mimoooza
09.02.10, 01:42
Słyszałam kiedyś, że dzieciom bodaj do skończenia 3 lat nie powinno
dawać się do jedzenia całych ziaren grochu czy fasoli (oczywiście
ugotowanych ;) ), rodzynek itp. Do tej pory (Córcia ma 12,5 mca)
rozgniatam ziarenka, przynajmniej trochę, mimo że Mała z wolałaby
chyba nierozgnieciony groszek pałaszować. Czy faktycznie ryzyko
zakrztuszenia takimi pokarmami jest większe niż np. kawałkami
brokuła, marchewki czy mięsa i niedawanie ich Maluchom jest
uzasadnione? A jeśli tak, jakich jeszcze innych pokarmów tego typu
należy unikać?
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź!