Co to za metoda?

21.09.09, 22:24
Mój syn właśnie skończył 9 miesięcy i nadal sam nie potrafi usiąśc. Rehabilitantka pokazała nam cwiczenie polegające na uciskaniu trzech punktów kciukiem przez minutę: pod żebrem, na ramieniu i na kości biodrowej. Niestety nie pamiętam jaką nazwę nosi ta metoda. Te cwiczenia mamy wykonywac 3 razy dziennie po 4 minuty. I tu zaczyna się problem, bo dziecko ma leżec nieruchomo. Mały histerycznie płacze, chyba sie nawet mnie boi, mąż jest nerwowy po co te cwiczenia a ja nie wiem co mam dalej robic.

Czy któraś z Was wie, czemu mają służyc te cwiczenia? Czy któraś z Was stosowała taką metodę u swojego dziecka?
    • jagabaga92 Re: Co to za metoda? 21.09.09, 22:49
      wygląda na akupresurę.
      • myszboz Re: Co to za metoda? 21.09.09, 23:41
        to metoda vojty. Średnio przyjemna dla dziecka i dla rodziców...Proponowałabym
        szukanie innego rehabilitanta, który pracuje o wiele ciekawszą metodą Bobatch. 9
        m-cy nawiasem mówiąc, to żadna tragedia. Moje dzieci usiadły w 7,5 m-ca, 11
        m-cu, w 9,5 m-ca bez rehabilitacji. Ot taka uroda. Chyba, że oprócz siadania
        macie jeszcze jakieś inne wskazania...
    • rupiowa Re: Co to za metoda? 22.09.09, 08:45
      to metoda Vojty - polega ona na uciskaniu okreslonych punktow ciala majace na
      celu wyuczenie prawidlowych nawykow - kazdy czlowiek ma jakas postawe - jest
      jeden wzorzec prawidlowy a kazdy ma jakies ustepstwa od niego i chodzi o
      wycwiczenie tej wlasciwej postawy. Moja corka np. poza wyginaniem sie w literke
      C na lewo polozona na plecach dotykala do podloza tylko czubkiem glowy i
      czubkiem pupy. Dla niej taka pozycja byla naturalna, ale nie byla wzorcowa i
      dzieki uciskaniu tych kilku punktow szybko wyuczyla sie tej wlasciwej. Co do
      placzu to jest tak, ze jesli ktos Was posadzi w pozycji nienaturalnej - np. z
      noga podwinieta tak, ze pieta dotyka do pupy (to tylko przyklad) to bedziecie
      tak siedziec ale nie bedzie Wam wygodnie. Dorosly o tym powie, dziecko nie wiec
      placze. Ale wbrew powszechemu nastawieniu cwiczenia te NIE BOLA!! Szkoda, ze
      rehabilitant nie wyjasnil Ci wszystkiego bo zrozumienie dzialania tej metody
      bardzo ulatwia wykonywanie cwiczen w domu. Ja cwiczylam odkad corka skonczyla 3
      tygodnie do konca 4 miesiaca, plakalysmy czesto obie ale metoda bardzo szybko
      zadzialala, natomiast synek cwiczony teraz Bobathem darl sie przy tym bardziej
      niz corka przy Vojcie i u niego cwiczenia NIC nie daly.
      • myszboz Re: Co to za metoda? 22.09.09, 12:37
        Tak jak wszędzie...wszystko zależy od zainteresowanych stron, a więc od dziecka
        i rehabilitanta. Faktem jednak jest, że Vojta jest dla dziecka metodą bardziej
        dyskomfortową. Jestem rehabilitantką:)
        • rupiowa Re: Co to za metoda? 22.09.09, 16:18
          troche to ciezka sytuacja z tymi rehabilitacjami bo wiadomo ze dla dziecka chce
          sie najlepiej a obie metody sa skuteczne, obie maja plusy i minusy i ciezko jest
          wybrac ta "lepsza". Przy corce nawet chwili sie na zastanawialam bo ona miala
          powazne napiecie, natomiast syn byl tylko lekko napiety i myslalam ze Bobath nam
          rozwiaze problem. Okazuje sie, ze nie. Nie probowalam Vojty u niego i mysle ze
          nie bylo sensu, ale wez tu czlowieku znajdz zloty srodek na rehabilitacje :)
    • gucia101 Re: Co to za metoda? 22.09.09, 12:20
      Witam.Mój pierwszy synek usiadł sam w wieku 10 miesiecy.Teraz ma 3 latka i biega ,skacze .Drugi synek usiadł 2 miesiące temu .Teraz ma 9miesięcy.Myślę ze jeśli niemacie innych problemów to nic bym nierobiła z tym .Przyjdzie moment ze dziecko samo usiądzie ,zaczne biegać.Zawsze mozesz udać sie do innego lekarza i zobaczyc co powie.POZDRAWIAM SERDECZNIE
Pełna wersja