kambium.team
05.02.10, 13:15
Pani Ekspert, Drogie Forumki
Znów uśmiecham się do Was po radę.
Rozszerzam piersiowemu synkowi (4 miesiące) dietę. Najpierw była marchewka (ze
składu słoiczka wychodzi na to że z ryżem), potem podałam marchewką z
ziemniaczkami i w ramach wprowadzania glutenu dodałam do niej 2 łyżeczki kaszy
mannej (Bobovita, Pyszne śniadanko. Mleczna kasza manna 3 owoce - jabłko,
gruszka, banan od 6 miesiąca). Syn nie jest uczulony na mleko krowie (od 2
miesięcy piję sama mleko UHT i synek nie ma żadnych objawów alergii). Na
twarzy synka pojawiły się po południu skupiska małych czerwonych krostek.
Pierwsza moja myśl - alergia! Na gluten, albo na ziemniaki. A może na te
nieszczęsne owoce z kaszki. Ale ziemniaki i uczulenie? Czy taka mała ilość
proszku owocowego w kaszce może uczulać? Doszłam do wniosku, że nie. Pięć
sekund później byłam już przekonana, że to gluten. Wątpliwości przyszły po
kilku godzinach. Krostki na twarzy znajdują się tylko na brodzie i od kącików
ust w dół - czyli w miejscach z których podczas karmienia synka
"zeskrobywałam" łyżeczką wyciekające z buzi jedzenie. Nigdzie więcej na ciele
żadnych zmian nie zauważyłam. Krostki wieczorem zaczęły blednąć - w słabym
świetle wcale nie było ich widać. Postanowiłam zaryzykować i kolejnego dnia
podałam synkowi dokładnie taki sam zestaw jedzenia jak w dniu poprzednim - tym
razem uważałam aby nie skrobać łyżeczką po twarzy, tylko w trakcie jedzenia
wycierałam buzię mokrymi wacikami a po jedzeniu dokładnie umyłam. Krostki
nadal są tam gdzie były, ale ich ilość się nie zwiększa, a w ciągu dnia raz są
bardziej widoczne, a raz jakby bledną. Dziś po raz trzeci podałam dokładnie
takie samo jedzenie i krostek nie przybywa.
Teraz mój problem: czy to jednak może być alergia? Czy jeśli byłaby to alergia
to przy podaniu kolejnej dawki alergenu zmiany na skórze by się powiększały,
zmieniały miejsce, byłoby ich coraz więcej?
Syn bardzo intensywnie się ślini, czy może takie czerwone krostki mogą być
wynikiem tarcia wilgotnego ubranka o brodę, pocierania pieluszką tetrową,
skrobania łyżeczką itp.?
Przeczytałam, że dawki ekspozycyjne glutenu trzeba podawać codziennie przez
dwa miesiące, więc jeśli to nie alergia to nie chciałam przerywać? A jeśli to
jednak jest alergia na gluten, to co może się stać jeśli ja mu codziennie ten
gluten podaję?
Doradźcie proszę.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.