Anonim jest, jaki jest

05.09.09, 03:30
Tak, to jest przekonujące. Sądzę jednak, że możliwość szybkiego wypowiedzenia się stymuluje do formułowania "opinii", która bez tej możliwości by się nawet nie narodziła. Daje okazję do bluźnięcia dla samego bluźnięcia, a nie do podzielenia się własną myślą (niech by w wulgarnej formie), bo bluzgający nawet nie stara się zrozumieć autora; nie myśli.
I jeszcze jedno: rzadkie są bluźnięcia w komentarzach do wiadomości smutnych lub tragicznych; a te rzadkie "obluzgują" inni internauci. To jest optymistyczne.
    • japolak Re: Anonim jest, jaki jest 05.09.09, 09:41
      Generalnie zgadzam się z opinią o zawodności "odchamiania"
      internetu. Prowadząc jakiś specjalistyczny serwis informacyjny
      niejako "zawodowo" dzień zaczynam od ogólnej prasówki.
      Od dłuższego czasu wolę to robić w wersji internetowej, by poznać
      nie tylko zdanie autora, ale i reakcje czytelników. Także jest to
      dla mnie próba poznania emocji i kultury rodaków.
      Jestem w związku z tym za jak najmniejszą cenzurą forów, usuwaniem
      co najwyżej najbardziej obraźliwych i wulgarnych tekstów.
      Wykasowanie nie zmienia sposobu myślenia takiego radykalnego
      korespondenta.
      Często nieświadomie "sam sobie strzela w nogę", sprowadzając do
      absurdu nie tylko swoje poglądy, ale i podobnie, choć "łagodniej
      trochę" myślących ludzi. Także gdy niestety zdarza się, że ktoś "se
      jaja z pogrzebu robi".
      Widuję ofensywy internautów, zarówno broniących jakiegoś oszołoma,
      jak i krytykujących go. Ale przynajmniej dowiaduję się, iż są osoby
      myślące podobnie jak ja...

      przekorny_plus napisał:

      > Tak, to jest przekonujące. Sądzę jednak, że możliwość szybkiego
      wypowiedzenia s
      > ię stymuluje do formułowania "opinii", która bez tej możliwości by
      się nawet ni
      > e narodziła. Daje okazję do bluźnięcia dla samego bluźnięcia, a
      nie do podziele
      > nia się własną myślą (niech by w wulgarnej formie), bo bluzgający
      nawet nie sta
      > ra się zrozumieć autora; nie myśli.
      > I jeszcze jedno: rzadkie są bluźnięcia w komentarzach do
      wiadomości smutnych lu
      > b tragicznych; a te rzadkie "obluzgują" inni internauci. To jest
      optymistyczne.
    • maruda.r "A jednak się kręci" 05.09.09, 12:29
      "Czy nie jest tak, że internetowe fora dyskusyjne, blogi itp. to nowa forma
      istniejącego od zawsze dyskursu dająca anonimowej masie odbiorców możliwość
      wyrażenia swojej - nadal anonimowej - opinii."

      ******************************

      Istnieje teoria, która mówi, że ewolucja każdego systemu wymiany informacji
      zdeterminowana jest sprzężeniem zwrotnym. Innymi słowy: każdy krok w
      technicyzacji wymiany informacji tworzy nową jakość. Telefon nie zabił listu,
      nie stał się jego mówioną formą, ale niewątpliwie zmienił sam list i zmienił
      też sam dialog - rozmowa telefoniczna stała się specyficzną formą
      porozumiewania - z własnymi zasadami. Zmiana nie polegała - wbrew początkowemu
      mniemaniu - na szybkości komunikowania. Świadomość istnienia telefonu
      wykreowała nowe podejście do wielu zagadnień. Powstała nowa jakość. Kolejną
      jakość stworzyła identyfikacja połącząń przychodzących.

      Zauważa to Wojciech Czuchnowski w punkcie 3. Czytelnikom nie chciało się
      polemizować bądź łamy dla polemiki były ograniczone. Objaśniający maluczkim
      świat dziennikarz mógł więc pisać sobie, a muzom - często gęsto same bzdury.

      Dziś dziennikarz pisząc artykuł musi się liczyć z opiniami, które pojawią się
      natychmiast i mogą być bardzo surowe, a nawet chamskie. Zwracał na to uwagę
      Jan Hartman w swoim artykule dot. chamstwa w sieci.

      Powstaje nowa jakość: artykuł, którego autor musi uwzględnić przewidywane
      opinie i przyjąć rzetelną linię obrony swoich tez. Kilku dziennikarzy GW tak
      właśnie postąpiło - i spotkało się to z dużym uznaniem czytelników. No i
      wyraźnie spadła ilość chamstwa w komentarzach pod takimi artykułami. Rzecz
      jasna, artykuł uwzględniający opinie wcale nie musi się hołdem z wazeliny
      składanym czytelnikom. Wręcz przeciwnie - wazelina zostanie potępiona i
      wyszydzona.

    • oldnick5 Pan redaktor Czuchnowski ma rację... 05.09.09, 16:24
      ...przynajmniej co do punktu 1. Poglądy tam wypowiedziane w pełni
      podzielam.
      Ja jestem wychowany w etosie rycersko-harcerskim, a główne jego
      internetowe wskazówki brzmią:
      1. Nigdy nie używaj przekleństw (w języku polskim jest ich tylko
      pięć) - www.remuszko.pl/chamstwo/pliki/start.php
      2. Jako anonim, nigdy nie używaj przykrych epitetów i nie wysuwaj
      zarzutów pod adresem kogoś, kogo wymieniasz z imienia i nazwiska.
      Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
      Stanisław Remuszko
      • williamadama Re: Pan redaktor Czuchnowski ma rację... 06.09.09, 00:07
        > Ja jestem wychowany w etosie rycersko-harcerskim (...)

        Etos rycersko-harcerski. Co to takiego jest? Srasz do latryny po pojedynku?
        Jesteś zdrowo pi3rd0lnięty!
        • godeep Re: Pan redaktor Czuchnowski ma rację... 06.09.09, 00:11
          williamadama napisał:

          > Etos rycersko-harcerski. Co to takiego jest? Srasz do latryny po pojedynku?
          > Jesteś zdrowo pi3rd0lnięty!


          Też się nad tym zastanawiam.
    • radek.zaleski Anonim jest, jaki jest 05.09.09, 16:31
      w końcu rozsądny tekst:)
      --
    • frank_drebin Smieszne zale Czuchnowskiego juz skomentowalem: 05.09.09, 20:09
      takiesobie.salon24.pl/123553,dlaczego-czasem-nalezy-byc-chamem-w-internecie
      • piemont12 frank_drebin , nadal jestes luj-anonim ? 05.09.09, 20:48
        Janusz Ciecwierz
        Elbląg.
        • frank_drebin Nadal, a czemu mam nie byc ? Czy jak sie ujawnie z 05.09.09, 21:15
          imienia, nazwiska i miejsca zamieszkania zmieni cos w tym co napisalem ?
          A swoja droga jaka jest pewnosc, ze podales prawdziwe dane ?
          Niby nie anonimie ? I dlaczego w takim razie nadal uzywasz nicka ?

          piemont12 napisał:

          > Janusz Ciecwierz
          > Elbląg.
    • henryk-sikora Tylko pod nazwiskiem!!!!!! 06.09.09, 11:58
      Zawsze uważałem, że wprowadzenie mechanizmu zmuszającego do
      wpisywania opinii w internecie pod nazwiskiem wyeliminuje wiele
      niekorzystnych zjawisk trapiących ten najważniejszy, najbardziej
      globalny środek komunikacji pomiędzy ludźmi, w tym również chamstwo.
      To nie ma nic wspólnego z cenzurą! Początkowy okres internetu nie
      wskazywał na to, że stanie się on tak powszechny i taką potegą jaką
      jest i wytworzona wówczas filozofia urzytkowania internetu
      zdeaktualizowała się.
      Pozdrawiam
      Henryk Sikora
    • kr-ok Anonim jest, jaki jest 06.09.09, 12:29
      W całości zgadzam się z autorem iż należy pozostawić w spokoju wypowiedzi na
      forum gdyż oddają stan ducha czytelników, a że niektóre są chamskie ,to trudno
      bo są w naszym społeczeństwie ludzie o różnej kulturze i wychowaniu.Czytam
      wiele z nich i moim zdaniem większość jest poprawna i bardzo interesująca a te
      chamskie należy pomijać.
    • marek.lipski Media w Polsce dbaja o zdrowie obywateli i kase. 07.09.09, 02:20
      Skorpion Pan Czuchnowski jest milym panem,jak ja skorpion.
      Zycze przy okazji powodzenia,nowych tematow,pieniedzy i szczescia.
      Pan Czuchnowski zyje w Polsce i ma rodzine wiec jest wyjatkowo
      aktywny.Czytaj "pracowity".Poruszyl temat nie tylko
      anonimowosci w internecie ale sprawy urlopu.....(!)

      Co innego na zachodzie.W Europie.

      Tam kontrowersje w Pana wydaniu byly by zbyt kosztowne.
      Rowniez dla piszacych anonimowo.W podobnym stylu.
      Uzywanie pseudonimow czy wlasnych nazwisk tam nie ma znaczenia.
      Sa sluzby ktore maja dojscia bez zgody sadu.
      Sad otrzymuje gotowy material i od sadu zalezy
      wysokosc grzywny a nie od dochodow,jesli
      porusza sie sprawy skandaliczne czy polityczne,zwracajace
      uwage na dyferencje w prawie,reakcjach urzednikow,sadow,firm itd.
      Nie zycze nikomu oczywiscie przyjacieli z cenzury ktorzy dbaja
      o urlopy wypoczynkowe na koszta panstwa jesli grzywna
      wynosi 500 Euro dziennie a osoba piszaca nie jest
      zainteresowana oplata tylko urlopem.
      Owszem urlop w celi 4 ososbowej to nie jest problem.
      Ta anonimowosc w Polsce i tolerancja dla "trywialnosci"
      w mediach jest przyjazna.Nie gwarantuje urlopu co prawda,
      ale daje szanse wszystkim zamiast spowiedzi u ksiedza,
      czy platnej terapii u psychologa.
      Media w Polsce dbaja o zdrowie obywateli i ích kase?
      Tak.
      Czyli polskie media i cenzura jest wyjatkowo przyjazna? Tak.
      Pisze bez sarkazmu.

      Pana reflesksje przyczytalem.
      Wara wam od naszych praw?
      http://solidarni.org/publicystyka/opinie/wara_wam_od_naszych_praw
      Wojciech Czuchnowski: Obie te grupy wyznają pogląd, że ukrywanie
      swojego nazwiska jest prawem autora - uczestnika debaty publicznej. A
      próba ujawnienia jego danych to zamach na demokrację i wolność słowa.
      (...) W demokracji odwaga cywilna wymaga, by własne poglądy i opinie
      wygłaszać z otwartą przyłbicą. To podstawowy warunek wiarygodności i
      szacunku, którego tak domagają się ukryci za pseudonimami blogerzy.
      Społeczeństwo obywatelskie to społeczeństwo ludzi wolnych a więc
      takich, którzy nie boją się odpowiedzialności za własne słowa.
      _______
      Wojciech Czuchnowski: Wyobraźmy sobie teraz, że pod gazetowymi
      artykułami dziennikarze zaczynają podpisywać się pseudonimami.
      Publikując komentarze, teksty śledcze, ujawniając afery, nie firmują
      tego własnym nazwiskiem a redakcje oświadczają, że wara wszystkim od
      tożsamości autora.

      Wojciech Czuchnowski
      www.napisali.pl/osoba,wojciech_czuchnowski,2421,4.html
      Dorota Kania, 15-05-2009 00:02 przeciw Czuchnowski
      www.niezalezna.pl/article/show/id/20547
      Wojciech Czuchnowski przeprasza MDI
      marazm.salon24.pl/87557,wojciech-czuchnowski-przeprasza-mdi
      The Institute for National Remembrance Slanders Jacek Kuron
      Wojciech Czuchnowski and Weweryn Blumsztajn
      • sekwana2005 pseudonimy i nicki 07.09.09, 08:07
        Ja nie piszę pod nazwiskiem, by nie mieszać mojej pracy zawodowej,
        odległej od polityki z moimi komentarzami. I by jakiś zdenerwowany
        sąsiad gęby mi nie obił.
        Moderatorzy usuwają skrajnie agresywne uwagi, kasują wulgaryzmy - i
        dobrze. Dodam, iż jeżeli loguję się pod swoim nickiem, moja
        tożsamość w razie czego błyskawicznie może być ustalona. W
        przypadku "gości" też da się to ustalić.
        Uprzejmie zwracam też uwagę, iż przynajmniej od czasów starożytnego
        Rzymu autorzy używają pseudonimów. Gdy Jerzy Urban w PRL miał zakaz
        publikacji, używał co najmniej kilku.
        Przed laty byłem studenckim dziennikarzem - z premedytacją
        wykreowałem dwa pseudonimy, by eksponować dwie skrajności. Celem
        było nie ukrywanie tożsamości, lecz prowokowanie czytelnika, iż musi
        sam myśleć, odrzucając obie skrajności. Zupełnie na trzeźwo
        napisałem sam ze sobą polemikę, do której jako "redaktor", autor
        wstępniaka się zdystansowałem. To czasem bywa kwestia warsztatu
        dziennikarskiego, nie zaś tchórzostwa...
        • maruda.r Re: pseudonimy i nicki 07.09.09, 20:35
          sekwana2005 napisał:

          > Ja nie piszę pod nazwiskiem, by nie mieszać mojej pracy zawodowej,
          > odległej od polityki z moimi komentarzami. I by jakiś zdenerwowany
          > sąsiad gęby mi nie obił.

          *****************************

          A ja nie mógłbym komentować właśnie tematów związanych z moją pracą zawodową.
          Byłaby to nieuprawniona autopromocja, która też mogłaby się spotkać z niemiłym
          odzewem ze strony klientów, z którymi zdarzyło się wejść na ścieżkę wojenną. Nie
          mam też zamiaru posiłkować się doświadczeniem zawodowym czy stopniami naukowymi.
          Niech opinia broni się sama.

          Dawno temu na usenecie posługiwałem się przez pewien czas imieniem i nazwiskiem,
          ale głupio wyszło, bo spotkałem znajomych moich znajomych, co zmusiło mnie do
          bywania bardziej poprawnym politycznie - nie w sensie mniej-chamski, ale
          unikającym drażliwych dla moich znajomych tematów - w sensie niewypowiadania
          opinii sprzecznych z ich opiniami.

          Zgadzam się, że wystarczy możliwość ustalenia autora komentarza.


    • hardy1 Anonim jest, jaki jest 07.09.09, 10:20
      Mam inne zdanie niż autor artykułu. Mamy się zgadzać na chamstwo
      tylko dlatego że to samo istnieje w realu? Tak w realu jak i w
      internecie (a ono jest odbiciem życia realnego)istnieje i wypowiada
      się wielu ludzi, normalnych (w sensie zachowywania minimum kultury
      osobistej) i chamskich, prymitywnych - takich którzy
      każdy "przecinek" w wypowiedzi zastępują znanym polskim wulgaryzmem.
      Ktoś powie - oni też mają prawo do swojego zdania. Zgadza się. Ale
      ja mam równocześnie prawo do zdecydowanego występowania przeciwko
      wulgarności, inwektywom i oszczerstwom. Nie chodzi o nawet o to co
      nazywano w XIX wieku "powinnością inteligencji". Mamy jednak
      ustępować przed chamstwem? Tylko dlatego że istnieje i, fakt,
      często jest "w większości"? Nie, na to nie daję zgody, nie
      będę "kładł uszu po sobie". Prymitywizmu nikt nie zwalczył i nie
      zwalczy ale dążyć do ograniczenia można i trzeba. Przynajmniej
      poprzez konieczność logowania się na forach przez wypowiadających
      się nautów. To tak jak w realu - nawet ktoś "rzucający na co dzień
      mięsem" stara sie inaczej zachowywać jeżeli jest znany albo jest np.
      na pogrzebie. Co to znaczy? Że wie iż wtedy nie może sobie pozwolić
      na całkowity brak hamulców. Dlaczego mamy pozwalać na brak tych
      hamulców w necie?
      Podam przykład - nie chodzi tutaj o relacje dziennikarz -
      czytelnicy. Chodzi o fora na których powstały, w większości
      samoistnie, otwarte wątki które istnieją od wielu miesięcy.
      Przeważnie piszą tam nauci którzy znaleźli wspólne zainteresowania,
      rozmawiają na wiele tematów. Zaczynały takie wątki jako zwykłe
      komentarze pod jakimś artykułem a potem całkiem od niego odeszły -
      nauci którzy tam wchodzą znaleźli wspólną nić porozumienia. Ktoś
      może powiedzieć - od tego są prywatne fora. Jednak te pierwsze mają
      przewagę - są ogólnodostępne, wielu nautów zaglądnęło na nie
      przypadkiem, spodobały im się i zostali. Stały się takie wątki w
      pewnym sensie "PODWÓRKIEM" przechodnim, gdzie nawet przypadkowy
      przechodzień może sobie poczytać lub się wpisać.
      I co się dzieje? Takie wątki szybko ściągają także trolle i klony
      których jedynym celem jest obrażanie, szkalowanie, obrzucanie
      wulgaryzmami; po prostu niszczenie normalnych nautów którzy znaleźli
      na takim wątku przystań do rozmów z ludźmi z kraju i ze świata (dla
      Polaków mieszkających w innych państwach jest to ważne). Zaś ataki
      anonimowych trolli to swoiste "schadenfreude". Niektórzy kryli się
      tak że pisali pod stałym nickiem normalnie a jednocześnie pod
      różnyymi nickami jednocześnie trollowali, często wykorzystując
      uzyskane prywatne informacje. Powoduje to odejście wielu
      wartościowych nautów, bezkarnie atakowanych i obrzucanych
      najgorszymi słowy. Czy naprawdę mamy przechodzić obojętnie obok
      tego? W realu nigdy nie przymykam oczu na takie coś, nie uważam
      aby "nie słyszeć" i w necie. Nie można pozwolić aby chamstwo
      triumfowało - nie zostanie zwalczone ale może być ograniczane
      poprzez logowanie się i właściwą pracę moderatorów. Najgorzej jak
      okazuje się że i moderatorzy biorą w trollowaniu i niszczeniu
      normalnych nautów, moderatorzy którym nie zależy na dysputach o
      filozofii, literaturze, nauce, czy nawet o normalnych codziennych
      sprawach...bo wolą chyba kiedy wątek zalewa masa chamskich i
      wulgarnych wpisów; mają chyba "zabawę przy pracy". Czyżby zależało
      im tylko na ilości wpisów? Czy naprawdę wszystko ma schodzić na
      coraz niższy poziom "komunikacji", podobnie jak się dzieje np. w
      telewizji? Czy również komentarze na forach mają być tylko "krótkie,
      wulgarne i brutalne"?
      Tak się niestety dzieje na niektórych, długo istniejących wątkach
      na niektórych portalach, jak tvn24.pl (są i, na szczęście, lepiej
      działające portale i moderatorzy). Doprowadziło to do zniszczenia
      takich wątków, niszczone są inne. Skargi i reklamacje do moderatorów
      i władz były. Bez efektu, dochodzi do tego że twedy są kasoane wątki
      lub blokuje całkowicie możliwość wpisów. Chyba na zasadzie wylewania
      dziecka z kąpielą. Czy naprawdę tak ma się to kończyć?
      PS.Skąd to wiem? Z własnego doświadczenia...
      • m.maska Re: Anonim jest, jaki jest 07.09.09, 13:53
        Artykul p.Czuchnowskiego porusza bardzo wazny obecnie problem. Jezeli na czas
        nie powstrzymamy naporu chamstwa, wulgaryzmu, agresywnosci, szowinizmu i
        bezkarnosci w sieci, przypuszczam, ze Sady i sledczy internetowi beda juz
        wkrotce mieli pelne rece roboty. Bezkarnosc, tolerowana na moderowanych forach
        daje pole do popisu roznego rodzaju dewiantom. Z dziewczyna mu sie nie powiodlo
        - przywali komus na forum, nie mam pieniedzy? on jest bogaty - wyleje na niego
        wiadro z kloaki, niech mu nie bedzie dobrze, glowa mnie boli, dzieciak rozbil
        szybe, samochod nawala bo juz stary, taaaa dzien swira i modlitwa balkonowa sie
        klaniaja.
        Mieszkam w Niemczech, na tutejszych forach istnieje tzw. NETYKIETA, juz sam fakt
        jak jest sformulowana, pokazuje ze wlasciciele forum traktuja internautow, jak
        ludzi rozsadnych, do ktorych mozna tego rodzaju regulamin skierowac. Nie
        spotkalam sie tam rowniez z takiego rodzaju bezbrzezna nienawiscia jak na forum
        tvn24, ktore jest najwyrazniej sterowane przez moderatorow - to co tam sie
        dzieje nie pozostawia nawet ulamka procentu na watpliwosci co do sprawcow.
        Logowanie, to moze, nie musi, byc jakims rozwiazaniem - logowanie poprzez
        podanie adresu mailowego, najgorszy nawet troll kiedys straci cierpliwosc do
        tworzenia coraz to nowych adresow a dzieki logowaniu mozna jednak wykluczyc
        mozliwosc "przyprawiania komus geby" pod jego wlasnym(ukradzionym przez trolla)
        nikiem jak to sie nieustannie rozgrywa na forum tvn24.
        Pisze tutaj o tym forum, poniewaz to forum znam i pisze o faktach a nie o teorii.
        Sam fakt, ze postanowilismy problem naglosnic spowodowal, ze zostalismy
        calkowicie na tym forum zablokowani a na forum Polityki na ktorym wypowiadalismy
        sie, przyslano nam kolejne trolle o nieistniejacych na forum tvn24 nickach.
        W celu naglosnienia i pokazania co dzieje sie na tamtejszym forum probowalismy
        pukac do wszystkich drzwi, slalismy pisma do Onetu, do ITI, wszystko bez
        odpowiedzi, dlatego stworzylismy na picasaweb specjalna galerie, gdzie
        demonstrujemy przyklady samowoli moderatorow i dowody lamania przez nich samych
        regulaminu forum.
        picasaweb.google.com/moderatorom
        Internet jest mlodym medium i teraz jest czas na regulacje w przeciwnym wypadku
        znowu powstanie sytuacja podobna do gospodarczej, ze Polska znowu bedzie daleko
        za Europa, ale temu winni bedziemy sami, nie wojna i zacofanie gospodarcze,
        raczej zacofanie kulturalne i podczas gdy w zachodniej Europie tworzone beda
        reguly, nasz kraj w dziedzinie tego nowego medium bedzie mial nieuregulowany
        stosunek a kiedy zaczna sie międzynarodowe procesy wtedy zacznie sie budzic z
        glebokiego snu i rozpoczniemy ubolewanie.
        W tej sytuacji, w obliczu tego co dzieje sie na forum tvn24 nie trudno byloby
        juz teraz o miedzynarodowy proces. Na forum jest pelno postow, ktore swiadcza o
        ksenofobii i antysemityzmie, jak latwo mozna rozpetac wokol tego burze w
        zachodniej prasie, dziennikarze sami wiedza najlepiej.
Pełna wersja