pantera2008
26.12.09, 20:29
Mój synek (10 miesiecy, 9600 kg, caly czas piers na żądanie) kaszle (mokry
kszel) juz miesiąc i kicha. Katar - przezroczysty, nie ma zatkanego nosa. 3
razy osłuchiwała go Pani doktor, nie ma nic w oskrzekach ani w plucach ani w
uszach, najpierw dostał mucosolvan, potem pulneo, teraz inhalacje (pumicort,
sol fizjologiczna) i clemastinum i dotakowo cebion.Juz bardzo długo nie był na
spacerze, bo albo wielki mróz, albo deszcz i wiatr, ciągle coś.
Przez 2 tygodnie mial zerowy aptetyt, teraz od 2 tygodni je swietnie.
Kaszel jest mokry, brzydki, ja go nazywam "gruzliczy", kaszle duzo razy na raz
(takie salwy kaszlu) ale nie bardzo czesto.
Co robic?
Czekac az przejdzie?
to juz bardzo dlugo, ale nie mial nie razu goraczki, wiec nie ma podstaw do
dania antybiotyku.
Prosze o radę.