bobusie
09.12.09, 22:27
|
Dzień dobry. Mój 3,5 letni synek od końca sierpnia ma ciągle zatkany nos, nie
jest to katar, tylko coś jak obrzęk u nasady nosa oddycha przez usta, chrapie
w nocy. Przez dwa miesiące brał flixonase i claritinę, bo podejrzewano alergię
na roztocza. testy z krwi i skórne (podstawowe i pokarmowe wykluczyły
alergię), trzeci migdał w normie (potwierdzone przez 2 laryngologów). Nos
udrożnił się dopiero w listopadzie po kroplach sinupret,podawałam je tylko 4
dni, niestety mały dostaje po nich wysypki (czerwone, swędzące placki na
plecach i brzuchu). Problem znów wrócił w poniedziałek - zatkany nos,
chrapanie i męczarnia w nocy. Cały czas nawilżamy mieszkanie, dostaje do nosa
wodę morską. Jak dotąd ani pediatrzy, ani alergolog, ani laryngolog nie podali
przyczyny tego obrzęku, nie wiem co dalej robić, do jakiego lekarza się
jeszcze udać. Dodam, że syn jest od listopada na ribomunylu, często łapie
zapalenie gardła (lipiec, sierpień, wrzesień antybiotyk sumamed - zapalenie
gardła i angina, klacid - październik i krtań. Przy tym nosie bardzo często
też zdarza się, że mały kaszle (przez miesiąc brał singular - kaszlał mniej,
ale nos nadal zatkany). Proszę o pomoc i radę!