Deficyt 2010: ponad 52 mld zł

05.09.09, 01:07
No właśnie opędzlujcie pozostały majątek narodowy podobnie jak stocznie,

jakoś to będzie.

Ja już widzę światło na końcu tego ciemnego tunelu.

Zawsze jest wyjście. Jeżeli Polskę doprowadzi się do skrajnej nędzy to wówczas znajda się inwestorzy bo robocizna będzie tania. I wówczas znów zapanuje dobrobyt.

    • thorn5 Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 01:16
      Jeżeli to jest prawda - to jest szok. Wszystko sprzedamy, niebotycznie się
      zadłużymy. 50 mld w ciągu tylko jednego roku to jest ok. 3500 złotych na
      każdego pracującego Polaka. Jak mogą nas tak zadłużyć, a potem sobie wyjechać
      z kraju, bo pewnie Rostowski na końcu tak zrobi.
      • a.rd Fenomen - kryzysu w PL nie ma, a deficyt ogromny 05.09.09, 11:12
        Fenomen rzadu PO - kryzysu w PL nie ma, a deficyt rosnie ogromnie.
        To gdzie jest wzrost?!!!! Cos tu nie gra.
        • b52h Reto wina prezydenta 05.09.09, 17:38
          i jego brata...
      • xp17 Re: Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 15:11
        To nie rzad nas zadluza. Oni tylko realizuja radosne ustawy (bo przeciez
        wszystkim sie nalezy)i staraja sie administrowac tak, zeby ludzie nie wyszli na
        ulice. W 2000 prof, Balcerowicz ostrzegal. Nikt go nie sluchal, Kwasniewski
        ustawe zawetowal. Ile lat da sie jechac na Providencie? Otrzezwienie przyjdzie
        kiedy ludzie nie dostana wyplat a emeryci przelewow. I to jest przyszlosc.
        Zyjemy w fikcji. Porownujemy sie z Niemcami (tez zreszta na krawedzi bankructwa)
        a blizej nam do Etiopii. Dobre czasy dla Europy juz minely. Teraz musimy sie
        uczyc od Chinczykow jak zyc za 5$ dziennie.
    • stapa Niech wszyscy płacą odsetki, byle tylko nie... 05.09.09, 01:53
      przywrócić trzeciej, wyższej składki opodatkowania dla najlepiej zarabiających
      etatowców m. in. polityków.
      • przemyslawo2 tania propaganda dla ludzi co nie potrafią liczyć 05.09.09, 02:16
        A ile ta trzecia "wyższa składka" opodatkowania dawała więcej dochodów do budżetu?
        • ereta Re: tania propaganda dla ludzi co nie potrafią li 05.09.09, 07:48
          przemyslawo2 napisał:

          > A ile ta trzecia "wyższa składka" opodatkowania dawała więcej
          dochodów do budże
          > tu?
          ###### Bo Ci co ją mieli płacić to najwięksi oszuści podatkowi,
          mistrzowie w tworzeniu pretekstów do ulg podatkowych.
    • lukasnaj Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 04:27
      "Ekonomiści, z którymi rozmawialiśmy w piątek rano, prognozowali deficyt
      budżetu na 31-37 mld"


      No ja nie mogę, jak ludzie potrafią ściemniać. Pod koniec czerwca na imprezie
      przekonywał mnie jeden student ekonomii, że tak będzie, że wszyscy
      zorientowani o tym wiedzą i że na jesieni dużo rzeczy "powychodzi na wierzch".
      Pokłóciłem się wtedy, niesłusznie jak widać.
    • jacggg Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 07:14
      Podstawowym problemem jest struktura budżetu i jego niemal doskonała sztywność
      wynikająca z zobowiązań ustawowych. Nie ma kasy na inwestycje, badania, naukę.
      I widzę, że także w przyszłym roku nikt nie zamierza nawet próbować czegoś z
      tym zrobić. Gorący kartofelek, nikt nie chce się sparzyć.

      Sypmy dalej grosz na socjal - w końcu ciągle są jakieś wybory, wyprzedajmy co
      popadnie byle jak - na zasadzie "co łaska". To łatwiejsze, niż opracowanie
      długofalowej i czytelnej - kompleksowej strategii ROZWOJU (zmian
      strukturalnych budżetu!
      spójnego zespołu konkretnych projektów dla
      konkretnych obszarów) oraz wytrwała praca nad umiejętnym przekonaniem do niej
      szerokich kręgów społecznych. Być może nie jest to łatwe, ale nie ma rzeczy
      niewykonalnych!
      • ereta Re: Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 07:54
        jacggg napisał:

        > Podstawowym problemem jest struktura budżetu i jego niemal
        doskonała sztywność
        > wynikająca z zobowiązań ustawowych. Nie ma kasy na inwestycje,
        badania, naukę.
        > I widzę, że także w przyszłym roku nikt nie zamierza nawet
        próbować czegoś z
        > tym zrobić. Gorący kartofelek, nikt nie chce się sparzyć.
        >
        > Sypmy dalej grosz na socjal - w końcu ciągle są jakieś wybory,
        ###################################################################
        jacggg, może puścisz społeczeństwo w długiej koszuli z gołą dupą pod
        nią, a pieniędzmi nbijesz kabże tym złodziejskim krętaczom z
        polityki i biznesu. A może Ty teżdo nich należysz?
      • xp17 Re: Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 15:15
        jacggg, nie wyglupiaj sie. Motlochowi nie wytlumaczysz. To musi upasc niestety.
        Troche ludzi zginie w zamieszach, splona samochody i tyle... Potem przyjdzie
        dyktatura i moze da rade. W demokracji nikt nie zmniejszy wydatkow,
      • arfer Re: Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 23:11
        A sądzisz, że Kartofel nie zawetuje trudnych ustaw ograniczających i porządkujących wydatki socjalne (m.in.) ?? Naiwność..
        • jacggg Re: Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 06.09.09, 03:27
          Być może będzie wetował, ale to nie zwalnia z pracy nad przygotowaniem reformy -
          czego nikt zdaje się w ogóle nie robić. Są tylko doraźne łatania dziur w
          trzeszczącym w szwach budżecie - i to coraz bardziej desperackie. To jest równia
          pochyła w dół, a nie rozwój.
    • ereta Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 07:43
      Pan Minister twierdził że nie może zwiększyć deficytu, bo
      zobowiązania wobec UE. Poza tym zwiększanie powoduje wzrost kosztów
      obslugi itp. Teraz nagle nie będzie to szkodliwe. Deficyt 52 mld
      będzie pod kontrolą?! Picuś glancuś Panie Guru Ekonomiczny. Dokąd
      będziecie ćmić ludzi. Myślicie że nikt nie pamięta Waszych
      wypowiedzi sprzed kilku miesięcy? Jesteście mierni.
    • bydlo_prof_wb Dobrze idzie tym matołom... 05.09.09, 07:51
      Dobrze też że napisano "ponad", bo oczekiwania zostaną zapewne mocno
      przekroczone. No i wyprzedawać co się da panowie, wyprzedawać...
    • ext Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 08:37
      Mimo, że nie jestem pisowcem, muszę obiektywnie stwierdzić, że nie tylko
      Kaczyński jest "problemem" ale i pslowcy. Tak naprawdę oni blokują reformy, bo
      przecież KRUS i in. relikty przeszłości to rzecz święta. A generalnie to jest
      skandal z tym deficytem. Ten rząd nie ma pomysłu na gospodarkę.
      • ducks_arse Re: Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 11:31
        ext napisał:

        > Mimo, że nie jestem pisowcem, muszę obiektywnie stwierdzić, że nie
        tylko
        > Kaczyński jest "problemem" ale i pslowcy. Tak naprawdę oni blokują
        reformy, bo
        > przecież KRUS i in. relikty przeszłości to rzecz święta. A
        generalnie to jest
        > skandal z tym deficytem. Ten rząd nie ma pomysłu na gospodarkę.
        Rząd nie ma pomysłu na finanse, bo nikt go nie ma. Każda próba
        zmiany struktury polityki finansowej napotyka na sprzeciwy z
        wszystkich stron. Można pomyśleć że nasz kraj to oaza
        uprzywilejowanych świętych krów.
        • stapa Re: Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 14:04
          ducks_arse napisał:

          > Rząd nie ma pomysłu na finanse, bo nikt go nie ma. Każda próba
          > zmiany struktury polityki finansowej napotyka na sprzeciwy z
          > wszystkich stron. Można pomyśleć że nasz kraj to oaza
          > uprzywilejowanych świętych krów.
          W innych krajach, w Niemczech, czy Francji, reformy też napotykają na opór, ale
          tam mają jaja. A nie jak w Polsce, że wystarczy jedno tupnięcie górników i Sejm
          funduje im wcześniejsze emerytury z pieniędzy reszty społeczeństwa, albo wysokie
          odprawy dla stoczniowców - jak bankrutuje prywatny zakład, to nikt takich
          odprawa nie funduje byłym pracownikom.
          • xp17 Re: Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 15:16
            Cala Europa zachodnia tonie w dlugach. Tam tez nie maja jaj.
    • poli.szynel skonfiskowac 05.09.09, 09:03
      kradziona kase olifarchom i wszystkim uwlaszczencom-zlodziejom i wycifac
      sie z mafjnych zbojeckich wojen..
    • askold Deficyt 2010: ponad 52 mld zł 05.09.09, 09:46
      Krótko i bez złości. Kazde działanie niesie ze sobą skutki.
      Również ekonomiczne. Minister finansów, którego nie jestem fanem,
      wybrał drogę oszczędności. W porządku. Być moze dzięki temu mamy
      wzrost gospodarczy. Ale za wszystko trzeba płacić. I własnie tym
      deficytem płacimy. Przypomnę, iz o tym, ze oszczedzanie moze okazać
      się na dłuzszą mete nieopłacalne mówili ; profesor Osiatyński oraz
      nieco innymi słowy doktor Bugaj. Pierwszy został zlekcewazony drugi -
      zekpany (bo socjalista wszak). Jest oczywiście całkiem
      prawdopodobne, iż skutkiem tego deficytu przedłuzymy sobie kryzys
      wtedy kiedy inni będą już z niego wychodzili. Rzecz jasna tak być
      nie musi niemniej jest to bardzo prawdopodobne. Panu ministrowi
      życzę zatem aby bardziej skupiał się na działalności merytorycznej a
      mniej szukał luk w wykształceniu ekonomicznym bliźniaków bo jest to
      co prawda retorycznie efektowne ale intelektualnie całkowicie
      bezpłodne. I przypomnę, że za swoje działanie ponosi całkowitą
      odpowiedzialność. Oby potrafił ją udźwignąć z klasą.
    • bydlo_prof_wb A jak ma być skoro... 05.09.09, 09:53
      "Gdy patrzę na tę kolosalną wyprzedaż naszego kapitału - a wciąż przecież coś
      jeszcze jest do sprzedania - to nie mogę oprzeć się takiej myśli która może
      się państwu nie spodobać. Ta Polska Ludowa którą dziś wszyscy tak chętnie i
      tak obficie opluwają, dużo jednak tego kapitału wytworzyła i to w biednym,
      spustoszonym wojną kraju, bez żadnego Planu Marshalla, gołymi naszymi polskimi
      rękami i głowami. Dużo wytworzyła, skoro ta nowa Polska przez 20 lat nie
      zdołała go jeszcze do reszty przepuścić. [...] Bo pomyślcie Państwo tylko, a
      to jest tylko taka lista którą ja sporządziłem na poczekaniu, daleko, daleko
      niekompletna:
      banki - sprzedane
      huty - sprzedane
      gazety - sprzedane
      wydawnictwa - sprzedane
      cukrownie - sprzedane
      cementownie - sprzedane
      browary - sprzedane
      stocznie - sprzedane
      [...]
      Pamiętajmy prostą prawdę. Każdy polski zakład sprzedany obcym, to jest nowe
      narzędzie do finansowego drenażu Polski. Taka pompa ssąco-tłocząca. [...]
      Sprzedajemy nasz kapitał, czyli to, co generuje zysk."

      prof. B.Wolniewicz

      Sprzedajemy. I co dalej?
      • karbat Re: A jak ma być skoro... 05.09.09, 10:23
        owszem , wiele podmiotow gospodarczych zostalo sprzedanych .
        Jednak trzeba uczciwie rzyznac ,ze wiele z tych zakladow NIE
        przezyloby i padloby na twarz ,poszlo z torbami , gdyby nie
        sprzedaz . ( Huty , stoznie itd ).Ilez mozna dofinansowywac ? .

        Inwestor kupil zaklad , czesto mury , wsadzil potezna kase , kupil
        maszyny itd , - zaklady funkcjonuja .
        Powatrzam
        w wiekszosci wypadkow zostaloby po tycch sprzedanych zakladach
        tylko pojecie historyczne .
        • bydlo_prof_wb Mówiąc krótko bredzisz... 05.09.09, 12:01
          albo nie wiesz o czym mówisz. Jest dokładnie odwrotnie.
          • wlserwis Re: Mówiąc krótko bredzisz... 05.09.09, 15:48
            oczywiście, po 80% tych zakładów nie ma już śladu!
            • ak102 Re: Mówiąc krótko bredzisz... 05.09.09, 16:33
              Niesamowite to jest, ze na zachodzie mieszkają tacy idioci. 80% inwestorów
              utopiło w Polsce swoje pieniądze. Jak oni zbudowali u siebie kapitalizm, skoro
              kompletnie nie znają sie na inwestowaniu?
    • schaffhausen Jacek Rostowski a artykule dla Gazety: deficyt ... 05.09.09, 10:35
      Przeciez zawsze o to chodzilo.Pozyczyc,okrasc,napchac swoje kieszenie i
      ulotnic sie z lupem.Dalej glosujcie na tych antypolskich pomagierow swiatowego
      kapitalu.
      • shuku Re: Jacek Rostowski a artykule dla Gazety: deficy 05.09.09, 11:23
        Wyluzuj człowieku, bo Ci żyłka w tyłku pęknie. Idź do polityki, pokaż jaki
        jesteś uczciwy i jak bardzo znasz się na rzeczy - ludzie to na pewno docenią.
    • sun_of_the_beach Re: A kogo to dziwi? 05.09.09, 10:43
      Cały ten "polski sukces gospodarczy" w kryzysie i "jedyny kraj ze wzrostem gospodarczym" to marzenia Donalda i wynik kreatywnej księgowości.
    • mark6 Obrzydliwe manipulacje "GW""wspólczesnej "Trybuny 05.09.09, 10:50
      Szanowny cenzorze z "GW"!! Gdzie się podziały wszystkie poprzednie
      posty na ten temat??? Nie pasuje, że nie udaje wam się robić z ludzi
      idiotów???
      Obrzydzenie!!!
    • mark6 W jaki sposób księguje się wpływy z tzw.prywat 05.09.09, 10:51
      Pomijam fakt, że nie jest to żadna prywatyzacja a "prywatyzacja"
      czyli PANICZNA WYSPRZEDAŻ!!!
      Czy zyski wliczane są do BNP??
      Jeżeli tak, to gdy przewidywane wpływy mają wynieść np. 35 MLD
      a 52 mld to w/g dokonywanych na Forum wyliczeń = 3.8% BNP
      to w takim razie 35 mld= 2.6% ??
      Gdzie w takim razie wzrost??
      PS
      Zastrzegam, że obliczenia są mocno uproszczone!
    • ursak Jacek Rostowski a artykule dla Gazety: deficyt ... 05.09.09, 11:04
      W 2010 pozbędziemy się reszty rodowych sreber. W 2011 sprzedamy Wrocław,
      Szczecin, Olsztyn. Co sprzedamy potem?
    • ni-e rozumiem tusk 05.09.09, 11:23
      rozumiem że Pan Tusk chce zostać prezydentem ale czy Was nie pogrzało za mocno ??
      • gugcia0 po takich rewelacjach euro na 5 zl,WIG20 na 1500 05.09.09, 11:56
        do konca roku.Wiedzialem o tym od dawna - cale to gadanie o tym,ze nas kryzys
        nie dotyczy,ze mamy wzrost PKB,jedyni w Europie i to daje nam przewage, cale to
        gadanie to czysta propaganda sukcesu a la pozny Gierek i tow.Szczepanski z
        TVP.To,ze mamy wzrost 0,9% PKB to dobrze, tylko policzmy dlaczego. Inne panstwa
        padly glebiej, szczegolnie te z euro i waluta sztywno zwiazana z euro. My majac
        zbawienny dla nas kurs zlotego 4,80 zl za euro w I kwartale moglismy duzo
        eksportowac, to bylo widac na rynkach RFN i innych w UE, zachodni biznesmeni
        zaczeli naciskac na rzad w Berlinie aby ten, majac dojscie do Tuska i
        Rostowskiego, wymusil sprzedanie pomocy w euro dla Polski natychmiast na rynku i
        aby wzmocnic zlotego, mocny zloty uderzyl naturalnie zaraz w polski eksport ale
        zachodnie firmy nie musialy zwalniac ludzi, bo sie relacje troche wyrownaly.
        Niektorzy sprzedajni polscy(???) ekonomisci twierdza nawet,ze najlepiej dla nas
        aby euro bylo po 3,50 albo 3,80 zl, czytalem w GW i Dzienniku niedawno,ze juz we
        wrzesniu planuje sie euro po 3,80 zl.Po co? Aby dobic polski eksport? Aby
        dotacja unijna dla rolnika czy polskiej firmy byla 20 % mniej warta niz w lutym
        2009? No, niech ktos pomysli,po co polski rzad uczestniczy w tym zabijaniu
        polskiego eksportu? Komu to sluzy?Naiwni powiedza, ze to dobrze, bo import
        potanial, bo kredyty maja nizsze raty,bo polski turysta ma wiecej w kieszeni na
        Capucino we Wloszech.OK.Tylko ,ze import gwarantuje
        niemieckie,francuskie,wloskie miejsca pracy,turysta zostawi kase we wloskim
        hoteliku.Co ma z tego polska gospodarka?A kredyty? Splaca je moze 10%
        spoleczenstwa,glownie mlodzi ludzie,ktorzy wlasnie potrzebuja pracy w zakladach
        eksportujacych aby te kredyty placic. Podnoszenie wartosci zlotego doprowadzi do
        bezrobocia i spadku eksportu.Panstwo dokonuje dzialan skierowanych przeciwko
        wlasnej gospodarce.Chiny nie chca wlasnego silnego pieniadza aby
        eksportowac,maja tania sile robocza i tansza energie,itd. Polska tez jest
        relatywnie podobna do Chin w tej kwestii, tez konkuruje tansza sila robocza i
        nizsza cena eksportowanych dobr,powinna wiec dbac o nizsza wartosc swojej
        waluty.To sa podstawy ekonomii.Takze inna sprawa jest prywatyzacja dobrych
        sektorow za marne grosze.Znow komus innemu to sluzy, ten ktos,czytaj zachodnie
        firmy kupja dobre firmy w Polsce za tanie pieniadze,kryzys minie i na produkcji
        lub wydobyciu zarobia krocie.Z Polski jest tylko 80 km do Berlina,to sie oplaca
        miec produkcje w Polsce, a zbyt w RFN.To nie sa te same odleglosci jak z Chin
        czy Indii,nie ma piratow,autostrady beda gotowe za pare lat,A4 juz jest gotowa
        do ciaglego transportu na poludniowym kierunku.Zachod wie co robi, tak tanio jak
        teraz nigdy nie kupi.Cala ta slynna oszczednosc rzadu jest tez dziwna - nie
        widze aby wladze oszczedzaly na sobie albo na irracjonalnych rzeczach jak wojna
        w Afganistanie czy branie na sile udzialu w tym Euro2012.
        • dzon_dzon Re: po takich rewelacjach euro na 5 zl,WIG20 na 1 05.09.09, 12:12
          Dobrze powiedziane. Moja firma też dostaje zlecenia z zagranicy i daje pracę
          Polakom. Ale jak euro spadnie do 3,50zł to niestety ale chroniąc się przed
          bankructwem będą musiały mieć miejsca zwolnienia.

          A co do oszczędności to szkoda klawiatury :/ RnS to typowy program wspierania
          naszymi pieniędzmi banków i deweloperów. Krus, becikowe itp... a potem płacz, że
          deficyt wzrósł.

          Niech zwiększą jeszcze bardziej pomoc socjalną i nałożą większe podatki to może
          wreszcie na ich pensje nie będzie miał kto robić.
        • stapa Re: po takich rewelacjach euro na 5 zl,WIG20 na 1 05.09.09, 14:20
          gugcia0 napisał:

          > do konca roku.Wiedzialem o tym od dawna - cale to gadanie o tym,ze nas kryzys
          > nie dotyczy,ze mamy wzrost PKB,jedyni w Europie i to daje nam przewage, cale to
          > gadanie to czysta propaganda sukcesu a la pozny Gierek i tow.Szczepanski z
          > TVP.To,ze mamy wzrost 0,9% PKB to dobrze, tylko policzmy dlaczego. Inne panstwa
          > padly glebiej, szczegolnie te z euro i waluta sztywno zwiazana z euro. My majac
          > zbawienny dla nas kurs zlotego 4,80 zl za euro w I kwartale moglismy duzo
          > eksportowac, to bylo widac na rynkach RFN i innych w UE, zachodni biznesmeni
          > zaczeli naciskac na rzad w Berlinie aby ten, majac dojscie do Tuska i
          > Rostowskiego, wymusil sprzedanie pomocy w euro dla Polski natychmiast na rynku i
          > aby wzmocnic zlotego, mocny zloty uderzyl naturalnie zaraz w polski eksport ale
          > zachodnie firmy nie musialy zwalniac ludzi, bo > sie relacje troche wyrownaly.

          Nie wiesz o czym piszesz. Nadal jest wzrost PKB, bo właśnie wzrósł eksport
          dzięki taniej złotówce, inwestycje i konsumpcja spada.


          > Niektorzy sprzedajni polscy(???) ekonomisci twierdza nawet,ze najlepiej dla nas
          > aby euro bylo po 3,50 albo 3,80 zl, czytalem w GW i Dzienniku niedawno,ze juz we
          > wrzesniu planuje sie euro po 3,80 zl.

          Nie planuje, tylko prognozuje. Ale tak duży deficyt raczej temu zapobiegnie.
          Słaby i mocny ma swoje wady i zalety. Dzięki silnemu złotemu tańszy jest także
          import inwestycyjny, więc niech o kursie decyduje rynek, byle bez gwałtownych
          wahań, bo to sprawia prowadzenie przedsiębiorstwa mniej przewidzialnym.



          > Cala ta slynna oszczednosc rzadu jest tez dziwna - nie
          > widze aby wladze oszczedzaly na sobie albo na irracjonalnych rzeczach jak wojna
          > w Afganistanie czy branie na sile udzialu w tym > Euro2012.

          Euro2012 to inwestycja i turyści. To kilkaset godzin promocji w głównych
          stacjach telewizyjnych Europy.
          • mark6 O jakim"imporcie inwestycyjnym" gaworzysz???? 05.09.09, 14:36
            Polska to potęga w "przerobie uszlachetniającym" !!! lub jak
            wolisz w zatrudnianiu polskich MURZYNÓW w MONTOWNIACH im. Tow.
            Balcerowicza.
            Przy takiej strukturze "przemysłu" kurs złotego nie ma większego
            znaczenia na koszty wywołane podrożeniem importu!!!
            Import to przede wszystkim jest to import KONSUMPCYJNY!!!!
            polegający na przeżeraniu niezapracowanych przez Polaków pieniędzy.
            • stapa Re: O jakim"imporcie inwestycyjnym" gaworzysz???? 05.09.09, 15:03
              mark6 napisał:

              > Polska to potęga w "przerobie
              > uszlachetniającym" !!! lub jak
              > wolisz w zatrudnianiu polskich MURZYNÓW w
              > MONTOWNIACH im. Tow.
              > Balcerowicza.
              > Przy takiej strukturze "przemysłu" kurs złotego nie ma większego
              > znaczenia na koszty wywołane podrożeniem
              > importu!!!
              > Import to przede wszystkim jest to import
              > KONSUMPCYJNY!!!!
              > polegający na przeżeraniu niezapracowanych
              > przez Polaków pieniędzy.
              Najprostszy przykład: ropa, gaz. Poza tym technologie, maszyny. Oczywiście dominuje import konsumpcyjny, ale Polska jest krajem właśnie o dużym udziale importu inwestycyjnego.
              • mark6 Ropa, gaz, ok,ale jakie "maszyny"?lodówki do Tesco 05.09.09, 15:12
                pozdrawiam
                • stapa Re: Ropa, gaz, ok,ale jakie "maszyny"?lodówki do 05.09.09, 15:31
                  W eksporcie Polski dużą wartość mają m.in. samochody, wprawdzie montowane, ale
                  lepsze to niż nic, a także silniki diesla. Zapewne większość maszyn w tych
                  zakładach nie jest polskiej produkcji.
                  • mark6 ale też nie są własnościa Polaków!! 05.09.09, 16:05
                    Zrozum! za ponad 70% polskiego "eksportu" odpowiadają zagraniczne
                    koncerny. Polski RODZIMY eksport/ te tak wyśmiewane np. palety/
                    już dawno nie istnieje dzięki silnemu PLN!!
                    pozdrawiam
                    • stapa No i co z tego? 05.09.09, 16:15
                      mark6 napisał:

                      > Zrozum! za ponad 70% polskiego "eksportu" odpowiadają zagraniczne
                      > koncerny.
                      Zatrudnieni tam są Polacy, firmy też płacą podatki w Polsce, chociażby od
                      nieruchomości. To chyba dobrze?

                      > Polski RODZIMY eksport/ te tak wyśmiewane np. palety/
                      > już dawno nie istnieje dzięki silnemu PLN!!
                      Nie rób z nas takich nieudaczników, że tylko zagraniczne koncerny mogą
                      eksportować przy silnym, przy jak twierdzisz, złotym.
          • greg-7 Re: po takich rewelacjach euro na 5 zl,WIG20 na 1 05.09.09, 15:08
            stapa napisał:

            Nadal jest wzrost PKB, bo właśnie wzrósł eksport
            > dzięki taniej złotówce
            Bzdury, eksport spadł w ujęciu rocznym o 21%.
            Deficyt budżetu to 52 mld zł, a całego sektora finansów publicznych
            ma wynieść około 95 mld zł - wiele wydatków jest poza budżetem.
            Dziura Tuska może być nawet trzycyfrowa, a Ty chwal sobie tego
            palanta dalej.
            • stapa Re: po takich rewelacjach euro na 5 zl,WIG20 na 1 05.09.09, 16:10
              greg-7 napisała:

              > stapa napisał:
              >
              > Nadal jest wzrost PKB, bo właśnie wzrósł eksport
              > > dzięki taniej złotówce
              > Bzdury, eksport spadł w ujęciu rocznym o 21%.
              Jakieś źródło?

              Ja oparłem się na tym:
              www.parkiet.com/galeria/7,1,844622.html
              szczególnie na wykresie.
              Tak więc jeśli spadający eksport zwiększył udział w PKB, to znaczy, że pozostałe składowe spadły jeszcze bardziej. W takim razie skąd ten wzrost?

              > Dziura Tuska może być nawet trzycyfrowa, a Ty chwal sobie tego
              > palanta dalej.
              Daleki jestem od przypisywania Tuskowi struktury polskiego PKB
              • greg-7 Re: po takich rewelacjach euro na 5 zl,WIG20 na 1 05.09.09, 18:20
                > Tak więc jeśli spadający eksport zwiększył udział w PKB, to
                znaczy, że pozostał
                > e składowe spadły jeszcze bardziej. W takim razie skąd ten wzrost?
                Wzrost nakręca konsumpcja, w dużym stopniu na kredyt.
                Eksport w 2Q 2008: 129,2 mld zł, w 2Q 2009: 127,8 mld zł, - w euro
                wychodzi inaczej.
                Spadła też produkcja przemysłowa, inwestycje, wzrost nastąpił
                głównie w konsumpcji indywidualnej z 192,1 mld zł do 200,1 mld zł.
                Wzrost księgowy nastąpił głównie dzięki spadkowi importu z 141,0 mld
                zł do 124,6 mld zł. Bajki Tuska coraz bardziej trącą tanim
                populizmem, niczym Lepper.
    • maniakon Jacek Rostowski w artykule dla Gazety: deficyt ... 05.09.09, 11:28
      to zwiastuje dwie rzeczy w przekretaskiej polskiej republice
      dananowej, zloty bedzie sie umacnial a gielda szla w gore, w koncu
      miedzynarodowi spekulanci musze nas zlupic do zera,
    • herkus-monte Na jesien bedzie goraco w kraju 05.09.09, 11:34
      j.w.
    • alakyr Nie lubię Pana Ministra ale... 05.09.09, 11:36
      rozumiem jego dylematy. Jak można planować rozwój gospodarczy kiedy
      na decyzje biznesowe połowy gospodarki państwo nie ma wpływu
      ponieważ centra decyzyjne leżą poza granicami państwa.
      Takie są skutki wyprzedaży majątku w wyniku transformacji
      Balcerowicza. Wszystkie "dynamiczne" gałęzie, które decydują o
      wzroście gospodarczym nie są polską własnością /obojętnie w jakiej
      formie/ tylko międzynarodowych lub krajowych koncernów państw
      ościennych. Zrozumiałe że ich decyzje biznesowe w żadnym przypadku
      nie uwzględniają naszych interesów.
      Rostowski ma nad czym myśleć, jak sprawić by zagraniczny kapitał
      rozwijał swoje oddziały w Polsce a jednocześnie jak zapewnić
      funkcjonowanie państwa.
      Myślę że w perspektywie kilku następnych lat nie unikniemy dyskusji
      o błędach strategii transformacji i sposobach naprawy sytuacji.
    • herkus-monte "Liberalni irlandczycy" zostali rozjechani przez 05.09.09, 11:40
      deficytowy walec.
    • nowak11 No to kiedy Polska zbankrutuje..? 05.09.09, 11:57
      Ja tam na makroekonomii się nie znam,ale gdyby w moim domowym budżecie działy
      się takie rzeczy, to obawiałbym się bankructwa!
      • pocomoni Re: No to kiedy Polska zbankrutuje..? 05.09.09, 12:57
        > Ja tam na makroekonomii się nie znam,ale gdyby w moim domowym budżecie działy
        > się takie rzeczy, to obawiałbym się bankructwa!

        Grunt to mieć pieniądze na obsługę długu. Obligacje są zazwyczaj nisko
        oprocentowane, więc państwo jest w tej dobrej pozycji, że pieniądze pożycza
        bardzo tanio.
        • sokolasty Re: No to kiedy Polska zbankrutuje..? 05.09.09, 21:12
          Spoko, ludzie są bardziej pozadłużani. Gdyby zestawić ze sobą roczne dochody z
          trzydziestoletnim kredytem, to może wynikać nie 50% PKB, ale 500% :)
          • faolitarna Re: No to kiedy Polska zbankrutuje..? 07.09.09, 21:00
            Własnie nie "spoko". Ci dłużnicy naprawdę powinni się zająć wyjściem z
            długów i przestać cokolwiek pożyczać.
      • mark6 Polska to bankrut od dawna. 05.09.09, 15:21
        Tylko "kreatywna księgowość", paniczna wysprzedaż wszystkiego,
        zgrywanie bohaterów/ kłamstwa/ zaciemniają rzeczywistość!!
        Chłopie! Budżet to jedna sprawa. Pomyśl o długu rosnącym
        każdego dnia.Na razie udawało się jakoś wiązać "koniec z końcem"
        dzięki silnemu PLN/ nie mającemu nic wspólnego z kondycją polskiej
        gospodarki/. Niestety "kij ma 2 końce"!! Silny PLN to
        zarazem "śmierc" dla polskiej gospodarki/ eksportu/!
      • faolitarna Re: No to kiedy Polska zbankrutuje..? 07.09.09, 20:58
        Mam nadzieje, że weźmiesz sobie własne słowa do serca.

        W perspektywie minister ma sytuację, gdzie zarabia 3000 zł miesięcznie,
        2250 musi wydać na mieszkanie i jedzenie, szkołę dla dzieci i leki, a w
        ciągu roku pożycza 90 zł miesięcznie.
    • chrobik Jacek Rostowski w artykule dla Gazety: deficyt ... 05.09.09, 12:05
      KRUS! Ten twor nalezy zlikwidowac i w koncu ujednolicic zasady oplacania
      ubezp. spol. 16 mld zł na KRUS tylko w tym roku! W imie czego? Ale zeby to
      ruszyc trzeba MIEC JAJA!
      • wd47 Re: Jacek Rostowski w artykule dla Gazety: deficy 05.09.09, 13:41
        chrobik napisał:

        > KRUS! Ten twor nalezy zlikwidowac i w koncu ujednolicic zasady oplacania
        > ubezp. spol. 16 mld zł na KRUS tylko w tym roku! W imie czego? Ale zeby to
        > ruszyc trzeba MIEC JAJA!
        Do tego proponuję zawiesić albo zaprzestać dotacje w różnych formach KrK,
        zmniejszyć liczebność posłów oraz wprowadzić ich pracę jako społeczną służbę
        Ojczyźnie, opodatkować palestrę i lekarzy/kasy fiskalne/oraz przestać się
        wtrącać w wewnętrzne sprawy innych państw.
    • chrobik Jacek Rostowski w artykule dla Gazety: deficyt ... 05.09.09, 12:06
      Zobaczycie co sie stanie ze zlotym i GPW!
    • piotr228 Dziękujmy Bogu że PiS nie rządzi!!! 05.09.09, 12:47
      Bracia Kaczyńscy załatwiliby finanse publiczne tak jak załatwili
      polski wywiad wojskowy i dyplomację. Reformy były konieczne ale oni
      wylali dziecko z kąpielą.
      • pierot9 masz 5 lat nie bardzo samodzielnie jeszcze myślisz 05.09.09, 14:27
        poćwicz, dziecko, szare komóreczki i nie pleć andronów, tylko wyszukaj sobie
        wyniki gospodarcze za rządów PiS, a zobaczysz nieudolność Tuskowych leni z PO
      • wlserwis a gdzie są te reformy w wykonaniu obecnej ekipy??? 05.09.09, 15:39
        no, gdzie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja