Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK

30.11.09, 18:44
Glowny problem to krecz szyi mojej 3 misiecznej coreczki. Drugi problem to
zwodzenie przez tutejszych GP-lekarzy rodzinnych. U mnie krecz szyi nie zostal
do konca wyleczony i jako 12 latka dostalam skierowanie na operacje kregoslupa
lecz mama sie nie zgodzila i rehabilitowala mnie. U coreczki ja zauwazylam w 3
tygodniu zycia ale lekarz powiedzial,ze stopniowo ona zacznie sie w odwrotna
strone niz lewa patrzyc. Teraz ma 3 miesiace i glwke bardzo skloniona ku
lewemu ramieniu. Caly czas lekarze GP odmawiaja specjalisty. Czy ktos z
Panstwa moze mnei poistruowac jak cwiczyc metoda Vojty?Gotowa jestem zadzwonic
jesli mi podacie numer telefonu.To lepsze niz sie rozpisac na ten temat. Znam
zasady.Chce tylko wiedziec jakich cwiczen zastosowac. Poprosze o pomoc!
    • madziulec Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 30.11.09, 19:14
      To dziwne czego oczekujesz.

      Jak mozna chciec, by ktos (kto nie ma pojecia o rehabilitacji) gadal Ci przez
      telefon o SPECJALISTYCZNEJ rehabilitacji dziecka.
      Rehabilitacji, ktora wymaga wczesniejszego zdiagnozowania dziecka...


      Poza tym, aby byc terapeuta Vojty nie wystarczy popisac sobie na forum. Chyba,
      ze chcesz, by Twoje dziecko zostalo kaleka.
      • dcollie Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 01.12.09, 10:00
        Jaka Ty jestes przychylna i sympatyczna. W dodatku dobor slow masz rownie na
        poziomie. Bardzo za tym tesknie! Dziekuje za wsparcie - powodzenia.
        • madziulec Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 01.12.09, 13:16
          Nie musze byc przychylna.

          Nie diagnozuje Twojego dziecka na podstawie WYIMAGINOWANYCH objawow, bez
          lekarskiego wsparcia tylko na podstawie Twojego stwierdzenia, ze dziecko ma
          krecz szyi.

          Patrzac jednak na najprostsze pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C4%99cz_szyi
          gratuluje RENTGENA w oczach ;)))
          I leczenia dziecka po to, by mu zrobic krzywde.

          Pozostalym, ktorzy doradzaja matce, doszukujacej sie problewmow - bezkrytycyzmu...
          • dcollie Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 01.12.09, 14:59
            madziulec napisała:

            > Nie musze byc przychylna.
            >
            > Nie diagnozuje Twojego dziecka na podstawie WYIMAGINOWANYCH objawow, bez
            > lekarskiego wsparcia tylko na podstawie Twojego stwierdzenia, ze dziecko ma
            > krecz szyi.
            >
            > Patrzac jednak na najprostsze pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C4%99cz_szyi
            > gratuluje RENTGENA w oczach ;)))
            > I leczenia dziecka po to, by mu zrobic krzywde.
            >
            > Pozostalym, ktorzy doradzaja matce, doszukujacej sie problewmow - bezkrytycyzmu
            > ...

            A ja nie oczekuje pomocy od Ciebie. Juz Ci podziekowalam, grzecznie. Jesli Ci
            sie nudzi to wiesz co robic. Drecz innych na forum tak jak juz to w przeszlosci
            robilas. No i baw sie dobrze! Ha, ha!
    • amb25 Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 01.12.09, 10:10
      Co do cwiczen Ci nei poradze.
      Mojemu maluszkowi lekarz zalecil abym po prostu przekladala go w
      lozeczku na druga strone w lozeczku. On mial ciagle glowe skrecona w
      prawo, w strone okna. Wiec przekladalam go co pare dni tak, zby
      glowe mial raz zwrocona w prawo a raz w lewo. W praktyce po prostu
      przenosilam poduszke z "glowy" w "nogi". I pomoglo po jakims czasie
      wszystko wrocilo do normy. Tylko on mial ok 1 mies kiedy
      zauwazylismy problem.
      • dcollie Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 01.12.09, 10:56
        Bardzo Ci dziekuje. Myslalam o tym ale skoro lekarz Ci tak poradzil, to mialam
        dobry pomysl. Sprobuje tej metody. Na prawde jestem Ci bardzo wdzieczna za rade!
        Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Maluszka.
    • marzena604 Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 01.12.09, 11:38
      Możesz też ogólnie, nie tylko w łóżeczku ukierunkować dziecko na drugą
      stronę: podchodź do dziecka z prawej strony, podawaj mu zabawki z
      prawej strony, jak kładziesz na brzuszku, to siedź po prawej stronie.
      Może coś takiego pomoże.
      Wszystkiego dobrego :)
      • dcollie Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 01.12.09, 15:06
        Dzieki Marzenko. Mam nadzieje,ze to pomoze.Wszystkiego dobrego i dziekuje za
        poswiecenie czasu na moim temacie.
    • dcollie Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 02.12.09, 14:33
      Dziewczyny! Nie moge uwierzyc!U nas w przychodni zatrudnili Niemca, ktory bez
      problemu dzisiaj stwierdzil krecz szyi i wypisal skierowanie do rehebilitanta.
      To cud! Wreszcie bede mogla rozpoczac jakas gimnastyke dla corci.Krecz jest
      minimaly no ale zawsze to cos.Tu juz wyczytalam,ze nie praktykuja Vojty a jak
      zaczelam robic redresje 2 tygodnie temu i spiewalam przy tym, nic ja to nie
      bolalo bo sie nie napinala.Na szczescie wiem wszystko o tej redresji bo synek
      tez mial krecz (11 latek teraz).Tak sie ciesze.Dziekuje Wam za rady o ustawianiu
      zabawek i pozycji corci. Powodzenia dla Was,pa
    • kozak_apj Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 02.12.09, 21:00
      zmierzyliśmy sie z podobnym problemem, teraz mała ma juz 1,5 roku,
      raczej wszystko jest ok
      po urodzeniu cały czas spała na jednej stronie, zaczelismy cos
      zauważać jak już było widać bardzo widocznie spłaszczenie główy, na
      to pediatra, ze źle układamy dziecko, etc. Przerobiliśmy podkłądki,
      wymuszanie drugiej strony, worki z grochu..etc.
      W końcu stwierdziliśmy, że pójdziemy do innego lekarza, od razu
      zauważył problem (moze dlatego że zrobił wywiad)
      było podejrzenie kręcza szyi, ale badanie USG to wykluczylo, wg
      mojej wiedzy krecze oznacza jakąś nieprawidłowość ukształtowania
      mięśni i nawet chyba trzeba to operować.
      w każdym razie u nas okazało sie że to jednak asymetria ułożeniowa
      (z łona matki) no i od 4 mca zaczęliśmy rehabilitacje. 4 razy w
      tygodniu chodziłam na ćwiczenia, plus w domu ćwiczenia, właściwe
      trzymanie, pielegnacja, etc.
      zewnetrznie bylo to widoczne w ten sposob ze mala krzywo trzymała
      główke, skończyliśmy ćwiczyć jak miala około roku, bo juz ciężko
      bylo na niej wymusić ćwiczenia dające wartość dodaną.
      Córcia strasznie znosiła te ćwiczenia, krzyczała, płakała, na sam
      widok Pani juz uciekała.
      Ale nie mieliśmy wyjścia, trzeba ćwiczyć, i co ważne, trzeba to
      zacząć jak najwcześniej, jak mówiła nasza Pani do czasu jak sie
      zpionizuje, no i tak w sumie u nas bylo, potem trudno juz wymusić na
      takim maluchu właściwe ćwiczenia.
      Życzę wytrwałości i pozytywnego myślenia, to bardzo ważne.
      trzymam kciuki
      pa
      • whisky7 Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 03.12.09, 14:10
        hehe.. Mam nadzieję, że nie wszyscy rehabilitanci przejawiają taką wredotę jak
        "madziulec". Od razu widać, że to przedstawicielka polskiej służby zdrowia-
        praca "za karę" !!
        • dcollie Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 03.12.09, 17:54
          whisky7 napisała:

          > hehe.. Mam nadzieję, że nie wszyscy rehabilitanci przejawiają taką wredotę jak
          > "madziulec". Od razu widać, że to przedstawicielka polskiej służby zdrowia-
          > praca "za karę" !!

          Whisky 7! Calkowicie sie z Toba zgadzam, tylko slow mi brakowalo i nie
          wiedzialam jak to ujac. Myslisz, ze to Pani rehabilitant? Wiesz co, nie wpadlam
          na to ale masz racje! Co za wyczucie.


          K
        • madziulec Re: Krecz szyi, niechec postawienia diagnozy w UK 03.12.09, 19:03
          No coz ;)))

          Niejaka madziulec nigdy nie pracowala w polskiej sluzbie zdrowia. Co wiecej -
          nei pracowala w ZADNEJ sluzbie zdrowia.

          Za to od 5 lat pomaga innym rodzicom prowadzac jakies tam forum o chorobach i
          wadach ukladu moczowego, pewnie nie slyszalas, bo nie masz takich problemow z
          dzieckiem. Ta o to "beznadziejna" madziulec, majaca wyksztalcenie .. ekonomiczne
          posiada strone majaca odnosniki z wikipedii, pisze medyczne artykuly...

          I jest daleka od wydawania diagnoz na podstawie ... opisu na forum ;)
          I tym bardziej jest daleka od LECZENAI na podstawie diagnozy opisanej przez
          matke na forum ;)


          Ale skoro mamuska musi sie dowartosciowac - voila ;) Przeciez nie moge jej tego
          zabronic ;)
          Przeciez jest tak fatalnie w UK, beznadziejna sluba zdrowia i w ogole. Problem,
          ze nikt tam jej nie kazde siedziec, leczyc dziecka i tak dalej.

          heh ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja