leomonika
22.09.09, 12:26
Witam sedecznie. Moja córeczka kończy właśnie 7- miesięcy. Od około
dwóch tygodni raczkuje (dośc niepewnie i nieporadnie) a od tygodnia
siedzi już prosto i wstaje na nogi przy meblach, w łóżeczku, w
kojcu. Trochę się tym martwię bo wiem, że to za wcześnie. Jednak to
wszystko potoczyło się u niej lawinowo. W ciągu kilku dni nauczyła
się tego wszystkiego sama. My nigdy jej do tego nie prowokowaliśmy i
nie pomagaliśmy. Obawiam się czy nie ucierpią na tym jej nóżki lub
bioderka.
Jednocześnie zaczęła kilkakrotnie budzić się w nocy i trzeba ją
wtedy przytulić, ululać lub nakarmić. W ogóle zasypianie stało się
koszmarem (i te w dzień i wieczorem). Córka za nic w świecie nie
chce zasnąć aż doprowadzi się do stanu skrajnego wyczerpania i
zasypia z płaczem. Staramy się usypiać ją wcześniej ale nic to nie
pomaga. Dodam, że od około 2 miesiąca przesypiała noce bez żadnych
problemów, zasypiała w swoim łóżeczku i było okej. Około 6 -miesięca
życia zaczęły się te problemy. Może jest to związane z tak
intensywnym rozwojem i wzrostem?
Bardzo proszę o poradę w kwestii zagrożenia tak wczesnym wstawaniem
na nogi i jej zachowania.
Pozdrawiam. Monika