Moje niedożywione niejadki 4 i 7 lat

19.01.10, 16:08
Moje dzieci są bardzo wybiórcze jeśli chodzi o jedzenie - moim
zdaniem jedzą zbyt mało oraz wogóle prawie nie jedzą warzyw, dan
obiadowych, ziemniaków i kasz. Schemat powtarza się u każdego z
nich: do ukończenia 3 roku życia jadły dosłownie wszystko i z
wielkim apetytem..nawet samodzielnie.. a potem klops ! Młodsze
pewnie naśladuje starsze.... Jedzą tylko chleb / bułkę z masłem
(wszystkie wędliny, sery, pasztety bleee), typowo dziecięce platki
słodkie z mlekiem.....Mała wcina nabiał - ser biały, śmietanę i
soute makaron, pierogi bez nadzienia...wszystko co nie smaku.. Mały
natomiast mięso - ale tylko twarde typu schabowy.. i jakieś
niezdrowe tłuste kiełbasy, kaszanki. Zadnej szyneczki.....

Na widok jakiejś zupy (z wyjątkiem może pomidorowej) bledną im
budzie i nie ruszą..... Ziemniaki z sosem - odpadają, wogóle tylko
ziemniak podsamżane a'la frytki.... żadnej zieleniny, surówek....
Tylko ogórek kiszony obrany ze skóry...

Owoce - tylko kiwi osypane cukrem, jabłka, gruszki, wionogrona... no
i owoce sezonowe polskie (śliwki, truskawki etc. Inne typu banany,
mandarynki... bleeee

A warzyw to tylko te ogórki....

Są chudzi, chorują.. w normie, tak jak inne dzieci, ale ja mam
wrażenie, że sa bladzi... niedożywieni, choć badania krwi w normie.

Nie mam pomysłu jak ich zachęcić... do nowych smaków...do jedzenia
obiadów, warzyw.....
    • ewik35 Re: Moje niedożywione niejadki 4 i 7 lat 19.01.10, 16:12
      I jeszcze chce dodać - jedzą bardzo mało, np. 7 latka je z 10 łyżek
      zupy maksymalnie (pomidorowa, rosól), dwa lub trzy małe gryzy mięsa,
      kilka klusek / kilka plastrów ziemniaka...na siłe wciśnięty ogórek
      lub kawałek brokuła (bo to jeszcze jakoś wchodzi) - i to
      cały "obiad".... już najedzona.... Nie daję słodyczy, ciastek
      etc......unikam słodkich napojów....czasem po obiedzie zje kawałek
      czekolady lub ptasie mleczko (uwielbia).....
      • murasaki33 Re: Moje niedożywione niejadki 4 i 7 lat 19.01.10, 18:14
        Najwazniejsze-nie namawiac i nie zmuszac:)
        Poza tym - jesc to samo, co dzieci i razem przy stole, bez TV:)
        Pozwolic, by gotowaly, od razu lepiej smakuje:)))
        Przeglodzic, nie chcesz jesc tego, co dzis na stole-to nie jedz.
        Wprowadzic nowosci, cos atrakcyjnego, jesli nie lubia kaszy to moze
        podac ja ze szpianakiem i ricotta, orzeszkami piniowymi i
        parmezanem. Jak lubia pomidorowa, to moze robic danie typu ragu-duzo
        warzyw w sosie pomidorowym. Jak nie lubi miesa, to zmienic
        schabowego na klopsy z warzywami.
      • 1anyzek Re: Moje niedożywione niejadki 4 i 7 lat 19.01.10, 18:15
        no i co im zrobisz? mój syn zaczął jeść jak miał 5 lat córka
        przestała jak jedzenie przestało być zabawą ok.1,6m dopóki badania
        są ok. karm po te 10 łyżek ale częściej, nic na siłe a jak centyle
        próbowałaś coś na apetyt z apteki( nam nic nie pomagało ale może
        tobie się uda), cierpliwości życzymy, u nas jak dziecko zjadło te 10
        łyżek to był sukces
        • edytataraszkiewicz Re: Moje niedożywione niejadki 4 i 7 lat 19.01.10, 19:59
          To co wypisujesz nie miesci sie w mojej glowie!

          Ty uwazasz,ze malo jedza?
          Moj trzylatek je tylko mleko,danonki,czsami kanapke(jak mi sie uda
          przemycis szynke lub ser to sukces) i rosol.Nic poza tym,zadnych
          warzyw i miesa.

          Ile ja bym dala za 10 lyzek zupy!
    • e-kasia_mm9 Re: Moje niedożywione niejadki 4 i 7 lat 19.01.10, 18:10
      Zamiast zachęcać do jedzenia idź do alergologa i zrób testy alergiczne pokarmowe
      i wziewne. Taka chęć jedzenia tylko niektórych potraw i niechęć do innych zdarza
      się wszystkim alergikom. Alergicy zwykle instynktownie unikają rzeczy, które im
      szkodzą, ale jeśli dzieci dostawały od początku pokarmy, które ich uczulały, to
      mogły się od nich uzależnić(jak palacz od papierosów) i teraz tylko to może im
      smakować, co im szkodzi.
      • anouk.4 Re: Moje niedożywione niejadki 4 i 7 lat 19.01.10, 21:16
        co sprawdza się u nas:
        - dać dziecku wybór- postawić na stole produkty na śniadanie i niech samo zrobi
        sobie kanapkę, i ma wykorzystać co najmniej 3 składniki
        -pomoc przy przygotowywaniu posiłków- podawanie ziemniaków, wrzucanie do zupy
        kostek, warzyw, tarkowanie warzyw, sera, obieranie owoców
        - czasem przydaje się kuszenie "nagrodą"- musi uzbierać odpowiednią ilość
        magnesów (magnes za zjedzoną zupę, czy owoc)- takich na lodówkę. uzbiera np 5
        magnesów to jest nagroda- lizak, jajko niespodzianka itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja