. Inaczej to by nie miało sensu. Kiedys zadalem proste pytanie: czy do PKB dolicza sie w Polsce pozyczki. Nikt nie zaprzeczyl, nawet ekspert Wyborczej. Teraz staje sie to oczywistoscia. Zwlaszcza w obliczu nieuniknionego wzrostu kosztow pozyczek na swiecie. BUM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 Wjaki sposób księguje się wpływy z tzw.prywat. 05.09.09, 10:16 Pomijam fakt, że nie jest to żadna prywatyzacja a "prywatyzacja" czyli PANICZNA WYSPRZEDAŻ!!! Czy zyski wliczane są do BNP?? Jeżeli tak, to gdy przewidywane wpływy mają wynieść np. 35 MLD a 52 mld to w/g dokonywanych na Forum wyliczeń = 3.8% BNP to w takim razie 35 mld= 2.6% ?? Gdzie w takim razie wzrost?? PS Zastrzegam, że obliczenia są mocno uproszczone! Odpowiedz Link Zgłoś
pit_44 Re: powyżej 52 mld zł to 3.8 % PKB ??? 05.09.09, 08:49 wykresy-gieldowe napisał: > Jeżeli 52 mld zł to 3.8% PKB to znaczy, że PKB będzie 1 370 mld zł, a obecnie jest 1 015 mld zł (dane GUS). Czyli co ? Realny wzrost PKB o 30%, wzrost inflacji o 30% czy zwykła propaganda ? Puk, puk. Pobudka! 1015 mld to było w 2006 Odpowiedz Link Zgłoś
wykresy-gieldowe Re: powyżej 52 mld zł to 3.8 % PKB ??? 05.09.09, 10:18 a rzeciwiście, tabelka mi się obsunęła :-)) jest 1 270 mld zł. Odpowiedz Link Zgłoś
awe Trybuna Ludu na posterunku. Ani jednego pytania 04.09.09, 22:56 nie zatwierdzonego przez Komitet Centralny Odpowiedz Link Zgłoś
maniakon Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld zło... 04.09.09, 23:16 ta to zapewne powod umacniania sie zlotego i wzrostow na gieldzie, nie wierzylem kiedys ze mozna spekulowac calym panstwem, teraz wiem ze da sie szczegolnie polska republika bananowa Odpowiedz Link Zgłoś
misio_dwa Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld zło... 04.09.09, 23:34 ale Vincent kłamie jak z nut bo po 2 kwartałach Słowacja ma + 2,2 PKB, no oczywiście w GW o tym był artyk. składający się z 2 linijek i jeszcze tak zagmatwany żeby się ciemny lud zbytnio nie wczytywał. I jeszcze jedno "drastyczny" spadek wpływów budżetowych jakoś mi nie pasuje do tej wyspy szczęśliwości na wzburzonym oceanie. W koncu jest ten kryzys czy go nie ma? czy tylko jednego dnia tak, a drugiego nie. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz problem z czytaniem 04.09.09, 23:43 misio_dwa napisał: > ale Vincent kłamie jak z nut bo po 2 kwartałach Słowacja ma + 2,2 Nie po 2 kwartałach ale w II kwartale. Mała różnica. W ujęciu rdr będzie i tak miała minus. > oczywiście w GW o tym był artyk. składający się z 2 linijek i > jeszcze tak zagmatwany żeby się ciemny lud zbytnio nie wczytywał. Widzisz - pokonali cie. Nie zrozumiałeś. > szczęśliwości na wzburzonym oceanie. W koncu jest ten kryzys czy > go nie ma? czy tylko jednego dnia tak, a drugiego nie. Wystarczy zerknąc na strukturę wpływów budżetowych i wyjaśnienie będzie jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
newyorkopen Re: problem z czytaniem 05.09.09, 00:50 No cóż, wynika z tego (myślę o strukturze dochodów), że chwalenie się wzrostem gospodarczym na poziomie 1,1% czy nawet 2% nie ma sensu, bo budżetowi nie starcza na wydatki. Jeżeli do tego dodać projekcję bezrobocia na poziomie nawet do 13% to będziemy w potężnym kryzysie. Dopiero. Wniosek: Nie warto się czymś chwalić np. PKB, gdy nic z tego nie wynika. Mało tego taki samochwała jest potem trzymany za słowo i w perspektywie wychodzi na kłamcę i, w konsekwencji, traci twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
miguell Re: problem z czytaniem 05.09.09, 00:56 >chwalenie się wzrostem gospodarczym na poziomie 1,1% czy nawet 2% > nie ma sensu, bo budżetowi nie starcza na wydatki Nie warto się > czymś chwalić np. PKB, gdy nic z tego nie wynika Podziel się swoimi teoriami na Łotwie albo w Hiszpanii Tam spadek PKB doprowadził do bezrobocia ~20% i dramatu w finansach Odpowiedz Link Zgłoś
newyorkopen Re: problem z czytaniem 05.09.09, 01:20 Dlaczego nie zacytowałeś całości ? Napisałem przecież, że bezrobocie może dojść do 13%. To nie moja prognoza. Często można to przeczytać czy usłyszeć TVNCNBC itp. A nieskorelowanie PKB z wpływami budżetowymi to nie tylko sprawa polska. Ale to tylko potwierdza, że nie warto chwalić się tylko 1 wskażnikiem. Tym bardziej, że szczególnie liczeniu PKB łatwo o niedokładności. Odpowiedz Link Zgłoś
profesor.dr.hab * to o 12 mld wiecej niz za Buzka * 05.09.09, 00:14 wtedy to byl gwozdz do trumny Buzka, na ktorego siadly wszystkie media teraz rzadzi jednak premier - ukochany pupilek dziennikarzyn, wiec 52 mld to nic takiego ... Odpowiedz Link Zgłoś
gt-x Coś mi się tutaj nie zgadza... 05.09.09, 00:15 Jeśli się dobrze wczytać w te przedstawione liczby, to by oznaczało, że jest tutaj mowa o deficycie całego sektora finansów publicznych, a nie o deficycie budżetowym. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Bo według metodologii obliczania deficytu 05.09.09, 10:09 obowiązującej w UE deficyt budżetowy to jest to to samo co deficyt sektora finansów publicznych. Ukróca to kreatywną księgowość ministrów finansów. Odpowiedz Link Zgłoś
kap0 Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld zło... 05.09.09, 00:23 i co wowczas bedziecie POsrancy sprzedawac??????????/ Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy doskonaly timing rostowskiego i rzadu tuska... 05.09.09, 00:58 sobotnie wydanie gazwybu to najlepszy czas na podanie tej radosnej informacji... w weekend ludzie pojda na grilla, na sobotnia potancowke w remizie albo sie po prostu schleja i do poniedzialku nikt juz nie bedzie pamietal, co w sobotnich gazetach bylo napisane... Odpowiedz Link Zgłoś
premier.z.krakowa nie 52 mld tylko 92 mld zł!!! 05.09.09, 01:18 52 mld zł to przy założeniu że uda się złupić - PZU i NBP na 13 mld - oraz Polaków na środkach unijnych(przewalutowanie) na 26 mld zł Oczywiście to oficjalnie a jak jest na prawdę? Strach się bać. Oczywiście najważniejsze by Tusk został Prezydentem. A potem niech się wszytko zawali. www.rp.pl/artykul/358783_Budzet_z_rekordowo_duza_dziura_.html Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Wygląda na to że deficyty umysłowe ministra 05.09.09, 01:51 finansów będziemy musieli zrekompensować dużym deficytem budżetowym i kiedy inni będą wychodzić z kryzysu, Polska będzie się w nim pogrążać. Odpowiedz Link Zgłoś
gtpress Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld zło... 05.09.09, 02:58 to jest OK., Madoff wykrecil 65 mld USD i teraz ma chwile spokoju, przez najblizsze 150 lat !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
po.partia.bez.honoru Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld zło... 05.09.09, 08:14 Nie ma to jak pogada sobie swoj ze swoim.GW jako organ propagandowy PO dobrze wypelnia swoja role.Czesc wam towarzysze z Izraela. Odpowiedz Link Zgłoś
b52h 52 mld zło...czyli tak na prawdę 100 05.09.09, 08:25 koniec będzie taki jak w Argentynie Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia0 nie wierze w te kwoty,bo juz raz ten sam minister 05.09.09, 09:33 budzet na 2009 oglaszal i w czerwcu sie okazalo,ze to byly klamstwa i trzeba bylo nowelizowac.Teraz tez brak wielu danych i caly tekst jest tak napisany aby nic szczegolowo nie bylo wiadomo.Po pierwsze - na jakich zasadach sa liczone wplywy do kasy panstwa? Zapewne znow z hurra optymizmem typu 3% wzrostu,Polacy nagle kupuja jak najeci,wzrost wplywow z akcyzy,super dochody z dotacji UE wymienianej na zlote po 4,80 zl za euro albo 5 zl? Zapewne pobozne zyczenia,ze wszyscy zaczna placic dokladnie podatki, ZUS zaoszczedzi,ludzie nie beda tyle na chorobowym co teraz, bezrobocie spadnie,emigranci pomoga,konsumpcja wzrosnie, auta i mieszkania beda sie sprzedawac jak cieple bulki,itd. Zapewne to takie wyliczenia. A jezeli sa inne,realne, to dlaczego sie ich nie podaje? Inne pytanie - co z z tym kryterium do euro,podobno mamy je znacznie przekroczyc wg.UE,cos ok. 5%, a do euro nalezy miec 3%, jak ma wygladac ten wskaznik? A co z inflacja,kursem zlotego,wplywami z prywatyzacji,wydatkami? Jak uslysze dokladne odpowiedzi na te pytania to bede dalej myslal. A tak jak tu, w GW, cos facet gada, to to samo jakbym powiedzial znajomemu,ze sobie kupie za rok wille z basenem i Jaguara ale nie podal dokladnie zrodla dochodu, a znajomy dlugo by myslal jak ja to zrobie majac 2 tys zl pensji.Tyle warte te szacunki GW i pana R. Odpowiedz Link Zgłoś
poli.szynel ktorym mafiom Rostowski oddal l 05.09.09, 09:17 kase Polakow? I jakim prawem ten obywatel obecego kraku (bedacego notabele swiatowa mekka zydowskich mafii) jest szefem polskich finansow? Odpowiedz Link Zgłoś
xyz876 Będzie z deficytem 2010 jak z PKB 2009 05.09.09, 09:50 Najpierw Rostowski zakładał 4.7% , później obniżył prognozy na 3.7%, następnie ministerstwo finansów zaczęło przebąkiwać o 2.5%, by w koncu zakończyć na 0.9%. Z deficytem będzie podobnie tylko w drugą stronę. Licytację zaczynamy od 52 miliardów. Z czasem kwotę będzie się podbijać w górę, bo wiecie rozumiecie - kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
0skar Re: Rostowski: Deficyt w 2010 r. powyżej 52 mld z 05.09.09, 10:01 A może to i dobrze? Szybciej socjalizm zdechnie. Odpowiedz Link Zgłoś