lilac23
02.02.10, 20:50
Jak w temacie - zastanawiam się o czym śiwadczyć moze niestrawione
warzywo. Oprócz tego mój 13m maluszek ma lekko zaczerwienione i
suche policzki, trzeci raz w tym miesiącu jakąś dziwną niewyleczalną
infekcję typu katar cieknący, kazel z suchego w mokry.
ale po koleji opiszę może ktoś mi coś mądrego powie bo ja już nie
mam siły a lekarz rozkłąda ręce.
Pierwza infekcja zaczęła się wymiotami, potem 2 dni biegunka, potem
tydzień luźne stolce ze śluzem.
Druga infekcja zaczęłasię gorączką 39 stopni, crp prawie 90, silny
katar - podany augmentin ze względu na crp.
Trzecia infekcja znów zaczęła się wymiotami, potem katar i kaszel,
potem biegunka 2 dni i te kawałki marchewek w pieluszce. Kontrola w
szpitalu nic nie dała, lekko podwyższone crp.
Ktoś mi sugerował skazę białkową więc odstawiłam jogurty i serki,
jajka też choć mały uwielbia.Następnie odeszły wędliny
(najdelikatniejsze) - bo konserwanty i owoce bo rozluźniają stolce.
W szpitalu zalecili kleik na wodzie, rozcieńczone mleko z kleikiem -
niestety mój mlekoholik takowego nie wypije. Kleikiem się nie
najada. W nocy budzi się z płaczem, krzyczy, wierzga nogami. Zasypia
po wypiciu mleka, wczoraj nawet dwie porcje ok 390ml. szok.
Obiadki - delikatne rosołki, kleik z marchewką i indykiem, słoiczki -
zjada chętnie w coraz większych ilościach. Na podwieczorek kisielek
z jabłka bo biszkopty, jogurty, owoce odeszły. Ja już nie wiem co mu
dawać. Po bebilonie objawy nie nasilają się więc chyba nie na mleko.
Myślałam, że może por go uczula ale zawsze jadł i nic nie było,
lekarz odrzucił tę ewentualność i ta marchewka ??? Mam już totalny
mętlik w głowie. Proszę o mądre rady.